dela32
30.04.04, 11:15
Czy któraś z e-Kobiet ma podobny do mojego problem? Przy świadomości jego
bezsensowności? Każde zdjęcie pierwszej znalezione w domu, prześcieradło z
wyszytymi inicjałami, świadomość, że ona miała białą suknię, welon, a ja tego
NIGDY mieć nie będę,że pierwsza miłość jest największa,itp.Jednym słowem
poczucie bycia gorszą od tej pierwszej, rywalizowanie ze stworzonym samej
sobie jej obrazem.Czy jestem w tym uczuciu odosobniona?
I druga sprawa: jak Wy-drugie żony reagujecie na pomyłki męża w imieniu...
(tzn. gdy zdarzy im się zamiast waszego imienia użyć JEJ!!!-mąż twierdzi,że
to nic nie znaczy, bo każdy może się pomylić-może wypowie się jakiś
psycholog:))), gdy napatoczycie się w domu na "pamiątki" po pierwszej-czy
żądacie usunięcia wszystkiego, co ma z nią związek:zdjęcia, video,etc., czy
akceptujecie to w swoim domu uważając, że to przeszłość męża i ma do niej
prawo?Jest to męczące zarówno dla mnie jak i dla męża. Popełnił ten błąd, że
przed moim wprowadzeniem się nie uprzątnął mieszkania z "pamiątek" i
dosłownie natykałam się na nie na każdym kroku:niewykorzystane zaproszenia
ślubne,telegramy z gratulacjami, zdjęcia, filmy, itp.i teraz zamęczam i
siebie i jego...pseudopsychologicznymi dywagacjami:))
Czy ktoś się z tym uporał?W jaki sposób?
Zaznaczam,że mój mąż od wielu lat był rozwodnikiem-nie z własnej woli(a mimo
to trzymał w domu wiele "pamiątek"...i gdyby to dla mnie ją zostawił, może
nie miałabym tego problemu?), nie mamy żadnego kontaktu z tą panią-mieszka za
granicą, ale mamy dosyć bliski z jej rodziną, nasi znajomi są w przeważającej
większości ICH dawnymi znajomymi, więc mimo,że jej nie znam,jest w jakiś
sposób obecna w naszym życiu.