Gość: tararmtamtam
IP: *.gdynia.mm.pl
25.07.11, 14:51
wydawaloby sie ze to glupie ale mam taki upierdliwy problem z moim chlopakiem- wstaje do pracy o 4 rano i wlacza gorne swiatlo, a ja mam dosc lekki sen i zaraz sie budze, ( czasami ciezko jest mi potem zasnac) jak mam do niego o to pretensje to mowi ze przesadzam i ze mam sie obrocic do sciany ;/ chyba sie nakryc poduszka jeszcze powinnam. . juz nie pamietam ile razy prosilam go zeby zapalal boczne lapki (sa az 3!) ale wtedy podobno nie widzi co ubiera itp (!) mam juz dosc klotni o to, tym b ze na poczatku naszego mieszkania razem jakos dawal rade ubierac sie przy lampce. Zapytalam czemu teraz nie moze to stwierdzil- i tu cytat- ze mu sie odmienilo . . . rece opadaja, wstaje pozniej od niego i mam juz tego dosc. . twierdzi ze bedzie zapalal i koniec! jak z dzieckiem. . . raz dla jaj stwierdzilam ze mu przygotuje ciuchy rano wlasnie jak dziecku zeby nie musial mnie budzic, wedy bylo ok, ale powinien to sam robic. nie bede przeciez obslugiwac doroslego (wydawaloby sie) faceta jak dziecko. . . doslownie bo ciagle dopomina sie o 'kanapeczki' do pracy, no i najlepiej mu tez ciuchy przyszykowac i ubrac ;/ tragedia