Dodaj do ulubionych

chamsto uliczne

13.07.11, 12:47
idę sobie wąskim chodnikiem tak jak mogę sobie chodzić... nagle słyszę brymbrym...
okazuje sie, ze to jakiś"rower" podjechał cichaczem do mnie i brzdąka coby wymusić na mnie przesuniecie się

wiecie co... coraz częściej mnie to denerwuje i coraz twardziej zaczynam przeszkadzać rowerzystom... do tej pory tylko delikatnie

od dziś przyrzekam nie ustępować nigdy więcej brzdąkającym rowerzystom!!
Obserwuj wątek
    • grassant Re: chamsto uliczne 13.07.11, 12:49
      [b]od dziś przyrzekam nie ustępować nigdy więcej brzdąkającym rowerzystom!!

      na ścieżce rowerowej pierszeństwo ma rowerzysta!
      • tygrysio_misio Re: chamsto uliczne 13.07.11, 12:51
        ale ja wyraznie pisze o chodnikach, gdzie rowerzystow nie powinno byc w ladny sloneczny dzien
      • ka-mi-la789 Re: chamsto uliczne 13.07.11, 12:56
        > na ścieżce rowerowej pierszeństwo ma rowerzysta!

        Niekoniecznie. Przyjrzyj się czasem znakom stojącym u wlotu takowych.
    • wersja_robocza Re: chamsto uliczne 13.07.11, 12:54
      czekam na relacje z bliskiego spotkania z rowerem i rowerzysta
      • tygrysio_misio Re: chamsto uliczne 13.07.11, 12:58
        zazwyczaj rowerzysci zwalniaja... naet jesli jakis bedzie chcial na chama przejechac, to raczej on sie bardziej potlucze upadajac

        choc podejrzewam, ze wiekszosc w koncu zreflektuje sie i powie "przepraszam"
        • wersja_robocza Re: chamsto uliczne 13.07.11, 13:59
          pewnie sie potlucze ale i ciebie uszkodzi
          warto ryzykowac?
    • wez_sie a krolowa 13.07.11, 13:01
      to musi isc srodkiem chodnika?
      nie warto czasem pomyslec o innych?
      a moze nie mial ktoredy jechac?
      po to jest dzwonek zeby dzwonic a nie iles razy dziennie mowic przepraszam, bo ksiezniczka wyszla na spacer....
      • tygrysio_misio Re: a krolowa 13.07.11, 13:10
        krolowa nie bedzie lazic po drzewach i scianach, bo wkoncu jest na pasie ruchu dla pieszych....

        moze piesi tez maja kupic sobie dzwonek, kiedy chca kogos wyminac?
      • agnieszka_monika_bernadetta Re: a krolowa 23.07.11, 10:51
        wez_sie napisał:

        > to musi isc srodkiem chodnika?
        > nie warto czasem pomyslec o innych?


        Nazwałabym ją " świętą krową".
    • uleczka_k Re: chamsto uliczne 13.07.11, 13:09
      Ale gips teraz drogi. Opłaci się ustępować miejsca.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: chamsto uliczne 13.07.11, 13:09
      Zgadzam się - jest problem z rowerzystami, zwłaszcza z tymi połowicznie "uświadomionymi". Czyli tymi co wiedzą ŻE IM SIĘ NALEŻY, ale nie wiedzą że innym też należy ustępować.

      Najłatwiej poznać takiego na drodze rowerowej, gdzie pałętających się pieszych będzie chciał niemal przejechać. Jakoś kurcze kierowcy ludzie przebiegających przez jezdnię nie straszą...
    • fiigo-fago Re: chamsto uliczne 13.07.11, 13:10
      A mnie zastanawia gdzie to „chamstwo”. Miał Cię lekko zawadzić kierownicą by Ci dać znać? A może odrobinę przytrzeć nogi oponą? Od tego są dzwonki w rowerze by dawać sygnały, choć w tym wypadku lepiej by pewnie zadziałała wuwuzela. ;)
      • tygrysio_misio Re: chamsto uliczne 13.07.11, 13:15
        elementarnym poziomem kultury jest mowienie "przepraszam".... dzwonienie jest chamstwem
        • soulshunter2 Re: chamsto uliczne 13.07.11, 13:18
          dzwonek jak sama nazwa wskazuje sluzy do dzwonienia, aby ostrzec pieszego ze sie nadjezdza. Jednakowoz na waskim chodniku jesli rower sie pojawi powinien bezwzglednie respektowac pierszenstwo pieszego.
          • tygrysio_misio Re: chamsto uliczne 13.07.11, 13:23
            no dokladnie.... rowerzysci moga mnie ostrzegac, tylko nie wiem czy cos im to da jak sie nagle gwaltownie odwroce,zeby zobaczyc o co chodzi.... moge przypadkiem np walanac ich torba... lepiej po prostu zachowac odpowiednia odleglosc.. taka sama jaka rowerzysta zachowywalby mijajac samochod wolno jadacy

            ostrzerzenie zawsze chetnie przyjme...

            ale ostrzerzenie nie oznacza, ze musze jakos reagowac.. prawda?
        • fiigo-fago Re: chamsto uliczne 13.07.11, 13:29
          tygrysio_misio napisała:
          > elementarnym poziomem kultury jest mowienie "przepraszam".... dzwonienie jest c
          > hamstwem

          Dzwonienie na pieszego oznacza właśnie „przepraszam chciałbym przejechać”. Bo słowa „przepraszam” przy hałaśliwej ulicy taki pieszy mógłby nie usłyszeć z kilku metrów od strony nadjeżdżającego roweru.
          Trzeba trochę wyobraźni i dobrej woli by nie uważać dzwonienia rowerzysty za – „spie...j z tego chodnika!”. ;) Choć z drugiej strony gdy oceniamy innych według siebie to różne ludziom pomysły chodzą po głowach... ;)
          • fiigo-fago p.s. 13.07.11, 13:42
            p.s. A kierowcy powinni wychylać głowę z auta by mówić „przepraszam” w stronę innego kierowcy zamiast używać klaksonu... ;)
            Trochę wyobraźni! Myślenie naprawdę nie boli...
        • sootball Re: chamsto uliczne 13.07.11, 13:42
          "dzwonienie jest chamstwem"
          Zatem zanim pomyślisz o klaksonach w samochodach, zaopatrz się w walerianę.
          • tygrysio_misio Re: chamsto uliczne 13.07.11, 13:45
            a to kiedy chce sie kogos wyprzedzic samochodem to sie pyka klaksonem?

            nie wiedzilam...

            myslam, ze klakson jest na wyjatkowe okazje
        • yoko0202 :DDDDD 13.07.11, 14:01
          tygrysio_misio napisała:

          > elementarnym poziomem kultury jest mowienie "przepraszam".... dzwonienie jest c
          > hamstwem

          rowerem z zasady porusza się ciut szybciej niż piesi, stąd dzwonek w rowerze, zainstalowany zazwyczaj właśnie w celu wcześniejszego zasygnalizowania, że się jedzie,
          co rowerzysta ma niby zrobić - wydzierać się 'przepraszam' gdy jest 20 m. za tobą??

          • tygrysio_misio Re: :DDDDD 13.07.11, 14:08
            nalezy pamietac, ze ten rowerzysta nie powinien w ogole byc tam gdzie jest... ma wiec zwolnic i powiedziec "przepraszam"....

            dzwonic to sobie moze na tych na sciezce rowerowej
    • tygrysio_misio zastanowilam sie dluzej 13.07.11, 13:20
      mam zamiar od dzis (przynajmniej przez jakis czas) byc do bolu kulturalna i zyczliwa w stosunku do ludzi kulturalnych i wrazliwych..... bede sie usmiechac do ekspedientek itpe....

      i obojetna na chamstwo....

      ciekawe jaki skutek to przyniesie i jak na to beda reagowac ludzie ;]
      • soulshunter2 Re: zastanowilam sie dluzej 13.07.11, 13:38
        zawsze mozesz nosic dlugi parasol ktory jakos tak dziwnie moze sie wsunac w szprychy przedniego kola chma jadacego na rowerze.
    • j-k kuzwa 13.07.11, 13:51
      tygrysio_misio napisała:

      > od dziś przyrzekam nie ustępować nigdy więcej brzdąkającym rowerzystom!!
      >

      a nie mozesz zejsc na trawnik?
      roverzysta.
      • tygrysio_misio Re: kuzwa 13.07.11, 14:06
        nie moge... ja jestem "u siebie", czyli na pasie ruchu dla mnie jako pieszego

        to rowerzysta jest tam gdzie nie powinno go byc... i to on ma jechac po scianach, drzewach i trawie
    • vandikia Re: chamsto uliczne 13.07.11, 14:11
      ta... jadę sobie ostatnio rowerem po chodniku - po którym miałam prawo jechać, na przeciwko mnie idzie ok 60letnia kobieta, a 2 kroki za nią dorosły syn, jadę wolniuteńko a babka na mój widok łapie się za głowę i krzyczy :D syn dobiega "co mamie"... a ona drze się patrząc na mnie, że ona się boi rowerów, że na pewno ktoś ją potrąci itd....

      nie rozumiem co Cie ubodło w zachowaniu rowerzysty, miał krzyknąć żebyś się przesunęła czy co?
    • Gość: kama Re: chamsto uliczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 19:44
      Rowerzyści to jeszcze nic. Zmorą są samochodziarze. Po obfitych opadach jezdnia przy moim bloku przypomina Balaton. Część zwalnia widząc drepczących ludzi. Część, a raczej bydło nie robi tego fundując przechodniom brudny, deszczowy prysznic. Poza tym parkują na chodnikach i zadowoleni zalatwiaja swoje sprawy.
      Nienawidzę plujących osobników, uwazających sie za prawdziwych mężczyzn.
      I tyle.
    • Gość: mechantloup Re: chamsto uliczne IP: 80.50.237.* 15.07.11, 09:49
      A to nie jest tak, że jak na ulicy jest ograniczenie do 50 km/h to rowerzysta nie ma prawa pojawić się na chodniku (w sensie, że ma obowiązek jechać ulicą bądź ścieżką rowerową)?
      A jak powyżej tych 50km/h mamy to wtedy może wjechać na chodnik?
      Czy nie ma czegoś w przepisach na temat szerokości tego chodnika (na któren to może welocyped wjechać?)

      Bo mnie kiedyś coś tłumaczył pączkożerca,ale mnie to za bardzo nie obchodziło, bo nie roweruję i nie jeżdżę samochodem.
      A poza tym, coś się tam w przepisach zmieniło.

      Tak tylko mi się przypomniało.
    • Gość: Ania A od jutra tramwajom! IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.11, 16:01
      A co!
    • agnieszka_monika_bernadetta Re: chamsto uliczne 23.07.11, 10:50
      Chyba dobrze, że rowerzysta zabrzdąkał?
      I ciężko Ci było zejść na bok, aż na forum musiałaś o tym napisać?
    • akle2 Re: chamsto uliczne 07.08.11, 15:16
      Eee, przesadzasz. Myślę, że i tak by zwolnił i Cię wyminął bez uszczerbku na Twoim ciele.
      Wg mnie dużo większe chamstwo przejawiają właściciele 4-ch kółek, gdy parkują na CAŁEJ szerokości chodnika i taki wózek z dzieckiem nie ma jak przejechać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka