odziedziczony charakter

15.03.11, 10:37
Niektóre cechy charakterów moich rodzicow ,mnie osobiście denerwowaly. I kiedy u siebie zauważałam takie same reakcje , czy zachowania jak u nich, to "walczyłam" , aby się u mnie nie utrwaliły. Ale z biegiem lat zauważam ,że i wiele tych dobrych cech odziedziczylam , tak samo np też często reaguję . I jestem przekonana , że poznająć rodziców naszej połówki ,obserwując ich ,możemy być pewni , że w dużym stopniu nasza polówka będzie taka sama, bardziej z biegiem lat... . Czyli chcesz wiedzieć jaka będzie np Twoja żona -przyjrzyj się jej matce .Czy zgadzacie się ze mną?
    • ursyda Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 10:49
      nie
      • nikita0166 Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 10:52
        Tak,tak,tak!!!
        • ursyda Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 10:58
          tak, że nie czy tak, że tak?
          • nikita0166 Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 11:02
            ursyda napisała:

            > tak, że nie czy tak, że tak?

            Tak, że tak:) Mój ex-stary to taka sama menda, jak jego tatuś:) A tak poważnie, to nie ma reguły.
            • ursyda Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 11:35
              no własnie - reguły nie ma

              mam taką nadzieję....
    • roonya Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 10:54
      Nie zawsze...ja mam np więcej po ojcu, niestety, a moja mama np ma bardzo dużo cech swojej babci. Znam tez osoby, które sa całkiem inne od swoich rodzicow, może mieszanka genów stworzyła cos niepodobnego do żadnego z nich. Nie ma reguły
    • zosia_1 Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 10:57
      "możemy być pewni , że w dużym stopniu nasza polówka będzie taka sama, bardziej z biegiem lat... . " nie wiemy w jakim stopniu będzie podobna do matki, a w jakim do ojca, więc raczej na pytanie "czy się z tobą zgadzam"- odpowiedziałbym: na dwoje babka wróżyła :-)
    • aneta-skarpeta Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 11:08
      ja bym raczej przyjzala sie obojgu, bo cechy moga byc wymieszane

      moj maz jest bardzo wymieszany, ale jest wierna kopia swoich rodzicow- choc oczywiscie ma tez swoje cechy

      nigdy nie chcial miec pewnych cech ojca- a od jakiegos czasu zaczynam je widziec:)

      mąż tez i mowi, ze strasznie go to denerwuje:)

      ja zawsze myslalam, ze mam cechy swojego taty, a brat mamy- ale mąż mnie suwiadomił ze jest dokładnie odwrotnie i jestesmy wiernymi kopiami
    • princess_yo_yo Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 11:17
      w sporze nature v nurture uwazam ze wygrywa wychowanie i wklad wlasny, chociaz przyjmuje ze zdazaja sie osobniki tak plastyczne i nie majace swojego zdania ze rodzice sa w stanie uformowac je na 'swoj obraz i podobienstwo'. od takich ludzi nalezy sie trzymac z daleka.
    • berta-live Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 11:22
      Ja bym się przyjrzała jeszcze dziadkom i dalszej rodzinie. Nie zawsze wszystko dziedziczy się w prostej linii.
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 11:37
      Nie zgadzam się. Jeśli ktoś jest świadomy wad swoich rodziców i tak samo świadomie przepracował pewne rzeczy, pozbył się jakichś niefajnych automatyzmów to nie będzie kalką swoich rodziców. I zamiast patrzeć na ojca faceta, żeby się 'dowiedzieć' jaki on jest czy będzie to lepiej jednak przyjrzeć się temu facetowi i zobaczyć czy to typ bierny czy czy jednak nauczył się kierować swoim życiem.
      • to.niemozliwe Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 22:16
        To o czym piszesz, to kompensacja cech wrodzonych. Mozna kompensowac, ale co do podstawowych, zakodowanych odruchow, to ludzie sa niezmienni. Postepuja zgodnie z cechami temperamentu, a one wynikaja z puli genow. Zreszta od dawna toczy sie spor o proporcje tego, co wrodzone, a co wyuczone. I znow, nie ma jednoznacznej uniwersalnej odpowiedzi. Np. elastycznosc w mysleniu sprzyja dostosowawczosci.
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 23:58
          Ja wiem, ja wiem ale ja tytuł postu zrozumiałam jako skrót myślowy w sensie 'dziedziczenie', które oznacza 'mam to po matce' co z kolei nie oznacza po matce tylko przez matkę;)
    • princessjobaggy Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 11:38
      Nie, nie zgadzam sie.
    • wersja_robocza Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 11:56
      Na lekcji biologii dotyczącej dziedziczenia to chyba spaliśmy, wagarowaliśmy albo wycinaliśmy serduszka na ławce, co? To jedno. A dwa... gdyby toćka w toćkę dziedziczyło się różne cechy to nie byłoby różnorodności. A trzy... Nie dziedziczy się zachowań, a przejmuje się style zachowania na zasadzie kalki. Dziecko jest niezłym obserwatorem i błyskawicznie się uczy. Dlatego jako osoba już dorosła, świadoma wad i swoich rodziców i zauważająca tendencje do powielania niechcianych zachowań, możesz korygować swoje reakcje, pracować nad nimi i je doskonalić.
    • otterly Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 12:37
      Nie sądzę, żebym "odziedziczyła" cechy charakteru, ale wychowanie w towarzystwie pewnych osób sprawia, że pewne wzorce zachowań się od nich przejmuje i tyle.

      Np. wczoraj najpierw nagadałam mężowi, jak to niemiłosiernie wkurza mnie u ojca to, że on się tak bardzo denerwuje pierdołami i przeklina na cały dom montując roletę, po czym godzinę później sama zaczęłam rzucać kurami próbując złożyć krzesło z Ikei ;)
      • soulshunter2 Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 12:40
        I co ci wyszlo z tej ukladanki, faktycznie krzeslo czy wiata przystanku autobusowego?
    • dusinka1 Dziedziczy się po obu rodzicach i środowisku 15.03.11, 14:41
      Wiele cech się dziedziczy po rodzicach, im dłużej się jest blisko nich tym bardziej te cechy sia utrwalają i mniej dziwne wydają dla samego siebie. Nie mając odniesienia do innych realacji nie rozwijamy się, nie ścierajac się z innym zdaniem utrwalamy, że tylko nasze jest słuszne.
      np gdy 20latek mieszka w akademiku, potem sam wynajmuje - to jego przyzwyczajenia z domu są szybko skorygowane przez różne od rodziców otoczenie. A jeśli ktoś do 30tki mieszka z rodzicami, potem mieszka koło rodziców widując ich codziennie to często nie umie zbudować siebie innego od nich.
      Moja koleżanka odziedziczyła charakter po obojgu lecz bardziej po ojcu a nie po matce. Matkę ma spokojną pracowitą kobietę zamiatającą wszystko pod dywan by ładnie wyglądało z zewnątrz, a ojca ma furiata i rozrywkowego bawidamka. Koleżanka jest pracowita ale tylko zawodowo, bo w domu palcem nie kiwnie za to chętnie wydaje innym rozkazy, nie nachodzi ją żadna refleksja gdy stara matka ją obsługuje gdy ona wygodnie zasiada za stołem jęcząc jaka jest zmęczona życiem, a jak ma biomet niekorzystny to z byle g...a robi furiacką awanturę wydzierając się godzinami, generalnie współczuję jej mężowi bo chłopak się w domu prawie nie odzywa żeby nie drażnić sytuacji.
      Ja się zmagam z pozostałościami porodzinnymi umniejszajacymi moje poczucie wartości i wyjście z pozy ofiary, ale uważam że przez lata zmagania się z problemem dużo zmieniłam i z perspektywy patrząc moi staruszkowie mieli też wiele fajnych cech które mi w życiu pomagają.
      • bocia-nowa Re: Dziedziczy się po obu rodzicach i środowisku 16.03.11, 14:21
        Dziękuję bardzo za wypowiedzi. Zgadzam się w ogromnej większości z przedmówcami , ale po przeczytaniu Waszych opini dopiero zrozumiałam tak naprawdę w czym rzecz...
    • mumia_ramzesa Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 14:59
      Skad teoria, ze to odziedziczone a nie wyuczone?
      "Kto z kim przestaje takim sie staje" - taka jest prawda.

      > Czyli chcesz wiedzieć jaka będzie np Twoja żona -przyjrzyj się jej matce.Czy zgadzacie się ze mną?

      Nie, ja jestem taka jak moj ojciec.

    • tygrysio_misio Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 15:07
      ostatnio moj facet mowil, ze w nerwowych sytuacjach reaguje jak mama.. widzial ja w nerwowej sytuacji z ojcem..

      a ja mysle, ze to nie jest wrodzone... to po prostu wyuczone zachowania na to jak wku...ajacy czasem potrafi byc moj ojciec...
    • chersona Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 15:52
      mnie u taty mojego faceta irytowało, że w towarzystwie ciągle poprawia swoją żonę. co ta kobieta powiedziała - wszystko było nie tak. z niczym się nie mógł zgodzić. no i proszę, synalek wypisz wymaluj. tylko się odezwę, zaraz mnie poprawia.
      miałam też teorię, że jak syn traktuje matkę, tak traktuje inne kobiety. niestety, nie sprawdziło mi się. wobec matki mój partner jest grzeczny, uprzejmy i cierpliwy. w odniesieniu do mnie można sobie do każdej z tych cech dopasować antonim.
    • kochanic.a.francuza Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 16:33
      " I zamiast patrzeć na ojca faceta, żeby się 'dowiedzieć' jaki on jest czy będzie to lepiej jednak przyjrzeć się temu facetowi i zobaczyć czy to typ bierny czy czy jednak nauczył się kierować swoim życiem. "

      Zgadzam sie z tym stwierdzeniem.
      A ze wiekszosc ludzi nie ma pojecia co to "kierowanie swoim zyciem", kopiuja zachowania przodkow bezmyslnie.
      J amam po tacie temperamencik, po mamie empatie. Mysle, ze wspaniala kombinacja. Z tymi gorszymi cechami nie bede sie ujawniac. Zreszta nie ma ich tak duzo;)
      • nikita0166 Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 16:44
        " I zamiast patrzeć na ojca faceta, żeby się 'dowiedzieć' jaki on jest czy będzie to lepiej jednak przyjrzeć się temu facetowi i zobaczyć czy to typ bierny czy czy jednak nauczył się kierować swoim życiem. "

        Tyle, że samiec w okresie godów puszy się i stroszy piórka tak, by nie pokazać swego prawdziwego oblicza. Stary samiec, który o nikogo nie zabiega, prezentuje swoją prawdziwą naturę. Warto go poobserwować, bo młode wykazują niebywałe podobieństwo charakterów i nieważne czy jest ono uwarunkowane genetycznie, czy też wynika z obserwacji zachowań starszego samca. Istnieje i już!
    • zetka50 Re: odziedziczony charakter 15.03.11, 21:54
      Nieprawda, dziedziczymy charakter po chrzestnych- udowodnione :)
      • jack20 Re: odziedziczony charakter 16.03.11, 08:53
        .. w jakis dziwny sposob (dla wierzacych) to prawda.
        ale chyba kryje sie za tym to, ze na chrzestnych wybieraja rodzice tych z rodziny ktorzy sa im najblizsi czyli maja podobny rodzicom material genetyczny i potem to sie sprawdza.
    • nothing.at.all Re: odziedziczony charakter 16.03.11, 08:30
      Skoro to Twoi rodzice to musisz coś dziedziczyć;).
    • jack20 Re: odziedziczony charakter 16.03.11, 08:49
      Bezwzglednie tak ...w wiekszosci wypadkach.
      Logiczne tez, ze tak jest: bo po rodzicach ew. wczesniejszych przodkach dziedziczymy ich material genetyczny np. konkretne uzdolnienie vide muzycy plastycy itp.
      Otoczenie najblizsze ma tez wplyw na nasze nawyki : dom rodzinny, przyjaciele, nauczyciele, szkola (inaczej bedzie uksztaltowany czlowiek konczacy np. oxford a inny bedzie gdy konczy uczelnie np. jakas bialowieszczanska).
      Bredzenie, ze tak nie jest jest brednia albo ucieczka od prawdy, do ktorej nie chce sie przyznac.
      Tak sama prawda powstala z obserwacji jest ludowe twierdzenie , ze pokaz mi matke a bedziesz wiedziala jaki jest jej syn.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja