palya
08.08.11, 14:06
wykształcenie dobre, choć niestety pospolite.
doświadczenie jakieś tam jest.
poprzednią pracę sama rzuciłam, bo podła była.
pracuje dorywczo w weekendy, czyli na bezrobotnego sie nie kwalifikuje.
w dużym mieście żadnych, ŻADNYCH perspektyw na w miarę dobrą pracę (nie tylko ja, znajomi zauważyli to samo - od jakiś 3 miesięcy dużo mniej ofert)
pewnie będzie tak, ze teraz kompletne dno a za dwa - trzy tygodnie (oby tygodnie a nie miesiące) zwali sie dużo ofert, ale teraz mam megadołek i kryzys samooceny.
po prostu nie jestem nikomu potrzebna