rojber467889
21.09.11, 22:46
widze na ulicy ladna kobiete w wieku ok 20 do 40 lat, ma siatke lub otwarta torebke, podchodze z tylu i wkladfam dyskretnie mala karteczke z napisem ze mi sie podoba i jesli ma ochote to niech sie odezwie i daje moj nr gg, czy lepiej mai ,bo tel raczej nie przejdzie ,trudniej zmienic nr niz zalozyc gg czy mail, i potem czekam na odzew, moim zdaniem jesli nie ma faceta to na 99procent sie odezwie, co o tym sadzicie, czy moze zaraz powiecie ze do was musialby przyjechac ksiaze z kwiatami zeby dac sie zaprosic na randke co, chodzicie zbyt zadufane w sobie i czekacie nie wiadomo na co, a uwierzcie ze zaden prawie facet na trzezwo nie podbiegnie do nioeznajomej ktora mu sie podoba i nie zaprosi na randke.