2szarozielone
30.01.11, 14:45
Znajoma od dłuższego czasu spotyka się z pewnym facetem. Raz jest lepiej, raz gorzej. Jak mówi - coraz bardziej jej zależy, on się o nią coraz bardziej stara, to już trwa długo i są sobie bardzo bliscy... A ona wciąż marudzi, że "zawsze chciała mieć wysokiego blondyna" - a ten jest za niski. I brunet.
Kumpela kiedy poznaje faceta, od razu i na wstępie zwraca uwagę na jego wzrost - nie zaakceptuje faceta poniżej 180 cm wzrostu choćby był najfajniejszy.
Jakieś takie blokady, których nie umieją przeskoczyć. Też tak macie? Czy wygląd znaczenia nie ma?
Moja biografia wskazuje, że dla mnie nie ma... choć zdarzyło mi się raz, że z facetem nic nie miało szans wyjść, bo miał cechy wyglądu, które mi niestety straszliwie przeszkadzały... no to się kumplujemy... i tyle...