Dodaj do ulubionych

Smutno, bez wyjścia

28.04.11, 17:49
Drugi związek. Dwójka dzieci. Na pozór wszystko ok. Tylko dlaczego jestem nazywana szmatą i zerem? A miało być tak pięknie. Mam dosyć. I faktycznie czuję się szmatą i zerem. Pracuję na pełny etat, wychowuję dzieci, zajmuję się domem. Dbanie o siebie postawiłam na końcu. Wyglądam fatalnie, dużo mnie za dużo. I ten cudowny, idealny mąż. On wszystko wie lepiej. UUUUUciekać mi się chce... Ale dokąd? Ucieczka nic nie daje. Najprostsza - wgłąb siebie - też, niestety, nie.
Obserwuj wątek
    • k.i.n.g.a.r.a Re: Smutno, bez wyjścia 28.04.11, 21:53
      Doskonale Cię rozumiem,bo też przechodze trudny okres,ale z jednym się nie zgodze...Nie ma sytuacji bez wyjścia.Wiem,wiem,łatwo się pisze,znacznie trudniej słowa w czyn zamienić,ale warta jest każda próba.
      Może zacznij od tego,aby przestać przypisywac do siebie myśli jaka jesteś beznadziejna,przecież to kłamstwo,że jesteś taka jaką nazywa Cię mąż!!!Przewróć wszystko w swoim życiu,zacznij myśleć przede wszystkim o sobie!Postaraj się zadbać o wygląd,miej czas tylko dla siebie,poświęć się swojej pasji,oczywiście nie zaniedbując przy tym dzieci,ale jego odstaw na bardzo daleki plan!
    • Gość: lauka Re: Smutno, bez wyjścia IP: *.rybnik.vectranet.pl 03.05.11, 17:16
      Zakochaj się !
    • tehuana Re: Smutno, bez wyjścia 07.05.11, 00:31
      A moze rzeczywiscie powinnas odejsc od meza, ktory Cie nie szanuje. Skoro i tak wszystko na Twojej glowie. To bez jego przykrych slow i zachowania , mogloby Ci byc lzej. Moze wtedy bys zauwazyla, ze warto o siebie zadbac. Moze warto sprobowac diety -tyle ludzi chwali sobie Dukana-sprobuj. Czesto zmiana wygladu daje sile na pokonywanie przeciwnosci losu i dodaje pewnosci siebie.
    • Gość: kluska0 Re: Smutno, bez wyjścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.11, 10:00
      Dlaczego zaraz bez wyjścia, najgorsze co może być to bierność i trwanie w takim stanie.
      Mąż pani nie szanuje ale pytanie czy pani sama się szanuje? Praca, dom, dzieci może być tego dużo, jeśli wszystko ma być robione na 100% i samemu bez pomocy dzieci, męża. Niestety my kobiety tak jesteśmy nauczone, że mamy mieć czysty, pachnący obiadem dom, ale czasami warto mieć bałagan i zapiekanki czy kanapki na obiad, a czas dla siebie na książkę, kino, siłownię i nikomu nie ubędzie. Proszę postarać się być asertywną i mówić nie - też w rodzinie, poprosić by mąż zrobił herbatę, umył łazienkę.
      A na początek walki z kilogramami może pomoże ładna idealnie dobrana bielizna dla poprawy tylko i wyłącznie swojego samopoczucia ?:)
    • Gość: blokowiczka Re: Smutno, bez wyjścia IP: *.pools.arcor-ip.net 08.05.11, 15:04
      przestań nienawidzieć własnego ciała i się obżerać, bo ono niewinne temu, jak jest. Pokochaj się chudą, a męża traktuj jak deszcz, ot, dziś pada. A kiedy już się wylaszczysz, spuść go na drzewo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka