Dodaj do ulubionych

jutro się rozstaniemy

14.03.11, 23:38
wiem to, od tygodnia nie gadamy, teraz zaczelismy - ona myslala ze to sie rozejdzie po kosciach ale razem pracujemy, poza tym uczciwie jest porozmawiac.
Mowi ze znow robie ten sam blad i nie ucze sie na zwiazkach, nie chodzi o to ze o nia nie dbam ale nie umiem wyznawac milosci itd. Tymczasem zwiazek jest szarpany, owszem zalezy mi na niej ale milosc to dla mnie duze slowo a boje sie ze ona traktuje to jako obowiazek wynikajacy z faktu bycia ze soba, ja potrzebuje na to czasu i pewnosci.
Jestesmy raptem pol roku, no ciut wiecej, czuje ze nie pasujemy do siebie. Ona pragmatyczna, zyciowa, najpierw kariera, otacza sie tymi ktorzy sa jej do czegos potrzebni. Ja z mnostwem przyjaciol ale bez samochodu, co ma dla niej wielkie znaczenie bo co to facet bez samochodu (nie chodzi o kase bo ta mialbym ale raczej o to ze nie mam w tej chwili potrzeby posiadania).
Niemniej zalezy mi na niej wiem ze bedzie mi jej brakowalo. Walczyc, nie walczyc? wiem ze jutro bedzie chciala sie rozstac, chcialbym zeby byla szczesliwa.
Moze to durne ale gdy czlowiek staje przed jakas strata zaczyna rozmyslac itd i myslec gdzie mogl zrobic lepiej, ja byc moze moge cos jeszcze zrobic, drogie panie czy jak jestescie juz pewne decyzji cos moze ja zmienic?
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: jutro się rozstaniemy 14.03.11, 23:40
      gradosr60 napisała:


      > Jestesmy raptem pol roku, no ciut wiecej, czuje ze nie pasujemy do siebie. Ona
      > pragmatyczna, zyciowa, najpierw kariera, otacza sie tymi ktorzy sa jej do czego
      > s potrzebni. Ja z mnostwem przyjaciol ale bez samochodu, co ma dla niej wielkie
      > znaczenie bo co to facet bez samochodu (nie chodzi o kase bo ta mialbym ale ra
      > czej o to ze nie mam w tej chwili potrzeby posiadania).
      I Ty się jeszcze zastanawiasz?^^'
      • krwawa_orlica Re: jutro się rozstaniemy 14.03.11, 23:42
        > I Ty się jeszcze zastanawiasz?^^'

        Pewnie ma fajne cycki. :D
        • wersja_robocza Re: jutro się rozstaniemy 14.03.11, 23:44
          krwawa_orlica napisała:

          > > I Ty się jeszcze zastanawiasz?^^'
          >
          > Pewnie ma fajne cycki. :D

          Pewnie nie ma nikogo innego w obwodzie.
          • raohszana Re: jutro się rozstaniemy 14.03.11, 23:45
            wersja_robocza napisała:

            > krwawa_orlica napisała:
            >
            > > > I Ty się jeszcze zastanawiasz?^^'
            > >
            > > Pewnie ma fajne cycki. :D
            >
            > Pewnie nie ma nikogo innego w obwodzie.
            I strach, że nie zechce go inna :]
            • wersja_robocza Re: jutro się rozstaniemy 14.03.11, 23:47
              raohszana napisał:

              > wersja_robocza napisała:
              >
              > > krwawa_orlica napisała:
              > >
              > > > > I Ty się jeszcze zastanawiasz?^^'
              > > >
              > > > Pewnie ma fajne cycki. :D
              > >
              > > Pewnie nie ma nikogo innego w obwodzie.
              > I strach, że nie zechce go inna :]
              >


              Nooo jak się nie ma samochodu... :D
              • raohszana Re: jutro się rozstaniemy 14.03.11, 23:49
                wersja_robocza napisała:

                > Nooo jak się nie ma samochodu... :D
                To będzie woda na młyn kąbiowo-józiowy XD
                • wersja_robocza Re: jutro się rozstaniemy 15.03.11, 00:00
                  I teraz we trzech będą śpiewać w chórze niemot forumowych.
                  • raohszana Re: jutro się rozstaniemy 15.03.11, 00:02
                    To może na jaki konkurs wyjców wyślem?
                    • wersja_robocza Re: jutro się rozstaniemy 15.03.11, 00:10
                      Tak! W każdej stacji teraz takie talenty mają swoje szanse. Koniecznie.:D
              • lia.13 Re: jutro się rozstaniemy 16.03.11, 13:48
                znam jednego takiego, co to dopiero koło 40. zrobił sobie prawko i samochód kupił, natomiast od skończenia 30. na stałe przesiadł się z tramwaju do taxi, ba nawet do innych miast, zamiast PKP jeździł taxi. Zatem można się obyć bez samochodu, tym bardziej, że po podliczeniu kosztu kupna samochodu oraz jego dalszego utrzymania: benzyna, ubezpieczenie, drobne naprawy..., okazuje się, że taxi nie wychodzi wcale drogo.
                Pytanie do wyjaśnienia jest takie, czy bez własnego samochodu faktycznie można się obyć.
                • lia.13 Re: jutro się rozstaniemy 16.03.11, 13:49
                  aha, prawko zrobił i samochód kupił od wpływem nie tyle przyszłej żony co przyszłego teścia ;)
            • krwawa_orlica Re: jutro się rozstaniemy 14.03.11, 23:47
              Zawsze może kupić sobie sztuczną pipkę. :D
              • raohszana Re: jutro się rozstaniemy 14.03.11, 23:49
                Albo niech se chłopca z samochodem poszuka :]
    • wersja_robocza Re: jutro się rozstaniemy 14.03.11, 23:43
      O jeżu.
    • mallwia Re: jutro się rozstaniemy 14.03.11, 23:48
      >czuje ze nie pasujemy do siebie>

      Chyba znasz odpowiedź?
      • gradosr60 Re: jutro się rozstaniemy 15.03.11, 00:11
        hehe nie chodzi ze nie ma innej w obwodzie, nie jest zle (wiem, kazdy tak mowi). Generalnie to ona byla bardzo zazdrosna wiec ewentualne "kandydatki" podobijala i powyganiala :)

        Samochod to taki przyklad, dla niej wazne zeby facet mial samochod, byl hydraulikiem, budowlancem itd. Liczy sie efekt.
        Dla mnie abym umial sobie poradzic a w razie czego mial kase na wynajecie fachowca, czyli ze trzeba sie starac i starania sie licza.
        Nie chodzi przeciez zeby byc paku pipa grochowa ale nie bede udawal ze sie na czyms znam jak sie nie znam.
        Auta nie mam bo bym i tak malo korzystal ot co.

        Generalnie to dobra dziewczyna ale moze jestem dla niej za miekki, za czuly, za dobry a ona woli faceta co trzasnie drzwiami, jest pewny siebie (nie brak mi pewnosci ale jak mowie ze sie na czyms nie znam ona to odbiera jako przejaw braku pewnosci a przeciez nie o to chodzi).

        Wczesniej dlugi okres bylismy przyjaciolmi i wszytsko ukladalo sie jakby serdeczniej...
        Poza tym to dziewczyna ktora raz chce zebym do niej zabral wiekszosc rzeczy potem mi mowi ze zaburzam jej schemat rano w lazience...wiec czuje sie conajmniej dziwnie. Co ciekawe im bardziej dbam o nia, zrobie sniadanie, kupie kwiaty, czy naprawie komputer, posprzetam, pozmywam (nie poczytuje sobie tego jako cos wielkiego zeby nie bylo), tym bardziej widze ze to zupelnie nie dziala.

        No i chyba boje sie samotnosci i w tym ambaras. A cyce faktycznie ma fajne :)))
        • wersja_robocza Re: jutro się rozstaniemy 15.03.11, 00:17
          I do tego obrzydliwiec.

          Daj spokój z tą samotnością. Taki kąsek jak ty długo nie będzie sam. Te konkurentki jak tylko zwąchają, że jesteś wolny, psim swędem się pojawią i cię wyhaczą.
        • ivonne77 Re: jutro się rozstaniemy 15.03.11, 00:23
          Z tego co piszesz - nie kochasz jej. Czasem lepiej sie rozstac aby sprawdzic jak Wam bardzo na sobie zalezy. Ja wybaczylam swojemu facetowi nie tylko brak samochodu, a nawet brak prawa jazdy. Zrobilam je sama i sama zaczelam prowadzic samochod.
        • saper_vodiczka Re: jutro się rozstaniemy 16.03.11, 16:36
          Buahaha. Ostatnie zdanie mnie zabiło. Nie, no musisz być trolem...

          Mam propozycję - zostań z nią, zajebiście do siebie pasujecie. Ona najwyraźniej kretynka blachara z kompulsywno-obsesyjnym systemem ustawiania przedmiotów łazienkowych, a Ty się zbytnio intelektem nie wyróżniasz biorąc pod uwagę, że pytasz na forum co masz zrobić. Dobrana para.


          • gradosr60 Re: jutro się rozstaniemy 17.03.11, 22:17
            > Buahaha. Ostatnie zdanie mnie zabiło. Nie, no musisz być trolem...
            >
            > Mam propozycję - zostań z nią, zajebiście do siebie pasujecie. Ona najwyraźniej
            > kretynka blachara z kompulsywno-obsesyjnym systemem ustawiania przedmiotów łaz
            > ienkowych, a Ty się zbytnio intelektem nie wyróżniasz biorąc pod uwagę, że pyta
            > sz na forum co masz zrobić. Dobrana para.

            ani nie jestem trollem ani tez nie pytam co mam robic, jedynie dyskutuje, wymieniam poglady. Wszystkiego nie wiem, nie znam do konca psychiki kobiety, tego co dla jednej jest wazne a dla innej moze nie.

            Wiem ze tak to brzmi blachara itd sam bym tak myslal. Ja mam pod 30tke ona ponad 20 wiec sami rozumiecie.Wychowana inaczej, ma nieco inny system wartosci.
            Oczywiscie ze nie jest tak ze wszystko jest zle ale szarpiemy sie od jakiegos czasu a mam wrazenie ze decydujace jest to ze nie jestem zlota raczka, nie mam samochodu czy nie jestem kierowca rajdowym.

            Wracajac do tematu, nie rozstalismy sie, pogadalismy ale nie doszlismy do niczego, kazdy jest niepewny tego co chce mimo ze mamy swiadomosc ze chyba nie dobralismy sie pod wzgledem fundamentalnych kwestii, chyba za dobrze nam sie spedza czas ze soba...Wiem brzmi to jak cos sprzecznego ale nie jest tak. Tylko ze taki impas nie moze trwac dlugo...
            • raohszana Re: jutro się rozstaniemy 17.03.11, 22:22
              O rany, dwie baby, które gadają, gadają i nic z tego nie wynika ^^'
              • gradosr60 Re: jutro się rozstaniemy 17.03.11, 22:32
                dwóch babów chociaz bys powiedziala ;)
                • raohszana Re: jutro się rozstaniemy 17.03.11, 22:48
                  Dwie baby, ni ma taryfy ulgowej :P Przypraw se jajki i weź no zdecyduj czy Ty chcesz czy Ty nie chcesz z nią być, czy pasuje czy nie i o :P
    • wesmar Re: jutro się rozstaniemy 16.03.11, 12:04
      Utnij teraz, zeby zostawic najpiekniejsze chwile, ja tak zrobilem, a bylem co sie rzadko zdarza prawie rok w zwiazku, nie mam samochodu i mnie nie interesuja, dawalem naturalnie na paliwo, calkiem fajnie bylo z rozwodka, jednak sielanka nie trwa, zaczelismy sie oddalac i pozamiatane. Od razu pojawily sie inne kolezanki, chetne rozdysponowac mnie dla siebie. I faktycznie milosc to raczej nie jest tylko hormonalne urojenia, ktore mi sie zdarzaly juz ponad 30 razy w ciagu niespelna 40 lat zycia...
      Co do kariery kobiet, rzadko, ktora potrafi odlozyc np. kilkaset tys. zl, to nie jest tak, ze sa do konca zaradne, owszem robia takie wrazenie, ale na rachunkach zazwyczaj jest krucho i zyja czesto ponad stan na biezaco. U mnie jest zasada nie wracac nigdy, zazwyczaj tez kolejny zwiazek dodaje sil i madrosci. My mezczyzni chyba po prostu lubimy i musimy zdobywac. Rozstanie jest cyklem naturalnym to taka korekta czy bessa na rynku, po ktorej przychodzi odbicie i voila do gory :)
      Pozdr. M.
    • ursyda Re: jutro się rozstaniemy 16.03.11, 12:22
      rozstaliście się w końcu czy nie?
    • lesnik5 Zapomniałem dodać - mam 15 lat 16.03.11, 13:35
      Zapomniałem dodać - mam 15 lat
    • daghda.irish.pub Re: jutro się rozstaniemy 16.03.11, 14:13
      Chłopie, znajdź sobie taką, której to nie będzie przeszkadzać :-)
    • kobieta_z_polnocy Re: jutro się rozstaniemy 18.03.11, 00:04
      Rozumiem o co ci chodzi.
      Wydaje mi się jednak, że rozmieniasz się na drobne. Wasz związek zdaje się być ciągnięty jedynie przez wasze wątpliwości i niepewność. Czasem dla własnego dobra należy wreszcie pogodzić się z porażką i iść dalej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka