Dodaj do ulubionych

Dołka mam :(

IP: *.centertel.pl 04.08.11, 14:37
Wczoraj wieczorem mój mąż wrócił z pracy bardzo pijany. Zaczął się o wszystko czepiać. Wyzwał mnie od dziwek suk szmat. Były jeszcze gorsze wyzwiska. Poszło głównie o to, że byłam zła że się napił. Dzisiaj on uważa że to ja go powinnam przepraszać bo on niby ma prawo się napić i czeka na przeprosiny. Wyśmiałam go. Się pokłóciliśmy konkretnie. On uważa że nic złego nie zrobił a wyzwisk by nie było gdybym się nie czepiała. A najgorsze jest to że powiedział że jak wróci z pracy to się wyprowadza. W ogóle nie wiem co robić i co myśleć :(
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Dołka mam :( 04.08.11, 17:11
      a niech idzie w cholerę.
      • zuzi.1 Re: Dołka mam :( 04.08.11, 17:19
        Dokładnie, wtedy sobie będzie mógł pic codziennie ...
      • pustynnedrzewo Re: Dołka mam :( 02.11.11, 10:10
        Niech idzie w ch***ę. Po co Ci taki facet jeśli nie ma dla Ciebie szacunku. Szacunek to podstawa małżeństwa. Jeśli to się zdarzyło tylko raz to bym mu wybaczyła ale jak to się częściej powtarza to bym go zostawiła. Tylko nie odpowiadaj wyzwiskami na wyzwiska. W końcu zasługujesz na szacunek, co nie? Nie daj się nad sobą znęcać emocjonalnie bo to doprowadzi, że stracisz szacunek do samej siebie albo wpłynie na Twoją niską samoocenę. Pamiętaj też, że czlowiek kiedy jest pijany pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Spotkaj się z koleżankami, podadaj, będzie Ci troche lepiej. Jak nie masz odpowiednich koleżanek to kup sobie książkę związaną z tym tematem, albo poszukaj w necie. Myślę, że to pomaga. Powodzenia
    • Gość: ola Re: Dołka mam :( IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.11, 00:27
      no i niech się wyprowadza. Pewnie nie za bardzo dobrze było w związku skoro przy pierwszej lepszej okazji zdobył sie na takie stwierdzenie.Usłyszałabyś pewnie to pewnie niebawem..Nie zatrzymuj, w sądzie staraj si e, by to on był powodem rozpadu małżeństwa - nadużywanie alkoholu itp. To zapewni Ci alimenty dopóki nie wejdziesz w nowy formalny związek.Ktoś, kto poświęca rodzinę, żonę dla gorzałki nie jest wart denerwowania się, bezsennych nocy , lęków i braku poczucia bezpieczeństwa.Głowa do góry.Jeszcze spotkasz dobrego faceta,który nie będzie Ci ubliżał i poniewierał.Trzymaj się.Pozdrawiam....
      • agnieszka_monika_bernadetta Re: Dołka mam :( 06.08.11, 10:52
        ie zatrzymuj, w sądzie staraj si e, by to on był powodem
        > rozpadu małżeństwa - nadużywanie alkoholu itp. To zapewni Ci alimenty dopóki ni
        > e wejdziesz w nowy formalny związek.


        O jakich alimentach piszesz?
        • Gość: oli Re: Dołka mam :( IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.11, 00:08
          Osoba winna rozpadowi związku jest zobowiązana płacić powodowi comiesięczne alimenty gdy rozpad tegoż małżeństwa obniży w sposób znaczący normalne funkcjonowanie powoda.Albo mogą dogadać się sami i zgłosić ugodę sądowi albo to sąd rozpatrując zarobki i wydatki ( na życie i inne potrzeby)sam ustala ich wysokość. Alimenty można anulować w wypadku zawarcia nowego związku za zgodą oczywiście sądu. Jeśli powód zostaje sam dostaje je do śmierci, może od czasu do czasu wnosić pozew o podwyższenie ich. Po śmierci pozwanego ma prawo do jego emerytury.A tak nawiasem pijaństwa żadna kobieta o silnej osobowości i szacunku do siebie tolerować nie będzie i nie powinna.Chyba, że.....
          • agnieszka_monika_bernadetta Re: Dołka mam :( 07.08.11, 17:22
            I myślisz, że on od niej odejdzie a ona poda go o alimenty? Naprawdę?
      • pustynnedrzewo Re: Dołka mam :( 02.11.11, 10:14
        Zapomniałam dodać. Postaraj się go nagrać jak następnym razem będzie Cie wyzywał. Pomoże Ci to w sądzie jeżeli dojdzie do rozwodu. Telefony chyba zbyt dobrze nie nagrywają ale dyktafon nie jest bardzo drogi i można nagrywać parę godzin.
    • agnieszka_monika_bernadetta Re: Dołka mam :( 06.08.11, 10:54
      On uważa że nic złego nie zrobił a wyzwisk by nie
      > było gdybym się nie czepiała. A najgorsze jest to że powiedział że jak wróci z
      > pracy to się wyprowadza. W ogóle nie wiem co robić i co myśleć :(


      A co masz niby robić?
      Na pewno nie zatrzymywać go, kiedy będzie się wyprowadzał, zresztą wątpię w to, żeby faktycznie to zrobił, bo która inna będzie taka głupia i go zachce:D
    • oxf Re: Dołka mam :( 06.08.11, 15:36
      chce sie wymiesc po jednej klotni? nie daj sobie wejsc na glowe!
    • Gość: jaa Re: Dołka mam :( IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.08.11, 22:19
      I co ? wyprowadził się ? Jak potoczyły sie sprawy dalej ? Jeśli możesz napisz ;)
      • Gość: monia Re: Dołka mam :( IP: *.prenet.pl 09.08.11, 09:40
        tez tak mialam...mąz coraz czesciej wychodzil z kolegami i pil,jak przychodzil to nic nie mowilam bo po co z pijanym zadzierac ale na drugi dzien robilam afery.Raz niestety poklocilam sie z nim po pijanemu i tez uslyszalam ze jestem k...itd zadzwonilam po policje...Tez mowil ze sie wyprowadza itd...w koncu po jakims czasie nie wytrzymalam i zlozylam pozew o rozwod...niestety nie jest tak jak tutaj ktos pisal ze wystarczy podac na sprawie ze naduzywa alkocholu i juz bedzie jego wina....ja wlasnie tak podalam,mimo to ze byla policja wzywana,ze mialam swiadkow awantur itd i tak sąd uznal ze wina jest wspolna.Cięzko bylo przejsc przez rozwod,nie chcialabym drugi raz tego przechodzic,byly lzy,pretensje,zal....ale mimo ze jeszce sie nie pozbieralam po tym powoli dochodze do siebie i nie zaluje...mam spokoj,a byly mąz ma to co chcial ...pije w kazdy weekend,imprezy,dziewczyny...
    • Gość: maja Re: Dołka mam :( IP: *.centertel.pl 10.08.11, 13:11
      Hej dziękuje wszystkim za miłe słowa. Wrócił do domu i chciał zostać, lecz ja stwierdziłam, że to bez sensu. Kazałam mu się spakować i wyjść. Nie wiem czy będziemy jeszcze razem, być może taka rozłąka dobrze nam zrobi, ale czas pokaże. Pozdrawiam Was ;*
      • Gość: ja 'co nie zabije to wzmocni" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.08.11, 21:09
        trzymaj się dziewczyno, jesteś dzielna.Życzę ci dużo sił i wytrwałości.Spokoju , pogody ducha i serdecznych , życzliwych ludzi wokół.A w przyszłości dobrej miłości i dobrego faceta, który będzie ciebie wart.Nauka kosztuje ale niekiedy taka lekcja życia pozwala na pozytywne zmiany.Może i jemu oczy się otworzą ?
        • Gość: maja Re: 'co nie zabije to wzmocni" IP: *.centertel.pl 17.08.11, 12:10
          Jak na razie dobrze mi bez niego. Wiem, że będę go często widywać bo mamy 2 małych dzieci. Ale z perspektywy czasu dostrzegłam, że tak naprawdę nigdy mu nie zależało na mnie ani na dzieciach. Zawsze jego rodzina i koledzy byli bardziej ważni. W każdym razie teraz może być tylko lepiej. Dziękuję Wam bardzo i pozdrawiam
    • ursz-ulka Re: Dołka mam :( 21.10.11, 11:28
      DZiwny ten pan. Oczywiście ty go sprowokowałaś do wyzwisk...
    • ladyeve Re: Dołka mam :( 04.11.11, 21:38
      niech się wyprowadzi. Zaraz powie, że to przez ciebie piję, schematy się powtarzają.
      • voxave Re: Dołka mam :( 10.11.11, 12:33
        Dzisiaj jest 10.11 czy ten twój jełop juz sie wyprowadzil jak nie to go wyrzuć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka