Dodaj do ulubionych

Dziwne powiedzonka

16.08.11, 13:57
Kiedys widzialam w necie taki watek i bylo sporo smiechu, ale powiedzonek nie pamietam, wiec...reaktywacja. U mnie w domu:
nie zawracaj gitary-nie przeszkadzaj
wyrychtowal sie wystroil sie
podgarnac posprzatac
wybyczony wypoczety, wyspany (wypowiadane przez osobe zmeczona i zla)
serwantka mebel salonowy z szybami, gdzie sie kieliszki i porcelane ustawialo, malo kto tego samego slowa uzywal

Tyle na razie. Nacie jakis wlasne powiedzonka?

Obserwuj wątek
    • bar.anek Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 13:58
      pocałuj mnie w d.upę - nie zawracaj głowy
      • venettina Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 15:21
        serwantka to po prostu archaizm, pewno z francuskiego, bo byla podreczna szafka w jadalni
        wyrychtowac sie wywodzi sie ze slaskiej gwary
    • wez_sie Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 13:59
      ale to nie sa wlasne powiedzonka.
      to sa normalne slowa, tylko, ze ty je dopiero pierwszy raz uslyszalas.
      • kochanic.a.francuza Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:04
        Moga byc powiedzonka regionalne. jedni mowia na packi placki ziemniaczane inni blidy czy jakos tak.
        U mnie sie mowilo ciasto u bratowej placek z czyms tam.
        • sundry Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:28
          Jak już to bliny, i to wcale nie są placki ziemniaczane, są chyba z mąki gryczanej.
          • kochanic.a.francuza Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:40
            O wlasnie, bliny, dzieki.
            • wez_sie Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:46
              ja pierdziele...
              stara baba, a nie wie podstawowych rzeczy.
              intelektualnie jestes na poziomie 10latka
              [']
          • venettina Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 15:19
            Na Litwie placki ziemniaczane to bliny. Jesli ktos sie stamtad wywodzi moze uzywac slowa bliny w tym odniesieniu.
    • ka-mi-la789 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:00
      "Nie zawracaj gitary", "wybyczyć się" i "serwantka" za moich czasów były normą. Za to moja mama mawia: "Jakiego mnie, Panie Boże, stworzyłeś, takiego mnie masz" (o osobnikach tępawych, nierozgarniętych i nie przejawiających skłonności do poszerzania horyzontów), a babcia twierdziła, że "tanie mięso psy jedzą".
    • potworski Też mam śmieszne powiedzonko= 16.08.11, 14:01
      "podaj kompot" - u mnie najczęściej mówi to osoba, która chce się napić kompotu
      • varia1 Re: Też mam śmieszne powiedzonko= 16.08.11, 14:02
        a co wypada odpowiedzieć?
        • potworski Re: Też mam śmieszne powiedzonko= 16.08.11, 14:06
          varia1 napisała:

          > a co wypada odpowiedzieć?


          Podręcznik savoir vivre'u dokładnie tego nie precyzuje, ale w dobrym tonie jest podjąć chochlę i nalać kompotu do szklanki a następnie podać go pytającej osobie.
          W przypadku braku chochli nalewamy kompot do gardła domownika bezpośrednio z dzbanka.
          • varia1 Re: Też mam śmieszne powiedzonko= 16.08.11, 14:14
            ta druga opcja bezpośrednia nieco bardziej mię przekonuje :D
          • devilyn Re: Też mam śmieszne powiedzonko= 16.08.11, 15:13
            Dziwne...bo ja będąc w zesżłym tygodniu na kaszubach widziałam jak kompot jedzą z miseczek, nie piją, a jedzą i co Ty na to?
            • potworski Re: Też mam śmieszne powiedzonko= 16.08.11, 15:31
              evilyn napisała:

              > Dziwne...bo ja będąc w zesżłym tygodniu na kaszubach widziałam jak kompot jedzą
              > z miseczek, nie piją, a jedzą i co Ty na to?


              Devilyn to musiała być niezła impreza jak ci się kompot ze słonymi paluszkami pomylił.
              • devilyn Re: Też mam śmieszne powiedzonko= 16.08.11, 15:32
                Paluszków nie było :>
              • ka-mi-la789 Re: Też mam śmieszne powiedzonko= 16.08.11, 18:01
                Ja też jadłam kompot z miski i nie na imprezie, tylko na śniadanie w hotelu.
      • suazi1 Re: Też mam śmieszne powiedzonko= 18.08.11, 21:17
        U nas kiedyś mówiło się "rzuć mi..." w sensie "podaj mi...". Padłam ze śmiechu jak mój kuzyn słusząc "rzuć mi buraczki" rzeczywiście nimi rzucił w kierunku osoby to mówiącej. Rzecz działa się na weselu, a kuzyn delikatnie mówiąc nierozgarnięty był.
    • 3artka Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:02
      Przecież serwantka to jest mebel przeszklony, służący niegdyś i teraz czasami do ekpozycji np. porcelany. Więc nazwa zupełnie normalna
      • kochanic.a.francuza Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:05
        Eee. gdzie wy mieszkacie? Moje kolezanki zawsze sie dziwily co ja gadam.
        • 3artka Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:10
          Wiesz, teraz pewnie nie wszyscy kojarzą te nazwy, bo dajmy na to takie serwantki to raczej antyki i jak u kogoś w domu nie ma takiej tradycji to i skąd ma wiedzieć. Tak jak np. kabaret do przypraw czy szezlong.
          • kochanic.a.francuza Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:15
            kabaret do przypraw czy szezlong.

            A co to takiego? szezlag to cos do spoczecia ale kabaret...?
            • 3artka Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:20
              Kabaret do przypraw to zestaw różnych przyprawników do potraw - wszystko w ładnym szkle lub krysztale, najczęściej zamknięte w platerze lub srebrze. Szezlong tak, jak napisałaś, to rodzaj kanapy.
              • kochanic.a.francuza Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:42
                Fajny ten kabaret...
                Jak bylam mala zastanawialam siejak wyglada dziedek do orzechow, bo u mnie w domu nie bylo. Rozczarowalam sie, kiedy okazal sie zwyklymi kombinerkami, a nie sympatycznym staruszkiem...;)
              • maitresse.d.un.francais Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 17:09
                www.google.pl/search?hl=pl&biw=1366&bih=604&q=szezlong&gs_sm=s&gs_upl=1106l2248l0l3795l8l8l0l2l2l0l257l749l2.3.1l6l0&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi
                szezlongi

                taki wydłużony fotel, wydłużone siedzisko, dosłownie "długie krzesło" (chaise longue)
                • marguy Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 22:12
                  No przeciez to jasne, bo:
                  chaise -> krzeslo + longue -> dlugie = dlugie krzeslo czyli cosik do polezenia.

                  Szezlag wcale nie musi byc antykiem. W moim salonie stal sobie taki jeden bardzo wspolczesny i jeszcze bardziej wygodny. Fotel przy dobrym szeslongu to pryszcz i czarna ospa.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Dziwne powiedzonka 17.08.11, 00:48
                    marguy napisała:

                    > No przeciez to jasne, bo:
                    > chaise -> krzeslo + longue -> dlugie = dlugie krzeslo czyli cosik do po
                    > lezenia.
                    >
                    > Szezlong wcale nie musi byc antykiem.

                    A kto mówi, że musi?
    • potworski Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:05
      Jeszcze jedno mi wpadło do głowy=
      "posuń się" - wypowiadane czasami przez domownika, który chciałby usiąść na wersalce, ale miejsce, które sobie upatrzył jest zajęte przez innego domownika (bądź gościa).
      • varia1 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:14
        a tu wiem, należy odpowiedzieć : "sam mnie posuń" ;)
        • potworski Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:29
          varia1 napisała:

          > a tu wiem, należy odpowiedzieć : "sam mnie posuń" ;)


          Interesująca odpowiedź varia. Co robisz dziś wieczorem?
          • varia1 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:33
            po wieczornym udoju mam wolne aż do rana....nie no, z przerwą na malowanie paznokci

            tak czy inaczej, rozkładaj wersalkę
            • potworski Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:37
              varia1 napisała:

              > po wieczornym udoju mam wolne aż do rana....nie no, z przerwą na malowanie pazn
              > okci
              >
              > tak czy inaczej, rozkładaj wersalkę


              Mam nadzieję, że nie po to, aby rozłożyć na niej świeżo wyprasowany obrus na niedzielny obiad?
              • varia1 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:46
                no weź, za kogo ty mnie masz !
                chciałam to twoje powiedzonko rodzinne przećwiczyć
                tak ze dwanaście razy, jak wersalka wytrzyma
                • potworski Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:48
                  varia1 napisała:

                  > no weź, za kogo ty mnie masz !
                  > chciałam to twoje powiedzonko rodzinne przećwiczyć
                  > tak ze dwanaście razy, jak wersalka wytrzyma


                  Lubię takie konkrety=a jakość sprężyn w wersalce sprawdzamy od razu czy potrzebujesz wcześniej jakiegoś wyjścia do kina i potrzymania się za rękę?
                  • varia1 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:52
                    potworski, ja się w zastraszającym tempie zbliżam do wieczności, ja nie mam czasu na pierdoły


                    • potworski Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:57
                      varia1 napisała:

                      > potworski, ja się w zastraszającym tempie zbliżam do wieczności, ja nie mam cza
                      > su na pierdoły


                      Słuszne podejście=spieszmy się ugniatać wersalkę, tak szybko rdzewieją sprężyny...
                      • varia1 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 15:00
                        tylko adres mi podaj, co, żebym tej wersalki za długo nie szukała
                        • potworski Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 15:02
                          varia1 napisała:

                          > tylko adres mi podaj, co, żebym tej wersalki za długo nie szukała


                          Jak=publicznie? Nie ma szans, chyba, że lubisz konkurencję.
                          • varia1 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 15:03
                            może być niepublicznie... ja się konkurencji nie obawiam:D
    • wez_sie Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:11
      - spadaj na szczaw
      - bujaj sie
      - turlaj dropsa
      - idz sie gonic
      - sprawdz czy cie tam (gdzies) nie ma

      rozumiesz?
    • 3artka Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:11
      Ja często mówię "mistrzostwo świata i okolic" jak coś jest zaj...te.
    • simm-ona Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:20
      Powiedzenie mojej znajomej: "Zmachałam się, jak koń po westernie"
      • simm-ona Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:23
        I jeszcze jedno, jak nie ma nic do jedzenia" Pojesz, jak szczur w sklepie żelaznym"
    • six_a Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:21
      no, ja też myślałam, że znam mnóstwo ciekawych określeń, jak udałota, bambaryła, farfocle i inne takie, ale jak wynaleźli gógla, to wytrzeźwiałam.
    • varia1 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:27
      moje największe przekleństwo, jak mnie jakiś facet zdenerwuje (niezmiernie rzadko używam)
      "żeby mu tak w trumnie stanął i wieko się nie chciało domknąć"

      pomaga
      mi, oczywiście
      • 3artka Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:28
        Bardzo mi się podoba! Chyba przejmę!
      • kochanic.a.francuza Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:33
        Czasem mowie "Do jasnej cholery!" A syn, ktory polskiego nie zna pyta "Aco to jest holera? Bo "jasna" to juz rozumie:) W gorszej wresji "A co jest kur..wa nedza?"
        A myslalam, ze jak nikt nie rozumie to se mozna poklac szewsko i bez konsekwencji;)
        • varia1 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:35
          dlaczego twoje dziecko nie zna twojego ojczystego języka, jeśli mogę z czystej ciekawości spytać?
          • kochanic.a.francuza Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:39
            Bo prace zaczynalam jak syn wracal ze szkoly, a jak wracalam to spal. Teraz mam wiecej czasu po poludniu wiec nadrabiamy straty, moze troche w zlym kierunku nauka idzie ale co ja poradze, ze on tak blyskawicznie chwyta brzydkie wyrazy???
            • varia1 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:45
              a zanim zaczął chodzić do szkoły?
              wybacz że jestem taka wścibska ale mnie to jakoś zainteresowało
              • kochanic.a.francuza Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 14:53
                A zanim zaczal chodzic do szkoly to chodzil do przedszkola, przedtem do zlobka.
                Wyprzedzajac pytania: braam go z przedszkola do pracy ale tam po polsku nie mowilam, nikt nie mowil. W soboty i w niedziele rozmawiam z mezem, ktory polskiego nie zna.
                • varia1 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 15:02
                  no ale takie jakieś rzeczy jak codzienne czynności obsługowe przy dziecku, rozmowy przy stole itp... zabawy, czytanie bajek, śpiewanie na dobranoc ... przecież to jest mnóstwo czasu na gadanie do dziecka...
                  • kochanic.a.francuza Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 15:06
                    Oczywiscie duzo czytalam i spiewalam, dlatego zna na pamiec Brzechwe i Tuwima. I rozumie idziemy do kapieli i umejemy brudne rece, ale nie ma potrzeby mowic, to nie mowi, a ja nie ma takiego zawziecia, zeby mu nie odpowiada, jak nie po polsku.
                    • varia1 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 15:17
                      ok, rozumiem
                      mój partner mówi do moich dzieci po angielsku, ja oczywiście nadal po polsku, fakt że dzieci chwytają w lot to, czego dorośli muszą się uczyć:)
                      • kochanic.a.francuza Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 15:59
                        Mieszkasz w Anglii? Ile dzieci maja lat?
                        Generalnie im starsze tym mniejsza ochota na j. olski. Dzieci musza poznawac nowe sowa w jezyku kraju gdzie mieszkaja. Chca sie czuc u siebie i byc uznawanym za "swojego". A do tego ptrzeba uzywac roznych coolowych, mlodziezowych powiedzonek, gdzie tu czas i miejsce na polski. U mojego dziecka ta tendencja jest bardzo silna, chociaz jak jest w Polsce zaezy mu na polskim.
                        • varia1 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 16:51
                          nie, nie mieszkam w Anglii, po prostu mój partner jest obcokrajowcem, dzieci są moje z poprzedniego związku
                          ale mam z najbliższego otoczenia 2 przykłady mieszanych rodzin i dzieci są perfekcyjnie dwujęzyczne, po prostu każde z rodziców mówi do dziecka wyłącznie w swoim języku od urodzenia, nie wyobrażam sobie żeby sobie odpuścić "gdzie tu czas i miejsce na polski"
                          no ale to ja... może dlatego że mam lekkiego szmergla na punkcie polszczyzny ;)
    • hotally beki z ostatniego wyjazdu 16.08.11, 14:47
      1. na stacji benzynowej jakis kierowca tira do sprzedawczyni: "wezmie pani tak energicznie, jak, ten, chlopu reką"
      2. "tam psy ch**ami wode piją"- bo ze szczekają du pami to juz oklepane :D

      i Moje ulubione: "biednemu zawsze wiatr w szyby od mercedesa" ;)
      • varia1 Re: beki z ostatniego wyjazdu 16.08.11, 14:50
        moja koleżanka mówi : biednemu to zawsze wiatr w oczy i ch.. w d... ;)
        ewentualnie, porównawczo że biednemu wieje w oczy a bogatemu w żagle
        • hotally Re: beki z ostatniego wyjazdu 16.08.11, 15:10
          a propos "biednych", ostatnio jade z kolega samochodem wislostrada, obok podzamcza i mowie "ooo... sa nasze fontanny za 14mln", na co on "lepsze fontanny za 14mln niz biedni mieliby to przejesc" :D
          • wez_sie hotka, niezla krecisz beke 16.08.11, 15:16
            wiesz?
            • hotally Re: hotka, niezla krecisz beke 16.08.11, 15:28
              wiem :D
          • venettina Re: beki z ostatniego wyjazdu 16.08.11, 15:29
            Fakt, ceny robot publicznych w Polsce sa zadziwiajace. Jakby robotnicy zarabiali po 15 tys miesiecznie, a materialy bylyby sprowadzane z Japonii odrzutowcami.

            Te "metode" opisal juz autor "Misia": slomiany mis ma byc jak najdrozszy, bo on ma z tego 20% do podzialu z kumplem. A teraz pewno przynajmniej ze 40%...
      • minasz Re: beki z ostatniego wyjazdu 16.08.11, 21:04
        chyba nosza a nie pija
        wzieło to sie pewnie z tej piosenki
        wuju ach mój wuju
        mowi wuj do wuja
        ty wiaderko wody
        podnosisz na schody:)
    • varia1 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 15:23
      z powiedzonek to jeszcze przypomniały mi się :
      - piekło i sztuczna noga - na określenie takiego mega zamieszania
      - ja się zadepczę ! jako synonim: ..."a niech mnie!"...
    • zetka50 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 15:27
      piździk
      wypadarada
    • princess_yo_yo Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 15:36
      ch.j na kaczych nogach - na okreslenie 'nie wiadomo czego', nie pamietam genezy, kontekst zazwyczaj jest zabawny/smieszny.
      • best.yjka Re: Dziwne powiedzonka 17.08.11, 16:31
        Obecnie nabiera zabarwienia politycznego :p
    • gram.w.zielone Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 16:51
      kto sie smuci ten jest smutas, kto sie kloci ten jest...
      ulubione mojej mamy.
      • jael53 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 19:35
        Co głupiemu po rozumie? - ogólnorodzinne, na przypadki beznadziejne.
    • rufus1szy Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 20:23
      ...nie wiem czy to było ale mój hit to

      zapierać się jak żaba błota - kłamać w żywe oczy

      lans szczura na otwarcie kanału - czyli ubierasz to co masz najlepsze w szafie itd


    • kikimora78 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 20:41
      latać jak koń w ukropie
      kręcić się jak piątek z pankracym
    • soulshunter2 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 21:14
      dla mnie najdziwniejsze powiedzonko to "musze to miec najszybciej jak sie tylko da, a najlepiej na wczoraj" No nie rozumiem co wypowiadajacy ma na mysli.
    • minasz Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 21:18
      boli głowa
      oznacza ze bzykanka nie bedzie
    • aga.r.72 Re: Dziwne powiedzonka 16.08.11, 23:02
      kochanic.a.francuza napisała:

      > Kiedys widzialam w necie taki watek i bylo sporo smiechu, ale powiedzonek nie p
      > amietam, wiec...reaktywacja. U mnie w domu:
      > nie zawracaj gitary-nie przeszkadzaj
      > wyrychtowal sie wystroil sie
      > podgarnac posprzatac
      > wybyczony wypoczety, wyspany (wypowiadane przez osobe zmeczona
      > i zla)
      > serwantka mebel salonowy z szybami, gdzie sie kieliszki i porcel
      > ane ustawialo, malo
      > kto tego samego slowa uzywal
      >
      > Tyle na razie. Nacie jakis wlasne powiedzonka?
      >

      Kobieto! Czy Ty skończyłaś chociaż jakąś zaoczną lub wieczorową podstawówkę?
      To nie są dziwne powiedzonka, a wyrażenia wywodzące się z subkultury, gwary, polszczyzny, francuskiego.
      A przy okazji:
      KABARET:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/yj/bb/wvua/ci75fNZqxKUb7a4iyX.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/yj/bb/wvua/B7kHtXJCE10IclFk8X.jpg

      SZEZLONG
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/yj/bb/wvua/aIlQi2D2X59Fw9K95X.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/yj/bb/wvua/8TwxDPttPEIgXCnbnX.jpg
    • eat.clitoristwood Pic na wodę fotomontaż. 16.08.11, 23:10
      Tak mówiła moja pani od polskiego.
      Nosiła czarną sukienkę w białe grochy i była kul. (Wtedy jeszcze nie było się kul, ale dzisiaj byłaby, jak najbardziej.)
    • zemsta.blondynki Re: Dziwne powiedzonka 17.08.11, 15:19
      "nie zawracaj gitary" to własne powiedzonko? przecież to jest powszechnie znane i używane :)
    • houhou Re: Dziwne powiedzonka 17.08.11, 15:55
      Pracowe:
      "zapie...dol taki, że nie ma kiedy taczek załadować",
      "kupa roboty. z przewagą kupy",
      "gdzie łopaty nie wbijesz zamiast ziemi gów...o"

      Ogólnożyciowe:)
      "Nie interesuj się bo kociej mordy dostaniesz" - do kogoś, kto za dużo chce wiedzieć
      "dostarczony nieodebrany" - o kimś, kto nie za bardzo wie co ze sobą począć

      • kochanic.a.francuza Re: Dziwne powiedzonka 17.08.11, 16:55
        "zapie...dol taki, że nie ma kiedy taczek załadować",

        Podoba mi sie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka