piotr_57
26.01.11, 11:09
Zainspirowany wątkiem guinevere.5 proszącej o rade w sprawie obiadu fundowanego przez rodziców, chciałbym zapytać czy też macie takie problemy.
Pytam dlatego, ze ja takich problemów nie mam i nigdy nie miałem.
Mam ściśle zhierarchiwizowany system wartościujący ludzi, relacje miedzy nimi, relacje miedzy nimi a mną, stosunek do poszczególnych sytuacji i nie muszę się zastanawiać w sprawach jednostkowych. To coś na kształt tabelki w ekselu, lub prościej, tabliczki mnożenia. Patrzysz w odpowiednia rubrykę i wiesz jak się zachować. Oczywiście każdy może sobie sam ułożyć odpowiednia tabelkę, ja podam swoja dla przykładu.
1. Żona, później długo, długo nic i ...
2. Dzieci później długo, długo nic i ...
3. Mama później długo, długo nic i ...
4. Przyjaciele później długo, długo nic i ...
5. Reszta rodziny, ale tylko ta z którą nie mam na pieńku później długo, długo nic i ...
6. Znajomi później długo, długo nic i ...
7. Reszta ludzkości.
Duże odstępy pomiędzy poszczególnymi grupami powodują, że nigdy nie mam wątpliwości kto przed kim stoi.
Mój system wartości jest znany rodzinie, przyjaciołom, znajomym. A to powoduje, że nikt nawet nie próbuje wtrybić" się w nieswoje miejsce.
To ogromnie ułatwia życie. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić ciągłych rozterek kto, z kim, gdzie, kiedy, po co, na co i dlaczego?