konwalka
13.08.11, 10:55
oldskulowo będzie
To było w zamierzchłych czasach budek telefonicznych.Sterczałam pod taką jedną i czekałam sobie na coś. W budce obok facet w średnim wieku wystukał numer i zaczął gadkę: "Halo! Halooo! Warsztat? To warsztat?Dobryyy..Ja wsprawie tej skody.No, bo ona miała być zrobiona wczoraj, poszedłem do was, a jakiś pracownik mi powiedział, że jeszcze nie, że części nie ma czy jakoś tak.To ja mam pytanie- dałoby sie troszkę przyspieszyć?Bo wie pan, ja wyjeżdzam pojutrze i musiałbym...No no, pojutrze.Gdyby dało radę.Wie pan, zależy mi bardzo.Tak, ja rozumiem, rozumiem.A jakie są szansę.Kurczę, no widzi pan.Aha...Pojutrze.Czyli co? Jutro mogę tam do was podejść?O, super, bardzo dziękuję.Bedę, dzieki."
Chłop się rozłączył, ale nie odszedł.Wykręcił drugi numer.Nagle słyszę, jak o ton mocniejszym głosem mówi:Wiesiek?No cześć, to ja.Dzwoniłem włąśnie do tego chooja z warsztatu.Ty, koorwa, wiesz, że on miał zrobić na wczoraj i nie ma? Nie, nic.Tłumaczył się jak debil.Stary, zjebałem go jak psa.Ta, będzie gotowy na jutro."
Czekam na wasze historie :)
Uprzedzając pytania in spe:mam cholernie dobrą pamięć.Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że moja pamięć to przekleństwo :/