06.07.11, 11:55
Na parterze bloku, w ktorym mieszkam jest zaklad szlarski. Zamowic tam mozna sobie dowolne okno, lustro, czy oprawienie jakiegos obrazu, na przyklad.

No ale ja nei o tym chcialam.

Szklarz, wlasciciel tego zakladu, facet po 50 -ce, jest baaardzo mily. Zbyt mily jak dla mnie. Za kazdym razem, gdy wychodze z domu musze sie na niego natknac i sie z nim pozdrowic. ale z nim sie nie da po prostu wymienic zwyklego dzien dobry. On oczekuje czegos wiecej, zawsze usmiecha sie tak szeroko i mnie to obezwladnia, niejednokrotnie zauwazylam, ze patrzy na moj dekolt i zawsze jakos komentuje - a to moj wyglad, a to fakt, ze wychodze z domu (np. pyta gdzie ide, a uj go to obchodzi), albo mowi, ze goraco - tak tylko zeby zagaic rozmowe. Jego nachalnosc powoduje, ze nie chce mi sie wychodzic z domu. A w tym zakladzie pracuje tez inny czlowiek, pracownik i on jest supelnie inny, po prostu mowi dzien dobry, co slychac i koniec. Tego lubie i ciesze sie jak jet ten mlody, a nie ten stary wlasciciel. a tego szklarza glownego to nie lubie. Jak go zgasic, zeby nie byl taki smialy do mnie?
Obserwuj wątek
    • uleczka_k Re: szklarz 06.07.11, 11:57
      Odpowiadaj "dzień dobry" i idź dalej gdzie Cię oczy poniosą. Trochę dystansu nie zawadzi.
      • reniatoja Re: szklarz 06.07.11, 12:01
        Ja zawsze mowie tylko dzien dobry i zwykle ignoruje jego dalsze komentarze, ale nie zawsze sie da, np mam zaprkowane auto pod domem - zanim wsiade i odjade on juz zdazy bog wie ile zadac mi pytan i patrzy sie tak dziwnie - nie wiem, krepuje mnie, a nie umiem mu odpalic od.p.inkol sie ode mnie. A prowadzenie z nim pogaduszek mnie strasznie krepuje. bo caly czas mam wrazenie, ze on ma na celu zaciagniecie mnie do lozka, chociaz nigdy tego nie powiedzial. Ale tak sie odwaznie patrzy na mnie i zawsze taki mily jest do wyrzygu.
        • six_a Re: szklarz 06.07.11, 12:06
          >bo caly czas mam wrazenie, ze on ma na celu zaciagniecie mnie do lozka, chociaz nigdy tego nie powiedzial. Ale tak sie odwaznie patrzy na mnie i zawsze taki mily jest do wyrzygu.

          ojrenia, no, jak nie powiedział, to może mu zasugeruj i miej to już za sobą.
          ;) padnę dziś normalnie. jak nie koperek to szklarz zasysający laski z samochodu przy ulicy do zakładu siłą woli zresztą.
          • reniatoja Re: szklarz 06.07.11, 12:08
            Ale tak na tych szybach mam? Wlasnie boje sie, ze mnie pokaleczy jak wpadnie w milosne uniesienie, nie wiadomo co takiemu szklarzu chodzi po glowie.
            • six_a Re: szklarz 06.07.11, 12:13
              :) no szklarz nie powinien się ruszać jak słoń w składzie porcelany, to cię przeprowadzi przez te szyby. ewętualnie można zaproponować samochód dla bezpieczeństwa, upewniwszy się przedtem, czy ma gaśnicę. jakby ci się odwidziało w trakcie, będzie czym gasić.
              • uleczka_k Re: szklarz 06.07.11, 12:15
                Eeee, tam, on tak tylko szkli...
            • soulshunter2 Re: szklarz 06.07.11, 12:25
              renia ty se nie mysl. Szklarz to najbardziej honorny zawod swiata. Jak mu material upadnie, to nigdy sie po niego nie schyla zeby podniesc. A taki masarz np to od razu laps i z powrotem do koszyka, a reke wyciera w fartuch. Chirurdzy z reszta tez.
    • soulshunter2 Re: szklarz 06.07.11, 12:01
      szklarz jak to szklarz, na pewno chce cie przerznac. Ot takie zboczenie...zawodowe ofkorz.
      • reniatoja Re: szklarz 06.07.11, 12:03
        wlasnie w tym problem. to mnie krepuje, z kazdym innym sasiadem moge rozmawiac swobodnie o kazdej sprawie, a on mnie tak odstrecza, a musze przechodzic kolo jego warsztatu za kazdym razem, gdy wychodze z domu lub wracam do domu.
        • simply_z Re: szklarz 06.07.11, 12:05
          takie dziwne pytanie ,jestes moze z Bialegostoku?
          • reniatoja Re: szklarz 06.07.11, 12:07
            Nie, a co tam tez jakis satyr szklarz grasuje po osiedlu?
            • simply_z Re: szklarz 06.07.11, 12:11
              haha nie nie , tylko ty i Tygrysio Misio macie taki charakterystyczny styl pisania. momentami jakby inny dialekt stylizowany na jezyk polski i bylam ciekawa czy moze to sa jakies nalecialosci z tamtego regionu.
    • tymczasowaola Re: szklarz 06.07.11, 12:08
      Odechciewa Ci się wychodzic z domu, bo Cię stary szklarz pozdrawia?
      • reniatoja Re: szklarz 06.07.11, 12:09
        Dokladnie tak jest jak mowisz.
        • chersona Re: szklarz 06.07.11, 12:18
          ale z niego może być dobry konsjerż. mieszkania Ci przypilnuje, kiedy Ciebie nie ma.

          ja widzę, że tu są osoby nieasertywne. toalety sąsiadowi udzielą, ze szklarzem grzecznie porozmawiają i cierpią. ja przy następnym spotkaniu powiedziałabym mu energicznie: o! dzień dobry i znowu się pan tak gapi. a wszystko to takim odstręczającym tonem, że potem nie mógłby na mnie patrzeć. autentycznie.
          u nas w przychodni był szatniarz, który każdej pani wyrywał odzież a potem siłą ubierał, obmacując przy tym co nieco. Robił to szybko, pewnie, zmyślnie. wszystkie biadoliły i miały problem, a ja mu raz dwa z ręki płaszcz wyrwałam, głośno podziękowałam i w d.. miałam, czy będzie mu przykro.
    • encanto1960 Re: szklarz 06.07.11, 12:12
      Zrób sie na pasztet, choć w łachmanach to przestanie zauiważać.
    • alpepe Re: szklarz 06.07.11, 12:20
      najlepiej ostentacyjnie podrywać młodego, to stary zrozumie, że na niego nie lecisz.
    • alpepe Re: szklarz 06.07.11, 16:36
      Renia, właśnie mnie omal nie zgwałcił hydraulik, bo mąż schorowany po wczorajszym koncercie schował się w pokoju, więc łączę się w bólu. Próbował mi chodzić po domu w poszukiwaniu narzędzi, szukał bliskości fizycznej i powiedział, że jestem b. temperamentną kobietą.
      Czuję się zbrukana.
      Jak przyjdzie następny raz, to chyba dam mu w pysk.
      • soulshunter2 Re: szklarz 06.07.11, 16:45
        alpepowna, toz o byl jakis hochsztapler a nie hydraulik! Zeby hydraulik rury nie przetkal?
        • alpepe Re: szklarz 06.07.11, 16:59
          ale to chodziło o zawór termostatowy :( czyli to męża powinien molestować, nie mnie.
          • reniatoja Re: szklarz 06.07.11, 17:05
            wlasnie jeszcze powiem: Moj szklarz jak jestem sama to jest taki smialy. Jak wychodzimy/wracamy gdzies z mezem to zachowuje sie zupelnie inaczej, rowniez wtedy, gdy ma klienta albo tego mlodego pracownika - wtedy tylko dzien dobry i spokoj, nie ma wtedy tego szerokiego usmiechu i bezczelnego zagadywania, np PRAWIE ZAWSZE pyta gdzie ide, jaaaak mnie to wkuurzzza. Albo mi mowi, ze sie ladnie opalilam (chociaz unikam slonca jak Ally i to akurat komplement jak kula w plot). albo nieraz bylo tak, ze pytal sie, gdzie sie tak spesze, bo nigdy nei mam czasu zeby sie zatrzymac i z nim romansowac.
      • ivoncja Re: szklarz 07.07.11, 23:05
        Alpepe, a to nie był przypadkiem ten facet?
        www.youtube.com/watch?v=so1eskSUxnw
    • grassant Re: szklarz 06.07.11, 18:18
      szklarz rżnie diamentem. nie chcesz spróbować? ;)
    • wez_sie Re: szklarz 07.07.11, 22:37
      a nie mozesz go zamordowac?
    • maitresse.d.un.francais Re: szklarz 08.07.11, 00:01
      Śledzić jego wzrok. Jak go oderwie od twojego dekoltu, MA ZOBACZYĆ, ŻE WIDZIAŁAŚ, ŻE SIĘ WGAPIAŁ. Łapiesz jego spojrzenie odrywające się od dekoltu, a sama częstujesz go ironicznym/szyderczym/wyższościowym. Nie zawadzi uśmiechnąć się przy tym niechętnie a ironicznie kątem ust.

      Alternatywnie można zagadnąć - a czemu pan taki towarzyski tylko gdy idę sama, nie z mężem?

      Alternatywnie zamówić ti-szerta z napisem SZKLARZE NIE MAJĄ SZANS. ;-)
    • maly.jasio proste 08.07.11, 11:59
      odpowiadac, ze idziesz spotkac siez narzeczonym.
    • tygrysio_misio Re: szklarz 08.07.11, 12:09
      moja mama ma tak z szewcem, ktory pracuje kilka domow dalej ;]
    • chai22 Re: szklarz 08.07.11, 13:21
      nie odpowiadac szerokim usmiechem, burknac dzien dobry, odpowiadac, ze sie spieszysz, albo niewazne dokad ide itd. zbywac, unikac kontaktu, pewnie odpusci.
    • mrs.solis Re: szklarz 08.07.11, 15:25
      Przydal by mi sie teraz taki szklarz. Weszlam na szklane drzwi i musze teraz wprawic szybe. W zakladzie szklarskim kiedy pytalam o cene pani niestety nie zagladala mi w dekold.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka