Dodaj do ulubionych

Sposoby na syfiarza

15.10.11, 11:58
balaganirza,lenia, zapominalskiego etc.
Pewnie niejedna z Was takiego faceta miala/ma i zna sprytne sposoby jak z takim walczyc, by przestal byc choc troche niechlujem.
U mnie prosby, zartowanie i grozby na nic sie nie zdaja:/
Efekt - stalam sie dla meza jak marudna, jeczaca baba z wieloletnim stazem (jestesmy mlodziutkim malzenstwem z malutkim dzieckiem).No i co mnie nie dziwi, jak ciagle musze mu cos powtarzac, to moze za 5 razem zalapie...
Nie wiem, byc moze problemem jest nasze odrebne wychowanie:
-moja mama pod pantoflem meza, wieczna pomocnica,a moj ojciec zlota raczka, ciagle cos robi, tu remont, tu ogrodek, no nie potrafi siedziec bezczynnie w domu
-jego rodzina wychowana w bloku, mamusia (przegada wszystkich,maz jej nie ma prawa glosu) zawsze podtykala jedzenie, herbatki pod nos, pokoj pewnie tez mu sprzatala.
Chlop biedny nie wyniosl z domu zandych wzorcow.
Nie potrafi wiele rzecz zrobic, co jest zrozumiale, ale jak sie postara, to jednak mu sie uda.
Ale najgorzej z tymi checiami.SAM NIC OD SIEBIE.
WSZYSTKO trzeba mu mowic, pokazac.
Sam dziecka nie przewinie bez polecenia(jak juz to zrobi, walnie rozwiniete pampersa na ziemie, mimo, ze ma woreczek na niego obok), pobawi sie z niemowlaczkiem tez wreszcz na moja prosbe( krotko,bo zaraz wydaje mu sie,ze corka marudzi i chce cyca:P)
Nie wiem, moze jeszcze sie nie odnalazl w roli ojca?Jeszcze sie biedaczek boi?
No, ale pomaga przy kapieli, przy uspakajaniu.
Przy sparzataniu tez, ale ZNOW musze mu przypomniec o wyciagnieciu odkurzacza 3 razy.
Robi nam sniadanka i kolacje, a nawet pomaga przy obiedzie (to w dni wolne, bo pracuje co 2 dzien po 12h).
Jego ulubiony slowem jest ZARAZ.
Ale teraz jak sie ma dziecko, ktore w kazdej chwli moze sie obudzic, nie rozumie,ze nie ma slowa "za chwile".
Poza tym jego dzien rozpoczyna sie wlaczeniem laptopa i obojetnie czy musi zrobic przelewy, poszukac nowej pracy, czy sciagnac muzyke, zawsze ma pretekst, by byl wlaczony komp i on mogl co chwile do niego zagladac(no bo przeciez plik sie sciagnal,to trzeba cos innego poszukac,o taki z niego spryciarz:)).
W dzien po pracy MUSI odreagowac przy tv, choc nieraz mu mowilam,ze wolalabym inaczej spedzic wieczor.
Sukces,ze udalo mi sie wywlaczyc, by smierdzace syrki umyl przed kolacja.
Reszta ciala czeka tak do 1-2 w nocy,jak laskawy pan sie obudzi przed odbiornikiem i pojdzie spac.
Inne przyklady: kupil rekawiczki, jak juz 3 dzien lezaly na ławie, to mowie, by je gdzies schowal. Na 2 dzien widze je w szafce z bielizna...
Wczoraj mial wyrzucic butelke, zrobil to owszem, za 2 czy 3 moja prosba, ale postawil kolo kubla na smieci, choc wie,ze obok stoi torba na plastiki.
Czy faceci to naprawde takie ślepaki, ze ich mozg pozwala tylko patrzec na wprost?
Czy Wasi tez potrafia przechodzic kolo lezacych (nieco z boku, bo nie na wprost pod ich stopami) rzeczy/smieci i ich nie widziec przez nastepne godziny, dni?
No nie potrafie wyluzowac, lubie jak wszystko jest na swoim miejscu:)
Lapie sie na tym, ze wole jednak byc sama w mieszkaniu, jakos potrafie wszystko ogarnac, zaopiekoac sie dzieckiem i miec jeszcze czas dla siebie. I to bez nerowow i proszenia sie.
I jeszcze tak sobie po wyprowadzce siedze na tym swoim zadupiu, gdzie nie mam z kim pojsc na spacer z wozkiem, czy wypic kawke i sobie przypominam,ze jeszcze 10- lat temu bylo zupelnie inaczej.
Gdy nie bylo galerii handlowych, kina domowego, internetu i jakos inaczej sie spedzalo czas ze swoimi połowkami...
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 12:13
      Ty nie masz męża, tylko drugie dziecko. I takąż postawę wobec niego przyjęłaś, czyli rodzica.
      A swoją drogą, nie wiedziałaś, w co się pakujesz?
      • izabellaz1 Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 22:04
        qw994 napisała:

        > A swoją drogą, nie wiedziałaś, w co się pakujesz?

        Niestety to nie zawsze od razu daje o sobie znać i urasta do rangi poważnego problemu.
    • varia1 Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 13:02
      tak , jest jeden niezawodny sposób na takiego
      odsyła się go ładnie spakowanego do producenta - rodziców którzy go tak wychowali - jako egzemplarz wadliwy i nie nadający się do użytku

      nie widziałaś przed ślubem jego podejścia do życia? roli matki w jego domu rodzinnym?czy naiwnie myślałaś że się zmieni po ślubie?
    • zielona.zgaga Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 14:20

      <-jego rodzina wychowana w bloku,>

      A co ma do tego miejsce wychowania?
      Moj ex nie byl wychowany w bloku i mial podobne podejscie do zycia, bo wszystko robila za niego matka lub pani co sprzatala w domu. Ja sie wychowalam w bloku i moze nie jestem typem co lubi mieszkac w laboratorium ale nie jestem zwolenniczka przewracania sie o smieci we wlasnym domu.

      Jesli twoj maz ma okolo 20 to jest szansa, ze sie zmieni. Jesli ma wiecej to albo sie przyzwyczaisz albo oddasz z reklamacja jego mamusi.
      Ciezka batalia cie czeka.
      • tezee Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 16:05
        Nie wiem , mój miał pełną obsługę matki kwoki do momentu wyprowadzki z rodzinnego domu a dziś wzorowo spisuje się jako kur domowy ,chodzi i sprząta za mną , poza tym gotuje , obsługuje dom jak należy. Tyle że ja nie łażę w przydeptanych kapciach i nie mendzę , mam duży dystans do naszego mieszkania. Najgorsze co możespotkać faceta to baba menda ględząca w kółko o porządku.
    • wicehrabia.julian Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 15:12
      kiedyswygramwtotka napisała:

      > Czy faceci to naprawde takie ślepaki, ze ich mozg pozwala tylko patrzec na wpro
      > st?

      pretensje możesz mieć jedynie do siebie o nieodpowiedni dobór partnera, przestań nudzić
      • tezee Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 15:59
        Jakbym miała taką mendzącą mendę w domu jak Ty to bym się ewakuowała z niego już dawno.
    • cafem Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 16:15
      Nie mam nic do bałaganiarstwa, bo sama bałaganię i mój facet też.

      Ale obijania się, ignorowania mnie na rzecz ślęczenia wiecznego przed kompem i zwalania wszystkiego na mnie nie zniosłabym. U nas może syf być dokumentny, ale kiedy na przykład ja muszę wkuwać do egzaminu, mój facet zrobi zakupy, poskłada pranie, ugotuje mi kolację i jeszcze masaż zrobi, a ja nawet nie muszę palcem dużym u nogi kiwać.

      Żadne z nas nigdy nie powiedziało drugiemu, że trzeba coś zrobić. Jakoś automatycznie każde samo z siebie w pewnym momencie znajduje energię, by od czasu do czasu doprowadzić mieszkanie do porządku:)

      Fakt, śmieci czasem leżą przez trzy dni, a w szafie znajdujemy nie tylko rękawiczki, ale książki czy przypadkiem wciśnięty tam proszek do prania - no, ale żadnemu z nas to nie przeszkadza:D
      • marzeka1 Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 16:29
        Masz erzac zamiast faceta i tyle.
        CO Z TEGO, że nie wyniósł wzorców z domu, a mama pod nos podtykała? Mój mąż też tak miał, tyle że nigdy nie weszłam w buty teściowej, okazało się, że umie/potrafi wiele rzeczy zrobić w domu i robi.
        Na ddoatek facet zachowuje się , jakby miał cię w poważaniu, błędem było zdecydowanie się z kimś takim na dziecko.
    • asiu_3 Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 16:32
      Im wiecej bedziesz jeczec, tym bardziej facet bedzie sie od ciebie oddalal.
    • raohszana Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 16:33
      Z urzędu Ci go przydzielili czy cuś?
    • miau_weglowy Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 16:34
      pojecie balaganu dla pedanta jest specyficzne ;)
      • raohszana Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 16:36
        A jakieee? :D
        • miau_weglowy Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 16:37
          nie wiem, nie jestem ;D
          • tezee Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 16:47
            Wiekszość sugeruje że wzięłaś nie takiego chłopa ,
            no tak podstawowym kryterium doboru partnera życiowego powinien być stopień zaangażowania w porządkowanie chaty:-D
            No cóż chemia w związku w dzisiejszych czasach to dla wielu już tylko płyn pronto i pur extra .
            • raohszana Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 16:50
              Chemia chemią, ale chemia i wielkie mniłości to potem przechodzą w codzienność i się okazuje, że się z takim żyć nie da. Wypośrodkować trza, a nie potem skołczeć.
    • bruthal Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 16:48
      > Sukces,ze udalo mi sie wywlaczyc, by smierdzace syrki umyl przed kolacja.
      >Reszta ciala czeka tak do 1-2 w nocy,jak laskawy pan sie obudzi przed odbiornikiem i pojdzie
      > spac.
      Kto myje nogi przed kolacją??? Chyba że na polu pracował. I w czym przeszkadza że gość myje się o 1-2 w nocy przecież brudny do łóżka się nie kładzie.

      >kupil rekawiczki, jak juz 3 dzien lezaly na ławie, to mowie, by je gdzies schowal. Na 2 dzien
      > widze je w szafce z bielizna...
      Dlaczego dopiero po 3 dniach zaczęły przeszkadzać ?? Czemu sama nie schowałaś 2 dni wcześniej??? Duma nie pozwala.

      Moim zdaniem to większy problem z tobą i wzorcami jakie z domu wyniosłaś.
      • raohszana Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 16:51
        bruthal napisał:

        > >kupil rekawiczki, jak juz 3 dzien lezaly na ławie, to mowie, by je gdzies
        > schowal. Na 2 dzien
        > > widze je w szafce z bielizna...
        > Dlaczego dopiero po 3 dniach zaczęły przeszkadzać ?? Czemu sama nie schowałaś 2
        > dni wcześniej??? Duma nie pozwala.
        *
        Ej no, ale to jego były, tak? Każdy swoje rzeczy winien sprzątać sam i tutaj duma nie ma nic do rzeczy raczej.
        • bruthal Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 17:00
          Ale to jej po 3 dniach zaczęły przeszkadzać a nie jemu.
    • moonogamistka Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 16:54
      Jesli uzna, ze ta pani z klatki obok ma mniejsze wymagania- jestes w stanie mu odpuscic? Zrozum faceci to inna plec, moja przyjaciolka mowi, ze inny gatunek. Jak chcesz wspolistniec- zaakceptuj- albo zyj sama, korzystajac z urokow jakie niosa- od czasu do czasu:-) Tego typa nie zmienisz:-)
    • czadroman powieś regulamin użytkownika mieszkania 15.10.11, 17:06
      oraz pisemne nagany, każdy incydent powinien być udokumentowany i upubliczniony, porządek musi być, nie wiem jak wy możecie żyć bez regulaminu, jak dzikusy jakieś
      • moonogamistka Re: powieś regulamin użytkownika mieszkania 15.10.11, 17:10
        Bacznosc!
    • zetka50 Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 17:09
      Nie tylko faceci tacy są ale i kobiety również, im się po prostu lepiej żyje nie interesują się "duperelami". Ty się denerwujesz niepotrzebnie a on ma to w nosie. I powiem ci tacy dłużej żyją:)
      Taką osobę jest trudno zmienić.
      Czasami dobrze jest machnąć ręką, to będzie dla Ciebie najlepsze rozwiązanie.
      Także nieprawdą jest to że ci z bloków to lenie,a ci z domów pracowici. Mam obok mnie sąsiada nic tylko cały dzień jeździ na rowerze tam i z powrotem, w domu palcem nie kiwnie, a kobiety zapieprzają.Widocznie tak chcą bo nie marudzą:)
      I jeszcze jedno, zamiast rozkazywać i popychać męża do roboty, spróbuj innym łagodniejszym sposobem z lekkim humorem i wspólnie.
    • cafem Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 17:24
      W zasadzie przeczytałam jeszcze raz uważnie i tym razem stwierdzam, że to z Tobą coś nie tak:)

      Określiłaś swojego faceta jako "syfiarza, balaganirza,lenia, zapominalskiego etc."

      Natomiast piszesz:
      > No, ale pomaga przy kapieli, przy uspakajaniu.
      > Przy sparzataniu tez, ale ZNOW musze mu przypomniec o wyciagnieciu odkurzacza 3
      > razy.
      > Robi nam sniadanka i kolacje, a nawet pomaga przy obiedzie (to w dni wolne, bo
      > pracuje co 2 dzien po 12h).

      > Sukces,ze udalo mi sie wywlaczyc, by smierdzace syrki umyl przed kolacja. - Halo! Do jedzenia kolacji nogi myć trza? Nie wystarczy ten prysznic po północy? W czym jest Twój problem?

      > Reszta ciala czeka tak do 1-2 w nocy,jak laskawy pan sie obudzi przed odbiornik
      > iem i pojdzie spac.

      To przecież wystarczy, ważne że się myje:)


      > Wczoraj mial wyrzucic butelke, zrobil to owszem, za 2 czy 3 moja prosba, ale po
      > stawil kolo kubla na smieci, choc wie,ze obok stoi torba na plastiki.

      Rzeczywiście straszne:)

      > Jego ulubiony slowem jest ZARAZ.

      Jeśli robisz z faceta niewolnika na posyłki, co ma zrobić rzecz natychmiast kiedy mu zasugerujesz, kompletnie bez poszanowania jego czasu i jego wolności, możesz się tylko cieszyć, że jedyne co Ci odpowiada, to 'zaraz'. Bo ja bym pierdzie.lnę.łą wszystkim z góry na dół, trzasnęła drzwiami i wyszła. I lepiej, żeby się sytuacja nie powtórzyła.

      Noż kurde, jakbym w danym momencie np. pisała na forum, a facet przylazłby i powiedział, żebym na przykład schowała naczynia do zmywarki, to też bym mu parsknęła "zaraz". Albo "sam zrób, jak ci przeszkadzają" :) I im więcej by nalegał, tym bardziej malałaby szansa, że w ogóle to zrobię.

      Co się stanie jeśli dana rzecz zostanie zrobiona później? Zdajesz sobie sprawę, jaką zrzędę i jędzę z siebie robisz? Przecież takie dyktatorskie zapędy uwłaczają godności faceta. Chcesz mieć partnera w domu, czy wycieraczkę?

      > Czy faceci to naprawde takie ślepaki, ze ich mozg pozwala tylko patrzec na wprost?

      Czy Ty w ogóle tego swojego faceta kochasz, czy tak się z nim spikłaś, bo presja pociotków i sąsiadów?
    • berta-death Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 17:43
      A on oczywiście przed ślubem i pojawieniem się dziecka był pedant i chłopiec na posyłki. Jeszcze mu dobrze nie powiedziałaś co ma robić a on w tej samej sekundzie zawijał rękawy i brał się do roboty. Teraz mu się odmieniło. Czy może zawsze był bałaganiarz, który na wszystko ma czas, nic mu się nie chce i uważa, że jakoś to będzie i miałaś nadzieję, że się zmieni.

      Ludzie się nie zmieniają, więc albo się przyzwyczaisz, że on jest jaki jest, albo skończy się to rozwodem. Ewentualnie przejdzie w stan małżeństwa weekendowego. Mąż zacznie od upierdliwej żony uciekać w pracę. Już teraz pracuje 12h/dn. Co prawda co drugi dzień, ale może zacząć codziennie, jak się okaże, że w pracy ma więcej świętego spokoju niż w domu. Potem sobie znajdzie robotę wyjazdową i będzie raz na miesiąc do domu zaglądał.

      A pedantyzm i bałaganiarstwo są cechami wrodzonymi, nie nabytymi. Zatem módl się, żeby dziecko wdało się w ciebie, nie męża, bo inaczej zrobisz mu piekło na ziemi i skończy się to patologią i przemocą w rodzinie. Łącznie z trwałą utratą więzi wszelakich i zepsutymi relacjami na całe życie. Ucieknie do ojca jak tylko będzie miało taką możliwość.
      • miau_weglowy Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 17:47
        berta-death napisała:
        > A pedantyzm i bałaganiarstwo są cechami wrodzonymi, nie nabytymi. Zatem módl si
        > ę, żeby dziecko wdało się w ciebie, nie męża, bo inaczej zrobisz mu piekło na z
        > iemi i skończy się to patologią i przemocą w rodzinie. Łącznie z trwałą utratą
        > więzi wszelakich i zepsutymi relacjami na całe życie. Ucieknie do ojca jak tylk
        > o będzie miało taką możliwość.

        a na koniec wszyscy sie pozabijaja
        • alienka20 Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 20:43
          A potem uciekną :)
          • berta-death Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 21:44
            Tak się często kończy życie w patologicznej rodzinie. Chociaż niektórzy lubią żyć w świecie niekończących się awantur, fochów i wzajemnych pretensji. Masochistów nie brakuje.
    • maitresse.d.un.francais aha, czyli wychowani w bloku to syfiarze? 15.10.11, 17:55
      No comments.
    • lonely.stoner Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 18:40
      a to przed slubem ukrywal to jakos ze 'syrek'przed kolacja nie myje? dopiero po urodzeniu dziecka przeistoczyl sie w takiego 'syfiarza i balaganiarza'??
    • bibe08 Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 19:25
      A gdzie Ty miałaś oczy jak jeszcze ślubu z Nim nie miałaś. Tak więc nie rozumiem Twoich żalów.
    • vandikia Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 20:51
      czy dla ciebie małżeństo to kierat? zakład poprawczy czy co?
      daj dorosłemu facetowi luz. to robi, tamto robi, tobie wciąż mało, dżisas
      płacidz mu za godziny czy jest partnerem?
      • azjaodkuchni Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 21:28
        Weź kobietko melisy się napij i wyluzuj... połowę mniej ważna odpuść połowę zrób sama a resztę zostaw mężowi i nie zrzędź, bo jak marudzisz od rana od nocy to Cię chłop nie słucha.
    • czadroman sprzątaj 15.10.11, 21:39
      a on niech zarabia, albo gotuje, albo..., albo...
    • akle2 Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 21:42
      Jak się nie ma, co się lubi... Niestety, możesz mieć pretensję wyłącznie do siebie, bo takich cech nie nabywa się po ślubie.
    • izabellaz1 Re: Sposoby na syfiarza 15.10.11, 22:04
      Nic się nie da zrobić.
    • elzbar Re: Sposoby na syfiarza 16.10.11, 00:17
      Chyba wszystkie Ci zazdroszczą, że wygraszwtotka :)
      A ja Cię rozumiem i jedno co Ci mogę poradzić, to nie możesz wszystkiego za niego robić, bo się szybko przyzwyczai! Jak sam od siebie nie potrafi nic zrobić to omówcie sobie podział obowiązków i już! Powiedz mu, że jak będzie Ci pomagał to potem Ty będziesz miała dla niego więcej czasu np. wieczorem ;) prosta arytmetyka!
      Życzę powodzenia!
    • magnusg Kilka zarzutow jest sensownych,ale 16.10.11, 10:24
      innych nie rozumiem.Facet po 12 godzinach pracy ma jeszcze spedzac z toba czas??Po 12 godzinach+dojazd to czlowiek ma prawo juz tylko kosci prostowac na kanapie, a nie jeszcze toba sie zajmowac.
      Po zatym, jesli on znajdzie prace ,ktora bedzie wykonywal codziennie,a ty bedziesz siedziala z dzieckiem w domu, to sprztanie i opieka nad dzieckiem i tak powinna byc prakytcznie w tygodniu tylko twoim obowiazkiem.On ci moze pomoc i nie powinien swiadomie dowalac ci roboty przez balaganiarstwo,ale z zasady to twoj obowiazek wtenczac zadbac o porzadek w domu.A one jesli ci pomoze to tylko fakultatywnie,a nie obowiazkowo.
      • tanahoe Re: Kilka zarzutow jest sensownych,ale 16.10.11, 11:27
        magnus ty chyba zwariowałeś :P Ja tam nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że dom to jest kolejny etat. Ja nie wiem może ja jestem jakoś upośledzona ale nie znam facetów, którzy w domu pomagają. Gadanie, że wiedziałaś kogo brałaś to jakieś brednie. Jak z kimś mieszkasz to nagle się okazuje, że otwarcie okna jest problemem bo tobie jest gorąco a drugiej stronie przeszkadza przeciąg. Niestety złe cechy się nasilają i stają się coraz bardziej niestrawne. Facet, który czymś się interesował, wychodził z domu nagle staje się stworem z brzuchem zdolnym do obsługi pilota i przenoszenia szklanki do ust i przyjmowania informacji nadawanych na kanale sportowym. Skoro piszesz, że ten twój pomaga gotuje to nie jest naprawdę tragicznie :P
        Oby nie było gorzej.
        Mój palcem w domu nie kiwał. Ja wracałam z pracy do domu musiałam gotować, sprzątać i nawet nie miałam czasu aby w tv się poglapić albo książkę poczytać. Nie miałam też ochoty ciągle zrzędzić. Bo to chore. Ale jak można żyć z gościem, który palcem nie kiwa w domu. Jak skończy się papier toaletowy to tekturową rolkę zostawi na kafelkach bo coś takiego jak śmietnik nie istnieje. Walizkę po letniej podróży otworzył jak w zimie jechaliśmy na wczasy :P Mój komentarz - no widzisz kochanie już jesteś spakowany :) Można by długo opowiadać ale to jest chore wszystko. Przegięciem było dla mnie jak zaczął mieć pretensje, że musi sam sobie z garnków nakładać na talerz :P Nie ma rady na samców :) Jak nie zrozumieją, że kobiety są coraz bardziej niezależne i nie mają być ochoty osobistą służącą to raczej będą skazani na zagładę :P Mój ma teraz ful wypas :P Żywi się w barach gdzie mu na pewno wszystko podają :) Niestety po 20 latach małżeństwa nastąpił bunt maszyn :D Bo ileż można :)
        Kiedyś pracowałam z kolegą. Siedzieliśmy sami w pokoju więc jakoś tak wyszło, że sobie o wielu bardzo osobistych rzeczach mówiliśmy :) Poznał kobitkę, ślub. Śmiech mnie pusty ogarnął jak kiedyś przyszedł i stwierdził, żałośnie, że my kobiety mamy więcej siły. Bo on przychodzi z pracy i jest zmęczony a żona karze mu coś robić w domu. Do nich chyba nie dociera, że ktoś może być tak samo zmęczony po pracy a jeszcze mimo tego, że najchętniej by się uwalił i nic nie robił musi ugotować, wyprać zająć się dzieckiem. Musi dlatego, że ma obowiązek. Jak mimo zmęczenia nikt nie ugotuje to nie będzie obiadu a dziecko będzie wyć bo jest głodne. Tak się czasami zastanawiałam, czy to nie jest jakieś uwarunkowanie typu samiec zajmuje się sam sobą, nie jest empatą i nic nie poświęci dla drugiej osoby. Baba zawsze tak działa, że sobie odbierze od ust, zrezygnuje z ciuchów jeśli jest to konieczne a będzie dbała aby dzieci miały wszystko co im potrzebne.
        Same niestety dajemy się wkręcać w bycie służącą księcia. A oni to potrafią wykorzystywać :) I rady na to nie ma dopóki nie zrozumieją, że służba też może opuścić pana ;P
        • magnusg Re: Kilka zarzutow jest sensownych,ale 16.10.11, 12:05
          No ale to jest zupelnie inna sytuacja."Ja wracałam z pracy do domu musiałam gotować, sprz
          > ątać i nawet nie miałam czasu aby w tv się poglapić albo książkę poczytać"
          Ona z pracy chyba nie wraca(tak wywnioskowalem z tekstu),wiec dom i dziecko to jej dzialka, jesli maz bedzie codziennie na pelny etat pracowal.
          Wyraznie napisalem,ze maz wdomu nic nie musi robic w TYGODNIU i jesli ma PRACE W KAZDY DZIEN,a ona siedzi w domu z dzieckiem.Jesli on pracuje tylko co drugi dzien, to oczywiscie w te wolne dni powinien jej pomagac,a jesli pracuja oboydwoje zawodowo, to podzial obowiazkow domowych i zwiazanych z dzieckiem tez propocjonalnie.
          Swoja droga to glupie sa baby,ktore sobie biora facetow, ktorzy nigdy nie mieszkali sami.Kiedys ta funkcje samowychowawcza spelnialo wojsko dla facetow.Teraz kazda madra babka powinna samca przetrzymac z 2-3 lata w osobnym zamieszkaniu, to sie chlop nauczy przynajmniej troche sprzatac i gotowac.Ja bylem jako dziecko szczegolnie przez babcie strasznie rozpieszczany, a mimo to kilka lat w akademiku i pozniej jako singiel w swoim mieszkaniu mnie nauczylo dbac o dom.Zreszta faceci,ktorzy tak sie skrajnie uzalezniaja od kobiety,ze nie potrafia pralki sami wlaczyc, czy sobie jajecznicy zrobic to nie zadni maczo tylko rozlazle cioty,ktore sa skazani na laske baby.NEVER!!:)
          • elzbar Re: Kilka zarzutow jest sensownych,ale 16.10.11, 19:58
            Uwierz mi "ona (NIE!!!!!!!!!!!!!!) siedzi w domu z dzieckiem"
    • buuenos Re: Sposoby na syfiarza 16.10.11, 23:31
      Nie zrzedzic tylko wydawac proste polecenia.,,wyrzuc smieci" Ech co ja tu gadam..Ja wybralam mezczyzne,ktory o porzadek zabiega bardziej niz ja,raczej ja jestem z tych,co machna reka i powiedza,,oj tam jutro".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka