n_y_new
23.01.11, 14:46
Mam problem z chłopakiem. A może ze mną samą. Sama nie wiem. Powiedzcie o o tym sądzicie, czy to ja jestem dziwna, czy ktoś inny. Nie jestem w stanie zdecydować się na ten "pierwszy raz". Po prostu uważam, że to za wcześnie, nie wiem... mam chyba jakąś obsesję na ten temat. Kocham mojego M, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości, ale... czasami sobie myślę że może kiedys to on mnie rzuci. I dla następnego chłopaka, czy może będzie to coś więcej niż zwykły związek, że będe dla niego po prostu nieczyta. Używana. Obecny partner jest dla mnie czuły, nawet nie nalega tak bardzo. Tylko trochę. I widzę ze to dla niego ważne, że on by już chciał...(zaznaczam, on miał już partnerkę seksualną, ale zerwali). Oboje mamy po 18 lat. Wiem bardziej z nas dorośli niż dzieci, ale jednak nadal jestem nastolatką, i nie czuję się do "tego" dorosła. Chociaż czasami czuję podniecenie, np gdy się calujemy. Czasami bym chciałą dać się ponieść emocjom i przestać ciągle na ten temat myslec, wyłączyć mózg, ale nie potrafię... On czasami robi się niecierpliwy... wiem że naprawdę ma ochotę, ale zawsze potrafi się opanować. Nie chcę go krzywdzić. Czasami jednak mam wrażenie, ze delikatnymi (tak tak) naleganiami, to on mnie robi. Czy jest to coś "nieczystego"?! Wiem że nie, ze to normalna ludzka rzecz. I nie byłam wychowywana w żadnej restrykcyjnej mega katolickiejrodzinie! Zeby ktos nie pisał. Sama sobie to wcisnęłam w myśli.