Dodaj do ulubionych

Banda chamów.

23.03.11, 17:10
Przedwczoraj byłam na rozmowie kwalifikacyjnej w tej firmie co mnie o ministra sprawiedliwości pytali, wczoraj oddzwonili do mnie, że są zainteresowani współpracą i mieli zadzwonić dzisiaj do 17, żeby uzgodnić szczegóły.
Oczywiście nie zadzwonili.
No szlag mnie trafia, co za brak kultury. :/
To nie mogli od razu powiedzieć, że nie chcę ze mną współpracować, tylko podchody robić.
I co to w ogóle za obiecanki słowne bez pokrycia.

Po prostu jestem wściekła i zaskoczona brakiem kultury obecnych pracodawców.
Jak tak można w ogóle?
Obserwuj wątek
    • simply_z Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:15
      do mnie też nie zadzwonili i uwazam to chamstwo ,bo jesli juz bylam na rozmowie kwalifikacyjnej to oczekuje przynajmniej telefonu ,ale widac dla wielkich pań z HR to za wiele.
      coz ich strata;)


      -
      cuando menos piensas , sale el sol
      • krwawa_orlica Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:20
        Wiesz, najgorsze jest to, że wczoraj zadzwonili i powiedzieli, że się na mnie zdecydowali, a dzisiaj cisza. :/
        • simply_z Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:23
          moze zadzwonią ,a co to za firma ,fajna jakas?
          • krwawa_orlica Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:28
            Malutka, ale właśnie w takiej chcę pracować.
            No nie sądzę, bo facet wyraźnie zobowiązał się zadzwonić przed 17-nastą.
            • grassant Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:44
              następny, co to miał zadzwonić i nie dzwoni. :)))
    • masher Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:17
      a ty raczek nie masz? moze chca sprawdzic jak tobie na tej pracy zalezy. z mojego punktu widzenia jestes typem narzekacza i nawet do przetykania kibla bym cie nie zatrudnil. bo nie mam ochoty placic komus za prace aby marudzil, kwekal i stekal
      • simply_z Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:19
        nie moj drogi ,obowiazują pewne standardy ,jesli osoba rekrutująca informuje cię ,że zadzwoni to jej zakichanym obowiazkiem jest zadzwonienie.
        dodam ,że spotykam sie z tym zjawiskiem tylko w Polsce ,za granicą czy to chodzilo o staz czy pracę zawsze utrzymywano ze mną kontakt.
      • krwawa_orlica Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:19
        Ty, no, ale to on miał zadzwonić, ja się narzucać nie będę.
        Powiedział wyraźnie, zadzwonię do Pani przed 17-nastą.

        Dla mnie jeśli coś się mówi, to się z tego wywiązuje, a nie olewa sprawę.

        Skoro chciał, żebym to ja zadzwoniła, mógł powiedzieć czekam na tel od Pani, a nie samemu proponować kontakt.
        • masher Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:30
          sek w tym ze ludziom rozne rzeczy moga wypasc, i jesli ktos cos chce to bierze i sam dzwoni. to nie jest narzucanie sie tylko dbanie o swoje :] rownie dobrze mogla czlowiekowi zdechnac bateria w telefonie lub byc poza zasiegiem a ty odstawiasz cyrk. zlituj sie
    • bezpocztyonline Orlica, ty się dopiero wyklułaś? 23.03.11, 17:20
      krwawa_orlica napisała:

      > obecnych pracodawców.

      "Zadzwonimy", "Proszę czekać na telefon" to jest forma zbycia stosowana od dziesięcioleci.
      Żadna nowość.
      Jak ci zależy - dzwonisz sama.
      • krwawa_orlica Re: Orlica, ty się dopiero wyklułaś? 23.03.11, 17:26
        Dla mnie oddzwonimy, to oddzwonimy, a nie jakieś tam podteksty, tym bardziej, że zadzwonili do mnie wczoraj, żeby zaproponować mi współpracę i dziś mieliśmy obgadać, kiedy dokładnie do pracy mam się zgłosić.
    • krwawa_orlica No i zadzwnoniłam. 23.03.11, 17:35
      Pan szybko zbył mnie, że rzekomo zaraz do mnie zadzwoni, więc teraz już tylko czekam.
      • mocno.zdziwiona Re: No i zadzwnoniłam. 23.03.11, 17:40
        Ale może akurat facet miał jakieś urwanie głowy. Zwłaszcza w małych firmach często jest tak, że jak coś się sypie to na wszystkich frontach. Poczekaj, nie wściekaj się tak, może zadzwoni zaraz albo jutro rano. Jak nie zadzwoni w ciągu 24 godzin to dopiero możesz się wkurzać. Ja rozumiem, że czujesz się olana, ale czasami zdarzają się nieprzewidziane sytuacje i wtedy inne rzeczy wskakują na pierwszy plan.
        • berta-live Re: No i zadzwnoniłam. 23.03.11, 17:49
          Sratatata, jak już na wstępie olewa się przyszłego pracownika, to co to będzie później.

          Rekrutacja to powinna być jedna z istotniejszych rzeczy jaka formę w danym momencie spotyka, zatem nie można się usprawiedliwić, że szef miał ważniejsze rzeczy na głowie, więc zbył rekrutowanego.
          A jak wychodzą z założenia, że im nie zależy na przebiegu tej rekrutacji ani na nowych pracownikach ani na tym nowym stanowisku pracy, czy starym stanowisku, które trzeba obsadzić, to na jaką cholerę w ogóle kogoś zatrudniają.
          A jak im wystarczy byle kto, kim sobie nie trzeba zawracać głowy bo do byle jakiej roboty się go chce, to po co sobie zawracać głowę procesem rekrutacji? Wystarczy wywiesić kartkę na budynku biura, że potrzebujemy pracownika i zatrudnić pierwszą osobę, która się zgłosi. W przeciwnym wypadku jest to zwykłe buractwo i pokazywanie zależnym od siebie ludziom gdzie się ich ma tak naprawdę.
          • mocno.zdziwiona Re: No i zadzwnoniłam. 23.03.11, 18:00
            berta-live napisała:
            >
            > Rekrutacja to powinna być jedna z istotniejszych rzeczy jaka formę w danym mome
            > ncie spotyka, zatem nie można się usprawiedliwić, że szef miał ważniejsze rzecz
            > y na głowie, więc zbył rekrutowanego.

            Rekrutacja rekrutacją, ale np. taka kontrola ze skarbówki okazuje się 100 razy ważniejsza w małej firmie. Bo może stanowić o jej być lub nie być.
      • anais_66 Re: No i zadzwnoniłam. 25.03.11, 05:30
        krwawa_orlica napisała:

        > Pan szybko zbył mnie, że rzekomo zaraz do mnie zadzwoni, więc teraz już tylko czekam.

        No i dobrze, że zadzwoniłaś, przynajmniej wiesz, że nie odpuściłaś i zrobiłaś wszystko, co mogłaś zrobić.
        Swoją droga, to rzeczywiście jakaś nowa moda, że nawet nie odpiszą "dziękujemy, ale spadaj pani" :(
    • berta-live Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:40
      Zapewne firma krzak, która w rzeczywistości nie ma nic ciekawego do zaoferowania, dlatego nadrabiają chamstwem i poniżaniem kandydatów. I dopóki będzie tak, że na stanowisko pomocy biurowej będzie kilkuset kandydatów, dopóty rekrutacje będą wyglądały jak wyglądają. Z niecierpliwością czekam aż kolejne 2mln Polaków wyjedzie zagranicę. Im więcej ich wyjeżdża, tym sytuacja na rynku pracy staje się normalniejsza. 5 lat temu było jeszcze gorzej.
    • lew_ Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:43
      Taaaaaaaa,a za granica juz czekaja na tych madrych polakow z praca biurowa hehehehe
    • krwawa_orlica Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:46
      Jutro do pracy.
      Pytanie tylko co było jakbym jednak nie zadzwoniła. :/
      • wen_yinlu Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:54
        Ja moją szefową muszę wciąż "szczuć" telefonami, sms-ami, żeby jej o wszystkim przypominać, ale już się przyzwyczaiłam po prostu. Poza tym to bardzo fajna kobieta, więc jej zapominalstwo to w sumie mała rzecz. Wybaczam.
      • masher Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:56
        sie lepiej zastanow, ile tam popracujesz z takim nastawieniem jakie masz.
      • mocno.zdziwiona Re: Banda chamów. 23.03.11, 17:57
        Bez przesady. Jakby nie miał Cię zamiaru zatrudnić to by nie zatrudnił choćbyś 20 razy do niego zadzwoniła. I nie idź jutro ze złym podejściem, nastaw się pozytywnie. Pracodawca też człowiek, coś mu wyskoczyło, a że firma mało to i wszystko na jego głowie.
    • sid-the-sloth Re: Banda chamów. 24.03.11, 18:24
      Znajoma intensywnie szuka pracy i ponoć zachowania w tym stylu to standard.
      • krwawa_orlica Re: Banda chamów. 24.03.11, 18:30
        Spoko, dzisiaj tam już byłam, nawet fajnie, ale czekam jeszcze na tel zwrotny z jednej firmy, gdzie też kazano mi dzwonić z informacją, jeśli będzie cisza. :)
        • lew_ Re: Banda chamów. 24.03.11, 18:36
          krwawa_orlica napisała:

          > Spoko, dzisiaj tam już byłam, nawet fajnie, ale czekam jeszcze na tel zwrotny z
          > jednej firmy, gdzie też kazano mi dzwonić z informacją, jeśli będzie cisza. :)
          Oj,teraz cie wszedzie chca:)
      • berta-live Re: Banda chamów. 24.03.11, 19:18
        A jak ma nie być standardem, skoro nie ma kto rekruterów uczyć kultury? Zwłaszcza tych, którzy są drobnymi przedsiębiorcami. Przecież to najczęściej jest ten sam element, co za komuny był cinkciarzami, drobnymi przemytnikami czy jeszcze drobniejszymi manufakturzystami. Dość prymitywni ludzie wywodzący się z dość prymitywnych środowisk. Od zwykłego drechola różniący się tylko tym, że mieli lepszy łeb do interesów i więcej ambicji.
        • krwawa_orlica Re: Banda chamów. 24.03.11, 19:32
          Eh, to boli. :(

          Chyba tylko raz w życiu miałam szefa do rany przyłóż, kulturalnego, na poziomie.
          • anais_66 Re: Banda chamów. 25.03.11, 05:34
            krwawa_orlica napisała:

            > Eh, to boli. :(

            Staraj się nie myśleć o tym, masz pracę. To ważne.
        • zeberdee24 Re: Banda chamów. 24.03.11, 20:32
          Łeb do interesów(czyli inteligencja) oraz ambicja(czyli silny charakter, odwaga) decydują o sukcesie. Każdy dureń może ukończyć studia czy nauczyć się jakiś form w kontaktach międzyludzkich, ale mało kto umie zrobić korzystny dla siebie użytek ze swojego mózgu. Zdziwiłabyś się jakie pomysły potrafili mieć ci 'drobni manufakturzyści'.
          • krwawa_orlica Re: Banda chamów. 24.03.11, 21:05
            A to się zgodzę, ale mi chodzi o kulturę.
          • berta-live Re: Banda chamów. 24.03.11, 23:21
            Łeb do interesów nie ma wiele wspólnego z inteligencją. Raczej z cwaniactwem i postawą po trupach do celu, bez zastanawiania się nad konsekwencjami swoich czynów. To nie jest tak, że takiemu drobnemu czy mniej drobnemu biznesmenowi coś się udaje za pierwszym razem. On zalicza tyle samo plajt co sukcesów, a kasę robi na przekrętach i utrzymywaniu towarzysko biznesowych kontaktów z wpływowymi ludźmi. Generalnie jest to połączenie braku hamulców, niezdolności do myślenia o negatywnych konsekwencjach swoich czynów i szczęścia.
    • wikary.bis Re: Banda chamów. 24.03.11, 19:54
      U ciebie kultura pelna calym blaskiem emanuje
      • krwawa_orlica Re: Banda chamów. 24.03.11, 19:57
        Jaki masz problem, dziecino?
        • wikary.bis Re: Banda chamów. 24.03.11, 20:53
          TY masz problemy zagubiona krowko
          • krwawa_orlica Re: Banda chamów. 24.03.11, 20:55
            No comment.
    • moonogamistka Re: Banda chamów. 24.03.11, 20:19
      "Don't call us. We'll call you"- najczestszy wykret swiata?;)
    • minasz Re: Banda chamów. 24.03.11, 21:26
      kur-wa co bezczelna baba w zyciu bym cie nie zatrudnił hehe
    • bonnie79 Re: Banda chamów. 24.03.11, 23:27
      kurcze na samą myśl o rozmowach kwalifikacyjnych mnie skręca...a właściwie to mnie to też czeka w najbliższym czasie, bo ile można dochodzić do siebie po kłopotach sercowych i powrocie do kraju...nie zazdroszcze i nie chciałabym żeby jakiś jeden z drugim mi mydlił oczy - zadzownimy, zadzownimy , a ty czekasz i tak możesz sobie do usranej....
    • hejterzyna Re: Banda chamów. 25.03.11, 08:23
      ale z ciebie upierdliwy i nudny babsztyl
    • katharsisss Re: Banda chamów. 25.03.11, 08:45
      Akurat w małych firmach to się zdarza.Sama pracuję w małej i tez pamietam, że szef obiecał, że zadzwoni do końca tygodnia, a zadzwonił dopiero w następnym. Jak zaczęłam tam pracę to zrozumiałąm dlaczego:) Facet ma na głowie całą firmę i notorycznie się zdarza, że jest zawalony robotą, a tu nagle ktoś przyłazi lub dzwoni i wisi godzinę na telefonie, a zbyć go nie można, bo to ktoś ważny. Zdarza się i już. Natomiast chamstwem jest jak nie oddzwania rekruter w dużej, który bierze pieniądze tylko i wyłącznie za rekrutowanie pracowników i nie ma innych obowiązków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka