08.09.11, 16:54
co glupiego robia Wasi szefowie? :) w tym watku mozemy sie posmiac z durnego zachowania szefow. ja zaczynam: moj wlasnie do mnie dzwonil (jako ze nie jestem w pracy), zeby zapytac, jakie on ma haslo do swojego e-maila... Koles dostal firme w spadku po swoim ojcu, mysle ze to troche wyjasnia...
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: szef 08.09.11, 16:57
      Mój szef robił takie głupie rzeczy, że już nie mam szefa.
      • ipone123 Re: szef 08.09.11, 17:06
        raohszana
        zabil sie?
        • raohszana Re: szef 08.09.11, 17:12
          Nie. Opuściwszy go i porzuciwszy na pastwę losu. Hehe.
      • anais_66 Re: szef 09.09.11, 02:33
        raohszana napisał:

        > Mój szef robił takie głupie rzeczy, że już nie mam szefa.
        >
        Taaa... znam to. Bosze! O tym jełopie można książkę napisać :)
        • raohszana Re: szef 09.09.11, 02:44
          anais_66 napisała:

          > Taaa... znam to. Bosze! O tym jełopie można książkę napisać :)
          *
          O tym też. Ale najlepszy był motyw z wodą :]
    • lew_ Re: szef 08.09.11, 17:00
      Ja chciakbym byc Twoim szefem,Roa-zrobilbym z ciebie bostwo
      • raohszana Re: szef 08.09.11, 17:12
        Bóstwo w pracy? :D
        • lew_ Re: szef 08.09.11, 17:23
          raohszana napisał:

          > Bóstwo w pracy? :D
          >
          Bostwo w pracy,aniolek z charakteru:)
          • raohszana Re: szef 08.09.11, 17:38
            lew_ napisał:

            > Bostwo w pracy,aniolek z charakteru:)
            *
            To na pewno nie ja :D
            • lew_ Re: szef 08.09.11, 17:41
              raohszana napisał:

              > lew_ napisał:
              >
              > > Bostwo w pracy,aniolek z charakteru:)
              > *
              > To na pewno nie ja :D
              >
              Nie martw sie,wszystkiego Cie naucze:) oswoje itd
              • raohszana Re: szef 08.09.11, 18:00
                lew_ napisał:

                > Nie martw sie,wszystkiego Cie naucze:) oswoje itd
                *
                Mhm, jasssne.
                • lew_ Re: szef 08.09.11, 18:04
                  raohszana napisał:

                  > lew_ napisał:
                  >
                  > > Nie martw sie,wszystkiego Cie naucze:) oswoje itd
                  > *
                  > Mhm, jasssne.
                  >Na kiedy moge szykowac pokoik ,z kwiatami?:)
                  • otneila Re: szef 08.09.11, 18:18
                    Ja pierdziele jakie Wy OT z tematu robicie :D

                    Moja się "focha" słyszę np. "Weronisiu" myślę, acha coś się w kopmie popsuło, Słyszę np. "Pani XXXXsińska" myślę dywanik, a najsmieszniejsze jest to, że tak naprawde zna się tylko na zarzadzanie (z miernym skutkiem) całą resztę ogarniamy my, a ona robi dobrą minę, i kto tu tak serio szefuje?

                    Pozdrawiam :)
                    • doral2 Re: szef 08.09.11, 18:25
                      mój dawny, dawny szef obżerał pazury do krwi i pluł tymi kawałkami podczas rozmów biznesowych, bleeehhhh :/
    • alienka20 Re: szef 08.09.11, 23:54
      Mój "dozorca niewolników" wygląda jak pedał, w dodatku nigdy nie mogę się z nim dogadać. Z innymi. Drugiej "szefowej" zajmuje godzinę to, co ja robię w pół, a pretensje do mnie, że to ja taka woooolna" :P.
    • tabeletka Re: szef 09.09.11, 01:02
      wiesz, po tej jest sie szefem, zeby od takich bzdur miec ludzi
      • ipone123 Re: szef 09.09.11, 12:27
        ej tabeletka, masz jakis kompleks na tym punkcie czy co z toba? :) w kazdym razie dzieki za 'konstruktywny' wklad do tego watku haha :)
        • tabeletka Re: szef 09.09.11, 14:26
          ej ipone, bardzo prosze. powiedzialabym raczej, ze kompleksy ma osoba obgadujaca szefa na forach. ej, a ty co? sekretarka?
          • ipone123 Re: szef 09.09.11, 16:05
            hmm chyba cie urazilam, bo gryziesz :) sorry:)
            ja tam sprzatam ;) nie lubisz sekretarek? a moze uwazasz, ze praca sekretarek czy sprzataczek jest mniej wartsciowa niz Twoja? teraz pytam powaznie, bez checi dokopania. Zauwazylam, ze w polsce ludzie czesto maja zle zdanie o ludziach, ktorzy wykonuja jakies tam zawody typu 'kasjerka', 'sprzataczka'. Nie wiem, dlaczego tak latwo przychodzi niektorym oceniac drugiego czlowieka w ten sposob. Wiesz, ta kasjerka w tesco, ktora cie czasem obsluguje, moze byc fajnym czlowiekeim, nawet madrym i wyksztaconym, tego nigdy nie wiesz, nie? Szanuj prace tych ludzi i nie oceniaj w ten sposob. Dziwi mnie to, ze wlasnie my Polacy czesto tak oceniamy, a przeciez w kraju bieda i wiele inteligentnych wyksztacnych osob nie robi kariery, tylko wlasnie wykonuje takie proste prace. Wielu Polakow zagranica tez wykonuje wlasnie te najprostsze prace. Nie wiem, z czego tu sie natrzasac. Ze Ty robisz kariere, to znaczy, ze jakas tam sekretarka jest gorsza od Ciebie? Hmmm.

            Sorry, ze sie tak rozpisalam, ale nadarzyla sie okazja, zeby to z siebie wypisac :)
            Taeletka, nie obruszj sie, pozdrawiam :)
            • raohszana Re: szef 09.09.11, 16:11
              Zerknij sobie na posty 0iona w sąsiednim wątku - kto nie zarabia kokosów na ważnym stanowisku, ten niezaradny i nieuk.

              Poza tym stare powiedzonko funkcjonuje: Czemuś biedny? Bom głupi. Czemuś głupi? Bom biedny.
              • tabeletka Re: szef 09.09.11, 16:21
                ale to przeciez w ogole o to nie chodzi, po co odwracac kota ogonem?

                a tak przy okazji? nasmiewac sie z sekretarki nie mozna, za to za nasmiewanie sie z szefa mozna wygrac rower i usmiechnieta pszczolke na swiadectwo?
                • raohszana Re: szef 09.09.11, 16:29
                  tabeletka napisała:

                  > a tak przy okazji? nasmiewac sie z sekretarki nie mozna, za to za nasmiewanie s
                  > ie z szefa mozna wygrac rower i usmiechnieta pszczolke na swiadectwo?
                  *
                  Toż właściwie nie idzie o naśmiewanie się z czyjejś profesji, a zachowań. Tak, tak, wiadomo, nieładnie i w ogóle, ale my tu wszyscy niewychowane buce.
                  • tabeletka Re: szef 09.09.11, 16:31
                    ale jak sekretarka zle sie zachowuje, to bron boze sie nie smiac. albo wyobrazasz sobie taki watek: co moja sprzataczka glupiego zrobila? o matko z corka, ale by sie dzialo.
                    ehm, a w ogole to uwazaj, bo pojde pejcza.

                    ps. nie mam sprzataczki :)
                    • raohszana Re: szef 09.09.11, 16:41
                      tabeletka napisała:

                      > ale jak sekretarka zle sie zachowuje, to bron boze sie nie smiac. albo wyobraza
                      > sz sobie taki watek: co moja sprzataczka glupiego zrobila? o matko z corka, ale
                      > by sie dzialo.
                      *
                      Ty wiesz, że sobie wyobrażam? No bo, kurde, to ludzie i to ludzie - a ludzie robiom różne głupie czy śmieszne rzeczy.
                      Poza tym ja nie robię kariery w ogóle, więc co - z politycznej poprawności mam się z siebie nie śmiać? ;)

                      > ehm, a w ogole to uwazaj, bo pojde pejcza.
                      *
                      Oj, ale... grozisz czy obiecujesz? :D

                      > ps. nie mam sprzataczki :)
                      *
                      Ja też nie. I to widać. I to jest dopiero śmioszne :)
                      • tabeletka Re: szef 09.09.11, 16:44
                        1. moze z ciekawosci zaloze taki watek, wezmiemy popcorn i bedziemy obserwowac jak mnie pozeraja.
                        2. obiecuje^^
                        3. u mnie widac, ze mam, bo jak musze sie uczyc to zamieniam sie w pedantke. a ze czesto musze sie uczyc to chata lsni.
                        • raohszana Re: szef 09.09.11, 16:46
                          tabeletka napisała:

                          > 1. moze z ciekawosci zaloze taki watek, wezmiemy popcorn i bedziemy obserwowac
                          > jak mnie pozeraja.
                          *
                          To ja siem dołączę i będzie rzeźna, a my w charakterze przerażonych, cycastych blondynek z horrorów :D

                          > 2. obiecuje^^
                          *
                          Zapamiętam! :D

                          > 3. u mnie widac, ze mam, bo jak musze sie uczyc to zamieniam sie w pedantke. a
                          > ze czesto musze sie uczyc to chata lsni.
                          *
                          A, znam ten ból. Ale u mnie to tak nie działa - a szkoda! Ekipa odgruzowywująca albo sprzątająca miejsca zbrodni by się zdała :)
                          • tabeletka Re: szef 09.09.11, 16:49
                            taa, pozycz cycki i farbe :)
                            • raohszana Re: szef 09.09.11, 16:51
                              tabeletka napisała:

                              > taa, pozycz cycki i farbe :)
                              *
                              Ale chcesz całe moje czy połowę? :P
                              • tabeletka Re: szef 09.09.11, 16:53
                                zalezy ile masz, jak malo to cale :)
                                • raohszana Re: szef 09.09.11, 16:59
                                  tabeletka napisała:

                                  > zalezy ile masz, jak malo to cale :)
                                  *
                                  To bier połowę, będzie akuratnie :]
                                  • tabeletka Re: szef 09.09.11, 17:01
                                    szczesciaro nie chwal sie tak :))

                                    ok, musze do pracy, c.d. nastapi :)
                                    • raohszana Re: szef 09.09.11, 17:06
                                      tabeletka napisała:

                                      > szczesciaro nie chwal sie tak :))
                                      *
                                      Się nie ma czym chwalić. To trzeba płakać! :)

                                      > ok, musze do pracy, c.d. nastapi :)
                                      *
                                      A ja nie muszę, to poczekam na c.d :]
              • ipone123 Re: szef 09.09.11, 16:23
                raohszana, widzialam :) 5000 euro miesiecznie to srednia dla 'klasy robotniczej' (cokolwiek ta 'klasa' znaczy) hehe ;)))
                • raohszana Re: szef 09.09.11, 16:29
                  ipone123 napisała:

                  > raohszana, widzialam :) 5000 euro miesiecznie to srednia dla 'klasy robotniczej
                  > ' (cokolwiek ta 'klasa' znaczy) hehe ;)))
                  *
                  C'nie? A kto zarabia mniej - ten jakiś nietegeśny :D
                  • tabeletka Re: szef 09.09.11, 16:34
                    dziewczyny, a to nie chodzilo w tamtym poscie o to, ze nasz system taki do dupy? ze czlowiek haruje i dostaje grosze, ktore ida na jedzenie i oplaty? nie wspominajac juz o emeryturach?
                    takie niemcy, sprzataczka, pielegniarka, robotnik budowlany moga sobie pozwolic na normalne zycie, kupno domu po ilus tam latach (!!) i zagraniczne wakacje conajmniej raz w roku. no mnie to szokuje...
                    • raohszana Re: szef 09.09.11, 16:43
                      tabeletka napisała:

                      > dziewczyny, a to nie chodzilo w tamtym poscie o to, ze nasz system taki do dupy
                      > ? ze czlowiek haruje i dostaje grosze, ktore ida na jedzenie i oplaty? nie wspo
                      > minajac juz o emeryturach?
                      *
                      Niby tak, ale nie. Chodziło o to, co wyszło dalej, że kto zaradny i fajny ten ma.

                      > takie niemcy, sprzataczka, pielegniarka, robotnik budowlany moga sobie pozwolic
                      > na normalne zycie, kupno domu po ilus tam latach (!!) i zagraniczne wakacje co
                      > najmniej raz w roku. no mnie to szokuje...
                      *
                      Ano, szokujące, bo u nas to się człowiek zaharowywuje za marne grosze bo innej pracy nie ma. Ale podejście może być dwojakie: a) jest za głupi/za mało zaradny na lepszą pracę i płacę lub b) system go zjada i niekoniecznie wina leży w całości po stronie delikwenta
                      • tabeletka Re: szef 09.09.11, 16:45
                        aa ok, dalej juz nie czytalam.
                        ja chyba jestem za druga opcja, ze go system zjada, wiec po prostu ucieklam od systemu :)
                        • raohszana Re: szef 09.09.11, 16:47
                          tabeletka napisała:

                          > aa ok, dalej juz nie czytalam.
                          *
                          I błąd! Tam takie mundorści!

                          > ja chyba jestem za druga opcja, ze go system zjada, wiec po prostu ucieklam od
                          > systemu :)
                          *
                          Dobra opcja, ale też nie każdy da radę własny interes pociągnąć :)
                          • tabeletka Re: szef 09.09.11, 16:54
                            nie no cos ty, ja biedna studentka bez interesu, za to system zmienilam na zdrowszy, wynoszac sie po prostu :)
                            • raohszana Re: szef 09.09.11, 17:00
                              tabeletka napisała:

                              > nie no cos ty, ja biedna studentka bez interesu, za to system zmienilam na zdro
                              > wszy, wynoszac sie po prostu :)
                              *
                              A widzisz, pomyślałaś przed szkodą, nie to co ja :)
            • tabeletka Re: szef 09.09.11, 16:19
              hej, dzieki, ze napisalas co czujesz, teraz moja kolej :) chcialam cie sprowokowac swoim komentarzem, bo bardzo nie spodobal mi sie twoj post. ani nie robie kariery, ani nie jestem sekretarka czy sprzataczka. nie znosze po prostu nielojalnosci, oddbieram to jako kasanie reki, ktora cie (mnie, innych) karmi i nie znosze sekretarek, podwladnych, goncow itd. ktorzy sa przekonani, ze o wieeeele lepiej sprawdziliby sie w roli szefa, tylko przez jakis glupi zbieg okolicznosci nie sa na jego miejscu. obecnie pracuje w duzym biurowcu i codziennie slucham tekstow typu: ale ten szef durny, o rany, ten to nie ma o niczym pojecia. do tego dochodzi jeszcze uwazanie klientow za kretynow i usilne pokazywanie swojej wyzszosci. jak to slysze to mi sie watroba przewraca. a jesli spytasz takiego typa, czemu nie zmieni pracy, to ci powie, ze dobrze placa i ze zmieniac nie ma zamiaru.
              • kochanic.a.francuza Re: szef 09.09.11, 19:23
                "Nie gryz reki, ktora cie karmi" to, zdaje sie anglosaskie przyslowie, nie zadomowione w duszach Polakow, niestety. Kazdemu tluczkowi wydaje sie, ze jest Bogiem. Tez by mi sie watroba przewracala.
                Inna sprawa, ze takie mieszanie z kalem godnosci innych ludzi (czy to szef czy ktokolwiek inny) to jest najtansza forma psychoterapii. Jednostki o niskiej samoocenie, niedopieszczone w dziecinstwie, doswiadczajce przemocy, wychowane bez swiadomosci godnosci wlasnej, nigdy nie zrozumieja co to znaczy szanowac godnosc innych ludzi.
                Obiektywna krytyka, a swiniowate osmieszanie to zupelnie co innego.
                Oczywiscie nie pije tu do autorki watki, bo rozumiem, ze watek jest w zalozeniu zartobliwy, ale wyszedl oftop na powazny temat, jednak jakos tam z watkiem skorelowany.
          • ipone123 Re: szef 09.09.11, 16:10
            aha i jeszcze jedno. Watek ten zalozylam 'dla jaj', absolutnie bez zamiaru zlosliwego obgadywania kogokolwiek. Ludzie smieja sie z glupich zachowan innych ludzi. Jedni smieja sie z tesciowych, inni z blondynek (jakkolwiek political incorrect to jest), inni z szefow...
            Jesli czujesz sie, Tabeletko, urazona jakos poziomem tego, to sorry i dzieki ze sie wypowiedzialas na ten temat.
            • tabeletka Re: szef 09.09.11, 16:22
              no wlasnie tak mnie troche trzepnelo, ale raczej z tego powodu, ze pracuje z banda kretynow, ktora uwaza, ze im bardziej "nasmrodzi" tym lepiej. pozdrawiam :)
              • ipone123 Re: szef 09.09.11, 16:42
                ok :) w sumie to Twoje racje sprawily,ze zrobilo mi sie glupio teraz :)
                mimo wszystko jednak nie moge sie czasem powstrzymac, zeby nie smiac sie z niektorych zachowan szefa (sama z siebie tez sie w ten sposob czasem smieje, bo zdarza mi sie zachowacna miare bridget jones, nie powiem i moze o tym powinien byc moj nastepny watek:).
                • tabeletka Re: szef 09.09.11, 16:46
                  ok, daj pyska :*
    • aura1002 Re: szef 09.09.11, 02:01
      Uszkodził samochód służbowy, który następnie mu ukradziono - wszystko w ciągu 1 dnia.
      może nie do końca głupota, ale dość śmieszne..

      ipone123 napisała:

      > co glupiego robia Wasi szefowie? :) w tym watku mozemy sie posmiac z durnego za
      > chowania szefow. ja zaczynam: moj wlasnie do mnie dzwonil (jako ze nie jestem w
      > pracy), zeby zapytac, jakie on ma haslo do swojego e-maila... Koles dostal fir
      > me w spadku po swoim ojcu, mysle ze to troche wyjasnia...
      • outthereltd na spotkaniu 09.09.11, 16:16
        mój szef, słuchając naszych pomysłów, w zamyśleniu przykładał do czoła solniczkę. Potem nowa koleżanka pytała nas w kuluarach czy tylko ona to zauważyła i tylko ją to zdziwiło.
    • jej_torebka Re: szef 09.09.11, 19:33
      baardzo rozsądny wątek.
    • kiira_korpi Re: szef 09.09.11, 19:36
      Ja niestety nie powinnam się wyśmiewać ze swoich szefów, zwłaszcza pisząc ze służbowego komputera;).
      Ale ja nawet swoich lubię, dobrze się już znamy i dobrze nam się współpracuje.
    • kiira_korpi Re: szef 09.09.11, 20:07
      O, ale dla równowagi mogę opowiedzieć, co ja ostatnio głupiego zrobiłam.
      Otóż, wysłałam moją szefową samolotem do Krakowa, a człowieka, który miał ją odebrać, na lotnisko do Katowic.
      Cóż, nie muszę dodawać, że się nie spotkali;). Całe szczęście, że nie było mnie akurat w kraju, kiedy to się wydało. A jak już wróciłam, to szefowa się nieco uspokoiła:).
    • grzyms Re: szef 09.09.11, 23:15
      mam trochę inną historię
      pracowałam parę lat w aptece jako technik i zawsze moim szefem była kobieta. zmieniłam firmę i nagle niespodzianka. szefem jest facet, jest jakoś po 30-tce. Spokojny. rzeczowy,
      Zapytałam kiedyś dziewczyny, która pracuje tam dłużej co jest?
      Powiedziała: pracuję z nim od początku, jak był stażystą, powiedział mi, że w pracy ma być fajnie, to ma być miejsce do którego chcesz wrócić, jeżeli masz problem, przyjdź z nim do mnie,
      jeżeli czegoś nie wiesz, przyjdź z tym do mnie
      mają go przenieść
      bu
    • wlody1 Re: szef 09.09.11, 23:22
      Mojej byłej dziewczyny szef dłubał w nosie- a siedział w gabinecie z szybą:)
      Największe katusze miały dziewczyny jak wyciągał rękę na przywitanie...:(:(:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka