Dodaj do ulubionych

Nietypowa (?) propozycja chłopaka

    • marlenqa Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 14:46
      Na takim układzie prędzej czy później ktoś ucierpi, wiem co mówię...
    • ma007ciek Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 15:15
      he he, fajna sprawa. to nie jest kwestia tego jak społeczeństwo to odbiera bo tu jest sprawa prosta: możesz być uważana za darmową ... (zaspakajającą potrzeby dziewczynę do towarzystwa) a mozesz być inaczej.

      wolne związki są fajne pod warunkiem ze od razu swiadomie sie podchodzi do tematu. tyle.
    • niceflower454 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 15:57
      Bez zakochania to się nie da,przynajmniej u mnie.
      Natomiast bez związku to się da.A nawet lepiej bez związku niż ze związkiem.


      Wszystko tu się rozbiega o to co on rozumie pod słowem zakochanie.....Bo tu widac jest wyrazny rozbieg miedzy wami .Ja sadze,ze ty mozesz nie byc w jego typie (tym seksualnym tez),ale potrzebuje sexu wiec jestes jakby pierwsza lepsza do tego celu.Jesli wpadniesz z nim to ciaza nie uratuje tego zwiazku.
    • bigbadpig Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 16:16
      nie będę czytał wszystkich postów wcześniej, nie wiem czy Ty autorko jesteś w stanie przeczytać, tak czy inaczej - ja sugeruję rób co Cię uszczęśliwia i nie pytaj anonimowego tłumu na forum.
    • yoric Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 17:16
      Uderz w stół... nie sądziłem, że tyle osób będzie leczyć tu swoje kompleksy.
      Pewny siebie facet nie ma problemów ze złożeniem takiej propozycji, ponieważ dobrze wie, co ma do zapoponowania.
      Jednak dla takich świętoszków w typie ujadaczy z tego wątku jest to propozycja nie do pomyślenia. Oni oczywiście ślinią się na seks, ale wiedzą, że nie mają NIC do zaproponowania i jedyną drogą by dostać się do kobiecych majtek jest obiecać kobiecie związek. Sami nie mogą zdobyć w ten sposób kobiety, więc mogą przynajmniej jakoś odreagować frustrację na forum.
      Najbardziej dołujące są jednak głosy kobiet-ujadaczek. Jeżeli one nie rozumieją tego, że dla kobiety może się liczyć taka korzyść jak po prostu dobry seks, to należy im tylko współczuć i mieć nadzieję, że ktoś kiedyś otworzy im... oczy :).
      • satoja Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 17:34
        Skąd wyciągasz wnioski, że za propozycja tego pana kryje się dobry seks?
        Wystarczy, że facet wyartykułował, że chce bzykac bez zobowiązań to od razu znaczy, że kobieta dostanie super odjazdowy seks z fajerwerkami? śmiem wątpić. Wręcz przeciwnie, prawdziwy znawca tematu bez mówienia "umówmy się, że o siedemnastej we wtorki i w piątek od 20 do 21 będziemy ze sobą kopulować" swoim urokiem osobistym powoduje, że kobieta też chce i na koniec jeszcze podziękuje że się zdarzyło. Jak na razie to jakiś obcy facet do którego nic specjalnie nie czuje (np pożądania) a przede wszystkim nie zna go i nie nawiązała żadnej więzi, proponuje jej dość bezczelnie seks, pewnie mu kumple nagadali, że może być chętna i łatwa. (panowie lubią w swoim kręgu dziewczynom obrabiać 4 litery). A dziewczyna jest rozwalona emocjonalnie po rozstaniu więc to nie jest dobry moment by sprowadzać się do roli narzędzia do zaspakajania czyichś potrzeb. Nie zauważyłam by dziewczyna gdzieś napisała, że ten facet ją bardzo kręci, ma na niego ochotę, że to ona szuka takiej rozrywki, że jej się takie układy zdarzają i jest w nich obeznana. A to różnica. Nie w takim stanie psychicznym. Gdyby sprawa dla niej była banalna, a ona sama napalona, to by wątku tu nie było tylko już by się wymieniała płynami z panem.
        (ps. pomijając fakt, że uważam, że ten wątek to podpucha)
        • pani_frig Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 17:40
          Satoja, podpisuję się po twoją opinią. :)
        • yoric Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 20:14
          Nie wiem jaki seks się kryje pod tą propozycją, ale jest to gra w otwarte karty, której trudno coś zarzucić. A już na pewno nie uprawnia do takiej agresji.
          Ujadaczom proponuję ćwiczenie intelektualne - jak ten facet powinien się zachować, skoro ma ochotę tylko na seks? Polecieć do niej z pierścionkiem? Czy w ogóle nic nie robić, bo kobieta z definicji nie ma ochoty na seks bez małżeństwa?
          • policjawkrainieczarow Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 20:47
            yoric napisał:

            > Ujadaczom proponuję ćwiczenie intelektualne - jak ten facet powinien się zachow
            > ać, skoro ma ochotę tylko na seks?

            nie czuje sie ujadaczem, bo do moralnej strony propozycji nic nie mam, ale skoro pytasz: pan powinien uczynic minimum wysilku, zeby pokazac pani, ze jest wart poswiecenia mu swojego czasu. Przeciez moze sie okazac, ze na dluzsza mete to jakis straszny buc i nudziarz, a pani juz sie cmi jakies "kino, kawiarnia i spacer". Moglby przynajmniej zainwestowac i ze dwa-trzy razy ją zaprosić najpierw do tego kina po koleżeńsku.
            • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 21:05
              policjawkrainieczarow napisała:

              > nie czuje sie ujadaczem, bo do moralnej strony propozycji nic nie mam, ale skor
              > o pytasz: pan powinien uczynic minimum wysilku, zeby pokazac pani, ze jest wart
              > poswiecenia mu swojego czasu. Przeciez moze sie okazac, ze na dluzsza mete to
              > jakis straszny buc i nudziarz, a pani juz sie cmi jakies "kino, kawiarnia i spa
              > cer". Moglby przynajmniej zainwestowac i ze dwa-trzy razy ją zaprosić najpierw
              > do tego kina po koleżeńsku.

              Policjo, nic mi się nie cni, a jesli już piszesz tego typu opinie o mnie czy tej sytuacji, to doczytaj przynajmniej moje wypowiedzi.
              • policjawkrainieczarow Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 21:10
                a moze ty sama przeczytaj, co napisalas? jesli to nie odpowiada stanowi faktycznemu, to co ja poradze, ale odnioslam sie dotwoich wypowiedzi li i jedynie.
                • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 21:19
                  Nigdzie nie jest napisane, że cała relacja miałaby się sprowadzić do seks spotkań, jest wprost przeciwnie – ale ok, moje wpisy są porozrzucane.
            • yoric Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 14:06
              > Moglby przynajmniej zainwestowac i ze dwa-trzy razy ją zaprosić najpierw
              > do tego kina po koleżeńsku.

              tak, a potem podliczyć, ile razy i w jakiej pozycji się należy za jeden seans... "Wiesz, z tym kinem to tak naprawdę chodziło o to, że chciałem cię bzyknąć..." TO JEST DOPIERO PODEJŚCIE Z KLASĄ :).
              Oczywiście większość facetów tak to sobie wyobraża - seks od kobiety kupuje się za kino, lody, biżuterię oraz związek. Natomiast pewny siebie i atrakcyjny facet nie musi się czaić, udawać i nie musi kupować, a kobieta i tak będzie wolała pójść do łóżka z nim. Co oczywiście doprowadza do furii takich kiepskich gości, którzy potem pałętają się po forum, bo tu chociaż mogą kogoś obrazić i wyładować swoją frustrację.
              • puszysta_gimnazjalistka Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 15:07
                > tak, a potem podliczyć, ile razy i w jakiej pozycji się należy za jeden seans..
                > . "Wiesz, z tym kinem to tak naprawdę chodziło o to, że chciałem cię bzyknąć...
                > " TO JEST DOPIERO PODEJŚCIE Z KLASĄ :).

                Wygląda na to, że wiele kobiet seks uprawia za coś a nie dla siebie. Szczerze mówiąc trochę mnie to przeraża, ale jednocześnie pozwala zrozumieć dlaczego postawa autorki spotyka się z tak gwałtowną reakcją.
                • alienangel Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 03.08.11, 18:01
                  > Wygląda na to, że wiele kobiet seks uprawia za coś a nie dla siebie. Szczerze mówiąc
                  > trochę mnie to przeraża, ale jednocześnie pozwala zrozumieć dlaczego postawa
                  > autorki spotyka się z tak gwałtowną reakcją.


                  Trafiłeś w sedno.
                • mumia_ramzesa Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 04.08.11, 17:45
                  > Wygląda na to, że wiele kobiet seks uprawia za coś a nie dla siebie.

                  Juz kiedys cytowalam ten artykul: medycyna24.pl/dlaczego-kobiety-uprawiaja-seks
        • bigbadpig Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 02:21
          > więc to nie jest dobry moment by sprowadzać się do roli narzędzia do zaspakajania czyichś potrzeb

          jeśli ona jest na tak to on jest w równym stopniu narzędziem do zaspokajania jej potrzeb jeśli już musisz widzieć ludzi jako narzędzia
    • alienangel Autorko wątku 01.08.11, 17:37
      Chyba sama widzisz, że większości wpisów nie ma co brać od siebie:
      - pojawiają się panowie, którzy uważają, że seks z innych powodów niż prokreacja lub oddanie panu i władcy uwłacza kobiecie i robi z niej dziwkę,
      - może to wynikać z tego, że kobieta (ich zdaniem) chyba nie odczuwa potrzeb seksualnych ani przyjemności ze seksu - jej funkcje to albo dawanie d... (czasami, olaboga, za darmo!), albo tzw. seks z miłości, zapewne w ramach poświecenia dla partnera,
      - sporo pań oburza się, że jak to tak za free i darmowo - cóż, zapewne one zamykają oczy, myślą o Anglii, ale w zamian dostają kasę lub upominki, skoro ta darmowość seksu tak je rusza,
      - znowu szacunek do kobiety sprowadza się od tego, co robi ona ze swoją c..., a Tobie powinna uwłaczać sama propozycja, bo, olaboga, być może masz opinię niecnotliwej - a, jak wiadomo, najważniejsze jest co ludzie mówią,
      - jakoś pomija się w całej dyskusji to, czego Ty chcesz, co Tobie odpowiada, czego potrzebujesz - ważne jest nastawienie faceta,
      - jak dowiedziałaś się z tego wątku, na stówę jedno z was się zakocha, a na 90% będziesz to Ty (no bo baba musi się zakochać skoro jest seks, nie wiedziałaś?)
      - większość wypowiadających się tu osób nigdy nie była w relacji FwB, ale znają się na tym znakomicie - wiadomo, że Polak jest ekspertem w każdej dziedzinie,
      - ponadto wszystkie przypadki da się wrzucić do jednego wora, wiec nie ma jak generalizowanie, a świat jest czarno-biały.

      Osobiście życzę powodzenia, bez względu na to jaką decyzję podejmiesz. Aczkolwiek skoro facet jest na zasadzie "może być" i nic więcej, to wróżę znajomość w porywach trzymiesięczną.:)
      • bellavia Re: Autorko wątku 01.08.11, 20:20
        Dzięki alienangel(także za dobrą analize socjologiczną).
    • zywiolak Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 17:39
      Ja p'rdolę jaki tu wysyp domorosłych moralizatorów i sączących jad niewydymek. Chyba tylko w takim kraju jak Polska układ na seks gdzie obie osoby się zgadzają może budzić takie kontrowersje. I być obciążony takim balastem moralnym, kiedy chodzi o chwilę przyjemności i bliskości.

      Wy byście tak nie potrafili? No i co z tego? To jest jakiś wyznacznik normy, aksjomat? Nosz ku... normalnie latarnia w morzu zgnilizny, pion kręgosłupa moralnego. A nawet jak się dziewczyna sparzy to jej prawa nauczy się na swoich błędach, co ona jest upośledzona, że nie potrafi sama decyzji powziąć?

      Na jej miejscu za pokutę za samą myśl o takim układzie bym się obiczował różańcem z soli morskiej, wykąpał w wodzie święconej, na golasa stał całą noc pośrodku bagien Biebrzańskich wśród chmar komarów a na koniec samozaspokoił analnie gromnicą.
    • i.l Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 18:49
      seks może być tylko uzupełnieniem związku. wszystko jedno dla jakiego celu istniejącego. jeśli seks jest celem to równie dobrze można się mastubować. będzie prościej i taniej.
      il
      • dorotek888 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 19:17
        >jeśli seks jest celem to równie dobrze można się mastubować.

        Chyba dawno nie miałeś/nie miałaś seksu skoro nie różni się on dla Ciebie od masturbacji ;-)
    • kukorax Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 19:03
      Jeśli Ci się podoba, to... ZERŻNIJ go!!! ;)

      Na starość będziesz żałować, jeśli dzisiaj tego nie zrobisz ;) Nie ma lepszego lekarstwa na toksyczny związek niż ostry seks bez zbędnych ceregieli. Sukces terapii gwarantowany! ;)

      "Tylko u nas cipki białe, cipki czarne, cipki żółte, cipki ogolone, cipki zarośnięte! Tylko u nas dwie cipki w cenie jednej! Jeśli znajdziesz gdzieś tańszą cipkę... ZERŻNIJ JĄ!!!"
      Robert Rodriguez "From dusk till dawn"
    • czerwonabiedrona Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 19:21
      Hm, jak dla mnie szukasz faceta, który bedzie mogl obiecac ci ze nic do niego nie bedziesz czuła. Wydaje się, ze to układ idealny. Ale kiedy przeczytałam w jaki sposob piszesz o kinie i o spacerach, moja droga zakochasz sie. Oszukujesz sama siebie ze istnieje związek bez zwiazku. Ze facet bedzie potrafil dac te wszystkie pozytywy jakie niesie bycie ze soba i milosc bez obciazania psychiki i bez uczucia. Mozesz nie być tego swiadoma, ale potrzebujesz milosci i podswiadomie jej szukasz. Gdyby tak nie bylo, nie potrzebowalabys kolacji, spacerow tylko ustawki z facetem w mieszkaniu, szybkiego seksu i swietego spokoju. Jezeli potrzebujesz seksu idz do klubu tam jest mnostwo facetow ktorzy tez maja na niego ochote. I nie bedziesz udawala ze nie jestes w zwiazku. Przynajmniej przed sobą.
    • maniakon Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 19:32
      niech ci na wstepie przyniesie kwit ze nie jest nosicielem aids, 70% polskich nosicieli nawet o tym nie wie ze sa nosicielami szczegolnie sprawdzilbym u fana luznych zwiazkow
      • policjawkrainieczarow Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 19:37
        maniakon napisał:

        > niech ci na wstepie przyniesie kwit ze nie jest nosicielem aids,

        i zoltaczki typu C
    • stokrotk_a_polna Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 19:40
      Co sprzedajesz?
    • panipanda Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 19:59
      hmm, ja właściwie miałam "zaproponować" to samo nowemu znajomemu... Nie mam ochoty na tworzenie nowego związku (z nikim), ale potrzeby pozostają.
      Jak to wygląda w drugą stronę (gdy kobieta proponuje tenże układ)? Hmm?
      • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 20:18
        Jest tyle wpisów, że tylko ogólnie mogę odpowiedziec, z jednym wyjątkiem na końcu.
        Kwestię równych praw do takiego związku pomijam, już się na ten temat wypowiadałam.
        Zgadzam się z kimś o nicku “yoric”, że dziwne, dlaczego niektórzy nie pojmują, dlaczego można chcieć spędzać czas nie tylko z koleżankami, lecz z facetem.

        Zastanawia mnie też, skąd tyle potępienia dla mnie u osób, które jednocześnie uznają, że gdybym ja i ten chłopak poznali się na imprezie i tej samej nocy uprawiali seks, wszystko byłoby w porządku.

        Co do sprawy szczerości w tej propozycji: Facet powiedział, że mówi mi to od razu, żeby być w porządku i woli powiedzieć teraz, bo później to zawsze później, ktoś przecież nawet po kilku spotkaniach może mieć jakieś nadzieje albo inną wizję związku, i wtedy - w najlepszym wypadku - byłoby tej osobie strasznie przykro, a jemu głupio.
        Jednocześnie nie odbieram go jako kłamczucha. Trudno to wytłumaczyć, bo sytuacja to gesty, wyraz twarzy itd. Ale proszę bardzo, jeśli ktoś kto chce, może to odbierać wyłącznie jako bezczelność, tupet itp. - bo jeśli sklasyfikował mnie jako kompletną idiotkę, to jakże miałabym umieć kogoś nawet wstępnie ocenić.

        A przy tym jest też dużo prawdy w tym, że wiele kobiet oczekuje od razu bardzo poważnych deklaracji, niestety nawet niektóre dziewczyny na moim roku mają już naprawdę ostre „parcie” na małżeństwo. Więc może, jak ktoś tu na forum napisał, facet (26 lat) miał na tym polu jakieś negatywne doświadczenia.

        Mimo wszystko dużo miłych i fajnych osób się tu wypowiedziało. Bardzo dziękuję za życzliwe opinie.

        tecumceh, spytałeś:

        > Przy czym dla mnie ciekawa kwestia jest taka: czy Ty weszłabyś w ten układ, gdyby chłopak Ci oświadczył, że jest otwarty również na inne propozycje kobiet?
        Nie, nie weszłabym w taki układ.

        > Czy sama czujesz, że na obecnym etapie chciałabyś mieć więcej / nie więcej niż jednego kochanka?
        Nie kręci mnie myśl o więcej niż jednym.

        > Czy to dla Ciebie ważne, że usłyszałaś, że zależy mu na stałej partnerce’?
        To pytanie jakby nie ma sensu w tej sytuacji, bo z propozycji chłopaka już od razu wynikało, że rozumiałby taką relację wyłącznie jako 1:1.
        Zgadzam się z Tobą, Tecumteh, że stała partnerka to już jakieś „związanie się” czy „zobowiązanie”, z tym że facet wytłumaczył, że przez określenie „bez zobowiązań” rozumie „bez planów”.
        • ginestra Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 21:06
          Przypadkiem weszłam na ten wątek (zalinkowany na głównej stronie). Przeczytałam wpis założycielski oraz wybiórczo odpowiedzi (w tym wszystkie wpisy Autorki wątku).

          Postanowiłam odezwać się, bo zetknęłam się w życiu z postawą taką, jak u tego chłopaka, który złożył propozycję i z podobnymi uzasadnieniami, że zarówno złożenie takiej propozycji, jak i przyjęcie jej jest OK (tak jak to przedstawia Bellavia). Nie wiem czy ktoś tu wypowiadał się w podobnym duchu (jeśli tak, przepraszam, że powtarzam podobne treści), ale jeśli nikt nie pisał o tym, to ja chciałabym zwrócić po prostu uwagę na takie dwa fakty.

          1. Można taką propozycję przyjąć lub nie (kwestia decyzji), jednakże warto mieć świadomość, że jest to propozycja w kierunku dezintegrowania się, a nie integrowania. Psychologicznie, dla człowieka zawsze jest lepiej, jeśli to, co robi jest w kierunku integrowania się, a nie dezintegrowania. W tym wypadku (w zarysie) dezintegrowanie się polega na rozdzieleniu w swojej psychice dwóch ważnych spraw: sfery seksu (= a jest to największa bliskość fizyczna i emocjonalna, jaką można mieć z drugim człowiekiem, bo w chwili uprawiania z nim seksu jednak obcuje się też z jego "obnażoną duszą", czy się tego chce, czy nie) oraz sferę miłości, zaufania, jedności itp.

          2. Seks ma to do siebie, z samej natury, że JEST więziotwórczy i nic się na to nie poradzi.

          Pomijając sprawy chorób i słabego znania się jako ludzie (np. może paść szczera obietnica wyłączności w takim związku, a po 2 tygodniach chłopak zmieni zdanie, bo spodoba mu się inna i trudno go winić, bo nie obiecywał przecież "prawdziwego związku", a jednocześnie trudno wtedy nie czuć jakiegoś upokorzenia, gdy się zostało wyrzuconym jak niepotrzebny materacyk itp.), to po prostu te dwa czynniki wyżej wymienione sprawiłyby, że ja osobiście nie przyjęłabym takiej propozycji. Nie chciałabym się dezintegrować i pamiętałabym, że wejście w taki związek oznacza wejście w cały obszar uczuć, które na pewno zaburzą mi codzienne funkcjonowanie, bo "związek" o takich założeniach nie może takich uczuć nie generować. Można ich sobie nie uświadamiać, ale będzie się miało wobec tego mężczyzny jakieś oczekiwania, jakieś podskórne pretensje, jakąś zazdrość czy zniecierpliwienie, że zabiera nam czas kiedy mamy na coś innego ochotę, czy rosnącą chęć spotykania się z nim kiedy z kolei on nie ma czasu, czy coś jeszcze innego i po prostu może będzie się rozdrażnionym, nie wiadomo dlaczego, stąd fochy, napięcia, konflikty itp. Po prostu jest to nieuchronne przy takim rozszczepieniu, tak uważam.

          Dlatego (zwłaszcza po traumatycznym związku) szukałabym dla siebie tego, co integruje, a nie tego, co dezintegruje. Po prostu z samej zasady.

          Podoba mi się jednakże styl odpowiedzi Bellavia. Dobrze Ci życzę, Bellavia i mam nadzieję, że jakoś sobie poradzisz z życiem, koniec końców, dobrymi decyzjami i instynktem.
          Pozdrawiam!

          • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 21:53
            Dziękuję Ci, Ginestro, miło przeczytać takie słowa.
            Te kwestie psychologiczne są ciekawe - ale u mnie jest chyba jeszcze za wcześnie na "integrację".
        • 0lik Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 21:18
          Wszystko spoko, tylko zakladajac ze stosunki byly by oparte na szczerosci, skad wiadomo ze:
          - kolega jest szczety (moze ma na przyklad dzieci)?
          - czy Ty umiesz byc szczera - potrafisz powiedziec kolezance, rodzinie ze jestecie z kolega "fuck buddies"?
          - jestescie zdrowi?

          Ja nie mial bym nic przeciwko zakladajac ze sie nie oklamujecie i jestescie dorosli.
          • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 22:02
            Olik!
            Gdyby on miał do ukrycia tego typu sprawy, jak dziecko, wiedziałabym to już dawno od naszego wspólnego kumpla.
            Przyjaciółce powiem, poza tym nie ma potrzeby tego obwieszczać wszem i wobec.
            Jesteśmy zdrowi, za siebie ręczę, co do kolesia, to wiem tyle, ile każdy może wiedzieć o potencjalnym partnerze. Ale wiem, że ma za sobą dwa związki, ostatni skończył się ok 3 miesiące temu.
            • 0lik Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 22:21
              Dziecko bylo takim przykladem, bo mozna podejrzewac, ze skoro chce bez zobowiazan to cos powaznego moze stac na przeszkodzie.
              Piszesz, ze wiedzialas bys dawno - okay. Trzymam kciuki.
              Nie mialem na mysli obwieszczania, ale swiat jest maly, spotkasz sie ze przypadkiem ze znajomym, to byc moze sklamiesz, by ladnie wygladalo - narzeczony :-) i kwas.

              Chodzi mi tylko o to ze w zwiazku bez zobowiazan moze byc wieksza szansa na nieszczescie bo nie mozesz oczekiwac i wymagac od drugiej strony za wiele, o czym warto pamietac, (a jestesmy mlodzi).

              Powodzenia!
              • anais_66 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 01:48
                0lik napisał:

                > Nie mialem na mysli obwieszczania, ale swiat jest maly, spotkasz sie ze przypadkiem ze znajomym, to byc moze sklamiesz, by ladnie wygladalo - narzeczony :-) i kwas.

                A to kobieta nie może już pojawić się "na mieście" z mężczyzną, który nie jest jej narzeczonym? Nie może iść do kina/na kolację z kolegą? :O
                • 0lik Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 06:24
                  Pewnie ze moze i mam nadzieje ze bedzie sie z tym dobrze czula, ale z pierwszego postu nie jestem pewien ze tego chce.
              • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 08:46
                0lik napisał:

                > Chodzi mi tylko o to ze w zwiazku bez zobowiazan moze byc wieksza szansa na nie
                > szczescie bo nie mozesz oczekiwac i wymagac od drugiej strony za wiele, o czym
                > warto pamietac, (a jestesmy mlodzi).

                Olik, uwierz, że o tym pamiętam – i nie zapominaj, że działa to w dwie strony, tj. dotyczy też faceta!
                • 0lik Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 09:03
                  Nie przypominam sobie bym robil jakis podzial K / M.

                  Sorki ze zaczalem od minusow :-(, plusy wedlug mnie to m. in.:
                  + male bariery wyjscia
                  + brak zobowiazan
                  + duza mozliwosc konkurencji / rywalizacji
                  + wiecej czasu w weekendy, itp, itd.
                  + wiecej miejsca w mieszkaniu
                  + dreszczyk emocji
                  + nie jesli masz ochote na co innego to nikomu nie szkodisz (sobie takze)

                  ... tylko czy tego chcesz? :-)
                  • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 10:11
                    0lik napisał:

                    > Nie przypominam sobie bym robil jakis podzial K / M.

                    Tu przyznaję Ci rację, to była chyba moja nadinterpretacja.

                    > ... tylko czy tego chcesz? :-)

                    Ciekawi mnie, skąd Twój brak pewności, że ja tego chcę. Widzę to tak: trwasz w jakimś stanie bezruchu (jeśli chodzi o jakieś tam aspekty życia), nagle coś z zewnątrz cię budzi, i już, widocznie to był taki etap, że już dało się „obudzić”.

                    • 0lik Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 10:53
                      Brak pewnosci - stąd, że założyłaś posta, bo najwidoczniej nie wiesz, jak sobie poradzić z tą sytuacją i jej odbiorem.

                      Według mnie lepiej byś sama sobie poradziła, bo na zewnątrz trudnej znaleźć prawdziwe odpowiedzi. Mam nadzieję, że poprzedni związek Cię czegoś nauczył, jakikolwiek on nie był.
                      • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 11:07
                        Rzadko jest tak, żeby -szczególnie w nietypowej sytuacji – nie było żadnych wątpliwości.
                        Czy (i czego) się nauczyłam, chyba w przyszłości sama się przekonam...
                        • 0lik Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 11:30
                          Dziekuje za opowiedzi. Milo sie pisalo.
                          Szkoda, ze nasze mozgi lepiej ucza sie na bledach.

                          Jestem 3 dzien na odwyku od kawy, ufffffff :-)
        • tecumceh Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 01:40
          Bellavio, dziękuję Ci za odpowiedź. Życzę Ci udanego związku/przygody. Przy czym - przepraszam Cię za to stwierdzenie - z męskiego punktu widzenia propozycja seksu jest owszem - szczera i prawdziwa - ale jednocześnie zakłada ewentualną zmianę, gdy na horyzoncie pojawi się ktoś bardziej przystający do osobowości partnera. To tyle względem "stałej partnerki" - ona będzie stała, dopóki nie pojawi się lepsza, chyba że właśnie WY staniecie się parą wzorcową. Przy tym uważaj na jedną rzecz - jeśli okazałoby się, że czujesz się dobrze w tym związku, i chciałabyś od niego czegoś więcej, chłopak zawsze będzie Ci mógł powiedzieć, że chodziło mu tylko o niezobowiązujący seks. Ale rozumiem, że to vice versa. To na pewno może być ciekawe i dobre doświadczenie, o ile któremuś z was nie przestanie wadzić ten niezobowiązujący układ. Przy czy - to również zakładam - może skończyć się szybko, po dwóch-trzech spotkaniach seksualnych (o ile w ogóle do takich dojdzie). Czemu tak sądzę? Gdyż z góry zakładacie, że jest to układ 1:1. Taki układ ma szanse, gdy poprzedzony jest jakąś większą znajomością, fascynacją. Gdy chłopak się nie wyróżnia (a tak teraz sądzisz), to szanse ma nikłe na przetrwanie. Albo okaże się super dobry w łóżku i odkryje swoją ponadprzeciętną osobowość (już tylko z ciekawości w tym temacie warto tego związku spróbować), albo nie - i to będzie koniec tej przygody. W moim przekonaniu taki związek ma sens, gdy nie zakłada żadnych ograniczeń - gdy ludzie się spotykają, gdyż po prostu czują się samotni, a jednocześnie pragną seksu, i nie chcą się wiązać w ramach jakichkolwiek zobowiązań. A to, o czym napisałaś - że "bez zobowiązań" = "bez planów" jest jednak dwuznaczne - zakłada co najmniej wierność. A to już - w przypadku ludzi, którzy niczego o sobie nie wiedza - trochę zbyt dużo. Ale życzę szczęścia.
          • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 08:48
            Tecumceh, dzięki za odpowiedź.
            Twoje stwierdzenie (określasz je jako „z męskiego punktu widzenia”) mi nie przeszkadza. Oczywiście że każda ze stron może z jakichkolwiek powodów zakończyć związek, taki jest tego sens i od początku była o tym mowa.
            Zauważyłam, że „męczy” Cię kwestia 1:1 w takim układzie. Jak już wspominałam, to był element jego propozycji (który mocno podkreślał). Trudno tu teraz spekulować, dlaczego, bo na polu takiego związku nie mam doświadczeń, i przy tym chłopaka dobrze nie znam - tyle że wydaje mi się, że tu nie ma żadnej sprzeczności. Jeśli przypadniemy sobie do gustu, tak to będzie funkcjonowac, jeśli nie, szybko się skończy. Tobie nie podobałby się ten aspekt „wierności” w takim układzie i ok, pewnie masz swoje racje. Ale ten chłopak ma może jakiś tam swój własny punkt widzenia (higiena? chęć jakiejś wyłączności?), no i już wystarczy, żeby jego oczekiwania były inne niż Twoje.
            Następna sprawa, i dotyczy zwłaszcza początku Twojej wypowiedzi: Twój punkt widzenia jest naprawdę typowo męski - tu się trochę uśmiecham gdy to piszę. Czuję, że jakby z góry zakładasz, że mi jako kobiecie grozi wyjątkowe niebezpieczeństwo, tzn. mogą zaraz pojawić się emocje. Wydaje mi się, że facetom ciężko jest znieść myśl, że kobieta może również bez emocji czy uczuć podchodzić do relacji z mężczyzną No i dlatego się uśmiecham.
            A co do tego, jak będzie -w najbliższym czasie powinno się rozstrzygnąć ponieważ najprawdopodobniej wyjedziemy w piątek na weekend (dzisiaj spotykamy się w lokalu, siłą rzeczy nawet nie na długo, bo ja dziś późno kończę pracę, więc jak ustaliliśmy wczoraj przez telefon, nawet żadne kino itp. nie wchodzi w grę).
            Jeszcze raz dzięki za Twoje miłe słowa.
            • tecumceh Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 19:19
              Bellavio,
              i ja się uśmiecham, gdy czytam Twój komentarz na temat stereotypów damsko-męskiego postrzegania. Masz rację, to stereotyp. Z tym, że spotkałem kobiety myślące na Twój sposób, jak i mające problem z oddzieleniem uczuć od seksu (sam czasem mam z tym problem, i może to najlepszy komentarz w kwestii stereotypu). Dodam jeszcze, że chłopak - w moim przekonaniu - mógł zaproponować układ 1:1 z dwóch powodów: 1) bo ma swój punkt widzenia, jak napisałaś, 2) bo ma w głowie stereotyp myślenia o kobiecej psychice - ergo, nie chciał Ciebie urazić, a chciał się przypodobać (co w sumie dobrze świadczy). Natomiast faktycznie, wielu ludzi ma problem z oddzieleniem uczuć od seksu, może to kwestia pewnej niedojrzałości emocjonalnej. Seks to przecież: 1) potrzeba organizmu, 2) zabawa, 3) taki może być, ale nie musi - wyraz bliskości dwojga ludzi. Pragnienie bliskości bardzo trudno zaspokoić, a tymczasem pierwsze dwie potrzeby są dane niejako "a priori", i trzeba sobie jakoś z nimi radzić. Gdy ktoś chce pograć w siatkówkę, ping-ponga, szachy, to nie zastanawia się, czy partner nadający się do tego sportu jest wystarczająco bliski. Po prostu chciałby,m żeby umiał cieszyć się grą i pokazał w tym względzie swoją pasję i umiejętności. Na pewnym etapie dojrzałości właśnie tym jest seks - pasją, relaksem, zadowoleniem, grą, zabawą, umiejętnością. Owszem - tak rozumiany nie jest wymarzoną bliskością, ale co w życiu dane jest wymarzone? Gdyby nie niespełnione marzenia, nie byłoby sztuki. A osobną sztuką (życia) jest cieszyć się tym, co dane - choćby miała być to tylko jedno-nocna przygoda. Udanego weekendu życzę!
              • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 03.08.11, 07:58
                Tecumceh,
                zgadzam się z Tobą (prawie we wszystkim).
                I mówię sobie "Carpe diem".
                A do do kobiet i uwolnienia ich od stereotypów , to myślę, że najważniejsze są tu dwie rzeczy: możliwośc pracy zawodowej i antykoncepcja. Tyle że zostały "dane" stosunkowo niedawno, a na odrzucenie stereotypów trzeba, jak myślę, wielu pokoleń.
                Bardzo dziękuję za życzenia udanego weekendu!
                • tecumceh Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 03.08.11, 10:26
                  Bellavio,
                  a propos "Carpe diem" to polecam "Don Giovannego" Mozarta (w wersji współczesnej tytuł mógłby brzmieć "Don Giovanna") - jako wyraz pewnej postawy życiowej, ale też jako rozkosz dla ucha.
                  pozdrawiam!
                  • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 04.08.11, 09:22
                    Tecumceh,
                    bardzo dziękuję! A Tobie z tym samym pięknym przesłaniem polecam „Ja do Maxima mknę” z „Wesołej wdówki”.
                    I jeszcze co do Twojego wcześniejszego wpisu: każda gra czy zabawa wymaga reguł, ściśle określonych. Czy nie ma tu jakiejś sprzeczności?
                    • tecumceh Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 04.08.11, 22:40
                      Belavio,
                      dziękuję również za muzyczny upominek!
                      Natomiast co do reguł, to hmm... zależy co masz na myśli, bo różnie można je traktować. Gdy oboje rozumieją je tak samo, to nie ma problemu i moje dywagacje nic tu nie znaczą. Natomiast uzasadniając swój punkt widzenia, mogę powiedzieć tak:
                      1) Regułą w takiej zabawie jest chęć dobrej zabawy właśnie, a ta zakłada pewne oddzielenie emocji od tego, co się robi. Już pisałem, że to trudne i na pewno niewymarzone, ale jest odpowiedzią na pewne potrzeby i gdy obie strony się do tej reguły stosują, to w porządku. Gorzej jest, gdy któraś ze stron (nie mówię o wzajemności) pragnie czegoś więcej - to można wtedy uważać za rodzaj faulu, naruszenia reguł, i - według mnie - należy powiedzieć: koniec zabawy. (Jeśli pisałem na początku, że komuś coś podobnego zaproponowałem, to właśnie zauważyłem ten rodzaj faulu. Brnięcie w to dalej byłoby bez sensu.)
                      2) Jeśli pisząc o regułach, miałaś na myśli 1:1 i stosowanie się do tego, to w porządku. Ja jednak uważam, że taka reguła (nie widzę tu sprzeczności) jest pewnym rodzajem szantażu emocjonalnego. "Pobawię się z tobą w klocki, jeśli będziesz się bawić tylko ze mną" - zdaje się mówić nadawca tej informacji. A ja się pytam: jakim prawem? Inaczej jest, gdy ludzi łączy coś głębszego, a inaczej, gdy nie łączy i wiedzą oni, po co się spotykają. Powinni być da siebie mili, owszem, ale też świadomi, po co w to weszli i że to się kiedyś skończy. Bo według reguł wszelkiego prawdopodobieństwa skończyć się musi. Ale może i nie musi i się mylę.
                      W każdym razie będę ciekawy Twoich refleksji poweekendowych.
                      • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 05.08.11, 08:53
                        • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 05.08.11, 08:56
                          Przepraszam, niechcący dałam "wyślij", zanim wkleiłam.
                          Tecumceh,
                          siedziałam dziś rano przy kawie i myślałam nad tym, co napisałeś. I moje refleksje sprowadzają się do tego:
                          Zarówno punkt 1, jak i 2 odbieram jako potwierdzenie, że miałam rację, że zabawa ma miejsce tylko wtedy, gdy obydwie strony stosują się do tych samych reguł, i że gdy przestają się do nich stosować, mamy zagranie nie fair (jak faul, o którym piszesz) - czyli koniec zabawy.
                          Co do szantażu emocjonalnego w układzie 1:1 (i "baw się w klocki tylko ze mną" - a jak wyjaśnisz to, że przecież są gry, które z założenia przeznaczone są dla dwóch osób, np. szachy? ;)

                          To powyżej traktuję oczywiście jako czystą teorię - bo nie wiem, co będzie, i wiem, że Twoje doświadczenie to bardzo dużo i nie lekceważę tego.
                          Co do „poweekendowych refleksji”, to snucia jako takich na forum nie wyobrażam sobie - jednak oczywiście zajrzę tu w niedzielę wieczorem.
                          Muszę jeszcze powiedzieć, że bardzo mi się podoba logika i jasność w Twoim sposobie myślenia.
                          Pozdrawiam!
                          • tecumceh Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 05.08.11, 20:19
                            Bellavio,
                            miło się z Tobą wymienia informacje. Po pierwsze chcę powiedzieć, że takie spotkanie może być wstępem do czegoś dużego, co się w trakcie narodzi i rozkwitnie - w końcu seks, jak powiedział ktoś na forum, jest "związkotwórczy". I kto wie, może można zaczynać od seksu i patrzeć, co będzie dalej, ale - według mnie - nie w takim układzie, gdy się po prostu umawia na seks i zakłada się, że nie będzie nic więcej. Ale może się mylę.
                            Natomiast co do poruszonych przez Ciebie pytań:
                            1. Tak, miałaś rację - są reguły. Tylko, że reguła "zabawy" jest czym innym niż reguła "1:1", a ja przeciwko tej ostatniej miałem obiekcje. Przy czym te obiekcje są tylko moje - jeśli obojgu partnerom ta reguła odpowiada, to tak trzymać.
                            2. Gry 1:1 są dla dwóch osób - w danym czasie. Ale gdyby ktoś Ci powiedział, że chce z Tobą grać w szachy przez miesiąc (albo bezterminowo), i jeśli w tym okresie zagrasz partyjkę z kim innym, to on już z Tobą grać nie będzie, to jakbyś do tego podeszła? Tzn. jakbyś podeszła mając świadomość, że nic was głębokiego nie łączy?
                            3. Może ja po prostu mam niewłaściwe podejście, ale uważam, że taki układ przyjmuje się ze świadomością, że jest on po to, aby nie czuć się niespełnionym względem określonych potrzeb. I zakłada się też, że ma się inne potrzeby (choćby miłości, której się szuka - świadomie bądź nie). Taki układ - tak uważam - powinien zakładać możliwość poszukiwania przez partnera tego, czego w tym układzie nie ma, gdyż założenia wyjściowe są inne. Jednym słowem - dla dobrych relacji w takim związku - powinien on zakładać swobodę w działaniach partnera, szacunek dla jego potrzeb (których w tym układzie nie spełni), zgodę na cieszenie się tym, co jest, i nietrwałość, gdy brakujące potrzeby partner będzie chciał realizować w innym układzie. Przy czym, co w tym przypadku istotne, poszukiwania spełnienia głębszych potrzeb są żmudne i często złudne, a w sytuacji niepewności można wciąż spotykać się na zasadach uzgodnionego układu, żeby realizować potrzeby bieżące. I taki układ powinien ową wolność poszukiwania dawać. Gdyż z założenia jest układem "potrzeb ograniczonych", choć palących.
                            4. Mówiąc o relacji nie miałem na myśli szczegółów, lecz stronę psychiczną i refleksyjną właśnie.
                            Pozdrawiam!
                            • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 07.08.11, 21:56
                              Tecumceh,
                              „1” rozumiem, co do „2” to przekonałeś mnie; jednocześnie przy tych analogiach z szachami wchodzi się na takie poziomy abstrakcji, że muszę się poddać. A jeśli chodzi o pkt.3 (i 4) - widać, że masz wszystko przemyślane (i dopracowane w praktyce...) - jednak nie zapomnij, że stanęłam przed taką sytuacją, a nie inną. Kto wie zresztą, może to mutacja w Twoim wzorcu?
                              Jeśli chcesz, możesz napisać do mnie na maila.
                              Pozdrawiam
      • skytower_1 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 07:31
        Powiem Ci, że chyba nie znam faceta, wolnego faceta, który odpowiedział by "nie" na taką propozycje jeśli dziewczyna mu sie spodobała. Tak szczerze mówiąc to idealny układ dla chłopaka.
        Natomiast jak to ogólnie wygląda?? No nie za dobrze ;p Szczególnie ,że to Twój nowy znajomy, ale znam podobny przypadek.
        Mianowicie, mam takiego kolege , na którego taka jego znajoma ewidentnie miała chęć i często pokazywała mu to : zapraszała do siebie jak miała wolne mieszkanie, ciągłe sms-y, tropiła go wręcz w weekend po klubach ...
        Doczekała sie w końcu,ale wyszło to oczywiście z jej inicjatywy ... Po spedzonym weekendzie w domu rodzinnym wracała na studia, a jechała autem z koleżanka i kolegą. Nagle pomysł ,aby wstąpić do miejscowości mojego kolegi bo wiedziała ,że jest w lokalnej kręgielni. Gadka szmatka, troche alkoholu po czym wzięła na bok swoich znajomych i przykazała im już jechać, a mojemu koledze oznajmiła,że została już sama ,ale niech się nią nie przejmuje, ona da sobie radę ... On - gentleman zaproponował jej nocleg :) a ona biedna co miała zrobić ...
        Wiadomo jak to sie skończyło ... Po tej akcji ona kilkakrotnie do niego pisała, zapraszała do siebie na noc, inaczej : zapraszała na bzykanko, upokarzała sie ... A on to olał i jak ona się teraz czuje ?? :) I jak to widzą inni??:) Nie przyszkazda to jej bo nadal pisze :D
        Ale jeśli masz taka psychike jak koleżanka opisana wyżej i nie masz do siebie szacunku to proponuj to nawet ludziom spotkanym 1 raz na ulicy ... :) :)
        Są pewne granice moralności, których nie wypada przekroczyć dziwewczynie ...
        • potrzebuje_wczoraj Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 05.08.11, 20:41
          > Powiem Ci, że chyba nie znam faceta, wolnego faceta, który odpowiedział by "nie
          > " na taką propozycje jeśli dziewczyna mu sie spodobała.

          Wspolczuje waskiego kregu znajomych.

          > Tak szczerze mówiąc to idealny układ dla chłopaka.

          A dla dziewczyny nie?

          >Szczególnie ,że to Twój
          > nowy znajomy, ale znam podobny przypadek.

          Jakby byl starym znajomym, to jeszcze ujdzie, ale na szczescie wiesz juz, o co chodzi.

          > Mianowicie, mam takiego kolege , na którego taka jego znajoma ewidentnie miała
          > chęć i często pokazywała mu to : zapraszała do siebie jak miała wolne mieszkani
          > e, ciągłe sms-y, tropiła go wręcz w weekend po klubach ...
          > Doczekała sie w końcu,ale wyszło to oczywiście z jej inicjatywy ... Po spedzony
          > m weekendzie w domu rodzinnym wracała na studia, a jechała autem z koleżanka i
          > kolegą. Nagle pomysł ,aby wstąpić do miejscowości mojego kolegi bo wiedziała ,ż
          > e jest w lokalnej kręgielni. Gadka szmatka, troche alkoholu po czym wzięła na b
          > ok swoich znajomych i przykazała im już jechać, a mojemu koledze oznajmiła,że z
          > ostała już sama ,ale niech się nią nie przejmuje, ona da sobie radę ... On - ge
          > ntleman zaproponował jej nocleg :) a ona biedna co miała zrobić ...
          > Wiadomo jak to sie skończyło ... Po tej akcji ona kilkakrotnie do niego pisała,
          > zapraszała do siebie na noc, inaczej : zapraszała na bzykanko, upokarzała sie

          W tej historii nie ma nic podobnego do tego, co pisala bellavia, ale coz, kazdy moze pisac, co mu sie kojarzy. Wodz Wielki Niepokoj sprobowalby pewnie opowiedziec dowcip o Gasce Balbince.

          > ... A on to olał i jak ona się teraz czuje ?? :) I jak to widzą inni??:)

          Zapamietajmy - to jak to widza inni, jest Najwyzsza Prawda.

          > Nie
          > przyszkazda to jej bo nadal pisze :D

          Wiec o co kaman, skoro jej to nie przeszkadza? Ale, jak widac, inni w Twojej osobie, wiedza lepiej, ze...

          > jeśli masz taka psychike jak koleżanka opisana wyżej i nie masz do siebie s
          > zacunku to proponuj to nawet ludziom spotkanym 1 raz na ulicy ... :) :)

          Po doglebnej analizie psychiki Bellavii i przypisaniu jej roli oferentki uslug seksualnych nowo poznanym znajomym mozna wreszcie spuentowac, ze:

          > Są pewne granice moralności, których nie wypada przekroczyć dziwewczynie ...

          Czyli chlopakowi mozna? Ciekawa dychotomia (trudne slowo) standardow, roznych dla kazdej plci, najwazniejsze, ze wydanych przez skytower_1.
    • pssz Facet jest w porządku wobec Ciebie 01.08.11, 20:21
      Powiedział od razu o co mu chodzi i wiesz na czym stoisz. ;)
      • pedzacykamien Sponsor 02.08.11, 10:10
        czy takie zachowanie to nie jest przypadkiem sponsoring?
        • potrzebuje_wczoraj Re: Sponsor 05.08.11, 20:43
          Nie, bo zaproponowal prosta obustronna wymiane: seks za seks, a nie seks za kase, ciuchy etc.
    • kropkabezkitu Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 21:01
      przykre to, że wciąż kobiety "dają" a mężyczyźni szukają "wiadra na sperme". Przykre, że nie dochodzi do ludzi,że kobiety tez potrafią się cieszyć z seksu bez miłości, z samego aktu, pieszczot, dotyku, pocałunków z osobą z którą nie planują całego życia. Może po prostu nie każdy lubi sex przy zgaszonym świetle, pod kołdrą, po cichu. Nie każda kobieta "daje" sex w nagrodę dla mężczyzny swojego życia. Żałosne to. Postać Samanthy z Sexu w wielkim mieście to nie odosobniony przypadek :)
    • azegata Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 21:18
      myślałam, że się nie zgodzisz;)
      no ale każdy jest odpowiedzialny za własne decyzje, podeszłaś do tego rozsądnie..
      ale czytając wszystkie, no może prawie wszystkie wątki jestem w szoku jak skrajnie różne opinie są ludzi.. ja sama nie zgodziłabym się na taki układ..
      no chyba że sama bym wyszła z taką propozycją, co oczywiście nie nastąpi;)
      • griseldis Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 21:41
        Temat wzbudził dość mocną dyskusję. Nie można wszystkiego generalizować. Każda sytuacja jest inna, każdy człowiek jest inny i to co dla jednych wydaje się być złe dla innych może być idealnym rozwiązaniem. Uważam również że nie można oceniać bellavi tylko na podstawie jej wpisów, bo przecież nie znamy jej motywów, jej sytuacji, tego co przeżyła w minionym związku. To jest jej decyzja i jej życie. Bellavia życzę Ci jak najlepiej :)
      • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 21:50
        azegata napisała:

        > ja sama nie zgodziłabym się na taki układ..

        Ja kiedyś też bym wolała "tradycyjny". Tylko czasem zmienia się punkt widzenia, więc i wszystko.
        • azegata Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 22:06
          wiem, że się mówi, że ja nigdy.. ja zawsze..
          życzę abyś jak najlepiej na tym wyszła;) i żeby Tobie to odpowiadało;)
    • coralina1982 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 21:36
      O propozycji to myślę, że to układ na którym ktoś bardzo ucierpi. Nie wiem, czy da się wyłączyć uczucia, ja bym się pewnie i tak zaangażowała.

      A o facecie... pewnie poczułabym się urażona gdyby ktoś wyskoczył mi z taką propozycją. Poczułabym się fajna tylko z wierzchu. Ale z drugiej strony oceniam go lepiej niż oszusta chrzaniącego, że kocha, żeby się tylko pobawić w seks.
      • six666 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 23:44
        A ja jestem z moją zoną ponad 18 lat, gdybyśmy oboje nie zgodzili się na dość podobny układ, mielibyśmy za sobą wielu partnerów (jakoś mi w tamtym okresie samo szło). Cieszę się, ze jesteśmy razem i nadal chcemy razem być. Gdyby jednak uwierzyła w moje oszukane/zachowawcze/asekuracyjne teksty... Jestem za tym byś sama rozsądnie podjęła decyzję. A bynajmniej odpowiedzialnie. Up to you:)
    • dabente Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 22:27
      Kochana. Dawno, dawno temu, chociaz nie tak dawno, abym nie mogla sobie teraz przypomniec, jeden moj znajomy, bardzo fajny gosc, zapytal mnie, gdy szlismy piatkowym wieczorem:
      - Sluchaj. a ty lubisz sie kochac ?
      - A dlaczego pytasz ?
      - Bo jak lubisz, to byloby milo, jakbysmy mogli sie spotykac.
      Bardzo go lubilam, musze zaznaczyc- super muzyk i taki odlecianek. I odpowiedzialam mu zgodnie z prawda:
      - wiesz, nie wiem, czy lubie, bo jeszce nie probowalam.
      Wtedy on powiedzial mi tak: -Wiesz co, to w takim razie tego pytania nie bylo. POczekaj. Prosze cie, poczekaj. POczekaj az sie zakochasz. Bo wtedy to bedzie zupelnie cos innego. Cos nadzwyczajnego.
      Gosc byl wtedy w separacji ze swoja zona, w ktorej zakochany byl po uszy. Zapuscil sie troche przy tym. Na jakis czas zniknal mi z widoku i po latach spotkalam go znow, przypadkiem- z dzieciakiem w spacerowce i byl OGOLONY: zeszli sie z zona. Wymienilismy zdanie, dwa. A potem pomyslalam: jak dobrze go widziec szcesliwym. I jak wdzieczna mu jestem za najwspanialsza rade, jaka dal mi mezczyzna. Taka rade, ze uwierzylam w milosc mezczyzny na nowo: 6 lat bylam w zakochana i pojawila sie INNA. Wiesz co ? Ja rozumiem podejscie do sprawy Twojego "kandydata", nawet uczciwe. I nawet, jesli jest fajny i Cie kreci, to jeszce gorzej. Ostatecznie lepsza silownia albo plywanie, abo inny rodzaj sportu, niz te "cwiczenia" majace na celu wywolac tzw.orgazm. Bo ORGAZM ludzi kochajacych sie, to RZECZYWISCIE cos innego. "Teraz juz wiem...."

      • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 08:53
        Chyba nie zrozumiałam całkiem, co chciałaś mi przekazać, lecz jedno powiem: skoro piszę, że nie chcę miłości czy mam uraz, to właśnie dokładnie to oznacza.
    • fajny.karczoch Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 23:13
      lata chłopina z ch... po prośbie, i jakoś próbuje to ubrać. a inaczej nie potrafi.
      • potrzebuje_wczoraj Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 05.08.11, 20:45
        Ciekawa definicja szczerosci.
    • gobi05 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 08:29
      Przejrzałem cały wątek (prawie 300 postów, różne dziwne nicki) dość pobieżnie i musze powiedzieć, że dziwię się bardzo odwadze forumowiczów. Dziwię się, jak można doradzać w sytuacji, kiedy się kogoś nie zna?
      Piszesz Bellavia, że pracujesz w galerii, jesteś po studiach i masz za sobą toksyczny związek. Dlaczego nie napisałaś, czego pragniesz w życiu? Jakie masz plany, jakie pragnienia, jak wyobrażasz sobie siebie samą za dziesięć lat?

      Moim zdaniem pakowanie się w związek bez związku jest szkodliwe, ponieważ w ten sposób marnujesz swój czas - miesiące, nawet lata. Przegapisz mnóstwo okazji spotkania kogoś zasługującego na twoja uwagę. Będziesz brać pod uwagę potrzeby (choćby uwzględniając jego czas, który będzie skłonny poświęcić na kopulację) osoby, z którą nie wiążesz żadnych planów. Poświęcisz jakieś-tam pieniądze na coś, na czym twoja przyszłość nie skorzysta. Twoi znajomi będą cię kojarzyć z facetem, który nie daje ci żadnego prawa by wpływać na siebie, to znaczy, że jeśli będzie zaciągał długi i kradł, to ty będziesz dziewczyną złodzieja, a dowiesz się o tym w najgorszym momencie.

      Kto odwiedza forum od dawna, ten wie że mam ultrakatolickie spojrzenie na związki międzyludzkie, ale nawet racjonalnie można sobie wytłumaczyć pożytki z tradycyjnego sposobu na stały seks. Pomyśl o sobie. Kim jesteś i kim pragniesz być.
      • bellavia Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 08:57
        Gobi, jestem w trakcie studiów, nie po. Studiuję na dziennych, tylko w wakacje zasuwam w pracy na cały etat.
        Szanuję Twoje (zupełnie odmienne od moich poglądy) i doceniam, że potrafisz mimo to kulturalnie skomentować ten wątek.
        Pozdrawiam
        • suvi12 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 11:22
          bellavia...
          po 1. najważniejsze w tym przypadku jest to czego Ty chcesz... jeśli masz ochotę po prostu na seks.. to nie widzę przeciwwskazań.. tylko pamiętaj, że to kolega kumpla i jeśli się okaże świnią... no to niestety dołączysz do grona kobiet nazywanych "łatwą".. bo nie każde towarzystwo rozumie, iż kobieta też ma swoje potrzeby w sferze seksu (szczególnie tego niezwiązkowego) i czasem lubi się bawić...
          po 2. uważam że warto spróbować, aczkolwiek nie bez wcześniejszej atmosfery.. samo wskoczenie do łóżka... ciekawe jak.. (zgodnie z tym co było wcześniej pisane po czy przed herbatką)... nie musi być związek, ale przecież możecie się umówić do kina czy na drinka a potem oddać się innym przyjemnością..
          po 3 raczej "AKCEPTACJI SPOŁECZNEJ" na taki układ nie dostaniesz, bo ludzie wciąż traktują sferę seksu jako tabu....
          po 4 osobiście martwiłbym się przede wszystkim kwestiami zdrowotnymi i tym jak bedziesz reagowała, jeśli się okaże że nie jesteś jedyną partnerką tego gościa.. no bo w sumie nie możesz od niego niczego wymagać bo przecież nie jesteście parą....

          Reasumując... jeśli on postawił sprawę jasno... Ty (jeśli rozważasz zgodzenie się) powinnaś jasno określić swoje warunki... jak sama sobie wyobrażasz ten układ, nawet na zasadzie: "zgoda, ale pod warunkiem że...."
          • ikcort Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 12:08
            > po 1. najważniejsze w tym przypadku jest to czego Ty chcesz... jeśli masz
            > ochotę po prostu na seks.. to nie widzę przeciwwskazań.. tylko pamiętaj, że to
            > kolega kumpla i jeśli się okaże świnią... no to niestety dołączysz do grona
            > kobiet nazywanych "łatwą".. bo nie każde towarzystwo rozumie, iż kobieta też ma
            > swoje potrzeby w sferze seksu (szczególnie tego niezwiązkowego) i czasem lubi się
            > bawić..
            > po 2. uważam że warto spróbować, aczkolwiek nie bez wcześniejszej atmosfery..
            > samo wskoczenie do łóżka... ciekawe jak.. (zgodnie z tym co było wcześniej
            > pisane po czy przed herbatką)... nie musi być związek, ale przecież możecie
            > się umówić do kina czy na drinka a potem oddać się innym przyjemnością..

            "Oddawać się innym przyjemnością", tak? Reasumując... odnoszę wrażenie, iż... jesteś kolejną... pseudointelektualistką po socjologii... czy innym... kulturoznawstwie... która... rozgrzesza patologię... używając łamanej polszczyzny, a jej nieznajomość usiłujesz... tuszować... nadmiarem wielokropków...
            • yoric Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 14:12
              > która... rozgrzesza patologię...

              patologię, czyli, uwaga, seks bez ślubu... Nawet przez klawiaturę czuję tę straszliwą zgniliznę moralną oraz chyba trochę diabelskiej siarki...
              • ikcort Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 14:25
                > patologię, czyli, uwaga, seks bez ślubu... Nawet przez klawiaturę czuję tę straszliwą
                > zgniliznę moralną oraz chyba trochę diabelskiej siarki...

                Nie, obywatelu, nie chodzi o to, że "bez ślubu", tylko o to, że z przypadkowym człowiekiem. Mglistego nawet pojęcia nie mam, co pijesz, ale może to stąd ten zapach siarki? Osoba trzeźwa różnicę pomiędzy jednym a drugim powinna dostrzec.
                • yoric Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 15:49
                  > tylko o to, że z przypadkowym człowiekiem

                  no i? To jest ta 'patologia'?
                  • ikcort Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 18:45
                    > no i? To jest ta 'patologia'?

                    Według mnie tak, chociaż może rzeczywiście słowo patologia jest trochę niefortunne... hmmm... aberracja? anomalia?

                    Oczywiście, można na to popatrzeć w ten sposób, że oto dwójka dorosłych ludzi przystaje na warunki umowy i nikogo to nie powinno obchodzić. Zasadniczo też zgadzam się z takim podejściem, z reguły nie oceniam takich ludzi. Ale! Skoro już powstał wątek i autorka nie wiedzieć czemu domaga się opinii, a potem w pseudointelektualnych wywodach usiłuje racjonalizować swoje zachowania, to czuję się wywołany do tablicy. ;)

                    Zresztą niewielu ludziom, jak sądzę, konstrukcja psychiczna pozwoliłaby na taki układ, a ci, którym pozwala, to raczej korzystają ze swojego barwnego życia, a nie przesiadują na forach i snują wątpliwej próby dywagacje.

                    Może mylić się mogę.
                  • niceflower454 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 21:15
                    do yoric-ja nie wierze w coś takiego,że kontakt pana x z przypadkowa pania y moze wzbudzic takie emocje.Skoro sa takie dyskusje,to znaczy,ze nic sie nie wzielo z niczego.Jest akcja w przyrodzie to jest reakcja.
            • potrzebuje_wczoraj Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 05.08.11, 20:52
              A ja mam wrazenie, ze jestes pseudomoralista po katolickim praniu mozgu, ktory nie odroznia lania rodziny pasem po pijaku od decyzji dwojga (doroslych) ludzi. A co ma polszczyzna do sposobu argumentacji - to moze wiedziec tylko ktos, kto logike kojarzy tylko ze slowem "pokretna".
    • sasungnim uraz po toksycznym związku 02.08.11, 09:17
      "Może dlatego, że mam na razie uraz po toksycznym związku. "
      lol, i na tym skończyłem czytać te twoje wypociny... ten toksyczny związek był chyba dzięki tobie
    • tkulecki Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 09:21
      Żyłem kiedyś w takim układzie. Było super. Nikt od nikogo niczego nie oczekuje. Tylko super seks bo dziewczyna była naprawdę dobra. Ona też czerpała z tego dużo radości. Problem się pojawił gdy ja sobie uświadomiłem po roku że się zakochałem i jest dla mnie kimś więcej niż tylko seksualnym partnerem. Nie wymagałem od niej wzajemności bo mnie taki był układ. Chciałem to przerwać mimo uczucia które żywiłem. Gdy w końcu zebrałem się by mimo wszystko jej o tym powiedzieć okazało się że ona miała ten sam problem. Też się zakochała. Na pozór wszystko buło super. Obydwoje się kochaliśmy. Związek się rozwinął. Po roku od wyznania sobie miłości rozstaliśmy się. Ja wyjechałem służbowo. Rzadko bywałem. Ona mnie zdradziła. Bolało. Ale i tak było warto. To co przeżyliśmy w tym czasie jest bezcenne i na zawsze zostanie pięknym wspomnieniem, którego nikt mi nie zabierze. Życie jest po to by kolekcjonować piękne chwile.
    • margie89 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 10:22
      Gorzej jak znajdziesz sobie kogoś na kim Ci będzie zależeć i taka sprawa przypadkiem wypłynie pozostawiając nieprzyjemny smrodek...
      • gobi05 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 10:51
        > przypadkiem wypłynie pozostawiając nieprzyjemny smrodek...

        Jakim tam przypadkiem? Tamten koleś to gnida, gdyby miał swój honor, to by takiej propozycji nie złożył. Żadnych zależności, żadnych oczekiwań, żadnych zobowiązań.
        No, ale zawsze można się przeprowadzić do innego miasta, kraju, na inny kontynent, poznać nowych ludzi. Jak to się mówi: tego kwiatu pół świata.

        > Gorzej jak znajdziesz sobie kogoś na kim Ci będzie zależeć i taka sprawa

        Nie ten - to inny, nie tutaj - to gdzie indziej, nie teraz - to za kilka lat. Spotka następnego, a będzie mądrzejsza nauczywszy się na własnych błędach. Albo i nie.
        • niceflower454 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 03.08.11, 00:47
          do gobi05-a może on chce się do niej jakkolwiek zblizyc i dlatego wymysla cos tak nieinwazyjnego.Bo na przyklad wie,ze ona w nim nie jest zakochana,ale jest sama...Mezczyzni maja rozne sposoby by pogonic laskę do uwodzenia go:np, inną kobietę czy ślub lub ciąża.To chec wzbudzenia zazdrosci czasami.....i pokazania takiej zołzie,ze będzie o niego zazdrosna...

          Sa tez tacy faceci ,ktorzy chca ewidentnie miec kochanke,poniekad nawet legalnie,gdy zona ich zdradzila badz nie uklada im sie.
      • yoric Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 14:15
        > sprawa przypadkiem wypłynie pozostawiając nieprzyjemny smrodek...

        masz rację, nikt nie zechce takiej splamionej bezbożnicy. Myślę, że jak ludzie się dowiedzą powinna zostać wychłostana i wygnana z wioski.
    • 55_latek Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 11:22
      A może facet nie chce słuchać tekstów "jaki kolor oczu chciałbyś żeby miały Twoje dzieci", bo słuchał tego przez ostatni rok.
      Chce spędzać miłe chwile w towarzystwie osoby, która przypadła mu do gustu.
      Prawdopodobieństwo że związek z Nim będzie gorszy niż z tym deklarującym dozgonną miłość jest podobne, ze wskazaniem na NIEGO, bo jest uczciwy.
    • qxo Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 11:38
      jako facet powiem Ci - daj sobie spokój, chyba, że lubisz destrukcję, lecz potem jeszcze gorzej będziesz miała, oczywiście pewnie są ludzie, którym to odpowiada, jednak nie sądzę aby Tobie było z tym dobrze, wiem, to choćby z tego, że pytasz
      • anais_66 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 02.08.11, 22:08
        qxo napisał:

        > wiem, to choćby z tego, że pytasz

        jakie będą numery w najbliższym lotku? :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka