Dodaj do ulubionych

Negatywne testy ciążowe

18.08.11, 23:56
Witam, do roku jestem szczęśliwą małżonką. Od zawsze chciałam mieć dziecko. Niestety życie zredukowało moje śmiałe marzenia. Dziś zastanawiam się w czym jest problem. Zbadałam się w podstawowym zakresie, stosowałam testy owulacyjne, zrobiłam usg aby podejrzeć co dzieje się w środku. Przy okazji znalazłam zaskakujące znalezisko- kamienie w woreczku żółciowym i nawet dałam się pokroić dla świętego spokoju, choć nie miałam ataków czy innych dolegliwości z nimi związanych. Problem "usilnego chcenia" jest największy. Ciężko odnaleźć mi przestrzeń między : chceniem a zrezygnowaniem. Nie uznaję słów "będzie co będzie" bo to jakieś idiotyczne jest. Tu chodzi o ciążę. Uciekam w pracę, wydaję za dużo pieniędzy dla swoich przyjemności w strachu przed depresją. A mąż ma wielkie ego. Jak wysłać go na te testy? Rozmawialiśmy. Potwierdza i zgadza się ze mną, ale widzę, że się boi, że to bardzo cienki lód. Poradźcie coś Kochani. Proszę o wypowiedź też mężczyzn w aspekcie męskiego ego.
Obserwuj wątek
    • akle2 Re: Negatywne testy ciążowe 19.08.11, 00:05
      Może to nie moja bajka za bardzo, ale ponoć właśnie po to kiedyś wymyślono podróże poślubne, co by młoda para oderwała się od stresów i zajęła się tylko sobą w jakimś ładnym miejscu na kuli ziemskiej. Odwiedźcie jakieś biuro podróży i zróbcie sobie takie "bawełniane gody" gdzieś na Lazurowym Wybrzeżu. Może właśnie to "chcenie" przynosi efekt odwrotny od spodziewanego?
      Nie piszesz, czy lekarz potwierdził Twoja płodność (wtedy "wina" mogłaby rzeczywiście leżeć po stronie małżonka).
    • lusseiana Re: Negatywne testy ciążowe 19.08.11, 00:06
      Niestety - "będzie co będzie" to najlepsze, co możesz przyjąć do wiadomości. Mam w otoczeniu co najmniej 3 pary, które miały/mają problem z płodnością. Oboje przebadani, wszystkie wyniki w normie, dzieci brak. To znaczy, jedna po czterech latach już urodziła, druga w ciąży (3 lata, zaszła jak sobie odpuściła), trzecia dalej się stara (5 rok). Nic nie poradzisz, ale męża warto wysłać - chyba, że dzieci mieć nie chce i sytuacja jest mu na rękę, ale o tym to już sama musisz z nim porozmawiać. Siłą go nie zawleczesz, tak samo jak od "chcenia" nie zaciążysz, więc nie schizuj w tym temacie, bo tylko małżeństwo jeszcze sobie zrujnujesz. Mało kto lubi być traktowany jak reproduktor.

      Pozdrawiam i powodzenia życzę :)
    • mammetlikwglowie Re: Negatywne testy ciążowe 19.08.11, 00:13
      rozumiem ze samo badanie dla meza moze być krepujace, ale naprawde nalezy mu wytłumaczyc ze do takiej klinki przychodzi pełno mezczyzn i wielu ma badane nasienie... Naprawde licze w setkach;)

      przeprowadz powazna rozmowe na ten temat ze ejsli chcecie miec dziecko to oboje musicie sie przebadac, powiedz ze tylko chcesz wykluczyć czynnik męski i jesli wszystko bedzie dobrze to po prostu trzeba bedzie wziąc "na luz"..i po prostu o tym nie mysleć;)
    • marta.uparta Re: Negatywne testy ciążowe 19.08.11, 00:38
      po pierwsze: rok, to naprawdę niewiele, kazdy lekarz powie, że niepokoic nalezy się po dwóch latach.
      a po drugie: fizjologia sobie, a psychika i zagadki natury sobie.
      W pierwszą ciążę zaszłam b. szybko i bez problemu, a na drugie dziecko czekaliśmy prawie 7 lat. A wszystko, wszystko było w porządku, i u mnie i u męza. Przebadani wzdłuż i w poprzek.
      A poniewaz zaszłam w ciążę niemal zaraz po tym, jak mój mąz awansował na wyższe stanowisko ( z czym wiązały się wyższe dochody, rzecz jasna), to smiał się, że wylazła ze mnie okrutna materialiska, która zdecydowała się dać życie potomstwu dopiero wtedy, gdy się okazało, że będzie miało zapewniony byt. No i może ma w tym trochę racji?
    • mama_myszkina Idźcie razem do lekarza 19.08.11, 10:39
      Każdy doświadczony lekarz wie, że jeśli para nie może zajść w ciążę, a jedna strona została przebadana i wszystko wygląda ok, to należy niezwłocznie przebadac drugą stronę. Może autorytet lekarza przemówi mężowi do rozumu.

      Swoją drogą mąż niech sobie znajdzie hobby albo coś, bo uzależnianie poczucia własnej wartości od liczby plemników w mililitrze spermy jest ryzykowne. ;)) Na serio, myślę, że może mąż lekarza wysłucha.
    • 83kimi Re: Negatywne testy ciążowe 19.08.11, 11:40
      Mojej siostry koleżanka nie mogła zajść w ciążę, w końcu umówiła się na wizytę w klinice leczenia niepłodności, na termin musiała czekać prawie 2 miesiące. Przestała myśleć intensywnie o zajściu i przed wizytą w poradni okazało się, że jest w ciąży. A więc - myślenie i niepotrzebne nakręcanie się ma wpływ. Mąż swoją drogą powinien się przebadać, jeśli okaże się, że jest zdrowy, to należy się wyluzować i cieszyć życiem.
    • triismegistos Re: Negatywne testy ciążowe 19.08.11, 11:45
      Dobrze zrozumiałam? Ty poleciałaś badać swoją płodność, a mężusiowi identyczne badania nadszarpną eggo? Khm, hm...
    • a_nonima Re: Negatywne testy ciążowe 19.08.11, 13:45
      Badanie nasienia faceta to pryszcz w porównaniu do tego, co musi przejsc kobieta, kiedy zdecyduje się na badania w kierunku niepłodności (HSG, HSC). Może Twój mąż musi dorosnąć do decyzji żeby się przebadać.
      Potwierdzam wypowiedź poprzedniczek. Rok starań o dziecko to niewiele 9kilka cykli bezowulacyjnych moze się zdarzyć). Dajcie sobie jeszcze kilka miesięcy zanim staniecie u wrót lekarskich.
      • sidorka2000 Re: Negatywne testy ciążowe 19.08.11, 23:28
        Wszystkie Wasze odpowiedzi są trafne. Dodam do swojej poprzedniej wypowiedzi, że u mnie wszystko wygląda jak powinno. Bez większych zastrzeżeń. Podkreślę, że oboje tak samo chcemy tego dziecka jednak rolę stratega on oddaje mi. To zasadniczy błąd. Rzeczywiście, porozmawiam z nim jeszcze raz. Gdyby tylko zrobił te badania, mogłabym spać spokojnie i tylko kolorować marzenia.
    • tomelanka Re: Negatywne testy ciążowe 20.08.11, 08:39
      e tam, to sciema, ze jak sie bardzo chce, za bardzo to sie nie udaje, czasem pewnie tak, ale nie zawsze
      ja nie moglam zajsc, chodzilam na monitoringi, seks w okreslone dni, zero spontanu, spina na maxa, udalo sie w pierwszym cyklu na lekach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka