Miłość zna odległość?

28.01.11, 13:45
Czy miłość nie zna odległości?
Jaka odległość jest do zaakceptowania? Jaką można rozważać? A ile km przekreśla szanse na związek?

Nasi rodzice nie mieli takich możliwości w miarę wygodnego i szybkiego podróżowania jak my dzisiaj mamy, a jednak pokonywali jakieś tam odległości.
Jeden z badaczy PRL-u uznał, że wówczas mimo wielu niedogodności ludzie jechali na drugi koniec Polski z całą rodziną na imieniny cioci Zosi. Dzisiaj stanowi dla nas barierę czasem nie do pokonania 100km czyli jakaś godzina jazdy samochodem.

Aż tacy wygodni czy leniwi jesteśmy?;)
Soul się wyzewnętrznił, że dla żadnej baby nie będzie jeździł dalej niż 50km (autostradą 100km).
    • zloty.strzal Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:47
      Związki na odległość są dla masochistów.

      50 km to niezła granica;]
      • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:50
        Nim dojdzie do związku to mija jakiś czas. Poza tym zawsze można się przeprowadzić. ;)
        • masher Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:59
          czemu to facet ma jezdzic i sie przeprowadzac? i gdzie sie przeprowadzac? czemu nie maja jezdzic obie strony i spotykac sie w polowie drogi? :D zeby bylo ciekawiej moga sobie wyznaczac na mapie rozne miejsca spotkania i troche przy okazji pozwiedzac razem ciekawych miejsc :P
          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:01
            Czemu zakładasz, że ja zakładam, że to facet ma jeździć i się przeprowadzać? O płci słowa nie napisałam.;)
            • masher Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:04
              a bo sie przed chwila obudzilem :P nie napisalas tez czy ma owa babeczka wygodna kanape aby mozna w razie potrzeby przekimac w drugim pokoju. a to wazne jesli czlowiek jedzie na drugi koniec kraju i nie ma sily szukac hotelu o 4 nad ranem :P
              • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:07
                To już kwestia szczegółów. Czy śpisz na kanapie czy z nią czy jak. Chodzi mi w ogóle o niechęć do takich podróży. Km i nie ma zmiłuj: nie jadę, mimo że tak gdzieś mieszka ktoś fajny. Niektórzy nawet próby nie podejmują. Nie rozumiem.;)
                • masher Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:23
                  a bo to trzeba miec zachete, kazdy ma inny cennik kursowy. jeden szaleniec pojedzie nawet na drugi koniec swiata aby zjesc sniadanie i wrocic, innego wolami nie zaciagniesz nawet do kina za rogiem ;) innym jeszcze mozna dawac biszkopta i nie chca, po miesiacu sami szukaja takiego bo wysiedziec nie moga ;) jak widzisz ludzie roznie maja, trzeba dawac im szanse i czekac cierpliwie
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:25
                  Może to nie chodzi tylko o związki, tylko ogólnie o entuzjazm i chęć do życia. Jedni są do wszystkiego nastawieni na tak, a inni gnuśni i leniwi.

                  Tak jak pisze Masher - niektórych nawet do kina nie zaciągniesz.
                  • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:27
                    Możliwe. Siądą i nie ruszą się. Jak ten Mahomet od tej góry.:>
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:31

                      menk.a napisała:

                      > Możliwe. Siądą i nie ruszą się. Jak ten Mahomet od tej góry.:>

                      Podejrzewam że nawet gdyby ta góra do nich przyjechała (w tym momencie nieistotne czy góra to facet czy kobieta), to też byłby problem bo w głowie mieliby obraz ewentualnych przyszłych trudności i niedogodności.
                      • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:36
                        O tak. To na bank.
                    • masher Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:33
                      moze i do gory ale tylko po plaskim :P
                      • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:35
                        masher napisał:

                        > moze i do gory ale tylko po plaskim :P

                        Oj, oj, oj, w Alpach byłam? Byłam. Liczy się.:P
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:36

                          >
                          > Oj, oj, oj, w Alpach byłam? Byłam. Liczy się.:P

                          Wyciągi Cię ciągły. Nie liczy się
                          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:37
                            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                            >
                            > >
                            > > Oj, oj, oj, w Alpach byłam? Byłam. Liczy się.:P
                            >
                            > Wyciągi Cię ciągły. Nie liczy się

                            Pod górę jeszcze nie umiem wjeżdżać.:D
                            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:40

                              > Pod górę jeszcze nie umiem wjeżdżać.:D

                              Pod górę się włazi.

                              Właśnie - tego nie wzięliśmy pod uwagę - nie tylko różnica odległości ale i wysokości może być istotna :D
                              • masher Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:43
                                jak nie na dwoch to na czterech :D w ostatecznosci trzeba znalesc barana

                                no tak, wysokosc moze byc czynnikiem decydujacym, niektorzy tylko po plaskim chodza :D ok juz nie bede :D
                        • masher Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:37
                          jak koleja albo tez po plaskim to nie :P
                          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:42
                            Tam zdecydowanie płasko nie było. ;)
        • grassant Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:02
          menk.a napisała:

          > Nim dojdzie do związku to mija jakiś czas. Poza tym zawsze można się przeprowadzić. ;)

          np. z W-wy do Mińska MAz.
          • zloty.strzal Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 18:09
            Ej! Ja mam chłopaka z MM.
    • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:48
      No bo stare porzekadlo prawi:"Wrogow szukaj daleko, przyjaciol blisko"
      • mozambique Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:49
        mój ojciec na randke z moja mamą chadzał PIESZO 17 km

        w tymrroku mają 40 rocznice ślubu

        daleko ? bilsko ?
        • mozambique Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:51
          a w sumie nei odleglsoc istotnta tylko jak czesto spedzacie czas razem , jak czestro sie widujecie i co z tymi dniami keidy sie nie widujecie
          • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:52
            wiec wlasnie ja zakladam 1 godzine max na podroz.
            • joshuatree78 Re: Miłość zna odległość? 29.01.11, 01:46
              soulshunter napisał:

              > wiec wlasnie ja zakladam 1 godzine max na podroz.

              kto nie przezyl ten nie wie!godzina to i tak czasem jest za duzo!bo sa sprawy, kiedy potrzebujesz, zeby on(a) byla natychmiast-wiem o czym mowie.
              co bylo kiedys - a propos naszych rodzicow etc. nie pisze sie rejestr!
          • zloty.strzal Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:52
            Aaaaameeen:D
        • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:52
          mozambique napisała:

          > mój ojciec na randke z moja mamą chadzał PIESZO 17 km
          >
          > w tymrroku mają 40 rocznice ślubu
          >
          > daleko ? bilsko ?

          Mo proszę.
          A tu godzina jazdy i... za daleko.
    • pompeja Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:55
      Uważam, że miłość nie zna odległości, jednak rozsądek już tak.
      • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:03
        pompeja napisała:

        > Uważam, że miłość nie zna odległości, jednak rozsądek już tak.

        Zatem co Ci podpowiada rozsądek, droga Pompo?:>
        • pompeja Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:05
          Mój rozsądek rzecze: tego kwiatu to pół światu, najciemniej pod latarnią i cudze chwalicie, swego nie znacie :)
          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:09
            Czyli jednak. :> Wygarnę Ci jednak i spytam wrednie: gdzie znalazłaś siostrę? No gdzie? Ile km od Ciebie? Ha? I co? Łyso Ci teraz?:>
            • pompeja Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:11
              No tak <chowa łeb w golfie> :) Przyznałaś, że mnie kochasz, omatko! :)

              Odnosiłam się jednak do stałego życia na odległość, ponieważ nie uznaję miłości po kilku spotkaniach. Ja to bym się przeniosła do mężczyzny, gdyby On nie miał takiej możliwości. Rozsądek i ekonomia :)
              • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:14
                Pompka, nie mówię o związku na odległość. W tej kwestii uważam, że takie życie w podróży musi mieć ścisłe granice czasowe.
                Mówię o tym, że ludzie nie skreślali jakiejś znajomości tylko dlatego, że panna czy kawaler czy ktoś nie mieszkał po sąsiedzku.;)
                • pompeja Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:19
                  No to masz prawdę, miłość nie zna granic czy odległości. Jednak to serio musi być mocne, by człowiek ze swymi ułomnościami mógł wytrwać w zdobywaniu kogoś. Często dochodzą ograniczenia czasowe i finansowe, by takie podróże odbywać, co niestety uniemożliwia związanie się z kimś.
          • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:09
            i ze trawa po drugiej stronie łąki jest zawsze bardziej zielona
            • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:12
              soulshunter napisał:

              > i ze trawa po drugiej stronie łąki jest zawsze bardziej zielona

              Kurcze, gadacie jak Kombinerki: bo ktoś ma włoski paszport. A w (_._)ie z paszportem.
              Nie chodzi o egzotykę innego miasta. Bo ktoś może mieszkać na wsi.:|
              • pompeja Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:21
                Ja to se wzięła takiego ze wsi, no kurde 35km ode mnie się wylęgał ;) Mimo to to On mi zawsze gada: Hej malutka co się smucisz? Ze wsi jesteś, na wieś wrócisz. - bo to niby On mnie ze wsi wziął :D
            • pompeja Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:12
              No ja raczej znam: jest trawa na boisku - można grać :D
    • wicehrabia.julian Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:55
      menk.a napisała:

      > Soul się wyzewnętrznił, że dla żadnej baby nie będzie jeździł dalej niż 50km (a
      > utostradą 100km).

      nic dziwnego, nie ma samochodu i pieniędzy na bilety :)

      co do meritum: to też zależy :)
      • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:58
        wicehrabia.julian napisał:

        > menk.a napisała:
        >
        > > Soul się wyzewnętrznił, że dla żadnej baby nie będzie jeździł dalej niż 5
        > 0km (a
        > > utostradą 100km).
        >
        > nic dziwnego, nie ma samochodu i pieniędzy na bilety :)
        >
        > co do meritum: to też zależy :)
        >

        Hrabia, masz kasę na bilety i auto. Od czego więc zależy? Panna Ci odpowiada więc...? Km wszystko przekreślą?;)
        • wicehrabia.julian Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:07
          menk.a napisała:

          > Hrabia, masz kasę na bilety i auto. Od czego więc zależy? Panna Ci odpowiada wi
          > ęc...? Km wszystko przekreślą?;)

          nie przekreślą, najwyżej utrudnią - to nie powinno być liczone ile km tylko jaki czas dojazdu - np do Wwy z kr samolot leci 40 min :)
          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:10
            A pociąg 2.5 godz. Ani to poświęcenie, ani specjalna mordęga. Ot książkę można poczytać.;)
          • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:10
            to se jeszcze dojedz wicus z Balic do Huty np.
            • wicehrabia.julian Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:12
              soulshunter napisał:

              > to se jeszcze dojedz wicus z Balic do Huty np.

              nie mieszkam w Hucie, a szynobus z dworca jedzie 15 min, samolotem w sumei jakieś 2 h z odprawami i lotniskiem, pociągów już nie lubię

              samochodem jak się bardzo sprężyć 2.30, ale trzeba dymać bez patrzenia na fotoradary i to strach po prostu
              • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:15
                a w dupe z fotoradarami. Zakladasz lipna rejestracje z przodu i ci moga skoczyc.
                • wicehrabia.julian Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:27
                  soulshunter napisał:

                  > a w dupe z fotoradarami. Zakladasz lipna rejestracje z przodu i ci moga skoczyc
                  > .

                  widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz, zrób tak i daj się złapać a zobaczysz :)
    • masher Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:56
      bo ludzkosc ma z dekady na dekade ciezsze tylki.
      ile? tyle aby obiad zamowiony nie wystygl, mozna bylo pobzykac pol nocy przespac sie i wrocic na sniadanie :D chyba ze okresowo cyklicznie dluzsze wyjazdy to wtedy jakos mozna jeszcze przezyc. cos typowo zarobkowego, gdzie jedno z dwojga jezdzi na kontrakty a drugie siedzi w domu i doglada dzieciarni. wszystko mozna rozwiazac tylko trzeba miec powod do tego ;) bo dla samego spaceru to by raczej sie mi nie chcialo na drugi koniec polski jechac aby pozniej wracac na sniadanie do siebie ;) bez snu i jedzenia zajechalbym sie w tydzien i pozniej to mnie by na intensywnej terapii musiano odwiedzac lol
    • princessjobaggy Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:57
      Nie rozpatrywalabym tego scisle w kategoriach odleglosci, a raczej czasu potrzebnego na dotarcie na miejsce.

