loftlovestory
14.08.11, 13:30
Pracuje w pewnej firmie przeszlo 4 lata. Jest to praca od poniedzialku do piatku 9-17, bez nadgodzin, w fajnym zgranym team'ie, blisko od domu Wszyscy wraz z prezesem mowia sobie "na Ty". Praca niezbyt wymagajaca, bardzo ja lubie, ale dawno temu stala sie rutyna. Nie jest juz dla mnie wyzwaniem. Jednym slowem zasiedzialam sie tam...no i najwazneijsze: dostaje jedynie 2tys zl na reke. Czuje powoli znudzenie ta robota, ale jednoczesnie to trudna branza, boje sie, ze jak zmienie prace nawet na lepiej platna to bede zasuwac po 10h dziennie i brac prace do domu, wiec czy warto? Tu mam spokoj. Boje sie tez , ze nie znajde tak przyjaznej i normalnej atmosfery w innym miejscu. Czy uwazacie, ze powinnam zaryzykowac i szukac czegos nowego czy siedziec na d*pie i sie cieszyc,ze w dobie kryzysu i bezrobocia mam fajna robote choc za psi pieniadz?