Dodaj do ulubionych

Facet w trakcie rozwodu

    • tautschinsky Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 09:59
      marzanka123 napisała:

      Co teraz zrobić? Pracuję w sz
      > kolę i mam dobrą opinię, a boję się że ona może swoimi intrygami zniszczyć moją
      > wieloletnią pracę, zaufanie pracodawcy i rodziców jakim mnie darzą.


      Na pewno nie poddawać się jej szantażowi. Ktoś szantażujący ma
      tendencję wzrostową względem swych żądań - władza rozzuchwala.

      Jeśli jakieś babsko może ci zszargać opinię w szkole, to słabą masz
      pozycję. To nie czasy, kiedy "rozbicie" małżeństwa było czymś och
      i ach. Nawet na wsi babska się rozwodzą aż miło i nic do tego klesze.

      A on oczywiście też niech nie da się takiemu zeru doić na alimenty.
      Masz w tym swój interes, żeby tak nie było, chcąc z nim być.
      • anka_cyganka35 Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 12:38
        no jakże by inaczej zeby na takim watku zabrakło tauczynskiego. watek o złej żonie - i nic wiecej do szczescia nie trzeba
    • caelum Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 14:01
      marzanka123 napisała:

      > Wysyła czułe smsy, dzwoni, przyjeżdża do mnie, a n
      > ie mieszka 2 domy dalej.

      No piękne bardzo to wszystko i wiele szczęścia wam życzę, tylko takie mam jedno pytanie - czemu przyjeżdża do ciebie (pewnie często), a do swoich dzieci to już nie bardzo?

      Bo, może nie wiesz, ale rozwód działa tak, że owszem, żona przestaje być żoną, ale dzieci pozostają nadal jego dziećmi i nikt za cholerę tego nie zmieni. Nie żebym się czepiać chciała, ale zapytaj go o to może? Chciałabyś być z facetem, który krzywdzi swoje własne dzieci? Ale twój partner na pewno ma bardzo ważne powody, że ze swoimi dzieciakami prawie się nie widuje, prawda? JESTEM BARDZO CIEKAWA.

      Obserwuj i oceniaj, a mniej wierz w słowa. Jakby wielka ta wasza miłość nie była, kiedyś możesz znaleźć się na miejscu jego obecnej żony (a nawet na pewno się tam znajdziesz).

      Żeby nie było - pomysł żony, żeby kablować na ciebie u pracodawcy uważam za mściwy i niedojrzały.
      • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 18:08
        Mój partner spędza tyle czasu ile może z dziećmi, pracuje dorywczo, szuka stałej pracy, weekendy spędzamy razem, teraz w wakacje więcej czasu spędzamy razem bo ja mam wakacje, jedziemy w góry w przyszłym tygodniu.
        Mój partner zabrał ostatnio dzieci w niedzielę o 12, odwiózł ich o 17 i było źle, bo ona chce żeby zabierał ich na całe dwa dni, w sobotę z samego rana (o 9) ich zabierał a odwoził w niedzielę późnym wieczorem (o 20).
        • caelum Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 18:31
          Z tego, co napisała jego żona w sms'ie, kontakty taty z dziećmi są bardzo rzadkie: "mąż ogranicza kontakty do około godzinnych, półtoragodzinnych spotkań z dziećmi 2-3 razy w miesiącu". Ty piszesz, że troskliwy tatuś ostatnio spędził z dziećmi 5 godzin i uważasz, że propozycja spędzenia z nimi całego weekendu to wygórowane żądanie, dobrze rozumiem? Bo co, bo wtedy wy się nie spotkacie? Sorry, uważasz, że kilka godzin w miesiącu spędzone z dziećmi to dokładnie tyle, ile dzieci potrzebują? Spójrz na to z ich perspektywy. Wasza sytuacja to nie jest trójkącik żona+mąż+nowa miłość! PAMIĘTAJ ZAWSZE, że jest jeszcze dwójka dzieci i to ONE (wcale nie wasza wielka miłość jak zapewne ci się wydaje) są tu NAJWAŻNIEJSZE. To NIE telewizor albo auto do podziału. Ty sama powinnaś nalegać, żeby był w porządku wobec dzieci.

          Jedziecie sobie w góry, to od razu pytam: 1. czemu nie wyjedzie na wakacje z dziećmi, 2. stać go na wyjazd, ale na dzieci chce płacić 50zł ran na kilka dni???
          • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 18:45
            Czy nam się nic od życia nie należy?
            Chcemy razem spędzić czas, dzieci były na wakacjach z dziadkami i swoją mamą.
            Nie będę się mieszać w relacje mojego partnera z jego dziećmi, to nie moja sprawa.
            Matka dzieci jest do nich przyzwyczajona, mój partner po tych kilku godzinach w niedziele był tak wykończony że jak przyjechał do mnie to był do niczego (wiecie o co chodzi ;) ), nie wyobraża sobie jak ma spędzić z nimi całe dwa dni.
            • kum-nye Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 18:52
              Co za różnica czy dzieci były na wakacjach czy z kimś? Nie o to chodzi. Chodzi o to, ze twój partner może sobie jechać na wakacje, a udaje, że dla dzieci to pieniędzy nie ma.
              I tak- w tym kontekście, aż tak wiele wam się od życia nie należy. Są rzeczy ważne i ważniejsze.

              Fajny tatuś skoro weekend z własnymi dziećmi jest dla niego niewyobrażalny.
            • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 18:52
              marzanka123 napisała:

              > Czy nam się nic od życia nie należy?
              > Chcemy razem spędzić czas, dzieci były na wakacjach z dziadkami i swoją mamą.
              > Nie będę się mieszać w relacje mojego partnera z jego dziećmi, to nie moja spra
              > wa.
              > Matka dzieci jest do nich przyzwyczajona, mój partner po tych kilku godzinach w
              > niedziele był tak wykończony że jak przyjechał do mnie to był do niczego (wie
              > cie o co chodzi ;) ), nie wyobraża sobie jak ma spędzić z nimi całe dwa dni.

              o. ja. pier.do.le.
              tu juz nawet jezusek nic nie wskóra.
              błagam, powiedz, że nie jesteś prawdziwa :(
            • caelum Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 19:22
              marzanka123, wiesz co, wy jesteście zwyczajnie siebie warci.

              Gnojek z niego, nie mężczyzna (żona najpierw go "złapała na dzieciaka" a teraz, półtora roku po urodzeniu drugiego pozbyła się tego ósmego cudu świata z domu, hę?).
              Ty wychodzisz na naiwną, pustą laskę bez wyobraźni i bez serca. Jesteś młodziutka, co? Dwa, trzy lata po studiach? Tylko to odrobinę może cię tłumaczyć. Bo serio nie wierzę, że ktoś z odrobiną rozsądku i życiowego doświadczenia łapie się na czułe słówka smutnego misia cudem uratowanego ze szponów wrednej żony-jędzy, nie wiedzieć czemu zapominającego o podstawowych obowiązkach wobec własnych dzieci...

              Jak zwykle w takich sytuacjach szkoda tylko dzieci. :(((
              • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 19:29
                Ja mam prawie dorosłe dzieci! Nie jestem jakąś gó...arą, tylko dorosłą, znającą swoje potrzeby kobietą. A on je spełnia.
                Oni nie są razem ponad rok a my spotykamy się od 7 miesięcy.
                • caelum Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 19:32
                  marzanka123 napisała:

                  > Ja mam prawie dorosłe dzieci! Nie jestem jakąś gó...arą, tylko dorosłą, znającą
                  > swoje potrzeby kobietą. A on je spełnia.
                  > Oni nie są razem ponad rok a my spotykamy się od 7 miesięcy.


                  Pozostanę zatem w naiwnej wierze, że jesteś zwykłym trollem. Nie chcę nawet myśleć, że tacy ludzie tak ty naprawdę istnieją.


                • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 19:41
                  marzanka123 napisała:

                  > Ja mam prawie dorosłe dzieci! Nie jestem jakąś gó...arą,

                  tym gorzej... nawet nie można zwalic twoich przedziwnych poglądów w temacie zobowiązań ojcowskich na młodzieńczą głupote i brak doświadczenia.
                • pendzacy_krolik Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 19:51
                  aaaaaaa, na starej piczy mlody kogut cwiczy.
                  marzanka123 napisała:

                  > Ja mam prawie dorosłe dzieci! Nie jestem jakąś gó...arą, tylko dorosłą, znającą
                  > swoje potrzeby kobietą. A on je spełnia.
                  > Oni nie są razem ponad rok a my spotykamy się od 7 miesięcy.
                • devilyn Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 19:39
                  https://wd6.photoblog.pl/np3/201104/61/92496515.jpg
                • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 20:18
                  > Ja mam prawie dorosłe dzieci!

                  I, oczywiście, nigdy nie żądałaś od ich ojca/ojców alimentów ani zainteresowania swoim nasieniem.
                  • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 20:27
                    Ojciec moich dzieci interesował się nimi, ale nawet gdyby tego nie robił to potrafiłabym sama o nich zadbać.
                    • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 20:37
                      Z całą pewnością utrzymałabyś się razem z nimi z pensji nauczyciela :/. Siłaczka, znaczy się. Co nie zmienia faktu, że twój kochaś ma psi obowiązek utrzymywać to, co spłodził, a pretensje do jego żony, że tenże obowiązek od niego egzekwuje, są śmieszne i żałosne.
                      • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 20:59
                        Pieniądze które wysyłał mi mąż odkładałam i dalej odkładam, utrzymywałam siebie i dzieci z własnych pieniędzy. Od czasów kiedy młodsze dziecko skończyło 2 lata byłam z dziećmi sama, bo mąż wyjechał za granicę. Jak się chce to można, ale najlepiej składać wszystko na byłego i utrudniać mu życie w nowym związku.
                        • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 21:06
                          Jakie "składać wszystko"? Ojciec ma moralny i prawny obowiązek partycypacji w utrzymaniu dzieci do określonego momentu. Za to jego żona nie ma obowiązku ani jemu, ani tobie nic ułatwiać. Może powinna razem z tym dziećmi pod pociąg się rzucić, żebyś tobie było wygodniej? Pełnoletnia to ty może jesteś, ale dorosła na pewno nie.
                          • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 21:21
                            Mogłaby nie wydzwaniać, bo dzieciak nowe słowo powiedział, bo starszy chce sobie porozmawiać z tatą, zorganizować sobie sama kogoś do wymiany wykładziny w pokoju dziecięcym a nie zmuszać mojego partnera żeby u niej pracował za darmo zamiast coś sobie dorobić. Mogłaby się po prostu odczepić.
                            • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 22:12
                              > Mogłaby nie wydzwaniać, bo dzieciak nowe słowo powiedział, bo starszy chce sobie
                              > porozmawiać z tatą, zorganizować sobie sama kogoś do wymiany wykładziny w pok
                              > oju dziecięcym a nie zmuszać mojego partnera żeby u niej pracował za darmo zamiast coś
                              > sobie dorobić.

                              Ręce, nogi i cycki opadają. Ty naprawdę masz dzieci? Jeżeli tak, to fatalnie trafiły.

                              > Mogłaby się po prostu odczepić.

                              Albo powiesić, bo tobie tak jest wygodnie. Przyjmij do wiadomości, że ONA NIE MA OBOWIĄZKU SIĘ ODCZEPIĆ. Jedyne, co możesz zrobić, to pogodzić się z funkcjonowaniem w wielokącie z jego żoną i dziećmi, które będą obecne w jego życiu nawet jeżeli rozwód zostanie orzeczony, albo sama się odczepić. Domagać się czegokolwiek nie masz prawa, bo w chwili, kiedy mu wskakiwałaś do łóżka, on już miał rodzinę i zobowiązania wobec niej. Widziały gały, co brały. A że wzięły towar używany i mocno wadliwy, pretensje mogą mieć tylko do siebie.
                            • lo-matko Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 22:18
                              marzanka123 napisała:

                              > Mogłaby nie wydzwaniać, bo dzieciak nowe słowo powiedział, bo starszy chce sobi
                              > e porozmawiać z tatą, zorganizować sobie sama kogoś do wymiany wykładziny w pok
                              > oju dziecięcym a nie zmuszać mojego partnera żeby u niej pracował za darmo zami
                              > ast coś sobie dorobić. Mogłaby się po prostu odczepić.

                              taaaaa........uważam, że ojciec ma obowiązek zająć się dziećmi, choćby godzinę
                              codziennie

                              jeżeli nie umie/nie chce znaleźć pracy - to nawet i 10 godzin, aby żona/matka
                              mogła na dzieci zapracować

                              osoby obce i ich potrzeby/marzanka/ są na bardzo dalszym miejscu
                              bo te osoby są dorosłe i właściwie potrzebują tylko ciupciania

                              i przecież to doskonale rozumieją

                              że samotna opieka nad dziećmi, prace domowe, praca nad rozwojem talentu tych dzieci, praca zarobkowa,
                              małe i duże remonty domowe
                              to trochę dużo jak na jedną osobę

                              tak myślę
                            • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 22:37
                              zorganizować sobie sama kogoś do wymiany wykładziny w pok
                              > oju dziecięcym a nie zmuszać mojego partnera żeby u niej pracował za darmo zami
                              > ast coś sobie dorobić

                              ja co prawda nie mam watpliwosci, ze jestes sztucznym tworem, ale trzymaj sie jakichs pozorow realizmu. Przypominam, ze wedlug tego, co piszesz, kolo wisi pani spora kwote, wiec nawet, gdyby cos SOBIE dorobil, to powinien to dorobione oddac w ramach zaleglych alimentow.
                              • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 31.07.11, 08:16
                                Jasne, a sam ma żyć powietrzem?
                                • caelum Re: Facet w trakcie rozwodu 31.07.11, 12:51
                                  marzanka123 napisała:

                                  > Jasne, a sam ma żyć powietrzem?

                                  Zaraz powietrzem! Miłością! Nie gadaj, że nie dasz rady księcia utrzymać?

                                  PS. Dla mnie to też jasne, że trollujesz, i to coraz bardziej nieudolnie, ale co tam - fajnie ci to idzie. :)
                                  • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 31.07.11, 14:52
                                    > Zaraz powietrzem! Miłością! Nie gadaj, że nie dasz rady księcia utrzymać?

                                    Skoro dzieci utrzymywała bez alimentów, to jeszcze jedno dzidzi też wykarmi.
                            • erillzw Re: Facet w trakcie rozwodu 31.07.11, 14:52
                              jesteś potłuczona jak stado gwoździ. Naprawdę. Ja myslalam, ze Ty normalna jestes ale czytam Cie dalej i nie wierze wlasnym oczom. Pozbawiona wszelkiej empatii, wyrachowana s*** która nie rozumie tego, ze dzieci chca mieć kontakt z ojcem i matka stara sie go zapewnic.
                              Słow nie ma, zeby okreslic jakim gatunekim podczłowieka jestes.
                    • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 22:10
                      ale nawet gdyby tego nie robił to pot
                      > rafiłabym sama o nich zadbać.

                      i to niby zwalnia obecnego kochasia od obowiazkow?
                • erillzw Re: Facet w trakcie rozwodu 31.07.11, 14:49
                  A twoje dzieci to pewnie ex maz wychowal bo Ty bylas zbyt zajeta oidpoczywaniem i spelnianiem swoich potrzeb?
            • majaa Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 19:28
              Nie, nie wierzę... Ty musisz być trollem, Marzanka, po prostu musisz...
              • pendzacy_krolik Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 19:57
                przeciez jest trolem. wczoraj nie czytalam wszystkich jej wpisow.ale dzisiaj tak. troll odpowiada zawsze na zaczepki, a ja ja popieralam i mi ani razu nie odpisala. po tym poznac trola. "karmi sie" krytyka.to go rajcuje.
                majaa napisała:

                > Nie, nie wierzę... Ty musisz być trollem, Marzanka, po prostu musisz...
                • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 19:29
                  Myślicie że powinnam do niej zadzwonić i porozmawiać?
                  Nic nie odpisałam na tamtego smsa, ale myślę że powinnam chyba jakoś zareagować.
            • devilyn Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 19:37
              JP....będziesz beznadziejną matką...skoro partner umiał zpałodnić małżonkę to też niech się nauczy zajmować dziećmi.
            • erillzw Re: Facet w trakcie rozwodu 31.07.11, 14:48
              O matko boska.. I Ty chcesz takiego faceta ktory 5 godzin wlasnymi dziecmi nie potrafi sie zajac i jest wykonczony jednym popoludniem???
              O bosz.. To dupa nie facet a Ty go bronisz, ze mis kochany, zmeczony..

              Cos ja widze, ze warci siebie jestescie. Do obowiazkow ostatni a do zabaw pierwsi i kosztem wszystkich.
              Tym co napisalas potiwerdzilas, ze zozna ma 100% racje do niego. I nawet jeśli nie jestes winna rozpadu zwiazku to straszna z Ciebie egoista i baba bez weyobrazi. Zal mi tych dzieci.
          • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 19:05
            > Ty piszesz, że troskliwy tatuś ostatnio spędził z dziećmi 5 godzin i uważasz, że propozycja spędzenia
            > z nimi całego weekendu to wygórowane żądanie, dobrze rozumiem?

            Biedne te dzieci, bo wyglada na to, ze nikt ich nie chce. Jaka matka chce sie pozbyc na cale 2 dni 1,5-rocznego dziecka? Niech sie zapyta psychologa jaka to trauma.

            > Jedziecie sobie w góry, to od razu pytam: 1. czemu nie wyjedzie na wakacje z dziećmi

            Chociazby dlatego, ze tak male dzieci potrzebuja kontaktu z matka, szczegolnie jesli dotad gl. ona sie nimi zajmowala (a tak na ogol jest).
            • caelum Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 19:30
              mumia_ramzesa napisała:

              > Biedne te dzieci, bo wyglada na to, ze nikt ich nie chce. Jaka matka chce sie p
              > ozbyc na cale 2 dni 1,5-rocznego dziecka? Niech sie zapyta psychologa jaka to t
              > rauma.

              Niech psycholog opowie ci, jaka to trauma w życiu 6-latka jak ojciec, od zawsze obecny w życiu dziecka nagle znika i nie bardzo ma ochotę kontakty utrzymywać.


              > Chociazby dlatego, ze tak male dzieci potrzebuja kontaktu z matka, szczegolnie
              > jesli dotad gl. ona sie nimi zajmowala (a tak na ogol jest).

              Stary, o czym ty gadasz? Mój mąż opiekował się półtoraroczniakiem jak wyjechałam sobie w góry odpocząć na kilka dni. Skąd ty te mądrości wyciągasz, ha? :)))

              Uwierz mi, dobrze jest, jak dzieci mają kontakt - stały kontakt - z obojgiem rodziców...
              • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 19:52
                Pisalam o 1,5 -roczniaku, nie zalapalas?
                W ogole najlepiej kazac rodzicom mieszkac razem, zeby dzieci nie mialy traum. Ciekawe, ze najbardziej pokreceni psychicznie sa ludzie z malzenstw utrzymywanych na sile.

                > Mój mąż opiekował się półtoraroczniakiem jak wyjechałam sobie w góry odpocząć na kilka dni.

                Gratulacje dla Twojego dziecka, ze ma taka mamusie.
                • caelum Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 19:58
                  mumia_ramzesa napisała:

                  > Pisalam o 1,5 -roczniaku, nie zalapalas?

                  A ja tylko przypominam ci, że tu chodzi jeszcze o 6latka.


                  > W ogole najlepiej kazac rodzicom mieszkac razem, zeby dzieci nie mialy traum. C
                  > iekawe, ze najbardziej pokreceni psychicznie sa ludzie z malzenstw utrzymywanyc
                  > h na sile.

                  Hej hej - a widzisz coś pomiędzy utrzymywaniem rodziny na siłę a zniknięciem niemal całkowitym z życia dziecka? Jak się wysilisz, na pewno wyobraźnia coś ci podpowie.


                  > Gratulacje dla Twojego dziecka, ze ma taka mamusie.

                  Dziękuję, my też się cieszymy. ;-)))
                  • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 21:29
                    > A ja tylko przypominam ci, że tu chodzi jeszcze o 6latka.

                    Matka chciala podrzucic dwoje dzieci a nie tylko 6-latka.

                    > Hej hej - a widzisz coś pomiędzy utrzymywaniem rodziny na siłę a zniknięciem ni
                    > emal całkowitym z życia dziecka?

                    Nie ma znaczenia czy to znikniecie niemal calkowite czy znikniecie calkowite, o ile to nie byla osoba, z ktora dziecko bylo najbardziej zwiazane. Calkowicie znikaja tez nianie.
                    • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 22:03
                      > Matka chciala podrzucic dwoje dzieci a nie tylko 6-latka.

                      co chciala?

                      > Nie ma znaczenia czy to znikniecie niemal calkowite czy znikniecie calkowite, o
                      > ile to nie byla osoba, z ktora dziecko bylo najbardziej zwiazane.

                      pewnie, najlatwiej zniknac a potem pierdzielic ze przeciez dziecko jest niezwiazane, rodzic nieprzyzwyczajony don wiec ococho.

                      Calkowicie z
                      > nikaja tez nianie.

                      nianie nie maja zadnego obowiazku okreslonego prawem wzgledem sprawowania opieki.

                      powiedzialabym, ze ci sie mozg zesral, ale przeciez mumiom sie mozg wydlubuje (co poniekad tlumaczy te intelektualne pierdy, ktore raczysz tu emitowac).
                      • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 22:39
                        Na chamskie i prymitywne zaczepki nie odpowiadam.
        • pendzacy_krolik trollica to jest, nie marzanka 29.07.11, 19:49
          i ja mam uwierzyc,ze pedagog czyni z tego zarzut> no kochana, zdradzilas sie tym postem,albo faktycznie jestes dz.....a.kobieta,ktora kocha i wychowuje cudze dzieci bedzie sama dazyla do tego,aby zachecac swojego partenra to jaknajczestszych spotkan. no i nie wieze, ze ich matka oddalaby 1,5 roczne dziecko ojcu na dwa dni ono jest jeszcze za male na taka rozlake.nie mowic juz o tym,ze zwyczajnie sra jeszcze w pieluchy.
        • devilyn Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 19:35
          Ty nie masz wakacji ty masz urlop sieroto. Dzieci mają wakcje.
    • bestiatko Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 20:56
      To po co się z nim związałaś. Myślisz że jak bedzie po rozwodzie, to ciebie to samo może nie spotkać, co jego żonę. A co do niego, to możesz nie znać całej prawdy. Kobiety nie upokarzają się do tego stopnia. A kochanki to jak widać. A teraz to zasłaniasz się tylko opinią o sobie. Ostatecznie to sąd decyduje o rozwodzie i po czyjej stronie leży wina. Jestem wredna i powiem wprost nie rób teraz z siebie cnotki, bo nie znajdziej sprzymierzeńców. Nikt nie lubi osób, ktore rozwalają związki. Może i nie jesteś przyczyna ich rozpadu małżeństwa, ale zrobiłaś błąd ze się z nim związałaś. Dla sądu jako świadek to ty zostaniesz upokorzona. Nie życzę tobie tego.
      • altz Re: Facet w trakcie rozwodu 31.07.11, 07:51
        bestiatko napisała:
        > Może i nie jesteś przyczyna ich rozpadu małżeństwa, ale zrobi
        > łaś błąd ze się z nim związałaś. Dla sądu jako świadek to ty zostaniesz upoko
        > rzona. Nie życzę tobie tego.

        Bez przesady z tym upokorzeniem. Sąd zada pytania, można samemu odpowiedzieć w rodzaju:
        "był wolny, to go wzięłam", "żona go nie chciała, a mi się on podoba" i co zrobią? Nic!
        Można jeszcze opowiedzieć, że szuka pracy i martwicie się oboje, że nie może płacić alimentów.
        Warto się zastanowić nad winą żony i to udowodnić, żeby wina była obopólna.

        Chociaż facet nie jest w porządku, że dziećmi się nie zajmuje i nie stara płacić chociaż tych 1000 zł. Pewno żona by się nie zgodziła na zabranie dzieci do domu "do tej ladacznicy". ;-)
        Ma mąż być pod ręką i już. A jego obowiązkiem jest zapieprzać do końca życia na dzieci, ale na żonę też i to jest jego główny cel życiowy ;-)
        Ja bym się podpytał dokładnie o te długi. Ja znam dokładnie sytuację finansową mojej pani, a ona zna moją, chociaż byliśmy w podobnej sytuacji, jak państwo w wątku. Tylko ja płaciłem cały czas i długów żadnych nie miałem, bo wszystko zostało spłacone przed odejściem.
        • bestiatko Re: Facet w trakcie rozwodu 31.07.11, 11:51


          > Bez przesady z tym upokorzeniem. Sąd zada pytania, można samemu odpowiedzieć w
          > rodzaju:
          > "był wolny, to go wzięłam", "żona go nie chciała, a mi się on podoba" i co zro
          > bią? Nic!


          I tu sie właśnie mylisz, Sąd szczegółowo będzie pytał kochanki i kochanka o pożycie, jak doszło do tego że są razem. I tak samo będzie w przypadku męża jak i żony ( z tym wyjątkiem dlaczego nie chcą lub chcą nadal być razem) Wiem bardzo dobrze o tym, bo bardzo często uczetniczę w takich rozprawach. I żal mi właśnie takich osób, które są winne rozkładu pożycia. Bo potem bardzo często ich życie zamienia się w koszmar.
    • raohszana Re: Facet w trakcie rozwodu 31.07.11, 13:04
      O chmurwa, ale dramaty w tym wątkie! I potyczki słowne i łzy i prawniki! Kontynuujcie, ja lecę po popcorn!

      P.s: Ładny trollik, ładny!
      • peter_bro Re: Facet w trakcie rozwodu 31.07.11, 15:04
        Tylko czekam na to, jak Ci reputację zniszczy ;).
        Na nic innego nie zasługujesz! Niech sie uczniowe dowiedzą, że ich nauczycielka to zwykła ..... .
    • na-tasza Re: Facet w trakcie rozwodu 04.08.11, 17:43
      przebrnęłam przez cały wątek i pokrewne na emamie.

      zastanawiam się czy to trollowanie czy faktycznie marzanka123 istnieje. niespójności mnóstwo - choćby daty spraw rozwodowych i tego ile się widują - co wątek to inne info.
      MARZANKA123 - napisz proszę, że ty nie z dolnośląskiego i nie uczysz w gimnazjum - spokojniej spać będę - posiadając dziecię w takim właśnie wieku.

      Ad rem.
      Jak rozumiem pozbyłaś się własnym dzieci, choćby podrzucając ex na stałe . by ci nie przeszkadzały w "niebiańskim sexie" dostępnym 24h/week?

      alimentów w takim wypadku nie płacisz exowi, a jeśli masz je przy sobie to ich nie utrzymujesz, no bo wiesz, wazektomia, wyjazdy, gumki, wyjścia po knajpach kosztują, a pensyjka "pedagoga" na wszystko nie starcza. trzeba wybierać.

      jesteś przykładem na to, że uczelnie nie kształcą. będąc na jakimś nauczycielskim kierunku liznęłaś - zakładając, że wtedy nie uprawiałaś "niebiańskiego seksu" lub lizałaś inne zagadnienia - trochę psychologii wieku dziecięcego.

      jesteś żałosna. tym bardziej, że nie jesteś jakąś podfruwajką, tylko kobietą w wieku, no cóż, jakkolwiek to fatalnie zabrzmi w wieku okołomenopauzalnym. i siedem lat po rozwodzie. (wydaje mi się że w jednej wypowiedzi napisałaś, że mąż zwiał za granicę jak dziecko miało dwa lata, ale głowy nie dam - a sprawdzać mi się nie chce) z ciekawości - miałaś kogoś wtedy, choćby fuckingfriend, bo coś mi się widzi, że nie bardzo. i ciekawe dlaczego nie? być może się mylę, ale marzanka123 czy jak tam się zwiesz, to wiesz czym mi to pachnie? - desperacją na odległość. Hurraaa mamy faceta na w miarę stale. Naczytalaś się biedulko w czasie klasówek jakiś viva, party i co tam jeszcze. jak utrzymać faceta - dając mu du.py, o przepraszam niebiański sex:-) po takiej posusze jest się o co bić prawda? a, że i kompleksiki mamy - to nie rozumiemy, że nie można zawłaszczyć partnera - jak będzie chciał to i tak zwieje.

      A właściwie to o co się bić? facet, który olewa swoje dzieci, nie płaci na nie, nie pracuje - no przepraszam maleńka - jest takie długie słówko odpowiedzialność - słyszałaś je kiedyś? Myślisz, że będzie odpowiedzialny w relacji z tobą?

      Sama jestem po rozwodzie gdzie były popłynął w stronę laski dużo młodszej - miałam wtedy 32 lata i wiesz co? dbałam o to by dziecko miało kontakty z ojcem, nawet gdy to się wiązało z wysłuchiwaniem, że next gra lepiej ode mnie w piłkę i że pojechali na fajną wycieczkę itp. itd. jakaś tam szpilka zazdrości była, że ja nie umiem, że laska o wiele młodsza i fajna jak mówiło dziecko. ale wiesz co? robiłam wszystko by dziecko miało jak największy kontakt i jak najlepiej wyszło w takiej sytuacji. by za banalnym stwierdzeniem, że "tatuś cię kocha i mamusia też", ale dorośli przestali się kochać szły czyny. alimenty u mnie raz były raz nie były przez jakiś czas - potem to się unormowało. i wiesz co miałam to głęboko, bo dbałam by dziecko miało relacje z ojcem, która dla niego była bardzo ważna.

      reasumując
      jesteś w moim mniemaniu żałosną, zakompleksioną babą, której się wydaje, że jak złapała parę spodni, to nic innego się nie liczy nawet dzieci, zawłaszczającą.
      i na koniec. moj ex 2 miesiące temu się ożenił. dziecko było na ślubie. za żoną ex nie przepadam, ale doceniam jak ona podchodzi do naszego dziecka - weekendy, odrabianie lekcji jak u nich jest, wyjazd nad morze. a ma dopiero 24 lata, a rozumku więcej niż ty. ja za tydzień wychodzę za mąż i jedną z przyczyn czemu się zdecydowałam będąc zdeklarowaną przeciwniczką papierków - to to, że dziecko tego chciało.
      ale dla ciebie to pewnie kosmos.
      większy szacunek czuję do prostytutek niż do ciebie
    • na-tasza Re: Facet w trakcie rozwodu 04.08.11, 18:00
      a marzanka123 zapomniałam o jednym. będąc tak empatyczną osobą jak ty, to rozumiem, że jak ci ex powie - nie będzie alimentów przez jakiś czas, no bo sama rozumiesz - jadę z next na wczasy, przecież mi się należy bo dzieci po rozwodzie to już nie rodzina, a ja też potrzebuję czegoś od życia. a i next jeszcze do fryzjera idzie - to też zrozumiesz i może jeszcze dasz mu kieszonkowe na wyjazd?
    • mathun Re: Facet w trakcie rozwodu 26.10.11, 23:18
      trzeba bylo sie nie wiazac! pozatym kto wierzy w to ze facet jest w czasie rozwodu? bawisz sie w rozwalanie zwiazkow to nie szukaj pomocy. sama sobie jestes winna. nie ladnie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka