Dodaj do ulubionych

powrót do eks a duma

28.10.11, 23:08
Mam konkretne pytanie, bardzo liczę, drogie forumowiczki, na Waszą pomoc, dobrą obiektywną radę, cokolwiek co mi rozjaśni w głowie w trudnej kwestii... Rozstaliśmy się rok temu. Właściwie to nie było nawet rozstanie, po prostu ostra wymiana zdań pozornie "nie na temat" i przeciągła cisza zarówno z jego jak i mojej strony. Każde z nas uniosło się honorem i zawzięło w milczeniu. Po kilku miesiącach on próbował robić jakieś ruchy, badać teren, odzywać się "niby przyjacielsko" ale ja (durna, durna, durna!) zbyłam to chłodem. I ucichło. Widujemy się co dwa tygodnie na zajęciach na studiach, mamy tam wspólnych znajomych itp. Od tej pory on milczał, odwracał głowę na mój widok i czasem rzucał jakąś uszczypliwą uwagę "w eter" ale tak, że ja też słyszę. Ja z kolei stosuję podobną strategią podkreślając jaka jestem szczęśliwa w nowym związku itp. Ale poza tym chłód i obojetność. Problem w tym, że go kocham tak jak nikogo wcześniej i nie mam pomysłu jak wyjść z tej sytuacji.Po prostu marzę tylko o tym byśmy znowu byli razem... Dodam, że wcześniej zraniliśmy się kilkukrotnie dość poważnie, były odejścia, powroty, awantury itp. Pomimo małego piekiełka jakie sobie urządziliśmy w jakiś dziwny sposób był to raj, tylko taki, w którym niebo ma kolor ogni piekielnych. Ale definitywnie było to TO. Jeszcze miesiąc temu miałam wrażenie, że jakakolwiek próba nawiązania z nim kontaktu skończy się wyśmianiem, pretensjami albo drwiącym lekceważeniem z jego strony. Ale jakieś dwa tygodnie temu po prostu szczerze się do niego uśmiechnęłam po raz pierwszy od daaaawnnaa. I nie odwrócił głowy ale z zaskoczeniem spojrzał mi się w oczy i od tej pory tak zostało. To znaczy patrzymy się na siebie z daleka, zaglądamy w ślepia, potem uciekamy, znowu spoglądamy i to wygląda żenująco jak w podstawówce. Ale żadnego kontaktu z jego strony, żadnego kroku, nic. Gdzieś w głębi duszy intuicja (a może głupia nadzieja) podpowiada mi, że on się też zastanawia, może się boi, ale może ma to gdzieś, nie wiem... Sęk w tym, że nie wiem jak przełamać ten impas w obawie przed kolejnym zranieniem z jego strony. Bo umie to zrobić. Napisać do niego np. jakieś błahego smsa? Czy czekać na cud, który może nigdy nie nadejść? Czy nadal mieć podniesioną głowę ale złamane serce? Dodam, że pomimo że wszystko to brzmi dość banalnie i szczeniacko mam 26 lat, dotychczas żadnych problemów z facetami (kilku ich było), w miarę zdroworozsądkowe podejście do życia oprócz właśnie tej jednej, wyżej opisanej. I siedzę właśnie w piątkowy wieczór, odprawiłam "oficjalnego" chłopaka do domu, piję wino, zastanawiam się, pochlipuję i pytam was o radę. Pomóżcie...
Obserwuj wątek
    • ikcort Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:12
      Czemu na studiach nie uczą już o istnieniu akapitów? Pracę magisterską też masz zamiar pisać ciurkiem?

      PS Czy ustawiliście już sobie na fejsie status związku to skomplikowane? Byłoby to na miejscu…
      • happy_time Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:15
        Akapity to chyba w programie podstawówki są ;)
        • ikcort Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:18
          > Akapity to chyba w programie podstawówki są ;)

          Spodziewam się, że tak. Najlepszy dowód, że ja mam wykształcenie podstawowe, a stosuję. :)
          • happy_time Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:25
            A autorka wątku jest po studiach? Przyznaje się, nie przeczytałam tego co napisała :)
            Ty chyba jeszcze nie masz podstawowego. Przynajmniej oficjalnie ;)
            • ikcort Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:28
              > Ty chyba jeszcze nie masz podstawowego. Przynajmniej oficjalnie ;)

              Pozwól, że użyję sformułowania fejsbukowego: to skomplikowane. ;)
              • happy_time Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:35
                Nie znam się na fejsbukowych sformułowaniach ;)
    • michunia Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:14
      mialam takich znajomych na studiach, pare miesiecy zwiazku, konflikt , przerwa 2 lata i wrocili do siebie, dzis sa zgodnym malzenstwem
      To ona wyciagnela odwaznie reke, nie blahym sms-em, usmiechami, po prostu zaprosila go do kawiarni i powiedziala otwarcie, ze chcialaby sprobowac jeszcze raz
    • ikcort Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:14
      > I nie odwrócił głowy ale z zaskoczeniem spojrzał mi się w oczy i od tej pory tak zostało.

      Ha, ha! Że też wcześniej nie zwróciłem na to uwagi. :D To jak Wy teraz właściwie studiujecie?
      • buuenos Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:26


        > > I nie odwrócił głowy ale z zaskoczeniem spojrzał mi się w oczy i od tej p
        > ory tak zostało.
        >
        > Ha, ha! Że też wcześniej nie zwróciłem na to uwagi. :D To jak Wy teraz właściwi
        > e studiujecie?
        >

        lubie cie czytac iczorcie:-)
    • wicehrabia.julian Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:19
      luiza_zawsze napisała:

      > patrzymy się na siebie z daleka, zaglądamy w ślepia, potem uciekamy, z
      > nowu spoglądamy i to wygląda żenująco jak w podstawówce.

      masz 26 lat? litości...
    • raohszana Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:21
      To masz kogoś, ale myślisz tylko o byłym?
      Jesteś szuja.
      • ikcort Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:27
        > To masz kogoś, ale myślisz tylko o byłym?
        > Jesteś szuja.

        Szuja zaraz… to jest bardzo skomplikowany układ, złożona relacja z dwoma facetami, dzięki której autorka doskonale pozna siebie. Zresztą sama widzisz: ledwo wyszedł, a ona ciach za wino, i dalejże zaglądać do wnętrza siebie. Bardzo dużo informacji o sobie. :)
        • raohszana Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:33
          Eufemistycznie rzekłeś. Ja skracam - szuja! :)
          A siebie to niech poznaje - najlepiej jak sama posiedzi i dobrze przemyśli swoje zachowanie ;)
          • ikcort Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:37
            > A siebie to niech poznaje - najlepiej jak sama posiedzi i dobrze przemyśli swoje zachowanie ;)

            Ja kiedyś w wieku 9 czy 10 lat musiałem posiedzieć sam i przemyśleć swoje zachowanie na korytarzu, bo zwróciłem się do pana od WF-u słowami: Daj mi pan tę piłkę. :)
            • raohszana Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:41
              I... dało to coś? :D
              • ikcort Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:51
                > I... dało to coś? :D

                Chyba tak, bo nie pamiętam, żebym jeszcze kiedyś uraczył go tego rodzaju aroganckim odezwaniem. :)
                • raohszana Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:55
                  No widzisz, to może i ałutorce by pomogło? :D
      • szpilkaaaaa Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:34
        U kobiet nazywa się to: mam prawo do szczęścia ;)
        • raohszana Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:35
          A u chłopa? :D
          • szpilkaaaaa Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:40
            O tak:

            Szuja! :D
            • raohszana Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:41
              No paczpani, a ja wszystkich jedno miaro! Wychodzi ze mnie niezrozumienie kobiecej duszy :D
              • szpilkaaaaa Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:46
                Szczęściarz :)
                • raohszana Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:48
                  A Ty nie szczęściara? :)
                  • szpilkaaaaa Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:51
                    Ja to chciałabym czasem wykazać się niezrozumieniem kobiecej natury :)
                    • raohszana Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:52
                      Na forumie zawsze można :D Pomóc?
                      • szpilkaaaaa Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:58
                        Czy Ty mi grozisz? :)
                        • raohszana Re: powrót do eks a duma 29.10.11, 00:17
                          Obiecuję :)
    • lonely.stoner Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:21
      wiesz, jak ja bym byla na miejscu tego twojego eks i widziala ze niby to jestes szczesliwa w nowym zwiazku i sie z tym obnosisz, a na zajeciach mi rzucasz maslane oczka to tez bym zachodzila w glowe- co to kuzwa za cyrk laska odgrywa?
    • sandrad2 Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:21
      Moja znajoma w podobnej sytuacji zrobiła tak: zakręciła się wokoło wspólnych znajomych i poszła na imprezkę na której ex też był. Imprezka była w plenerze, pod namiotami wojskowymi na kilka prycz, ognisko itd, sporo alkoholu i śmiechu. Gdy szliśmy spać to się nagle potknęłą i upadła jej latarka koło pryczy exa, pomagał jej szukać, ciemno było. Rano obudzili się już na jednej pryczy i od 10 lat są małżeństwem :PP
    • szpilkaaaaa Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:25
      Królowa piaskownicy :)
    • tabeletka Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:28
      luizko, pisz wiecej, interesuje mnie zycie ludzi, ktorzy "piekielko" nazywaja rajem
    • a_nonima Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:29
      Jeeesu dzwoń do niego i umów zaproś go na kawę.
    • qpek2 Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:43
      On próbował po pół roku, ty byłaś chłodna - olałaś go. Teraz pewnie drugi raz nie spróbuje.
      Proponuje abyś Ty zrobiła ten pierwszy (kolejny) krok.
      Jeśli to jest na prawdę tej jedyny to chyba nie ma na co czekać.
    • jan_hus_na_stosie Re: powrót do eks a duma 28.10.11, 23:52
      aby z daleka od takich kobiet jak ty :)
    • szybiarz Re: powrót do eks a duma 30.10.11, 21:56
      przeczytałem ten pustacki text, nasuwa się po nim pytanie jak wyrachowane i bezwartościowe są dziś kobiety i czy zawsze takie były i czy będą? niby kocha jednego ale nie widzi przeszkód żeby trzymać przy sobie faceta ktorego niespecjalnie kocha, nie widzi też przeszkód żeby instrumentalnie obnosić się ze swoją "miłością" ... UPADEK
      • jan_hus_na_stosie Re: powrót do eks a duma 30.10.11, 22:13
        szybiarz napisał:

        > niby kocha jedn
        > ego ale nie widzi przeszkód żeby trzymać przy sobie faceta ktorego niespecjalni
        > e kocha, nie widzi też przeszkód żeby instrumentalnie obnosić się ze swoją "mił
        > ością" ... UPADEK

        nom, takich "ciekawych" czasów dożyliśmy :)
        • landrynka.pl Re: powrót do eks a duma 30.10.11, 23:50
          > I siedzę właśnie w piątkowy wieczór, odprawiłam "oficjalnego" chłopaka do domu, piję wino, zastanawiam się, pochlipuję i pytam was o radę. Pomóżcie... <

          Jak sie kogos naprawde kocha, to nie szuka sie "pocieszaczy" i "zastepnikow"!
          Piszesz, ze to ten jedyny?!
          A ten "oficjalny" to kto to taki?
          W czym mamy Ci pomoc, jak na wlasne zyczenie komplikujesz sobie
          wszystko?!
          Jezeli go kochasz, to po co szukasz jakichs innych facetow? Albo ten jedyny,
          albo zaden, ale Ty chyba tego nie rozumiesz; nie rozumiesz i nie wiesz sama,
          co czujesz, a rzucasz wielkie slowa. Jak dojrzejesz, to bedziesz wiedziala,
          jak postepowac z partnerem (nie sadzisz, ze chamstwem jest bycie z kims,
          kto zapelnia Ci tylko pustke, a Ty robisz maslane oczy to kogos innego?)
          Pochlipuj sobie dalej i pij wino!



      • tehuana Re: powrót do eks a duma 31.10.11, 00:51
        A faceci sa lepsi...maja oficjalnie zony, nieoficjalnie kochanki. Maja dziewczyny, ogladaja sie za innymi, zaliczaja kolezanki.
        Dlaczego upadli faceci sa OK?
        Jesli dziewczyna nie chce byc sama i chce miec chlopaka(ktorego kochac przeciez wcale nie musi)-by miec seks, randki i spedzac czas - to co w tym zlego?
        • szybiarz Re: powrót do eks a duma 31.10.11, 10:33
          a kto twierdzi że faceci są lepsi deklu?
    • kbjsht Re: powrót do eks a duma 31.10.11, 12:58
      Zdecydowanie zostaw tego obecnego, bo wychodzisz na pustą dziewczynę, która potrafi jedynie bawić się uczuciami, a nie czuć cokolwiek. Dopiero po tym zacznij z tym, którego na prawdę kochasz, o ile go kochasz. Zagadaj pierwsza, nie ma na co czekać.
    • 83kimi Re: powrót do eks a duma 31.10.11, 13:24
      Najpierw rozstań się z obecnym. Kochasz byłego, ale spotykasz się z innym, nie pomyślałaś, że możesz go bardzo zranić? A potem możesz spróbować od nowa z byłym.
    • moonogamistka Re: powrót do eks a duma 31.10.11, 14:02
      OJP...
      Wiesz, ze w zyciu najprostsze rozwiazania sa najlepsze?
      Wez chlopaka zaciagnij w jakis kat, popatrz mu w oczy i powiedz- jest tak i tak, czuje to i to, spieprzylam to i to. Co Ty na to?
      Korona Ci ze lba nie poleci od tego. Jak nie doceni- niech idzie swoja droga- a Ty znajdz nowego Ksieciunia.
    • ciastko_z_kota Re: powrót do eks a duma 31.10.11, 18:06
      Definitywnie odpraw obecnego, a byłemu wywal kawę na ławę i jeszcze trochę bebechów. Odsłoń się i czekaj na wyrok. A nuż nie odprawi Cię jak Ty jego.

      Krytykom założycielki wątku szczerze gratuluję dojrzałości i braku tego typu rozterek. Ciekawe tylko skąd się potem biorą wątki: "Jezu, spojrzał na mnie w biurze, chyba nigdy już spokojnie nie obsłużę faksu!"?

      PS.: Ale akapity to naprawdę byłyby tutaj na miejscu.
      • raohszana Re: powrót do eks a duma 31.10.11, 18:16
        ciastko_z_kota napisała:

        > Krytykom założycielki wątku szczerze gratuluję dojrzałości i braku tego typu ro
        > zterek.
        *
        Dziękuję. To tak trudno się myśli w dzisiejszych czasach, że aż trzeba tego gratulować?
        • ciastko_z_kota Re: powrót do eks a duma 31.10.11, 18:22
          Moim zdaniem często mylisz arogancję z myśleniem.
          • raohszana Re: powrót do eks a duma 31.10.11, 18:28
            To Twoje zdanie, aczkolwiek przydałaby się jakaś argumentacja.
            • ciastko_z_kota Re: powrót do eks a duma 31.10.11, 18:44
              Wybacz, nie chcę przeciwnikiem erystycznych popisów.

              Sugerujesz, że autorce wątku trudność sprawia myślenie, co jest wystarczająco niskich lotów żeby nie mieć ochoty na dyskusję. Moim zdaniem uwikłanie w być może nieco infantylną, ale wcale nie uwłaczającą intelektowi sytuację nie zasługuje na obrażanie.

              Dla mnie EOT, ale mam nieodparte wrażenie, że coś dodasz od siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka