gr.een 07.02.11, 21:56 Właśnie zakończyłam wieczorną pogawędkę z współlokatorką o kwiatkach, sadzonkach, duchach i samobójstwach :) Ma ktoś jeszcze coś ciekawego do opowiedzenia? :) ja dziś chyba nie zasnę i drzwi na zamek zamknę :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zetka50 Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 22:02 Opowiadaj, cos tam usłyszała. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.een Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 22:07 no duchy są wśród nas , chodzą, przychodzą a a windy głowy ucinają ( więcej nie wsiądę) i wszyscy giną w ciągu roku jak rany julek nie usnę no Odpowiedz Link Zgłoś
zetka50 Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 22:17 Wiesz, ja bym tutaj mogła coś napisać na temat ale lepiej nie, bo zaraz wyśmieją lub coś głupiego napiszą. Odpowiedz Link Zgłoś
zetka50 Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 22:23 znam forumowiczów, nie bo i tak nie uwierzą. Odpowiedz Link Zgłoś
1.41421356i Re: wieczorne opowieści o duchach 08.02.11, 20:03 pancia pisz ja ide orzeszki nasypac do miski zaraz bede Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 22:04 nie wiedzieć czemu w pierwszej chwili przeczytałem "wieczorne opowieści o dudach" :) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.een Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 22:05 hm dudy były godzinę wcześniej. Ta kobieta (przesympatyczna) zagada mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 22:05 pisalem juz 3 razy, przeszukaj magazyn. Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 22:09 archiwum (moze byc IPN) Odpowiedz Link Zgłoś
generation_p Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 22:09 Tak. Moje koty widzą duchy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 22:10 przez te sadzonki? pamiętam taki horror o żarłocznej roślinie;) Odpowiedz Link Zgłoś
generation_p Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 22:12 A to nie Cieplarnia była czasem ? Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 22:14 pt. "Adela jeszcze nie jadla kolacji"? Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 22:18 ooo sixa ,dzieki za przypomnienie ,w tym roku chcę kupić sobie rosiczkę do ogrodu:) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie dobranocka ;) 07.02.11, 22:55 www.youtube.com/watch?v=L6RSD8m_QOQ&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
gr.een Re: dobranocka ;) 07.02.11, 23:01 od razu mi lepiej , ale zamek w drzwiach i tak przekręciłam :] Odpowiedz Link Zgłoś
gr.een Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 23:01 a w życiu! nie obejrzę:) Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 23:03 Obejrzysz, obejrzysz. Przynajmniej będziesz znała różnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 23:11 Ja tam wierzę w duchy. U mnie jest taki lodówkowy. Nikt nie brał a nie ma. Duchy! Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 23:13 U mnie jest chlebowy. Nikt nie kroił a okruchów cała kuchnia ! Kuchnia ! Odpowiedz Link Zgłoś
inzynier.kowalska Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 23:17 A to takich duchów to u mnie pełno. Głównie zlewowy (a skąd tu tyle brudnych naczyń? Przecież przed chwilą zmywałam...) i bankomatowy (200 złotych? Nie przypominam sobie żebym pobierała 200 złotych?). Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: wieczorne opowieści o duchach 07.02.11, 23:39 inzynier.kowalska napisała: > A to takich duchów to u mnie pełno. Głównie zlewowy (a skąd tu tyle brudnych na > czyń? Przecież przed chwilą zmywałam...) i bankomatowy (200 złotych? Nie przypo > minam sobie żebym pobierała 200 złotych?). Ten bankomatowy jest najgorszy. I ten internetowo-zakupowy. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: wieczorne opowieści o duchach 08.02.11, 00:58 Od jakiś 22lat tego nie robiłam. Musiałabym sobie przypomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
fig-ga Re: wieczorne opowieści o duchach 08.02.11, 06:58 Nie jestem pewna, czy wierzę w duchy, ale wedle posiadanych przeze mnie informacji porządne zamykanie drzwi przed nimi nie chroni :) Odpowiedz Link Zgłoś
kasi-a789 Re: wieczorne opowieści o duchach 08.02.11, 10:25 mój pies ostatnio spał na oparciu łóżka, zanim zasnął i spadł mi na głowę to się gapił w ciemny przedpokuj.. może coś tam wiedział;) Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: wieczorne opowieści o duchach 08.02.11, 10:32 kasi-a789 napisała: > mój pies ostatnio spał na oparciu łóżka, zanim zasnął i spadł mi na głowę to si > ę gapił w ciemny przedpokuj.. może coś tam wiedział;) :D :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
minasz ja to nie rozumiem tego strachu przed duchami 08.02.11, 10:40 jezeli strasza tzn ze sa - a to chyba byłoby lepsze niz to co nas czeka naprawde czyli nic Odpowiedz Link Zgłoś
chersona Re: ja to nie rozumiem tego strachu przed duchami 08.02.11, 10:52 pamiętam swój pobyt w szpitalu przy Kopernika. Miałam 12 lat. Dzieci uparły się, że będą wywoływać duchy. Wpadłam w prawdziwą panikę. Zaczęłam krzyczeć, że powiem o wszystkim pielęgniarkom. Byłam tak przerażona, że miałam w nosie, czy im podpadnę, czy nie. I odpuścili sobie:) Odpowiedz Link Zgłoś
kasi-a789 Re: ja to nie rozumiem tego strachu przed duchami 08.02.11, 11:02 to ja wam opowiem dziwna historią, mój ojciec zanim umarł leżał w śpiączcę, mnie o jego stanie nie informowano w pełni bo byłam wtedy w ciąży (7 m-c), pewnej nocy przyśnił mi się przedziwny sen, w tym snie ojciec najpierw stał na moscie,patrzył się na mnie a później odwrocił się i przeszedł na drugą stronę. Rano zadzwonili ze szpitala że tata zmarł tej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
venettina Re: ja to nie rozumiem tego strachu przed duchami 10.02.11, 13:32 Mialam podobnie z ukochanym wujkiem, z tym ze calkowicie na jawie. Bylam 1300 km od niego, nagle poczulam ze jest w pokoju, pomyslalam o nim i spojrzalam w rog pokoju. Nie mialam pojecia, ze zle sie poczul czy jest w szpitalu. Poltora dnia pozniej zadzwonil telefon, ze jest pogrzeb... Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: wieczorne opowieści o duchach 08.02.11, 10:58 Mogę zaserwować Ci historyjkę sprzed wielu lat, klasykę gatunku: Pewna wdowa chodziła często na cmentarz odwiedzać grób męża. I kiedyś się tak zasiedziała, że zrobiło się ciemno. Ruszyła w stronę bramy czując się nieco niewyraźnie na ciemnym i zupełnie pustym cmentarzu, ale nagle zobaczyła jakiegoś pana idącego w tym samym kierunku. Zagadnęła go i dalej szli już razem; poczuła się raźniej. Byli już blisko bramy, więc podziękowała mu za towarzystwo i powiedziała, że trochę bała się iść tak sama... na co facet: - Ależ niech pani się tak nie tłumaczy, rozumiem... ja za życia też się bałem... Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: wieczorne opowieści o duchach 10.02.11, 18:13 Brama była blisko, więc uciekła z głośnym wrzaskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: wieczorne opowieści o duchach 08.02.11, 20:04 Ja sie juz boje geby otworzyc. Odpowiedz Link Zgłoś