Dodaj do ulubionych

Palacze i palaczki łączmy się :)

09.09.11, 12:20
dużo papierosów palicie ?
od kiedy, jakiego wieku?
Mnie schodzi tak pół paczki na dzień, jak jest impreza to więcej :)
Raz udało mi się rzucić na 6 tygodni a pierwszego papieroska zapaliłam przed osiemnastką tak dla szpany w szkole przed koleżankami, a potem nie paliłam długo. Nałogowcem zostałam przed trzydziechą i tak do dziś :P

A może ktoś z forumowiczów nie miał fajki w ustach ?:))
Obserwuj wątek
    • alienka20 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:24
      Ja nie miałam i sobie chwalę :)
    • six_a Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:29
      palący śmierdzą
      fuuuuj.
      • bijatyka Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:33
        Wiedziałam, że kiedyś coś musi między nami zazgrzytać. Buziaczek od palaczki !
        • six_a Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:36
          ale powaga:) poszłam kiedyś odebrać dziecko z urodzin domowych. myślałam normalnie, że padnę w tym mieszkaniu z takiego przesączenia syfem papierosowym, a stałam tam 5 minut. para miała dziecko w wieku szkolnym i niemowlaczka - idealne warunki dla dzieci, uważam;)
          • bijatyka Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:39
            Wychodzę na podwyrek. A w ogóle to w domu palę mało lub wcale. Kolega opowiadał mi, że był na odczulaniu ze swoim synem, gdzie spotkał innego tatuńka, który przyszedł ze swoim potomnym, aby go odczulić na dym papierosowy.
            • bijatyka Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:42
              Jeszcze dodam pod swę obronę, że powoli schodzę do około 10 dziennie. Do niedawna nieosiągalny osiąg.
            • six_a Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:50
              zapisałam Ci dwa plusy, alese uważaj;)
              • bijatyka Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 13:06
                six_a napisała:

                > zapisałam Ci dwa plusy, alese uważaj;)
                >

                Będę
          • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:40
            a ja palę tylko w łazience, może być ? :)
            • bijatyka Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:43
              W łazience ???? No proszę Cię. A na świeże powietrze nie łaska ? ja z tego powodu zimą palę automatycznie mniej, bo te kurty cza zakłądać...
              • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:47
                bijatyka napisała:

                > W łazience ???? No proszę Cię. A na świeże powietrze nie łaska ? ja z tego powo
                > du zimą palę automatycznie mniej, bo te kurty cza zakłądać...

                Też tak robię jak Ty ale jak mi się nie chce wychodzić to w łazience, przy oknie przeważnie :)
            • jej_torebka Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:44
              w łazience. w miejscu, w którym człowiek chce się odświeżyć, no kurczę..
              bessęsu.
              • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:50
                jej_torebka napisała:

                > w łazience. w miejscu, w którym człowiek chce się odświeżyć, no kurczę..
                > bessęsu.

                wolę tam niż w kuchni, bo słyszałam że dużo osób tam woli palić.
                A w kuchni to ma pachnieć obiadkiem a nie papierochem :)
                • six_a Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:55
                  palacze to są dopiero dziwni, nie lubią jak im "pachnie papierochem".
                  ojp.
                  • bijatyka Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 13:12
                    Sorry, moja droga, ale tak właśnie jest. Baaardzo nie lubię dymu papierosowego w pomieszczeniu, w którym jestem. Może dlatego, że muszę sobie wyobrazić, że przed chwilą był w moich płucach. Kuriozum, na ale co zrobim, pani.
                    • six_a Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 13:42
                      no co robić co robić, z zetką sojusz zawiązać chiba?:)
                      bff teraz będziecie.
                      • bijatyka Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 13:46
                        bff ? a co to ? coś od fucking frienda with benefits ?
                        • six_a Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 15:07
                          przed chwilą musiałam wypełnić ankietę, bo podobno rozrabiam. no czy ja dzisiaj rozrabiałam?
                          :) best friends forever.
                          u Was może być bsff, best smoking...
                          • bijatyka Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 15:09
                            Ja kiedyś też miałam połajankę. Również bez większej przyczyny. Może to maszyna losująca tak sobie wybiera.
            • six_a Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:50
              a pal se gdzie chcesz. możesz nawet pod kołdrą.
              • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:51
                no włacha :D
        • ursyda Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:56
          I drugi ode mnie. Muuuua!
          • six_a Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 13:07
            :) poświęcę się.
            • funny_game Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 13:15
              Dobra.
              To ode mnie masz w czółko, ale ja rzucam niedługo.
      • remeti Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:45
        Ty też. Przyznaję, że inaczej.
        • six_a Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:58
          eeeeetam, ale doceniam mus napisania czegokolwiek w odpowiedzi na oczywistą oczywistość.
      • perpetua-mobila Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:58
        Jeśli nie wiedzą do czego służy szczoteczka i pasta to owszem. Ale to sie zdarza nawet tym nie palącym.
        • six_a Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 13:00
          niestety, chyba że szczoteczką i pastą da się wyczyścić ubrania, włosy, ściany w mieszkaniu itakdalej.

          mieszkałam z palaczami i bywam wśród palących. przykro mi, tak po prostu jest.
          • perpetua-mobila Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 13:09
            Palacz palaczowi nie równy. Byłabym ostrożna we wsadzaniu wszystkich do jednego wora. Można palić i nie śmierdzieć, tylko wtedy prania i wychodzenia z chałupy albo na balkon jest więcej- zawsze coś za coś.
            • six_a Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 13:17
              >Można palić i nie śmierdzieć,
              mooooożna, powiedział nos palacza;)
              a nos niepalacza swoje.
    • wez_sie Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:30
      ja pale tylko jak sie upije, a ze jestem jeszcze dzieckiem, to jeszcze nie pije.
    • varia1 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:32
      ja nigdy nie próbowałam papierosów... ale generalnie nie przeszkadza mi towarzystwo palących osób
    • facettt Palacze i palaczki łączcie się :) 09.09.11, 12:33
      i won mi z najbliszego otoczenia !
      • simply_z Re: Palacze i palaczki łączcie się :) 09.09.11, 12:59
        najfajniejsze sa wyfiokowane kobiety ,wydajace mase kasy na krem i inne specyfiki i..palace.
        a po cerze neistety to widac ,zmarszczki ,plamy ,zolte zeby ,grubszy glos ohyda-
    • perpetua-mobila Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 12:56
      Pale od 15 roku życia, zaczeło sie od tego że chciałam zobaczyć "jak to jest" i dla rozerwania w wakacje ze znajomymi... na zasadzie "zrobmy cos fajnego". Jestem palaczką kompulsywną, najwiecej pale pod wplywem stresu lub na imprezach. Max. wypalam 3/4 paczki dziennie, zdarzaja sie dni kiedy starczaja mi 2 fajki.
      • wlody1 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 15:46
        Nie palę i nigdy nie paliłem.
        Miałem dziewczynę która popalała sobie. Kiedyś chciała wyjść na fajkę- poprosiłem aby nie szła. Powiedziała ok, ale zrobię Ci lodzika. Po wszystkim stwierdziła że od czasu do czasu musi mieć coś w buzi :):):)
        • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 19:18
          wlody1 napisał:

          > Nie palę i nigdy nie paliłem.
          > Miałem dziewczynę która popalała sobie. Kiedyś chciała wyjść na fajkę- poprosił
          > em aby nie szła. Powiedziała ok, ale zrobię Ci lodzika. Po wszystkim stwierdził
          > a że od czasu do czasu musi mieć coś w buzi :):):)
          >
        • perpetua-mobila Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:14
          buhahaha
          z psychologicznego punktu widzenia, dla faceta to nie takie glupie rozwiazanie zwiazac sie z palaczką. Wielu palaczy pali wlasnie dlatego, że odruch ssania sprawia im najwiekszą przyjemność i rozładowuje nerwy. Niedaleko pada jabłko od jabłoni:)
          • wlody1 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:44
            perpetua-mobila napisała:

            > buhahaha
            > z psychologicznego punktu widzenia, dla faceta to nie takie glupie rozwiazanie
            > zwiazac sie z palaczką. Wielu palaczy pali wlasnie dlatego, że odruch ssania sp
            > rawia im najwiekszą przyjemność i rozładowuje nerwy. Niedaleko pada jabłko od j
            > abłoni:)

            Mnie to bardzo przeszkadzało, ale to była wyjątkowa dziewczyna i dlatego się na to godziłem.
    • salma75 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 19:25
      Nie palę i nigdy nie paliłam. Blee.

      Okropny jest poranny zapach z ust nałogowego palacza.
      O wiele gorszy niż osoby niepalącej.
      Niestety, podczas noclegu w polowych warunkach było dane mi tego doświadczyć :/. Teraz zawsze pilnuję by nie spać zbyt blisko osoby palącej.
      • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 19:32
        a z iloma facetami to Ty spała pod tym namiotem, he ? ;)
        • salma75 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 19:35
          To były kobiety.
          • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 20:02
            salma75 napisała:

            > To były kobiety.
            >
            >
            Ok, rozumiem mąż forum czyta :)
            • salma75 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 20:05
              Mąż też w tym uczestniczył.
              • swiete.jeze Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 20:36
                Jak w tych Swornychgaciach było?
                • salma75 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 20:42
                  swiete.jeze napisała:

                  > Jak w tych Swornychgaciach było?

                  Za-je-bi-ście :).
                  Pogoda fantastyczna, codziennie 6-8 godzinny spływ, wieczorem "spotkania towarzyskie", cudownie było :).
      • akle2 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:40
        salma75 napisała:

        > Nie palę i nigdy nie paliłam. Blee.
        >
        > Okropny jest poranny zapach z ust nałogowego palacza.
        > O wiele gorszy niż osoby niepalącej.
        >


        Nie tylko z ust, wystarczy że przejdzie obok i się chce wymiotować.
    • yoko0202 rzucam:) 09.09.11, 19:36
      bo mi pojechali po ambicji:)
      na razie wygląda to tak, że są dni kiedy nic a nic, a w niektóre dni kradnę fajki po rodzinie i znajomych i jaram po kryjomu jak za czasów liceum :)
      najbardziej bałam się pierwszej bezfajkowej imprezy - bez powodu, wzięłam jednego bucha od brata, nie smakowało.
    • eat.clitoristwood Jak do tej pory, żaden prawdziwy 09.09.11, 20:06
      palacz ni palaczka się nie wypowiedział. No bo co to maksymalnie 3/4 paczki? Śmiech na sali.
      • vandikia Re: Jak do tej pory, żaden prawdziwy 09.09.11, 20:43
        u mnie było 1,5 paczki podchodzi pod prawdziwego?
        od ponad 3 miesięcy jestem czysta
        i nieprawdą jest, że palacz nie śmierdzi, śmierdzi tylko osoba paląca tego nie czuje, ja jestem teraz szczególnie wyczulona na ten charakterystyczny zapach

        palenie jest do dupy, serio, z każdym dniem niepalenia uświadamiam sobie jak bardzo jest do dupy
        co oczywiście nie znaczy, że kompletnie nie chce mi się palić, jeszcze szarpie
        • eat.clitoristwood Re: Jak do tej pory, żaden prawdziwy 10.09.11, 15:05
          vandikia napisała:
          > u mnie było 1,5 paczki podchodzi pod prawdziwego?

          Podchodzi.
          Ja rzuciłem palenie głównie dlatego, że miałem dość bycia bezczelnie okradanym przez państwo jeleniem.
          Ale masz rację, palenie jest do dupy.
          Aczkolwiek jedną z czynności, którą wykonałbym dowiedziawszy się, że dzisiaj nastąpi koniec świata byłoby zapalenie papierosa. :)
          • zetka50 Re: Jak do tej pory, żaden prawdziwy 10.09.11, 15:10
            a jednak ciągnie do tej fajki :)
            • eat.clitoristwood Re: Jak do tej pory, żaden prawdziwy 10.09.11, 19:59
              zetka50 napisała:
              > a jednak ciągnie do tej fajki :)

              Nie ciągnie, już raczej nie.
              To wspomnienie przyjemnego rauszu po długiej przerwie między jednym papierosem a następnym, na przykład po locie samolotem.
    • moonogamistka Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 20:09
      nienawidze palaczy... ot tak se wrzuce granat:D
      • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 20:11
        moonogamistka napisała:

        > nienawidze palaczy... ot tak se wrzuce granat:D

        kurna ale nie wybuchł :D
        • moonogamistka Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 20:14
          porazaka:D Dalej nienawidze palaczy:D
          • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 20:15
            moonogamistka napisała:

            > porazaka:D Dalej nienawidze palaczy:D

            a ja tam wszystkich nawidze :D
    • swiete.jeze Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 20:38
      Jak się napiję, to lubię sobie zapalić i z reguły to jest zła decyzja. Tzn. przy jednym piwie jeszcze znośna, ale przy większych ilościach mnie ścina i kac też gorszy.

      I uwielbiam zakaz palenia w knajpach:)
    • eat.clitoristwood Z kacem to legenda. 09.09.11, 20:45
      Paliłem nałogowo trzydzieści lat i miałem oczywiście kaca po pijaństwie. Nie palę od ponad dwóch lat i...dalej miewam kaca po pijaństwie. W tropikach nie miewam. Ale w tropikach nie miałem również gdy paliłem.
    • zeberdee24 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 20:47
      Kiedyś paliłem i to dużo - paka Marlboro czerwonych mi spokojnie schodziła, teraz czasem zapalę ale tak regularnie to nie jaram, raz że drogo(a syfu z Ukrainy palił nie będę) a dwa że sporo pracuję i muszę mieć do tego siłę a fajki wysysają witalność do zera, poza tym wkurza mnie smród jaki szlugi generują, nawet jak paliłem to nigdy w mieszkaniu czy samochodzie.
    • swiete.jeze Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 20:54
      Chyba coś zmieniają w Matrixie albo ja mam jakiś uszkodzony internet, bo mi posty znikają.
      • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 20:56
        swiete.jeze napisała:

        > Chyba coś zmieniają w Matrixie albo ja mam jakiś uszkodzony internet, bo mi pos
        > ty znikają.

        też mi się tak czasami dzieje.
        • wlody1 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:37
          zetka50 napisała:

          > swiete.jeze napisała:
          >
          > > Chyba coś zmieniają w Matrixie albo ja mam jakiś uszkodzony internet, bo
          > mi pos
          > > ty znikają.
          >
          > też mi się tak czasami dzieje.

          Gazeta od paru dni się pierdzieli. Myślałem że moje łącze, ale inni też tak mają.
    • happy_time Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:10
      Czasami zdarzało mi się dużo palić, nawet pół paczki dziennie, ale to raczej na imprezach, albo w towarzystwie palących. Sama mam coraz rzadziej ochotę zapalić. Nie jest dla mnie problemem nie palić przez tydzień, miesiąc. Nie lubię palić w pomieszczeniach i staram się nie bywać w takich miejscach bo smród jest nie do wytrzymania :) Ale przyznaje się, że mam w domu papierosy (jak wychodzę to raczej nie biorę ze sobą) i czasami lubię zapalić :)
    • gr.eenka palenie w miejscach publicznych powinno być karaln 09.09.11, 21:13
      Chyba nawet jest.
      Ostatnio idąc w stronę drzwi wejściowych mijałam ścianę za którą stała kobieta paląca papierosa. Naszłam na fantastyczny moment wydmuchania przez nią dymu prosto w mój nos. Ja się zakrztusiłam i zaczełam się dusić kobieta trochę była tym zażenowana.
      Ona niby nie chciała , ja tym bardziej .
    • lacido Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:17
      5lat temu zaczęłam chodzić do knajpki dla niepalących i od tego czasu przebywanie w towarzystwie osoby palącej to po prostu katusze, wcześniej gdy takiego lokalu mnie nie było jakoś to znosiłam ale koniec z tym :)

      jako nastolatka próbowałam palić i nie wyobrażam sobie jakim cudem mogłabym się uzależnić od takiego syfu, wielką zagadką dla mnie jest to, że wszyscy znajomi palacze twierdzili że nie smakowało im palenie więc jak do jasnej anielki można było do tego dopuścić?? Jestem w stanie zrozumieć uzależnienie od dragów, alkoholu ale od papierosów nie ;/
      • zeberdee24 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:24
        Moim zdaniem do fajek czegoś dosypują, bo jak się np. tydzień nie pali to papierosy palone przez kogoś śmierdzą gównem, nie w przenośni tylko dosłownie. Ale jak się zapali samemu to jakoś tego smrodu nie czuć, chociaż ma się go w ustach.
        • lacido Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:35
          może i tak choć mój ojciec który miał kilkuletnią przerwę w palenie twierdził że zapach papierosa palonego przez innych bardzo go kusił i śnił mu się po nocach ;)

          w każdym razie mechanizm uzależnienia od czegoś co nie smakuje jest dla mnie zagadką ;/
          • zeberdee24 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:49
            No wiesz - alkohol zbyt smaczny też nie jest a się ludzie uzależniają(chociaż ja picia czystej wódki chyba do śmierci nie zrozumiem, bo dla mnie to jest spirytus z wodą który wmuszam w siebie jak jest taka towarzyska konieczność)
            • lacido Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:53
              Jak to nie jest smaczny?? :) co TY pijasz hę?
              W każdym razie wpływ alkoholu na organizm trudno porównać z wpływem fajek, mam na myśli wypicie jednostki alkoholu (drink,,wino czy kto tam co lubi) kontra wypalenie fajki
        • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:40
          Pamiętam jak grypa mnie złapała to nie paliłam i właśnie wtedy czułam smród jak inni palili.
          No ale ja palę i nie czuję się gorsza, chociaż wiem że papierosy szkodzą i śmierdzą, to po prostu głupi nałóg :P

          Idę zapalić :)))
          • lacido Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:55
            Mnie nie chodzi o poczucie gorszości chociaż fakt że fajka rządzi byt pochlebny nie jest ;)
            Jak czegoś nie lubię to tego nie robię tym bardziej się nie uzależniam ;)
    • wlody1 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:42
      A ja zapytam palących- dlaczego palicie? Co Wam to daje?
      Przecież czytać umiecie- na paczce stoi jak wół czym to grozi a poza tym kosztuje.
      Zadam drugie pytanie- chcielibyście piękne auto za 100tys zł? Otóż tyle wydajecie na papierosy przez 25lat ... Warto?
      Poza tym zdrowie- pamiętacie co powiedział Religa przed śmiercią?
      • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:50
        wlody1 napisał:

        > A ja zapytam palących- dlaczego palicie? Co Wam to daje?
        > Przecież czytać umiecie- na paczce stoi jak wół czym to grozi a poza tym kosztu
        > je.
        > Zadam drugie pytanie- chcielibyście piękne auto za 100tys zł? Otóż tyle wydajec
        > ie na papierosy przez 25lat ... Warto?
        > Poza tym zdrowie- pamiętacie co powiedział Religa przed śmiercią?

        Wiem że szkodzi i śmierdzi, raz już próbowałam przestać ale wystarczył stres i znów palę to mnie chyba uspakaja :)
      • lacido Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 21:56
        pojechałeś jak proboszcz na kazaniu ;)
      • perpetua-mobila Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 22:07
        Bardzo chciałabym przestać, ale wiem że na ten moment to niewykonalne przeze mnie. Jestem za barzdo pomieszana w środku i nie radze sobie z codziennym napięciem. Masz absolutną racje, papierosy są do d.py. Nałóg jednak każdemu jest do czegoś potrzebny i zazwyczaj palacze nie zdaja sobie z tego sprawy. Kazdy ma jakiś nałóg- niektorzy kompulsywnie jedzą. Powiedzieć o sobie otyłej per "grubas" albo "otyła świnia" to obraza majestatu kulturalnym towarzystwie. Natomiast powiedzenie o palaczu "śmierdziel" (z tego co zauważyłam w wątku) jest ok. Moim zdaniem to chore, szczegolnie że jesli sie chce, smrod można neutralizować, walorow estetycznych osoby z nadwaga nie bardzo.
        • lacido Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 22:10
          otyła świnia to wyzwisko śmierdziel to niekiedy fakt ;/
          • perpetua-mobila Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 22:16
            Widze że to co napisalam, najwyraźniej Cie przeroslo. Nie bede polemizować z Twoim wychowaniem.
            • lacido Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 22:24
              kup sobie okulary w takim razie :) i sprawdź co znaczy "polemika"
              • perpetua-mobila Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 22:30
                Koechanie... pudło:) idz odetchnąć:)
        • swiete.jeze Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 09.09.11, 22:21
          Bo niepalenie jest teraz trendi, a 30 lat temu rzekomo było odwrotnie.
    • zetka50 może inaczej... 09.09.11, 22:33
      dziś oglądałam "rozmowy w toku" było o dziewczynach które nie myją twarzy parę tygodni bo tapeta na twarzy musi być- to dla mnie jest fuuj. Niby piekna a twarz śmierdząca pudrami i potem no i to jest OK bo z buźki nie śmierdzi, a i ubranie pachnie perfumami.
      Nie znaczy to że palący to niechluj, warto popatrzeć na innych....
      • lacido Re: może inaczej... 09.09.11, 22:37
        zetka50 napisała:

        > dziś oglądałam "rozmowy w toku"

        i w tym momencie powinnaś była się ugryźć w język ;)
        Szczerze mówiąc nie wchodzę w aż tak bliskie relacje z kobietami żeby wyczuć czy mają na sobie puder świeży czy kilkudniowy ;) zapach papierosów jest wyczuwalny gdy ktoś pali dużo albo dopiero co to robił, choć i tak najgorszy jest "świeży" dym ;/
        • zetka50 Re: może inaczej... 09.09.11, 22:49
          bo to jest tak jakby dym papierosowy pachniałby fiołkami to nikomu by to nie przeszkadzało, no ale jest inaczej :)
          • lacido Re: może inaczej... 09.09.11, 22:56
            być może :)
            dla mnie wszelkie intensywne zapachy są irytujące, zwłaszcza jak ktoś się zleje perfumami i ciągnie się potem smuga za takim ;)
            • jael53 Re: może inaczej... 10.09.11, 11:11
              Palę od lat, mniejsza ilu. Palę wyłącznie u siebie w domu. Nie potrzebowałam rygorów ustawy, żeby nie palić w pracy, ponieważ tak, jak moim świętym prawem jest to prywatne upodobanie, tak świętym prawem niepalących jest zachować swoje upodobanie.

              Mam 2 - 3 gatunki papierosów, których używam; mam i takie, których nie znoszę w swoim otoczeniu.

              Co do "aromatów": kiedy w jaki upalny dzień na początku czerwca stawi mi się na wykład kilkanaście pań w grubych lateksowych legginsach, oblepionych "perfekcyjnym makijażem" i parujących najróżniejszymi "deo"... wtedy zazdroszczę anatomopatologom.
    • lonely.stoner Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 10.09.11, 13:48
      kiedys palilam, papierosy - fuuuuuuuu... dzis sobie od czasu do czasu, bardzo rzadko podpalam ale nie papierosy tylko takie skrety z tytoniu, nie smierdza tak strasznie i ogolnie do piwka lubie sobie popalic. Na dzien dzisiejszy jak poczuje smrod papierosa to sie dziwie samej sobie jak moglam to swinstwo palic?? nie wiem czemu tak jest, bo w koncu tyton to tyton- niby ten sam. A jednak papierosy to takie straszne smierdziele ze wystarczy jednego w domu zapalic zeby smrod sie utrzymywal pare dni. Tyton (przynajmniej tego ktory ja kupuje) jakos nie czuc? moze w papierosach jest dodatek jakis syfow (to znaczy na bank jest) ale nie wiem co to ma na celu?? wieksze smierdzenie?? mowie o takich normlanych papierosach: malboro albo jakis tam camelach. No i tez nie rozumiem szczerze jak niby mozna sie od papierosow uzaleznic?? ja palilam kiedys naprawde sporo, i dlugo (pare lat) i nigdy nie mialam glodu ze musze zapalic bo jak nie to nie wiem co... wydaje mi sie ze to jest chyba po prostu slaba wola. Bo nikotyna AZ tak nie uzaleznia.
    • josef_to_ja Zetka Ty palisz? A ja myślałem, że... 10.09.11, 13:55
      taka święta jesteś...
      • zetka50 Re: Zetka Ty palisz? A ja myślałem, że... 10.09.11, 15:01
        Zetka już dawno świętą nie jest a może nigdy nie była i lubi wszystko na P :D
        • josef_to_ja Re: Zetka Ty palisz? A ja myślałem, że... 10.09.11, 17:25
          Rozkręcasz się ;)
          • zetka50 Re: Zetka Ty palisz? A ja myślałem, że... 12.09.11, 23:31
            josef_to_ja napisał:

            > Rozkręcasz się ;)

            zawsze :)))))
    • lolcia-olcia Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 12.09.11, 23:33
      Zeta chcesz zdobyć tytuł osła roku, że tyle wątków debilnych produkujesz?
      • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 12.09.11, 23:40
        mam gdzieś twoją opinię :D
        • lolcia-olcia Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 12.09.11, 23:41
          bosze i jeszcze stale siedzisz w internecie...
          • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 12.09.11, 23:44
            tak jak Ty :)
            • lolcia-olcia Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 12.09.11, 23:45
              hahaha teraz to cię poniosło
              • zetka50 Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 12.09.11, 23:51
                nic nie poniosło, juz i tak mało co tutaj wchodzę ale coś lubię napisać, no! :)
                • kseniainc Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 13.09.11, 00:04
                  Mnie także czasem ponosi, a bywam tutaj jeszcze rzadziej niż Ty stety-brak czasu;-) Pozrawiam wszstkich tych , co mnie jeszcze kojarzą i tych co palą jak i niepalących;-0
    • sid-sid Re: Palacze i palaczki łączmy się :) 13.09.11, 19:02
      Palę tylko do alkoholu na imprezach, kilka-kilkanaście fajek na kilkugodzinne wyjście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka