Dodaj do ulubionych

przechwałki facetów

13.08.11, 10:55
oldskulowo będzie

To było w zamierzchłych czasach budek telefonicznych.Sterczałam pod taką jedną i czekałam sobie na coś. W budce obok facet w średnim wieku wystukał numer i zaczął gadkę: "Halo! Halooo! Warsztat? To warsztat?Dobryyy..Ja wsprawie tej skody.No, bo ona miała być zrobiona wczoraj, poszedłem do was, a jakiś pracownik mi powiedział, że jeszcze nie, że części nie ma czy jakoś tak.To ja mam pytanie- dałoby sie troszkę przyspieszyć?Bo wie pan, ja wyjeżdzam pojutrze i musiałbym...No no, pojutrze.Gdyby dało radę.Wie pan, zależy mi bardzo.Tak, ja rozumiem, rozumiem.A jakie są szansę.Kurczę, no widzi pan.Aha...Pojutrze.Czyli co? Jutro mogę tam do was podejść?O, super, bardzo dziękuję.Bedę, dzieki."

Chłop się rozłączył, ale nie odszedł.Wykręcił drugi numer.Nagle słyszę, jak o ton mocniejszym głosem mówi:Wiesiek?No cześć, to ja.Dzwoniłem włąśnie do tego chooja z warsztatu.Ty, koorwa, wiesz, że on miał zrobić na wczoraj i nie ma? Nie, nic.Tłumaczył się jak debil.Stary, zjebałem go jak psa.Ta, będzie gotowy na jutro."

Czekam na wasze historie :)
Uprzedzając pytania in spe:mam cholernie dobrą pamięć.Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że moja pamięć to przekleństwo :/
Obserwuj wątek
    • ingeborg Re: przechwałki facetów 13.08.11, 11:42
      Ja się spotkałam z takimi przechwałkami przed kobietami: "Wiesz, jestem cośtamcośtam managerem". A potem okazywało się że rzeczywiście jest - w dwuosobowej firmie z kumplem : )
      • miau_weglowy Re: przechwałki facetów 13.08.11, 11:46
        co przypomina mi moj ulubiony film 'dziewczyny do wziecia' i 'dyrektora' :D
        • simon_r Re: przechwałki facetów 17.08.11, 16:18
          Larry Page też był kiedyś managerem w dwuosobowej spółce... :)
      • jan_hus_na_stosie Re: przechwałki facetów 13.08.11, 12:06
        na tak, zawsze chciało mi się śmiać z osób, które prowadząc jednoosobową firmę miały na wizytówce napisane "dyrektor" :)
        • konwalka Re: przechwałki facetów 13.08.11, 14:02
          heh, kwestia retoryki
          jak widzę ogłoszenie (że tak zaatakuję swój ród), "dojrzała, puszysta pani o kobiecych kształtach, ceniąca zasady w związku, szuka...", to wiem, że chodzi o starą, grubą jędzę, od której zwiało już siedmiu mężów i jeden przydupas :D
      • wersja_robocza Re: przechwałki facetów 13.08.11, 14:10
        A ja sie wtedy zastanawiam od jakiego momentu taką spółkę albo jednoosobową działalność można nazwać firmą?
        • ka-mi-la789 Re: przechwałki facetów 13.08.11, 22:04
          W ogóle nie można, bo firma to nazwa, pod którą prowadzi działalność przedsiębiorstwo spółki. Mówiąc prościej, firma jest tym dla spółki, czym dla człowieka nazwisko. Co nie zmienia faktu, że garażowe byznesmeństwo kocha walić sobie na wizytówkach: "Prezes". I bardzo się dziwi, widząc moje, na których jest jedynie imię, nazwisko, mail i numer telefonu.
          • rraaddeekk Re: przechwałki facetów 14.08.11, 14:31
            Formalnie: Prezesem można być tylko spółki lub spółdzielni, ewentualnie klubu sportowego.
            Nie ma zanaczenie ilość osób tworzących takie przedsiębiorstwo.
            • ka-mi-la789 Re: przechwałki facetów 15.08.11, 13:37
              > Formalnie: Prezesem można być tylko spółki

              Nie spółki, tylko zarządu spółki. I to tylko kapitałowej, bo tylko takowe mają organy tego rodzaju.

              > Nie ma zanaczenie ilość osób tworzących takie przedsiębiorstwo.

              Ale ma znaczenie jego forma organizacyjno-prawna.
      • alienangel Re: przechwałki facetów 14.08.11, 15:54
        Och, tak. Nazewnictwo stanowisk a la "konserwator powierzchni płaskich" bywa rozbrajające.:) A jak jest po angielsku typu "home office sales manager" to jeszcze lepiej.:)
        • khadroma Re: przechwałki facetów 14.08.11, 22:50
          Moj znajomy mial na wizytowce imie, nazwisko, nr telefonu i napis: specjalista.
          Tylko nie wiadomo od czego. :)
      • rufus1szy Re: przechwałki facetów 17.08.11, 17:04
        moj koleś w towarzystwie , zwłaszcza damskim, mówi ze jest managerem restauracji...no i w sumie jest

        w ESTP

        :DDDDDDDDDDDDDDDD
    • johnny-kalesony Re: przechwałki facetów 13.08.11, 14:17
      Miałem kiedyś kolegę, u którego tego typu zachowania przybrały już postać kliniczną i to również wobec zupełnie obcych, postronnych ludzi. Przyzwyczajenia te stały się powodem licznych żartów, prokurowanych za jego plecami.
      Na porządku dziennym było jego chwalenie się luksusowym samochodem (a mieliśmy wówczas po 22-23 lata i byliśmy zwykłymi studenciakami). Oczywiście kolegę można było spotkać tylko w tramwaju ...


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • alienangel Re: przechwałki facetów 13.08.11, 15:29
      Ja to podciągam pod "wyżej s.. niż d.. ma" i nie dotyczy tylko facetów. Znam kobietę, która każde wydarzenie w swoim życiu, od zakupów w spożywczym, po wyjazd zagraniczny czy narodziny dziecka, przedstawi tak, żeby otoczeniu się wydawało, iż słucha opowieści stulecia. Tego się nie da opisać, to trzeba wysłuchać.:)
    • facettt normalka 13.08.11, 15:34
      z polowa populacji sie przechwala, tak, czy inaczej.
    • racjonalne-oszczedzanie Re: przechwałki facetów 13.08.11, 21:44
      no ja się pochwalę, że moderatorki na forum kobieta wykasowują większość moich postów
      po tym jak im kiedyś wyjechałem od tłustych d*p, feministek i coś w tym stylu

      nie ma to tamto, wredne babska czasem trzeba zj**ć
      • maitresse.d.un.francais Re: przechwałki facetów 13.08.11, 21:50
        racjonalne-oszczedzanie napisał:

        > no ja się pochwalę, że moderatorki na forum kobieta wykasowują większość moich
        > postów
        > po tym jak im kiedyś wyjechałem od tłustych d*p, feministek i coś w tym stylu

        a oto kliniczny przykład, forumki, jak prostak i cham przechwala się i przedstawia jako bojownik... ale o co właściwie? o z...nie wrednych babsk?
        • racjonalne-oszczedzanie Re: przechwałki facetów 13.08.11, 21:55
          a wy to co?
          od pewnej (małej, na szczęście!) grupy forumowiczek śmierdzi feminizmem i frustracją życiową na kilometr

          ale jest tu i tak tyle fajnych babek i kolegów, że warto wchodzić i pogadać
          • niebieski_lisek Re: przechwałki facetów 14.08.11, 14:43
            Jesteś 100% pewien, że wyzywanie ludzi to dobry sposób na reklamowanie swojego bloga? Ja jestem feministką i bardzo mnie dziwi jak ten fakt może wywoływać negatywne emocje wśród niektórych.
            • racjonalne-oszczedzanie Re: przechwałki facetów 15.08.11, 13:16
              Kiedy to niby reklamowałem swojego bloga na FK?
              Pomijając fakt, że jest niekomercyjny?

              A bezzasadne usuwanie moich postów rozpoczęło się już dużo wcześniej - to nie ja rozpocząłem wojenkę.

              Ile można grzecznością odpowiadać na chamstwo? Jak długo?
          • maitresse.d.un.francais Re: przechwałki facetów 14.08.11, 15:47
            racjonalne-oszczedzanie napisał:

            > a wy to co?
            > od pewnej (małej, na szczęście!) grupy forumowiczek śmierdzi feminizmem i frust
            > racją życiową na kilometr

            oj, to straszne!

            frustracją życiową ma prawo śmierdzieć jedynie od facetów, prawda dresiku?
            • racjonalne-oszczedzanie Re: przechwałki facetów 15.08.11, 13:29
              a co? sama nie ubierasz dresu?

              moderacja na tym forum to kłębek frustracji i lęku
              kasują każdy post z trudnym pytaniem przekraczającym ich zdolności pojmowania

              bzdury w stylu: "nachyliłam się w kuchni, a on mnie złapał za pupę - co mam począć?" przechodzą oczywiście,
              hahaha
              • maitresse.d.un.francais Re: przechwałki facetów 16.08.11, 18:17
                racjonalne-oszczedzanie napisał:

                > a co? sama nie ubierasz dresu?

                w co się ten dres ubiera?
    • nowa_nudziara Re: przechwałki facetów 14.08.11, 15:47
      A kto tam się będzie dziwił,że masz dobrą pamięć.Bywa.A co do facetów...złowi taki szprotke,a chwali się,że złowił karpia 10 kilogramowego.Tak faceci,jak i kobiety lubią ubarwiać niektóre fakty.Tak zawsze było,jest i będzie.Która to nie lubi się chwalić i zmyślać,znasz taką,co tego nie lubi?.A jeśli tamten facet tak się pochwalił drugiemu co to on nie zrobił,jak to załatwił mechanika to sama wiesz,że pewnie urósł w oczach tamtego do rozmiarów herosa.A niech sie cieszy.Faceci jak dzieci lubia być chwaleni,nawet jak niczego nie dokonają.
      • wszedlem Re: przechwałki facetów 15.08.11, 03:23
        racjonalne-oszczedzanie napisal:

        "ale jest tu i tak tyle fajnych babek i kolegów, że warto wchodzić i pogadać"

        alez ty, stary, glupoty wypisujesz. w dodatku nic nigdy do powiedzenia nie masz, po prostu bloga promujesz. jestes takim samym bambrem jak hotally.

    • wiki35 Re: przechwałki facetów 15.08.11, 07:12
      Kiedyś (pewnie ze dwa lata temu, już nie pamietam) nowo poznany facet zapytany o miejsce pracy - zasłaniając się tajemnicą państwową podał tylko adres, pod tym adresem mieści się delegatura ABW (w moim mieście). Później okazało się, że jest magazynierem w sklepie meblowym gdzie wybierałam meble do mieszkania (jak mnie zobaczył to uciekł). No cóż, jaki kram (w spodniach), taki pan.
    • iszula Re: przechwałki facetów 17.08.11, 07:42
      Znałam takiego jednego facecika który mówił że ma w Niemczech mieszkanie, firmę i zatrudnia w niej ludzi.
      Okazało się że mieszka w norze bez łazienki (tylko kibelek i umywalka), większa kąpiel odbywa się w miejskim basenie. Pracuje fizycznie u Niemca i jeździ tam czasem z kolegą.
      Tak czasem panowie koloryzują rzeczywistość ;)
    • mumia_ramzesa Re: przechwałki facetów 17.08.11, 16:29
      W podstawowce mialam w klasie kolege, ktory cwiczyl podobno skoki do wody. Kiedys kolezanka chodzaca na ten sam basen opowiedziala o tych skokach: stawal na wiezy tylem do basenu i stopniowo coraz bardziej cofal sie, az tracil rownowage i machajac wszystkimi czesciami ciala spadal w sposob niekontrolowany do wody. :-D
    • kochanic.a.francuza Re: przechwałki facetów 17.08.11, 16:41
      Mi taki jeden opowiadal, ze robi biznesy w energetyce na szczeblu panstwowym.
      Na drugi dzien jego szwagierka opowiadala, ze jest akwizytorem sokow owocowych i ze mial fantazje od dziecka:)
      • kochanic.a.francuza Re: przechwałki facetów 17.08.11, 16:43
        Strasznie glupie te przechwalki facetow, coz oni z tego maja , sekunde zainteresowania, a wszystko sie i tak wyda i wyjda na glupich. Ja przynajmniej juz potem traktuje jak klauna, a mogl byc fajnym kolega. Jakies komleksy, ze jak sie nie jest co najmniej ministrem, to juz nie ma sie uprawnien do gadania z ludzmi, czy co?
    • rufus1szy Re: przechwałki facetów 17.08.11, 17:03
      :DDDDDDDDDDDDDDDD rewelacja :DDDDDDDDDDDDDDDD
    • gecko017 Re: przechwałki facetów 18.08.11, 08:56
      konwalka napisała:

      > oldskulowo będzie
      >
      > To było w zamierzchłych czasach budek telefonicznych.Sterczałam pod taką jedną
      > i czekałam sobie na coś. W budce obok facet w średnim wieku wystukał numer i za
      > czął gadkę: "Halo! Halooo! Warsztat? To warsztat?Dobryyy..Ja wsprawie tej skody
      > .No, bo ona miała być zrobiona wczoraj, poszedłem do was, a jakiś pracownik mi
      > powiedział, że jeszcze nie, że części nie ma czy jakoś tak.To ja mam pytanie- d
      > ałoby sie troszkę przyspieszyć?Bo wie pan, ja wyjeżdzam pojutrze i musiałbym...
      > No no, pojutrze.Gdyby dało radę.Wie pan, zależy mi bardzo.Tak, ja rozumiem, roz
      > umiem.A jakie są szansę.Kurczę, no widzi pan.Aha...Pojutrze.Czyli co? Jutro mog
      > ę tam do was podejść?O, super, bardzo dziękuję.Bedę, dzieki."
      >
      > Chłop się rozłączył, ale nie odszedł.Wykręcił drugi numer.Nagle słyszę, jak o t
      > on mocniejszym głosem mówi:Wiesiek?No cześć, to ja.Dzwoniłem włąśnie do tego ch
      > ooja z warsztatu.Ty, koorwa, wiesz, że on miał zrobić na wczoraj i nie ma? Nie,
      > nic.Tłumaczył się jak debil.Stary, zjebałem go jak psa.Ta, będzie gotowy na ju
      > tro."
      >
      > Czekam na wasze historie :)
      > Uprzedzając pytania in spe:mam cholernie dobrą pamięć.Mogę nawet pokusić się o
      > stwierdzenie, że moja pamięć to przekleństwo :/


      Pisac to ty potrafisz :-)

      Nie myslalas o tym, zeby napisac jakas ksiazke? Kupilbym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka