Dodaj do ulubionych

Czy warto dopłacać za komfort/ luksus?

    • drakaina Re: Czy warto dopłacać za komfort/ luksus? 01.05.11, 01:57
      Najfajniej jest jechać na wakacje samochodem, z hotelu do hotelu albo z kempingu na kemping - jak się w jednym miejscu nie podoba, to się szuka następnego i zostaje na parę dni tam, gdzie jest naprawdę fajnie :) Czasem w hoteliku za 40 euro można znaleźć komfort jak w trzygwiazdkowym - zwłaszcza z oferty polskich biur podróży (ok. 1000 zł za tydzień! oczywiście nie "all inclusive", ale w knajpce za rogiem jest jedzenie lepsze niż w hotelu...). A zamiast bić się o leżaki nad basenem, może warto zwiedzić okolicę? Może czasem warto pomyśleć nad zmianą "lajfstajlu"?
      • srebrny.dzwoneczek nie, nie warto 01.05.11, 09:33
        Wyjazdy z biur podróży i "dopłacanie do luksusu" (?) uważam za jakąs abstrakcję. Żyjemy w XXI wieku i naprawdę nie ma najmniejszego sensu płacić komuś za wątpliwą przyjemnośc kiszenia się w jakimś molochu z tłumem podpitych rodaków typu słoma z butów albo rozwrzeszczanych Niemców, Skandynawów czy Anglików. Wybierasz w necie hotel (luksusowy, jesli masz taki kaprys - ja w hotelach nie urlopuję, wybieramy apartamenty z dwoma sypialniami i salonem, bo mam dwójkę dzieci - apartament jest niekrępujący, w pełni wyposażony, jest pralka, zmywarka itp.), rezerwujesz przelot (ewentualnie samochód, ja wypożyczam na miejscu) i jedziesz. Po chusteczke nabijać kabzę biurom podróży i iśc na kompromisy??? Wiadomo, że w hotelu wybieranym przez biuro podróży nie będzie nigdy tak wygodnie, jak w wybranym samodzielnie (oglądasz zdjęcia, oglądasz na Google Maps, czytasz recenzje). Poza tym w razie czego możesz hotel zmienić, a jesli masz taki kaprsy (my często mamy), pakujesz się i jedziesz w inne miejsce.
        Nie rozumiem tego przywiązania Polaków do biur podróży, może ma to sens w przypadku starszych ludzi, którzy nie znają języków i nie są obcykani z internetem, ale młodzi i w średnim wieku? patrzę na te "obiadokolacje" i "zajęcia z polskim animatorem" i nie wiem, śmiać się czy płakać nad taką formą spędzania urlopu. Niektórzy nawet na plażę nie chodzą - smażą się na rzyhotelowym basenie:D
        • b-b1 Re: nie, nie warto 01.05.11, 10:16
          srebrny.dzwoneczek napisała:

          > Wyjazdy z biur podróży i "dopłacanie do luksusu" (?) uważam za jakąs abstrakcję
          > . Żyjemy w XXI wieku i naprawdę nie ma najmniejszego sensu płacić komuś za wątp
          > liwą przyjemnośc kiszenia się w jakimś molochu z tłumem podpitych rodaków typu
          > słoma z butów albo rozwrzeszczanych Niemców, Skandynawów czy Anglików.


          ...ale hotele które nie kosztują 3 tyś za osobę gwarantują prawie całkowity brak rodaków i normalne zachowanie innych nacji. Nie spotykam ani rozwrzeszczanych Niemców, a tym bardziej podpitych rodaków.


          ja w hotelach nie urlopuję
          > , wybieramy apartamenty z dwoma sypialniami i salonem, bo mam dwójkę dzieci - a
          > partament jest niekrępujący, w pełni wyposażony, jest pralka, zmywarka itp.), r
          > ezerwujesz przelot (ewentualnie samochód, ja wypożyczam na miejscu) i jedziesz.


          A my wręcz przeciwnie...(2+2)-nikt mnie nie namówi na pokój z pralką, zmywarka, czy aneksem kuchennym-mam 14 dni urlopu-więc wtedy odpoczywam, kto inny zajmuje się przyziemnymi pracami(i za to właśnie płacę).
          Wczasy z BP nie ograniczają twojej wolnosci-samochód/skuter/motor możesz wypożyczyć na miejscu-nikt tego nie zabrania.

          Po chusteczke nabijać kabzę biurom podróży i iśc na kompromisy??? Wiadomo, że
          > w hotelu wybieranym przez biuro podróży nie będzie nigdy tak wygodnie, jak w wy
          > branym samodzielnie (oglądasz zdjęcia, oglądasz na Google Maps, czytasz recenzj
          > e). Poza tym w razie czego możesz hotel zmienić, a jesli masz taki kaprsy (my c
          > zęsto mamy), pakujesz się i jedziesz w inne miejsce.


          Jakie kompromisy? Najpierw wybieram hotel z tysięcy ofert-kiedy jestem zdecydowana-szukam dopiero BP-więc nikt mi niczego nie narzuca....a kaprysów zmiany miejsca w ciągu 14 dni nie mam.

          Nie rozumiem tego przywiązania Polaków do biur podróży, może ma to sens w przyp
          > adku starszych ludzi, którzy nie znają języków i nie są obcykani z internetem,
          > ale młodzi i w średnim wieku? patrzę na te "obiadokolacje" i "zajęcia z polskim
          > animatorem" i nie wiem, śmiać się czy płakać nad taką formą spędzania urlopu.
          > Niektórzy nawet na plażę nie chodzą - smażą się na rzyhotelowym basenie:D


          Nie wiem co to polski animator nigdy takiego nie widziałam, wersję mam zawsze all, więc o obiadokolacjach równiez mało wiem, nad basenem nie leżymy-wolimy nurkowac w morzu, a że wolę ciszę na urlopie-znajomość języków jest mało-przydatna :D
        • yvona73pol Re: nie, nie warto 01.05.11, 10:20
          A, to zalezy, to znaczy przez biura i posrednikow mozna utargowac nawet do 40% znizki i rozne extrasy - przynajmniej tutaj. Mozna tez probowac samemu.
          No i fakt, zalezy, gdzie sie jedzie, w Afryce na przyklad wolalam doplacic za klime w pokoju (jakies 80% normalnej ceny in plus), bo nie sadze, zeby dalo sie spac bez ;)
          Co do jedzenia, to i hotel moze milo zadziwic, i knajpka zniesmaczyc, no ale to juz ryzyko i indywidualne gusta. W sumie nie zyjemy po to, aby jesc :)
    • coralin Re: Czy warto dopłacać za komfort/ luksus? 01.05.11, 11:22
      Moje wakacje to zwiedzanie. Hotel służy mi tylko do spania i niejednokrotnie zdarza się,że jest za dobry na moje potrzeby. A moje wymagania odnośnie hotelu to: czysta pościel, czysta łazienka i w gorącym klimacie sprawna klimatyzacja. Dobrze, żeby była ciekawa do spaceru okolica lub wygodne dojście do miasta. Nie znoszę hoteli w modnych kurortach choć zdarzało mi się w takich przebywać przed odlotem. Nie umiem docenić tłoku na plaży, leżenia przy basenie, sklepików z tandetą pod turystów, nijakiego jedzenia pod turystów.
    • ultraviolet6 Re: Czy warto dopłacać za komfort/ luksus? 01.05.11, 12:12
      Moim znajomi od kilku lat jeżdżą na wakacje do Chorwacji - własnym samochodem (oczywiście jadąc z drugą parą wychodzi połowę taniej), zabierają swój prowiant itp. rezerwują przez internet apartament z aneksem kuchennym, klimą, leżakami, nad samym morzem. Takie wakacje wychodzą o wiele taniej od tych organizowanych przez biuro podróży - podoba mi się ta opcja i chyba sama ją wybiorę w przyszłym roku. Tak więc ja wybieram tańszą opcję, wolę więcej pojeździć, pozwiedzać niż płacić za to, że ktoś poda mi drinka i zarezerwuje hotel. All inclusive i mega komfortowy hotel są jak najbardziej ok ale moim zdaniem to zależy wyłącznie od zarobków i tego ile kasy możemy przeznaczyć (bez wyrzutów sumienia!) na wakacje. Pewnie jak zarabiałabym kilka razy więcej to wybierałabym luksusy ;) Na razie muszę się ograniczać :(
      • simply_z Re: Czy warto dopłacać za komfort/ luksus? 01.05.11, 13:31
        Moim znajomi od kilku lat jeżdżą na wakacje do Chorwacji - własnym samochodem (
        > oczywiście jadąc z drugą parą wychodzi połowę taniej), zabierają swój prowiant
        > itp. rezerwują przez internet apartament z aneksem kuchennym, klimą, leżakami,
        > nad samym morzem. Takie wakacje wychodzą o wiele taniej od tych organizowanych
        > przez biuro podróży - podoba mi się ta opcja i chyba sama ją wybiorę w przyszły
        > m roku. Tak więc ja wybieram tańszą opcję, wolę więcej pojeździć, pozwiedzać ni
        > ż pł
        wszystko fajne ale ciagle jezdzic w to samo miejsce..? chyba oszalabym z nudów ,tym bardziej ,że Chorwacja nie jest zńow tak rozlegla i róznorodna jak np. Włochy czy Hiszpania
        • ultraviolet6 Re: Czy warto dopłacać za komfort/ luksus? 01.05.11, 14:36
          Wiem, wiem...oni tak lubią, po prostu wolą sprawdzone miejsca ;) Ja też, tak jak Ty, wolę sobie odmieniać. Chodziło mi o to, że się da taniej i fajnie spędzić wakacje. Oni oczywiście poza leżeniem na plaży dużo zwiedzają, własnym samochodem można jechać gdzie i kiedy się chce, na zorganizowanych wycieczkach nie ma takiego komfortu.
      • dolina_konga Re: Czy warto dopłacać za komfort/ luksus? 01.05.11, 13:45
        Ja nigdy nie doplacam, bo na wakacjach szukam wrazen, a nie wypoczynku.
        Jak jedziesz na wakacje to masz albo wygode albo przygode. Jedno wyklucza drugie.
        Ostatnio zdarzylo mi sie jechac do hotelu na zorganizowany wyjazd, bo mam male dziecko, ale szczerze powiedziawszy przezylam to tylko dlatego , ze potraktowalam to jako poswiecenie sie dla dziecka. I tak nie bylo najgorzej, bo nie wzielismy posilkow , za to wypozyczylismy samochod na kilka dni i objezdzilismy okolice.
        No ale ja normalnie podrozuje bardzo ektremalnie ( przynajmniej jak na to forum)
    • aggula3 Re: Czy warto dopłacać za komfort/ luksus? 01.05.11, 14:45
      Dokładnie czytaj opinie o hotelu . Co jest w cenie ( klimatyzacja , leżaki na plaży ) , jakie sa okolice , jak hotel jest położony ( czy aby nie przy ruchliwej ulicy , albo obok placu budowy, albo fabryki skąd dociera jakiś smród). Potem określ swoje minimum i sposób spedzania wolnego czasu. Przeczytaj też co możesz zobaczyc w okolicy , czy hotel jest dobra baza wypadowa do zwiedzania . No chyba, że zwiedzanie cie nie interesuje to dowiedz sie jaki basen , jakie żarcie i drinki ( może nadmiernie rozcienczaja soki).Gwiazdki to jeszcze nie wszystko.
    • amused.to.death Re: Czy warto dopłacać za komfort/ luksus? 01.05.11, 15:11
      Zależy co dla ciebie jest ważniejsze - każdy ma inne priorytety.
      Dla mnie hotel to miejsce, z którego wychodzę wcześnie rano i późno wracam (czasami w środku dnia wpadnę) więc dopóki mam własną łazienkę to nic więcej nie jest mi potrzebne.
      Ale są ludzie, którzy w hotelu spędzają więcej czasu - wtedy lepsze warunki są na pewno istotne.
    • titta Re: Czy warto dopłacać za komfort/ luksus? 02.05.11, 00:57
      Co kto lubi. Jelsi ma spedzac wakacje na lezaku na przychotelowym basenie i stolowac sie w hotelu to moze warto zaplacic wiecej. Jesli jednak czlowik z hotelu wybywa skoro swit (najlepsze sniadanie w bagetri, fruteri, czy co tam jeszcze lokalnie obowiazuje, za rogiem albo i w innym hotelu - tez bywa), a wraca po zmierzchu (no chyba, ze akurat sa to okolice podbiegunowe ;) to wystarczy zeby w kranach byla woda w stanie cieklym i z mozliwoscia wyboru temperatury, po pokoju nie grasowaly karaluchy i zeby mozna bylo wmiare bespiecznie zostawic swoje zeczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka