Zawistne baby

15.09.11, 16:30
Tak jak w tytule, nie wiem jak zachować się w sytuacji ataku zawistnych bab (a raczej dziewcząt) na koleżankę ze studiów.
Studiuję na kierunku, gdzie 80% to kobiety. Pewna grupka dziewczyn uwzięła się na jedną znajomą. To fajna, ładna, normalna dziewczyna. Wyróżnia się na pewno charyzmą i osobowością. Ale panny z tej loży szyderców jej po prostu nienawidzą.
W czasie roku akademickiego non stop ją obgadywały, wyolbrzymiały każdy jej mankament wyglądu, każde jej potknięcie rozdmuchiwały i wyśmiewały. Teraz, gdy są wakacje "szaleją" na facebooku, nie szydzą z niej otwarcie,ale każdy kto jest w temacie (czyli wszyscy z roku i pewnie ich znajomi) wiedą o kogo i o co chodzi. Kilka dni temu jedna z nich założyła osobną grupę, w kórej wypisują tak potworne rzeczy, że jak czytałam to, to cała się trzęsłam z emocji.
Podejrzewam, że chodzi tu o zazdrość, ta dziewczyna jest bardzo lubiana przez facetów, jeden z chłopaków który podobał się jednej z tej "paczki" interesował (interesuje?) się właśnie nią. Często też na wspólnych imprezach,to ona skupiała na sobie uwagę fajnych chłopaków.
Nie wiem jak zachować się w tej sytuacji. Bardzo, bardzo mi się to nie podoba, ba brzydzi mnie zachowanie tych dziewczyn, ale nie wiem w jaki sposób zareagować i czy w ogóle powinnam. Mam z nimi dobry, ale bardzo luźny konakt, z tamtą resztą też. Nie wiem, chyba boję się sama narazić, ale gotuje sięwe mnie jak to wszystko czytam, słyszę...
    • raohszana Re: Zawistne baby 15.09.11, 16:38
      A co Cię to obchodzi, a? Chcesz koniecznie być w centrum wydarzeń?
      Niech sobie gadają na fujzbukach i innych grupach dla niewyżytych dzieciaków. To one są durne - chcesz koniecznie w pyskówy się wdawać?
      • cowgirl_ride Re: Zawistne baby 15.09.11, 21:34
        Niektórzy tak mają, że MUSZĄ życ cudzym zyciem. A potem się "wypłakiwać" na forum...
        • borovechka Re: Zawistne baby 15.09.11, 21:53
          Ale co jest "życiem cudzym życiem"? To, że jestem świadkiem nie konfliktu, a przemocy ze strony jednej grupy, która nie jest skierowana na mnie, a na inną dziewczynę? Przecież to się dzieje u mnie na studiach, wpływa na wszystkich w jakimś stopniu. Rozumiem,że jak banda dresów zaczyna katować chłopaczka w autobusie, to nikt nie powinien reagować, bo to nie jego sprawa? Bo trzeba żyć swoim życiem?
    • perpetua-mobila Re: Zawistne baby 15.09.11, 16:44
      Po pierwsze, jesli masz slaba psychike, to ostrzegam że tu nie jest lepiej. Połowa komentarzy bedzie podszyta złościa i frustracja.
      A co do tematu- olać, olać i jeszcze raz olać lachony. Powiedz kolezance, ze zawsze moze na Ciebie lczyć. Sytuacja dotyczy jej bezposrednio, nie Ciebie, wiec chyba nie ma sensu sie mieszac jesli to tylko takie glupie gadanie. Niech otoczy sie osobami, na ktorych moze polegac i dorastaja do jej poziomu. Taka paplanina kojarzy mi sie bardziej z podstawowką niż ze studiami.
      • best.yjka Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:16
        10/10
    • swiete.jeze Re: Zawistne baby 15.09.11, 16:48
      > Studiuję na kierunku, gdzie 80% to kobiety. Pewna grupka dziewczyn uwzięła się
      > na jedną znajomą. To fajna, ładna, normalna dziewczyna. Wyróżnia się na pewno c
      > haryzmą i osobowością. Ale panny z tej loży szyderców jej po prostu nienawidzą.

      Nigdy się nie uczyłam w grupie tak wielu dziewcząt i chyba niewiele straciłam.
      • simply_z Re: Zawistne baby 15.09.11, 17:00
        ja tez nie ,thanks god
    • lonely.stoner Re: Zawistne baby 15.09.11, 19:29
      zerwac kontakty z idiotkami, ja znajac siebie sama- pewnie bym im ostro pojechala na tym fb, i postraszyla ze jesli sie nie skonczy to sprawa laduje u dziekana ( dzis wszystko mozna wydrukowac, udowodnic) i dopiela tego zeby sie wszyscy faceci z roku dowiedzieli (a zwlaszcza ten ktoremu sie ta dziewczyna podoba ) co z nich sa za 'fajne kolezanki'. Proste.
      Wejdziesz jednak na sciezke wojenna, i nie wiem czy masz na to ochote. Ja zawsze bylam outsiderem, i wdupie mialam co o mnie ktos mowil, uodpornilam sie chyba tez wlasnie ( bo powiedzmy zdarzylo mi sie czesto byc dziewczyna do ktorej sporo lasek mialo wlasnie nieuzasadnionego wata).
    • lonely.stoner Re: Zawistne baby 15.09.11, 19:31
      do zalozycielki tego 'fun clubu ' bym napisala na fb- ze albo to usuwa albo sprawa leci do dziekana. Jak sie boisz otwarcie to zrob jako anonim, sprawe do dziekana tez mozna podac jako anonim.
    • skrytapiromanka Re: Zawistne baby 15.09.11, 19:44
      proponuję, żebyś podała nam tu linka do tej grupy i do strony wodzirejki.

      przekona się, co to znaczy szydzić z kogoś.
    • funny_game Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:08
      Skupiłam się na pozytywie tego wątku: jesteś osobą, która widzi czyjąś krzywdę i się nią przejmuje.
      Teraz pytanie, czy absolutnie czujesz, że musisz coś z tym zrobić? Jeśli tak, to nie wydaje mi się, żeby wojowanie, a już na pewno taką samą bronią, było wyjściem dla Ciebie. Pozostaje Ci coś znacznie lepszego. Zakolegować się bliżej z tą dziewczyną, wciągnąć ja do kręgu swoich znajomych (jeśli ją lubisz), cieszyć się jej towarzystwem i patrzeć, jak się złośnicom zmarchy robią :)
      • borovechka Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:20
        Cóż, większość osób radzi mi nie mieszanie się. Nie ukrywam, że to byłoby mi to na rękę, w końcu jeszcze kilka lat muszę mieć z nimi styczność...
        Ta dziewczyna olewa te panny, ma swoje życie, znajomych itd., ale ona nie wie o skali tego zjawiska (np. o tym co na facebooku się dzieje). Ja, będąc tego świadkiem czuję się strasznie niesmaczona, zażenowana, bo to są zachowania wybitnie gwniarskie. Do tego język jakim one się posługują jest odrażający, a to co piszą jest niebywale okrutne. Gdyby to o mnie chodziło i przeczytałabym to, to chyba bym zemdlała z wrażenia.
        Chciałam się odezwać w tej sprawie,żeby te kretynki nie myślały że są takie fajnie i bezkarne. Wiem, że robiąc takie rzeczy publicznie same się kompromitują, ale niestety chyba nie są tego świadome.
        • funny_game Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:29
          Aha.
          No to im powiedz/napisz, co o tym sądzisz. Wyśmiej, wypunktuj, z jakich kompleksów i strachów wynika ich zachowanie, jak tam chcesz, ok? Tylko rób to na własny rachunek i bez sprzymierzeńców, którzy nie wiedzą, że są w to wciągani.
          Chyba nie widzę sensu w mówieniu jej o tym. Po co? Żeby poczuła się źle?
          Najwyraźniej ma swój świat rozbieżny z ich światem i ich nagłe zderzenie wcale nie musi być takie wspaniałe, bo one się jej światem najwyraźniej interesują, ale ona ich nie. Nie wiem, a jak to jej zrobisz kuku, a nie im?
        • best.yjka Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:34
          Wydrukuj i rozlep przed zajęciami pod salą. Da się to zrobić tak, żeby nie było wiadomo kto to zrobił. Na wydrukach, mają być twarze oszczerców i ich komentarze. Para im bardzo szybko zejdzie. Za plecami każdy jest odważny, twarzą w twarz już nie.
        • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:34
          Porozmawiaj o tym z innymi studentami, na pewno znajdziesz ludzi, którzy podzielają twoje zdanie. Być może nawet uda wam się dać odczuć tym panienkom, że to sobie wystawiają świadectwo. Mało tego, może nawet uda się wam je zawstydzić i zbić z pantałyku na dobre. Jedno, co musisz zrobić, to wykonać ruch. Od pisania na forum nic się nie zmieni.
      • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:31
        Jeśli autorka jest zbyt tchórzliwa, by wystąpić otwarcie (jak odważny, prawy człowiek) przeciwko sku...syństwu, które ma miejsce, to będzie także zbyt tchórzliwa, by zaprzyjaźniać się z szykanowaną dziewczyną, bo to także narazi ją na prześladowanie. Zresztą, po co i dlaczego miałaby to robić. Z litości?

        A wracając do zachowania panienek: przyznam, że do pasji doprowadzają mnie takie zagrywki i jeśli stykam się z czymś takim bezpośrednio, to reaguję, i to bardzo nieparlamentarnie. Do tego wszystkiego czuję tak nieopanowaną i dojmującą pogardę wobec takich koteryjnych układzików, złośliwostek i plotkarstwa, że nie jestem w stanie jej ukryć, choć pogarda nie nalezy do szlachetnych odczuć i należałoby nad nią panować. Ponadto - niestety dla autorki i sporej części piszących tutaj - ta pogarda odzywa się we mnie także, gdy widzę, jak małe tchórzliwe szczurki w obliczu takiego okrucieństwa chowają się do norki, zamiast się mu przeciwstawić. Bo głowę dam, że takie akcje uskutecznia tam jakaś mniejszość świrniętych panienek o mentalności wyniesionej z reality show na mtv, a reszta po prostu milczy, srając ze strachu, że jeśli się przeciwstawi, sama padnie ofiarą szykan. I tak się to kręci.

        No ale ja też nigdy nie byłam lubiana przez wszystkich. Swoją drogą, jest coś z gruntu podejrzanego w "dobrym życiu ze wszystkimi"...
        • funny_game Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:37
          No dobra, ale pytanie mam: forumka chce zrobić dobrze tej dziewczynie czy sobie samej (sumieniu swemu)?
          Jak znajdzie odpowiedź na to pytanie, to będzie wiedziała, co robić i w obu przypadkach nie zrobi obgadywanej dodatkowego kuku, tym razem takiego, o którym ona będzie wiedziała.
          • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:46
            Z postów wnioskuję, że to w niej odzywa się naturalna potrzeba przeciwstawienia się złu, a nie potrzeba ratowania ofiary zła. To jest bardzo ludzkie i świadczy o moralności człowieka. Pytanie - co z tym zrobi dalej. Może przełknąć i mieć święty spokój (tak postąpi większość), ale może też zdobyć się na odwagę i poświęcić swój święty spokój i dobre relacje "ze wszystkimi", występując otwarcie, ale i samotnie przeciwko haniebnej praktyce studentek (Boże, takich studentów mamy!). Może jednak także postarać się znaleźć sprzymierzeńców i przeciwstawić się tym kreaturom - z własnej potrzeby moralnego człowieka - nie skazując się na towarzyską banicję, czyli zachować pozycję umożliwiającą skończenie tych studiów w spokoju i poczucie własnej wartości.
            • funny_game Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:53
              No dobra, ale jak w tym wszystkim nie wciągnąć w to bez jej woli ofiary ich obgadywania?
              A jeśli ona sobie spokojnie żyje i nie chce tej burzy wokół siebie?
              A jeśli to ignoruje i to je tak wkurza?

              Pewnie są sposoby na delikatne wybadanie tego, czy ona coś wie albo co by było, gdyby jakąś Zośkę czy Hankę tak traktowano, ZANIM SIĘ COKOLWIEK ZROBI.
              Bo jeśli się coś zrobi bez patrzenia na nią, czyli na ofiarę przecież, czyli najważniejszą osobę w tym wszystkim, to jest to zwykły egoizm polegający na doprowadzeniu do czucia się szlachetnym bojownikiem. Bez patrzenia, czyim kosztem.


              P. S. Ale masz gópi nick ;)))
              • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Zawistne baby 15.09.11, 21:30
                Żebyś wiedziała, jakie mam głupie hasło...

                No tak, ale na takie akcje nalezy reagować - między innymi "dla dobra ofiary" lub innych potencjalnych ofiar - bo jeśli te panienki mają taką zabawę od dłuższego czasu na forum (FB to jednak strefa publiczna lub półpubliczna, w zależności od ustawień prywatności) i nie spotkały się dotąd z negatywną reakcją, to mogą nabrać poczucia bezkarności i posunąć się dalej. Zawiść to potężna i niszczycielska siła. Na razie upokarzają ją zdalnie i werbalnie, ale kto wie, być może za jakiś czas przejdą do rękoczynów lub uknują jakąś wstrętną intrygę w realu. Jeśli ktoś jest zdolny do długotrwałego działania w ten sposób i pielęgnowania w sobie i podsycania w innych nienawiści do bogu ducha winnej dziewczyny, tylko dlatego, że ma ona czelność być atrakcyjniejszą niż prześladowczynie, to myślę, że w poczuciu bezkarności łatwo będzie mu posunąć się dalej. Tyle jeśli chodzi o ofiarę.

                A jeśli mowa o uczciwości i honorze po prostu - to wystarczy podnieść czoło i podzielić się z "zawistnymi babami" swoim zdaniem na temat ich działania, nie wciągając w to ani ofiary, ani innych, jeśli rzeczywiście lepiej byłoby tego nie robić. Jedno jest niezaprzeczalne - w takiej sytuacji powinno się jakoś zareagować, bo nie reagując, kupujemy sobie co prawda święty spokój, ale też stopniowo prześlizgujemy się do kategorii pozbawionych honoru szmat.
                • funny_game Re: Zawistne baby 15.09.11, 21:39
                  rejestracja_konta_gazeta.pl napisała:

                  > A jeśli mowa o uczciwości i honorze po prostu - to wystarczy podnieść czoło i p
                  > odzielić się z "zawistnymi babami" swoim zdaniem na temat ich działania, nie wc
                  > iągając w to ani ofiary, ani innych, jeśli rzeczywiście lepiej byłoby tego nie
                  > robić. Jedno jest niezaprzeczalne - w takiej sytuacji powinno się jakoś zareago
                  > wać, bo nie reagując, kupujemy sobie co prawda święty spokój, ale też stopniowo
                  > prześlizgujemy się do kategorii pozbawionych honoru szmat.

                  Ciekawe, czy ta obgadywana dziewczyna ma konto na FB, bo jak tak, to o tym wszystkim wie.
                  I czy brak odwagi, cichy i spokojny charakter, własne problemy są szmaciarstwem?
                  Bo nie każdy ma predyspozycje, żeby "coś z tym zrobić (w sensie wojny wojny wojny)" i nie spieprzyć. Może można inaczej?
                  Sama piszesz o sobie, że nie unikasz konfrontacji, masz odwagę, wściek dodaje Ci sił.
                  Ale innym odbiera. Inni mogą po prostu tak nie umieć i za cholerę ich nie będę winić za brak reakcji.
                  Albo za brak reakcji konkretnej.
                  Jaka alternatywa dla wygarnięcia i konfrontacji?
                  • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Zawistne baby 15.09.11, 21:55
                    Każdy, nawet spokojny i cichy człowiek może być człowiekiem uczciwym. Dziewczynę bulwersuje tego rodzaju zachowanie, to prawidłowa reakcja. Jednocześnie pisze, że utrzymuje dobre stosunki z lożą szyderców. Cóż, jeśli spokojny człowiek, który boi się konfrontacji, nie chce być jednocześnie tchórzliwą szmatą, może po prostu zerwać stosunki z kreaturami. No chyba że boi się i wzdraga na myśl o tym, że loża weźmie sobie jego na celownik, jeśli przestanie dawać jej poparcie w postaci swojego ciepłego uśmiechu i kilku słów na korytarzu. Takiego człowieka zwiemy tchórzliwym szczurem. Wóz albo przewóz, czasem w życiu trzeba zająć stanowisko, bo niezajęcie go jest w praktyce sprzyjaniem oprawcy i poparciem dla okrucieństwa.
                    • funny_game Re: Zawistne baby 15.09.11, 22:02
                      Pełna zgoda, choć określeń używasz jeszcze bardziej dobitnych, niż ja, niby złośliwa :)
                      No ale znowu tak sobie myślę, że jak dla niektórych normalką i upragnionym stanem jest kontrolowane outsiderstwo, tak dla innych: nie ma ludzi = nie ma życia.
                      I ktoś może się bardzo ale to bardzo bać zostania samemu. Bo, nie wiem, np. mamusia nie kochała.
                      Wiem, że pierdzielisz takie gdybania i nadmierny relatywizm pewnie też.
        • ingeborg Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:49
          W sumie to IMHO zaprzyjaźnienie się z tą laską jest najbardziej opłacalne, bo tym samym tworzy kontrgrupę (jak są dwie to zaraz więcej się zleci) tym silniejszą, że osobą samicy alfa przyciągające deficytowych na tym kierunku facetów.
          • funny_game Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:55
            :D
            I kto się wtedy przyjdzie pierwszy obłudnie łasić, jeśli nie fejsbukowa słowem silna grupka? :D
            • ingeborg Re: Zawistne baby 15.09.11, 23:39
              Toteż należy się uprzednio zabezpieczyć, opowiadając ze szczegółami że zawistne baby obrabiały naszej królewnie dupsko.
    • wez_sie sam lubie obgadywac 15.09.11, 20:36
      i to jest fajne
    • zeberdee24 Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:44
      Takie coś podchodzi pod stalking i jest przestępstwem. Ale już tak na marginesie to już przestaję się dziwić że jest tylu skrzywionych ludzi, od dziecka się motają w te intrygi i kombinacje:/
    • sid-sid Re: Zawistne baby 15.09.11, 20:50
      Ależ ostatnio nadużywa się określenia osobowość, już nie mówiąc o charyzmie.
    • kosc_ksiezyca Re: Zawistne baby 15.09.11, 21:24
      1. Zapisz (skany, wydruki) to, co wypisuje się w tej grupie.
      2. Zgłoś prośbę o jej usunięcie, z powodów takich, jakie nam tu napisałaś. To psi obowiązek administratorów, aby coś takiego usuwać, wynika to wprost z regulaminu.
      3. Daj znać koleżance, że może na Ciebie liczyć.

      Powodzenia.
    • moonogamistka Re: Zawistne baby 15.09.11, 21:38
      Nie znasz uczucia jak fajnie isc pod prad? Raz sobie pozwol:-)) Zrozumiesz:-)))
      • borovechka Re: Zawistne baby 15.09.11, 21:48
        Chyba będę musiała :). Co do reszty osób z roku- myślę że nie chcą się narażać. Większość nie uczestniczy w tym festiwalu nienawiści, ale też nie sprzeciwiają się wyraźnie.
        Rozmawiałam o tym z kilkoma koleżankami z grupy, wszystkie potępiły to zachowanie, były zbulwersowane. Jednak uważam, że nie będą chciały się mieszać, ani zrywać z protestami. Mam nadzieję, ze jesli zdobędę się na reakcję to wtedy obudzi się jakaś odwaga cywilna.

        Co do usunięcia ich grupy na facebooku, to raczej niemożliwe. Tak jak pisałam, one nie wymieniają jej z imienia i nazwiska, używają różnych ksywek, pseudonimów. Z resztą istnieje mnóstwo hejterskich stron, grup, gdzie ludzie wypisują różne pseudo zabawne świństwa, z którymi nikt nic nie robi.
        • ingeborg Re: Zawistne baby 16.09.11, 16:02
          Przy każdej grupie na fejsie jest możliwość złożenia na nią anonimowej skargi, w któej piszesz czym ci zawiniła. W tym przypadku to będzię "This page is harassing a friend".

          Poza tym - nikogo nie zastanowiło, że temat wyszedł pod koniec września, czyli w momencie w którym od trzech miesięcy strony konfliktu się nie widziały? Wali trollem.
    • moonogamistka Re: Zawistne baby 15.09.11, 21:46
      Laska tak czy inaczej, da sobie rade.
      A Ty badz soba?!
    • takajatysia Re: Zawistne baby 16.09.11, 15:26
      E tam, sądzę, że gdybyś nawet prosto w twarz im powiedziała, że własną żółcią się niedługo zaplują z powodu tej dziewczyny i że to dziwne, że mają z nią taki problem, to raczej podkulą pod siebie ogony. O ile powiesz im to prosto w oczy (albo tej najgłośniej krzyczącej) oczywiście.

      Zdarzały mi się sytuacje (choć za nastolatki lub dziecka raczej), kiedy sprzeciwiałam się grupie, żeby nie robiła totalnych głupot (typu rozbicie szyby na przystanku itp) i grupa w ogromnej większości przypadków słucha, o ile jest się wystarczająco pewnym siebie.

      I raczej lepiej działa ośmieszenie taki nieprzyjemnych zachowań/działań. Broń boże nie podejmuj prób wytłumaczenia im że źle robią i ze to takie brzydkie, bo istnieje spore prawdopodobieństwo, że po Tobie też zaczną jechać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja