Dodaj do ulubionych

Niecierpie lekarzy!

30.07.11, 12:20
Normalnie to ja wszystkich lubie, nawet sixe;) ale tej grupy zawodowejnie trawie. Co jeden to wiekszy cymbal.
Przeziebilam sie ide to lekarza, ktory jako jedyny zna sie na moim kaszlu. Onmnie przyjacielsko po ramieniu pokepuje, pyta sie dlaczego nastapila zmiana adresu. "przprowadzilam sie do nowego mieszkania"
"Wlasnego?"-pyta lekarz
"Wlasnego" z duma odpowiadam.
No to mi dowalil: oprocz trzech lekarstw, jakie zwykle przy przeziebieniu dostaje, zapisal mi: plastry na plecy, proszek do wdychania, inhalator, razem 6 medykamentow. Nie mialam nawet temperatury. Kasze przeszedl na drugi dzien, zadna tam powazna choroba. Zaplacilam dwa razy wiecej niz porzednio.
Ja wiem, ze on ma wielka przychodnie i kupe kredytow na glowie, ale ja mam to gdzies.

W Polsce mialam dentyste, ktoremu woda sodowa uderzyla do glowy: juz mi sie nie chce rozpisywac, ale na rodzinnej biesiadzie tak go obmowilismy, ze powinien juz splajtowac w tym roku.
Ale co sie dziwic, na studiach podobno juz na pierwszym roku slysza od psorow , ze sa elita elit, podobno. Gdzies tu taki artykul byl w Gazecie. Jak im glupie psory do glupich glow wsiskaja, ze juz madrzejszych nie ma, to normanego czlowieka, za debila maja, co to go na pisdziesiata szczepionke przeciw grypie mozna latwo naciagnac.:(

Obserwuj wątek
    • hotally Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 12:37
      Ja nie chodzę do lekarzy, nie dam się faszerować żadnym świństwem. Organizm sam sobie ma radzić.
      Najbardziej przeraża, że co chwilę wymyślają nowe choroby, żeby zbić kasę na ludziach przeciętnych i wrobić ich w coraz to nowe szczepionki: a to jakieś hpv, jak nie kolejna grypa to choroba kleszczy itd. a ciemny lud to łyka.
      • kitek_maly Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 12:41
        > jak nie kolejna grypa to choroba kleszczy

        Tym to raczej się weterynarz będzie zajmował.
      • six_a Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:00
        >że co chwilę wymyślają nowe choroby,
        nie wymyślają, tylko poznają nowe. bo tych znanych jest o wiele mniej niż nieznanych.

        > Organizm sam sobie ma radzić.
        no, widać jak sobie radził w przeszłości, ludzie umierali w wieku maks. 40 lat, a zarazy regulowały zaludnienie.

        >to choroba kleszczy itd
        przecież sama do klyniki przez wielkie ka na czyszczenie jelit. czemu nie pozostawisz tego czyszczenia swojemu organizmowi, hę? niech se radzi sam, nie?:)
        • hotally Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:20
          "w przeszłości, ludzie umierali w wieku maks. 40 lat,"
          - no właśnie- na takim stereotypie jadą koncerny farmakologiczne. Dziś nie ma wojen, nie ma zarazy.
          Dzisiejsi mnisi z Tybetu żyją po 100lat, a przeciętny klient lekarzy jest "podtrzymywany" przy życiu na torbie leków od 50tki.

          "czemu nie pozostawisz tego czyszczenia swojemu organizmowi, hę? niech se radzi sam, nie?"

          - bo sam się z chemii nie oczyści, bo to NIENATURALNE, nawet przy takim trybie życia jaki Ja prowadzę należy dbać o czystość jelita tak samo jak o jamę ustną. Jeżeli masz zatrute jelito grube to nie licz na to, że Twój organizm będzie dobrze funkcjonował i poradzi sobie z chorobami. PROSTE.
          • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:27
            Hottally, a jak oni Ci to jelito czyszcza, daj linka?
            • hotally Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:30
              Ja chodzę tu. Mają najlepszy sprzęt w PL. Gdybyś miała jakieś pytania wal śmiało :)

              vimed.pl/zabiegi/hydrokolonoterapia-zabieg/
              Od razu mówię, że nie jest to przyjemne, ja się zawsze drę przy wkładaniu, ale myślę o efektach, zaciskam zęby i da się przeżyć.
              • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 08:28
                Dzieki, poczytam:)
          • six_a Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:35
            ale ta Twoja "chemia", alusiu, siedzi przecież wszędzie, nie tylko w jelicie.
            w pakiecie klinicznym dostajesz tylko ułudę "czystości".

            tybet mógłby trochę pomóc jako stosunkowo czyste środowisko, ale i tak paliwo lotnicze im leci na głowy i inny syf z regionów przemysłowych;)
            • hotally Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:59
              Jelito jest ostatnim odcinkiem przewodu pokarmowego i tam kumuluje się cały syf, którego nie trawisz. Oczywiście, jeśli odżywiasz się śmieciowo, masz nałogi, ocierasz w siebie chemię to zatruty masz cały organizm, a najbardziej jelito. Jeśli nie jest czyszczone, to poza złogami, kamieniami, pasożytami które tam się tworzą, dodatkowo resztki pokarmowe (czyli gówienka) przenikają przez ścianki jelit, dostają się do krwiobiegu i do komórek :) więc zamiast odżywiać się czym należy, komórka dostaje gówienko. I obieg się zamyka.
              Uciekam, miłego dnia :)
              • mumia_ramzesa Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 14:12
                zmartwie Cie Ally: proces formowania sie gowienka troche trwa, wiec zeby go nie miec to powinnas odzywiac sie nie przez przewod pokarmowy.
              • six_a Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 14:29
                gówienka idealnie pasują do piersiąteczek;)

                żeby kał się nie formował w ogóle, to musiałabyś przejść na żywienie kroplówką względnie energią kosmiczną.
                poza jedzeniem do organizmu trafiają zanieczyszczenia środowiskowe i nawet nie trzeba się niczym smarować ani np. palić. wystarczy dostęp do zanieczyszczonego np. ołowiem powietrza, w zasadzie nie do uniknięcia.
                • hotally Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 18:35
                  Jeszcze nie kminisz :) o to własnie chodzi, żeby nic Cię nie zatykało w okrężnicy i żebyś mogła swobodnie robić duże kupy. Ja na przykład będąc czysta, potrafię robić kupy wielkości ręki (mierząc od paznokcia do łokcia). Tak, to możliwe. Smacznego :)
                  • six_a Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 18:48
                    to do mnie?
                    + fuuuuuuj, może powinnaś zasięgnąć opinii zewnętrznego eksperta na temat prawidłowego wyglądu stolca ludzkiego.
                  • wez_sie Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 19:24
                    https://4.bp.blogspot.com/-WhiHQPisyGY/TZ2AXbU7J5I/AAAAAAAAAT4/PqExlBm6QRc/s400/Pics%2BOr%2BIt%2BDidn%2527t%2BHappen.jpeg
                    • hotally Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 21:38
                      ej! nawet Ja nie jestem taka zboczona :P
                  • lacido Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 21:26
                    znaczy jak ktoś swobodnie robi duże kupy to ok?

                    był kiedyś taki kawał jak to lekarz na wszystko lewatywę zalecał ;)
                  • amona13 Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 11:17
                    duże kupy robią alergicy bo wydalają nieprzyswajane pokarmy , tak mówi moja teściowa lekarz , każda forma ingerencji z zewnątrz nie jest normalna i pewnie osłabia jelito ( robi się leniwe ) i trzeba powtarzać zabieg a o to chodzi prywatnym klinikom
                    • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 12:05
                      Mnie w kazdym razie kupa na dlugosc lokcia zszokowala nieco. Czy to znaczy, ze jak czlowiek robi jakies 10 cm kupy to reszta zostaje mu w jelitach i tam czeka do nastepnego dnia? (przy zalozeniu, ze wyproznienie nastepuje raz na dzien)?
                      • hotally Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 19:10
                        Podobno u niektórych zalega nawet 6kg kupy :) po ostatnim oczyszczaniu wyszło ze Mnie takie szambo, jakiego w życiu wcześniej nie widziałam...
                        To działa tak, że jak nic późnej nie zalega w zakamarkach jelita, to nie blokuje i wszystko szybko przechodzi i zostaje wydalone.
                        • maitresse.d.un.francais Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 19:14
                          hotally napisała:

                          > Podobno u niektórych zalega nawet 6kg kupy :) po ostatnim oczyszczaniu wyszło z
                          > e Mnie takie szambo

                          a jakim cudem, skoro tak się zdrowo żywisz i w kółko czyścisz?
                          • hotally Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 19:18
                            Ja nigdy nie miałam pasożytów, kamieni czy złogów. U Mnie to były świeże rzeczy plus troche uformowanych "gówienek" które zaczęły zalegać i blokować- pewnie efekt ostatnich imprez w Hiszpanii i w 3city :)
                            • maitresse.d.un.francais Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 19:25
                              hotally napisała:

                              > Ja nigdy nie miałam (...)

                              to skąd "takie szambo" i to u osoby maniakalnie biegającej na czyszczenie?
                              • hotally Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 20:52
                                Pewnie z restauracyjnego żarcia... wyobraź sobie, że inni mają jeszcze gorzej.
                                AHA- im więcej wyjdzie za pierwszym razem to znaczy, że jesteś Mniej zawalony.
                                Przeciętny człowiek po pierwszym razie zazwyczaj mało się oczyszcza, bo cały ten syf dopiero się namacza. Zaleca się wykonanie serii 2-3zabiegi co 2-3dni. Dopiero wtedy schodzi z Ciebie cały syf.
                                Przy Moim zdrowym trybie życia wystarcza jeden zabieg, aby zeszło całe szambo.
                    • hotally Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 19:14
                      Zapytaj teściowej w jaki sposób wydalić złogi, pasożyty i inne świństwa, które same nie wychodzą. Zgadam się, że jeśli ktoś biega na czyszczenie co 2tyg, to organizm się przyzwyczaja i staje się leniwe. Dlatego taki zabieg wykonuje się średnio 1-2x w roku. Częściej nie ma potrzeby.
    • berta-death Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 12:40
      He, he, skąd ja to znam. Miałam koleżankę w szkole, której rodzice byli lekarzami. Nie jakimiś wybitnymi, jednemu nawet gabinet splajtował z braku pacjentów. Żyli z kasy starszego pokolenia, które z medycyną nie miało nic wspólnego. Ale ona i tak miała się za lepszą od wszystkich w końcu była córką lekarzy, więc wg jej mniemania pochodziła z najlepszej rodziny z jakiej się tylko dało. Koledzy, którzy pochodzili z innych rodzin to niższa forma życia. ;D

      A lekarzowi następnym razem powiedz, że tak cię spłukało to mieszkanie, że teraz chciałabyś, żeby ci przepisywał tylko tańsze odpowiedniki drogich leków. A dentyści jeszcze bardziej naciągają. W związku z tym mam żelazną zasadę, nie chodzę tam, gdzie nie mają oficjalnego i upublicznionego cennika.
    • marguy Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 12:41
      Nie wiem w jakim dziwnym kraju mieszkasz w ktorym nie ma ustalonych honorariow.
      Tym bardziej u lekarzy rodzinnych.
      Jesli w Polsce to juz nic mnie nie zdziwi.
      Pamietam pierwsza wizyte u endokrynologa. Nawet mi babsko nie odpowiadziala na powitanie. Jej zainteresowanie moja skromna osoba wzroslo z chwila gdy podstawilam jej pod nos ksiazeczke choroby (pelen przebieg, wyniki wszystkich badan, mozna sie nia poslugiwac na calym swiecie) i to tylko dlatego, ze obok francuskiego widnial jakis bardzo rzucajacy sie w zapisie egzotyczny jezyk. Na szczyt zainteresowania zasluzylam sobie dwuletnim pobytem na Tahiti. Wtedy nawet do domu zapraszala i dawala prywatny telefon, nie zapominajac przy okazji spytac o nasze dochody, oczywiscie cala w usmiechach. Pewnie wyszla z zalozenia, ze albo jestesmy tak egzotyczni ze warto sie z nami zakolegowac, albo nadziani jak kaczka farszem, albo uzyteczni z powodu znajomosci jezykow i "bywania w swiecie".
      Dalam sobie na wstrzymanie, odczekalam az cwierkajac da mi moja recepte i wychodzac oznajmilam, ze nie pragniemy powiekszyc grona znajomych bo stawiamy na jakosc a nie na ilosc.
      W ogole mam wrazenie, ze wiekszosc lekarzy w pl to popaprancy. Jeden mi sie trafil normalny i tego sie trzymalam. Dentystke tez mialam bardzo fajna.
      • six_a Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 12:47
        w PL nie ma takich lekarzy, którzy równocześnie handlują lekami, chyba że znachorzy;)
        na dodatek wypisane leki możesz w aptece zamienić na tańsze o takim samym składzie, obowiązku wykupienia zapisanych lekarstw też jeszcze nie wprowadzono. trzeci świat normalnie.
        • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:14
          Pojechalam z ta recepta do apteki "nierekomendowanej" przez doktora i poprosilam, zeby mi sprzedali tylko "to, to i to". Powiedzieli, ze sami nie moga zmienic zalecen lekarskich, ale moga zadzwonic do dochtora i sie zapytac...Powiem im natepnym razem, ze Trzeci Swiat.
          • jael53 Re: To zupełnie inna bajka 30.07.11, 13:18
            W miarę przyzwoite apteki mają w widocznym miejscu informację (dużymi literami wypisaną), że pacjent ma prawo do zamiany leku przepisanego na tańszy odpowiednik. I nie tylko nikt nie robi z tego problemu; owsem, farmaceuta potrafi jeszcze o tym przypomnieć.
            • kochanic.a.francuza Re: To zupełnie inna bajka 30.07.11, 13:31
              Nie ze tanszy tylko, ze chcialam skrocic liste lekarstw.
              "że pacjent ma prawo do zamiany leku przepisanego na tańszy odpowiedn
              > ik. "
              Czy to jest prawnie usankcjonowane? Bo mialam tez kasze raz w posce, ide do lekarza, ten mi antybiotyk za 60 zl wypisuje, pytam sie o polski odpowiednik, a on na mnie ryja, doslownie, ze "ja tu pani lekarstwo w klasie mercedesa wypisuje,a co pani chce!". Normalnie sie wydarl.
              • six_a Re: To zupełnie inna bajka 30.07.11, 13:42
                tak, ustawa o świadczeniach zdrowotnych.
              • berta-death Re: To zupełnie inna bajka 30.07.11, 13:48
                W PL prawo nakazuje farmaceutom informować pacjentów o istnieniu tańszych odpowiedników (bo to są te same substancje chemiczne, tylko inne firmy je wyprodukowały, inaczej nazwały i inaczej wyceniły) i o zamianie droższego preparatu na tańszy jak sobie pacjent zażyczy. Czyli możesz sobie wykupić drogą aspirynę niemieckiego bayera za Xzł a możesz poprosić o tańszą polopirynę naszej polskiej polfy.

                Jak to wygląda w innych krajach to nie mam pojęcia. W UE powinno wyglądać podobnie, bo to chodzi o zachowanie zdrowej konkurencji na rynku farmaceutycznym. Tylko, że u nas w aptekach sprzedają najczęściej mgr farmacji, którzy się na tym znają, albo technicy farmacji, którzy też o lekach jako takie pojęcie mają. Jeżeli w innych krajach sprzedawcami mogą być jakiekolwiek osoby po zwykłym kilkutygodniowym przeszkoleniu w czytaniu recept i wydawaniu leków albo i nawet bez specjalnego przeszkolenia, to w takim wypadku faktycznie może być problem z tym, żeby uprawniać ich do dokonywania jakichkolwiek zmian w recepcie przepisanej przez lekarza. Taki ktoś może nie wiedzieć nic o zamiennikach, chyba, że mu program komputerowy po wpisaniu stosownej nazwy podpowie.
                • kochanic.a.francuza Re: To zupełnie inna bajka 30.07.11, 13:57
                  "W PL prawo nakazuje farmaceutom informować pacjentów o istnieniu tańszych odpowiedników (bo to są te same substancje chemiczne, tylko inne firmy je wyprodukowały, inaczej nazwały i inaczej wyceniły) i o zamianie droższego preparatu na tańszy jak sobie pacjent zażyczy."

                  To swietnie, jeszcze by sie nr ustawy czy rozporzadzenia przydal, zeby takiemu "chamowi-dochtorowi" wytlumaczyc. Tylko ze on wie, ale jedzie na udzkiej slabosci, ustepiwosci i poczuciu wstydu. Ludzie wstydza sie przyznawac do braku kasy. W polskiej aptece bylam swiadkiem, jak klient podsunal aptekarzowi kartke z taka sama prosba, o tansze lekarstwo. Normalnie wstydzil sie tego powiedziec. Na szczescie aptekarz byl w porzadku i cos mu tam wypisal. Nie dziwie sie, ze ludzie robia sie chamscy. Jak sie usmiechasz i masz pozytywny stosunek do innych, to im sie z gupota pomyli i juz sie staraja jakos to wykorzystac, te pare zetow wyciagnac. Zenada.
                  Elyty...kurcze...
                  • berta-death Re: To zupełnie inna bajka 30.07.11, 14:30
                    Nawet zamożna osoba, jeżeli tylko nie jest popisującym się nowobogackim, nie jest frajerem, żeby płacić 60PLN za coś co może mieć za 20. Czego się tu wstydzić?
                    • kochanic.a.francuza Re: To zupełnie inna bajka 30.07.11, 16:21
                      > Nawet zamożna osoba, jeżeli tylko nie jest popisującym się nowobogackim, nie je
                      > st frajerem, żeby płacić 60PLN za coś co może mieć za 20. Czego się tu wstydzić
                      > ?

                      No ba! Wytlumacz to biednym. Bieda to wlasnie takie cos co ludziom zabiera godnosc do bronienia swoich praw. I medyczne "ELYTY", wlasnie na tym zeruja.
                      Chcialam napisac "a tfu", ale sie zreflektwalam, ze moglabys to do siebie odebrac, a nie chce, bo cie lubie:))))
          • lacido Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 21:29
            no co Ty gadasz, mnie lekarka często zapisuje lek dla dziecka a potem okazuje się że w domu jeszcze mam z poprzedniego razu i nie zdarzyło mi się musieć wykupić pełnej recepty, mało tego, czasem pytam farmaceutkę co to za lek jakie ma działanie i jeśli to są leki wspomagające to nie zawsze kupuję
        • grassant Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 14:11
          za co wysyłani są przez firmy farmaceutyczne na "kongresy" w różne atrakcyjne miejsca globu? :)
          • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 14:15
            "a co wysyłani są przez firmy farmaceutyczne na "kongresy" w różne atrakcyjne miejsca globu? "

            I jeszce mysla, ze przecietny Kowalski nie ma o tym pojecia.
      • kitek_maly Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 12:47
        > Nie wiem w jakim dziwnym kraju mieszkasz w ktorym nie ma ustalonych honorariow.
        > Tym bardziej u lekarzy rodzinnych.
        > Jesli w Polsce to juz nic mnie nie zdziwi.

        Oj tak, Polska - a fe, wstyd, że się ma takie korzenie, co?
        Tylko jakoś tak się składa, że Kochanica mieszka za granicą i to ponoć w cywilizowanym kraju.
        • marguy Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 12:59
          kitek,
          ty sie tak przypierniczasz dla zasady czy tylko dlatego, ze nie czytalas tego co napisalam dalej o doswiadczeniach z nowosadeckimi lekarzami.

          Co maja polskie korzenie do permanentnego syfu i burdelu jakim jest polska sluzba zdrowia?

          Bo chyba nie powiesz mi, ze kilkunastomiesieczne terminy wizyt u specjalisty sa normalne?

          Gdybym tyle czekala na zasranej wysepce na srodku Pacyfiku na ktorej praktykuje trzech endokrynologow, zyje 150 tys mieszkancow (plus nastepne 100 tys na archipelagach) i 3/4 z nich cierpi na cukrzyce, to juz dawno mnie by tu nie bylo.
      • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:17
        Pewnie wyszla z zalozenia, ze albo je
        > stesmy tak egzotyczni ze warto sie z nami zakolegowac, albo nadziani jak kaczka
        > farszem, albo uzyteczni z powodu znajomosci jezykow i "bywania w swiecie".

        Zgadza sie, na tym te maja pier...olca, za przeproszeniem. Ja tez bylam jakis czas holubiona. Pan "Dochtor" sie ze mna porozumiewal po angielsku, czym szyku zadawal obecnym pielegniarkom, ale chyba sie mu juz opatrzylam i postanowil mnie skasowac "bezulgowo".
    • piotr_57 Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 12:43
      kochanic.a.francuza napisała:

      > Normalnie to ja wszystkich lubie,

      A ja nie :)

      nawet sixe;)

      brrr, tym bardziej nie!

      Co jeden to wiekszy cymbal.

      Nie wszyscy. Tez nie lubię lekarzy, ale w ciągu ostatnich trzech lat, przynajmniej o jednej lekarce zmieniłem zadanie diametralnie. Wszystkie wielkie profesory orzekły, że na oko widział nie będę. Znalazła się jedna baba, która nic nie mówiła, tylko zrobiła 4 operacje i na oko widzę.
      >
      > Ale co sie dziwic, na studiach podobno juz na pierwszym roku slysza od psorow ,
      > ze sa elita elit, podobno.

      A Ty nigdy nie studiowałaś??? Bo ja studiowałem na 4 kierunkach(nie wszystkie ukończyłem) i na każdym to słyszałem.

      Gdzies tu taki artykul byl w Gazecie. Jak im glupie
      > psory do glupich glow wsiskaja, ze juz madrzejszych nie ma, to normanego czlow
      > ieka, za debila maja, co to go na pisdziesiata szczepionke przeciw grypie mozna
      > latwo naciagnac.:(

      A prawnicy to nie? A historycy to nie? A psycholodzy to nie? Każda sroka swój ogon chwali.
      Każdy "rozparzony" pseudo intelektualista wszystkich innych ma za debili. I nie jest to kwestia tego co słyszy na uczelni, od sfrustrowanych "wielkich" profesorów, których jedynym osiągnięciem jest to, że są wielcy. To kwestia osobistej kultury. Jeżeli chcesz powiedzieć, że większości lekarzy wiechcie z butów wystają, to gotów jestem się zgodzić. Dzisiaj każdy może zostać "ekselencją" w pierwszym pokoleniu.
      A frak ciśnie. :D:D
      >
      • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:21
        "A prawnicy to nie? A historycy to nie? A psycholodzy to nie? Każda sroka swój ogon chwali.
        Każdy "rozparzony" pseudo intelektualista wszystkich innych ma za debili. "

        No...to ja chyba na jakims eitarnym wydziale bylam, bo nam docent powiedzial, zebysmy nie smiei sie studentami nazywac (z wieka pogarda na gebie):)
    • abush Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 12:44
      na moich studiach też nam wmawiali, że jesteśmy najlepszymi z najlepszych - elita. Ja tego nie łyknęłam, zazwyczaj łykają to cymbały podatne na manipulacje i o bardzo słabej głowie.
      Podobnie jest pewnie z konowałami - jak ktoś ma słabą głowę i nie zna tych wszystkich technik manipulacyjnych, to potem wychodzi z wykładu "pijany" od tych marnych pochlebstw.

      Elitą to jest ten co wykazuje sprawnośc umysłową wieloczynnikową, a nie sprawność umysłową jednoczynnikową - zakuwanie na pamięć jak małpa anatomii:D
      Spróbuj pogadać z konowałem o czymś innym poza medycyną - pustka we łbie.
      • jael53 Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:14
        W rodzinie miałam kilka pokoleń lekarzy. I osobliwe, bo dowcip, że medycyna ciągle robi jakieś postępy, wynajdując nowe choroby, znam z domu. Mówiło się też o (niektórych) studentach: że miarą ich powołania do zawodu jest głębokość kieszeni, jakie zawczasu każą sobie wszywać w kitel. Oraz o pokusach, jakie rodzi poczucie władzy nad zdrowiem i życiem, zwłaszcza u jednostek z problemami charakterologicznymi. I u tych, których zachłyśnięcie się awansem społecznym tak wyczerpało, że już nie mieli siły porządnie go odrobić.

        Środowisko medyczne nieźle sobie zdaje sprawę ze słabości. A w życiu dorosłym, jak to zwykle: trafiałam na lekarzy znakomitych, przyzwoitych oraz partacz. Zupełnie tak samo, jak w innych branżach.
        • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:25
          "A w życiu dorosłym, jak to zwykle: trafiałam na lekarzy znakomitych, przyzwoitych oraz partacz"

          Ja to bym i nawet partaczowi wybaczyla, ale to bzdurne poczucie wyzszosci, patrzenie z gory na udzi od lekarza uzaleznionych i chciwosc, wolaja o solidnego, wielokrotnego kopa w zad.
          • jael53 Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:44
            kochanic.a.francuza napisała:

            > Ja to bym i nawet partaczowi wybaczyla,

            Toś wielce, o Pani, wyrozumiała - bo partaczy zwykłam gnębić i tępić;

            ale to bzdurne poczucie wyzszosci, patr
            > zenie z gory na udzi od lekarza uzaleznionych i chciwosc, wolaja o solidnego,
            > wielokrotnego kopa w zad.

            Ależ o to samo te cnoty wołają, praktykowane przez inne profesje. Ba, lekarza mogę zmienić (takiego rodzinnego trochę się w nowym miejscu naszukałam, ale było warto - bo na kontakt ze specjalistą najdłużej zdarzyło mi się 10 dni czekać). Nie mogę natomiast zmienić urzędnika (a ci dopiero potrafią dać pokaz noszenia porcelanowej korony na głowie i pazerności); a od takiej istoty nieraz wiele zależy. Na sędziego, który może odraczać wokandy ot, tak, czy gubić dokumenty (!) można tylko skargi pisać.
            • berta-death Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 14:18
              A wiecie, że po głębszym zastanowieniu się nad bufonadą, doszłam do wniosku, że z dwojga złego lepszy cham i bufon co to wyżej sra niż dziurę w dupie ma i żyje według zasady klękajcie narody bóg nadchodzi, niż zakompleksiony frustrat, któremu w życiu nie wyszło.

              Jak sobie przypomnę swoje nauczycielki ze szkół to do dzisiaj mnie zażenowanie ogarnia. Biologiczka sfrustrowana, że nie dostała się na stomatologię a tak świetnie się uczyła i olimpiady zaliczała jedną po drugiej. A teraz zamiast być dobrze zarabiającą dentystką z własnym gabinetem, musi za grosze w jakimś poślednim ogólniaku uczyć, który nie ma ani biol-chemu ani ambitnych uczniów. Historyczka, której od czasu do czasu zbierało się na gorzkie żale opowiadająca jak to jeden jej brat jest prawnikiem, drugi kimś tam jeszcze a ona musi w szkole uczyć. Zapewne nie dostała się na prawo, podobnie jak rusycystka, która też na okrągło to wałkowała. Polonistka, która co prawda skończyła studia jakie chciała, ale zazdrościła koleżankom, że te uczą w elitarnych liceach elitarną młodzież a ona nie, więc cały czas nam wypominała jakimi jesteśmy beznadziejnymi debilami, które ani jednego dnia nie uchowałyby się w lepszej szkole. Chemiczka sfrustrowana, że nie dane jej było się dostać na medycynę i zamiast być lekarką to się w szkole z bachorami użerać musi za jakieś grosze. Nauczyciele podstawówek to już w ogóle byli sfrustrowani, że nie są nauczycielami liceów.
              Na studiach nie lepiej. Kadra wydziału biologii na głos komentująca to, że mają do czynienia z nic nie wartymi odpadami z medycyny, zapewne większość z nich też poszła robić karierę biologa bo nie dostała się na medycynę. Chemicy i fizycy tacy sami. Wykładowcy Akademii Ekonomicznej też sfrustrowani, że na ich wydział informatyki przychodzą debile a elita idzie na AGH i Politechnikę. Zapewne sami woleliby być pracownikami AGH i Politechniki. Te przykłady można mnożyć w nieskończoność.
              • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 14:26
                O, nie, nie zgodze sie, jesli ci frustraci tylko marudza, to mozna sie jeszce ulitowac.
                Mi sie w gowie nie miesci, ze sama medycyna to juz jakas wyzsza szkola jazdy. Jest mnostwo ludzi, ktorzy by sobie z takimi studiami swietnie poradzili tylko po prostu ie fascynuje ich dlubanie w roznych"dziurach" chorych udzi. Nie maja tez kompleksow i zanizonego poczucia wasnej wartosci, ktore musza nareperowac "prestizowym" zawodem. Wystarczyloby by o tym pamietali.
                Uwazanie sie za cos lepszego z racji skonczenia takich a nie innych studiow to dowod alasnie na tepote umysu.
                • berta-death Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 14:44
                  To poczucie wyższości i chęć lekceważenia innych na każdym kroku zazwyczaj jest związana z tym, że delikwent włożył niewspółmiernie dużo wysiłku w osiągnięcie tego co ma. Ewentualnie osiągnął to niezbyt uczciwie, albo te protekcje okupił jakimiś sporymi upokorzeniami itp. Albo inni, którzy włożyli w swój rozwój mniej wysiłku, zaszli jeszcze dalej i jego poniżają.

                  Z moich obserwacji wynika, że im ktoś zaszedł wyżej i to co osiągnął zdobył własną pracą, ale pracą nieprzekraczającą jego możliwości, to rzadko kiedy jest bufonem. Ze studiów pamiętam, że ci starsi profesorowie, którzy cieszyli się szacunkiem z powodu swoich osiągnięć, zazwyczaj, nawet jak byli wymagający, byli równocześnie kulturalni, sympatyczni, sprawiedliwi, sensowni, nie popisywali się, nikogo nie gnębili, nie poniżali, ani nie lekceważyli.

                  Podobnie w przypadku prywatnych osób, które coś tam w życiu osiągnęły i swoim majątkiem i pozycją dzielili się z rodzinami. Oni zazwyczaj byli całkiem fajni i normalni. W przeciwieństwie do swoich współmałżonków, dzieci i wnuków. Czyli osób, które kompletnie nic sobą nie reprezentowały, ale w ich mniemaniu byli nie wiadomo kim z powodu posiadania takiego przodka, który torował im drogę na każdym kroku, wpychał na dowolne studia a potem stanowiska, itp.
                  • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 16:26
                    "Z moich obserwacji wynika, że im ktoś zaszedł wyżej i to co osiągnął zdobył własną pracą, ale pracą nieprzekraczającą jego możliwości, to rzadko kiedy jest bufonem. Ze studiów pamiętam, że ci starsi profesorowie, którzy cieszyli się szacunkiem z powodu swoich osiągnięć, zazwyczaj, nawet jak byli wymagający, byli równocześnie kulturalni, sympatyczni, sprawiedliwi, sensowni, nie popisywali się, nikogo nie gnębili, nie poniżali, ani nie lekceważyli."

                    Mamy te same spostrzezenia:)
                    Dodam od siebie, ze nie tyko o medycyne chodzi. Im ktos tepszy i ciezej mu bylo te trojczyne zdobyc na studiach, to potem tak poniza ludzi zaleznych od siebie, ze to chyba juz powinien byc znak rozpoznawczy: poniza-znaczy cienki bolek.
                    • jael53 Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 21:34
                      Podpisuję się pod tym spostrzeżeniem oburącz.
              • maitresse.d.un.francais Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 19:31
                berta-death napisała:

                > A wiecie, że po głębszym zastanowieniu się nad bufonadą, doszłam do wniosku, że
                > z dwojga złego lepszy cham i bufon

                Jakbyś przyszła do lekarza, nazwała swoje choroby po imieniu i usłyszała, że może sama się lecz, jak wszystko wiesz, to może byś zmieniła zdanie?
      • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:48
        "na moich studiach też nam wmawiali, że jesteśmy najlepszymi z najlepszych - elita."

        Ludzilam, sie, ze tylko lekarze maja pofilcowane mozgi, a tu widac wszystkim odbija.
        Polska ma beznadziejna kadre akademicka:/
        • jael53 Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:58
          kochanic.a.francuza napisała:

          > Polska ma beznadziejna kadre akademicka:/

          Też zależy, gdzie i w jakim czasie. Prawdą jest jednak, że dobra kadra akademicka jest zajęta znacznie ważniejszymi sprawami niż medialno-politykierskie migdalenie się. Rzecz jasna, też bym wolała żeby akademickie honory domu UJ pełnili (np.) Adam Grobler czy Janusz Raglewki, a nie Ryszard Legutko ...
          • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 14:05
            " Prawdą jest jednak, że dobra kadra akademicka jest zajęta znacznie ważniejszymi sprawami"

            Te wazniejsze sprawy to wlasne firmy konsultingowe, tudziez restauracje na deptaku krakowskim.
    • zetka50 Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:11
      Ja też nie lubie lekarzy, nie pamiętam kiedy byłam ostatnio i oby tak dalej :)
      • dzidzia_bojowa Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:24
        Ja tam do lekarzy nic nie mam. W każdej grupie zawodowej są czarne owce, wśród lekarzy też lecz jestem pewna, że większość to jednak przyzwoici ludzie. Albo ja po prostu miałam szczęście trafiać wyłącznie na przyzwoitych. W każdym razie nie cierpię uogólniania.
        • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:38
          Ja tez nie cierpie uogolniania, ale lekarze to wyjatkowa grupa. Spojrz na nauczyciei, czy on ci bedzie wmawial, ze Wateroo bylo 1915, kiedy wiesz, ze bylo 1815?
          A piekarz sprzeda ci na sile 20 bulek, kiedy potrzebujesz tyko 10? Nie.
          A lekarz tak, bo mu wmowiono, ze inni sa glaby, wiec mysli, ze moza oszukiwac i tego nie wudac. Lekarz ci bedzie wmawial, ze ta sczepionka zapobiegnie grypie w tym roku, mimo, ze juz wygooglalas, ze w tym roku szaleja inne szczepy. Ida normalnie na bezczelnego.
          • jael53 Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:53
            No, nauczyciele tez rozmaitości potrafią wmawiać; a nawet ich wymagać. Piekarz nie namówi na niepotrzebne bułki - ale już malarz, elektryk czy fachowiec od c.o. może okantować, aż (nie)miło. A co mogą pracownicy urzędów skarbowych, to ho-ho i jeszcze trochę... choć są też bardzo przyzwoici i rzetelni.
            • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 14:01
              "co mogą pracownicy urzędów skarbowych, to ho-ho i jeszcze trochę... choć są też bardzo przyzwoici i rzetelni."

              Ooo, ci to tez zasluguja na osobny watek, w doopach sie poprzewracalo od lapowek. I podobne poczucie wladzy nad klientem. Azeby tak choc z kika razy dowalili im odpowiedzialnisc wlasnym majatkiem, ze brak wiedzy i wprowadzanie kientow w blad i narazanie na straty czy wrecz upadek interesu.
    • zawsze-soffie Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 13:50
      eeee, jak ktoś się ma za "niewiadomo" co, to wykształcenie nie ma znaczenia. Po prostu sra wyżej niż doopę ma.

      Znam taka fryzjerkę po zawodówce, bez mistrzowskiego dyplomu, co zachowuje się jak pruska księżniczka, która posiadła umiejętności których nikt oprócz niej się nie nauczy.

      Tak wiec o ile mnie jakoś specjalnie nie dziwią próby wywyższania się osób które coś tam w życiu osiągnęły ( choć tego wywyższania nie pochwalam ) o tyle próby wywyższania się osób które w swoich kręgach nawet stoją na szarym końcu są szalenie zadziwiające.
      • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 14:08
        Ja kiedys slyszalam o przedszkolance, ktora sie wywyzszala nad pania sprzatajaca w przedszkolu:) Tylko ze ta pani sprzatajaca wtedy sie uczyla, zdala mature i dzis studiuje fajny kierunek. Jak skonczy to moze zostac dyrektorka w tym przedszkou, ale pewnie nie bedzie chciala takiej lichej posady tylko dla rewanzu.
    • violon-czela Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 16:46
      a było się przyznawać? Jak mnie lekarz zaczyna wypytywać o pracę, domy, dzieci to mi się lampeczka zapala, oczywiście czerwona :D
      • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 17:13
        Dalam sie nabrac na klepanie po ramienieu:/ Myslalam, ze jestesmy partnerami, dlugoletnimi...:/
        On chyba ma klopoty finansowe, ze tak zglupial.
    • 0ffka Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 18:17
      Podpisuję pod tym co napisałaś o polskich lekarzach! Samą prawdę :(
    • ritsuko Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 18:19
      Pracuję w służbie zdrowia, z lekarzami współpracuję. Myślę, że łatwo jest oceniać z boku, z uśmiechem na ustach komentując kto się czym wozi i jak traktuje ludzi. Ale poznając przedstawicieli tego zawodu osobiście, widzi się inne rzeczy.
      Przeszkadza Ci ten? Zmień lekarza, ale nazywanie wszystkich cymbałami jest krzywdzące i to bardzo.
      • 0ffka Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 18:49
        Ritsuko zapewne chodzi o to, że teraz większość lekarzy prezentuje ten poziom o którym napisała Kochanica. Wiadomo że nie powinno się generalizować. Niestety dobrego lekarza dzisiaj ze świecą szukać :( Nie gniewaj się za ten wątek.
        • ritsuko Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 19:47
          Nie gniewam się, po prostu widzę jak większość narodu lekarzy odbiera :). A ja za dużo spotkałam fajnych lekarzy, żeby się nie odezwać.
          Jako sytuację przeciwstawną do tej autorki- jeszcze na studiach byłam u gina, chodziłam prywatnie. Po tym jak wyszła mi gorsza cytologia lekarka stwierdziła, że bez sensu, żebym miała kolposkopię prywatnie, a w tym i tym szpitalu mają dobry sprzęt i niezłe terminy (dodam, że to była lekarka, która mnie przejęła, a nie dotychczasowy, stały lekarz). Dostałam skierowanie, powiedziała co i jak, a dalej diagnostykę miałam z NFZu.
          Mój Dziadek choruje, w szpitalu też się nawyklinałam. Ale teraz prowadzącego ma bardzo fajnego, zaangażowanego. To trudny zawód, do tego ogromna odpowiedzialność (np. kary, za które można kupić mieszkanie i to nie za odebranie życia wbrew pozorom :))
          • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 08:42
            "To trudny zawód, do tego ogromna odpowiedzialność (np. kary, za które można kupić mieszkanie i to nie za odebranie życia wbrew pozorom"

            Swiadomosc trudnosci profesji wkalkulowalam w opinie o "dochtorach", to ze sa normalni, tez. Nic jednak nie usprawiedliwia wykorzystywania slabszych dla wlasnych profitow. Tylko tyle.
      • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 08:37
        nazywanie wszystkich cymbałami jest krzy
        > wdzące i to bardzo.

        Swieta prawda, ale dla rownowagi, trzeba taki watek napisac, bo wielu z nich ma jednak spaczone postrzeganie rzeczywistosci. Ci w porzadku (a jakze tez znam takich, a nawet podziwiam), sami sie obronia.
    • maitresse.d.un.francais bo z przeziębieniem to się do lekarza nie idzie! 30.07.11, 18:47
      tak jak ze skaleczeniem!

    • maitresse.d.un.francais Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 18:52
      "Wlasnego" z duma odpowiadam

      Takiego na kredyt? To ono jest raczej banku. :-P
      • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 08:44
        Oj, raz mnie przeceniasz, raz niedoceniasz...No ale ja 10 lat nie wiedzialam, ze sa jakies fora, tylko "rabotalam" ciezko.
        • maitresse.d.un.francais Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 16:32
          kochanic.a.francuza napisała:

          > Oj, raz mnie przeceniasz, raz nie doceniasz...No ale ja 10 lat nie wiedzialam, z
          > e sa jakies fora, tylko "rabotalam" ciezko.

          dobra, dobra, ile rat już spłaciłaś?
          • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 17:15
            Nie wypada sie chwalic:)
            • maitresse.d.un.francais Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 17:31
              kochanic.a.francuza napisała:

              > Nie wypada sie chwalic:)

              Ergo na kredyt. Cbdo.
              • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 18:41
                A nadwyzke gotowki zastanawiam sie czy skonsumowac kupujac dom z ogrodkiem, czy zainwestowac w cos, w siebie, co radzisz? W koncu masz to IQ nie od parady? jak cos sesownego wymyslisz o poniesiesz trud realizacji, to sie moge podzieic, szczegoy do uzgodnienia.
                • maitresse.d.un.francais Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 18:59
                  kochanic.a.francuza napisała:

                  > A nadwyzke gotowki zastanawiam sie czy skonsumowac kupujac dom z ogrodkiem, czy
                  > zainwestowac w cos, w siebie, co radzisz? W koncu masz to IQ nie od parady?

                  A co to, moje IQ dobrem ogólnonarodowym? Moje ci jest i będę używać jak mi się podoba!

                  • maitresse.d.un.francais Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 18:59
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > kochanic.a.francuza napisała:
                    >
                    > > A nadwyzke gotowki zastanawiam sie czy skonsumowac kupujac dom z ogrodkie
                    > m, czy
                    > > zainwestowac w cos, w siebie, co radzisz? W koncu masz to IQ nie od para
                    > dy?

                    Argumentum ad vanitatum.
              • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 18:44
                Wlasciwie to mam pomys na Twoje zdolnosci humanistyczne, ale musialabys byc komunikatywna i cierpliwa, uslugi, wiesz, nie forum 8 godzin na dobe:)
                • maitresse.d.un.francais Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 18:58
                  kochanic.a.francuza napisała:

                  > Wlasciwie to mam pomys na Twoje zdolnosci humanistyczne

                  Dziękuję, sama mam już na nie kilka pomysłów.
    • 77alicja Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 20:35
      Myślę, że zazdrościsz i tyle.
      P.S Jestem lek
      • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 08:18
        A czego?
    • lacido Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 21:32
      co to za specjalista był? ;)
    • moonogamistka Re: Niecierpie lekarzy! 30.07.11, 21:35
      Lekarz tez czlowiek, czyli moze i glupi mimo intelektu.
      • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 08:34
        To nie jest zwykla glupota, to jest bufonada, o tyle gorsza, ze z wykorzystaniem udzkiej slabosci wyniklej ze strachu przed chorobem, bolem, cierpieniem, wreszcie smiercia.
        Tak lekko, tylko glupota, tego sie okreslic nie da. Moj przypadek to akurat jest malo piwo i nie zbiednialam od tej recepty, ale jak sobie pomysle, ze w gre wchodza powazne choroby, zagrozenie zycia, pacjenci o bardzo niskich dochodach...zal sie robi.

        A argument ritsuko, ze ciezko, ze stres...? No, oni by nie chcieli takich stresow jak ja mialam.

        I mysle, ze warto trabic o tym glosno, by lud zaczal traktowac "dochtorow" jak partnerow, ktorzy tak jak inni po prostu maja za wynagrodzenie pracowac, a nie myslec o sobie w kategoriach elita, bostwo, smietanka itp.
        • ka-mi-la789 Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 20:59
          > I mysle, ze warto trabic o tym glosno, by lud zaczal traktowac "dochtorow" jak
          > partnerow, ktorzy tak jak inni po prostu maja za wynagrodzenie pracowac, a nie
          > myslec o sobie w kategoriach elita, bostwo, smietanka itp.

          Ależ to właśnie lud zrobił z konowałów coś w rodzaju Wielkiego Manitou. Gdyby lud reagował na chamskie odzywki i zachowania oraz częściej ścigał sądownie w przypadkach, które na to zasługują, od razu by im rura zmiękła. Żeby nie było, widziałam już w życiu lekarzy kompetentnych i kulturalnych zarazem, ale ani jedno, ani drugie nie jest normą, niestety.
    • sokoll1 Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 17:31
      wypraszam sobie, moja przyjaciółka jest neurologiem! ;)
    • 77alicja Re: Niecierpie lekarzy! 31.07.11, 21:00
      Sprawa jest bardzo prosta. Moim zdaniem przychodzenie do lekarza ze zwykłym przeziębieniem przy obecnym dostępie do tylu leków w aptece bez recepty to przesada. Po drugie wystarczy zaznaczyć , że chce się tańsze leki i wcale nie trzeba się tłumaczyć dlaczego.
      • kochanic.a.francuza Re: Niecierpie lekarzy! 23.09.11, 16:41
        "Moim zdaniem przychodzenie do lekarza ze zwykłym przeziębieniem przy obecnym dostępie do tylu leków w aptece bez recepty to przesada."

        Ta.., jak Ci dwa tygodnie nie moga dochtorzyny wyeczyc kaszlu to w koncu zapadasz na zapalenie oskrzei, bardzo boesne i nie ma ze sie sama wyeczysz w aptece.
    • szanim nawiazujac do kilku wypowiedzi 23.09.11, 17:19
      nie jest prawda ze lekarze nie dostaja gratyfikacji za wypisywanie odpowiednich leków- były przeciez sprawy przeciwko firmom farmaceutycznym ktore dawały łapówki

      co do zamienników- według mnie nigdy zamiennik nie bedzie taki jak lek przepisany
      (nawet jak ma ten sam skład to moze byc zupełnie inny proces technologiczny)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka