Dodaj do ulubionych

Po równo..

23.10.11, 18:51
Mam taki problem. W wieku 18 lat moja córka otrzymała ode mnie mieszkanie bardzo ładne M3 52 mkw.. wartośc na dzien dzisiejszy ok 170 tys.
Teraz w mieszkaniu mieszka równiez jej partner (razem maja dwójke dzieci).. jest im ciasno starsznie w tym mieszkaniu, tym bardziej ze starszy syn poszedł teraz do szkoły a mała ma 2 lata i maja razem pokój. Ciagle docodzi do kłótni. Poza tym w 4 osoby na takim metrażu to nawet obuwia juz nie ma gdzie chowac.
Swatowa mieszka 2 klatki obok jest sama i ma mieszkanie m4 68 mkw... i nie chce sie z nimi zamienić!
Szlag mnie trafia bo ja wyłożyłam na mieszkane córki kupe kasy a ona nie dała ani grosza. Teraz młodych nie stac na zamiane (dopłate) do wiekszego.
Jak mam rozmwaiac ze swatowa bo oczekuje ze pomoze młodym zamieniajac sie badz dajac połowe wartosci mieszkania córki.
Dzieki.
Obserwuj wątek
    • satoja Re: Po równo.. 23.10.11, 19:05
      Córka by była głupia gdyby się dostosowała do twoich planów. Jesli teraz się kłócą w domu to jest duża szansa że się rozwiodą z mężem, bo zaraz pojawi się jakaś kochanka w okolicy. Teraz mieszkanie jest córki, bo darowizna przedślubna nie wchodzi w majątek małżeński, a po zamianie i darowiźnie mieszkania przez swatową prawa do mieszkania będą z mężem mieli takie same. Czyli jeśli będzie chciała go wywalić z mieszkania to jej się mąż zaśmieje w nos.
      Weź ty się staruszko opanuj z takimi głupimi radami dla córki bo całkiem ją w kłopoty wpędzisz.
      • kobieta306 Re: Po równo.. 23.10.11, 19:13
        satoja dobrze mówisz.
        Skoro mieszkanie córka dostała przed ślubem, badź ślubu nie ma i innego zapisu w księgach, to mieszkanie jest tylko i wyłącznie Twojej córki. Nie kombinuj, bo ostatecznie później się okaże, że Twoją córkę wykolegują i z niczym zostanie.
        Poza tym, to młodzi mogą przecież sami zarobić na większe, bo mają już dobry start jako że nie zaczynają od zera.
        Na miejscu teściowej też bym się nie zamieniła.
        Ludzie nie pilnują porządku w dokumentach, aktach notarialnych i się póżniej dziwią, że mają problemy. Wiem co mówię, bo sama kiedyś nie pilnowałam więc teraz wszystkich przestrzegam.
    • lonely.stoner Re: Po równo.. 23.10.11, 19:07
      co to znaczy ' swatowa'?
    • marzeka1 Re: Po równo.. 23.10.11, 19:10
      A dlaczego ona ma to robić? I czy pisząc "swatowa" masz na myśli teściową?
      • zeberdee24 Re: Po równo.. 23.10.11, 20:28
        Ale wy jesteście niedouczeni - 'swat' to jest teść/teściowa potomka danej osoby.
    • jan_hus_na_stosie Re: Po równo.. 23.10.11, 19:11
      makarena27 napisał(a):

      > Mam taki problem. W wieku 18 lat moja córka otrzymała ode mnie mieszkanie bardz
      > o ładne M3 52 mkw.. wartośc na dzien dzisiejszy ok 170 tys.
      > Teraz w mieszkaniu mieszka równiez jej partner

      partner a nie mąż? czyli konkubinat? :)



      forum.gazeta.pl/forum/f,102329,Kobieta_bez_cenzury.html

      Demokracja to ustrój w którym każdy może powiedzieć co myśli nawet jeśli nie myśli.
    • six_a Re: Po równo.. 23.10.11, 19:13
      jak partner, to jaka swatowa?
      po drugie nie rozumiem, masz pretensję, że jakaś obca baba nie dołożyła się do mieszkania, kiedy je kupowałaś córce?
      • marzeka1 Re: Po równo.. 23.10.11, 19:18
        Jak rozumiem córka jest dorosła, ma 2 dzieci ; miała ułatwiony start, bo od ciebie dostała mieszkanie- wybacz, ale cała reszta to JEJ I JEJ FACETA sprawa. Nie twoja, nie jej teściowej, ICH, SĄ DOROŚLI.
    • samuela_vimes Re: Po równo.. 23.10.11, 19:21
      Myślę, że rozpieściłaś córkę, nie zapracowała na swoje i teraz wybrzydza. Ciekawe czy tak samo by się kłóciła z mężem jakby mieli mieszkanie na kredyt na 30 lat, zapewne wcale nie o większym metrażu.
      Ja rozumiem, że jesteś matką i sią martwisz, ale kupe rodzin żyje jeszcze w gorszych warunkach, a te o ktorcyh piszesz wcale nie są tragiczne.
      I nie rozumiem skąd poczucie winy, że kłócą się z powodu małego mieszkania. Jeśli w małżeństwie nie byłoby problemów, to by się nie kłócili, bo niejedna młoda osoba chciałaby mieć taki start.
      Zresztą jak na mój gust są mało zaradni, skoro nie stać ich na zamianę mieszkania z dopłatą, większość par radzi sobie z hipoteką.
      • makarena27 Re: Po równo.. 24.10.11, 07:54
        Nie ważne czy zapracowała czy nie problem jest w czym innym. Nie prosze o wnikanie w moje sprawy..
        • samuela_vimes Re: Po równo.. 24.10.11, 19:23
          Widzę, że nie zrozumiałaś.
      • hambak_meri Re: Po równo.. 24.10.11, 08:28
        Zgadzam się z Tobą w 100%. Małe i niemałe. Moi rodzice wychowali naszą trójkę w takim mieszkaniu, oni mieli jeden pokój, my - drugi. Wojny, normalne, bywały, ale między rodzeństwem- wyrośliśmy z tego. Niech założycielka wątku nie robi dramatu, bo faktycznie, wpędzi tylko ukochaną córkę w kłopoty. Pozdrawiam
    • ikcort Re: Po równo.. 23.10.11, 19:32
      > Mam taki problem. W wieku 18 lat moja córka otrzymała ode mnie mieszkanie bardz
      > o ładne M3 52 mkw.. wartośc na dzien dzisiejszy ok 170 tys.

      Z całym szacunkiem, ale tam, gdzie M3 kosztuje 170 tys., wynajem takiego mieszkania jest w zasięgu każdego. Jak jej za ciasno, to niech sobie wynajmie większe, a obecne sprzeda albo odnajmie.

      > Swatowa mieszka 2 klatki obok jest sama i ma mieszkanie m4 68 mkw... i nie chce
      > sie z nimi zamienić!

      No i? A gdzie jest napisane, że ma taki obowiązek? Pobudka! Komunizm już upadł jakiś czas temu. "Swatowa" może sobie mieszkać na 187 albo 213 metrach i nikomu nic do tego.
      • samuela_vimes Re: Po równo.. 23.10.11, 19:34
        > Z całym szacunkiem, ale tam, gdzie M3 kosztuje 170 tys., wynajem takiego mieszk
        > ania jest w zasięgu każdego. Jak jej za ciasno, to niech sobie wynajmie większe
        > , a obecne sprzeda albo odnajmie.

        Też o tym myślałam, ale chyba o jakąś małą miejscowość, albo wioskę chodzi.
        • marzeka1 Re: Po równo.. 23.10.11, 19:39
          A potem okaże się, że młodych nie stać na większy czynsz i też mamunie będą się dokładać i tak mamunia za córkę będzie zdejmować odpowiedzialność całe życie.
          Aha, i jeśli na 52m nie ma gdzie butów nawet poustawiać, znaczy burdel w domu lub źle umeblowane mieszkanie. Długi czas mieszkałam na podobnym metrażu, z 2 dzieci; spokojnie się dało, gdy NAS BYŁO STAĆ, kupiliśmy większe mieszkanie; ale nie oczekiwaliśmy, że ktoś nam da lub za free się zamieni.
          Swoją postawą nakręcasz roszczeniowość córki.
        • zdzisnadzis Re: Po równo.. 24.10.11, 22:13
          samuela_vimes napisała:

          > > Z całym szacunkiem, ale tam, gdzie M3 kosztuje 170 tys., wynajem takiego
          > mieszk
          > > ania jest w zasięgu każdego. Jak jej za ciasno, to niech sobie wynajmie w
          > iększe
          > > , a obecne sprzeda albo odnajmie.
          >
          > Też o tym myślałam, ale chyba o jakąś małą miejscowość, albo wioskę chodzi.

          srata tata za 170 tysi kupisz taki metraz spokojnie np w czestochowie, a to wioska ani mała miejscowosc nie jest..oczywiscie mieszkanie do remontu
    • zetka50 Re: Po równo.. 23.10.11, 19:38
      O co się kłócą, o metraż ? Szczęśliwa i kochająca się rodzina nie potrzebuje większego mieszkania. A te 52m2 to wcale nie takie małe, znam wiele takich rodzin i żyją. Moi rodzice na początku też nie mieli więcej a raczej mniej m2 a było nas 5 osób. A zresztą myślę, że to nie Twój problem ale partnera córki, założył rodzinę niech sam się martwi .
    • piataziuta co znaczy swatowa??????????????? 23.10.11, 19:41
      niech ktoś odpowie, bo nie zasnę dziś, proszę, proszę!!!
      • six_a Re: co znaczy swatowa??????????????? 23.10.11, 19:43
        a "pociot" słyszałaś?;)
        to jest dopiero czad.
        • piataziuta Re: co znaczy swatowa??????????????? 23.10.11, 19:56
          Nie!
          Co to znaczy???? :D
          • ikcort Re: co znaczy swatowa??????????????? 23.10.11, 20:02
            > Co to znaczy???? :D

            Staropolskie określenia stopnia pokrewieństwa (klik!)

            Swoją drogą ciekawe, jak wiele tych określeń zanikło. Już nawet nie wprowadza się podziału na wuja i stryja.
      • ikcort Re: co znaczy swatowa??????????????? 23.10.11, 19:45
        > niech ktoś odpowie, bo nie zasnę dziś, proszę, proszę!!!

        "Rodzice zięcia i synowej bywają w niektórych regionach Polski określani jako swat i swatowa (swachna, swacha)." – Chodzi o matkę "partnera" córeczki, co zresztą wynika z kontekstu.
        • niezmiennick Re: co znaczy swatowa??????????????? 23.10.11, 19:56
          Z tymże partner to nie zięć, więc może chodzi o matkę byłego męża córki?
          • ikcort Re: co znaczy swatowa??????????????? 23.10.11, 20:00
            > Z tymże partner to nie zięć, więc może chodzi o matkę byłego męża córki?

            Myślę, że umownie została określona tym mianem. Ale jeśli jest, jak mówisz, to niedorzeczność pretensji Autorki ulega podwojeniu.
            • niezmiennick Re: co znaczy swatowa??????????????? 23.10.11, 20:26
              Dwa razy niedorzeczność to nadal niedorzeczność. Matematyka trudna sprawa .)
              • ikcort Re: co znaczy swatowa??????????????? 23.10.11, 20:34
                > Dwa razy niedorzeczność to nadal niedorzeczność. Matematyka trudna sprawa .)

                Wy mnie, obywatelu za słówka, nie łapcie! Zresztą skoro może istnieć większa i mniejsza nieskończoność, to może istnieć mniejsza i większa niedorzeczność. :)
                • niezmiennick Re: co znaczy swatowa??????????????? 23.10.11, 20:38
                  Jesteście panie władzo niekompetentni. Nieskończoność to może być tylko policzalna i niepoliczalna. Bo nieskończoność i minus nieskończoność to to samo. O!
                  • ikcort Re: co znaczy swatowa??????????????? 23.10.11, 20:49
                    > Jesteście panie władzo niekompetentni. Nieskończoność to może być tylko policzalna
                    > i niepoliczalna. Bo nieskończoność i minus nieskończoność to to samo. O!

                    No, coś w ten deseń, ale dokładnie nie pamiętam, bo mnie szybko wylali. Pamiętam tylko, że zbiór N jest niejako mniejszy od R i pamiętam, że nigdy nie potrafiłem tego do końca zrozumieć. I pamiętam z tą chmurą elektronową coś oraz że mi się bardzo podobały nazwy stosowane w matematyce i fizyce… No, a potem mnie wylali i musiałem uciekać przed wojskiem gdzie indziej. :)

                    Ale czemu właściwie się upierasz, że wypowiedzi nie mogą mieć różnego stopnia niedorzeczności?
                    • niezmiennick Re: co znaczy swatowa??????????????? 24.10.11, 21:53
                      A tak dla podtrzymania dyskursu :)
                  • triismegistos Re: co znaczy swatowa??????????????? 23.10.11, 21:22
                    niezmiennick napisał:

                    > Jesteście panie władzo niekompetentni. Nieskończoność to może być tylko policz
                    > alna i niepoliczalna. Bo nieskończoność i minus nieskończoność to to samo. O!

                    Używając obrzydliwego amerykanizmu odpowiem bulszit!
                    • niezmiennick Re: co znaczy swatowa??????????????? 24.10.11, 21:54
                      Odpowiesz mi za to!
      • anaisanais96 Re: co znaczy swatowa??????????????? 24.10.11, 20:05
        mnie również to zastanawia. Ciekawa jestem skąd jest autorka wątku, że używa jeszcze takich określeń
    • qw994 Re: Po równo.. 23.10.11, 19:48
      Ty tak na serio?
    • ciastko_z_kota Re: Po równo.. 23.10.11, 19:49
      Może w ogóle zróbcie tak:
      Zorganizujcie zebranie rodzinne.
      Każda rodzina wypisuje na żołtej karteczce metraż domu/mieszkania, liczbę pokoi łazienek i adnotację o ewentualnym posiadaniu garażu.
      Na kartce różowej wypisuje nazwisko rodowe i liczbę członków rodziny.
      Teraz najlepsza część.
      Domy ustawiacie od największego, do najmniejszego (uwzgledaniając oczywiście ilość pomieszczeń. Takoż robicie z rodzinami. Od największej aż po wdowy i singli.
      Organizujecie masowe przeprowadzki i przy tym świetnie się bawicie. Może córce trafi się się jakaś wypasiona chata w Konstatcinie, a nie tylko marne dodatkowe kilka metrów. Trzymam kciuki!
      • satoja Re: Po równo.. 23.10.11, 19:51
        ja proponuję, żeby córka w międzyczasie adoptowała z trójkę dzieci jeszcze, bo wtedy jak nic będzie miała ogromną willę z ogrodem :)
      • miau_weglowy specjalne pozdrowienia dla ciastka z kota :D/nt 24.10.11, 11:04


    • wolny.nick Re: Po równo.. 23.10.11, 19:56
      > Mam taki problem.
      TY (!) masz problem?

      > Teraz w mieszkaniu mieszka równiez jej partner (razem maja dwójke dzieci).. jes
      > t im ciasno starsznie w tym mieszkaniu, tym bardziej ze starszy syn poszedł ter
      > az do szkoły a mała ma 2 lata i maja razem pokój.

      Straszne! ;)

      >Ciagle docodzi do kłótni.
      A wizytacje twoje nie mają przypadkiem związku z tymi kłótniami, mamuńciu?

      > Szlag mnie trafia bo ja wyłożyłam na mieszkane córki kupe kasy a ona nie dała a
      > ni grosza. Teraz młodych nie stac na zamiane (dopłate) do wiekszego.
      > Jak mam rozmwaiac ze swatowa bo oczekuje ze pomoze młodym zamieniajac sie badz
      > dajac połowe wartosci mieszkania córki.

      Odnoszę wrażenie, że to TY jesteś źródłem konfliktów

      > Dzieki.
      Nie ma za co ;)


    • makarena27 Re: Po równo.. 23.10.11, 20:00
      dla wyjasnienia...
      na mieszkanie wylozylam polowe ja polowr corka... partner jej nie wlozyl ani grosza... wszedl i powiesil kapelusz. i to nie jest tylko moja inicjatywa... corka powiedziala ze ona swoja dole juz wplacila na to mieszkanie i kolejnego kredytu nie wezmie. zreszta nikt im nie da kredytu bo maja zbyt maly dochod. mieszkkania w tej cenie sa w sosnowcu.. jakby ktos pytal.. a wynajem wiekszego to koszt od 1500 do 2000tys a razem maja 3500. czynsz to roznica 100 zl
      piszac tu liczylam na porade nie na wytykanie. uwazam ze obie strony powinny posiadac cos na start.
      • qw994 Re: Po równo.. 23.10.11, 20:04
        Skoro córka wiedziała, jakie ma dochody, nie musiała sobie robić dwójki dzieci. Nikt jej niczego nie jest winien, to jej własne życiowe wybory.
      • marzeka1 Re: Po równo.. 23.10.11, 20:04
        " partner jej nie wlozyl ani grosza... wszedl i powiesil kapelusz. "- tyle ze to dalej CÓRKI, NIE TWÓJ problem, kogoś takiego sobie wybrała,z kimś takim zdecydowała się na 2 dzieci.
      • bibe08 Re: Po równo.. 23.10.11, 20:05
        W takim razie Twoja córka popełniła falstart, niestety.
      • swiete.jeze Re: Po równo.. 24.10.11, 19:53
        makarena27 napisał(a):

        > dla wyjasnienia...
        > na mieszkanie wylozylam polowe ja polowr corka...

        W wieku osiemnastu lat? Gdzie w tym wieku można dostać taką robotę, żeby na mieszkanie zarobić?
    • wolny.nick Re: Po równo.. 23.10.11, 20:11
      >Teraz w mieszkaniu mieszka równiez jej partner (razem maja dwójke dzieci)..

      Fascynujące jest to zdanie. Partner mieszka, a dzieci w nawiasie
      • ikcort Re: Po równo.. 23.10.11, 20:24
        > Fascynujące jest to zdanie. Partner mieszka, a dzieci w nawiasie

        Dzieci są, można sądzić, drobniejsze od partnera i nie mają aż tak istotnego udziału w zajmowaniu drogocennego metrażu. :)
        • niezmiennick Re: Po równo.. 23.10.11, 20:27
          Ty chyba nigdy nie widziałeś jak dzieci zajmują metraż :)))
          • ikcort Re: Po równo.. 23.10.11, 20:37
            > Ty chyba nigdy nie widziałeś jak dzieci zajmują metraż :)))

            A, domyślam się! Mamy tu do czynienia nie z pojedynczym dzieckiem, a z chmurą dziecięcą; określenie ścisłego położenia dziecka w przestrzeni mieszkania jest niemożliwe, można tylko określić prawdopodobieństwo, że znajduje się ono w określonym pokoju. :)
            • niezmiennick Re: Po równo.. 23.10.11, 20:39
              O, bardzo dobrze :)
        • lacido Re: Po równo.. 23.10.11, 21:55
          no i ona raczej nie będę pociągnięte do uiszczenia swojej doli ;)
    • devilyn Re: Po równo.. 23.10.11, 20:15
      A kim Ty jesteś, że rozporządzasz się mieszkaniem swatowej? Bezczelna jesteś.

      I nie przesadzaj, że w tym mieszkaniu nie ma gdzie butów chować...no chyba, że Ty masz kalosze i Ci słoma z nich wystaje by po cudze rękę wyciągać...
      • makarena27 Re: Po równo.. 23.10.11, 20:28
        a im nie wystaje? tez wyslala syna na cudze i za darmo siedzi. powiem tak ja bym sie zamienila bez problemu... poza tym wstyd by mi bylowyslac swoje dziecko w swiat z gola dupa.. ja na swoje corki ciezko pracowalam i odkladalam kazdy grosz.. sama bo moj maz nie zyje od 16 lat.
        ja mam 60 lat i wiem jak korzystac z google jesli chodzi o slowo "swatowa"
        • szpilkaaaaa Re: Po równo.. 23.10.11, 20:32
          "wyslala syna na cudze"

          :D a czyjaś córa go z chęcią przyjęła. O co Ci chodzi? Ta kobieta nie ma żadnego obowiązku zamieniać się na mieszkania czy dawać teraz synowi części pieniędzy na nowe lokum.
          • devilyn Re: Po równo.. 23.10.11, 20:33
            amen. :D
          • niezmiennick Re: Po równo.. 23.10.11, 20:39
            A ja wezmę, o!
        • satoja Re: Po równo.. 23.10.11, 20:34
          No i po co ciążko pracowałas na córki zamiast je wychowywać za mniej ale do mądrego życia? mądra córka by nie wzięła za męża lenia i obiboka do którego trzeba dokładać
          • wolny.nick Re: Po równo.. 23.10.11, 20:53
            "mądra córka by nie wzięła za męża lenia i obiboka do którego trzeba dokładać"

            A skąd opinia, że mąż to leń i obibok? Bo mamuńcia córuńci tak twierdzi?
            Moim zdaniem problem tkwi w tym, ze makarena coś córci DAŁA, ale niecałkiem, tzn. uważa że ma prawo do decydowania o tym kto i za ile mieszka w tym mieszkanku
            • makarena27 Re: Po równo.. 24.10.11, 08:02
              Słuchajcie tak czytam wasze komentarze.. i wnioskuje.
              Połowa was to becwoły..pisza byle pisać
              a druga połowa nie wie tak naprawde o co chodzi ale na siłe pisze...
              W całej dyskusji tylko jedna Pani wie na czym stoimy.

              PO
              1. Corka tak nie dostała hop sipu mieszkania .. połowe za nie sama spłacała raty.
              2. Dzieci tu nie maja nic do rzeczy.. nie rozumiem komentarzy typu " niech adoptuje" "niech se dorobi"
              3. Nigdzie nie stwierdziłam ze mój ziec jest leniem, bo ciezko pracuje i uczciwie przede wszystkim ... tylko ze to w banku nie wystarcza.
              4.Nie wtracam sie w ich zycie bo mieszkam 180 km od nich i mam swoje zycie.. a to córka mnie prosiła o rade i stad na poczatku pojawiło sie " mam problem".
        • marzeka1 Re: Po równo.. 23.10.11, 20:34
          Ale dalej robisz błąd: TO SPRAWA TWOJEJ CÓRKI, nie twoja, ona zdecydowała się z kimś takim być, ma z nim dwoje dzieci.
          Ty to jesteś ty, "swatowa" - jest inna.
        • qw994 Re: Po równo.. 23.10.11, 20:36
          > a im nie wystaje? tez wyslala syna na cudze i za darmo siedzi.

          Ja bardzo przepraszam, ale chyba córka się na to sama z nieprzymuszonej woli zdecydowała?
          • marzeka1 Re: Po równo.. 23.10.11, 20:38
            I możesz rozwinąć to "wysłała na cudze"??? Powiedziała: "patrz, synu, jaka okazja, tamtej matka dała chatę, weź się zakręć, zapłodnij, jesteś ustawiony"????
            • szpilkaaaaa Re: Po równo.. 23.10.11, 20:40
              Tak, tak! I jeszcze do łóżka biednej córki pomogła swojemu synowi wskoczyć ;)
            • qw994 Re: Po równo.. 23.10.11, 21:01
              Ba. "Zapłodnij DWA RAZY!".
              • wolny.nick Re: Po równo.. 23.10.11, 21:06
                > Ba. "Zapłodnij DWA RAZY!".

                I to w odstępstwie ok. 5 lat - był czas przemyśleć
            • makarena27 Re: Po równo.. 24.10.11, 08:03
              Byc moze tak było..
        • wolny.nick Re: Po równo.. 23.10.11, 20:38
          "wyslala syna na cudze i za darmo siedzi"

          Za co tak nienawidzisz tej "swatowej"? Za to, że nie pozwala się tak "doić" jak ty?
          • six_a Re: Po równo.. 23.10.11, 21:04
            no zrozum, facet siedzi, a ślubu brać nie chce, to może chociaż większe mieszkanie się uda wyciągnąć.
            • wolny.nick Re: Po równo.. 23.10.11, 21:13
              Aaaa... No chyba że ;)
        • my_favourite_axe Re: Po równo.. 23.10.11, 20:56
          makarena27 napisał(a):

          > ja mam 60 lat i wiem jak korzystac z google jesli chodzi o slowo "swatowa"

          Dobre :D
        • swiete.jeze Re: Po równo.. 24.10.11, 20:01
          > ja mam 60 lat i wiem jak korzystac z google jesli chodzi o slowo "swatowa"

          I serio urodziłaś dziecko w 58. roku życia? Wooooow.
          Ty to jesteś fajna.
        • anaisanais96 Re: Po równo.. 24.10.11, 20:11
          Pewine, że dobrze by byłoo gdyby się z nimi zamieniła, ale w sumie dobrze ją rozumiem. Ty sobie możesz dawać dzieciom ostatni grosz, ale kobietę zostaw w spokoju. NIe możesz żądać by dawała dzieciom to na co pracowała całe życie.
    • anna_sla Re: Po równo.. 23.10.11, 20:39
      niestety wydaje mi się, że swatowa nie musi wcale się dokładać. To czy to robi to jej sprawa, nie można kogoś zmusić a oczekiwać też nie ładnie.. Ty zrobiłaś ile mogłaś i chwała Ci za to, ale cudu nie zdziałasz. Można jedynie zaproponować swatowej takie rozwiązanie, ale jeśli się nie zgadza, naciskać nie ma co.

      A wyobrażasz sobie, że my do niedawna mieszkaliśmy w piątkę na metrażu 49m2? Dwóch synów i jedna córka dzielili jeden pokój z dwóch. I co było robić? I nie zapowiadało się na zmianę jakąkolwiek na długo w przyszłość. To był naprawdę cud od tego z góry, że nam się udało..
      • makarena27 Re: Po równo.. 24.10.11, 08:05
        NO własnie chociaz jedna osoba zrozumiała ze nie chodzi o wyciąganie na siłe mieszkania .. jak to nie ktorzy z gory załozyli.
    • funny_game Re: Po równo.. 23.10.11, 20:58
      A ja jestem kumą i mam mały metraż!
    • kobieta306 Re: Po równo.. 23.10.11, 20:59
      wiem, że są fora, na których zwyczajnie nie warto jest pytac o poradę i to jest jedno z nich, bo otrzymujesz tylko głupie komentarze i raz na kilkanaście postów jakiś wpis z sensem.
      Dobrze rozumiem Twoje przemyślenia, bo każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Tylko to "jak najlepiej" ma różne oblicza. Ty zrobiłaś już bardzo dużo. Pamiętaj abyś miała porządek w papierach. Cokolwiek dajesz, dawaj córce do majątku odrębnego. Lepiej dmuchać na zimne. Zabezpieczaj córkę tak, by na wypadek rozstania nie musiała się dzielić tym mieszkaniem z partnerem/mężem. Nie oczekuj niczego od teściowej, bo to byłaby tylko jej dobra wola. Dodatkowo odetnij się ciut od życia mlodych, bo oni sami muszą nauczyć się w końcu radzić ze swoimi problemami, równiez finansowymi i mieszkaniowymi. Gdyby jednak córka kupiła razem z mężem nowe mieszkanie , to doradź jej , by w akcie notarialnym znalazł się wpis jaka część tego nowego mieszkania pochodzi z jej majątku odrębnego (ze sprzedaży poprzedniego mieszkania).
      • satoja Re: Po równo.. 23.10.11, 21:13
        mnie się widzi, że to troll.
        bo chyba normalni ludzie takich problemów ze swoatową nie mają.

        ale potem przypomniałam sobie jaka jest zawiść wzajemna ludzi u nas na wsi i zaglądanie innym do portfela
        i może to jednak nie jest troll

        w każdym razie autorka powinna wreszcie odciąć pępowinę od córek i zająć się swoim życiem, o ile ma jakiekolwiek "swoje" życie poza córkami... bo jeśli się autorka nie odpępowi to zniszczy córkom życie i małżeństwa.

        a rywalizacja teściowych między sobą też jest dośc popularna. pewnie wzajemnie obrabiają sobie d... autorka i swatowa.



        • wolny.nick Re: Po równo.. 23.10.11, 21:21
          > mnie się widzi, że to troll.
          > bo chyba normalni ludzie takich problemów ze swoatową nie mają.

          Ja taką w teń deseń mam na co dzień - biurko w biurko. Muszę wysłuchiwać dzień po dniu
          • fajnajozia Re: Po równo.. 23.10.11, 21:52
            mnie się widzi, że to troll.

            Mnie też się tak widzi, pomijając fakt, że 60 letnia kobieta ma nick makarena27.
        • fajnajozia Re: Po równo.. 23.10.11, 21:56
          mnie się widzi, że to troll.
          > bo chyba normalni ludzie takich problemów ze swoatową nie mają.
          >
          > ale potem przypomniałam sobie jaka jest zawiść wzajemna ludzi u nas na wsi i za
          > glądanie innym do portfela
          > i może to jednak nie jest troll

          Powiedziałabym raczej, że odwrócenie sytuacji - makarena27 to owa córka z dwojgiem dzieci, której jawnie nie wypada się upominać o cudze, to zwala na mamusię
          • qw994 Re: Po równo.. 23.10.11, 21:58
            Cha cha cha! :)
            • makarena27 Re: Po równo.. 24.10.11, 08:09
              Tak cie śmieszy ze robisz błedy ortograficzne?
              • fajnajozia Re: Po równo.. 24.10.11, 09:00
                "Tak cie śmieszy ze robisz błedy ortograficzne?"

                "Cha, cha " - nie jest błędem, Pani 60 letnia ! "Ha, ha" też jest dopuszczalne, ale od niedawna i to dzięki tłukom internetowym, którzy niejako wprowadzili tą formę pisowni.
                • qw994 Re: Po równo.. 24.10.11, 09:14
                  Pani najwyraźniej o tym nie wie, ale przynajmniej się ubawiłam.
          • makarena27 Re: Po równo.. 24.10.11, 08:10
            Wyobraź sobie ze moja córka juz sie jawnie upomniała o swoje.. teraz tylko poprosiła o wsparcie.
            • fajnajozia Re: Po równo.. 24.10.11, 09:10
              Wyobraź sobie ze moja córka juz sie jawnie upomniała o swoje.. teraz tylko poprosiła o wsparcie.


              Taaa... Niedaleko pada iabuko ot iabuoni.
            • ka-mi-la789 Re: Po równo.. 25.10.11, 16:38
              Zaraz, ja chyba czegoś nie doczytałam - jakie swoje?! Od kiedy mieszkanie matki jej kochasia (bo nawet nie męża, jak rozumiem) jest "swoje"?
              • swiete.jeze Re: Po równo.. 25.10.11, 17:11
                ka-mi-la789 napisała:

                > Zaraz, ja chyba czegoś nie doczytałam - jakie swoje?! Od kiedy mieszkani
                > e matki jej kochasia (bo nawet nie męża, jak rozumiem) jest "swoje"?

                Nie oburzaj się tak. Skoro już trochę naciągnęła w opisie, że jest matką, a nie córką, to i własność mieszkania można naciągnąć.
                • ka-mi-la789 Re: Po równo.. 25.10.11, 17:14
                  Co twoje, to i moje, a co moje, to nie rusz :/.
      • zuzi.1 Re: Po równo.. 23.10.11, 21:23
        No nareszcie jakaś mądra odpowiedź.
        • zuzi.1 Re: Po równo.. 23.10.11, 21:23
          Miałam na myśli odp. kobieta306
    • fajnajozia Re: Po równo.. 23.10.11, 21:49
      Jak mam rozmwaiac ze swatowa bo oczekuje ze pomoze młodym zamieniajac sie badz dajac połowe wartosci mieszkania córki.

      Spróbuj po chińsku. A jak nie dotrze, to może zastanów się nad sobą i swoim postępowaniem.
    • disa widziały gały co brały 24.10.11, 09:30
      "swatowa" nie ma obowiązku zamieniać się mieszkaniem - może to zrobić z dobrej woli dla syna, ale nie musi. Może jest niedołężna i jej tamto mieszkanie bardziej odpowiada bo ma mniej schodów itd.

      Moi Rodzice zaczynali na ok 38metrach2 z 4 dzieci zanim się dorobili domu na wsi. Nie kłócili się, nikt im nie pomagał, a dodatkowo Mama nie pracowała bo z 4 małych dzieci było to niemożliwe. Lekko nie było, ale walczyli i później każdy miał swój duży pokój i umeblował sobie według życzenia. Dodatkowo zapewnili nam świetny start w dorosłość i asekuracje.
      Do wszystkiego doszli sami bez roszczeń względem innych (jedna Babcia miała wielki dom w osiedlu willowym dużego miasta). Lekko nie mieli, ale im się udało.

      najlepiej jest usiąść i patrzeć od kogo co wydrzeć
      Ikea ma specjalny dział, a w nim świetne rozwiązania właśnie dla takich ludzi jak Twoja Córka www.ikea.com/ms/pl_PL/rooms_ideas/small_spaces/index.html
    • tumoi Re: Po równo.. 24.10.11, 09:32
      Przenieść kuchnię do dużego pokoju, z kuchni zrobić pokój dla jednego z dzieci.
      Twoje pretensje do matki partnera Twojej córki są nieuzasadnione - rodzice nie mają obowiąku pomagania dorosłym, pracującym dzieciom, którzy sami są juz rodzicami. Chcą, maja możliwość pomagają. Nie chcą, nie mają możliwości nie robią tego.
      Jeżeli dwoje ludzi sie kłoci na 52 m to jeden pokój i parę m2 więcej tego nie rozwiąże. A może kłótnie wynikają z tego, że córka wciąż suszy mu głowę aby naciskał matkę o zamianę mieszkania a on jest przyzwoitym człowiekiem i nie ma na tyle bezczelności w sobie aby zaproponować matce takie rozwiązanie skoro kobieta sama nie wychodzi z taką inicjatywą?
      Moja córka ma po dziadkach mieszkanie, które ja wyremontowałam własnymi siłami i z własnych środków, ale jeżeli kiedyś przyjmie na nie gołudupca to będzie to jej wybór.
      Poza tym skoro córka i jej partner nie są małżeństwem to jaki interes ma matka faceta w ładowanie w cudze mieszkanie 1/2 jego wartości? Owszem mozna zrobić współwłasność, ale w razie niepowodzenia związku zaczną sie kłotnie o majątek. Tego chcesz dla córki?
      Poza tym znasz sytuację finansową tej kobiety? A nawet jeżeli jest wyśmienita to są jej pieniądze i jej wybór co z nimi zrobi.

    • croyance Re: Po równo.. 24.10.11, 19:15
      Kto to jest 'swatowa'?
    • wicehrabia.julian Re: Po równo.. 24.10.11, 22:00
      makarena27 napisał(a):

      > Jak mam rozmwaiac ze swatowa bo oczekuje ze pomoze młodym zamieniajac sie badz
      > dajac połowe wartosci mieszkania córki.

      odkąd to istnieje obowiązek obdarowywania dorosłych dzieci mieszkaniami?
    • merda Re: Po równo.. 25.10.11, 15:25
      Rozumiem,ze chcesz dla swojego dziecka jak najlepiej, ale pierwsze co powinnas zrobic to wykreslic slowo "po rowno", bo cos takiego nie istnieje.
      Mozliwe,ze wynika to z roznicy pogladow:
      Ty uwazasz, ze obowiazakiem rodzica jest czynienie jego zycia wygodniejszym, a moze twoja swatowa (czy jak ja tam nazywasz ) sadzi, ze dziecko powinno radzic sobie samo.
      Mozliwe, ze wynika to z braku funduszy:
      Swatowa nie bylo stac na zakup mieszkania dla syna
      Mozliwe,ze wynika to z wychowania dziecka:
      Twoja corka, ma wysokie aspiracje (niekoniecznie uzasadnione), dla twojego szwagra metraz nie stanowi problemu
      Mozliwe,ze wynika to z przywiazania sentymentalnego swatowej, do mieszkania.
      Wlasciwie nie powiedzialas jaki jest konkretny powod, zatem mozna sobie tak gdybac do nocy.
      To co dla Ciebie jest sluszne i normalne, dla innych moze byc dziwne i niepojete, w twoim wieku powinnas to wiedziec.Wiec nie oczekuj, ze inni beda postepowac dokladnie tak samo jak Ty, a bedzie Ci latwiej pewne rzeczy zaakceptowac.
      A tak na marginesie, twoja corka zwiazala sie z pewnym mezczyzna , a nie z jego matka,wiec jak juz, to powinna czegos oczekiwac od niego , a nie od jego rodziny.Tak sadze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka