Dodaj do ulubionych

Wartosc towarzyska osobnika

25.06.11, 19:21
Impreza, na ktora przychodzi sie z przedstawicielem drugiej plci. Osobnik jest sam.
Wie od poczatku, ze do takich imprez sie nie nadaje, ale moze cos sie zdarzy, napije sie, rozkreci, moze kogos pozna.
Mija pol godziny i wie, ze dlugo tam nie zostanie.
Wiekszosc par zajeta soba, starsi ze starszymi, panowie podrywaja panie, tancza, pija.
Osobnik zagaduje swoich znajomych w typowo nieatrakcyjny sposob, czyli pyta co u ludzi, jak w pracy, co planuja robic itd.
Nie starczy mu odwagi by wyjsc i zatanczyc czy zaczepic kogokolwiek obcego, bo nie potrafi rozmawiac z ludzmi.
Stresuje sie coraz bardziej. Nie pasuje do towarzystwa chociaz chcialby zeby bylo inaczej.
Po godzinie wraca do domu.

Czy ktos taki jest atrakcyjny dla kobiet?

Czy mozliwe jest aby ktos taki zainteresowal soba kobiete?


Pisze w 3 osobie, ale wiadomo, ze tym osobnikiem jestem ja. Zapomnijcie na chwile o moim nicku, wyobrazcie sobie cala sytuacje i ustosunkujcie sie do niej.
Obserwuj wątek
    • rach.ell Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 19:26
      ak, dlaczego nie mialby zainteresowac soba kobiety...tylko dobrze zeby ona tez byla taka bardziej zdziwaczala.
      • kombinerki.pinocheta Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 19:32
        Czyli normalne kobiety sie nim nie zainteresuja?

        Gdzie szukac tych zdziwaczalych?
        • rach.ell Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 19:52
          kombinerki.pinocheta napisał:

          > Czyli normalne kobiety sie nim nie zainteresuja?
          >
          > Gdzie szukac tych zdziwaczalych?

          Moze nie zdziwaczale, zlego slowa uzylam..bardziej ekscentryczne, zwyczajna nawet jesli sie nim zainteresuje to nie uszczesliwi, tak sadze, klucic sie ciagle beda bo ona bedzie od niego zwyklych rzeczy wymagac a on od niej niezwyklych. Tak to juz jest, trzeba miec szczescie zeby sie odnalezc.
        • lidka_77 na forum możesz szkać ;) 26.06.11, 11:59
          i tak dlugo wytrzymujesz, ja zwykle już po kwadransie wychodzę ;)
      • dzidzia_bojowa Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 19:41
        Niestety, zmartwię Cię Kąbi. Tak zachowujący się człowiek jest nieatrakcyjny nie tylko dla kobiet ale dla wszystkich. Powiem ci kto jest atrakcyjny:
        - z wielkim poczuciem humoru,
        - z talentem do opowiadania kawałów,
        - mający ciekawą pasję, o której umie opowiadać,
        - z pozytywnym nastawieniem,
        - z innym nieokreślonym "czymś" przyciągającym uwagę innych. To się chyba nazywa charyzma, lecz niewielu ludzi ja ma, więc się nie stresuj.

        Jeśli idąc na imprezę z góry zakładasz, że tam nie pasujesz, nie potrafisz się przemóc by błysnąć dowcipem lub zagaić ciekawą rozmowę, to niestety nic z tego nie będzie. A dziwię się bo na forum miewasz świetne teksty. Nie mógłbyś z czymś podobnym wystąpić w realu?
        • kombinerki.pinocheta Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 20:01
          Ostatnio duzo czasu trace na rozmyslaniu o samotnosci. Stary juz jestem, z zerowym dorobkiem na koncie, nie wiem czy juz nie za pozno.
          • rach.ell Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 20:07
            kombinerki.pinocheta napisał:

            > Ostatnio duzo czasu trace na rozmyslaniu o samotnosci. Stary juz jestem, z zero
            > wym dorobkiem na koncie, nie wiem czy juz nie za pozno.

            Co znaczy stary? wez sie w garsc..kazda potwora znajdzie adoratora! wymyj zeby i sie usmiechnij! jakas sie znajdzie.
            • josef_to_ja Re: Wartosc towarzyska osobnika 29.06.11, 17:35
              Nie każdego interesuje "jakaś"
          • encanto1960 Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 21:59
            I myj te zęby dwa razy dziennie :-)
            • xolaptop Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 09:02
              w zimnej wodzie. Amen.
    • chersona Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 19:38
      a na tych imprezach, na których już byłeś, byłeś dla którejś atrakcyjny? wieki nie byłam na żadnej imprezie, ale na tych, które pamiętam, ludzie jakoś tak w grupkach przestawali.
      wychodzi mi, że z Ciebie straszny czarnowidz, malkontent, przewrażliwiony na własnym punkcie i do tego z pretensjami. zupełnie jak ja :). ale ja sobie znalazłam połówka, który znosi moje fobie, lęki, zastrzeżenia i ograniczenia, których mam tysiące. czego i Tobie życzę.
      • kombinerki.pinocheta Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 19:42
        > a na tych imprezach, na których już byłeś, byłeś dla którejś atrakcyjny?

        Slyszalem od kilku kobiet, ze jestem przystojny, ale to nie ma znaczenia, bo co innego wyglad, a co innego zachowanie.

        >z pretensjami

        Dlaczego z pretensjami?
        Nie wierze, ze moglbym wyjsc na srodek sali i zatanczyc czy zainteresowac kobiete rozmowa, jestem pesymista, stresuja mnie ludzie i jestem spiety w towarzystwie, ale pretensje mam tylko do siebie.
        • po-trafie Re: Wartosc towarzyska osobnika 27.06.11, 14:50
          > Nie wierze, ze moglbym wyjsc na srodek sali i zatanczyc czy zainteresowac kobie
          > te rozmowa, jestem pesymista

          Wiekszosc facetow niestety nie tanczy i jest bardzo niewiele kobiet dla ktorych nietaniec jest rowny skresleniu faceta zupelnie. Zawsze mozna kiedys razem pojsc na kurs tanca :-)


          Za to kwestia zainteresownia kobiety rozmowa.. Czy jest roznica pomiedzy zainteresowaniem rozmowa kobiety a zainteresowaniem mezczyzny? Czy myslisz ze rozmowa (niekoniecznie performance sztuk pobijania damskiego serca i brania udzialu w konkursie na najlepsza historie wieczoru), zwyczajnie rozmowa z kobieta, tak jak z kazdym innym czlowiekiem, podzielenie sie swoimi myslami posluchanie jej mysli, zadanie rozsadnych pytan itp, jest czyms co wydaje ci sie niewykonalne?

          Czy umiesz rozmawiac z kimkolwiek? Chocby z soba?
          Na forum zdaje sie ze umiesz znajdowac sensowne (lub bezsensowne ale kontrowersyjne) argumenty, wiec nie wierze ze jestes zupelnie zdolnosci konwersacji pozbawiony.

          Nie musisz byc akrobata cyrkowym ktory podekscytuje rozmowczynie pierwszym zdaniem.
          Po prostu rozmawiaj z kims tak, zeby sprawialo ci to przyjemnosc.
    • happy_time Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 19:44
      Na weselu byłeś? :)
      Żeby porozmawiać z kimś obcym wcale nie trzeba dużo odwagi. Raczej odpowiedniej sytuacji.

      > Czy mozliwe jest aby ktos taki zainteresowal soba kobiete?
      Zainteresował na tej imprezie czy w ogóle? Na tej imprezie raczej nie :)
      • kombinerki.pinocheta Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 20:04
        Zastanawiam sie czy wrocic. Tylko po co. :)
        • happy_time Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 20:10
          Spróbuj. O pewnej porze sporo facetów jest już pijanych więc może jakaś samotna dziewczyna będzie towarzystwa potrzebować ;)
        • princessjobaggy Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 20:23
          Kombi, wroc jesli tylko mozesz. Chocby tylko po to, zeby sprobowac przelamac wewnetrzne bariery. Takie cwiczenie. Nie zaszkodzi. :)
    • tanebo Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 19:44
      To gdzie te góry Tajget? Idę zepchnąć kombinerki :) Kombi, wyluzuj. Czasami każdy może poczuć się nieswojo. Jest na to jedna recepta: więcej alkoholu. Strzel sobie w takiej sytuacji drinka. Wyluzujesz się. Urody ci nie przybędzie, ale może nabierzesz śmiałości. I przy barze zagadać będzie okazja do jakiejś kobitki. I nie sadź się tak z tymi babami. Nie każde zagadanie musi się skończyć tym że ona dzieci ci będzie rodzić. Potrenuj flirt.
      • simply_z Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 19:47
        wybieraj też jakies wieksze zbiorowiska ,kluby ewentualnie. Nie kazdy odnajduje sie na domowkach ze sparowanym towarzystwem.
    • soulshunter2 dosc tego 25.06.11, 20:34
      kąbi idzie u mnie na czarna liste, baaaaajjjj
    • grave_digger Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 21:24
      kombi choć ja cię bzyknę.
    • k2i A nie jest tak czasem.... 25.06.11, 21:36
      ... że Ty taki tutaj na forum jesteś a teraz niby przez tą kamuflującą wypowiedź....może Ty tutaj to naprawdę Ty a nie ten zawadiacki kombi, może masz problem z rozmową z ludźmi w realu pomimo tego zę naprawdę myślący jesteś nie potrafisz z ludźmi rozmawiać....możę rozmowa z ludźmi cię stresuje i stąd problem ze znalezieniem odpowiedniej osoby....są tacy ludzie sam mam takiego kumpla co to zawsze taki inteligencik zresztą na takiego wygląda, wcale nie głupi a kompletnie nie ma z nim tematów i on o tym wie ....sam sobie zdaje z tego sprawę.
      Tak że wcale by mnie to nie dziwiło, to się nawet jakos nazywa i przez psychologów zostało już sklasyfikowane ponoć.... kontakt słowny takiego człowieka z innymi ludźmi do tla nich ogromny problem pomimo ze często są to bardzo inteligentne osoby
    • milad.a Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 22:06
      Ja bym się do Ciebie przysiadła, jeśli by była okazja. :)
      • akle2 Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 00:36
        Żeby Cię potem obsmarował na forum? :)
      • encanto1960 Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 12:47
        Takaś wygłodzna?
    • mm969696 a co z tym piciem? 25.06.11, 22:37
      Ja jestem bardzo nieśmiała, ale jak się porządnie upiję to jestem duszą towarzystwa. na drugi dzień sama nie mogę uwierzyć gdy ktoś mi przypomina co robiłam albo mówiłam. Spróbuj się napić trochę więcej alko, ale tak by nie być pijanym.
    • zeberdee24 Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 22:47
      No ogólnie ch...nia.
    • wiarusik Re: Wartosc towarzyska osobnika 25.06.11, 23:19
      właściwie jak tak spojrzeć, to życie jest banalnie proste. kobiety też nie są specjalnie skomplikowane. jeśli jesteś inteligentem co wszystko analizuje, to trzeba zgłupieć. myślenie boli, a bez niego życie jest szczęśliwsze :) no i najważniejsze-zapomnij że jesteś pępkiem świata.
      • qw994 Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 11:10
        > no i najważniejsze-zapomnij że jesteś pępkiem świata.

        Chyba coś w tym jest.
    • akle2 Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 00:37
      Faktycznie, smutne. Może jednak na drugi raz zostań w domu.
    • kombinerki.pinocheta Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 07:57
      Naprulem sie jak szpak. Cokolwiek to oznacza. Uzywam okreslen, ktorych nie rozumiem, ale w sumie dobrze, ze wrocilem i troche z ludzmi pogadalem, chociaz troche w niektorych momentach przesadzilem.
      I jeszcze dalekiej ciotce sie przyznalem, ze chcialbym sie zakochac. Jak mozna sie przyznac do takiej slabosci?
      • tanebo Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 08:08
        Ty!!! Ale ciotki nie zaliczyłeś?
        • encanto1960 Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 12:53
          Powinna nad nim sie zlitować? ;-)
          • tanebo Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 12:55
            Wszystko, przynajmniej zostałoby w rodzinie :)
            • encanto1960 Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 13:03
              Wyluzowalby się , sperma przestalaby mu mózg zalewać i spokojnie mógłby ,,polować" ;-)
      • princessjobaggy Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 13:50
        Dobra decyzja.

        Nie wierze, ze mogles z czymkolwiek przesadzic. Chyba nie narzygales na stol, nie spiewales 'I Will Survive' do mikrofonu albo nie odwaliles breakdance'a na srodku sali?

        Chec zakochania sie to zadna slabosc. Gdybys sie przyznal, ze nie potrafisz zaczac dnia bez wciagniecia kreski - to dopiero bylaby slabosc.

        Trzeba znalezc na siebie sposob na takich imprezach, w przeciwnym razie zawsze bedzie chcialo sie ewakuowac po 15 minutach. Ja na przyklad zamawiam taksowke na konkretna godzine. Nie za wczesnie, ale tez nie za pozno, bo znam swoje mozliwosci. Wtedy wiem, ze musze wytrzymac np. do 23 i robie wszystko, zeby do tego czasu nie zwariowac.

        Druga rzecz, do ktorej zreszta sie zastosowales - alkohol. Juz przy pierwszej fali znieczulenia robi sie latwiej. Nadal zdaje sobie sprawe, ze do imprezy nie pasuje, ale nieco mniej analizuje.

        I ostatnia sprawa - trzeba wiedziec do kogo sie dosiasc. Zwykle wybieram sobie kogos, kto lubi mowic o sobie. Zadaje wtedy tylko pomocnicze pytania. Dzieki temu sama nie musze sie prawie wcale odzywac. Wtedy tylko slucham (albo udaje), przytakuje, usmiecham sie. Nie powtorz mojego bledu i nie siedz samotnie. W takiej sytuacji niestety istnieje niebezpieczenstwo, ze przypaleta sie ktos, z kim naprawde bedziesz musial rozmawiac, a z tego, co wiem rozmowy o dupie maryni z obcymi ludzmi nie naleza do Twoich ulubionych.

        Jeszcze kilka takich imprez i sie wyrobisz. Moze nie bedziesz z nich wracal jakos szczegolnie pozytywnie naladowany, po prostu po pewnym czasie bedziesz mial sobie coraz mniej do zarzucenia. :)
      • gr.eenka u cioci na imieninach 26.06.11, 19:52
        www.youtube.com/watch?v=5sZIRM_xeYA&feature=fvsr
      • taki.lajf Re: Wartosc towarzyska osobnika 27.06.11, 12:05
        Kiedys sie mowilo "napruty jak messerschmit" albo "nawalony jak autobus"...
        A w temacie - jesli ktos uwaza, ze zakochanie sie jest slaboscia, to zdecydowanie lepiej zeby taki osobnik z nikim sie jednak nie wiazal. Ty masz jeszcze dodatkowo ten problem, ze jestes jak kaktus. Potrafisz ranic slowami. Widac to w wypowiedziach na forum, wiec nawet nie watpie, ze tym bardziej odczuwa sie to w twojej obecnosci. Krotko mowiac - odpychasz kobiety od siebie. Nawet jesli jakakolwiek dziewczyna sie do ciebie kiedykolwiek odezwie, to i tak szybciutko ucieknie. Nie jestes atrakcyjny dla kobiet nie dlatego, ze nie tanczysz (wiele kobiet rowniez nie tanczy), nie lubisz imprez (wiele rowniez ich nie lubi), brakuje ci odwagi (a komu jej nie brakuje), ale dlatego, ze jestes niedostepnym, niesympatycznym gburem z przerostem ego.
      • only_zolza Re: Wartosc towarzyska osobnika 28.06.11, 17:46
        Slodziak.

        Boshe ile razy ja wyrywalam wlasnie takich cichcow. ;)

        A teraz wracam z wielkiego swiata do tego z ktorym nie stracilam przez te lata kontaktu i milosci...

        Usmiechnij sie, taka piekna pogoda dzis. :)
    • qw994 Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 11:11
      Ogarnij się.
    • piataziuta Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 13:38
      zapamietaj se kombi:

      NIE CHODZI SIE NA IMPREZY GDZIE WIEKSZOSC STANOWIA PARY

      to nie ma sensu,
      bez wzgledu na to czy jest sie w zwiazku czy nie, czy szuka sie kogos czy nie.
      takie imprezy to porazki towarzyskie
    • oxf Re: Wartosc towarzyska osobnika 26.06.11, 16:06
      kombinerki ty jeestes malo towarzystki, nie masz kobiety?? Nie rozwalaj mnie.
    • po-trafie Re: Wartosc towarzyska osobnika 27.06.11, 14:37
      Opisujesz to wszystko z perspektywy wewnetrznej, ale nie tak widza cie ludzie.

      Z zewnatrz wyglada to tak:
      przychodzi sobie kobieta na impreze, widzi czesc ludzi ktorzy tancza, czesc ktora pije, czesc ktora rozmawia (lub dowolne polaczenia tych czynnosci).
      Wzord nich jest facet ktory nie tanczy (jak wielu), nie zaczepia nieznajomych kobiet (jak wielu) i rozmawia sobie w swoim gronie na swoje, dosc typowe tematy (co tam, jak tam, jak zycie, jak praca).
      Po czym wychodzi.

      Caly wstep jest taki, jakich wiele. Nie ma zbyt wielu facetow ktorzy sa demonami parkietow i duszami towarzystwa.
      Nawet jesli sie taki zdarzy, to jest sporo kobiet, ktore tego typu nie lubia, ktore taki typ peszy, irytuje, albo po prostu nie pasuje. Moze ktorejs sie tam podobasz, zapewne jesli masz rece i nogi, jestes w miare zadbany, nie smierdzisz i nie plujesz na ludzie wokol, to czesc pan moze uznac cie za wstepnie atrakcyjnego.
      Jestes wiec sobie normalnym kolesiem, po czym wychodzisz (i to jest ta czesc w ktorej juz trudno zebys byl atrakcyjny, bo jak skoro cie nie ma).

      Po kiego uciekasz?
    • disa Re: Wartosc towarzyska osobnika 28.06.11, 21:14
      wypisz, wymaluj mój ukochany Ex :)
      Tylko on się nie stresował, a miał swój świat i po prostu większość ludzi go nudziła :)
    • motley_boy Re: Wartosc towarzyska osobnika 29.06.11, 00:42
      A co jesli sie ludzi po prostu nie lubi? Idzie na taka impreze po to by zagluszyc samotnosc, nawalic sie nie-do-lustra i zwyczajnie pobyc wsrod tlumu? I miec jednoczesnie z tylu glowy, ze to przeciez nie to, nie te charaktery i osobowosci, nie ten temperament. Nieprzerwane niedopasowanie.
    • nglka Re: Wartosc towarzyska osobnika 29.06.11, 01:03
      kombinerki.pinocheta napisał:


      > Czy ktos taki jest atrakcyjny dla kobiet?

      Nie.

      > Czy mozliwe jest aby ktos taki zainteresowal soba kobiete?

      Tak. Jak każdy.
    • fomica Re: Wartosc towarzyska osobnika 29.06.11, 14:07
      Osobiście nigdy nie przepadalam za lwami salonowymi, przesadnie pewnymi siebie i z jakiegoś powodu stawiającymi sobie za punkt honoru obtańcowanie wszystkich pań i oczarowanie całej sali swoimi talentami. Zdecydowanie łatwiej mi sie łapie kontakt z kims kto nie próbuje mnie zdominować.
    • kolor_purpury Re: Wartosc towarzyska osobnika 29.06.11, 16:20
      a jak niby kobieta miałaby się zainteresować kolesiem, który nie rusza się, nie mówi tylko siedzi sam w kącie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka