kochanic.a.francuza
30.07.11, 12:20
Normalnie to ja wszystkich lubie, nawet sixe;) ale tej grupy zawodowejnie trawie. Co jeden to wiekszy cymbal.
Przeziebilam sie ide to lekarza, ktory jako jedyny zna sie na moim kaszlu. Onmnie przyjacielsko po ramieniu pokepuje, pyta sie dlaczego nastapila zmiana adresu. "przprowadzilam sie do nowego mieszkania"
"Wlasnego?"-pyta lekarz
"Wlasnego" z duma odpowiadam.
No to mi dowalil: oprocz trzech lekarstw, jakie zwykle przy przeziebieniu dostaje, zapisal mi: plastry na plecy, proszek do wdychania, inhalator, razem 6 medykamentow. Nie mialam nawet temperatury. Kasze przeszedl na drugi dzien, zadna tam powazna choroba. Zaplacilam dwa razy wiecej niz porzednio.
Ja wiem, ze on ma wielka przychodnie i kupe kredytow na glowie, ale ja mam to gdzies.
W Polsce mialam dentyste, ktoremu woda sodowa uderzyla do glowy: juz mi sie nie chce rozpisywac, ale na rodzinnej biesiadzie tak go obmowilismy, ze powinien juz splajtowac w tym roku.
Ale co sie dziwic, na studiach podobno juz na pierwszym roku slysza od psorow , ze sa elita elit, podobno. Gdzies tu taki artykul byl w Gazecie. Jak im glupie psory do glupich glow wsiskaja, ze juz madrzejszych nie ma, to normanego czlowieka, za debila maja, co to go na pisdziesiata szczepionke przeciw grypie mozna latwo naciagnac.:(