01.09.11, 21:37
do Paryża? bilety tanie, fundusze małe ale są. Problemem jest to, że jadę a tam jest mój były i tak jakby jadę do niego( spanie w hostelu przewidziałam). I nie boję się o niego ale o siebie i mocne postanowienia... Kumplujemy się, gadamy normalnie ale od zerwania się nie widzieliśmy. 4 miesiące a pomimo, że ja skończyłam związek nadal mi się w głowie tłucze...
Zrugajcie mnie mądrze!
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: jechać? 01.09.11, 21:41
      Ale osochozi?
    • maitresse.d.un.francais Re: jechać? 01.09.11, 21:42
      nie masz autorko większych problemów?
    • kiira_korpi Re: jechać? 01.09.11, 21:42
      Nie jechać!
      Bo to się może źle skończyć.
      Ja to swojego byłego najchętniej w ogóle bym na oczy nie chciała oglądać, a klucze kazała zostawić pod wycieraczką. Resztki przyzwoitości mnie powstrzymują.
      • raohszana Re: jechać? 01.09.11, 21:45
        kiira_korpi napisała:

        > Nie jechać!
        > Bo to się może źle skończyć.
        *
        Czyli jak? Że go zaszlachtować może?
        • kiira_korpi Re: jechać? 01.09.11, 21:46
          Wprost przeciwnie, Rao, wprost przeciwnie;).
          • raohszana Re: jechać? 01.09.11, 21:51
            kiira_korpi napisała:

            > Wprost przeciwnie, Rao, wprost przeciwnie;).
            *
            Czyli cu?
            Jak jest wolna to co złego będzie w przespaniu się z eks, jeśli jej się zachce?
      • lotta.loko Re: jechać? 01.09.11, 21:49
        dzieki Kira;)
        chodzi o to ze chcę jechać ale z drugiej strony wiem jak to się skończy. Ex-sex bez wizji na wspólną przyszłość i zbieranie się kolejne pół roku po tym dwuletnim związku.
        A wszytsko pod dachami Paryża..
        • kiira_korpi Re: jechać? 01.09.11, 21:51
          No właśnie.
          Zabraniam Ci jechać!
          Ehh, dobrze Cię rozumiem.
        • raohszana Re: jechać? 01.09.11, 21:52
          To tylko ja jestem taki pokrzywieniec, że nie widzę i nie miewam wielkich problemów emocjonalnych z eksami?
          • sundry Re: jechać? 01.09.11, 22:06
            Tak, tylko Ty;)
            • raohszana Re: jechać? 01.09.11, 22:09
              sundry napisała:

              > Tak, tylko Ty;)
              *
              Myślisz, że już mogę czuć się wyjątkowo czy dopiero aplikować o status przemegaultrazajebistego? :D
              • sundry Re: jechać? 01.09.11, 22:11
                Ja na Twoim miejscu całkiem przestałabym gadać z taką hołotą;) Ociekasz zajebistością;)
                • raohszana Re: jechać? 01.09.11, 22:18
                  Ale taki ze mnie emeryt-społecznik, że chcę się podzielić mymi zajebiachnymi przemyśleniami oraz wspomóc maluczkich w dążeniu do bycia, chociaż tak w ułamku, jak ja! :D
          • sid-sid Re: jechać? 02.09.11, 08:13
            > To tylko ja jestem taki pokrzywieniec, że nie widzę i nie miewam wielkich problemów
            > emocjonalnych z eksami?

            Ja też tak mam.:)
            • raohszana Re: jechać? 02.09.11, 11:39
              sid-sid napisała:

              > Ja też tak mam.:)
              *
              Założym se kluba! :)
    • sundry Re: jechać? 01.09.11, 21:47
      Ja tam bym jechała:)
    • varia1 Re: jechać? 01.09.11, 21:47
      ale nie rozumiem, jak to jest, że Paryż jest nierozerwalnie związany z nim?
      • lotta.loko Re: jechać? 01.09.11, 21:49
        bo chłop francuz i tyle;p
        • varia1 Re: jechać? 01.09.11, 21:54
          no i co z tego?
          • sundry Re: jechać? 01.09.11, 22:06
            No, nie rozumisz? W Paryżu nie ma innych ludzi tylko ten eks:)
            • raohszana Re: jechać? 01.09.11, 22:10
              Może ona do tego tu Paryżajedzie?
              • sundry Re: jechać? 01.09.11, 22:17
                Być może... A ja tu już się ślinię na kasztany;)
                • raohszana Re: jechać? 01.09.11, 22:19
                  sundry napisała:

                  > Być może... A ja tu już się ślinię na kasztany;)
                  *
                  Nooo, rodzime kasztany nam dojrzewajo - to kasztan i to kasztan, co za różnica!
    • kobieta_z_polnocy Re: jechać? 01.09.11, 21:49
      Nie jechać.
      Bo i po co?

      Paryż już znasz (wnioskuję), a jak nie to z pewnością zobaczysz w innych okolicznościach. Szkoda tych skromnych funduszy.Wytłumacz czemu w ogóle powinien to być ten a nie inny kierunek.
      • lotta.loko Re: jechać? 01.09.11, 21:56
        właśnie byłam tyle razy we Fr a w Paryżu nie. Ex luby dobry chłopak, rozstanie w zgodzie, kontakt jest. Po prostu nie dało rady na odległość już dłużej a żadne nie miało wizji na co dalej....
    • eat.clitoristwood Jechać. 01.09.11, 21:51
      Na kasztany.
    • facettt tak jechać 01.09.11, 21:51
      od tego Ci nic nie ubedzie.
      co najwyzej przybedzie.
    • 3artka Re: jechać? 01.09.11, 22:06
      Ja bym pojechała. Będzie Cię to cisnęło później? Trudno. Wolę tak, niż żeby mnie cisnęło, że nie pojechałam. Skoro ex też jest pozytywnie nastawiony do wspólnie spędzonego czasu to dlaczego nie? Na kasztany koniecznie!!!
    • funny_game Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:08
      Ludzie dziwne są.
      Jadą w zajebiste miejsce i martwią się, że tam będzie ktoś-ktoś-nieważne-kto, choć to miejsce ma milion hektarów zajebistości do zwiedzania.
      Te pieprzone związki wam na mózg padły i nawet nie widzicie, że macie co najmniej pół świata na wyciągnięcie ręki.
      • wersja_robocza Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:10
        Jakby to było takie proste.;)
        • raohszana Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:11
          wersja_robocza napisała:

          > Jakby to było takie proste.;)
          *
          A nie jest?
          • funny_game Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:18
            No właśnie przecież jest!
            Już nie wyrabiam od tego smęcenia, Rao! Weź im coś powiedz!
            Ex to ex: xuj bombki strzelił, choinki nie będzie, a ja (dajmy na to, że ja) mam szansę jechać duparyża. Szwendać się, jeść khłasąty, robić foty, leżeć se nad Sekwano, wypożyczyc rower, a dupa, nawet nie mieć co jeść, ale sobie gdzieś być DLA SIEBIE, ale nie, wszystko zepsuję stękaniem i błaganiem "niech mi się zdarzy coś z tym albo tamtym Romeem". Nosz ja pierdziulę, wkarwiłam się.
            • wersja_robocza Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:22
              Niepotrzebnie. Pozwól im się poumartwiać. Co z tego, że tracą czas na coś, co dla otoczenia jest pierdołą. Muszą sobie z tym poradzić i przeżyć. ;)
              • funny_game Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:26
                Duuuuuupaaaaa! Nie pozwolę IM na to :D
                • wersja_robocza Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:30
                  Znajdziesz sposób na powstrzymanie to własnymi ręcyma będę Ci pomagać.:D
                  • funny_game Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:38
                    Na razie to muszę się spakować na weekend i mi ręcyma potrzebne ;)
                    Dobranoc.
            • raohszana Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:25
              funny_game napisała:

              > No właśnie przecież jest!
              > Już nie wyrabiam od tego smęcenia, Rao! Weź im coś powiedz!
              *
              Rzekłwszy!

              > Ex to ex: xuj bombki strzelił, choinki nie będzie, a ja (dajmy na to, że ja) ma
              > m szansę jechać duparyża. Szwendać się, jeść khłasąty, robić foty, leżeć se nad
              > Sekwano, wypożyczyc rower, a dupa, nawet nie mieć co jeść, ale sobie gdzieś by
              > ć DLA SIEBIE, ale nie, wszystko zepsuję stękaniem i błaganiem "niech mi się zda
              > rzy coś z tym albo tamtym Romeem". Nosz ja pierdziulę, wkarwiłam się.
              *
              Funs, spokojnie, oddychaj, oddychaj głęboko!
              Toż wiadomo, że świat kręci się wokół Romeła, tak? Zapomniałaś o tym, prawda? ;)
              • funny_game Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:29
                Ale skąd ten pierdzielniczony pęd do szukania. Nie wierzę w "Szukajcie, a znajdziecie". To jest w sam raz dla Frytki, a nie dla normalnego człowieka, który na te słowa wypina dópę i przykłada nos do ziemi, w której to pozycji co najwyżej znajdzie pastucha.
                • raohszana Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:30
                  Jak to skąd? Bo trzeba mieć chłop i "one nie umiejo być same"
                  • funny_game Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:39
                    Wrrrrr. Dajta mnie te bilety duparyża!
                    • raohszana Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:41
                      funny_game napisała:

                      > Wrrrrr. Dajta mnie te bilety duparyża!
                      *
                      A masz tam eksów? Bo jak ni masz, to Ciem na granicy zatrzymajo i nie puszczo, zbadajo poziom emocyj emocyjomatem i będzie wtopa!
                      • alienka20 Re: Ludzie dziwne są. 02.09.11, 09:23
                        To ja jadę do Lyon :D, skoro duparyża trza mieć wizę eksową :P.
                    • sid-sid Re: Ludzie dziwne są. 02.09.11, 08:16
                      > Wrrrrr. Dajta mnie te bilety duparyża!

                      Ja też chcę, ja też!
        • funny_game Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:20
          wersja_robocza napisała:

          > Jakby to było takie proste.;)

          No i jest.
          Jak jedziesz gdzieś, w niesamowite miejsce, bo tam jest eks, a nie, bo tam jest to miejsce i chcesz tam pobyć, to się nie spodziewaj szczęścia, zdrowia, pomyślności, bo niczego dla siebie nie robisz.
          • wersja_robocza Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:23
            W pełni się zgodzę. Tylko jak widać nie chodzi o miejsce a o eksa. I nieważne czy to będzie Paryż czy wioska pod Radomiem.;)
            • funny_game Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:30
              No!
              I aż sie muszę powachlować, tak się wkurzyłam ;D
              • wersja_robocza Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:31
                Ty zbyt wrażliwa robisz się na to forum ja Ci mówię.:D
            • n.michal Re: Ludzie dziwne są. 02.09.11, 13:16
              wersja_robocza masz cos do Radomia i okolicznych wiosek?
        • lotta.loko Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:21
          Paryż sam w sobie " wart jest mszy" i prędzej czy później moja stopa by tam stanęła. A teraz mnie nosi bo 4 miesiące się nie widzieliśmy i niech się wieża i Sacre Coeur schowają jak go zobaczę i mi hormony mózg zaleją, choć powinnam dać sobie spokój z racjonalnego punktu widzenia.
          jestem tchórzem i rozkminiam to na forum...;(
          • wersja_robocza Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:24
            Wkładasz rękę między drzwi.;)
          • raohszana Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:26
            A co, urzędasy zabronili jechać, jeśli się z eksiem nie spotkasz?
          • funny_game Re: Ludzie dziwne są. 01.09.11, 22:31
            lotta.loko napisała:

            > Paryż sam w sobie " wart jest mszy" i prędzej czy później moja stopa by tam st
            > anęła. A teraz mnie nosi bo 4 miesiące się nie widzieliśmy i niech się wieża i
            > Sacre Coeur schowają jak go zobaczę i mi hormony mózg zaleją, choć powinnam dać
            > sobie spokój z racjonalnego punktu widzenia.
            > jestem tchórzem i rozkminiam to na forum...;(

            <plask!>
      • sid-sid Re: Ludzie dziwne są. 02.09.11, 08:15
        > Ludzie dziwne są.
        > Jadą w zajebiste miejsce i martwią się, że tam będzie ktoś-ktoś-nieważne-kto, choć to
        > miejsce ma milion hektarów zajebistości do zwiedzania.
        > Te pieprzone związki wam na mózg padły i nawet nie widzicie, że macie co najmniej pół
        > świata na wyciągnięcie ręki.

        Mądrze prawisz.:)
    • raohszana MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:23
      Ludzie, zaraza, zacznijta myśleć rozumem, a nie eksem, tak? Stwarzanie problemów z powodu byłej relacji jest dziwne i niepotrzebne.
      • wersja_robocza Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:25
        Popieram. Serca oddajcie na przeszczepy!:P
        • raohszana Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:26
          wersja_robocza napisała:

          > Popieram. Serca oddajcie na przeszczepy!:P
          *
          Bo muski już dawno sprzedaliście za hormony i orgazmy pochwowe.
          • wersja_robocza Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:30
            I za masę emocji. Nie zapominaj o tym. I za tym tęsknią. I dlatego choćby miały znów przebijać bąble o oparzeniu, wkładają łapki do wrzątku.;)
            • ursyda Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:31
              wy tu krzyczycie a ja za każdym razem tytuł wątku czytam jako "jeb@ć?"
              Ale jak przeczytałam treść to okazało się, że to nie całkiem tak bez sensu
              • raohszana Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:32
                ursyda napisała:

                > wy tu krzyczycie a ja za każdym razem tytuł wątku czytam jako "jeb@ć?"
                *
                Toż wiada, że jak nie idzie o piniondzy, to o dupę.
                • wersja_robocza Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:36
                  Bo oko za oko, ząb za ząb a doopa za pieniądze.:D
                  • raohszana Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:39
                    wersja_robocza napisała:

                    > Bo oko za oko, ząb za ząb a doopa za pieniądze.:D
                    *
                    Hammurabi, wersja na 21-szy wiek!
              • lotta.loko Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:39
                Dziękuję całemu forumowemu gremium jakie się tu zebrało. Jesteście niezawodni, żeby człowieka podnieść na duchu i podbudować moralność;p
                • raohszana Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:40
                  lotta.loko napisała:

                  > Dziękuję całemu forumowemu gremium jakie się tu zebrało. Jesteście niezawodni,
                  > żeby człowieka podnieść na duchu i podbudować moralność;p
                  *
                  Rachunek prześlemy pocztą. Pantoflową.
                  • wersja_robocza Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:41
                    A nie.Ja juz mogę podać nr konta. Kasa, misiu, kasa.
                    • raohszana Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:41
                      wersja_robocza napisała:

                      > A nie.Ja juz mogę podać nr konta. Kasa, misiu, kasa.
                      *
                      Gorzej, jak w naturze opłaci i dupę wyśle.
                      • wersja_robocza Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:42
                        raohszana napisał:

                        > wersja_robocza napisała:
                        >
                        > > A nie.Ja juz mogę podać nr konta. Kasa, misiu, kasa.
                        > *
                        > Gorzej, jak w naturze opłaci i dupę wyśle.
                        >

                        Albo japka.
                        • raohszana Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:43
                          wersja_robocza napisała:

                          > Albo japka.
                          *
                          Japki dobre. Przynajmniej przecier się zrobi. A z takiej rzyci to żaden pożytek.
                          • alienka20 Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 02.09.11, 09:25
                            A szynko to co? :P
            • raohszana Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:31
              Anota, emocje. Bo bez nich to ni ma rzyci, pani.
              Niepojęta jest głupota ludzka! I to, jak pęd ku emocjom wyłącza rozum, instynkt samozachowawczy, przyzwoitość, szacunek do siebie i inne takie.
              • wersja_robocza Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:35
                Szuka się tego czego odczuwa się brak.Stają się głodne, wygłodniałe, mają obłęd w oczach to i idą po bandzie. Szkoda dziewczyn, bo same robią sobie kuku i poniewczasie dochodzą dopiero do ładu 'dlaczego mi nie wychodzi'. A niektóre nawet nigdy.
                • raohszana Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:36
                  wersja_robocza napisała:

                  > Szuka się tego czego odczuwa się brak.
                  *
                  Ja wszystko rozumiem, ale nie idzie o to, żeby nie szukać, ino o to, coby to jakiś sens miało.

                  >Stają się głodne, wygłodniałe, mają obłęd
                  > w oczach to i idą po bandzie. Szkoda dziewczyn, bo same robią sobie kuku i pon
                  > iewczasie dochodzą dopiero do ładu 'dlaczego mi nie wychodzi'. A niektóre nawet
                  > nigdy.
                  *
                  No tak. Ale pomyśleć to im zawsze za trudno, bo lecą jak oczadziałe, do przodu.
                  • wersja_robocza Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:39
                    Głód tych emocji odbiera rozum. Idą na skróty. I nieważne że poprzednim razem nie wyszło. Nie poddają się, bo może kiedyś się uda. W końcu bajki karmią nas, że miłość wymaga poświęceń, że prawdziwa miłość to też cierpienie. I takie tam bzdury.
                    • raohszana Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:44
                      Straszne pierdzielenie, ale, imho, nic im rozumu nie odbiera - prócz nich samych. Same go wyłączają.
                      • wersja_robocza Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 02.09.11, 09:27
                        Teoretycznie nawet masz rację.;)
                        • raohszana Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 02.09.11, 11:36
                          wersja_robocza napisała:

                          > Teoretycznie nawet masz rację.;)
                          *
                          A w praktyce to co, UFA przylatują i zabierają? ;)
      • funny_game Re: MÓWIĘ WAM COŚ! 01.09.11, 22:34
        raohszana napisał:

        > Ludzie, zaraza, zacznijta myśleć rozumem, a nie eksem, tak? Stwarzanie problemó
        > w z powodu byłej relacji jest dziwne i niepotrzebne.
        >

        :D
        Ja nawet rozumiem myślenie cipką albo sercem, ale nie eksem właśnie, o!
        I to w Paryżu czy innej Barcelonie, noooo luuudzie! Nie każdemu dane, ale ważniejszy dupek srupek, który nie chce być z nami, nie pojmę.
    • kiira_korpi Re: jechać? 01.09.11, 22:41
      Autorko!
      Mam rozwiązanie Twojego problemu.
      Nie masz jechać do Paryżewa, tylko w całkiem inne miejsce świata, gdzie spotkasz nowego. Najlepiej jakbyś już go miała, ale jeżeli nie, to trudno, może go spotkasz na miejscu.

      Ja właśnie nie będę więcej czasu poświęcać eksowi, tylko idę się pakować.
      A to nie łatwa sprawa, bo muszę wziąć rzeczy wieczorowe, dzienne eleganckie, casual, sportowe etc. A i tak pewnie w końcu cały weekend spędzimy w łóżku;).
      • raohszana Re: jechać? 01.09.11, 22:46
        kiira_korpi napisała:

        > Autorko!
        > Mam rozwiązanie Twojego problemu.
        > Nie masz jechać do Paryżewa, tylko w całkiem inne miejsce świata, gdzie spotkas
        > z nowego. Najlepiej jakbyś już go miała, ale jeżeli nie, to trudno, może go spo
        > tkasz na miejscu.
        *
        A ja, durak, żem myśloł, że gdzieś się jedzie odpocząć, coś zobaczyć - a nie szukać chłopa.
        • kiira_korpi Re: jechać? 01.09.11, 22:52
          Nie trzeba szukać.
          Wystarczy, że pojedziesz z przekonaniem - chcę kogoś znaleźć. I sam się znajdzie.
          :)
          • raohszana Re: jechać? 01.09.11, 22:56
            kiira_korpi napisała:

            > Nie trzeba szukać.
            > Wystarczy, że pojedziesz z przekonaniem - chcę kogoś znaleźć. I sam się znajdzi
            > e.
            > :)
            *
            Again - a mi się wydawało, że gdzieś się jedzie coś zobaczyć, odpocząć, a nie - po chłopa.
            Wiele się jeszcze muszę nauczyć i pół mózgu chyba sprzedać, coby nauczyć się, że kręci się wsio kole chłopa.
            • rose01 Re: jechać? 01.09.11, 23:01
              oj coś czuję, że możecie przez to wszystko wrócić do siebie, a łóżko och po takim poście... psttt już nie dokończę
            • kiira_korpi Re: jechać? 01.09.11, 23:02
              Oj, no, ale ja autorce z serca doradzam. Jak pozna kogoś nowego, to wnet o eksie zapomni. Albo przynajmniej jego wspaniałość zblednie.
              Trzeba dziewczynę wyrwać z tej toksycznej relacji, bo sama pisała, że nie mają szans na bycie razem, więc taki jednorazowy seks tylko masę szkód narobi.

              A tak poza tym, to wcale nie uważam, że świat kręci się wokół chłopa, mój na przykład głównie kręci się wokół moich ambicji zawodowych i robienia kariery:).
              • raohszana Re: jechać? 01.09.11, 23:09
                kiira_korpi napisała:

                > Oj, no, ale ja autorce z serca doradzam. Jak pozna kogoś nowego, to wnet o eksi
                > e zapomni. Albo przynajmniej jego wspaniałość zblednie.
                *
                I co? Wiecznie tylko chłopem będzie o chłopie zapominać i tylko jeden sposób radzenia znać? Bessęsu.

                > Trzeba dziewczynę wyrwać z tej toksycznej relacji, bo sama pisała, że nie mają
                > szans na bycie razem, więc taki jednorazowy seks tylko masę szkód narobi.
                *
                A kto jej, chmurwa, każe się z nim w ogóle widzieć i do tego seksować?! Poza tym - nie wyrwie się z toksycznego relacjonowania wpychając w ramiona innego, niekoniecznie odpowiedniego.

                > A tak poza tym, to wcale nie uważam, że świat kręci się wokół chłopa, mój na pr
                > zykład głównie kręci się wokół moich ambicji zawodowych i robienia kariery:).
                *
                Nie wnikam w to.
        • sid-sid Re: jechać? 02.09.11, 08:19
          > A ja, durak, żem myśloł, że gdzieś się jedzie odpocząć, coś zobaczyć - a nie szukać chłopa.

          Szukanie chłopa celem i esencją życia jest - czy się wybierasz do Paryża, czy do spożywczaka na rogu.
          • raohszana Re: jechać? 02.09.11, 11:38
            sid-sid napisała:

            > Szukanie chłopa celem i esencją życia jest - czy się wybierasz do Paryża, czy d
            > o spożywczaka na rogu.
            *
            Ale wiesz co? Ja to taką sytuację, w której poszukiwanie chłopa będzie moim głównym problemem, to nawet chętnie wezmę. Brak innych problemów to świetna opcja!
    • zajonc.o.poranku Re: jechać? 02.09.11, 07:20
      Nie widzę problemu (ale to pewnie dlatego, że jestem facetem).
      Masz ochotę na niego, to leć, przeleć go, pozwiedzaj Paryż i wracaj.
    • sid-sid Re: jechać? 02.09.11, 08:11
      Jedź do hostelu.
    • malamelania Re: jechać? 02.09.11, 08:54
      4 miesiące od zerwania to dość wcześnie jak na konfrontację rozsądku z sercem i romantycznymi okolicznościami przyrody;)
      Za rok i za dwa Paryż będzie nadal stał w tym samym miejscu.
      Można też jechać teraz i nie spotkać się z eksem, ale taka opcja, zdaje się, nie wchodzi w grę? ;)
    • zielona.zgaga Re: jechać? 02.09.11, 09:04
      Jechac Duparyza.
      Mozna sie przespac z exem, mozna pare fajnych rzeczy obejrzec przy okazji a tak by czlowiek siedzial i biadolil.
      Wprawdzie rzadko sie udaja miedzynarodowe zwiazki, statystycznie rzecz traktujac, ale wcale nie musi to byc twoj przypadek.
      Jechac.
    • pompeja Re: jechać? 02.09.11, 09:13
      Jedź. Wygrzmocenie dobrze Ci zrobi ;)
    • n.michal Re: jechać? 02.09.11, 13:38
      nie jechac. Ty corka dumnego narodu polskiego pojedziesz oddac sie przedstawicielowi narodu ktory w '39 roku zostawil nas samych w obliczu niemeieckiej agresji, nie uchodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka