Dodaj do ulubionych

Jak do niego dotrzeć?

20.09.11, 13:09
Nie ogarniam, czuję się zagubiona.Nie wiem co on myśli, mam wrażenie,że szuka ze mną kontaktu, nawet fizycznego.Jak się widzieliśmy w niedzielę to co chwila przypadkiem mnie muskał, dotykał, a to w brzuch a to szyja.Nasze rozmowy są ok, a to o studiach a to o pracy, o tym co się dzieje w mieście.Obecnie trochę gorzej bo ja nawijam o egzaminie nieszczęsnym ;/ ale to też temat do rozmowy, on slucha, wypytuje.I tak obecnie jestem oderwana od rzeczywistości bo za uszami mam tylko ten egzamin i nie myślę przez to trzeźwo.Niby mamy o czym rozmawiać, ale potrzebujemy się bardziej wyluzować i się otworzyć mam wrażenie, tak jak kiedyś. Jak dobrze pójdzie to w weekend się zobaczymy, wczoraj nawet do niego zadzwonilam dla odmiany ja, i zaproponowałam drinka na mieście po egzaminie także mam nadzieję,że będzie tak jak kiedyś, jak się zaczynaliśmy spotykać.Trochę na luzie to może będzie łatwiej? nie mam innego pomysłu póki co.Brakuje mi jego bliskości i mam nieziemską ochotę go przytulić.Jak się spotykamy to on nie szaleje już tak jak na początku, jest jakby spokojniejszy, poważniejszy, nie wiem dlaczego.Wiem,że wcześniej się wygłupiał i dalej to robi ale nie aż na taką skalę.Niby proponował wyjście na drinka i potańcówkę w niedzielę jak się widzieliśmy ale nie mogłam przez ten egzamin.Ale cały czas się zastanawiam czy on nie będzie chciał przejść w relację koleżeńską... ale po tym wszystkim nie wyobrażam sobie tego.Wczoraj mi się wypsnęło,że musimy się napić bo na trzeźwo się chyba nie dogadamy to się oburzył,że jak to się nie dogadamy ;p Jak 2 tygodnie temu wyszły nieporozumienia i powiedział,że najpierw musimy sobie swoje sprawy poukładać,żeby było nam fajnie to miałam zrobić też badania bo się źle czułam to mam je i zamierzam mu je wręczyć jako ostatnia rzecz którą miałam załatwić bo wyprowadzilam się wtedy szybko od byłego i będzie już po moim egzaminie.Myślicie,że to dobry pomysł? powiedzieć mu i pokazać,że z mojej strony już wszystko pozamiatane? gorzej jak mi powie,że z jego jeszcze nie...
Obserwuj wątek
    • wez_sie ej, ty sobie go wymyslilas, 20.09.11, 13:21
      prawda?
      • kaledonia26 Re: ej, ty sobie go wymyslilas, 20.09.11, 13:51
        Dlaczego Ci to przyszło do głowy?;/
        • wez_sie Re: ej, ty sobie go wymyslilas, 20.09.11, 14:00
          zmien chociaz nick
          • ursyda Re: ej, ty sobie go wymyslilas, 20.09.11, 14:00
            przeciez ona ma już dwa
            • wez_sie Re: ej, ty sobie go wymyslilas, 20.09.11, 14:12
              oj to ja znam tylko 1
              a drugi to jaki?
            • i.nes Re: ej, ty sobie go wymyslilas, 20.09.11, 15:40
              ursyda napisała:

              > przeciez ona ma już dwa

              trzy... :)
    • ankh_morkpork Chodził na te modne kursy... 20.09.11, 13:57
      ... podrywania lasek na manipulacje podświadomością i testuje na Tobie metody manipulacji kobietą?
      • kaledonia26 Re: Chodził na te modne kursy... 20.09.11, 14:11
        ale się uparliście na te manipulacje ;) niby jak i po co?
        jakbyście przeczytali to nie pisalibyście o manipulacji bo niby w którym momencie?
        i poza tym co niby chciałby przez to osiągnąć?
    • six_a Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:19
      >Jak się spotykamy to on nie szaleje już tak jak na początku, jest jakby spokojniejszy, poważniejszy, nie wiem
      dociera do niego to, o czym my, six_a, już wiemy.
      a będzie goooooooooooorzej.
      • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:22
        ;p
    • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:25
      kaledonia26 napisała:

      > Nie ogarniam, czuję się zagubiona.

      ja też... mogę dalej nie czytać?
      • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:27
        no żartujesz chyba
        kolezanka pisze od miesięca, że są już trzy miesiące ze sobą, patrz jak to zakochanym czas w miejscu stoi
        • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:29
          wygląda na to, że tylko miesiąc :]
        • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:31
          Właśnie problem polega na tym,że ja nie wiem cz my jesteśmy razem i czy będziemy ;/ Gdybym chociaż to wiedziała to nie napisałabym tu ani jednego wątku.Spotykamy się ale czy jesteśmy razem?
          • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:32
            I uważasz, że my to wiemy?
            Słuchaj taka myśl mnie naszła, może go spytaj?!
            • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:34
              ursyda napisała:

              > I uważasz, że my to wiemy?

              no a nie? forum rządzi, forum radzi, forum nigdy cię nie zdradzi!

              > Słuchaj taka myśl mnie naszła, może go spytaj?!

              zgłupiałaś?! to by przecież rozwiązało ten pożalsięboże problemzdupy
              • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:36
                Faktycznie głupi pomysł.
                Dzięki Ines.
            • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:44
              Wyobrażasz sobie takie pytania do dorosłego faceta "słuchaj my jesteśmy razem czy nie bo dzwonisz do mnie codziennie, spaliśmy razem, całujemy się na pożegnanie czasem w policzek czasem w usta więc jak?"
              no nie bardzo ;/ dlatego myślałam,że alkohol pomoże, może ja go pocałuję a może złapię za rękę i dalej zobaczymy...
              • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:49
                kaledonia26 napisała:

                > Wyobrażasz sobie takie pytania do dorosłego faceta "słuchaj my jesteśmy razem c
                > zy nie bo dzwonisz do mnie codziennie, spaliśmy razem, całujemy się na pożegnan
                > ie czasem w policzek czasem w usta więc jak?"
                > no nie bardzo ;/ dlatego myślałam,że alkohol pomoże, może ja go pocałuję a może
                > złapię za rękę i dalej zobaczymy...

                ale czego właściwie chcesz od niego? deklaracji, że jesteś jego dziunią? obrandowania gorącym żelazem? czy żeby znów wylądować w łóżku?
                • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:53
                  mówiąc szczerze jakbyśmy znowu wylądowali w łóżku to wiedziałabym,że wszystko wraca do normy, że zależy mu bo On seksu dla samego seksu też nie uprawia z tego co zauważyłam ;/
                  a Poza tym miałam na myśli choćby głupie pocałunki w usta a nie w policzek na pożegnanie, czy jakby mnie objął siedząc na ławce w parku a nie tylko szukał kontaktu przez przypadkowe dotykanie mojego brzucha czy szyi.Bo jakby szuka kontaktu ale nie idzie nam ta bliskość a to by wiele ułatwiło, mam go za rękę złapać na spacerze??
                  • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:55
                    kaledonia26 napisała:

                    > mówiąc szczerze jakbyśmy znowu wylądowali w łóżku to wiedziałabym,że wszystko w
                    > raca do normy, że zależy mu bo On seksu dla samego seksu też nie uprawia z tego
                    > co zauważyłam ;/
                    >
                    a zauważyłaś to bo nie uprawia go z Tobą?:)
                    • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:57
                      Ze mną nie. Od tamtej pory ja wyjechałam a on codziennie wieczorem dzwoni.I tyle.Widzieliśmy się 3 razy w ciągu ostatnich 2 tygodni na spacerze i jest dystans.Nie wiem jak go zmniejszyć. Mam go za rękę złapać? pocałowac w usta? gorzej jak się odsunie
                      • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:59
                        Czyli to, że nie uprawia seksu z Tobą nie oznacza, że nie uprawia seksu dla samego seksu. Jasne?
                        • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:05
                          Oj nie o to mi chodziło. Powiem tak, gość mógł mieć seks do woli, nie chciał bo chyba poczuł,że może się na tym przejechać.Laska go zdradziła a jak ja paplałam o ex to się wystraszył i powiedział,że nie będzie seksu do czasu wyprowadzki od ex i zdania egzaminu.Wydaje mi się, że się przestraszył że się przywiąże i nic z tego nie wyjdzie?
                          • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:06
                            Cholera, mogłam powiedzieć mężowi, że nie będzie nic, dopóki nie zrobi profesury:(
                            • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:12
                              NO dziwny tekst i dziwnie się wtedy poczułam.Ale jak pomyślę jak ja się zachowywałam ;/ on był cudowny przez cały tydzień a potem ja ni z gruchy ni z pietruchy odpychałam go, kolega mi tłumaczył jak się wtedy mógł poczuć a w międzyczasie gadałam o ex ;/ jak na trzeźwo o tym pomyślałam to w sumie mu się nie dziwię,że tak powiedziałam jak tam leżałam taka sztywna jak strzała
                              • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:15
                                kaledonia26 napisała:
                                jak na trzeźwo o tym pomyślałam to w sumie mu się nie dziwię,ż
                                > e tak powiedziałam jak tam leżałam taka sztywna jak strzała

                                PASS!!!
                                • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:16
                                  ursyda napisała:

                                  > PASS!!!

                                  ej, no weź, robi się interesująco :) ale pewnie zaraz wyleci na forum nekrofilów :(
                                • m.nikla Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:22
                                  a ja Cie rozumiem:) Mam taka sytuację z kolesiem, czytam dziś Twoje wątki i przypisuje sobie odpowiedzi ...jak chcesz odezwij się do mnie na priw. Dla mnie to manipulacja , tzn . chodzi o awaryjne byzkanie niestety. A ze z Toba juz bylo- zawsze łatwiej jest wrócić niż szukac nowej chętnej. A to co piszesz to teraz po prostu Cie urabia i sprawdza czy da się....
                                  • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:24
                                    m.nikla napisała:

                                    > a ja Cie rozumiem:)

                                    Ólka, ktoś wreszcie Cię rozumie! :DDD
                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:27
                                    Odezwij się do mnie na GG 5577571
                                    o na priv nie mogę, coś wywala
                                    • m.nikla Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:32
                                      ok ale to jakos pozniej, bo ja teraz gg nie moge uruchomic ...
                                      • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:36
                                        ok, odezwij się kiedy będziesz mogła, mam włączone cały czas
                                    • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:39
                                      na kafeterii nie pomogli? a to pech
                                      • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:42
                                        Tobie chyba też nie skoro całe dnie siedzisz na forum wylewając swoje frustracje.
                                        • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:43
                                          No włacha.
                                          • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:48
                                            U mnie to mam nadzieję chwilowe. W piątek urlop mi się kończy, jadę na egzamin i wracam do pracy.Nie będzie już siedzenia i rozkminiania na forum.
                                            Tak to jest jak ktoś całe życie przesiedział w książkach i na egzaminach a potem zanim zauważył jest dorosły potrzebuje drugiej osoby ale nie umie się zachować. Bo w sumie całe życie się zajmowałam zakuwaniem, faceci byli ale jako koledzy, nigdy nie potrzebowałam się z nikim wiązać tak na stałe.Były chłopak owszem ale to chyba bardziej dla towarzystwa, nigdy nie było wybuchów miłości no i to ja bardziej się nim zajmowałam.A teraz w tym wieku chciałabym kogoś na stałe, chciałabym jego a jakoś nie potrafię się w tym odnaleźć i głupieję.Chciałabym się w końcu zająć życiem.Najlepiej z nim.
                                            • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:51
                                              A czy to jest wielka tajemnica, czy jesteś zawszebuliną? Badania, egzaminy, były się zgadza, choż raz chciałabym mieś rację w takiej zgadywance:(
                                              • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:55
                                                Nie mam pojęcia o czym do mnie mówisz, jak to jest nick kogoś to nie ja nią nie jestem.Piszę to od jakichś 2 tygodni może mniej i tak do końca tygodnia tylko...
                                          • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:59
                                            tymczasowaola napisała:

                                            > No włacha.

                                            goń się!
                                            (Ólka mi kazała)
                                            • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 16:02
                                              Wcale że nie, bo się zaklepałam do peki.
                                        • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:53
                                          kaledonia26 napisała:

                                          > Tobie chyba też nie skoro całe dnie siedzisz na forum wylewając swoje frustracje.

                                          a ja się zastanawiałam, gdzie one się podziały! a one na FK! dzięki :)
                                          • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:57
                                            Wylałaś, to bierz się za mopa.
                                            • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 16:00
                                              ale może im tu dobrze?
                            • swiete.jeze Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 11:44
                              tymczasowaola napisała:

                              > Cholera, mogłam powiedzieć mężowi, że nie będzie nic, dopóki nie zrobi profesur
                              > y:(

                              Profesurę się robi w takim wieku, że potem też już nie będzie nic:]
                          • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:09
                            kaledonia26 napisała:

                            powiedział,że nie będzie seksu do czasu wyprowadzki od ex i zdania egzaminu.

                            <głośno_przełyka_ślinę>
                      • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:01
                        weź go może najpierw pod rękę, to fajny gest, zwłaszcza gdy pada deszcz a jest tylko jeden parasol
                        • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:02
                          Albo zamiast w usta od razu, to zróbcie noski noski eskimoski.
                          • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:04
                            awww, słooodkie :D

                            (weź idź zapal albo co)
                            • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:08
                              Dlaczemu?
                              • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:15
                                Bo noski eskimoskie mają sens w zimie, gdy usta są upaćkane wazelino, a dłonie skostniałe z zimna. Myślę, że kaledonia do tego czasu uschłaby z braku seksu.
                                • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:24
                                  Jak sobie pomyślę, na ilu osobach zależało Kahnowi...
                        • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:06
                          Możesz się śmiać ale to złapanie za rękę i zaczęcie od tego może będzie dobry rozwiązaniem.Łatwiej byłoby nam się do siebie przyzwyczaić, nawiązać bliskość.Tak mi się wydaje...
                  • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:58
                    Jakby mój chłop dotknął w parku mojego brzucha, to by dostał wpier...:D
                    Na marginesie, to taka chłopska dość teoria, że jak komuś zależy to będzie chciał sie bzykać...
                    • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:08
                      Oj czekaliśmy na kawę, ja stałam a on położył dłoń na moim brzuchu, potem też jakieś delikatne poszturchiwania jakby szukał bliskości.
                      Nie wiem czy dobrze rozumie, jak komuś zależy to raczej będzie chciał seksu? no ja tak uważam... u nas to było tak,że po super weekendzie pełnym seksu przez tydzień był przeze mnie odpychany ;/ a potem w weekend znowu a jak chciałam to byłam cała spięta i wtedy mi powiedział o tej przerwie że mam się najpierw swoimi problemami zająć bo widać że coś nie gra
              • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:51
                Nie no, mizianie po alko to jest dopiero dojrzałe.

                Serio, laska, ile Ty masz lat? I czy jesteś zawszebulinką?
                • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:54
                  Oj tak napisałam tylko bo jak się poznaliśmy to głównie imprezowaliśmy i po drinku jakoś łatwiej się otworzyć i pogadać, a teraz jest dziwnie.Niby rozmawiamy ale jest sztywnie, a ja nie wiem jak to przełamać
                  • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:56
                    Zapytanie dorosłego człowieka "na czym stoimy?" to naprawde nie jest głupi pomysł...
                    • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:56
                      tymczasowaola napisała:

                      > Zapytanie dorosłego człowieka "na czym stoimy?" to naprawde nie jest głupi pomysł...

                      ej, Olka, ale tak robią dorośli, wieeesz?
                    • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:57
                      Oi! Ja bym zrezygnowała ze słowa "stoimy";D
                    • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:58
                      Podobno faceci nie lubią takich pytań ;)
                      Może spytam go czy sobie poukładał swoje sprawy i czy chce mnie tylko za koleżankę?
                      • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:00
                        O.

                        Albo zapytaj, gdyby mógł byc damską torebką, to jaką torebką by był.
                        • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:03
                          no może lepiej nie... bo jak odpowie, że jej_torebką??
    • salma75 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:29
      MAPA
      • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:35
        PRZEPIS
        • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:42
          STRÓJ ROBOCZY
          • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:47
            ELEMENT DEKORACYJNY
            • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:50
              ROMANTYCZNE OŚWIETLENIE
              • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:56
                EROTYZM
                • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:58
                  ożeszqrwa :D

                  DOWÓD MIŁOŚCI
                  • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:01
                    Mogę się z Wami pobawić?
                    • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:04
                      dajesz! znajdź coś może na deser ;)
                    • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:05
                      ZABAWA Z OLĄ
                      • salma75 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:08
                        BO OLA TO ZŁA KOBIETA BYŁA
                  • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:02
                    PSYCHOANALIZA
                    • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:08
                      nienienienie
                      PSYCHOANALIZA
                • salma75 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:01
                  EROTYZM2
                  • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:06
                    POMYSŁOWOŚĆ W ŁÓŻKU
                    • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:07
                      oraz ŁÓŻKO WŁAŚCIWE
                      • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:18
                        NIEŚMIAŁE CHWYTANIE SIĘ ZA RĘCE
                        • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:21
                          SKRADZIONY POCAŁUNEK
                          • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:26
                            PRZYPADKOWE MUŚNIĘCIE BRZUCHA
                            • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:27
                              SHIT
                          • salma75 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 15:28
                            No już dobra, wystarczy...

                            NOC POŚLUBNA
    • piataziuta a wiecie że kaledonia 20.09.11, 14:30
      to chili26??
      hihi
      • salma75 Re: a wiecie że kaledonia 20.09.11, 14:34
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,129030862,129032675,Re_ej_ty_sobie_go_wymyslilas_.html
    • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:48
      Nie przejmuj się tym TWA.

      Słuchaj, jesli chcesz sie przekonać, czy jesteście parą, bzyknij kogoś innego. Jak będą mówić, że go zdradziłaś, to znaczy, że byliście parą. Jak będa mówić, że jesteś puszczalska to znaczy, że nie byliście.
      • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:50
        goń się
        • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:52
          Ostatni raz Ci pomogłam.
        • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:53
          Ależ po co ta agresja!:D
        • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:56
          meliski?
    • wicehrabia.julian Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 14:57
      kaledonia26 napisała:

      > Nie ogarniam, czuję się zagubiona.

      boszz co za mimoza, mam mdłości, ten facet pewnie też
    • ipone123 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 16:22
      ja nie jestem w temacie, bo nie czytalam poprzednich watkow, a z tego, co rozumiem, to byla jakas seria.
      ale
      ...
      na pierwszy rzut mego sokolego iponowego oka WIDZE, ze facet znalzl se jakas mloda naiwna dupe na bzykanie, ale ze poniewaz ma on juz zone/narzeczona/partnerke, to tak jakos wychodzi. Laska naiwnie sobie wyobraza, ze on niesmialy XIX-wieczny romantyk i przez kilka miesiecy walkuje temat na forum gazety.
      Facet sie nie chce z toba wiazac, skoro tego nie robi. Jak chcesz zwiazku, a chyba chcesz, to sobie znajdz innego.

      Ja czasem mysle, ze jestem nienormalna, ale jak poczytam forum, to jednak widze, ze sa na swiecie ludzie bardziej nienormalni ode mnie :) i tym pozytywnym akcentem zegnam sie.
      • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 16:25
        hehe widać że nie czytałaś :) nic a nic się nie zgadza
        • tymczasowaola Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 16:31
          Ipone, zapamiętaj sobie więc:

          Kocha, pamieta i pragnie płodzić małe kaledonki. Tylko to się będzie zgadzać.
          • ipone123 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 16:44
            aha
            no niektore konstrukcje psychiczne tak maja, ze potrzebuja zyc zludzeniami, forum tego nie uleczy
    • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 16:45
      A co masz za egzamin? :P
      • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 16:49
        Trudny, potrzebny do pracy. Rok temu go nie zdałam i miałam wielki dołek z tego powodu.Potem mu tłumaczylam,że się tak zachowuję bo egzamin itp.to mi wtedy powiedział,żebym przysiadła a o nim sobie przypomniała po egzaminie.A ja po tym wszystkim nie mogę przestać o nim myśleć.
        • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 16:50
          kaledonia26 napisała:

          > powiedział,żebym przysiadła a o nim sobie przypomniała po egzaminie.

          lubię go
          • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 16:54
            a ja nawet bardziej
            • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:00
              może i tak, ale nie doceniasz, facet wie, że jak oblejesz egzamin, to go zamęczysz, a jak go zdasz, to ta znajomość ma jakąś szansę
              • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:03
                hehe ciekawa dedukcja ;) wolałabym zdać bo sama mu kiedyś powiedziałam,że nie ma niczego gorszego od sfrustrowanej kobiety ;> ale nie męczyłabym go tym tematem już bo już się na tym przejechałam.
                • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:12
                  Jak zwykle za dużo wydziwiasz. Nie możesz być sobą?
                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:13
                    Sobą.. to najchętniej pocałowałabym go albo przytuliła. A po tym wszystkim mógłby się chyba wystraszyć tego ?
                    • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:18
                      Może by mógł, może by nie mógł. Po prostu rób to, czego potrzebujesz i przestań wydziwiać.
                      Związek nie polega na graniu, rozkminianiu wszystkiego i zastanawianiu się "jak go podejść", tylko na byciu sobą i akceptacji drugiej osoby.
                • i.nes Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:13
                  On nie ma takiej gwarancji - doświadczenie to sucz!

                  To mój ostatni wpis w tym pożal się boże wątku, więc oto konkret:
                  - skup się na sobie i egzaminie
                  - nie dąż do zacieśnienia związku za wszelką cenę, bo każda znajomość ma swój rytm
                  - zdany egzamin wspólnie opijcie przy miłej kolacji, a co będzie to będzie...
                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:15
                    dzięki ines :)
                    tak będzie
                    Jak tylko zadzwoni będę wiedziała, że jest ok... ale jeszcze się dzisiaj nie odezwał
                    • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:19
                      To Ty zadzwoń, jak masz ochotę pogadać.
                      • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:28
                        W niedzielę jechałam specjalnie do niego że iść z nim na spacer a potem wracałam.A wczoraj tez ja zadzwoniłam wieczorem bo się nie mogłam doczekac na jego telefon.Dobra, do wczoraj to On zawsze dzwonił pierwszy i dzwonił codziennie.Teraz chciałabym żeby znowu pokazał,że mu zależy ? chciałabym,żeby to on zadzwonił dzisiaj, uspokoi mnie to.
                        • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:31
                          Se możesz chcieć.
                          Relacja to nie jest "pokazywanie, że zależy". Zachowania rozkładają się różnie - raz się kontaktują ludzie częściej, raz rzadziej.
                          • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:36
                            No niby tak ale jak zadzwoni to ja się uspokoję i przestanę przesiadywać na forum i zakładać durne wątki ;/
                            • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:43
                              To zadzwoń sama i się uspokój. Zresztą, Ciebie co chwila trzeba "uspokajać"
                              • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:46
                                Jak zadzwonię to będzie jak wczoraj, będę w skowronkach i uspokojona, a potem rano będzie znowu przeżywanie i zastanawianie się czy on by sam zadzwonił czy już nie ale odebrał bo ja dzwoniłam a sam już nie zadzwoni bo mu się znudziło.Dziwne wiem...
                                • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:48
                                  Jak zadzwoni dzisiaj to jutro będzie to samo - a dlaczego dzisiaj nie dzwoni/dzwoni później/wcześniej/krzywiej/mówi ciszej.
                                  Wpadłaś w paranoję, wiesz o tym?
                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:54
                                    Może trochę. Ale jak się widzimy, coś tam rozmawiamy , niewiele ale dzieje się to się zastanawiam na ile to mogło wpłynąć na zmianę naszych stosunków, czy jego podejścia więc jakby zadzwonił to wiedziałabym,że wszystko gra.A że kiedyś dzwonił do mnie do pracy życzyć miłego dnia, czasem potem drugi raz, a potem na wieczór to brakuje mi tego... Teraz niby ma nie przeszkadzać a ja się uczyć ale jak... no zeszły tydzień super, ale teraz kiedy nie dzwoni doceniam dopiero.I czekam na telefon
                                    • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 18:00
                                      Przestań cudować wreszcie. Jeśli masz wątpliwości co do relacji - zapytaj.
                                      Znormalniej wreszcie.
                                      • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 18:20
                                        Jakbyś zapytała o relację? to mi się dziwne wydaje, wolałabym złapać za rękę albo pocałować żeby wiedzieć na czym stoję, najwyżej się odsunie.
                                        Kiedyś powiedział mi,że jak widzi nas razem to wydaje mu się,że będzie to coś naprawdę szalonego i niech się dzieje... i pewnie powiedziałby teraz też że niech się dzieje, a co wyjdzie to zobaczymy.
                                        • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 18:23
                                          kaledonia26 napisała:

                                          > Jakbyś zapytała o relację? to mi się dziwne wydaje, wolałabym złapać za rękę al
                                          > bo pocałować żeby wiedzieć na czym stoję, najwyżej się odsunie.
                                          *
                                          Normalnie. Zależy, co chcesz wiedzieć.

                                          > Kiedyś powiedział mi,że jak widzi nas razem to wydaje mu się,że będzie to coś n
                                          > aprawdę szalonego i niech się dzieje... i pewnie powiedziałby teraz też że niec
                                          > h się dzieje, a co wyjdzie to zobaczymy.
                                          *
                                          I dobrze by rzekł.
                                          • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 18:30
                                            Normalnie? w sensie "czy my właściwie jesteśmy razem bo nie wiem czy cię mogę za rękę złapać?"
                                            • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 18:36
                                              Chociażby. Z humorem podejść!
                          • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:41
                            Poza tym skoro byłam specjalnie u niego żeby iść na spacer przedwczoraj, wczoraj też ja dzwoniłam go jeszcze go spłoszę albo pomyśli, że jestem nadgorliwa.Wystarczy mi jego telefon a będę wiedziała,że jest dobrze, że myśli o mnie.
                            • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:43
                              ...
                              • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:47
                                Zawsze uważałam, że codzienne dzwonienie do siebie nie jest takie dobre, ale jak On do mnie codziennie dzwonił, czasem i po kilka razy żeby życzyć miłego dnia a potem się umówić to mnie przyzwyczaił do tego i stąd to mam...
                                • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:49
                                  Dziwna jesteś. Nawiedzona tym związkiem.
                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:55
                                    Wiesz co myślę,że przesadzam też z powodu egzaminu, mocniej wszystko odbieram i przesadzam ze wszystkim, popadam w skrajności.A poza tym zajawiłam się na niego :) nigdy mnie tak nie wzięło.Nie wiem dlaczego ale czuję,że mogłabym z nim być na zawsze.Takie wewnętrzne coś.
                                    • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 17:59
                                      To przestań przesadzać, tylko się ucz.
                                      • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 18:21
                                        Próbuję... ale jakby zadzwonił to mogłabym się skupić a tak? ciężko
                                        Jak zadzwoni to się zbiorę w sobie do roboty a jutro ok.południa sama napisze albo zadzwonię żeby mieć spokojny dzień.A jak nie zadzwoni to chyba niezły dołek złapię.
                                        • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 18:23
                                          Nic nie trafia.
                                          • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 18:32
                                            No dobra to pomyśl tak; jak facetowi zależy to dzwoni, on tak reaguje i tak ma.Jak było super między nami to dzwonił jak najęty. Także siłą rzeczy jak z jego strony będzie kiepsko albo przestaje zależeć to przestaje dzwonić.
                                            W tym sensie. Dlatego napisałam, że jakby zadzwonił to byłabym spokojna, że u niego nic się nie zmieniło.
                                            • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 18:37
                                              kaledonia26 napisała:

                                              > No dobra to pomyśl tak; jak facetowi zależy to dzwoni, on tak reaguje i tak ma.
                                              > Jak było super między nami to dzwonił jak najęty. Także siłą rzeczy jak z jego
                                              > strony będzie kiepsko albo przestaje zależeć to przestaje dzwonić.
                                              *
                                              A to skoro aż tak dobrze go znasz - to czemu masz wątpliwości jakiekolwiek?
                                              • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 18:40
                                                bo niby dzwoni (tzn.nie wiem jak będzie dzisiaj i do końca tygodnia) ale nie tak jak wtedy i nie widzimy się, nie spotykamy się regularnie, raz na tydzień spacer to mało.A ja się do nie przyzwyczajam i potrzebuję go więcej albo bliżej i dlatego pieprzę o tym trzymaniu za ręce choćby...
                                                • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 18:46
                                                  Naprawdę jesteś szurnięta, wiesz?
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 18:53
                                                    :) no dzięki
                                                    dobrze, że on tych wynaturzeń nie widzi i nie czyta bo dawno by uciekł
                                                    Btw tak sobie myślałam,że jak wyjadę do domu to od czasu do czasu się skontaktujemy i co parę dni zadzwoni po tej rozmowie 2 tygodnie temu.Ale dzwonił od tamtej pory codziennie więc i ja teraz mam potrzebę kontaktu z nim.To toksyczne?
                                                  • westdream Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 19:46
                                                    Czyli reasumując. On się początkowo nakręcił, dzwonił pisał itd. Ty go "odrzuciłaś" bo miałaś inne sprawy na głowie. Chłopak dał sobie na wstrzymanie ("musisz ułożyć swoje sprawy", egzamin, eks, etc.) a ty teraz szalejesz z tęsknoty.

                                                    Odpowiadając na ewentualne twoje pytania.

                                                    1. Nie, nie będzie dzwonił już do Ciebie codziennie.
                                                    2. Sama do niego dzwoniąc pokazujesz mu, że słusznie praktykuje punkt 1. (nawet jeśli robi to nieświadomie)

                                                    Z twoim doświadczeniem życiowym będziesz mieć taaaaaaaaaaaaką jazdę, a na końcu pewnie się zakochasz, oby z wzajemnością.
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 20:29
                                                    Aleś sobie skalkulował ;p
                                                  • a_nonima Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 20:37
                                                    Zadzwonił??
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 20:41
                                                    Jeszcze cisza ;/ to pierwszy dzień kiedy nie zadzwonił do mnie.
                                                  • westdream Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 23:38
                                                    To nie jest kalkulacja, to życie.
                                                    Na potwierdzenie, nie zadzwonił.
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 23:47
                                                    Jednak zadzwonił, rozmowa krótka ale zadzwonił :)
                                                    od razu mi się lepiej zrobiło
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 19:48
                                                    O rany, Ty naprawdę nie masz co robić tylko się nakręcać i kombinować?
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 20:41
                                                    Obiecałam sobie, że jak się nam ułoży to nie będzie żadnego kombinowania czy ściemniania.
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 20:43
                                                    I nie możesz zacząć już teraz?
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 21:00
                                                    Staram się. Uczę, ćwiczę. A On nie dzwoni, trafi mnie.
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 21:36
                                                    No to nie dzwoni. Świat się nie zawali od tego.
                                                    Jak to jest, że dla bab takie pierdoły są tak niesamowicie ważne?
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 21:47
                                                    Zawsze żyłam w przekonaniu,że nic się nie dzieje jak się nie dzwoni codziennie. Ale on mnie do tego przyzwyczaił,że jak jest dobrze to dzwoni, to rozmawiamy, jest kontakt. teraz milczy. Zero odzewu i co wczoraj dzwoniłam i dzisiaj mam znowu dzwonić. A jak zadzwonię tylko powiedzieć "dobranoc"?
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 21:57
                                                    Jesteś naprawdę dziwna. Weź poczytaj swoje posty. Wiecznie to samo i wiecznie nic nie trafia i wiecznie wielki problem z każdą pierdołą.
                                                    Odwiedź może psychologa, co?
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 21:59
                                                    Nie dzięki.Trafia.Piszę tutaj żeby innym nie zawracać głowy bo mogliby dojść do podobnego wniosku że jestem dziwna.Uczę się a w międzyczasie piszę tutaj co mi do głowy wpadnie. Trochę mi przykro,że dzisiaj nie zadzwonił...
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 22:09
                                                    Gdyby trafiało to nie pisałabyś ciągle niemalże tego samego.
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 23:50
                                                    Krótki telefon i od razu mi lepiej :) lubię jak dzwoni, nawet w przerwie na 5 minutowy telefon. Przynajmniej wiem,że o mnie myśli i tyle mi wystarcza.
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 23:58
                                                    Poczekajmy do następnego wydziwiania i następnej "trudnej sprawy".
                                                  • kitek_maly Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 00:04
                                                    > Poczekajmy do następnego wydziwiania i następnej "trudnej sprawy".

                                                    To do zobaczenia jutro. :D
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 00:06
                                                    Do piątku będę pisać a potem zamilknę ;) bo wyjeżdżam, wracam do pracy i swoich zabawek.
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 00:06
                                                    kitek_maly napisała:

                                                    > To do zobaczenia jutro. :D
                                                    *
                                                    W tym samym miejscu, o tej samej porze? Kto przynosi popcorn? :D
                                                  • kitek_maly Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 00:10
                                                    > W tym samym miejscu, o tej samej porze? Kto przynosi popcorn? :D

                                                    A nie masz wrażenia, że ciągle oglądasz ten sam odcinek i do tego co chwilę ktoś naciska rewind? ;)
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 00:12
                                                    Ale chyba go lubisz skoro wciąż go oglądasz?
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 00:18
                                                    kitek_maly napisała:

                                                    > A nie masz wrażenia, że ciągle oglądasz ten sam odcinek i do tego co chwilę kto
                                                    > ś naciska rewind? ;)
                                                    *
                                                    No trochę tak, ale wiesz - wydawało mi się, że jeszcze się rozkręci, że to po prostu powtórki poprzednich odcinków i zaraz dadzą akcję właściwą ;)
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 00:05
                                                    Jeszcze kolega rok młodszy zadzwonił, że się będzie oświadczał w ciągu 2 miesięcy na dobitkę ;p Cieszę się jego szczęściem , ale słuchanie o takich rzeczach kiedy u nas nie wiadomo co będzie nie jest przyjemne.
                                                    NIe no nie zdziwiam fajnie,że się odezwał.
                                                  • kitek_maly Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 00:09
                                                    > Jeszcze kolega rok młodszy zadzwonił, że się będzie oświadczał w ciągu 2 miesię
                                                    > cy na dobitkę ;p Cieszę się jego szczęściem , ale słuchanie o takich rzeczach k
                                                    > iedy u nas nie wiadomo co będzie nie jest przyjemne.

                                                    Ojezujezu, co za troll paskudny.
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 00:14
                                                    Cieszę się, że mu się udało. Jego dziewczyna była rok temu mniej więcej w takiej samej sytuacji jak ja teraz. A ja mi wystarczył krótki telefon i od razu lepiej ale tęsknię. Z rozmachu nazwałam go "pluszakiem" ;p tak mi się zdrobniło.
                                                  • kitek_maly Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 00:17
                                                    Słiiiiit.
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 00:23
                                                    A nie?:)
                                                    ja podobno za zimną i niedostępną uchodzę to próbuję się jakoś zmienić bo wiele osób mi mówiło,że mam z tym problem.
    • centregirl Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 21:39
      Ludzie ostrzegam, ona ma juz 3 nick na forum Partnerstwo i seks. Ekspert z tego forum "zagroziła" w 2 innych postach, że jej nie będzie odpowiadać, więc stworzyła nowy. Sami popatrzcie:
      forum.gazeta.pl/forum/w,1182,128998944,,Przeszlosc_seksualna_co_w_takiej_sytuacji.html?v=2&wv.x=2
      • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 21:48
        przecież nikt ci nie każe tu pisać a tym bardziej czytać
        • ursyda Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 21:50
          Piszesz cały czas o jakimś ważnym egzaminie. Może idź się poucz trochę?
          • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 21:54
            No siedzę z książką, i robię testy online a przy okazji forum. Nie zadzwonił to i tak wcześnie nie zasnę...
            • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 20.09.11, 21:56
              Trzeba mieć naprawdę narąbane we łbie, żeby nie spać bo jakiś facet nie zadzwonił.
    • qw994 Kosz, trollu (nt) 20.09.11, 22:22
    • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 20:59
      No, a dzisiaj dzwonił czy nie dzwonił i w związku z tym umierać będziesz z tęsknoty czy też nie?
      • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 21:14
        Dzisiaj też zadzwonił :) gadaliśmy w sumie z godzinę. Ale tak o pracy raczej, bez żadnych podtekstów czy innych.Wymieniliśmy numery gg - on chciał.Nie używał gg od dłuższego czasu ale teraz znowu zainstalował więc nie wiem co go tak naszło; żeby mieć kontakt czy taki koleżeński kontakt? ehh dobra bzdura niby a ja się głowię czy to nie krok w kierunku relacji 'koleżeńskiej' zamiast bliższej...a z drugiej strony znowu dzwonił czyli codziennie dzwoni :))
        • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 21:25
          Ty już się nie masz naprawdę nad czym głowić?
          • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 21:29
            pracuję na najwyższych obrotach przez tyle nauki i stąd to rozkminianie.Jak to widzisz ; mam się cieszyć, że On codziennie dzwoni czy to nic nie znaczy?
            p.s. W piątek was opuszczam ;]
            • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 21:51
              Na zawsze nas opuszczasz?
              • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 21:55
                tak, będziesz tęsknić?
                • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 22:01
                  No ba, oczywiście, że będę. Bardzo!
                  Zwłaszcza jeśli skasujesz inne nicki!
                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 22:02
                    Od przyszłego tygodnia koniec egzaminów, tylko praca i trzeba będzie sobie życie poukładać bo jest niezły pie...ik.
                    • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 22:08
                      I nie będzie w tym życiu już miejsca dla mnie i forum?!
                      • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 22:10
                        nie odpisałaś apropo jego dzisiejszego telefonu, i tego gg, jak to widzisz?
                        dzwoniłby codziennie do koleżanki?
                        • rubarom Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 22:21
                          Faceci, którym zależy na kobiecie, mają jedną wspólną cechę - zachowują się tak, że nie trzeba tworzyć fascynujących wątków na temat "Co on myśli / czuje / przeżywa względem mojej osoby".
                          To życiowa rada gratis.
                          • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 22:29
                            Tak to prawda, święte słowa.I tak też było, tylko ja ślepa zauważyłam to teraz kiedy wszystko zamotałam do granic możliwości i skomplikowałam.I było tak, a teraz to nie wiem...
                        • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 22:22
                          Odpiszę jak wbiję 52 lvl :P
                          • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 22:29
                            ej ;)
                            • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 00:46
                              No wjenc sądzę, że wydziwiasz.
                              • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 01:22
                                Seksu brak. Gdyby był wiedziałabym przynajmniej,że jest ok.
                                • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 01:29
                                  No, a jak ma być seks skoro jesteście zajęci i macie pierw poukładać swoje sprawy?
                                  Wydziwiasz.
                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 02:33
                                    No tak zobaczymy się w sobotę, u mnie będzie po wszystkim, wszystko pozałatwiane ale coś wątpię żeby się na seks zaniosło od razu jak się tak zablokował i taki wrażliwy.Co za czasy...
                                    • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 02:38
                                      Czasy takie, że dziewuchy przeżywają wszystko, każdą pierdołę.
                                      • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 03:36
                                        Czasy takie,że coraz więcej ludzi samotnych.Nikt nie powinien być sam. A jakieś błahostki dzielą ludzi. Potrzebuję do szczęścia stabilizacji.Chyba już czas.A może nie umiem być sama, tzn. nie chcę bo jak ktoś musi to przeżyje sam.
                                        • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 03:54
                                          kaledonia26 napisała:

                                          > Czasy takie,że coraz więcej ludzi samotnych.
                                          *
                                          Bo rodzice nikomu nie przydzielają partnera.

                                          >Nikt nie powinien być sam.
                                          *
                                          Sam nie znaczy samotny.

                                          > A jakieś
                                          > błahostki dzielą ludzi.
                                          *
                                          True.

                                          > Potrzebuję do szczęścia stabilizacji.Chyba już czas.A
                                          > może nie umiem być sama, tzn. nie chcę bo jak ktoś musi to przeżyje sam.
                                          *
                                          I dlatego świrujesz? Żeby tylko mieć faceta?
                                          • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 04:04
                                            Nie. Świruję bo chcę Jego a nie jakiegoś innego faceta. Nie chcę żadnego innego.
                                            • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 04:08
                                              kaledonia26 napisała:

                                              > Nie. Świruję bo chcę Jego a nie jakiegoś innego faceta. Nie chcę żadnego innego
                                              > .
                                              *
                                              I za wszelką cenę, tak? Grać, udawać, cudować, wydziwiać, bo ja chcę mieć tego chłopa?
                                              WTF?
                                              • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 10:16
                                                NIe za wszelką ale wyobraź sobie, że przez 2 miesiące stara się o Ciebie świetny facet, widzisz że mu zależy. W końcu wpadasz po uszy jest cudownie ale przez ogrom innych niezałatwionych spraw psujesz to i facet się oddala bo nie wie na czym stoi.
                                                Ale zdążył Ci pokazać jak cudownie może z nim być więc co? świrujesz bo chcesz, żeby było jak wcześniej ale nie wiesz jak... a że było tak dobrze,że wyobrażasz sobie że z nikim Ci ta nie będzie bo do tej pory tez z nikim tak nie było to się miotasz i wydziwiasz.
                                                On tego wydziwiania na forum nie widzi na szczęście, a ja szukam rozwiązania, chcę pociągnąć temat po powrocie.
                                                • yoko0202 kaledonia 22.09.11, 13:45
                                                  kaledonia26 napisała:

                                                  > NIe za wszelką ale wyobraź sobie, że przez 2 miesiące stara się o Ciebie świetny facet, widzisz że mu zależy. W końcu wpadasz po uszy jest cudownie

                                                  to NIE JEST NORMALNE ANI ZDROWE, żeby po 2 miesiącach starań wpadać po uszy i w taką obsesję jaką nam serwujesz, sorry, można się oczywiście zainteresować, zafascynować, jakoś tam zadurzyć, ale bez przesady - nie znasz jeszcze człowieka, nawet jeżeli przegadaliście X godzin, nie wiesz na ile on jest z Tobą szczery, nie wiesz co mu w duszy gra, równie dobrze może za sekundę okazać się być sqrwysynem, zrozum to wreszcie dziewczyno i spuść trochę pary.

                                                  > ale przez ogrom innych niezałatwionych spraw psujesz to i facet się oddala bo nie wie na
                                                  > czym stoi.

                                                  nie wiesz dlaczego się oddalił.
                                                  może nie wie na czym stoi.
                                                  może stwierdził, że być może nie do końca pasujecie do siebie.
                                                  może jego ex zaczęła mu ostro mieszać i on ma lekkie dejavu.
                                                  itp. itd.

                                                  > wyobrażasz sobie że z nikim Ci ta nie będzie
                                                  ty masz lat 15 czy więcej nieco????

                                                  > to się miotasz i wydziwiasz.

                                                  nie, od czasów liceum już nie
                                                  w takiej sytuacji dorosły człowiek bierze do ręki telefon, albo jedzie się spotkać, i mówi, że moim zdaniem jakoś się oddaliliśmy, że nie jest tak fajnie jak wcześniej a chciałabym żeby było, bo zależy mi na tej znajomości i nie chcę być tylko koleżanką, więc chciałabym dowiedzieć się co go gryzie, i jakie jest jego zdanie na temat przyszłości tej relacji, bo ja jestem gotowa na związek ale potrzebuję wiedzieć na czym stoję.

                                                  jeżeli człowiek nie jest gotowy na wypowiedzenie powyższych kilku zdań w sytuacji, która go gryzie, to nie nadaje się do jakiegokolwiek związku.
                                                  • kaledonia26 Re: kaledonia 22.09.11, 16:02
                                                    Tak wydaje mi się,że się oddalił bo nie wie na czym stoi.I niby jest kontakt bo dzwoni codziennie al jakby czekał aż zdam egzamin skoro mu tyle nagadałam,że to przez to albo czekał na mój ruch.Ale jaki?

                                                    Mówisz,że jadę do niego i pytam na czym stoimy? to chyba dopiero może go przestraszyć.ja to chyba tylko mogę spytać go po drinku czy po tym wszystkim chce mnie tylko za koleżankę, gorzej jak odpowie,że nie wie jeszcze.Ale myślę, że się odważę i porozmawiamy jak się zobaczymy, może w weekend. Powiem,że załatwiłam swoje sprawy i że nie chciałam,żeby te rzeczy tak zepsuły naszą relację ale za dużo się wtedy na siebie nałożyło.
                                                    Najpierw przydałoby się wyluzować i spróbować dobrze bawić jak kiedyś zanim zaatakuję go poważnymi pytaniami bo może nie będą potrzebne.Do niczego go nie zmuszę ale chciałabym wybadać jak on nas widzi.

                                                    A co w sytuacji kiedy On chce żeby sprawy same się potoczyły, i będzie co wyjdzie?? na początku naszej znajomości tak mi powiedział zanim między nami do czegoś więcej doszło

                                                    A dwa; powinien wiedzieć,że po naszej 'zabawie' musiałam robić test ciążowy bo mi się spóźniał ale jest okey? czy to nie ma znaczenia i mógłby się tego przestraszyć.
                                                    Zastanawiam się bo miało być szczerze i bez kombinowania...
                                                • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 19:49
                                                  Nie, nie odpie... mi tak jak Tobie. Nie, nigdy. Nie, nie po dwóch miesiącach.
                                                  NIE, to co robisz nie jest normalnie, klarujemy Ci z yoko, a Ty nic.
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 20:09
                                                    Czy kolega wysyła sms' a "jak się masz moja pracoholiczko :)" ?
                                                    czepiam się słówek więc... skąd tu 'moja'
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 20:17
                                                    kaledonia26 napisała:

                                                    > Czy kolega wysyła sms' a "jak się masz moja pracoholiczko :)" ?
                                                    *
                                                    Oczywiście, że tak. Nie wspominając już o tym, co czasem wysyłają lub robią przyjaciele dla siebie.

                                                    > czepiam się słówek więc... skąd tu 'moja'
                                                    *
                                                    Czepiasz się. Skąd - stąd, że się znacie. "Moja" zwykle odnosi się do osób znanych, do których czuje się sympatię.
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 20:24
                                                    Jakbyś został tak potraktowany kiedy starałbyś się o dziewczynę te 2-3 miesiące, a ona marudziła o egzaminach, byłym, mieszkała z nim, i odtrącałaby cię w łóżku, a mimo to dzwonisz podczas gdy ona załatwia te swoje sprawy to jakbyś chciał żeby to się potoczyło, żeby traktowała cię jako kolegę czy pokazała ci że jest już ok i np. pocałowała cię żeby pokazać że chce czegoś więcej bo już jest gotowa?
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 20:51
                                                    Chciałbym żeby zachowywała się normalnie, po swojemu.
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:10
                                                    I sam od siebie z czasem znowu zacząłbyś wychodzić z inicjatywą ? nie potrzebowałbyś zachęty po tym wszystkim?
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:17
                                                    Nie, nie potrzebowałbyś. Jeśli zależy to na co zachęta? Jeśli już nie zależy to i zachęta nie pomoże.
                                                    Zastosuj brzytwę Ockhama i jedno z powiedzeń lamów, to o problemach.
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:23
                                                    powiedzeń lamów nie kojarzę ;p ?
                                                    idąc tym tokiem to teraz głupio mi do niego zadzwonić żeby nie przedobrzyć
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:26
                                                    kaledonia26 napisała:

                                                    > powiedzeń lamów nie kojarzę ;p ?
                                                    *
                                                    Cytat niedokładny: Jeśli problem da się rozwiązać to nie ma się co martwić, a jeśli się nie da - to po co dodatkowo się martwić?

                                                    > idąc tym tokiem to teraz głupio mi do niego zadzwonić żeby nie przedobrzyć
                                                    *
                                                    Nie, zupełnie nie zrozumiałaś. Jak zwykle.
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:31
                                                    Zakumałam ale wyolbrzymiam.Jak zwykle.
                                                    Raohszana - > co niegłupi facet robi wieczorami i nocami na forum, nie wolisz życia poza netem, masz z tym problem?

                                                    Nie wziąłbyś mnie za dziwną czy upierdliwą jeśli zadzwoniłabym tylko żeby powiedzieć 'dobrej nocy'? czy jak miałbyś mnie za koleżankę to uznałbyś mnie za dziwną?
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:38
                                                    kaledonia26 napisała:

                                                    > Zakumałam ale wyolbrzymiam.Jak zwykle.
                                                    *
                                                    I po co?

                                                    > Raohszana - > co niegłupi facet robi wieczorami i nocami na forum, nie woli
                                                    > sz życia poza netem, masz z tym problem?
                                                    *
                                                    Oho, schodzimy na mnie. Jeśli chcesz pokonwersować o mnie - zapraszam na priv.

                                                    > Nie wziąłbyś mnie za dziwną czy upierdliwą jeśli zadzwoniłabym tylko żeby powie
                                                    > dzieć 'dobrej nocy'?
                                                    *
                                                    Nie. Dlaczego?

                                                    >czy jak miałbyś mnie za koleżankę to uznałbyś mnie za dziw
                                                    > ną?
                                                    *
                                                    Raczej nie.
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:40
                                                    Odezwiesz się do mnie na gg w chwili wolnej ?
                                                    gg 5577571
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:54
                                                    kaledonia26 napisała:

                                                    > Odezwiesz się do mnie na gg w chwili wolnej ?
                                                    > gg 5577571
                                                    *
                                                    Mhm :)
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:37
                                                    A nie oczekiwałbyś że jak się spotkamy to chociaż powiem, że z mojej strony wszystko załatwione z rzeczy które miałam? czy nawet nie wspominać i postawić na udaną imprezę i swobodne rozmowy jak się zobaczymy
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:41
                                                    kaledonia26 napisała:

                                                    > A nie oczekiwałbyś że jak się spotkamy to chociaż powiem, że z mojej strony wsz
                                                    > ystko załatwione z rzeczy które miałam? czy nawet nie wspominać i postawić na u
                                                    > daną imprezę i swobodne rozmowy jak się zobaczymy
                                                    *
                                                    Możesz wspomnieć żartem, że już u Ciebie czysto i nie kontynuować tematu, jeśli nie podejmie. Głównie stawiać na udaną imprezę i dobrą zabawę.
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:45
                                                    A pamiętasz jak pisałam Ci o tych badaniach które zrobiłam i może tak pół żartem pół serio po imprezie jak mnie odprowadzi to dać mu je ?;) chodzi o wykres ekg
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:53
                                                    kaledonia26 napisała:

                                                    > A pamiętasz jak pisałam Ci o tych badaniach które zrobiłam i może tak pół żarte
                                                    > m pół serio po imprezie jak mnie odprowadzi to dać mu je ?;) chodzi o wykres ek
                                                    > g
                                                    *
                                                    Ano możesz, ale chyba lepiej przed, z tekstem, że wszystko ok i możesz się bawić do upadłego.
                                                  • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:57
                                                    ;)) no w sumie chyba i lepiej bo serce mnie bolało po alkoholu
                                                    wiem,że mówisz żebym mówiła i robiła co czuję i korci mnie żeby zadzwonić z tym 'dobranoc' do niego ale z drugiej strony 4 h temu pisał,że siedzi z kolegą i wspominają ostatnie czasy, nie wiem czy nadal siedzę i nie będę przeszkadzać czy nie ma się co czaić?
                                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 22:04
                                                    Nie czaj się. Przestań się nad wszystkim dziko zastanawiać.
            • kitek_maly Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 20:03
              > p.s. W piątek was opuszczam ;]

              Obstawiam, że nie dłużej niż na 2 tygodnie. Bo znowu koleś powie A a nie B i będzie rozkminianie co on powiedział przez to co powiedział i czy już chce mieć z nią dzieci.
              • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 20:08
                Ale już wiemy, że chce dzieci, tylko nie w tym miesiącu. Trzeba się poważnie zastanowić - a może w następnym?
                Myślisz, że do Nowego Roku już będzie chciał w każdym czy tylko w co drugi? :D
                • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 20:12
                  niee jutro ostatni dzień i znikam na zawsze ;)
                  piszesz do koleżanek "jak się masz moja pracoholiczko :)" ?
                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 20:15
                    kaledonia26 napisała:

                    > niee jutro ostatni dzień i znikam na zawsze ;)
                    *
                    E tam. Wrócisz.

                    > piszesz do koleżanek "jak się masz moja pracoholiczko :)" ?
                    *
                    Owszem. A co?
                    • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 20:21
                      A nic. Łudzę się, że specjalnie tak napisał. Jak nam się układało to też kiedyś tak mnie nazwał "moja". A dzwonisz do tej samej koleżanki codziennie wieczorem?

                      Btw myślisz,że jest sens wracać do byłego/byłej jak go zdradziłeś i odszedłeś do innej bo ci się wydawało,że nie kochasz już a teraz wiesz, że jest dobrym człowiekiem i lepsze to niż żyć samotnie a może się uda odbudować bo kiedyś jakieś 2 lata temu było fajnie?
                      bez tego przyznania się do zdrady i argumentując "nie wiem czego chcę albo nie wiedziałam", na zasadzie spróbujmy?
                      • yoko0202 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 20:43
                        kaledonia26 napisała:

                        > A nic. Łudzę się, że specjalnie tak napisał. Jak nam się układało to też kiedyś
                        > tak mnie nazwał "moja". A dzwonisz do tej samej koleżanki codziennie wieczorem
                        > ?

                        mam aktualnie takiego kolegę, od około 2 miesięcy, dodatkowo ze sobą czasami [nie przy każdym spotkaniu] sypiamy, dzwonimy codziennie, gadamy czasami po 2-3 godziny w środku nocy, przyjeżdża gdy tylko może a ja mu robię kolację. Jeżeli wieczorem nie jest ze mną, to znaczy że jest w robocie albo raz na 2-3 tygodnie z chłopakami. Zdrabnia moje imię na maxa, czasami bywało 'słoneczko, niuńka itp. itd.', on kocha swoją byłą/(niebyłą?), a ja wiem, że jestem jego kumpelą, związku nie będzie i nie liczę na więcej, bo wyjaśniliśmy to sobie od A do Z gdy się pierwszy raz przespaliśmy.
                        można??

                        > Btw myślisz,że jest sens wracać do byłego/byłej jak go zdradziłeś i odszedłeś d
                        > o innej bo ci się wydawało,że nie kochasz już a teraz wiesz, że jest dobrym czł
                        > owiekiem i lepsze to niż żyć samotnie a może się uda odbudować bo kiedyś jakieś
                        > 2 lata temu było fajnie?
                        > bez tego przyznania się do zdrady i argumentując "nie wiem czego chcę albo nie
                        > wiedziałam", na zasadzie spróbujmy?
                        próbować zawsze można
                        • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:13
                          Można ale do czasu. Dopóki Ty albo on nie zaczniecie się z kimś spotykać. Ale oin na pewno nie kocha tej byłej skoro śpi z Tobą i żyjecie jak w związku.
                          • yoko0202 ależ Ty dalej nic nie rozumiesz:) 23.09.11, 10:42


                            kaledonia26 napisała:

                            > Można ale do czasu. Dopóki Ty albo on nie zaczniecie się z kimś spotykać.

                            ja się nie spotykałam z nikim na poważnie od lat, stara baba jestem, swoje przeżyłam, i nie mam już ochoty na wielkie love story [no dobra, przynajmniej na razie:) ], a spotykać się mogłam bo nie jest tak, że nikt się koło mnie nie kręcił - wręcz przeciwnie.
                            on nie ma absolutnie ochoty na żadne związki, bo niedawno znowu po dupie dostał

                            > Ale on na pewno nie kocha tej byłej skoro śpi z Tobą i żyjecie jak w związku.
                            ależ kocha, bo sam przedwczoraj mówił, że jest idiotą bo go skrzywdziła ale nie umie na razie pozbyć się tego uczucia i oni wciąż mają kontakt ze sobą [czyli tamta czegoś potrzebuje, to jest misiaczku zawiózłbyś mnie tu czy tam... itp itpd]. Ostatnio zresztą nie ma sexu między nami, po prostu najczęściej przytulaliśmy się i zasypialiśmy.

                            reasumując, spotykanie się, bycie razem, związki itp. to nie jest do końca kwestia zakochania, wielkiej miłości itp. - to w zasadzie jest kwestia podjęcia pewnej decyzji. idziesz tam, i zostajesz tam, gdzie po przemyśleniach stwierdzasz, że będzie ci dobrze i nikt cię nie skrzywdzi.
                            Widzisz, im człowiek starszy i bardziej doświadczony to zaczyna rozumieć, że różowe okulary kiedyś spadną, motylki w brzuchu odlecą, zejdzie się na ziemię i zacznie się widzieć świat i drugą osobę taką jaką jest, niestety większość par nie wytrzymuje tego etapu - i z tego względu ja i rao tłumaczymy Tobie, że po 2 miechach mówić o wielkiej miłości, i nigdy już takiego nie spotkam itp. - no to jest recepta na katastrofę.
                            • m.nikla Yoko 23.09.11, 11:27
                              Yoko ...serio nic a nic nie czujesz po takich spotkaniach i w takim układzie?? ja mam taki sam, ale nie powiedziany oficjalnie ,albo do mnie nie dotarło:D
                              Nie poczujesz sie żle jak okaze sie z e on spotkał kogos na poważnie?? Nie wiem czy sie tak da zupełnie nie przywiązać...
                            • kaledonia26 Re: ależ Ty dalej nic nie rozumiesz:) 23.09.11, 11:54
                              Smutne to.
                              A ja nigdy nie twierdziłam,że to big love to 2 miesiącach.
                              Pisałam,że mnie wzięło jak cholera, jak nigdy. I że skoro w praktyce czy tam dorosłym życiu już nie ma motylków to ja chciałabym żeby nam wyszło bo też tak myślałam,że tak to wygląda ale czuję coś więcej...
                      • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 20:52
                        kaledonia26 napisała:

                        > A nic. Łudzę się, że specjalnie tak napisał. Jak nam się układało to też kiedyś
                        > tak mnie nazwał "moja". A dzwonisz do tej samej koleżanki codziennie wieczorem
                        > ?
                        *
                        Do niektórych to zdarzyło mi się wydzwaniać po kilka razy, gadać po kilka godzin i co?

                        > Btw myślisz,że jest sens wracać do byłego/byłej jak go zdradziłeś i odszedłeś d
                        > o innej bo ci się wydawało,że nie kochasz już a teraz wiesz, że jest dobrym czł
                        > owiekiem i lepsze to niż żyć samotnie a może się uda odbudować bo kiedyś jakieś
                        > 2 lata temu było fajnie?
                        *
                        Nie. Nie traktuję ludzi jak zabawek i nie korzystam z nich wedle uznania, bo "ja nie umiem sam".

                        > bez tego przyznania się do zdrady i argumentując "nie wiem czego chcę albo nie
                        > wiedziałam", na zasadzie spróbujmy?
                        *
                        NIE.
                        • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:19
                          A jakbyś chciał mnie za koleżankę a ja bym Cię pocałowała to byś się odsunął i wszystko jasne?
                          chcę się do niego zbliżyć ale nie wiem jak...
                          Albo też dzwonię powiedzieć 'dobranoc' i tylko tyle, to załapałbyś i dał mi do zrozumienia żebym się nie starała być kimś więcej?
                          skoro mam nie wyliczać tych telefonów, a on codziennie dzwoni, to chcę zadzwonić i po prostu powiedzieć 'dobrej nocy'. Nie umiem i nie chcę się narzucać ale też chyba powinnam się wykazać??
                          • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:28
                            kaledonia26 napisała:

                            > A jakbyś chciał mnie za koleżankę a ja bym Cię pocałowała to byś się odsunął i
                            > wszystko jasne?
                            *
                            Tak.

                            > chcę się do niego zbliżyć ale nie wiem jak...
                            *
                            Normalnie, jak do każdego innego człowieka.

                            > Albo też dzwonię powiedzieć 'dobranoc' i tylko tyle, to załapałbyś i dał mi do
                            > zrozumienia żebym się nie starała być kimś więcej?
                            *
                            Nie, bo powiedzieć "dobranoc" to różni dzwonią czasem.

                            > skoro mam nie wyliczać tych telefonów, a on codziennie dzwoni, to chcę zadzwoni
                            > ć i po prostu powiedzieć 'dobrej nocy'. Nie umiem i nie chcę się narzucać ale t
                            > eż chyba powinnam się wykazać??
                            *
                            Ja pyerku...dolę, dlaczego nic a nic nie trafia? Tyle Ci tłumaczę, że to nie jest tak, że trzeba tyle a tyle się wykazać albo nie narzucać tyle a tyle. Bądź sobą i nie wydziwiaj, do chmurwy srebrzystej.
                            • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:33
                              Chciałabym żeby wszystko było idealnie...
                              żeby on znowu czuł się przy mnie dobrze jak kiedyś powtarzał
                              • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:40
                                kaledonia26 napisała:

                                > Chciałabym żeby wszystko było idealnie...
                                *
                                To przestań wydziwiać i zachowuj się normalnie.

                                > żeby on znowu czuł się przy mnie dobrze jak kiedyś powtarzał
                                *
                                Bogowie, dajcie mi siekierę, albowiem tej kobiecie już tylko tyle pomoże :P
                                • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:44
                                  :D 3 tygodnie miną od naszej pamiętnej rozmowy o konieczności rozwiązania swoich spraw
                                  "żeby nam było dobrze" i 3 spotkania przez ten czas... usycham. Stres przed egzaminem robi swoje i wyolbrzymiam, do tego kwestia ex. Pogubiłam się w tym. Tzn. wiem,że chcę z Nim być ale jak... niby samo powinno się ułożyć i czas się liczy i czas pokaże.Ale może lepiej czasem się wykazać, nie chcę żeby mi coś niezwykłego uciekło.To taki twardziel a z drugiej strony tak łatwo go można zranić.
                                  • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:54
                                    Słuchaj, im więcej będziesz wydziwiać, rozkmniniać, im więcej się skupiać na tym, żeby było "tak i tak" i udawać, grać, nie być sobą - tym więcej Ci właśnie ucieknie.
                                    • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 22.09.11, 21:59
                                      Przy nim jestem spokojna. I bardzo opanowana. Mówię normalnie, chwile ciszy też mamy, rozmawiamy o pracy, studiach, życiu etc. żartujemy,szturchamy się, dogryzamy. Mówię Ci jutro ostatni dzień nauki, egzamin i się uspokoję pewnie tu nie wrócę bo urlop mi się kończy i wracam do pracy... Życie...
      • kosc_ksiezyca Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 21:15
        Jak na razie to ja umieram. Z podziwu. Dla obojga. :P
        • kaledonia26 Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 21:22
          O co Ci chodzi?
        • raohszana Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 21:22
          Dla mię też? :P
        • swiete.jeze Re: Jak do niego dotrzeć? 21.09.11, 21:24
          Ten związek zaczyna wygrywać z Kiirą i Eksem- Nextem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka