kaledonia26
20.09.11, 13:09
Nie ogarniam, czuję się zagubiona.Nie wiem co on myśli, mam wrażenie,że szuka ze mną kontaktu, nawet fizycznego.Jak się widzieliśmy w niedzielę to co chwila przypadkiem mnie muskał, dotykał, a to w brzuch a to szyja.Nasze rozmowy są ok, a to o studiach a to o pracy, o tym co się dzieje w mieście.Obecnie trochę gorzej bo ja nawijam o egzaminie nieszczęsnym ;/ ale to też temat do rozmowy, on slucha, wypytuje.I tak obecnie jestem oderwana od rzeczywistości bo za uszami mam tylko ten egzamin i nie myślę przez to trzeźwo.Niby mamy o czym rozmawiać, ale potrzebujemy się bardziej wyluzować i się otworzyć mam wrażenie, tak jak kiedyś. Jak dobrze pójdzie to w weekend się zobaczymy, wczoraj nawet do niego zadzwonilam dla odmiany ja, i zaproponowałam drinka na mieście po egzaminie także mam nadzieję,że będzie tak jak kiedyś, jak się zaczynaliśmy spotykać.Trochę na luzie to może będzie łatwiej? nie mam innego pomysłu póki co.Brakuje mi jego bliskości i mam nieziemską ochotę go przytulić.Jak się spotykamy to on nie szaleje już tak jak na początku, jest jakby spokojniejszy, poważniejszy, nie wiem dlaczego.Wiem,że wcześniej się wygłupiał i dalej to robi ale nie aż na taką skalę.Niby proponował wyjście na drinka i potańcówkę w niedzielę jak się widzieliśmy ale nie mogłam przez ten egzamin.Ale cały czas się zastanawiam czy on nie będzie chciał przejść w relację koleżeńską... ale po tym wszystkim nie wyobrażam sobie tego.Wczoraj mi się wypsnęło,że musimy się napić bo na trzeźwo się chyba nie dogadamy to się oburzył,że jak to się nie dogadamy ;p Jak 2 tygodnie temu wyszły nieporozumienia i powiedział,że najpierw musimy sobie swoje sprawy poukładać,żeby było nam fajnie to miałam zrobić też badania bo się źle czułam to mam je i zamierzam mu je wręczyć jako ostatnia rzecz którą miałam załatwić bo wyprowadzilam się wtedy szybko od byłego i będzie już po moim egzaminie.Myślicie,że to dobry pomysł? powiedzieć mu i pokazać,że z mojej strony już wszystko pozamiatane? gorzej jak mi powie,że z jego jeszcze nie...