weteranka
17.09.06, 20:51
Moze sceneria imprezy nie najpiekniejsza, ale dzieki za tak duzy wklad pracy.
Dlugo nie zabawilam, bo nie moglam, ale ankiete dotyczaca "przyszlosci"
Bialoleki wypelnilam, prace artystyczne poogladalam [niektore nawet mi sie
podobaly], zapaszek popcornu nosem chwycilam...Oczy radowal widok rozowej
"waty na patyku". Aha, wiem juz tez, gdzie kupie grzejnik na sciane do
lazienki. Gdzies te reczniki musza schnac!Nie wiedzialam, ze mam blisko
hurtownie m.in.z takim produktem.
Najbardziej cieszyl widok "miejscowych" oraz "naplywowych" wspolnie
przechadzajacych sie po placu. Moze nie swiadczy to jeszcze o pelnej
symbiozie, ale widac, ze jedni i drudzy spragnieni sa jakiejs odmiany w zyciu.
Pozdrawiam.