      Zylam tak przez prawie 5 lat. Czas samej podrozy: jakies 5 godzin.
      Konkretne granice stawiaja sobie ci, ktorzy nie wiedza co to prawdziwa milosc ;)
      • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:21
        5 godzin robi nawet na mnie wrażenie.;)
    • annjen Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 13:59
      przez trzy lata jeździliśmy do siebie na zmianę prawie codziennie 100 km w jedną stronę. teraz niby mamy wspólny dom, ale on do pracy dojeżdża 70 km, choć ma na miejscu swoje mieszkanie... dziś jest u siebie, a ja U NAS, bo tak nam się poukładały obowiązki, a mnie skręca, żeby wsiąść w auto i do niego pojechać, choć jutro na południe ma być tutaj...
    • bijatyka Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:07
      A to szlema, ten soul. Mnie napisał, że dla mnie na piechotę na Bornholm pójdzie.
      • bijatyka Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:07
        A on z Podhala.
        <nerwy>
        • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:12
          A Tusku obiecal ze podatkow nie podniesie.
          • bijatyka Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:14
            soulshunter napisał:

            > A Tusku obiecal ze podatkow nie podniesie.

            Już się nie gniewam.
            • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:16
              ja za to rondo tez juz nie.
              • bijatyka Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:17
                Strzelmy misia. Miś.
                • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:19
                  misia i karpika.
                  • bijatyka Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:20
                    Nie wiem, jak się strzela karpia. Wiem tylko, co to jest muka.
    • zetka50 Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:11
      Mój dziadek na randkę chodził w laczkach- do sąsiadki :))
      • bijatyka Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:14
        acha
      • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:16
        nie na randke tylko na pieprzenie. To jest roznica.
        • zetka50 Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:19
          no co Ty, przecież kiedyś wszyscy tacy "święci byli" :D
        • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:19
          soulshunter napisał:

          > nie na randke tylko na pieprzenie. To jest roznica.

          Nie. Babcia za dużo p...a, wiec odwiedzał sąsiadkę w laczkach. Jak Kiepski.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:16
      > Aż tacy wygodni czy leniwi jesteśmy?;)
      > Soul się wyzewnętrznił, że dla żadnej baby nie będzie jeździł dalej niż 50km (a
      > utostradą 100km).

      Może tacy samodzielni? Bo ta graniczna odległość wyznacza jednocześnie granicę poświęcenia kosztów/czasu itp aby spotkać się z tą drugą osobą. Jeśli granica jest niższa, to znaczy że coraz mniej tą drugą osobę potrzebujemy.
      • sundry Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:01
        Ja jestem skłonna bardziej potrzebować osoby, która mieszka 3 ulice dalej, niż 300 km;)
    • bijatyka Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:19
      Miłość zna. Podróby miłości - nie.
      • simply_z Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:24
        > Miłość zna. Podróby miłości - nie.
        otóż to ,dobre zdanie ,chyba je sobe zapiszę:)
        • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:25
          przeciez wiadomo ze dzisiaj wszysto to podroby.
          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:31
            soulshunter napisał:

            > przeciez wiadomo ze dzisiaj wszysto to podroby.

            Może chińskie majtki noszę, ale mnie już żadne chińskie rączki nie ulepiły.:>
            • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:43
              a skad wiesz? Bylas ostatnio w Chinach? Moze tam chodza jakies menie hmmmm?
              • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:49
                soulshunter napisał:

                > a skad wiesz? Bylas ostatnio w Chinach? Moze tam chodza jakies menie hmmmm?

                Nie chodzą, bom została stworzona w jednym egzemplarzu, a formę stłukłam. Jestem do bólu niepodrabialna.:P
                • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:51
                  nie znasz determinacji i biegłości małych rączek.
        • bijatyka Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:30
          Zoba, simply, obie myślimy na odwrót. Powinno być:
          Miłość nie zna odległości, a podróby znają.
          Ale wiadomo, o co cho.
          • pompeja Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:34
            No to jak w końcu jest? Ja jestem przy podróby nie znają.
            • pompeja Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:35
              Jesu, znaczy się podróby znają odległość, no! Faktentycznie zawiłe a proste :P
              • bijatyka Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:37
                pompeja napisała:

                > Jesu, znaczy się podróby znają odległość, no! Faktentycznie zawiłe a proste :P

                U Ciebie też piątek ?
                • pompeja Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:59
                  Nooooo :)
    • zetka50 Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:33
      Powinno być tak:
      Miłość zna odległość ale nie zna granic :D
      • masher Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:40
        to tak unijnie troche lol znaczy w ramach EU tak, dalej juz nie? :D
    • lusseiana Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:41
      To wszystko zależy od tego, jak kto się zakochuje. Indywidualna sprawa. Jeśli kogoś szlag jasny trafia na miejscu i po 15 minutach kocha już tę osobę miłością bezbrzeżną i wieczną, to owszem, wiek, odległość, stan cywilny i inne tego typu duperele nie będą miały dla niego absolutnie żadnego znaczenia.

      Jeśli ktoś zakochuje się z randki na randkę, wtedy takie kwestie są dosyć istotne - bo ciężko się zakochiwać w kimś, kogo z racji odległości widzimy raz na miesiąc, albo z powodu przepaści pokoleniowej (np. 25 lat różnicy wieku) nie jesteśmy w stanie się dogadać.

      A tak ogólnie, to w tej kwestii zgadzam się z soulem ;)
      • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:44
        lusseiana napisała:

        > A tak ogólnie, to w tej kwestii zgadzam się z soulem ;)

        Auć no. Kolejna szpila w moje serce.:P
        • wicehrabia.julian Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:47
          menk.a napisała:

          > lusseiana napisała:
          >
          > > A tak ogólnie, to w tej kwestii zgadzam się z soulem ;)
          >
          > Auć no. Kolejna szpila w moje serce.:P

          ale w kim się zakochałaś, że taka się zrobiła afera o tę odległość?
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:49
            wicehrabia.julian napisał:

            > ale w kim się zakochałaś, że taka się zrobiła afera o tę odległość?

            Skąd takie założenie? Może to czysto teoretyczne rozważanie :D

            Menk.a - jak nie chce przyjechać to znaczy że mu nie zależy :D
            • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:53
              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              > Menk.a - jak nie chce przyjechać to znaczy że mu nie zależy :D
              >

              Skłaniam się ku temu wyjaśnieniu.:D
          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:51
            wicehrabia.julian napisał:

            > ale w kim się zakochałaś, że taka się zrobiła afera o tę odległość?
            >

            Jeszcze w nikim, ale mam kilku kandydatów na kandydatów, którzy nie mieszkają po sąsiedzku. Jeden w Szwajcarii i o dziwo nawet bardziej entuzjastycznie nastawiony niż ci, którzy tu na forum boją się tych wspomnianych 100km. :D
            • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:52
              To żadna afera. Ot mnie zainteresowało.:>
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:04
              > Jeszcze w nikim, ale mam kilku kandydatów na kandydatów, którzy nie mieszkają p
              > o sąsiedzku. Jeden w Szwajcarii i o dziwo nawet bardziej entuzjastycznie nastaw
              > iony niż ci, którzy tu na forum boją się tych wspomnianych 100km. :D

              Bo co innego jechać z Genewy do Warszawy czy odwrotnie, a co innego dojeżdżać po pracy z pipidówka dolnego do górnego 100km żeby razem dajmy na to film obejrzeć czy w dalszej perspektywie się poseksić.
              Do pewnej granicy odległość to uciążliwość, powyżej pewnej granicy jest to przygoda i egzotyka. To może tłumaczyć inne nastawienie.

              Załóżmy że facet mieszka w Szczecinie :D Co innego jest pojechać do dziołchy do Berlina a co innego jest pojechać do Koszalina, czy Międzyrzecza, nawet jeśli odległość jest ta sama.
              • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:08
                Seksturystyka to kilka pokoi dalej.:P
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:12

                  menk.a napisała:

                  > Seksturystyka to kilka pokoi dalej.:P

                  Nie chodzi mi o teraz o egzotykę w sensie seksualnym. Tylko o ogół emocji jakie wiążą się z wyjazdem/podróżą i spotkaniem.

                  To tak jak z pracą - dojeżdżam 15 km, da się przeżyć, miałbym dojeżdżać 100km - byłoby bardzo ciężko. Wyjeżdżam 500km, czy lecę samolotem - dochodzi element przygody i nastawienie zmienia się spowrotem na pozytywne.
                  • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:23
                    Wiem, wiem o czym mówisz i to się zgadza.
                    Ale akurat w tym przypadku jestem mniej entuzjastycznie nastawiona niż pan.
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:26

                      menk.a napisała:

                      > Wiem, wiem o czym mówisz i to się zgadza.
                      > Ale akurat w tym przypadku jestem mniej entuzjastycznie nastawiona niż pan.

                      To ja już nie wiem... Się cieszysz, się obawiasz, się wahasz?
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:27

                        >
                        > To ja już nie wiem... Się cieszysz, się obawiasz, się wahasz?

                        A zresztą nieważne, to prywatne pytanie jest a nie forumowe.
                      • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:28
                        Cieszę, ale i zastanawiam... co potem jeśli będzie potem?:>
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:30

                          menk.a napisała:

                          > Cieszę, ale i zastanawiam... co potem jeśli będzie potem?:>

                          Ty się przeprowadzisz, on się przeprowadzi, oboje się przeprowadzicie, albo się rozstaniecie.
                          Widzisz inne opcje?
                          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:31
                            :D
                        • princessjobaggy Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 16:22
                          > Cieszę, ale i zastanawiam... co potem jeśli będzie potem?:>

                          'Nie dziel skory na niedzwiedziu'. Znasz to? :P
                          Po co zaprzatac sobie glowe juz teraz...
        • simply_z Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:48
          zalezy od czlowieka:)
          dla mnie np. 300 km to żadna odległość ale oczywiście nie jestem zwolennikiem utrzymywania takiego związku przez więcej niż rok ,po upływie tego czasu się deklarujemy co robimy dalej.
          ale ja z gatunkow tych ,którzy nie lubią milosci z tej samej wsi czy ulicy;)
          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 14:54
            Oooo Simply, właśnie tak to rozumiem.:):)
          • lusseiana Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:03
            Powiem tak - na obecnym etapie związku, gdyby trzeba było, to te 300 kilometrów też byłoby dla mnie niczym. Pod warunkiem, że to nie tak na stałe, tylko przez określony okres czasu.

            Natomiast w początkowych fazach randkowania, to ja takim "zamorskim panom" od razu dziękowałam ;P
            • simply_z Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:13
              to weźmy pod uwagę taką opcję ,załóżmy ,że mieszkasz w Wawie i odwiedzasz kolezankę we Wroclawiu-jakis weekend.(albo Gdańsk-troche dalej)
              Poznajesz interesującego męzczyznę ,jestescie w kontakcie ,spotykacie sie jeszcze pare razy ,iskrzy i co wtedy?
              rezygnujesz bo ,nie mozesz do niego podjecac nocnym albo tramwajem te 15 min ale musisz telepać się pociagiem pare godzin?
              no to na tej zasadzie ,powinnismy zakreslac cyrklem male koleczko na mapie i nie wychodzic poza jego obreb ....
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:17
                > Poznajesz interesującego męzczyznę ,jestescie w kontakcie ,spotykacie sie jes
                > zcze pare razy ,iskrzy i co wtedy?
                > rezygnujesz bo ,nie mozesz do niego podjecac nocnym albo tramwajem te 15 min al
                > e musisz telepać się pociagiem pare godzin?
                > no to na tej zasadzie ,powinnismy zakreslac cyrklem male koleczko na mapie i n
                > ie wychodzic poza jego obreb ....

                Raczej pojawia się trudność z podsyceniem iskrzenia. Bo co prawda da się od weekendu do weekendu, ale tylko do pewnego momentu.
                • simply_z Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:22
                  ja bym powiedziala ,że wlasnie na odwrot -iskrzenie trwa dłużej ,dlatego ciężko dostrzec wady partnera i z tego względu związek na odległość powinien trwać do jakiegoś momentu .
                • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:30
                  Potem trzeba coś postanowić. Simply pisała o tym gdzieś wyżej.;)
              • lusseiana Re: Miłość zna odległość? 29.01.11, 16:29
                Powiem tak... nie spotykam się z facetami, którzy na codzień nie są w moim zasięgu. Z zasady po prostu nie interesują mnie związki na odległość. Dlatego też nie dochodzi do sytuacji, kiedy zaczyna iskrzyć i zaczyna się mieć dylemat co z tym dalej zrobić.
        • lusseiana Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:03
          Wybacz... nie chciałam :(
          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:10
            Boli nadal. Całuj i dmuchaj.:D
    • bimota Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:00
      Prawdziwa nie, babska tak, Soul widac baba...

      100km czyli jakaś godzina jazdy samocho
      > dem.

      Autostrada, piratko... :P
      • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:06
        bimota napisał:

        > Prawdziwa nie, babska tak, Soul widac baba...
        >

        Dlaczego babska? :>

        > 100km czyli jakaś godzina jazdy samocho
        > > dem.
        >
        > Autostrada, piratko... :P

        130km/h po autostradzie...to żadne piratowanie.:P
        • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:14
          jak ktos kiedys slsznie zauwazyl: "nie sztuką jest jechać 100km/h, ale w ciągu godziny przejechać 100 km."
          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:19
            Mając do dyspozycji autostradę i nawet jadąc prawym pasem, trzeba być dupą, by nie przejechać tych 100km w godzinę...:>
            • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:22
              zapraszm na odcinek Katowice - Krakow :P
              • simply_z Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:23
                bo to jedna z nielicznych autostrad...
                • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:25
                  aha, i doprowadzaja ja do perfekcji taaaaaaaakkkkkkkkkkkk?
                  • simply_z Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:28
                    yessssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssss
              • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:25
                Weź se Soul znajdź pannę przy innym odcinku autostrady. ;p
                • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:26
                  a mogąbyć te przy girekówce?
                  • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:28
                    soulshunter napisał:

                    > a mogąbyć te przy girekówce?

                    Częstuj się Soul, częstuj.:P
                    • soulshunter Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:32
                      bardzo chetnie, bardzo chetnie. Przecież napisane jest ze "Świeżonka"
        • bimota Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:17
          Bo baby wyrachowanie miloscia zowia
          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:27
            bimota napisał:

            > Bo baby wyrachowanie miloscia zowia

            Że niby to baby tak liczą te kilometry??
            • simply_z Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:33
              zadziwiające ,bo przeciez zdaniem bimoty baby się nie kierują logiką.
              jak na moj gust to wlasnie meżczyni nie chca związkow na odleglość.
              • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:36
                simply_z napisała:

                > zadziwiające ,bo przeciez zdaniem bimoty baby się nie kierują logiką.
                > jak na moj gust to wlasnie meżczyni nie chca związkow na odleglość.

                Mam podobne odczucia. Panowie częściej liczą te km i boją tej strasznej niewygody. A bimota ma inną teorie.

                Bimota, do odpowiedzi.
                • mozambique Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:42
                  co do liczenia km- nie ma reguł płciowych

                  znałam takiego co koszt biletu jednorazowego autobusowego 2,5zł wypominał swej wybrance( ze musi do niej dojechac a to tyyyyle kosztuej)

                  a znam tez takeigo co 100km samochodem popyla co łikend z pieśnią na ustach i kosztowne prezęta przywozi

                  wiec nie mozna uogólniać
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:49

                  > Mam podobne odczucia. Panowie częściej liczą te km i boją tej strasznej niewygo
                  > dy. A bimota ma inną teorie.

                  Bo mężczyźni to ponoć ogólnie z większym dystansem do związku podchodzą. Co innego poseksić - to jeszcze mogą podjechać.
                  • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 15:54
                    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                    > Bo mężczyźni to ponoć ogólnie z większym dystansem do związku podchodzą. Co inn
                    > ego poseksić - to jeszcze mogą podjechać.

                    Mamy przechlapane z Wami.
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 16:02

                      > Mamy przechlapane z Wami.

                      Och, to wszystko ewolucja i natura który wymusza odmienne priorytety.

                      Ale swoją drogą do czegoś doszliśmy - ludzie różnie podchodzą do związków na odległość bo w dalszej perspektywie rozwoju związku widzą konieczność przeprowadzki jednego z partnerów.
                      Jeżeli znajdują się w takiej sytuacji że nie jest to dla nich problemem, to będą do ewentualnego związku nastawieni na TAK, jeśli zaś wcale a wcale ruszać się nie chcą, to będą na NIE.
              • bimota Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 19:32
                Bo "to mezczyzna powinien jezdzic do kobiety" i jeszcze prezenty przywozic, do lokali zapraszac czy innych Egiptow...
                • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 21:58
                  bimota napisał:

                  > Bo "to mezczyzna powinien jezdzic do kobiety" i jeszcze prezenty przywozic, do
                  > lokali zapraszac czy innych Egiptow...

                  Bimota, wybieraj fajniejsze dziewczyny.;)
                  • bimota Re: Miłość zna odległość? 29.01.11, 17:09
                    Ciekawe skad...
    • eastern-strix Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 16:21
      No nie wiem...

      Myśmy się nalatali i najeździli tak, że w sumie wyszło półtora równika.... I warto było.

      Jak się spotka właściwą osobę, to się nagle okazuje, że wiele rzeczy można. Ale być może to nie jest dla wszystkich, fakt.
    • cafem Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 16:29
      > Czy miłość nie zna odległości?
      > Jaka odległość jest do zaakceptowania? Jaką można rozważać? A ile km przekreśla
      > szanse na związek

      Wszystko zależy od zaangażowania i od tymczasowości danej sytuacji.

      Mnie i Antonia przez pół roku dzieliło ponad 1000 kilometrów.
      Od czterech miesięcy dzieli kilka centymetrów w jednym łóżku i wciąż jest pięknie:)
      • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 17:36
        Oboje sporo ryzykowaliście, przy czym Ty więcej. Całe swoje życie zmieniłaś. A jak ja widzę niektórym nie chce się nawet spróbować sprawdzić, co by było gdyby. Bo kilkadziesiąt albo kilkaset km.
        • kitek_maly Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 18:40
          Menka, który to??
          Dawaj go tu, to już go tutaj wyprostujemy. ;)
        • bimota Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 19:34
          Bo "niektorzy" znaja baby i wiedza, ze im byle pie... wystarczy do porzucenia "milosci"...
          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 22:19
            bimota napisał:

            > Bo "niektorzy" znaja baby i wiedza, ze im byle pie... wystarczy do porzucenia "
            > milosci"...

            Jaka pierdoła była lepsza od Ciebie, hę?:>
            • bimota Re: Miłość zna odległość? 29.01.11, 12:41
              Zadna, ale baby tego nie wiedza i akurat nie osoby mialem na mysli... :)
              • menk.a Re: Miłość zna odległość? 29.01.11, 12:43
                bimota napisał:

                > Zadna, ale baby tego nie wiedza i akurat nie osoby mialem na mysli... :)

                Znaczy bajki opowiadasz o złych kobietach i dobrych mężczyznach.:)
        • masher Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 20:34
          booooooooooo my nie lubimy sie bawic w gre o nazwie "co by bylo gdyby". u nas jest prosto- albo tak i tak albo nie i mozna wzglednie cos albo nihuhu i nie ma co :D
          • menk.a Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 21:59
            masher napisał:

            > booooooooooo my nie lubimy sie bawic w gre o nazwie "co by bylo gdyby". u nas j
            > est prosto- albo tak i tak albo nie i mozna wzglednie cos albo nihuhu i nie ma
            > co :D

            Tak, tak, Wy od razu wiecie co i jak. Spojrzy taki i przyszłość widzi.;)
            • masher Re: Miłość zna odległość? 29.01.11, 12:37
              bebech zawsze prawde powie :D
    • wredn.a.malpa Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 19:47
      Heheh - pytanie na czasie.

      Wlasnie utknelam na lotnisku (opoznienie glupiego samolotu) lecac do swego lubego.

      Mieszkamy w dwoch roznych krajach - ponad tys km. Co dwa tygodnie widzimy sie na weekend. I codziennie na skype.

      Na razie dajemy rade, co bedzie w przyszlosci trudno stwierdzic.
    • jan_hus_na_stosie Re: Miłość zna odległość? 28.01.11, 20:31
      ja jeździłem dość daleko (3-5 godzin jazdy), jeśli dziewczyna fajna to warto :)
    • rzeka.chaosu Re: Miłość zna odległość? 29.01.11, 12:42
      ja należę do tych "złych kobiet", które odległości nie lubią. ;P Wolę mieć z facetem, o którym myślę poważnie jedno życie,a nie dwa różne w innych miastach.

      Kiedyś z powodu odległości nie wypalił mi związek z fajnym facetem. Została przyjaźń telefoniczna. ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja