maitresse.d.un.francais
20.04.11, 17:14
Na innym forum przypiął się do mnie świr.
Uznał za swoją misję, że mnie 1. nawróci, 2. zmieni, 3. będzie nieustająco kontrolował.
Bez przerwy się czepia, z czego żyję i czy mam pracę, chciałby wiedzieć, czy z rodzoną matką rozmawiam wystarczająco dużo na temat "mojej przyszłości", ostatnio sklasyfikował mnie jako heretyczkę.
Na przekazaną przeze mnie prośbę mojej Mamy, że nie za jego pieniądze żyję i ma się od kwestii moich źródeł utrzymania odczepić, odpisał "Akurat ;-)".
Nieustające ględzenie ze mną wyraźnie go bawi. Jest to maniak religijny, ale odsyłanie go na inne fora i nakłanianie do nawracania innych nie odnosi skutku.
Najwyraźniej uwziął się na mnie, jest zachwycony sobą, z nadmiaru pychy mało nie trzaśnie co chwila, a na uwagi, że mam swoje ograniczenia (charakteru etc.) każe mi pracować nad sobą.
Zależy mi na tym forum, co robić?