ingeborg
14.05.11, 21:43
Podczytuję sobie od czasu do czasu blog skądinąd nam znanego użytkownika racjonalne-oszczedzanie. Większy szum ostatnio wywołał post o markowych perfumach. Generalnie autor uważa, że markowe perfumy (powyżej kilkudziesięciu złotych) to zbędny wydatek, bo:
- "Jeśli kobieta kocha swojego chłopa naprawdę to będzie go kochać także kiedy wróci z roboty, z kopania ogródka, z garażu, itp. umorusany smarem i spocony"
- "Jeśli przypadkiem spotykacie się z dziewczyną, która poleciała na was głównie z powodu dobrych kosmetyków, markowych ciuchów i dobrego auta, no to życzę miłej zabawy - ale tak na serio, to nic poważnego z tego nie będzie (no chyba, że poważne problemy w waszym związku jak kiedyś przyjdzie kryzys finansowy)."
- "Pewność siebie zbudowana na czymś takim - jest ulotna jak zapach tych perfum."
a poza tym:
- "jako człek lubiący pachnieć dobrze (ale bez przesady) wolę sprowadzić sobie z Francji, albo znaleźć okazyjnie w PL, dobrą podróbę o dobrze odwzorowanej recepturze"
i jako wisienka na torcie pytanie retoryczne:
- "Zadaj sobie pytanie! Czy jesteś mężczyzną czy fashion victim - ciotowatą, metroseksualną ofiarą mody?"
A Wy, drogie panie, co o tym sądzicie?