Dodaj do ulubionych

"Mam dopiero 30 lat"

16.04.11, 17:06
To tak w nawiązaniu do wątku piotra57. Nie mam jeszcze 30 lat, trochę mi zostało. Nie mam zamiaru się "ustatkować" przed 30. Jeśli biologicznie spóźnię się z dziećmi to zaadoptuję. Jeśli będę w tym czasie singlem i będę się źle czuła w systemie wartości który narzuca mi męża i rodzinę - wyjadę. Na przykład do Australii:

www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,8356615,Mam_dopiero_30_lat.html
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 17:20
      pitu, pitu, pitolenie baby, której nie chce żaden fajny facet :)
    • ingeborg Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 17:26
      Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz. Każdej życzyłabym takiego faceta jak mój :-)
      • ingeborg Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 17:27
        bu, źle podczepiło. oczywiście odpowiadałam janowi a nie samej sobie :-)
        • dr.verte Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 17:31

          ale przezywasz byle pierdoly , ze tez ci sie chcialo prostowac , zenada
          • ingeborg Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 17:39
            że też chciało ci się komentować sprostowanie-pierdołę...
    • kombinerki.pinocheta Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 17:30
      >Jeśli biologicznie spóźnię się z dziećmi to zaadoptuję. Jeśli będę w tym czasie singlem i będę się źle czuła w systemie wartości który narzuca mi męża i rodzinę - wyjadę

      Dobzie.
    • six_a Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 17:49
      tylko starym dewotom i starym pierdzielom oraz młodym dewotom i młodym pierdzielom przeszkadza szalenie sposób, w jaki ktoś inny spędza życie.

      a specyfiką tutejszego forum jest przyganiał kocioł, czyli starszawy kawaler pannie.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 17:51
      A nie wydaje ci się że australia to trochę daleko żeby uciekać przed narzucanym systemem wartości? Bo zapewniam że i w Polsce znajdziesz ludzi którym będzie wszystko jedno czy urodzisz, czy adoptujesz, czy też bedziesz trzymała w domu 30 kotów (ok, z 30 trochę przesadziłem :D ).
      • kochanic.a.francuza Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 18:04
        O, masz madra rade, zgadzam sie z przedmowca.
        I nie wiem skad wy takich czepiajacych sie znajomych macie.
        Tez mialam pare lat "staropanienstwa" ale mi nikt nigdy sie nie dopytywal kiedy maz czy dzieci.
        Moze taka mine mialam, ze strach bylo zaczepiac?
        Potrenuj przed lustrem. Saksy to nie tak hop siup.
    • kochanic.a.francuza Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 18:00
      Ale w Australii i innych krajach, o ktorych Polacy marza, ze sa inne standardy, jest tak samo. Single czuja sie samotni, zagubieni, biegaja na "speed dates" i smaruja posty na forach. Mam Ci dac linki do takich australijskich for?
    • marian_malek Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 18:55
      ingeborg napisała:

      > To tak w nawiązaniu do wątku piotra57. Nie mam jeszcze 30 lat, trochę mi został
      > o. Nie mam zamiaru się "ustatkować" przed 30. Jeśli biologicznie spóźnię się z
      > dziećmi to zaadoptuję. Jeśli będę w tym czasie singlem i będę się źle czuła w s
      > ystemie wartości który narzuca mi męża i rodzinę - wyjadę. Na przykład do Austr
      > alii:

      zaden facet cie nie chce? w australi tez nikogo nie znajdziesz
    • vandikia Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 19:00
      a najlepsze jest to, że chyba w okolicach 30stki człowiek zaczyna dopiero w miarę rozumnie funkcjonowac w życiu (a i to nie każdy) i zamiast miotać się zaczyna wreszcie podejmować normalne decyzje
      pośpiech nie zawsze jest wskazany
      • wersja_robocza Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 19:11
        vandikia napisała:

        > a najlepsze jest to, że chyba w okolicach 30stki człowiek zaczyna dopiero w mia
        > rę rozumnie funkcjonowac w życiu (a i to nie każdy) i zamiast miotać się zaczyn
        > a wreszcie podejmować normalne decyzje
        > pośpiech nie zawsze jest wskazany

        Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.;)
        • martishia7 Re: "Mam dopiero 30 lat" 17.04.11, 20:09
          ... oraz przy jedzeniu z wspólnej miski ;)
    • rzeka.chaosu Re: "Mam dopiero 30 lat" 16.04.11, 19:53
      Nie trzeba się wyprowadzać. Wystarczy zamieszkać w Polsce w odpowiednim miejscu i wśród odpowiednich ludzi, niewtykających nosa w nieswoje sprawy. ;]
    • ingeborg artykuł 16.04.11, 20:54
      Domyślam się że ikt nie przeczytał artykułu. A szkoda. Traktuje o trzydziesto (paro?) letniej dziewczynie, która pomimo tak zaawansowanego wieku nie ma męża i dzieci, w dodatku (o zgrozo!) właśnie rozstała się z facetem a poza tym robi to co lubi: jeździ konno, podróżuje po świecie i gra w zespole. Miałam okazję trochę popodróżować i spotkałam masę takich trzydziestolatków z Australii, Kanady, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii. Na przykład koleś, który zdecydował się rzucić swoją pracę programisty i postanowił zostać pisarzem, więc sprzedał wszystko co miał i ruszył w lądową podróż do Chin. Na luzie, bez kompleksów. W Polsce takich ludzi spotkałam mało. Nie tylko dlatego że Polacy są statystycznie biedniejsi i nie stać ich na podróżowanie, ale też ze względu na mentalność.
      • six_a Re: artykuł 16.04.11, 20:57
        o przepraszam, ja przeczytałam, i się mię podobał.
      • zmruzyslaw Re: artykuł 16.04.11, 20:58
        Na nic zda się zmiana, jeśli w środku pozostanie się zewnątrzsterownym, podatnym na opinię otoczenia. Wtedy będzie ona kosmetyczna, jak zmiana fryzury czy tapety w mieszkaniu.
      • nikorason Re: artykuł 16.04.11, 21:26
        Proszę Cię 30 lat to zaawansowany wiek???
        A wracając do artykułu, to laska wygląda na 40... Ale to pewnie przez klimat australijski.
      • zeberdee24 Re: artykuł 16.04.11, 21:37
        To są inne realia - u nas o każdą w miarę normalną pracę trzeba się bić z tłumem konkurencji i wykorzystywać wszystkie znajomości byle cokolwiek podłapać, w Polsce b.ciężko jest nawet zostać nauczycielem więc o czym my tu mówimy, przerwa w pracy związana z podróżą do Chin(o ile ktoś da radę odłożyć na to kasę) oznacza wylot z rynku pracy, po powrocie można co najwyżej zostać magazynierem, co przy kosztach życia w większym mieście oznacza życie w nędzy. Brytyjczyk - szczególnie jeżeli ma jakiś papier wyższej uczelni nie ryzykuje niczym, więc może sobie jeździć - to nie jest kwestia mentalności, nie sądzę żeby w latach `50 kiedy w Anglii była bieda ludzie sobie ot tak robili przerwę w życiu na własne fanaberie.
        • anais_66 Re: artykuł 17.04.11, 04:30
          "Trzy razy w tygodniu pracuję jako korektorka w wydawnictwie książek prawniczych, żeby się utrzymać. Prowadzę też zajęcia na uczelni i mam stypendium"

          Czy ktoś w Polsce byłby dzięki temu w stanie wynająć dom (ok, ze znajomymi), kupić dwa konie i zwiedzić spory kawałek świata?...
          • triss_merigold6 Re: artykuł 17.04.11, 09:54
            Od razu odpowiem: no way.
            Stypendium doktoranckie humanistyczne to może z 1200 zł, z prowadzenia zajęć ponadpensumowych - jak dobrze pójdzie 1000 zł miesięcznie, korekta jest niskopłatna więc za 3x w tygodniu może z 500 zł by wyciągnęła.
          • jael53 Re: artykuł 17.04.11, 10:00
            Praktycznie? - owszem, przy takich zajęciach w Polsce też wynajęcie domu (na spółkę ze znajomymi) jest możliwe. Z końmi byłby problem (nawet z jednym) - to kwestia zapewnienia opieki na czas podróży. A podróżować można na różne sposoby. W tym i niekosztowne. Warunki są dwa: dobra znajomość drugiego języka i zawiązanie odpowiedniej sieci kontaktów.

            Co do wątku głównego - nawet gdy jest się wyraziście "jednostką wewnątrzsterowną", to rodzimy poziom wścibstwa bywa po prostu uciążliwy. A, niestety, Polska to nie USA, nie ta przestrzeń. Tu nie przejdzie "najlepsza rada mojego terapeuty": czy rozważyła pani ewentualność przeprowadzki? Rozumie się, na taką odległość, żeby spotkania rodzinne były naprawdę okazjonalne.
            Potrzebę takiego dystansu zrozumiałam przy pewnej dość bliskiej koleżance, widząc, jak na codzień rozsądna i zrównoważona osoba zaczyna "zielenieć" w okolicach 20.12. I w jakie tony wtedy uderza.
        • ingeborg Re: artykuł 17.04.11, 18:04
          Ależ oczywiście. Dlatego wygląda na to, że trawa naprawdę jest bardziej zielona po tamtej stronie świata. Jest większy dobrobyt co przekłada się na większą mobilność społeczną i inną mentalność. A mentalność nie wyskakuje z niebytu tylko skądś się bierze. NA przykład z dobrobytu lub jego braku.
          • jael53 Re: artykuł 17.04.11, 19:54
            Hm... trawę w różnych miejscach oglądałam; choć za Wielką Wodę akurat nigdy mnie nie skusiło. Niekoniecznie jest bardziej zielona... natomiast różnice mentalne rzeczywiście są, i to znaczne. Ale nie z samego dobrobytu one wynikają. Raczej, kto wie?, może bywa odwrotnie. W każdym razie nadal wygląda to tak, jakby miał rację Max Weber: "na oko" można się zorientować, gdzie przebiega w Europie granica mentalna. Dodałaby,, że może nawet bardziej "na ucho" jest ona uchwytna. To granica między kulturą opartą na katolicyzmie i kulturą protestancką.
      • izabellaz1 Re: artykuł 17.04.11, 11:12
        Widać, że do tej 39tki jeszcze Ci brakuje.
        Przeczytać artykuł sobie można. Ba, może się on nawet podobać tylko co z tego?
        • izabellaz1 Re: artykuł 17.04.11, 11:13
          *30tki (sorry piję kawę, oglądam dokument o Kubie Rozpruwaczu i piszę jedną ręką:P)
          • jael53 Re: artykuł 17.04.11, 11:17
            Jeśli drzewko nie zaszalało i odpowiedź jest dla mnie, to mogę się tylko nieziemsko ucieszyć :-). Dziękuję.
      • kochanic.a.francuza Re: artykuł 17.04.11, 17:25
        Ja tez przeczytalam.
      • sumire Re: artykuł 18.04.11, 10:41
        tak tak, w Polsce zawsze gorzej i brzydziej, to wiadomo ;)
        a ja powiem, że znam wiele osób (włączając mnie) legitymujących się dowodem osobistym Rzeczypospolitej, które po 30-tce są same, spełniają się zawodowo, mają wciągające zainteresowania, jeżdżą po świecie etc. jeśliby ktoś planował emigrację, to raczej nie z powodu społecznej wrogości wycelowanej w takiego szkodnika, jakim jest singiel.
    • eat.clitoristwood Re: "Mam dopiero 30 lat" 17.04.11, 20:17
      Najważniejsza jest Ojczyzna i Prokreacja no i Rodzina oczywiście tym samym, nie egoistyczna samorealizacja.
      • lonely.stoner Re: "Mam dopiero 30 lat" 18.04.11, 11:26
        hehehe, wyjedz, odetchniesz, i przestaniesz w ogole sobie takimi pie...mi glowe zajmowac.
    • sid-the-sloth Re: "Mam dopiero 30 lat" 18.04.11, 21:08
      Już dawno to czytałam i też zwróciłam uwagę na to dopiero i że to za wcześnie. Jeśli rzeczywiście taka jest mentalność narodowa, to zazdraszczam.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka