triismegistos
16.07.11, 22:24
A właściwie jeszcze oglądam. "Lepiej późno niż później". Film świetny, co prawda nie przepadam za tzw. komediami romantycznymi, ale ten jest niezły. Ale ja nie o tym. Zastanawiam się. Gdybym, jak główna bohaterka miała do wyboru bzyknąć się z Keanu albo Nicholsonem miałabym ciężką zagwozdkę. Zasadniczo Keanu bardziej mi się podoba, ale mam jakieś dziwne przeczucia, że Nicholon jest lepszy w łóżku. Hm...
WTTM?