Dodaj do ulubionych

Cudzy pamietnik

    • nyquist.frequency Re: Cudzy pamietnik 10.03.11, 17:49
      Moja mama przeczytała mój pamiętnik w gimnazjum.
      Pisałam go głównie po to, żeby wylewać żale na nielubianych nauczycieli (sporo więc bluzgałam :p), jak się pokłóciłam z rodzicami, to snułam rozmyślania jak bardzo ich nienawidzę (co pomagało mi się powstrzymać od pyskowania i otwartego wyrażania wrogości, działało dobrze i m.in. dzięki temu kanałowi wylewania frustracji byłam grzecznym i pokornym dzieckiem). Poza tym w wieku gimnazjalnym bardzo chciałam spróbować marihuany, ale sie strasznie bałam (o tym też pisałam). Było parę wpisów o tym, jak wyobrażam sobie 'pierwszy raz' z chłopcem, którego kochałam platonicznie i bez wzajemności:) i opis pierwszego w życiu snu erotycznego....

      Czyli ogólnie - mnóstwo intymnych rzeczy, podejrzewam, że był to dość standardowy zapis myśli nastolatki. I podkreślam - bardzo, bardzo intymny.

      Pamiętnik znalazła moja matka. Zrobiła mi dziką awanturę z histerią, płakała, że ma okropne dziecko, które nienawidzi własnej matki, nie szanuje nauczycieli i ma rynsztokowy język. Wywróżyła mi karierę ćpunki. Oraz dziwki (stwierdziła, że jestem wypaczona i za bardzo skoncentrowana na seksie w tak młodym wieku). Płakała i pytała retorycznie gdzie popełniła błąd, że wychowała złego człowieka.

      Nigdy jej tego nie zapomniałam.
      Wyprowadziłam się z domu w wieku 17 lat i od tamtej pory ograniczam kontakt z nią.
    • tow.janwinnicki To się nazywa: 06.04.11, 14:11
      redukcja dysonansu poznawczego co właśnie robisz. Więcej choćby tutaj pl.wikipedia.org/wiki/Dysonans_poznawczy :)))
    • kacza_dupa pozamiatane 06.04.11, 14:27
      Jako stosunkowo niedawna nastolatka (no dobra, dawna, ale nie tak bardzo) muszę z przykrością powiedzieć że totalnie zawaliłaś sprawę.
      Podsumowując - córka boi się przyznać do tego co robi naprawdę, bo zapewne spodziewa się Twojej reakcji. W związku z tym Tobie sprzedaje naiwne kłamstewko, w które Ty jako dorosła i mądrzejsza oczywiście nie dajesz wiary, ale i tak decydujesz się przetrzepać jej pamiętnik, rozumiem że dla potwierdzenia tego co i tak już wiedziałaś. Ty dostajesz potwierdzenie, czyli de facto nie dowiadujesz sie niczego nowego, za to Twoje dziecko dowiaduje sie że nie ma prawa do tajemnicy i zapewne czuje sie zdradzone.
      Mówisz że próby rozmowy z córką były daremne, no to powiedzmy sobie szczerze, teraz możesz sie w zasadzie pożegnać z tym że będzie chciała z Tobą rozmawiać na jakikolwiek osobisty temat. Czasem trudno jest się przełamać żeby otworzyć usta samemu, ale jeśli ktoś wydziera to z Ciebie siłą to po prostu się zamykasz w sobie. To jest wbicie noża w plecy i żadne tłumaczenie typu "to dla Twojego dobra" nastolatki nie przekona, co najwyżej jeszcze bardziej wkurzy.
      Możesz ją przeprosić i co najwyżej mieć nadzieję, że zapomni albo mocno jej to nie zaboli. I byłoby fajnie przyznać się do tego, że przegapiłaś lekcję o szanowaniu czyjejś prywatności, chyba że chcesz ją wychować na taką co będzie traktowała szpiegowanie jak normalną formę kontroli relacji z osobami bliskimi.
    • oldbay Re: Cudzy pamietnik 06.04.11, 14:50
      Moja mama też czytała mój pamiętnik i to w podstawówce, kiedy nie miała zupełnie żadnych powodów do obaw. Zawsze lubiłam pisać sama dla siebie takie pierdołki, ale kiedy zobaczyłam, że mama jest niestety bardzo wścibska, po prostu przestałam.
      A później zaczęłam kłamać i ukrywać przed mamą dużo spraw. Kiedy byłam w wieku twojej córki nasza relacja zaczęła się stopniowo pogarszać. I pogarszała się przez następne 8 lat a później wyjcechałam z kraju. Teraz mieszkam daleko od niej i w ten sposób jakoś kochamy się bardziej. Jej nie jest z tym dobrze ale ja przynajmniej mam świadomość, że już nigdy więcej nie wejdzie z butami w moje zycie. Mam kontrolę nad tym co o mnie wie.
      I do tej pory czuję niesmak, że wtedy czytała te moje dziecinne bazgroły i myślała, że się w ten sposób czegoś szokującego o mnie dowie.
      • oldbay Re: Cudzy pamietnik 06.04.11, 15:00
        Aha, dodam jeszcze, że kilka lat po tym incydencie z pamiętnikiem, kiedy byłam już w liceum miałam swojego pierwszego chłopaka. Tyle, że on mieszkał w innym mieście i nasz związek opierał się na pisaniu listów. Wiedziałam, że mama jest wścibska więc umówiłam się z kolegą z klasy, że mój chłopak będzie wysyłał listy do mnie na jego adres a dopiskiem na kopercie "dla Oldbay". Plan działał przez kilkanaście miesięcy doskonale :-) Kolega oddawał mi zapieczętowany każdziutki list, a dostałam ich w tamtym czasie kilkaset. Przykre, że jemu mogłam ufać, że uszanuje moją prywatność a własnej mamie nie.

        Dodam, że w listach nie było róznież nic szokującego. Ot takie tam, tęsknię za tobą, co mi się dzisiaj przydarzyło, o kolegach i koleżankach, wspomnienia z dzieciństwa itp.
    • slodkamarchewa Re: Cudzy pamietnik 06.04.11, 15:52
      jak miałam 17 lat to też popalałam mama mnie obwąchiwała i nie pozwalała palić. Ukrywałam to a mama i tak wiedziała ale nie zgadzała się i krzyczała. Nie robiła mi żadnych kar.
      Mój pamiętnik leżał zawsze otwarty na biurku w moim pokoju - mama nigdy do niego nie zajrzała nigdy ją to nie interesowało - może dlatego, że wszystko jej opowiadałam (o wszystkich miłostkach i imprezach - pomijając papierosy :D) wiedziała, że na imprezach piłam, że nurkowałam z łódki na jeziorze wszystko była moją przyjaciółką - pewnie dlatego pamiętnika nigdy nie czytała bo nie musiała, zresztą o papierosach tam nie pisałam :) tylko zapisywałam swoje rozterki miłosne :D
      Miała do mnie wielkie zaufanie robiłam wszystko na co miałam ochotę i powiem Wam szczerze pierwszy raz przeżyłam dopiero po 21 roku życia..... jak żadna nastolatka :) wszyscy mówią, że mama wychowała mnie jak księżniczkę, i tak się zachowuję ale jestem porządną dziewczyną, która wie co to ciężka praca - to nie jest moja ocena to zdanie sąsiadów :)
      Ale ja jestem przed 30 teraz młodzież mnie przeraża!!
      • slodkamarchewa Re: Cudzy pamietnik 06.04.11, 15:59
        ba nawet trawkę paliłam ale zawsze rozsądnie!
        ważne żebyś pogadała z nią jak równa z równym jak z przyjaciółką żeby Ci zaufała i możesz spokojnie puszczać ją wolno - zawsze wróci w stanie odpowiednim - tak myślę.
        Moja mama wychowała mnie przez rozmowy ale co tu mówić wykształcona pani pedagog, mówię tylko o mamie bo ojciec odszedł do inne baby :) więc mama była sama i była wtedy większość czasu w pracy - ale rozmowy były nigdy mnie nie zostawiła zawsze miała czas na rozmowę ze mną i moim bratem
    • three-gun-max Re: Cudzy pamietnik 06.04.11, 17:12
      Z pamiętnikiem dziecka jest jak ze znalezionym telefonem komórkowym. Po prostu korci. I od człowieka zależy czy się złamie czy nie. Te tłumaczenia w stylu "żeby pomóc dziecku" są bzdurne tak samo jak tłumaczenie znalazcy telefonu który go sobie wziął, że napeeewno nie znalazł by właściciela.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka