Dodaj do ulubionych

Udawanie...

14.06.11, 08:16
Zwykło się ostatnio uważać że udawanie orgazmu przez kobiety to zachowanie negatywne, czy wręcz szkodliwe. W końcu jak oszukiwanie partnera co do naszych uczuć może być pozytywnym działaniem w ramach związku.

LINK

Zapraszam do zapoznania się z opinią nieco odmienną. Mam nadzieję że język nie będzie wam przeszkadzał, w razie czego jest googletranslate.
Obserwuj wątek
    • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 09:22
      >because the sex was bad and I didn’t care to try to make it better,

      to po co w ogóle zawracać sobie głowę seksem?

      No pleasure lost. It’s all part of the game.
      taaa, tylko who's game is it?

      argumentacja jest bez sensu w większości i tylko utwierdza w przekonaniu, że kobietom orgazm niepotrzebny, bo największą radość czerpią z obmyślania jadłospisu na najbliższą dziesięciolatkę.

      eeetam, ręce opadają.
      • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 09:27
        Pokombinujmy, Sziksa.
        Przy obmyślaniu jadłospisu na najbliższą dziesięciolatkę można poudawać orgazm.
        I związek gra i buczy.
        • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 09:30
          > I związek gra i buczy.

          z przewagą buczenia;)
          • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 09:39
            A odgrywanie orgazmu to pies? :F
            • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 10:02
              może się przydać;)
              mam pomysł na nowy format: you can fake.
              • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 10:25
                Ehehehehehe :)
                Prowadząca: Meg Ryan :D
                • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 11:35
                  no ale jaki paradoks, wszyscy udają, a weź teraz znajdź jurorkę, która się do tego przyzna.
                  • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 11:37
                    Za grubą kasę, za obietnicę "teraz twoich 5 minut" na szkle oraz w "Party" i "Show", to nagle 99% ciele-brytek zacznie wrzeszczeć, że udaje ;D
              • rozczochrany_jelonek Re: Udawanie... 14.06.11, 11:01
                przydałby się też pewnie przycisk fake it ;)
                • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 11:36
                  pójćmy na całość i stwórzmy fakebook.

                  [to jest mój oridżinal ajdija, ale mogę odsprzedać za godziwą sumkę]
                  • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 11:38
                    Sumka to córka suma?
                    • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 11:40
                      w sumie to tak:)
                      • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 11:44
                        Niech zgadnę: z Sumatry?
                        • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 11:58
                          sumatrzański tańczy sumbę pono.
                          ale niech już będzie. nikogo nie będziemy dyskryminować z powodu orientacji tanecznej.
                          • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 12:04
                            Sumienie nam na to w sumie nie pozwala.
                            • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 12:07
                              sumarycznie podsumowując, w sumowaniu jesteśmy sumienne
                              nadzwyczaj
                              • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 12:17
                                A Ty masz, dodatkowo, sumiaste wąsy za karę, za szarlotkę, bitą śmietę i lody!!!
                                • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 12:18
                                  i krufkę:)
                                  mniam.
                                  • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 12:27
                                    Ja Cię nie tylko zaraz wyszarzę, ale wydrapię z monitora normalnie!!! :D
                                    A krówkę lepiej kupić gotową, zamiast ryzykować wibuchi w kuchni :)
                                    • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 12:30
                                      to wybucha? noweź!
                                      dobra, jestem daleko od pola rażenia, jakby co, to najwyżej kuchnia będzie do remontu.

                                      kiedyś mi wybuchła puszka z brzoskwiniami, autentyk. dobrze, że w szafce stała.
                                      • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 12:37
                                        Rzekomo wybucha, jak się woda wygotuje z kąpieli wodnej czy jak się za szybko otworzy czy jak się za długo gotuje. Jakoś tak, nie testowałam :)
        • ursyda Re: Udawanie... 14.06.11, 10:03
          ja bym nie mogła udawać orgazmu przy wątróbce
          nie wiem, może przy szarlotce
          ale musiałaby być bez cynamonu
          • soulshunter2 Re: Udawanie... 14.06.11, 10:08
            eeeee tam Ólka gupoty gadasz. Jakbyci stary przytargal do kuchni taki dajmy na to mikser za pińć tysi, to majty same spadaja i orgazm przy kazdym uzyciu murowany.
            • swiete.jeze Re: Udawanie... 14.06.11, 10:22
              Był taki jeden, co miał w robocie przy każdym użyciu maszyny orgazm murowany. forum.cdrinfo.pl/f5/chce-odszkodowania-za-orgazmy-64263/
            • ursyda Re: Udawanie... 14.06.11, 10:30
              fakt
              na drugi dzień byłby już na allegro i jestem pięć tysi do przodu
          • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 10:14
            dlaczego bez cynamonu? bez blaszek z ogryzka powinna być.
            w ogóle szarlotka zamiast udawania - jestem na tak!
            • ursyda Re: Udawanie... 14.06.11, 10:26
              bo ja nie cierpię cynamonu chyba bardziej niż tych głupich blaszek z ogryzków
              • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 10:32
                W testach na inteligencję blaszki z ogryzków wypadają lepiej, niż gniazda nasienne z pomidorów, wiesz?
                • ursyda Re: Udawanie... 14.06.11, 11:18
                  o wlasnie
                  jako jedyna na swiecie uwazam za profanację wydłubywanie gniazd nasiennych z pomidorów
                  • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 11:30
                    Sorry Cię przepraszam, Óla, ale jak pomidory kocham, tak gniazd nie cierpię, a i skórka mi czasem przeszkadza, jak pomidor zbyt wodnisty.
            • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 10:27
              A jak ktoś jest na diecie, to może tylko udawaną szarlotkę.
              Czyli jabłko starte do owsianki, kłerwa no!!!

              Bez szczucia mi tu, drogie panie, właśnie zaczęłam się mieścić w spodnie kupione 10 lat temu i bele pachnąca kruszonką szarlotka mnie nie złamie.
              • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 11:33
                właśnie zaczęłam się mieścić w spodnie kupion
                > e 10 lat temu i bele pachnąca kruszonką szarlotka mnie nie złamie.

                nie chcę cię martwić, ale od tego leżenia przez 10 lat to nitki się pewnie rozłożyły;)

                po drugie, kruszonka plus bita śmietana (może być lajt;)
                • funny_game Re: Udawanie... 14.06.11, 11:38
                  Dobra, wyszarzam Cię, zła kobieto ;D
                  • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 12:14
                    a wiesz, że z mleka skondensowanego można zrobić krówkę?
                    ;)
                • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 11:39
                  i lody na deser :D
    • triismegistos Re: Udawanie... 14.06.11, 10:37
      Czy ktoś może mi streścic, bo nie chce mi się przebijac przez kaleką translację? Ja osobiście wyobrażam sobie, że nieszkodliwe może byc jedynie sporadyczne udawanie, kiedy zazwyczaj wszystko jest git, ale akurat nie wyszło.
      Ja mam czasami takie coś, że nie mogę dojśc i już. Problem nie jest w facecie, ale we mnie. Nie posunełam się do udawania z okrzykami i fajerwerkami, ale tez nie wyłaże z wyra naburmuszona.
    • princessjobaggy Re: Udawanie... 14.06.11, 10:43
      Sex for women is not about achieving the goal of orgasm, it’s about—to be cliche for a moment—the journey. Whenever I get in the sack with another person, I want to go on an erotic journey. If another person can fulfill that need, it is way more important than him being able to give me an orgasm every time. If he gets me and what I’m into, if we can explore new things together, if we can connect on an intimate level, then consider me a satisfied gal.

      <zieew>
      Orgazm jest tak samo wazny jak cala reszta tej "podrozy".

      Problem jest dosc zlozony, poniewaz z jednej strony mamy kobiete, ktora uprawia seks z mezczyznami, przed ktorymi nawet nie moze/nie potrafi przyznac sie, ze w danej chwili nie jest w stanie dostac orgazmu. Z drugiej strony, wiem, ze niektorym mezczyznom ciezko byloby poradzic sobie z mysla, ze nie doprowadzili swojej parterki do samego konca.

      Rozumiem, ze dla niej samej przezycie orgazmu nie jest tak istotne. Podaje ona cala liste powodow, ktore sklonily ja do udawania, a ja nie widze ani jednego wystarczajaco dobrego. I tak naprawde z calej tej listy mozna zrobic dwa powody glowne:
      1- udawala, bo nie mogla dojsc;
      2- udawala, bo chciala szybciej zakonczyc pukanko.

      Widac niezlych kartofli wpuszcza do lozka, jesli wygodniej jej udawac niz po wszystkim przyznac, ze dzis nie dala rady.
    • mirtillo25 Re: Udawanie... 14.06.11, 11:14
      Oj tam, oj tam... Chyba tylko faceci robią problem z tego udawania orgazmu ;P Jak kobieta sobie sztucznie powzdycha, a potem nie narzeka, że jesteś beznadziejny, to zostaw to, nie wnikaj, a postaraj się wybadać, czego oczekuje ;)
      Naoglądaliście się za dużo pornosów, gdzie "bohaterka" jęczy tak jakby ją rozrywało od środka, a potem tego samego oczekujecie od nas... ;) Swoją drogą - ona też udaje :D :D :D

      Grunt, żeby kobieta się nie śmiała, bo wtedy masz większy problem :D


      • six_a Re: Udawanie... 14.06.11, 11:43
        ale co to za problem, problem jest wtedy jak nazywasz się kaśka, a on do ciebie: ewuniu.

        przykazanie numer łan: nie wzywaj imienia cudzego nadaremno.
      • princessjobaggy Re: Udawanie... 14.06.11, 11:55
        > Jak kobieta sobie sztucznie powzdycha, a potem nie narzeka, że jesteś beznadziej
        > ny, to zostaw to, nie wnikaj, a postaraj się wybadać, czego oczekuje ;)

        Ale jak mozna cokolwiek wybadac, jesli partnerka sztucznie wzdycha?

        Poza tym z artykulu wynika, ze czesto powody udawania nie byly zwiazane z sama autorka, ale rowniez z partnerem (np. bylo cos tam o nieprzyjemnym uderzaniu o szyjke macicy o ile dobrze pamietam), wiec zostawienie/niewnikanie nie w kazdym przypadku jest taka dobra rada. Na miejscu jej faceta, wolalabym jednak wiedziec, ze cos ja boli.
      • masher Re: Udawanie... 14.06.11, 12:20
        wlasnie kiedy sie smieje to znaczy ze jest dopiero zaspokojona. pewnych rzeczy sie nie da udawac i facet ktory ma leb na karku to rozpozna i wczesniej czy pozniej go to dotknie:P swoja droga, to tylko kobiety cos moga probowac udawac, facet ma prosto- albo tak albo tak
        • milad.a Re: Udawanie... 14.06.11, 23:49
          swoja droga, to tylko kobiety cos moga probowac udawac, fa
          > cet ma prosto- albo tak albo tak

          To jakieś novum.
          Faceci też mogą udawać, gdyż (że tak powiem) koniec fizjologiczny nie równa się ekstazie zmysłowej. ;) I na odwrót.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Udawanie... 15.06.11, 00:15

            > To jakieś novum.
            > Faceci też mogą udawać, gdyż (że tak powiem) koniec fizjologiczny nie równa się
            > ekstazie zmysłowej. ;) I na odwrót.

            O właśnie. Chodzi o to że sam fakt orgazmu nie klasyfikuje z automatu seksu jako dobrego(jeśli był) i kiepskiego(jeśli go brakował). Aż sam nie wierzę że jako facet to piszę :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka