Dodaj do ulubionych

Nieodpowiedzialny współlokator

14.06.11, 16:19
Może mi ktoś podpowie, co mam zrobić, bo już nie mam siły.
Kilka miesięcy temu zamieszkał z nami student 1 roku i od razu zaczęły się problemy, sprowadzanie mnóstwa osób do domu, które przesiadywały do późna, zostawianie po sobie syfu, itd - wielu ludziom to nie przeszkadza więc znosiliśmy cierpliwie.
Od pewnego czasu jednak dzieją się rzeczy jak dla mnie nieakceptowalne: prawie zawsze jak wracam do mieszkania, to drzwi są otwarte, a on np kąpie się w łazience przez godzinę i nie przejmuje się, że ktoś łazi po mieszkaniu. 3 razy już przyłapałam go na tym, że jak sobie gotuje, to potem nie zakręca gazu, tylko gaz się pali przez kilka godzin, tak samo było z tosterem włączonym od śniadania do 17 dopóki ktoś inny nie wrócił i go nie wyłączył, a wczoraj z kolei zupełnym przypadkiem odkryliśmy, że wyszedł z mieszkania na kilka godzin zostawiając włączone żelazko.
Nic sobie nie robi z naszych uwag, wręcz mam wrażenie, że robi to celowo aby nas wkurzyć, nie rozumiem jak można być takim głupim żeby nie zdawać sobie sprawy czym takie zachowanie grozi.
Czy jest jakiś sposób aby go tego oduczyć?
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: Nieodpowiedzialny współlokator 14.06.11, 16:20
      korcia88 napisał(a):

      > Czy jest jakiś sposób aby go tego oduczyć?
      *
      Dopisać mu do rachunku.
      I zmienić współlokatora.
    • zamysleniee Re: Nieodpowiedzialny współlokator 14.06.11, 16:22
      to mieszkanie prywatne, tzn. istnieje właściciel mieszkania?
    • zamysleniee Re: Nieodpowiedzialny współlokator 14.06.11, 16:24
      rozliczajcie wszelkie media. Nauczy się pilnować wody, gazu, prądu. Jeżeli bezpieczeństwo nie przemawia, to może ponoszenie kosztów "wychowa.
    • jej_torebka Re: Nieodpowiedzialny współlokator 14.06.11, 16:26
      oduczyć?
      podejrzewam, że szanse są marne.
      radziłabym zmienić współlokatora.
    • happy_time Re: Nieodpowiedzialny współlokator 14.06.11, 16:39
      Poinformować właściciela mieszkania. W końcu jak coś się stanie to on najbardziej straci.
    • korcia88 Re: Nieodpowiedzialny współlokator 14.06.11, 16:41
      Zmienić nie możemy, ponieważ osoba, która o tym decyduje nie widzi problemu. To samo tyczy się rachunków, są dzielone równo na 4 osoby i nie mamy w tej kwestii nic do powiedzenia. Dlatego niedługo to my zmieniamy mieszkanie, ale chcielibyśmy do tego czasu być spokojni, że nasze rzeczy nie pójdą z dymem ani nie zostaną wyniesione przez kogoś, kto skorzysta z zaproszenia. Pozostaje liczyć na szczęście do tego czasu :)
      • happy_time Re: Nieodpowiedzialny współlokator 14.06.11, 16:49
        Bardzo spokojnie do tego podchodzisz. Ja bym już dawno szukała nowego mieszkania. Przecież ogłoszeń nie brakuje.
        • korcia88 Re: Nieodpowiedzialny współlokator 14.06.11, 19:21
          Ogłoszeń może nie brakuje, ale interesujących ogłoszeń jest znacznie mniej. Poza tym mamy umowę, obowiązuje nas okres wypowiedzenia, a kaucja to dla nas za duże pieniądze aby ją tak po prostu stracić. Ale wypowiedzenie już biegnie, a nowe mieszkanie znalezione, więc staram się z całych sił być spokojna i dożyć tej radosnej chwili przeprowadzki.
    • sootball Re: Nieodpowiedzialny współlokator 14.06.11, 17:04
      wynajmijcie kolegę (albo kilku) z czapką kominiarką i bejsbolem, niech zrobią "włam". ;)
    • klawikordia Re: Nieodpowiedzialny współlokator 14.06.11, 17:13
      Oj, żebyś wiedziała, że Cię doskonale rozumiem. W zeszłym roku wyprowadziła się moja ukochana koleżana i wyjechała na studia za granicę; zostałyśmy we dwie z kumpelą i dokoptowałyśmy znajomego-znajomego, takiego młodzika, co to nawet nie tyle na studia, co szczęścia przyjechał szukać. I teraz, mimo iż pozostało zaledwie 6 miesięcy do konca umowy mam ochotę co miesiąc wystawić mu jego brudne bet za drzwi. Czynsz, ktory leci całościowon z mojego konta ma być na koncie właściciela 10 danego miesiąca; dziś jest 14, a mój współ. upomniany szesnaście razy nie przelał mi jeszcze swojego hajsu, a jego reakcja na moją złość to "ale nie możesz za mnie założyć?". Właściciel mieszkania każdego dnia zwłoki przelewu wydzwania do mnie i naciska, więc to ja ponoszę odpowiedzialność za jego beztroskę.
      To taki typ inercyjno- bierny, z zamiłowaniem jednakowoż do melanży. Młody artysta. Ma jakieś fuchy, zarabia jak na smarkacza całkiem pokaźnie, aczkolwiek gotówki nie ma nigdy. Współpracowalam z nim w zeszłym miesiącu, sama miałam z kasą krucho, gość jak zorientował się że więcej fajek/ kawy/ jedzenia ode mnie nie uświadczy zaczął sępić zupełnie bez wstydu od wszystkich móżliwych ludzi pracujących w tej instytucji. W obyciu jest dość pogodny i wesoły, ale kompletnie nie docierają do niego żadne komunikaty.
      To co się dzieje w chacie to jakaś sodoma i gomora, a ja powiem że z różnymi już typkami i typiarami mieszkałam, łacznie z takimi, co uciekali przez okno, jak przychodziło do płacenia. Obecny koleś w ciągu roku RAZ wyniósł śmieci, po tym jak zrobiłam mu pisemną instrukcję (wyjąć worek, zamieść i zmyć koło kosza, wsadzić worek etc). Robi sobie pranie z dwóch par skarpet. Ani razu nic po sobie nie zmył i nie odstawił, z kuchni znikają wszystkie naczynia, które następnie bez skrępowania obecnością kolegów zalegają w pokoju współlokatora, pełniąc funkcję popielniczek lub spektakularnych hodowli pleśni. Tak apropo, anegdota: kiedyś jedna koleżanka spoza miasta nocowała w pokoju współlokatora pod jego nieobecność. Obudził ją tzw "słoneczny zajączek", długo przyglądała się skąd też może pochodzić tak silne źródło odbicia promienia w tym zakurzonym pokoju. Zawołała drugą współ. i zafascynowane odkrły, że pleśń na kubku gdzieś w kącie ma tak grubą i lśniącą powierzchnię, że odbija światło jak tarcza zegarka...
      Pomyślicie- prosta sprawa, spakować gnojka i za drzwi, niestety, jego rodzice to moi dobrzy znajomi. Tak, rodzice. Mi byłoby wstyd przed znajomymi rodziców pokazywać tego rodzaju nieprzystosowanie społeczne. Mojego współ jakby to nie dotyczyło- mam wrażenie, że został wychowany w tak ekstremalnym poszanowaniu własnego egoizmu i nieogarnięcia, że przybrało to rozmiary absurdalne. Wiem, że to ja powinnam być tym złym policjanem i odesłać młodego tam skąd przyszedł, ale akurat mi jest tych rodziców szkoda. Nie wiem czemu tego rodzaju wychowanie do życia w społeczeństwie, nastawione na skrajny egoizm i nieposzanowanie wspólnej przestrzeni to patologia na równi zasmucająca jak wszelkie usankcjonowane psychologicznie rodziny dysfunkcyjne.
      • maitresse.d.un.francais ale klawikordia? 14.06.11, 17:58
        kto tu jest nieprzystosowany? facet chyba, nie Ty?
      • best.yjka Re: Nieodpowiedzialny współlokator 14.06.11, 17:58
        Nie rozumiem czemu ci szkoda ludzi, którzy wychowali osobę nieprzystosowaną do życia w społeczeństwie. Jak mamusia za niego sprzątała całe życie, to niech teraz też wpada posprzątać syneczkowi.
      • happy_time Re: Nieodpowiedzialny współlokator 14.06.11, 18:19
        > Pomyślicie- prosta sprawa, spakować gnojka i za drzwi, niestety, jego rodzice t
        > o moi dobrzy znajomi. Tak, rodzice. Mi byłoby wstyd przed znajomymi rodziców po
        > kazywać tego rodzaju nieprzystosowanie społeczne.

        Tobie ma być wstyd? Niesamowite podejście.
        Wyrzuć gó...arza i po sprawie. Chyba, że lubisz za kogoś sprzątać i płacić.
      • korcia88 Re: Nieodpowiedzialny współlokator 14.06.11, 19:22
        Jeśli masz taką "moc" aby go wyrzucić, to nie zwlekałabym ani chwili dłużej.
        Jak Ci wstyd przed jego rodzicami, to wyślij im zdjęcia jego pokoju, na pewno zrozumieją.
    • miau_weglowy czy moge zadac pytanie 14.06.11, 17:59
      o ten toster? nie ze sie czepiam, bo moze czegos nie wiem, ale moj toster wylacza sie sam. wiec jak mozna zostawic wlaczony toster ha?
      • fuks0 Re: czy moge zadac pytanie 14.06.11, 18:56
        > ale moj toster wylac
        > za sie sam

        No właśnie, Twój.
        • miau_weglowy Re: czy moge zadac pytanie 14.06.11, 19:12
          toz dlatego sie pytam, nie?
          faktycznie sa takie, ktorych tzreba pilnowac, o zgrozo
          zwracam honor w sprawie tostera ;)
      • korcia88 Re: czy moge zadac pytanie 14.06.11, 19:18
        Wszystkie tostery z jakich mi przyszło w życiu korzystać, gdy są włączone wtyczką do prądu, to co chwilę się grzeją, jak się nagrzeją, to chwilę odpoczywają, a jak stracą trochę temperatury to znowu się grzeją. Więc ten toster sobie tak otwarty i podłączony do prądu stał i grzał się i stygł i grzał przez cały dzień w kółko.
        Może teraz są jakieś magiczne funkcje że po godzinie przestaje, ale obecny model nie ma takich udogodnień.
        • miau_weglowy Re: czy moge zadac pytanie 14.06.11, 19:21
          a o tych zamykanych mowisz?
          a to musze sprawdzic, nie mam pojecia, jak ten funkcjonuje. musze sie dziecka zapytac ;P
        • best.yjka Re: czy moge zadac pytanie 14.06.11, 19:22
          Dziwny toster masz.
          • best.yjka Re: czy moge zadac pytanie 14.06.11, 19:26
            Sorry, nie pomyślałam o zamykanym. Dla mnie to opiekacz.
          • fuks0 Re: czy moge zadac pytanie 14.06.11, 19:29
            Ja mam taki sam, i takie są w większości te zamykane (obecnie z tego co widzę, to w sklepach zwą je czasami opiekaczami, a nie tosterami).
            • e-no-kolego Re: czy moge zadac pytanie 14.06.11, 19:33
              to wywalcie ten toster, prawda? ;D
              • fuks0 Re: czy moge zadac pytanie 14.06.11, 19:37
                A niby dlaczego?
    • gocha033 grube naruszenie warunkow umowy-najmu. 14.06.11, 19:43
      1. ostrzezenie.

      2. gdy nie pomoze (zgodnie z prawem) wypie*dolic.
      • lonely.stoner Re: grube naruszenie warunkow umowy-najmu. 14.06.11, 21:03
        ja bym sie wyprowadzila najszybciej jak sie da.
        Do laski ktora gosci u siebie jakiegos pasozyta bo jej wstyd przed jego rodzicami- wtf?? moze im przeslij ten rachunek za mieszkanie synka, skoro tacy dobrzy znajomi?? a na sa serio to po prosty wrecz mu wypowiedzenie (oczywiscie po tym jak ci wplaci pieniadze na konto) i juz.
    • akle2 Re: Nieodpowiedzialny współlokator 15.06.11, 01:35
      Jest. Zmienić współlokatora.
      Najlepiej zrobić casting, jak w filmie D.Boyle "Płytki grób". :D

    • nglka Re: Nieodpowiedzialny współlokator 15.06.11, 03:10
      - dorobić zamek do swojego pokoju
      - wykręcać korki po wyjściu z domu (korki zabierać ze sobą)

      Poza tym gdzieś wyżej nadmieniony pomysł z nasłaniem kolegów w kominiarkach, coby do otwartego mieszkania jak szanowny pan się kąpie - weszli...
      BEZCENNE :)

      Całkiem skuteczne może być tu udawanie świra. Zostawianie nabojów na widoku, chodzenie po mieszkaniu z nożem, zmiana tonacji głosu i zachowania w trakcie rozmowy. Pozostawienie na stole puste torebeczki po trute na szczury (zawartość spuść w toalecie).
      Odbij piłeczkę - stań się nieobliczalna ;) Niech to On się wyniesie.
    • iwona.ana1 Re: Nieodpowiedzialny współlokator 15.06.11, 09:18
      porozmawiałabym o tym w wynajmującym to mieszkanie, to jego lokal może pójść z dymem
    • mirtillo25 Re: Nieodpowiedzialny współlokator 15.06.11, 10:42
      Możecie od razu porozmawiać z właścicielem albo najpierw celowo coś podpalcie. Na przykład jeśli zostawił włączone żelazko, przewróć je i niech się coś zjara. Oczywiście miej wszystko pod kontrolą. Szkoda ma być widoczna, ale nie przesadzaj ;) A potem pokażcie to właścicielowi i powiedzcie, że to nie pierwszy raz i boicie się, że mieszkanie pójdzie z dymem :)
      Właścicielowi mieszkania powinno najbardziej na tym zależeć ;)
      • mariela1987 Re: Nieodpowiedzialny współlokator 15.06.11, 21:20
        tez o tym pomyslalam ale nie wiem jak masz w umowie- czy szkody wy pokrywacie ? bo moze być tak,ze bedzie odpowiedzialność zbiorowa i jeszcze zapłacicie za to..
    • izabellaz1 Re: Nieodpowiedzialny współlokator 15.06.11, 21:51
      A wypieprzyć go z mieszkania nie można?
      • olewka100procent Re: Nieodpowiedzialny współlokator 15.06.11, 22:53
        mówisz o moim bracie ? a nie on nie studiuje :) ale ten sam typ, moja mamusia zrobiła z niego taką kaleke
    • berta-death Re: Nieodpowiedzialny współlokator 15.06.11, 23:22
      Kupcie mu podręcznik do BHP, najlepiej taki z serii nie tylko dla orłów, albo w postaci komiksu. Jako zakładkę wsadźcie ulotkę do ritalinu, może mu się przydać skoro taki roztrzepany jest, że nie wie co się wokół niego dzieje. A jak nie pomoże, to się go pozbądźcie. Albo na własną rękę, a jak się okaże oporny to powiedzcie właścicielowi, że ma się go pozbyć, bo jest niebezpieczny i albo wy albo on.
    • maly_zlosliwiec Re: Nieodpowiedzialny współlokator 16.06.11, 00:22
      Facet idealnie pasuje do profilu pewnego serialu. Tytuł to "1000 ways to die."
      en.wikipedia.org/wiki/1000_Ways_to_Die
      Zachęcam do obejrzenia kilku odcinków na YT. Klasyka, czym ludzie są w stanie się zabić.
    • viole-n-t Re: Nieodpowiedzialny współlokator 16.06.11, 20:41
      UWAŻAJ!Uważaj miałam dosłownie taką samą sytuację, tylko ich bylo dwóch. wlasiccielka kazala szukac nowego lokum, nadmienilam im o tym a oni bez slowa, bez wypowiedzenia sie wyprowadzili, zoistawili po sobie mega syf, nie zaplacili rachunkow ani czynszu.
      • nglka Re: Nieodpowiedzialny współlokator 16.06.11, 20:59
        to już brocha właściciela powinna być, tj rozsądny właściciel pobiera kaucję w wysokości miesięcznej opłaty - na wypadek, takich numerów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka