Materializmy dwa

IP: *.toya.net.pl 18.05.04, 00:44
Czy mozecie chociaz na chwile odroznic materializm od odpowiedzialnej roli
mezczyzny w zwiazku?
Wiec skonczcie z truciem dupy na temat utrzymywania rodziny a skupcie sie nad
tym jak rozpoznac kobiete ktora bedzie umiala cieszysc sie z malych rzeczy a
tym samym jak rozpoznac kobiete ktora nie wsiadzie do Malucha bo jej korona z
glowy spadnie. Jezu czy to tak trudno zrozumiec... ;/

to a propos watku "Jak rozpoznac materialistke"
    • Gość: dzieciaczku! Re: Materializmy dwa IP: 62.121.129.* 18.05.04, 08:28
      >>jak rozpoznac kobiete ktora bedzie umiala cieszysc sie z malych rzeczy

      -dajesz jej małą rzecz a ona sie cieszy! -proste??

      >> jak rozpoznac kobiete ktora nie wsiadzie do Malucha bo jej korona z
      > glowy spadnie.

      -podprowadzasz ją pod Malucha a ona nie wsiada (korona spada jak ją ma, jak ma
      beret to tez moze spasc jak zahaczy bo maluch ciasnawy jest)

      co jeszcze ci dziecko wytlumaczyc??
    • Gość: obierzyna Re: Materializmy dwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.04, 09:58
      ale jestes chlopie nerwowy
    • Gość: fantastka precz z Maluchami zakałami ulic polskich! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.04, 09:59
      Juz wolę jeździć autobusami niz tym gównem. A jakie to niebezpieczne na drogach!
      • misae Re: precz z Maluchami zakałami ulic polskich! 18.05.04, 10:11
        bo maluchami srodkiem ulicy rozbijaja sie nie-materialisci ;o)
        Tak na powaznie to naprawde nie ma malych/wielkich rzeczy, sa tylko rzeczy z
        ktorych nalezy sie zawsze cieszyc...
        Przykladowo gdyby moj ukochany sprezentowal mi cos czego nie lubie, to nie wiem
        ile by to kosztowalo i tak bym sie nie cieszyla, rozumiesz w czym rzecz? Nie
        chodzi tutaj o kwote tylko o to abys wiedzial co ona lubi, a jesli lubi rzeczy
        na ktore Cie nie stac, to sorry ale znajdz sobie inna kobiete. Takie jest zycie!
    • Gość: katinka Re: Materializmy dwa IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 18.05.04, 11:17
      To teraz zupełnie przekornie - a co jest złego w materialistce?? Przynajmniej
      zna wartość pieniądza :)
    • triss_merigold6 Re: Materializmy dwa 18.05.04, 11:23
      Z jak małych rzeczy? Przyznam szczerze - nawet mały brylant cieszy ale już mały
      przedmiot typu "pamiątka skądkolwiek" niespecjalnie z powodu kiczowatości..
      • Gość: diament Re: Materializmy dwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 18:39
        no cóz....z tych z przydomkiem ,,małe" to tylko rozmiary ciuchów,dzieci i
        zwierzątka:)wszystko inne musi być duże:) maluch to nie samochód i dziwię się
        że ludzie wolą jeżdzić maluchem zamiast autobusem.męzczyznę poznajesię po tym
        że jest odpowiedzialny i zaradny a więc będzie rozumiał potrzeby kobiety, że
        będzie umiał zapenić jej i sobie bezpieczeństwo materialne ( lub
        współuczestniczyć w tym). nie ma chyba nic bardziej żenującego niż dziewczyna
        płacąca za ciuchy czy jakiekolwiek inne rzeczy faceta. widziałam to
        ostatnio.horror:) dodam że sytuacja odwrotna jest normą obyczajową:)
    • ruda_szczurka Re: Materializmy dwa 18.05.04, 19:15
      Pomysł number one z papierkiem lakmusowym był najbardziej trafiony! ;)
      Tony niematerialistek znajdziesz na forumach onetu. Tam siedzą nastolatki,
      przesiąknięte niedawno przeczytanymi na języku polskim lekturami z epoki
      romantyzmu. Głoszą ciekawe teorie na temat miłości, np. że kocha się nie za coś
      lecz mimo wszystko. Mnie osobiście rozbawiło to do łez ;) Po głębszym
      zastanowieniu stwierdziłam że zacznę kochać mojego faceta MIMO że zarabia,
      zaradny jest, tyra, inteligencją grzeszy i dowcipem...
      • Gość: Poxipol Re: Materializmy dwa IP: *.toya.net.pl 19.05.04, 16:58
        i zajebistego masz faceta, mam nadzieje ze nie kochasz go za to ze ma duzo w
        portfelu, jezeli tak to mu o tym smialo powiedz bedzie super zadowolony, z
        kolei widze ze na tym forum naprawde slowo znaczy tyle ile napisano o nim w
        slowniku, niewazne

        male rzeczy cieszace ludzka dusze = pocalunek na dobranoc, dziendobry przy
        sniadaniu, usmiech na ulicy, kwiaty bez zapowiedzi i okazji, itd itd o tym
        pisali w ksiazkach, ale rozumiem ze to juz stracilo na waznosci

        dziewczyny zawsze tego chialyscie teraz okazuje sie ze nie jest to dla was
        wazne, wydaje sie ze niektore z was patrza na zycie ze sloganem "kto mnie
        lepiej utrzyma?! Twym poczuciem humoru sie nie najem ani moje dzieci" (swoja
        droga ciekawe dlaczego nie nasze)

        teoria ze kobiety szukaja partnerow podwiadomie myslac o zapewnieniu
        bezpieczenistwa materialnego dla ich potomstwa jest zajebista i zajebiscie
        doslowna, ale od tego mamy male serduszka zeby kochac nie tylko ludzi za to ze
        zarabiaja pieniadze ale i za to ze przesiedza cala noc przy lozku jak sie jest
        chorym, lub przysylaja kartki pocztowe mimo iz mieszkaja 2 bloki dalej

        swiat naprawde zostal wywrocony do gory nogami, jezeli subtelnosci, delkatnosci
        uczuciowej a nawet romantyzmu brakuje kobietom

        watki o materializmie poruszam dlatego iz na swej drodze mialem ten niefart (a
        moze fart) ze spotykalem kobiety okreslane przez Chmielewska jako BOGINIE
        tzn. "...mozemy sobie zostac królem, otrzymac Nobla, pokonac w rzece krokodyla,
        zmienic kolo w samochodzie w 40 sekund, zabic tuzin smokow i obrabowac bank,
        nic nam z tego nie przyjdzie. Zajeta soba bogini nie zwroci na nasze
        osiagniecia uwagi, uwazajac je za rodzaj naturalnego, jej zlozonego
        holdu." :)))) smieszne ale cos w tym jest, i ja juz nie chce takiej
        partnerki....szukam kobiety ktora usmiechnie sie od ucha do ucha jezeli
        zadzwonie w srodku dnia do niej i powiem "sluchaj, dzwonie bo chyba zapomnialem
        Ci czegos waznego powiedziec: kocham Cie bardzo" itd itd wtedy o kase niech sie
        nie martwi, gwiazdke z nieba jej zdejme, niech tylko umie docenic te
        nieszczesne "male rzeczy"
        • ruda_szczurka Re: Materializmy dwa 19.05.04, 19:11
          > i zajebistego masz faceta

          wiem o tym najlepiej na świecie ;)

          mam nadzieje ze nie kochasz go za to ze ma duzo w
          > portfelu, jezeli tak to mu o tym smialo powiedz bedzie super zadowolony,

          nie tylko za to.... zresztą wymieniłam kilka innych cech ale Ty chyba masz
          obsesje na punkcie pieniądza skoro wyciagasz taki a nie inny wniosek...
          Co do mojego materializmu - On jest w tym temacie całkowicie uświadomiony. Ale
          jak widze po tym co wyrzej napisałeś pojmujemy materializm odmiennie ;)

          Małe rzeczy cieszą niezmiernie, bez nich związek nie ma sensu, jest pusty i
          przypomina raczej pustynie emocjonlaną niż oazę szczęścia. Ale małe rzeczy to
          nie wszystko. Małe rzeczy zaczynają delikatnie mówiąc irytować jeśli nie są
          zaspokojone jeszcze bardziej małe rzeczy - głód, kąt do wspólnego mieszkania,
          potrzeba wyjścia do kina itp.
          Jeśli bede chora to największym szczęsciem dla mnie bedzie On siedzący przy
          moim łóżku i podający mi tabletke. Ale nie bede szczęsliwa leżąc chora na ławce
          w parku z niewykupioną receptą bo i na mieszkanie i na leki brak funduszy. Małe
          rzeczy cieszą zaleznie od sytuacji.
        • kociamama Re: Materializmy dwa 19.05.04, 19:56
          Drogi Poxipolu,

          widze, ze wyznajesz jakas nierealna koncepcje kobiety, milosci, zycia. wiem,
          wiem taka koncepcja Cie nakarmili w szkole (ten romantyzm, ktorego kobietom
          brakuje) POnadto w TV leci z aduzo romatycznych komedii amerykanskich, ktore
          pokazuje nawet nie zwiazek, ale starania o zwiazek. Stad pelno "romantycznych"
          sytuacji, kocham Cie z srodku dnia bez powodu, kwiatow, szampana i platkow rozy.
          Z reszta to :kocham Cie" przez telefon, w amerykanskich filmach, to raczej
          kiepskie tlumaczenie, bo my nie piszemy zwyczajowo w liscie do kolegi, czy
          kuzyna Kocham, ktostam (ang. Love, JOhn), i nie konczymy w poslkim
          rozmowy "kocham Cie (z ang. love ya), ale na razie, czy caluski, jak juz.

          Z twojego postu przeziera szowiznizm. Sam poszukujesz nie partnerki zyciowej,
          ktora sama bedzie potrafila sie utrzymac, bedzie Cie cenic za to, co soba
          reprezentujesz, jaki jestes, ale za ochlapy, ktore jej rzucisz (typu kwiatek,
          pamiatka, kocham cie przez telefon). NIe poszukujesz osoby, ktora ma takie
          zainteresowania jak twoje, z ktora milo spedzac czas, na ktorej mozesz polegac,
          ale gonisz za mirazem. Jakims wyidealizowanym tworem utkanym z amerykanskich
          komedii romantycznych, klanu i zgubnych dziel mickiewicza.

          Radze oprzytomniec, cieszyc sie zyciem, znlezc partnerke/partnera, z ktorym/a
          mozesz dzielic smutki, radosci, hobby, ktory/a bedzie niezalezna od Ciebie
          jednostka, a ty bedziesz niezaleny od niej/niego, z ktorym/a seks bedzie ci
          przynosil satysfakcje.

          Pozdrawiam,
          KOciamama.
          • Gość: Poxipol Re: Materializmy dwa IP: *.toya.net.pl 19.05.04, 22:40
            nie nie nie i jeszcze raz nie zgadzam sie z tym co o mnie napisalas, ja juz nie
            wiem naprawde jak mam to napisac zebysice przestaly wreszcie mowic o
            utrzymywaniu rodziny a skupily sie na naturze kobiety materialistki, ja nie
            widze nic zlego w tym ze kobieta chce aby mezczyzna zapewnial jej byt
            materialny, ale do cholery nie chce zeby kochala mnie tylko dlatego ze mam te
            kase, chce zeby mnie kochala za to co mam w duszy, rozumiem ze jak zabraknie
            kasy to czar malych rzeczy pryska, ale kurcze to jest proba zwiazku, i niestety
            wiekszosc jej nie wytrzymuje

            przyznam sie, ze moje obawy tak jak juz pisalem wczesniej wynikaja z tego ze
            niestety (ale widze ze stety) te nieszczesna kase jednak mam i nie wiem teraz
            czy te kobiety z ktorymi dotychczas sie spotykalem lecialy na te kase wlasnie
            czy na to ze lubie lazic po gorach i zeglarstwo, i ze znam na pamiec pare
            wierszy Szymborskiej i ze w ogole jestem np. fajny facet...itd

            co do sexu akurat podejrzewam ze z materialsitkami jest udany bo wiedza czego
            chca, ale nie sex jest w zyciu najwazniejszy - to juz wiem
            • Gość: katinka Re: Materializmy dwa IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.05.04, 09:16
              > ja nie widze nic zlego w tym ze kobieta chce aby mezczyzna zapewnial jej byt
              > materialny, ale do cholery nie chce zeby kochala mnie tylko dlatego ze mam te
              > kase, chce zeby mnie kochala za to co mam w duszy, rozumiem ze jak zabraknie
              > kasy to czar malych rzeczy pryska, ale kurcze to jest proba zwiazku, i
              >niestety wiekszosc jej nie wytrzymuje

              Ja juz "wytrzymuje" :) jakiś rok. Od takiego czasu jest ciężko materialnie. I
              nie narzekam. Ale czekam na lepsze czasy :D

              Jeśli twoje wypowiedzi nie są jedynie pewną prowokacją to po ostatniej musze
              się z tobą zgodzić. Myślę podobnie. Może nie potrafiłam tego jedynie wcześniej
              wyrazić.
              • Gość: Poxipol Re: Materializmy dwa IP: *.toya.net.pl 20.05.04, 19:45
                > Jeśli twoje wypowiedzi nie są jedynie pewną prowokacją to po ostatniej musze
                > się z tobą zgodzić. Myślę podobnie. Może nie potrafiłam tego jedynie
                wcześniej
                > wyrazić.

                nie nie sa prowokacja, i ja mam z tym problem naprawde, ale widze to forum jest
                od peanow na czesc kobiet, bo tylko jak ktos ma blizej nie okreslony problem,
                to od razu "masz problem stary idz sie lecz" albo "powodzenia w zyciu"
            • Gość: dluga Re: Materializmy dwa IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 20.05.04, 14:54
              Poxipol! Cholero jedna...ty sie nie pytaj czlowieku jak rozpoznac
              materialistke, bo to nie w tym tkwi twoj problem. Probujesz zdefiniowac nature
              kobiety, a to nie udalo sie jeszcze nikomu (a probowalo wielu). Zadaj raczej
              pytanie czy sa kobiety, ktore wierza w milosc bezgraniczna, ktora przetrwa
              wszystkie wzloty i upadki szczegolnie te sfery materialnej. Czy sa kobiety,
              ktore beda cie kochac za to ze jestes biedna mysza. A nie ty sie pytasz jak
              rozpoznac materialistke.

              Jezeli tyle os. ma problem ze zrozumieniem i znalezieniem sensu w tym co
              piszesz, to zastanow sie moze jednak nad forma i zacznij cos zmieniac w swoich
              wypowiedziach a nie sie powtarzasz.
        • triss_merigold6 Re: Materializmy dwa 19.05.04, 20:16
          Czy Tobie się aby coś nie pomyliło czy może masz 18 lat?
          Romantyczne drobiazgi o których wspominasz absolutnie nie kłócą się ze
          zwróceniem uwagi na mężczyznę, który poza romantyzmem prezentuje jeszcze parę
          innych zalet. "Pocałunek na dobranoc, uśmiech, kwiaty bez okazji, komplement"
          to pakiet startowy, który mężczyzna musi zapewnić żebym w ogóle rozpatrywała go
          jako kandydata na partnera i mieści się to w kategorii "bycie miłym". Sama dla
          człowieka na którym mi zależy jestem miła na co dzień i okazywanie sympatii
          przychodzi mi bez trudu.
          Jak byłam nastolatką wystarczały mi kwiatki w dowód uczuć ponieważ zarówno ja
          jak i moi rówieśnicy byliśmy na utrzymaniu rodziców i za kieszonkowe specjalnie
          nie można było szaleć. Od dorosłego i pracującego mężczyzny spodziewam się
          czegoś więcej także w kwestiach materialnych. Doceniam "małe rzeczy" ale
          podkreślam - one są normą a nie wyjątkowym i wspaniałomyślnym darem.
          • Gość: hmmmm Re: Materializmy dwa IP: 62.121.129.* 20.05.04, 08:44

            triss_merigold6 napisała:

            > Czy Tobie się aby coś nie pomyliło czy może masz 18 lat?


            aż tyle? wątpie....

    • envi Re: Materializmy dwa 19.05.04, 20:39
      osobiście mam odrazę do maluchów,wolę tramwaj niż takie małe pudło.Zrozum to co
      napisałam ci kiedyś ja: jesli wystartujesz do kobiety która ma dużo, i stać ją
      na więcej niż ciebie to nie dojdziecie do porozumienia.i nie chodzi tu tylko o
      względy materialne.
      Po drugie,to gdyby mój narzeczony na każdą okazję kupował mi jakiś tani
      prezent,to pomyślałabym że coś jest nie tak?sknera czy co?znam kolesia,który ma
      njlepsze ciuchy,auto,najdroższe perfumy a na pierwszej randce targuje się kto
      za co płaci. co znamienne dziwi się że drugiej randki nie ma.Takie zachowanie
      kobiet nie wynika z materializmu tylko z racjonalizmu: wiadomo że na początku
      mężczyzna wykorzystuje wszelki dostępne mu środki by zdobyć kobietę i ją
      oczarować,jest wtedy w stanie najwięcej zaoferować i najwięcej dać(nie mowię
      tylko o kwestii finansowej,ale ona też jest ważna).A skoro on na p[oczątku
      odgrywa taki cyrk,tzn,że im dalej tym gorzej.
      Po za tym mi byłoby wstyd podarować mojemu facetowi np.na urodziny jakiś tani
      prezent.Rzecz jasna zależy co to by było, wiadomo że są rzeczy niedrogie ale
      świetne.Jednak uporczywe trzymanie się takiego scenariusza byłoby
      niesmaczne.dlaczego jesli na coś fajnego mnie stać i moge tym komuś sprawić
      prawdziwą przyjemność,bo wiem że o tym marzy, to mam i sobie i jemu odmawiać
      tego.W imię czego?Żeby sprawdzić czy on nie jest materialistą?to zbyt
      uproszczone i gładkie.
      Otrząsnij się wreszcie,masz chyba jakąś manię.
    • harriet_makepeace Re: Materializmy dwa 20.05.04, 09:30
      stary bo ja juz nie wiem w koncu o co ci chodzi... kazdy czlowiek jest po
      trosze materialista - tego sie nie da uniknac, zeby zyc. jedni bardziej inni
      mniej. i generalnie nie ma sie co frustrowac bo tak bylo jest i bedzie. Ty tez
      jestes materialista bo gromadzisz te swoje pieniadze, a teraz to chyba nawet
      nabawiles sie lekkiej obsesji na ich punkcie. no wiec moze chodzi o to ze
      chcialbys miec kobiete ktora z Twoich pieniedzy by nie korzystala, bo mialaby
      wlasne, co? wiesz, o twojej wartosci nie swiadczy to ile masz w portfelu. jak
      przestaniesz tak o sobie myslec to przestaniesz miec obsesje na punkcie kobiet-
      materialistycznych pijawek.
      • triss_merigold6 Testy dla poxipola 20.05.04, 10:27
        Już widzę te testy w wykonaniu poxipola: nie chce panna zjeść zapiekanki z
        budy - materialistka; obejrzy się za kobietą w fantastycznych butach i
        westchnie - materialistka; rzuci okiem na wystawę jubilerską - materialistka;
        powie "kochanie dziecko powinno mieć swój pokój i nie możemy wiecznie mieszkać
        kątem u rodziców" - materialistka; woli jechać na wakacje do Grecji niż do
        cioci Zuzi na działkę - ale materialistka; uważa, że perfumy za 20 zł są
        szajsowate... itd.
        Ciężkie życie będziesz miał człowieku jeśli nie zrozumiesz, że między
        materializmem a chęcią normalnego, w miarę komfortowego życia jest przepaść.
        • Gość: Poxipol Re: Testy dla poxipola IP: *.toya.net.pl 20.05.04, 19:37
          > Ciężkie życie będziesz miał człowieku jeśli nie zrozumiesz, że między
          > materializmem a chęcią normalnego, w miarę komfortowego życia jest przepaść

          niby to ja tego nie rozumiem ROTFL smieszne jestescie
          wlasnie caly czas probuje sie dowiedziec jak poznac materialistke a nie kogos
          kto chce godnie zyc, chyba musi byc jakas roznica do cholery, wy tez nie nie
          chcialybyscie aby facet byl z wami tylko dla waszej kasy, wiec jak to poznac
          skoro nikt otwarcie sie nie przyzna do tego ze "ok, jestem z Toba tylko dlatego
          ze masz kase i fajne auto, jak Ci sie kasa skonczy to odejde do takiego co
          bedzie ja mial" rotfl uznajcie mnie za glaba i sprobujcie mi to wytluamczyc,
          ale widze ze ktora z was bardziej mnie osmieszy ta bedzie bardziej trendy i
          emancypowana chyba, i nie zapomnijcie o rzuceniu mi szowinizmem w twarz to
          zawsze dziala tak samo jak "jestes kiepski w lozku"


          co do formy na forach internetowych to widze ze trzeba skonczyc z metaforami i
          proba merytorycznej rozmowy gdyz dostaje baty ze w ogole pytam o cos tak
          smiesznego/oczywistego/banalnego (nie wiem) i zapytac wprost:

          JAK POZNAC KOBIETE KTORA LECI TYLKO NA KASE ??

          dziekuje poprzednio chcialem bardziej delikatnie teraz dostane odpowiedzi w
          stylu "bo przy robieniu laski mysli o tym jak Ci gwizdanc 100 z portfela"
          • triss_merigold6 Re: Testy dla poxipola 20.05.04, 20:02
            O to jest konkretne pytanie i mogę dać konkretną odpowiedź: jeśli w restauracji
            zamawia wyłącznie najdroższe rzeczy (tylko dlatego, że drogie); oczekuje, że
            będziesz opłacał jej rachunki (np. za telefon); wyśmiewa się z ludzi noszących
            niemarkowe rzeczy; rzuca teksty typu "Tylko Dior mnie nie uczula" - kosmetyki;
            nie wsiądzie do autobusu a jak wsiadzie to zachowuje się jakby trafła do zoo;
            interesuje ją tylko to co modne i drogie.
          • wuzetka1 Re: Testy dla poxipola 20.05.04, 20:34
            - bez protestow pozwala (albo wrecz tego oczekuje) Ci placic za swoje ciuchy,
            kosmetyki, komorke i wszystkie inne zachcianki

            - nigdy nie proponuje, ze tym razem ona pokryje koszty randki; wersja
            alternatywna: gdy ona Cie gdzies zaprasza wybiera jak najtansze miejsce i
            zamawia najtansze potrawy, a gdy Ty placisz, zamawia najdrozsze dania (czyli
            oszczedza wlasne pieniadze, a nie oszczedza Twoich)

            - ma coraz wieksze wymagania i coraz drozsze "pragnienia" (np. nie pojedzie na
            wakacje nad polskie morze tylko musi byc 4-gwiazdkowy hotel w jakims
            snobistycznym aktualnie modnym miejscu za granica)

            - gdy dostanie pozadana rzecz, przymila sie i nabiera ochoty na seks; gdy
            prezent jest skromniejszy materialistka robi sie naburmuszona i wymawia sie
            bolem glowy

            - gdy tracisz prace, traci zainteresowanie Twoja osoba

            -gdy odzyskujesz prace lub znajdujesz lepsza, prosi, zebys dal jej jeszcze
            jedna szanse i mowi, ze wlasnie zrozumiala, jaki jestes dla niej wazny i jak
            Cie kocha

            - wyczuwasz w jej zachowaniu nieszczerosc

            - gdy proponujesz podpisanie intercyzy przed slubem, nagle przestaje jej na tym
            slubie zalezec

            itd.
            mozna jeszcze duzo przykladow wymieniac, ale moze zaloz watek z pytaniem, po
            czym poznac, ze jej milosc jest szczera, bo mozna tez podac kilka przykladow
            pomagajacych to ocenic


            • Gość: Poxipol Re: Testy dla poxipola IP: *.toya.net.pl 20.05.04, 20:39
              no nareszcie cos konkretnego oprocz szczerych zyczen i kawalka feminizmu

              co do Twojej odpowiedzi, mam podobne przemyslenia, ale cos musze poweidziec ze
              jestem w koljnym zwiazku i partnerka juz spelnia 4 z Twoich punktow

              ok, biore Ciebie za szojuszniczke i akladam watek o szczerej milosci, tylko jak
              to uzasadnic zeby nie bylo znowu cyrku, cos wymysle chyba zadam pytanie
              wprost :)

              dzieki wielkie
              • wuzetka1 do Poxipola 20.05.04, 20:46
                a moge zapytac, jakie cztery pkty juz zauwazyles u partnerki?
                • Gość: Poxipol Re: do Poxipola IP: *.toya.net.pl 20.05.04, 20:51
                  1, 2, 4, 7 :(
                  • wuzetka1 Re: do Poxipola 20.05.04, 21:12
                    hmmm to moze jednak nie warto angazowac sie w zwiazek z taka pania

                    tak jeszcze mi przyszlo do glowy, ze moze sprobuj przez kilka pierwszych randek
                    z nowa kobieta nie ujawniac za bardzo swojego statusu materialnego

                    np. randka w przytulnej ale bezpretensjonalnej i nie za drogiej wloskiej,
                    kolejna randka na spacerze w ladnym miejscu, jeszcze nastepna w kinie

                    jesli masz jakis super samochod a nie chcesz, by wplynal on na ocene Twojej
                    osoby, moze warto na poczatku zostawiac go w garazu, a na randki przyjechac
                    taksowka

                    a jesli kobieta sprawia wrazenie zainteresowanej lub zauroczonej Toba, mozesz
                    zaczac jezdzic wlasnym samochodem i przestac sie maskowac ;), ale tez nie radze
                    jakos za bardzo podkreslac kwestii finansowych ani dawac drogich prezentow na
                    wczesnym etapie znajomosci (niematerialistki moga to odebrac jako probe
                    kupienia ich, a materialistki uznaja, ze znalazly frajera i beda udawaly
                    zainteresowanie). Najlepiej na poczatku nie mowic za wiele o pieniadzach i
                    stanie wlasnego konta i oczywiscie nie przyzwyczajac partnerki do tego, ze
                    wszystko zawsze jej fundujesz, a z czasem kwestie finansowe powinny sie jakos
                    naturalnie same ulozyc a jak juz zdobedziesz pewnosc, ze sie oboje kochacie to
                    sam bedziesz chcial ja rozpieszczac i sprawiac przyjemnosc takze prezentami i
                    wszystko sie ulozy :)

                    zycze powodzenia i znalezienia kobiety, ktora Cie pokocha, a wtedy zapomnisz o
                    swoich obawach :)

                    pozdrowienia
                    • wuzetka1 Re: do Poxipola 20.05.04, 21:14
                      mialo byc wloskiej knajpce oczywiscie
                    • Gość: Poxipol Re: do Poxipola IP: *.toya.net.pl 20.05.04, 21:21
                      Wuzetko droga, masz kurcze racje, wiesz staram sie nie robic cyrku z ta kasa,
                      nie zachowywac sie sztucznie, czesto mi sie cisna na usta w kanjpie slowa "moze
                      po polowie" tylko po to zeby zobaczyc jej reakcje, ale z drugiej strony nie
                      chce wyjsc na jakiegos sknerusa czy jak,

                      poza tym piszesz, ze jak juz bede wiedzial ze mnie kocha..., ale skad to
                      wiedziec, czy ktos w ogole jest w stanie to wiedziec na pewno,

                      co do auta to nie mam nic wielkiego to niewazne, natomiast juz wiem ze raczej
                      sama do miasta na randke tramwajem nie przyjedzie, a do mnie do domu to juz na
                      pewno, bo jedzie sie od niej prawie godzine z przesiadka :-((((
                      • wuzetka1 Re: do Poxipola 20.05.04, 21:30
                        wiesz gdyby facet rzucil do mnie w knajpie "moze po polowie" to bylby skreslony
                        (i pewnie uznal by mnie za materialistke :)))))
                        nie lubie nikogo naciagac ani wykorzystywac, czesto, gdy gdzies chodzilismy z
                        moim facetem, mowilam, ze tym razem ja go zapraszam, bo wydawalo mi sie to
                        wlasciwe; w zyciu nie pozwolilabym, zeby placil moje rachunki za telefon ani
                        nic w tym stylu, ale gdyby powiedzial cos takiego w knajpie to uznalabym, ze
                        pan nie ma klasy, jest sknera i niespecjalnie mu na mnie zalezy, wiec raczej
                        odradzam takie teksty
                        po prostu jesli widzisz ze panna leci na kase, to ja olej i nie daj sie
                        wykorzystrywac, ale zachowuj sie jak facet z klasa i nie mow takich rzeczy,
                        zeby sprawdzac reakcje, bo mozesz do siebie zniechecic jakas fajna i
                        wartosciowa nie-materialistke, ktorej zrobi sie przykro po uslyszeniu takiego
                        tekstu
                        • Gość: Poxipol Re: do Poxipola IP: *.toya.net.pl 20.05.04, 21:38
                          hej no wiem przeciez, to tylko mysli w mojej glowie, nigdy tak sie nie zapytam,
                          zaciskam zeby i brne w to dalej, ale wiesz jak to jest, zawsze cos sie rodzi w
                          mom sercu, nie wiem czy to pozadanie mnie tak trzyma, stanowczoscia jednak nie
                          grzesze
            • triss_merigold6 Re: Testy dla poxipola 20.05.04, 20:43
              Niech się poxipol lepiej przyzna co go trafiło bardziej: utrata zainteresowania
              kobiety kiedy miał kłopoty finansowe czy tekst "jesteś kiepski w łóżku" na do
              widzenia...
              Takiego kopa między oczy nie dostaje się za nic, ciekawe czy sobie zasłużył?
              A może faktycznie jest kiepski tylko panna litościwie nic nie mówiła i w końcu
              odchodząc postanowiła spełnić dobry uczynek i go uświadomić?
              • Gość: Poxipol Re: Testy dla poxipola IP: *.toya.net.pl 20.05.04, 20:50
                Poxipol sie przyznaje ze nigdy od zadnej jeszcze tego nie uslyszal (na
                szczescie chyba) chociaz wolalbym chyba to uslyszec niz to ze odchodze bo nie
                masz kasy kochanie :-|
          • wuzetka1 Re: Testy dla poxipola 20.05.04, 20:39
            aha oczywiscie jesli panna przeczyta TEN WATEk to moze zaczac sie maskowac i
            wtedy nie masz zadnych szans, zeby ocenic jej intencje :P
            dlatego lepiej wyczysc historie albo nie dopuszczaj jej do komputera i netu, bo
            w przeciwnym razie mozesz spedzic cale zycie z cudownie potrafiaca sie maskowac
            podla materialistka, ktora poleciala na Twoja kase i nawet tego nie zauwazyc ;)
            • Gość: Poxipol Re: Testy dla poxipola IP: *.toya.net.pl 20.05.04, 20:40
              nie mieszkamy jeszcze razem, poza tym ona chyba uwaza ze gadanie na forum nie
              jest trendy :-////
Inne wątki na temat:
Pełna wersja