kala.fior
01.07.08, 00:25
...pod takim tytułem w lutowym SA zadano sobie pytanie, co ziemski astronom
będzie mógł zaobserwować za 150 mln lat?
genesis1.phys.cwru.edu/~krauss/0308046.pdf
Okazuje się ze niewiele, rozszerzający się kosmos oddali wszystkie galaktyki,
oprócz Drogi M. (ta zacieśni się), i wypchnie je za "horyzont wydarzeń", nie
będzie ich już widać.
Podane są trzy wytłumaczenia natury tego horyzontu:
(1) promieniowanie galaktyk oddalających się coraz szybciej będzie przesuwane
ku czerwieni, częstotliwości opadną do RF, a fale poniżej 1 Khz nie przenikają
przez zjonizowane gazy kosmiczne DM, i staje się nie wykrywalne w środku
naszej galaktyki.
(2) fale przestaje być obserwowalne jeżeli ich długość przekracza rozmiary
horyzontu.
"wavelength will be larger than the horizon size. These objects will then be
truly and completely invisible to us"
(3) galaktyki będą oddalały się od nas z szybkością większą od światła.
"The quickening expansion will eventually pull galaxies apart faster than
light, causing them to drop out of view."
----
Wytłumaczenie (1) jest dla mnie zrozumiale. (2), już mam z tym problemy,
autorzy sugeruje jakiś podstawowy mechanizm uniemożliwiający pomiar, jaki?
mogę sobie wyobrazić ze obserwowanie zmian częstotliwości poniżej jakiejś
granicy jest niemożliwe bo wymaga za dużo czasu.
Natomiast (3) robi ze mnie 180 centymetrowy znak zapytania.
O astronomowie, fizycy i przyjaciele zwierząt forum FN, pokarzcie drogę
zagubionemu !