Dodaj do ulubionych

Kto się wami zajmie na starość?

01.11.11, 21:43
Większość zapewne dożyje starości. Większości tych którzy dożyją przytrafi się jakaś demencja, alzheimer, niedołężność czy jakaś inna niesprawność. Macie jakąś wizję tego kto się wami zajmie, albo przynajmniej kto będzie was doglądał w domu seniora, żeby sprawdzić czy dobrze się wami opiekują? I czy zbieracie już kasę na dom opieki albo osobistego opiekuna? Jakiś fundusz senioralny, konto, ubezpieczenie?
Obserwuj wątek
    • alfika Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 21:48
      w naszym przypadku liczymy na to, że jak przez większośc życia, sami się sobą zajmiemy -
      bo mamusia i tatuś uczyli samodzielności, a zrzucania obowiązku na dziecko i zakaz wyjazdu na Grenlandię czy gdziekolwiek tylko dlatego, że "dziecię ma obowiązek" - to jakoś wstyd...
      ale moze kto wie?
      może w ataku sklerozy narzucimy to księdzu, strażakowi albo przedszkolakowi z sąsiedztwa?
      • maitresse.d.un.francais Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 21:55
        alfika napisała:

        > w naszym przypadku liczymy na to, że jak przez większośc życia, sami się sobą z
        > ajmiemy -
        > bo mamusia i tatuś uczyli samodzielności

        A teraz, samodzielna osobo, wyguglaj sobie samodzielnie takie pojęcia jak:

        - choroba Parkinsona

        - choroba Alzheimera

        - demencja

        i samodzielnie zapoznaj się z tą problematyką.

        • alfika Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 21:59
          pozwolisz, że będac osobą, która sie zajmowała inną osobą z takimi schorzeniami (dogooglaj sobie jeszcze "wylew") wiem, co mówię

          na dokładkę znajdź gdziekolwiek znaczenie słów: mam nadzieję

          ps. gryź, gryź - lecz najpierw sprawdź czy twoje zęby znioooosą toooo ;)
          • maly.jasio Alfika :) 01.11.11, 22:04
            jak czarna Afrika - od dawna Ci pisze , ze w Nadziei przyszlosc :)
          • maitresse.d.un.francais Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:06
            alfika napisała:

            > pozwolisz, że będac osobą, która sie zajmowała inną osobą z takimi schorzeniami
            > (dogooglaj sobie jeszcze "wylew") wiem, co mówię

            Pozwolę, że wiesz, co mówisz ;-)
            >
            > na dokładkę znajdź gdziekolwiek znaczenie słów: mam nadzieję

            Było ich użyć w poprzednim poście.
            >
            > ps. gryź, gryź - lecz najpierw sprawdź czy twoje zęby znioooosą toooo ;)

            Tooooooo?
            • alfika Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:09
              dziękuję :)
              pozostaje Ci jednak zaglębić się w kolosalne rożnice między znaczeniami słów: "liczymy, że" a "mamy nadzieję" :)
              • maitresse.d.un.francais Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:12
                alfika napisała:

                > dziękuję :)
                > pozostaje Ci jednak zaglębić się w kolosalne rożnice między znaczeniami słów: "
                > liczymy, że" a "mamy nadzieję" :)
                >
                Mogę się zagłębiać, proszę bardzo. A Tobie pozostaje tych słów używać w postach, a nie sądzić, że forumowicze będą czytać w Twych myślach.
                • alfika Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:21
                  użyłam, słonko, użyłam
                  nie moja wina, że chcesz pisać szybciej niż przeczytasz to, na co odpisujesz :)
                  • maitresse.d.un.francais Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:24
                    To świetnie, kotku.

                    A teraz ty możesz zgłębić różnicę między takimi czasownikami jak "liczyć na coś" i "mieć gwarancję czegoś".
                    • maly.jasio jedna baba - drugiej babie... 01.11.11, 22:29
                      mila rzecz - a cieszy.
                      • maitresse.d.un.francais sprzedała po żabie? jeden chłop drugiemu chłopu 01.11.11, 22:41
                        nas...ł do okopu.

                        ps. mAła rzecz a cieszy - jeśli już.
                        • papojek Re: sprzedała po żabie? jeden chłop drugiemu chło 02.11.11, 19:53
                          Jedna baba drugiej babie
                          wsadziła do oka grabie.
                    • alfika Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:33
                      nie mam zamiaru :)
                      jedynie "liczyć na coś" i miec nadzieję" dla mnie tu jednakie -
                      ale masz prawo nadal nei rozumieć mojej wypowiedzi, kwestia wyboru i mało szlachetnej waleczności - i tyle :)
                      • maitresse.d.un.francais Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:43
                        alfika napisała:

                        > nie mam zamiaru :)
                        > jedynie "liczyć na coś" i miec nadzieję" dla mnie tu jednakie -
                        > ale masz prawo nadal nei rozumieć mojej wypowiedzi, kwestia wyboru i mało szlac
                        > hetnej waleczności - i tyle :)

                        za to twoja waleczność jest jakże szlachetna - prawda?

                        twoją wypowiedź doskonale rozumiem
                        >
                        • triismegistos Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 09:43
                          Ty na serio uważasz, ze trzeba być biegłym telepatą, by zrozumieć co ona miała na myśli? Może zatem jakiś kurs czytania ze zrozumieniem?
                        • alfika Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:09
                          moja waleczność?
                          wypowiadam się w jakimś miłym wątku, dopieprzasz się do mojej wypowiedzi z dziwną arogancją i całkowicie bez sensu - i co? mam sobie pójść? obrazić sie jak słuząca? sorry, wolę Ci poświęcić kilka minut i oświecić, że bzdurki wypisujesz

                          tak, sądzę że taka waleczność jest szlachetna
                          tobie mogą na łeb włazić, mi nie
                          mogłabyś w sumie mnie przeprosić, ale nie lubię za dużo oczekiwać
    • six_a Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:04
      mnie szlag trafi - daruję sobie tę całą demencję.
      albo skorzystam z ogłoszenia: aaaaaaaaaaaaaaby zatłuc pluszowym misiem.
      sądzę, że będzie to dostępne za jakiś czas
      ;)
    • 2szarozielone Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:05
      Tak patrząc na wszystko, co się w Polsce i na świecie dzieje... to robienie poważnych planów na najbliższe 5 lat wydaje mi sie śmiałe, a na 10 - wyjątkowo optymistyczne. A to, w jakim świecie obudzę się za 40 lat (i czy w ogóle) wydaje mi się już zupełnie nieodgadnioną zagadką. Moi rodzice, dziadkowie, pradziadkowie itd. - robiąc plany na swoją starość w wieku 27 lat, mocno by się przejechali. Ze mną nie będzie inaczej.
    • jan_hus_na_stosie Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:10
      jeśli będę na tyle niedołężny na starość, że będę potrzebował stałej pomocy innych osób to w najgorszym przypadku zażyczę sobie eutanazji aby nie być dla nikogo ciężarem, do mojej starości może ją zalegalizują
    • czadroman Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:25
      kazimiera szczuka
    • hotally Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:40
      Sama się sobą zajmę :) prowadzę zdrowy tryb życia i nie widzę przyczyny, dlaczego miałabym być schorowaną, niedołężną staruszką. Całe życie na to pracujemy :)
      • maitresse.d.un.francais Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:44
        hotally napisała:

        > Sama się sobą zajmę :) prowadzę zdrowy tryb życia i nie widzę przyczyny, dlacze
        > go miałabym być schorowaną, niedołężną staruszką. Całe życie na to pracujemy :)
        >
        To ty naprawdę wierzysz, że zdrowy tryb życia GWARANTUJE zdrową starość, pozbawioną wylewów, zawałów, Parkinsona etc.?

        No to wierz sobie...
        • hotally Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:58
          wierzę w Boga :) reszta to fakty :) nie spożywaj przetworzonej żywności, żyj zgodnie z naturą a długie lata będziesz się cieszyć zdrowiem i witalnością- patrz tybetańscy mnisi, czy Japończycy.
          • jan_hus_na_stosie Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 23:06
            hotally napisała:

            > nie spożywaj przetworzonej żywności,

            a jogurty 0% tłuszczu można jeść? bo ja bardzo lubię
            • hotally Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 23:11
              Nie :) nabiał to powolna śmierć. Jeśli musisz raz na jakiś czas jedz sobie jogurt naturalny kozi niepasteryzowany.
              • jan_hus_na_stosie Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 23:20
                hotally napisała:

                > Nie :) nabiał to powolna śmierć

                no to mnie pocieszyłaś :/
              • anais_66 Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 02:55
                hotally napisała:

                > Nie :) nabiał to powolna śmierć. Jeśli musisz raz na jakiś czas jedz sobie jogurt naturalny kozi niepasteryzowany.
                >
                Albo bywaj na meczach, wtedy w zdrowiu dożyjesz setki :)
          • alfika Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 23:10
            ale przecież Ty wdychasz spaliny, a mnisi w Tybecie nie?
            chociaż... oni mają Chińczyków na karku, to też mało zdrowe

            podejrzewam, że w Japoni starsze pokolenie jest przerabiane jakoś na pluszaki albo niemowlęta w proszku, ale mogę się mylić
            • hotally Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 23:12
              ale Ja 2x w roku oczyszczam jelito z tego co nie usunę sama :)
              • alfika Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 23:14
                a to podobno bardzo niezdrowe, bo rozleniwia jelito!
                która metodą? Tombaka? czy ordynarnymi, za przeproszeniem, wlewkami?
                oj, kurczę, no... nie jest dobrze
                zajmiesz się sama sobą, bo będziesz do końca życia musiała oczyszczać jelito! i po co Ci to? ;)
                • hotally Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 23:25
                  Jezeli robisz to jak Foremiakowa, co 2tyg, to faktycznie, rozleniwiasz jelito. Ja robię kupę 1-3x dziennie i nie zauważyłam, żeby Moje jelito było leniwe :) wręcz przeciwnie...
                  Żyjemy w środowisku, że nie da się do końca uchronić przed szkodliwymi czynnikami, sam organizm sobie z tym nie poradzi, bo nie jest przystosowany, dlatego trzeba mu pomóc.
                  Ja chodzę na hydrokolonoterapię, najnowocześniejszą maszyną opracowaną przez NASA dla astronautów (bo w kosmosie nie ma grawitacji, więc się naturalnie nie wypróżnią)- czysta, letnia 7krotnie filtrowana woda bez żadnych dodatków.
                  • alfika Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 23:50
                    brzmi jak masakra i ja jednak wolę jabłko - ale ja mam tyle lat, że mi palców nei starcza na policzenie :) no, dobrze, moich własnych i cudzych też

                    nie, naprawdę, ta 7krotnie filtrowana woda brzmi makabrycznie

                    może dla odmiany spróbuj z cytryną? jakos naturalniej brzmi

                    ps. proponuję umówic się w tym wątku za jakieś 50 lat i kazdy się wyzwierzy, co wyszło z planów i czy hydrokolono pomogło
                    mam nadzieję, że pielęgniarze nei odłączą nam karnie netu za niezjedzoną kolację albo niezgaszone światło
                    (czuję, że nie będzie ani netu, ani prądu)
                    (w sumie nieszkodzi, oby kolacja była)
                    • marguy Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 00:08
                      alusia ma przerabane. Nie dosc, ze intelektualnie slabiutka to i fizycznie sie dobija.
                      Nie zdaje sobie biedactwo sprawy ztego, ze zyje na smietniku.
                      Ktos zgodnie z prawda napisal, ze mnisi tybetanscy maja sie dobrze bo nie wdychaja spalin.
                      Przekonalam sie o tym na wlasnej skorze gdy po dwoch latach pobytu na srodku Pacyfiku wrocilam na kontynent. Po pierwszym prysznicu wzietym w Buenos Aires omalo co nie zlazla ze mnie cala skora, a od powrotu do Europy mam alergie na... ulice, tj. spaliny, kurz miejski itp.
                      Dlatego szukam domu na kompletnym zadupiu, gdzie nie ma smrodu spalin i halasu.
                      • anais_66 Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 02:59
                        marguy napisała:

                        > Dlatego szukam domu na kompletnym zadupiu, gdzie nie ma smrodu spalin i halasu.

                        Marguy, mogę zostać Twoją gosposią? :)
                        • marguy Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 13:24
                          e tam, gosposia !
                          Mianuje cie dama do towarzystwa matki natury i zyj sobie jak chcesz.
                          Jest jeden jedyny warunek: nie mozna dawac psu zarcia miedzy posilkami.
                          Szykuj walizy na maj-czerwiec 2012 ;)

                          aha, problem w tym, ze jeszcze nie wiem jaki region wybiore, gdzie znajde odpowiedni domek. Latwiej znalesc w Bretanii lub Finisterze ale widzialam kilka bardzo fajnych pod Pirenejami.
                  • rannie.kirsted Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 01:24
                    cooo? ona robi co 2 tyg plukanie jelita? OMG jesli to prawda to niezly hardkor. moze dlatego taka wysuszona szczapa z niej jest
              • anais_66 Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 03:01
                hotally napisała:

                > ale Ja 2x w roku oczyszczam jelito z tego co nie usunę sama :)
                >
                A dlaczego nie usuniesz sama, skoro się zdrowo odżywiasz? I nie warto częściej?
            • grassant Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 00:24
              na tapicerkę samochodową.
              ps. japończycy nie mają nabiału!
        • rannie.kirsted Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 01:30
          nic nie gwarantuje ale od zawsze lekarze trabia ze przy zdrowym odzywianiu sie, ruchu, zyciu z dala od zanieczyszczen mozna opoznic pojawienie sie chorob badz spowolnic ich rozwoj.
          a tymczasem spoleczenstwo ma to totalnie w dupie, je syfiaste zarcie i to w nadmiarze, mimo ze jeszcze nie jest u nas tak jak w USA gdzie owoce i warzywa kosztuja majatek. ludzie jedza syf, nie ruszaja sie i potem nic dziwnego ze sie zdrowie sypie
        • anais_66 Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 02:52
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > To ty naprawdę wierzysz, że zdrowy tryb życia GWARANTUJE zdrową starość, pozbawioną wylewów, zawałów, Parkinsona etc.?

          Weź głęboki oddech i policz do dziesięciu :) Nerwy skracają życie...
      • jan_hus_na_stosie Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:47
        hotally napisała:

        > Sama się sobą zajmę :) prowadzę zdrowy tryb życia i nie widzę przyczyny, dlacze
        > go miałabym być schorowaną, niedołężną staruszką. Całe życie na to pracujemy :)


        nigdy nic nie wiadomo

        Maradona, kiedyś i dziś, ciekawe jak będzie wyglądał za 10 lat...

        https://img.thesun.co.uk/multimedia/archive/01258/maradona_1258854a.jpg
        • hotally Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:53
          świetny przyklad! :) wniosek: żyj zdrowo i nie ćpaj :)
        • maitresse.d.un.francais Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 22:54
          On chyba nie prowadził nadmiernie zdrowego trybu życia po zejściu z boiska.
      • swiete.jeze Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 00:33
        hotally napisała:

        > Sama się sobą zajmę :) prowadzę zdrowy tryb życia i nie widzę przyczyny, dlacze
        > go miałabym być schorowaną, niedołężną staruszką. Całe życie na to pracujemy :)
        >

        2 tygodnie temu byłam na pogrzebie sportowca, który też zdrowy tryb życia prowadził. Życzę lepszego finiszu.
        • hotally Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 11:54
          zadowowi sportowcy maja to do siebie, ze sa tak faszerowani "legalnym dopingiem", ze ze zdrowiem nie ma to nic wspolnego...
    • lacido Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 23:10
      no jak mi Bóg miły, nie wiem kogo tym doświadczę ;)
    • astrofan Re: Kto się wami zajmie na starość? 01.11.11, 23:53
      poza pisaniem na forum,
      ... tak w ogóle to po co żyjecie? :)
    • szrama_z_szarm Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 00:08
      Dom Opieki się zajmie. Jeśli dożyję i dopadnie mnie ułomność psychiczna- będzie mi zasadniczo bez różnicy, jaką jakość obsługi będę miała. Jeśli będzie to defekt fizyczny- najprawdopodobniej skrócę sobie osobiście pobyt tutaj. Najpewniejsze jednak wydaje mi się to, że jednak nie dam rady dożyć tych wydarzeń. Jakość życia nie daje mi podstaw do takiego optymizmu. Wykończy mnie codzienność. Jak zresztą coraz większą rzeszę całkiem młodych ludzi.
      • anais_66 Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 03:04
        szrama_z_szarm napisała:

        > Dom Opieki się zajmie.

        Za to się, niestety, płaci :(
    • anna_sla Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 08:54
      nie mam pojęcia.. Na razie "walczę" o silne więzi z dziećmi ;) Mam zamiar utrzymać je jak najdłużej.. No i nie wiem czy dożyję starości.
      • siostra.bronte Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 09:15
        A ja nie zamierzam być schorowaną staruszką zdaną na opiekę innych. Ale kto wie, może jak dojdzie co do czego, to będę chciała żyć, mimo wszystko. Czasem myślę o swojej starości, zwłaszcza widząc swojego chorego tatę i to są bardzo przygnębiające myśli. Nawet jeżeli perspektywa 20-30 lat wydaje się bardzo odległa...
    • masher Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 09:34
      na starosc bede dziadkiem ala jakub wedrowycz, linka hamulcowa u boku i nikt nie podskoczy a kazda potwore zdziele w leb a samogon bede nawet z paliwa rakietowego pedzil :D domy starcow? paaaaaaaaaaaaanie musialbym wczesniej jednoczesnie oujac i ocipiec aby mnie tam sie chcialo isc. wolalbym aby mnie myszy zjedli niz mialbym reszte zycia w zywej trupiarni przesiedziec gdzie ani z nikom porozmawiac ani sie toba nie zajma.
    • chersona Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 10:55
      starość pozytywnie jawi mi się jedynie w książkach dla dzieci w stylu Hanny Ożogowskiej. a piosenka z kabaretu starszych panów - wesołe jest życie staruszka, biorąc pod uwagę realia - wydaje mi się eufemizmem mocno nie na miejscu.
      • simply_z Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 10:57
        pytanie czy bedzie was stac na domy starcow ,biorac pod uwage przyszle glodowe emerytury.
    • kitek_maly Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 10:58
      Mną się zajmie przemiła wnuczka bez szmergla. :)
    • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 11:04
      Złoty strzał się mną zajmie. Albo sznur. Może nawet nie na starość. Ja się jakoś życiem nie zachwycam nadmiernie i kontynuować go wbrew zdrowemu rozsądkowi nie zamierzam.
      • marguy Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 13:28
        Rejstracja konta,
        wiesz, ze mamy dosc podobnie? Jak dlugo pamietam, to nigdy nie chcialam dlugo zyc i nie widzialam sie jako staruszke.
        Sa ludzie, ktorzy sie trzesa nad swoim zdrowiem i wciaz im sie cos przytrafia. Mnie wisi i do tej pory ucieklam spod kosy juz 4 razy.

        Jesli, wbrew moiemu zyczeniu bede dlugo zyla, to mam to szczescie, ze mieszkam w kraju w ktorym sa struktury zajmujace sie zgrzybialymi staruszkami.
        Mam jednak nadzieje, ze do tego nie dojdzie i szlag mnie trafi podczas marszu w gorach czy cos w tym stylu.
        • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 17:43
          No ja raz się wywinęłam. Ale swoją drogą nad zdrowiem się trzęsę - nie obsesyjnie, ale jednak - bo jeśli jeszcze do tego całego syfu, który mam z życiem w pakiecie, miałabym własnoręcznie dołożyć sobie jakąś miażdżycę czy cukrzycę, udar czy inne dziadostwo, to... To nawet nie umiem sobie tego wyobrazić.

          A ponieważ się nie rozmnożyłam i tego nie planuję, bo mam na tyle rozwiniętą moralność, żeby powstrzymać się przed powoływaniem kolejnych nieszczęśników do życia w tym cholernym syfie, to nie będzie przy mnie nikogo, kto czułby się w obowiązku "podać mi szklankę wody". I dobrze. Jak już będę miała dość, sama wezmę sobie szklankę wódy i się elegancko pożegnam.

          Kurwa, znowu ewidentnie mam depresję.
    • astrofan Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 14:08
      buhhha, większości jak widzę "nie zamierza się życia kurczowo trzymać", lub "jakoś to będzie" , już to widzę :)

      wracamy do normalności Proszę Szanowanego Państwa, tzn. tak jak to funkcjonowało przez wieki, rodzina: dzieci-rodzice- dziadkowe, wzajemne prawa i obowiązki (oparte na wartościach moralnych nie prawnych)

      samotnicy i single - no cóż, nie ma darmowych obiadów

      Przyszły europejski model nie będzie już opierał się na założeniu, że państwo troszczy się o obywatela "od kołyski po grób", bo państwa nie będzie na to stać. UE przestanie być kojarzona z systematycznym przyrastaniem dobrobytu i stanie się synonimem stagnacji. W polityce do większego głosu dojdą ugrupowania populistyczne.

      "Nic nie przygotowało europejskich polityków na wydarzenie, które okazało się największym europejskim kryzysem od 50 lat. Wszystkie ich historyczne założenia i finansowe modele topnieją w oczach. Wygląda na to, że Europejczyków czekają długie lata oszczędności i gospodarczego spadku bez względu na to, co teraz zrobią"

      biznes.onet.pl/ekspert-kryzys-zmieni-europejski-model-unii-moneta,18493,4896304,3219970,199,1,news-detal

      ten tekst nie jest ani oryginalny ani odkrywczy, jest to logiczna konsekwencja sytuacji, obecny system społeczny jest nie do utrzymania, podobnie te wszystkie mody w nim wykreowane

      dziś mamy to

      www.money.pl/pieniadze/cds/
      oraz to

      koszt długu Włoch właśnie doszedł do 6.32%
      • marguy Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 14:19
        astrofan,
        kazdy robi to co uznaje za stosowne.
        Jedynie twoja reakcja poprzedzona wybuchem smiechu, jest niestosowna.

        wracamy do normalności Proszę Szanowanego Państwa, tzn. tak jak to funkcjonował
        > o przez wieki, rodzina: dzieci-rodzice- dziadkowe, wzajemne prawa i obowiązki
        > (oparte na wartościach moralnych nie prawnych)


        Byc moze powyzsze bylo normalnoscia w czasach gdy na rodzine pracowala tylko jedna osoba. Dzis, w wiekszosci przypadkow, pracuja dwie. Rodzice sa wiec w pracy, dzieci w szkole, a zgrzybiala babcia czy dziadek gdzie? Sami siedza w domu?

        Wiecej refleksji i wyobrazni oraz mniej ironii.

        Moja zgrzybiala babcia okreslala rezonerow twego pokroju tymi slowy: zjadl wszystkie rozumy tylko psiego jeszcze nie.
        Smacznego!
        • astrofan Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 14:52
          nie chce mi się wdawać w zbędne bez-argumentowe polemiki,

          ale krótko odpowiem

          rodzice w pracy, a dzieci z dziadkami - to tylko model, który np. u mnie nie ma możliwości się niestety zrealizować, ale jest to dobry model

          chodzi o to, że obecny model społeczny socjalu właśnie się kończy, układ "robię co chcę ze swoim życiem i nikomu nic do tego a jednocześnie wiele oczekuję od innych (państwo to właśnie ci inni)" - to zwykłe cwaniactwo i właśnie wystawiane są za to rachunki, to dopiero początek wieloletniego procesu, który zmieni wszystkie postawy społeczne

          człowiek będzie musiał dbać o siebie i swoją rodzinę sam, tak jak zawsze to robił, przywrócone zostanie znaczenie więzi rodzinnych jako jedynego w miarę pewnego systemu zabezpieczenia socjalnego, państwo w wymiarze socjalnym przestanie istnieć

          • simply_z Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:06
            >
            > rodzice w pracy, a dzieci z dziadkami - to tylko model, który np. u mnie nie ma
            > możliwości się niestety zrealizować, ale jest to dobry model
            >
            a nie przyszlo ci do glowy ,ze nie kazda babcia i nie kazdy dziadek chca siedziec z wnukami w domu?
            • astrofan Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:12
              to niedobrze, że nie będą chcieli, nie jest to normalne

              ale nie przyszło ci do głowy, że nie będą mieli wyboru bo nikt inny nie zasponsoruje im utrzymania?

              • simply_z Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:19
                acha ,moi rodzice sa nienormalni przekaze im.
                idzmy dalej ,co z osobami niedoleznymi? 70latek spokojnie zajmie sie niemowlakiem?
                o dzieciach wiesz sporo haha tereotyk.
                • simply_z Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:19
                  teoretyk
                  • six_a Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:23
                    a ktoś tu pisał, że on ma siódemkę dzieci;)
                    to się nazywa zabezpieczenie.
                    • simply_z Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:29
                      pewnie stosuja watykanska ruletke:)
                      • six_a Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:31
                        a jak przyjdzie ten kryzys, to będą grać w wyliczankę: raz dwa trzy dziś obiadu nie jesz ty;)
                        • simply_z Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:33
                          ewentualnie ugotuja jedno:)
                          wiem wiem bad joke
                    • chersona Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:29
                      dość ryzykowne. nie chodziło chyba o Lecha Wałęsę. Z 8 dzieci tylko jedno się udało i jak raz przeżyło bardzo groźny wypadek, po którym nie wiadomo, jak szybko powróci do sił. reszta jest na garnuszku taty.
          • berta-death Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:07
            W wątku nie jest mowa o dziadkach 60+ ani nawet 70+. Miałam na myśli osoby po 80, które w zdecydowanej większości mają poważne dysfunkcje intelektualne, fizyczne i psychiczne. Które nie są w stanie samodzielnie mieszkać ani zająć się sobą. Z czysto biznesowego punktu widzenia są kompletnie bezużyteczne dla rodziny, bo ani domu nie poprowadzą ani wnukami się nie zaopiekują ani pieniędzy nie zarobią ani nic. Nawet znajomości już nie mają żadnych bo dawno wyleciały z jakiejkolwiek branży a ci na których całe życie mogli liczyć są w takim samym stanie jak oni sami.

            • six_a Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:16
              >Z czysto biznesowego punktu widzenia są kompletnie bezużyteczne dla rodziny,

              zadziwia mnie takie podejście do rodziny. dzieci to dopiero są bezużyteczne, od zera do 16 nie przyniosą żadnej kasy, chyba że nielegalną, a ze 20 lat co najmniej mija, aż się łaskawie wyprowadzą i zaczną na siebie zarabiać. opieka nad kompletnie niedołężnym starcem jest jednak mniej uciążliwa i ma lepsze perspektywy, szczególnie dla poirytowanych tą opieką;)
              • berta-death Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:27
                Dzieci ma się własnej nieprzymuszonej woli, niektórzy nawet szmergla dostają jak nie mogą ich mieć. Znaczy, że z dzieci jest biznes, chociażby taki, że pełnią rolę gadżetu albo zabawki której można ubranka kupować albo gadżety do kompletu. Można się nimi polansować np wystawiając świadectwa z paskiem na publicznym widoku, żeby każdy kto wejdzie do mieszkania przypadkiem je zobaczył. Można się poupajać, że ma się nad kimś władzę absolutną i gnoić te dzieci dzień i noc. Poza tym normy społeczne nakazują mieć dzieci i dzięki nim unika się wytykania palcami i głupich komentarzy. Z altruizmu, poświęcenia i przymusu dzieci nikt nie ma. W przeciwieństwie do seniorów, których nikt kto nie musi to nie trzyma pod swoim dachem.
                • six_a Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:30
                  no i super, polansować się można i poupajać, na pewno się tym najesz;)
                  a taka babcia przynajmniej ma emeryturę, skoro już krążymy wokół kasy jak te sępy.
                  • berta-death Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:36
                    Emerytura babci to w sam raz wystarcza na jej wikt i opierunek, do leczenia i opieki rodzina musi dopłacać. W zasadzie to najbardziej opłaca się mieć dziadka ubeka, przynajmniej emeryturę taki ma sensowną.
                    • six_a Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 20:40
                      ojtam, mieszkanie zrekompensuje te drobne niedogodności;)
                      do dziecka nie dostaniesz żadnych dopłat.
          • marguy Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:22
            chodzi o to, że obecny model społeczny socjalu właśnie się kończy, układ "robi
            > ę co chcę ze swoim życiem i nikomu nic do tego a jednocześnie wiele oczekuję od
            > innych (państwo to właśnie ci inni)" - to zwykłe cwaniactwo i właśnie wystawi
            > ane są za to rachunki, to dopiero początek wieloletniego procesu, który zmieni
            > wszystkie postawy społeczne


            Nie przyszla tobie do glowy mysl tym, ze kazdy pracuje na swoja starosc. Nie musze nikogo prosic o darmowa opieke, jestem w stanie sama pokryc jej koszty, bo, miedzy innymi, i na to pracowalam cale zycie. Oprocz tego pracujac zasilalam kase Sécurité sociale oraz od lat oplacam prywatne ubezpieczenie i pewne swiadczenia naleza mi sie jak psu kosc.
            Nie wszedzie system jest tak porypany jak w pl, gdzie praktycznie nie istnieje, a to co istnieje to tragiczna farsa. Stary system rozwalili, w zamian nie dali nic.
            I na nic tlumaczenie, ze przyczyna nieudacznictwa NFZ jest zmiana systemu politycznego. Czesi takze zmienili system ale u nich sluzba zdrowia funkcjonuje normalnie.
            • astrofan Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:42

              nie wygłupiaj się z tą praca na własną emeryturę, już o tym pisałem

              forum.gazeta.pl/forum/w,16,130115501,130135515,Re_po_co_ma_byc_nas_wiecej_.html
              nie rozumiecie w jakim świecie żyjecie, co się w nim dzieje, nie macie też żadnych argumentów w dyskusji ze mną, sugeruję trochę się pouczyć
              • berta-death Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 16:00
                Jakby kasa nie szła na zasiłki dla bezrobotnych i małorobotnych pasożytów albo na tworzenie fikcyjnych miejsc pracy dla wykonujących zajęcia o znikomej użyteczności społecznej, to i na godziwe emerytury by starczyło. A im bardziej się ludzie będą rozmnażać, to tym więcej trzeba będzie kasy przeznaczyć na tych, którzy nigdy nie skalali się uczciwą i pożyteczną pracą zamiast na tych, którzy całe życie ciężko, uczciwie i dla dobra ogółu pracowali.
                • zeberdee24 Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 16:10
                  Jakby kasa nie szła do kieszeni organizacji pasożytniczych zwanych bankami, które niczego nie produkują i niczego nie wnoszą do gospodarki poza bałaganem, to starczyłoby nawet dla meneli.
      • berta-death Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:19
        Przypominam, że przez całe wieki raczej nikt nie dożywał sędziwego wieku, w którym jest się kompletnie niepełnosprawnym. Dziadki i babcie, którymi miała się rodzina zaopiekować to były osoby koło 50, góra 60, czyli na dobrą sprawę w sile wieku i całkiem sprawne fizycznie i intelektualnie. Nawet tej 50 mało kto dożywał. Do tego ludzie mieli dużo rodzeństwa, w związku z tym prawdopodobieństwo, że akurat na daną osobę padnie opieka nad seniorami a nie na jej brata czy siostrę też była niewielka.

        A dzisiaj prawie każdy ma w rodzinie osoby, które dożyją sędziwego wieku i które będą potrzebować całodobowej opieki. I prawie nikt nie ma licznego rodzeństwa, któremu mógłby zwalić seniorów na głowę. Bo nawet jak ma jakiegoś brata albo siostrę, to tych seniorów jest na tyle dużo, ze każdemu chociaż jeden przypadnie w udziale. A ludzie nie mają ani siły, ani chęci, ani motywacji, ani czasu, ani kwalifikacji, ani pieniędzy do zapewnienia opieki niepełnosprawnej babci czy dziadkowi. Problem spada na państwo, które też średnio pali się do wzięcia sobie na głowę tego problemu.
        • astrofan Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:34
          dobrze stawiasz problem ale już co do rozwiązania nie jesteś w stanie przyjąć do wiadomości, że model państwa socjalnego się kończy, państwo się nie zaopiekuje bo nie będzie za co, wystarczy popatrzeć na strukturę finansów publicznych wszystkich krajów europy

          ten świat był na kredyt, a kiedyś trzeba go zacząć spłacać

          niedołężni tylko głowie rodziny, lub osób prze znią opłaconych

          ps. mylisz się co do kwestii wieku, owszem w poprzednich wiekach średnia życia była niska, ale to w dużej mierze ze wzgl. na olbrzymią śmiertelność dzieci, jeżeli jednak ktoś przeżył okres dziecięcy miał szansę na życie porównywalne z naszym (jeżeli nie mówimy o okresie wojny lub epidemii)

          małżeństwa 40-45 latków w warstwie rycerskiej i ziemiańskiej były w średniowieczu dość typowe, z reguły byli w stanie też "wypracować" dość liczne potomstwo

          więcej

          E. Faral, Zycie codzienne w czasach Ludwika Świętego,
        • pochodnia_nerona Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:40
          A tu akurat powtarzasz błędne teorie, które nie mają pokrycia w rzeczywistości. Zgrzybiali dziadkowie byli, czego dowodem stare nagrobki na cmentarzach, mówiące o niezliczonej liczbie zmarłych dzieci, ich młodych matek w połogu, oraz reszty, która dożywała ponad 70, 80, a nawet 90 lat. Powtarza się w kółko farmazony o krótkim życiu w zeszłych wiekach, podczas, gdy obliczając średnią wieku, brano pod uwagę niemowlęta i dzieci, które marły, jak muchy (i też jak much ich było, np. rodzina mająca 11, z czego dorosłości dożywały np. 3 osoby), co znacznie zaniżało owąż średnią. Po prostu: kiedyś to, co słabowite marło, trochę chłopa ginęło na wojnie, baby w połogu lub przy porodzie, a reszta dożywała spokojnej starości.
          Wiele baśni mówi o dziadkach i babciach, którzy w wieku posunięci byli, więc nie było to jakieś halo.
          Nie twórz więc teorii opartych na nieprawdziwych przesłankach :-)
          • pochodnia_nerona Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:41
            Hehe, przedpiśca mnie już uprzedził ;-)
          • astrofan Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:50
            odpuściłbym swój wpis jakbym miał nadzieje, że ktoś o tym napisze, miłe zaskoczenie ;)
          • berta-death Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 15:54
            Nie tworzę teorii na podstawie średniej wieku obliczanej z uwzględnieniem niemowląt, które zmarły w kilka dni po urodzeniu. Nie twierdzę też, że osoby po 80 albo i nawet po 90 nie istniały. Napisałam, że statystycznie mniej było takich osób i prawdopodobieństwo, że komuś przypadnie w udziale opieka nad niedołężnym starcem było niewielkie. Do tego standard opieki nad przewlekle chorymi i leżącymi był taki, że nikt latami nie wegetował.

            • female.pl Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 17:57
              Ludzie dorzywali sedziwego wieku juz w czasach starozytnych a opieke nad nimi niepisanym prawem spolecznym sprawowaly dzieci. Zreszta ten model przetrwal do czasow wspolczesnych i jeszcze w Polsce jest bardzo przestrzegany.
            • 2szarozielone Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 19:42
              Generalnie jest tak, że społeczeństwa opierają się na wartościach rodzinnych i konserwatywnych - wtedy w przypadku choroby czy starości można liczyć na rodzinę. Opieka nad rodziną jest sankcjonowanych społecznie obowiązkiem i kwestią honoru. Natomiast państwo ma pod tym i pod wieloma innymi względami obywateli w nosie.
              Albo państwo ma charakter socjalistyczny, z rozbudowaną opieką socjalną, ubezpieczeniami społecznymi o charakterze redystrybutywnym. Wówczas więzi rodzinne rozluźniają się, bo nie są z ekonomicznego punktu widzenia nijak opłacalne. Opiekę państwa każdy musi sowicie opłacać ze swojej pensji w licznych podatkach, składkach, ubezpieczeniach. W efekcie w kieszeni zostaje mu niewiele, niewiele też zostaje na założenie i utrzymanie rodziny, zwłaszcza wielodzietnej. Więcej czasu musi spędzać w pracy, częściej pracować muszą i mąż, i żona, coraz mniej jest czasu na opiekę i wychowanie. Im bardziej system się wali, tym jest gorzej - tzn. państwo więcej zdziera, a mniej rozdziela, ludzie coraz więcej pracują, za coraz mniejsze pieniądze, coraz mniej mogą sobie pozwolić na dzieci... a im mniej dzieci tym system szybciej stacza się w przepaść.
              No i system właśnie na naszych oczach się wali. Bo jest nas coraz mniej, chorujemy częściej, przeżywamy dłużej, mnożymy się mniej albo wcale, a kasy na nas wszystkich nie ma.
              Europa długo funkcjonowała sobie skutecznie na takich zasadach, ale każda cywilizacja kiedyś musi upaść, a każdy system w końcu się wyczerpuje. I to tylko jeden element złożonej katastrofy, która nad nami wisi.

              Napijmy się ;) Np. za podniesienie składki rentowej w najbliższym czasie. I inne takie.
    • sid-sid Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 17:32
      Ja myślę, że prędzej sama załatwię problem, niż będę skazana na czyjąś opiekę.
    • wicehrabia.julian Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 17:37
      mną zajmą się moje pieniądze, całkiem serio rozważam także przedwczesne zakończenie życia, jeśli stanie się ono nie do zniesienia, malownicza eksplozja powinna załatwić sprawę
    • jedwabnymajdanek jak przyjdzie odpowiedni czas 02.11.11, 17:59
      to się poddam eutanazji, a jak nie będzie dozwolona to zaaplikuje sobie szpryce w żyły
    • 0riana Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 18:24
      wpieprzam duzo soli i pociagam koke - starosci sie nie obawiam.
      • sid-sid Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 18:36
        :D
        Ja jem dużo soli i cukru, czasami żyję w stresie i okazyjnie palę - to też się liczy.
    • lonely.stoner Re: Kto się wami zajmie na starość? 02.11.11, 20:48
      jesli zostane w UK i nadal bedzie ten kraj dzialal jak dziala, to pewnie dostane panstwowa opieke spoleczna- to znaczy ktos bedzie przychodzil do mnie do domu, kapal, ubieral, robil sniadanie, dawal lekarstwa, wychodzil na spacer... jesli zupelnie zbzikuje to mnie wsadza do domu opieki pod 24h nadzor.

      Moja babcia( ktora mieszka w Polsce) np. jest sprawna umyslowo, i sprawna fizycznie- sama sie umyje, ugotuje itd. ale po zakupy juz nie pojdzie. Zdana jest pod tym wzgledem na opieke rodziny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka