Dodaj do ulubionych

Sztuka rozmawiania

23.04.04, 00:00
Otwieram szafę, gdzie do niedawna królowały jeszcze kasety, a dziś ponad
dwieście kompaktów się kurzy, gapię się na tytuły, "przecież ja nie mam czego
słuchać!", zamykam szafę i włączam telewampira. Pobełtam pilotem i po paru
godzinach wyłączam nie obejrzawszy niczego do końca.
Czasami podratuje niezła książka albo podrzucenie przez kumpla jakiejś
niezwykłej płyty.
O tym już można pogadać.
Tylko z kim?

Na szczęście nie jest tak zawsze. A nawet niezbyt często. Na co dzień są
perełki: czytanie bajek najmłodszej, głośne i długie, lekcje ze starszym,
coraz trudniejsze, chwile ze "starą" ale ciągle "jedyną", czasami kieliszek wina.
Można znaleźć coś w archiwalnych nagraniach Manna czy Kaczkowskiego.

Ale są i te głupie wieczory, gdzie do śmieci idą całe godziny.
Wtedy można poczuć obrzydzenie i zacząć się bać, że rzeczywiście umiejętność
rozmawiania posiadają tylko bohaterowie latynoskich seriali, gdzie co chwila
ktoś z kimś „musiał porozmawiać”.

Ale nic to Baśka, jak mawiał Wołodyjowski, kumpel pożyczył "Trzech towarzyszy"
Remarque'a a inny przegrał z DVD koncert Waters'a, którego udało się obejrzeć
na Stadionie Gwardii w Warszawie...

Niech w Was sztuka rozmawiania nie zaniknie i obyście mieli o czym mówić!

Pozdrawiam,

Mejson
Obserwuj wątek
    • betty-bt Re: Sztuka rozmawiania 23.04.04, 00:04
      Milo Cie tu spotkac, Mejson :-) Czesc.
      Pisz, pisz, duzo pisz... Uwielbiam Cie czytac!
    • Gość: marianna Re: Sztuka rozmawiania IP: 62.233.217.* 23.04.04, 01:37
      au! chłop mi zrobił porządki i nie wiem, gdzie która książka jest! telewampa
      zasadniczo używają koty do siadania na. muzyka rozwłóczona po znajomych, w
      samochodach i sama nie wiem, gdzie. hm, celny wątek...organizacja leży!! czasu,
      znaczy
      a w szczecinie 23.06 - fajny koncert
      mejson - wyrazy sympatii:)
      • mejson.e5 Muzyka 24.04.04, 14:13
        Gość portalu: marianna napisał(a):

        (...) "a w szczecinie 23.06 - fajny koncert"

        Czyżby Zamek Książąt Pomorskich i koncert trio Pata Metheny'ego?
        Ja mam 24-go w Sali Kongresowej.
        Rzeczywiście fajny koncert.
        Pata Mtheny'ego na pawno zagrzebałaś gdzieś w samochodzie :) - to idealna muzyka
        do jazdy!

        Pozdrawiam,

        Mejson
    • glonik Re: Sztuka rozmawiania 23.04.04, 02:04
      Rzeczywiście - rozmowa powoli sztuką się staje i to nie każdemu dostępną.
      Ja mam pracę "gadaną", więc po przyjściu do domu zaszywam się z książką
      i przez dwie, trzy godziny niemal gęby nie otwieram. Ale potem dzwoni moje
      ŻU i...następne dwie godziny to rozmowa. O czym? O wszystkim. O nas, o tym
      czy nowy numer "Polityki" jest ciekawy, czy u mnie jest ciepło a u Niego zim-
      no, czy film, który razem zobaczyliśmy był rzeczywiście taki dobry, czy
      alergia mi zelżała...takie drobne "codzienności".
      Odległość, ta fizyczna, uczy rozmowy. Myślę, że ta lekcja dialogu przyda
      się w przyszłości.
      Dzięki za wątek, w którym jest ciepło i spokój.
      Pozdrawiam.
      • wasz.psychiatra Re: Sztuka rozmawiania 23.04.04, 09:12
        Czy to jakas aluzja do tego co sie tu dzieje? Bo w tych serialach to wlasnie
        glownie problemy maja.
        Szkoda czasu na forum, przyjdzcie do mnie pogadac!
      • mejson.e5 Odległość 24.04.04, 14:07
        glonik napisała:

        (...) "Ale potem dzwoni moje ŻU i...następne dwie godziny to rozmowa. O czym? O
        wszystkim. O nas, o tym czy nowy numer "Polityki" jest ciekawy, czy u mnie jest
        ciepło a u Niego zimno, czy film, który razem zobaczyliśmy był rzeczywiście taki
        dobry, czy alergia mi zelżała...takie drobne "codzienności".
        Odległość, ta fizyczna, uczy rozmowy."

        Masz rację - odległość bardzo uczy. Ma się zupełnie inną perspektywę i docenia
        się te chwile z przeszłości, które dobrze wykorzystaliśmy i dręczą te zmarnowane.
        Kiedyś spędziłem na pólnocy Norwegii dwa samotne miesiące i nie było tygodnia
        bym nie wysłał trzech-czterech listów (zwykłych - "analogowych" ze znaczkiem).
        Pisałem o drobiazgach, zdarzeniach ale i o tęsknotach i przemyśleniach. Te listy
        dotąd trzyma żona w znanym sobie miejscu , mimo że minęło już kilkanaście lat.

        Odległość uczy i rozmowy i pisania, w ogóle kontaktu.
        I jeśli kontaktu nie zaniechamy, to odległość nie pokona związków ale je nawet
        wzmocni...

        "Myślę, że ta lekcja dialogu przyda się w przyszłości."

        Dlaczego w przyszłości? Pewnie mówisz o stałym związku?
        Myślę, że już się przydaje.
        Bo jest o czym rozmawiać.
        Nie tylko z partnerem ale np. z matką czy rodzeństwem.
        Takich kontaktów też nie należy zaniedbywać.
        Musimy się spieszyć...

        Pozdrawiam,

        Mejson

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka