Dodaj do ulubionych

Ex-mąż mnie wkurza. Co robić?

09.11.11, 09:48
Witajcie. Potrzebuję sensownych rad. Chodzi o mojego ex-małżonka. Jesteśmy dwa lata po rozwodzie, a ten człowiek wciąż nie daje mi żyć. Zachowuje się jakby był ciągle obrażony i usiłował mi dokopać na każdym kroku. Punktów zapalnych jest cała masa i musiałabym utworzyć z 10 wątków, żeby wszystkie opisać. Sięgnę jednak do ostatniego przykładu. Kiedy byliśmy małżeństwem byłam bardzo aktywna zawodowo, miałam ciekawą, dobrze płatną pracą, związaną jednak z delegacjami raz, dwa razy w miesiącu (max. na dwa dni). Wówczas mu to nie przeszkadzało. Urodził nam się syn i mąż bardzo chętnie z nim wtedy zostawał, był dobrym ojcem, udzielał się, złego słowa nie mogę powiedzieć. Po rozwodzie wszystko się jednak zmieniło. Dziecko zostało ze mną i ex-mąż przestał poczuwać się do obowiązku opieki w trakcie moich wyjazdów. Ma ustalone sądownie wizyty w weekendy, ferie, wakacje i raz w tygodniu bierze synka do siebie również. Niestety jeśli tylko musiałam wyjechać w tygodniu nawet na jeden dzień zaczął się awanturować, że to mój problem i sama mam sobie poradzić co zrobię wówczas z dzieckiem, bo to nie jego "dzień". Koniec końców musiałam poszukać innej pracy (nie mam mamy, ani nikogo do pomocy w opiece w moim mieście), blisko domu, od 8.00 do 16.00 przy papierkowej robocie, mniej płatnej i nudnej. Wiadomo, dziecko chodzi do przedszkola, często łapie infekcje, ja biorę wtedy zwolnienia z pracy, jak zdarzyło mi się poprosić exa żeby raz sam wziął zwolnienie i zajął się synem, wyśmiał mnie. On nie może, bo ma taką pracę, że nie i koniec. A ja to niby jaką miałam? To go wówczas nie interesowało, musiałam zmienić i koniec. Jak tak dalej pójdzie to z tej pracy wylecę bo co chwilę jestem na zwolnieniu. Tymczasem ex podjął sobie nowe studia i nie ma go co drugi weekend, czasem przypada to na weekend, w który powinien opiekować się dzieckiem, ale nie może więc ja nie robię problemu i przekładam swoje plany,no bo on przecież MUSI.
I teraz wkurza mnie fakt, że: jego praca jest ważniejsza niż moja, on nie może rezygnować, ale ja nie tylko powinnam, ale i muszę. On wychodzi z takiego założenia, bo przecież dziecko jest przy mnie i to mój problem.
Ostatnio dostałam propozycję powrotu do poprzedniej firmy, ale nie widzę szans na dogadanie się z ex-małżonkiem w kwestii jego pomocy i pójścia na jakieś ustępstwa. Co mogę zrobić i jak go przekonać? On nie chce iśc nawet do mediatora ani żadnego psychologa. Czy jest jakaś szansa aby nakłonić go do "współpracy"?
Obserwuj wątek
    • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 09:52
      Moze zamieńcie się czasem opieki: ty opiekujesz się dzieckiem w weekendy, święta, wakacje i co tam jeszcze, a twój mąż przejmuje opiekę całodobową.
      • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:01
        Tego sobie nie wyobrażam i takie rozwiązanie nie wchodzi w grę.
        • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:02
          Bo co? Bo macierzyństwo jest lepszym rodzicielstwem niż ojcostwo?
          • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:04
            Nie, bo jestem bardzo z synem związana i nie chcę wyrzekać się całodobowej opieki nad nim. Chciałabym tylko trochę wsparcia w niej, kiedy wzywają obowiązki zawodowe.
            • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:07
              Widocznie ojciec dziecka nie czuje więzi z własnym dzieckiem, skoro twoje prośby puszcza mimo uszu i traktuje jak rozkazy. A tym samym szkodzicie dziecku.
              • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:21
                NIe chciałabym nawet tak myśleć, że nie czuje więzi. Kiedy bierze synka jest dla niego bardzo czuły. Ale jest też asertywny po prostu, a ja chyba nie. Ale przecież nie mam wyjścia.
                • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:46
                  Więc opiekunka. Uniezależnisz się od fochów pana męża.
                  • dawaj.flaszkie To raczej ex-żona wkurza męża. 10.11.11, 11:58
                    Gościu jest po rozwodzie, a jego ex w dalszym ciągu doopę mu zawraca.
            • mali_kali Humor dopisuje!!! 10.11.11, 13:03
              > Nie, bo jestem bardzo z synem związana i nie chcę wyrzekać się całodobowej opie
              > ki nad nim. Chciałabym tylko trochę wsparcia w niej, kiedy wzywają obowiązki za
              > wodowe.

              "Chcialabym wsparcia", ale sie rozwiodlam. Przyjmij do wiadomosci, ze po rozwodzie nie ma juz wzajemnego wspierania sie - jestes obca osoba. OMG, jak ludzie moga byc tacy niekonsekwentni...?

              Nie masz czasu zajmowac sie dzieckiem? To oddaj ojcu. Myslisz, ze tylko swieta Matka Polka jest "bardzo z synem związana"? Aaaa... No tak. Myslisz tylko o sobie i swoich potrzebach emocjonalnych. Zapomnialem, ze zasada Kalego jest zawsze zywa.
              • takajatysia Re: Humor dopisuje!!! 10.11.11, 13:10
                > Nie masz czasu zajmowac sie dzieckiem? To oddaj ojcu. Myslisz, ze tylko swieta
                > Matka Polka jest "bardzo z synem związana"? Aaaa... No tak. Myslisz tylko o sob
                > ie i swoich potrzebach emocjonalnych. Zapomnialem, ze zasada Kalego jest zawsze
                > zywa.

                Dziecko to nie towar do przekazywania sobie. Rodzice podjęli jak najlepszą (miejmy nadzieję) decyzję dla młodego dot. opieki całodobowej i odświętnej. Powinni oboje się starać wypełniać to jak najlepiej. Dziecko się nie rozdwoi przy którymś rodzicu musi zostać.

                > "Chcialabym wsparcia", ale sie rozwiodlam. Przyjmij do wiadomosci, ze po rozwod
                > zie nie ma juz wzajemnego wspierania sie - jestes obca osoba.

                Wsparcia w opiece nad synem (z nim się eks-małżonek nie rozwodził jak mniemam) a nie dla siebie
                ---------
                Ta, co się nie boi
                • rorkdcr Re: Humor dopisuje!!! 10.11.11, 15:34
                  wnioskuje że idea rozwodu wyszła od ciebie.Facet po prostu poczuł że nic nie zależy od niego i tylko wypełnia twoje postanowienia, więc a) zajął się własnym życiem, tak jak ty zajełaś się swoim, b) gdy ma możliwość decydowania o sobie robi to.Oczywiście to wszystko jest z założeniem że rozwód był twoim pomysłem.Mógłbym ciągnąć ten wątek, tylko po co.Tak wybrałaś sobie i nie można zjeść ciastko i mieć ciastko.Znajdz sobie innego chłopa który ci będzie pomagał.
                  • baba67 Re: Humor dopisuje!!! 11.11.11, 22:20
                    Jak mialas takiego ideala to po cholere sie rozwodzilas?
                    Za malo romantyczny byl?Przeciez to oczywiste ze po rozwodzie matka zostaje z problemem sama-facet zaczyna sobie ukladac zycie na nowo, trzeba bylo myslec przedtem
                    Kobity rozwodza sie z byle powodu i mysla ze bedzie wszystko tak samo jak przedtem tylko ze one beda mogl sobie ideala szukac dalej.W doopie sie poprzewracalo.
                • mali_kali Re: Humor dopisuje!!! 15.11.11, 16:22
                  > Wsparcia w opiece nad synem (z nim się eks-małżonek nie rozwodził jak mniemam)
                  > a nie dla siebie

                  yyyyy... dziecko nie potrzebuje wsparcia. Pani ma problemy z zapewnieniem opieki dziecku, a przeciez chciala ta opieke i teraz pisze, ze nie mogalby z niej zrezygnowac nigdy w zyciu.

                  Pani chcialyby sobie znalezc prace z delegacjami, a nie dziecko. Czy to moze dziecko chce, aby ona zmienila prace i wyslalo jej CV, bez jej wiedzy???

                  > Dziecko to nie towar do przekazywania sobie. Rodzice podjęli jak najlepszą (mie
                  > jmy nadzieję) decyzję dla młodego dot. opieki całodobowej i odświętnej. Powinni
                  > oboje się starać wypełniać to jak najlepiej.

                  Kazda decyzje mozna zmienic. Jesli mamusia sobie nie radzi, to niech przekaze opieke tacie. Oczywiscie nie mozna takich zmian dokonywac caly czas i co 5 minut. Ale jak najbardziej mozna sie cofnac z nad przepasci, a nie isc do przodu pomimo pewnej smierciu lub uszczerbku na zdrowiu.
        • adellante12 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 11:09
          inka_net napisała:

          > Tego sobie nie wyobrażam i takie rozwiązanie nie wchodzi w grę.

          Typowe podejscie panienki po rozwodzie... Byc po rozwodzie, nie mieć męża ale oczywiscie zachowac wszystkie przywileje zwiazane z posiadaniem mężą. oczywiście nadal ma być facet na kazde twoje skinienie.... Co masz robic? Dorosnąć usamodzielnic sie, zmienić swoją roszczeniową postawe. Facet nie ma żadnego obowiazku być ci w niczym pomocny.
          Ma swoje obowiązki jako rodzic które sądownie mu ograniczyłaś i z nich sie wywiazuje. Jak chciałas tak masz...
          • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 11:20
            adellante12 napisał:

            > Ma swoje obowiązki jako rodzic które sądownie mu ograniczyłaś i z nich sie wywi
            > azuje. Jak chciałas tak masz...

            Moze przeczytaj wątek. Nie ograniczyła raczej określiła sądownie czarno na białym. Pan sam sie nie kwapił.
            • adellante12 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 11:52
              Taaaa przeczytaj to jeszcze raz i zobaczysz jak pani placze się w zeznaniach...
              Raz się kwapi raz się nie kwapi... Jak był meżem to jakoś sie do wszystkiego kwapił..

              Obowiazki rodzicielskie ma okreslone sadownie - oganiczone. I to nie podlega dyskusji. Więc w imie czego ma nadal być usłuznym mężem? Ma takie same prawo dyktowac jej warunki jak ona jemu. Nie ma obowiązków i koniec. Chce być samotna mamusią to niech zapierdziela za dwoje... Taki lajf.
            • adellante12 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 11:54
              Urodził nam się syn i mąż bardzo chętnie z nim wtedy zostawał, był dobrym ojcem, udzielał się, złego słowa nie mogę powiedzieć. Po rozwodzie wszystko się jednak zmieniło. Dziecko zostało ze mną i ex-mąż przestał poczuwać się do obowiązku opieki w trakcie moich wyjazdów.

              Chyba logiczne i oczywiste. Bo niby dlaczego miałby???
              • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 11:59
                adellante12 napisał:

                > Urodził nam się syn i mąż bardzo chętnie z nim wtedy zostawał, był dobrym oj
                > cem, udzielał się, złego słowa nie mogę powiedzieć. Po rozwodzie wszystk
                > o się jednak zmieniło. Dziecko zostało ze mną i ex-mąż przestał poczuwać się
                > do obowiązku opieki w trakcie moich wyjazdów.

                >
                > Chyba logiczne i oczywiste. Bo niby dlaczego miałby???

                Bo rozwód to nie osierocenie dziecka? Bo nadal jest ojcem? Bo chyba nadal kocha własne dziecko? Bo chyba zależy mu na dobru dziecka? Jak dla mnie wystarczające powody.
                • adellante12 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:17
                  To wszystko nie znaczy ze ma byc na kazde skinienie ex zony...
                  Jakoś nie miała problemu z ograniczeniem jego praw jako ojca, ale oczywiście żąda zachowania wszystkich jego dawnych obowiazków... Żałosne i smieszne.
                  W żadnym wypadku nie powinien. Bo co bo mamusia ma postawe roszczeniową i jej się nalezy?
                  Trudno. Teraz musi radzić sobie sama ze swoja pracą itp codziennymi problemami.
                  • takajatysia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:20
                    > To wszystko nie znaczy ze ma byc na kazde skinienie ex zony...

                    Jakie każde?

                    Poza tym ona zarabia i pracuje na ich wspólne dziecko - powinno mu zależeć, żeby miało dostatek.
                    • adellante12 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:30
                      Dotrze że oniniesą małzeństwem? Wiec jej problemy nie sa jego zmartwieniem. Jej życie to juz jej problemy. On juz ma swoje zycie i finisz... Nie ma juz prawa angazowac obcego faceta w rozwiazywanie problemów zwiazanych ze swoją karierą...
                      • loewenherz Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 12.11.11, 09:54
                        adellante12 napisał:

                        > Dotrze że oniniesą małzeństwem? Wiec jej problemy nie sa jego zmartwieniem.

                        Bredzisz panienko (wole myslec ze jestes jeszcze dzieckiem bez wlasnych przemyslen, niz podlym czlowiekem bez rozumi i serca..) Dziecko ma ojca niezaleznie od stanu cywilnego matki - wolna, mezatka, rozwiedziona czy juz w zwiazku z innym. To o zwiazek ojca z dzieckiem tu chodzi. I ojca obowiazkiem jest wspomagac wlasne potomstwo - nie ze wzgledu na matke ale ze wzgledu na te wlasne dziecko/dzieci wlasnie.

                        Oczywiscie ojciec powinien pomagac ince. Niestety nie wiem jak mozna na to wplynac. Zwykle w takich przypadkach radzi sie udac do specjalisty - moze mozna by znalezc kogos kto by pomogl w negocjacji z exem?
                    • flipvert Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 18:06
                      A on nie zarabia.I alimentow tez pewnie nie placi.
                      • takajatysia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 14.11.11, 13:12
                        Uznaję, że sytuacja jest standardowa - Pan płaci alimenty, a dziecko jest utrzymywane przez oboje rodziców. Sytuacją idealną jest, żeby zarabianie na to dziecko i opiekę nad nim sobie nawzajem ułatwiali. Świetnie by było gdyby była w tym pomaganiu symetria...

                        Było w tej dyskusji niezmiernie dużo głosów, że skoro kobieta zajmuje się całodobową opieką nad synem to powinna też poświęcić karierę a nawet ryzykować utratę choćby tej pracy którą ma. I to jest smutne - prędzej czy później odbije się to na dziecku. Przerzucenie całkowicie odpowiedzialności na dziecko na matkę (oprócz finansowej) to świństwo. Z dzieckiem nikt rozwodu nie może wziąć - choć niektórzy pewnie by chcieli..
          • damajah adellante12 10.11.11, 12:25
            Facet ma obowiązek zajmować się WŁASNYM dzieckiem. Jest oczywiste że skoro mieszkają osobno i nie mają wspólnego życia to nie będzie to wyglądało jak przed rozwodem ale odmowa opieki nad dzieckiem kiedy mama musi wyjechać w związku z pracą jest zwykłym świństwem i złośliwością. Zresztą facet jest idiotą - powinien chcieć aby ex zona miała jak najlepszą pracę bo to oznacza lepsze warunki i większe bezpieczeństwo finansowe dla dziecka.
          • takajatysia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:17
            KUUURRRRRWA

            > Typowe podejscie panienki po rozwodzie... Byc po rozwodzie, nie mieć męża ale o
            > czywiscie zachowac wszystkie przywileje zwiazane z posiadaniem mężą.

            To że ojciec się zajmie dzieckiem to taki przywilej dla matki??? W dupie się co niektórym dziadom poprzewracało. Ojciec to taki sam rodzic jak matka i takie same powinien mieć obowiązki względem dziecka. Podczas choroby również.

            Normalnie jakby mi się aż taki palant trafił to zatrudniłabym opiekę na czas choroby dziecka a potem z rachunkami do sądu o podwyższenie alimentów. Po dobroci nie idzie, to z grubej rury trzeba....
            • adellante12 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:22
              To prosze bardzo skoro takie same obowiazki to i takie same prawa!!!
              Opieka równowazna i sprawa rozwiązana.
              To mamusiom sie w doopach poprzewracało.
              Świadoma swoich praw i twoich obowiazków.... Mozesz sobie ujadac jak kundelek pod płotem ale nikomu tym nie podskoczysz. A jakbyś mi wyskoczyła z opiekunką to udowodniłbym przed sadem że nie zajmujesz sie dostatecznie dzieckiem... I poprosiłbym o przyznanie opieki bo nie wywiazujesz się nalezycie z opieki.
              • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:25
                adellante12 napisał:

                > A jakbyś mi wyskoczyła z opiekunką to
                > udowodniłbym przed sadem że nie zajmujesz sie dostatecznie dzieckiem... I popr
                > osiłbym o przyznanie opieki bo nie wywiazujesz się nalezycie z opieki.

                O. To napisz jak godziłbyś pracę zawodową z opieką nad przedszkolakiem. Moze Inka skorzystałaby z twoich cennych rad.
                • adellante12 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:32
                  Tak się składa ze godze na codzień z opieka nad przedszkolakiem i nad siedmiolatka... Na codzień... 7 dni w tygodniu i 365dni w roku... Wiec wiem o czym mówie.
                  I nie mam mausi baci czy zony albo ex zony która MUSI mnie zastapić bo ja chce robic karierę...
                  • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:39
                    To się cieszę, ze ci się samemu udaje. :)
                    • adellante12 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 14:01
                      Chcesz pomóc i się powymądrzac później? To zapraszam.
                      Dlatego szlag mnie trafia jak czytam takie szczekanie samotnych mamuś z wyboru którym nikt nie chce pomagać....
                      • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 14:10
                        Jak pomóc?
                        To nie wymądrzanie, tylko również szlag, kiedy starzy robią sobie na złość, a cierpi na tym dziecko, z myślą o którego dobro niby im chodzi. Piany dostaję, kiedy jedno albo drugie nie chce iść na kompromis, kiedy chodzi o dziecko, byle tylko temu drugiemu coś udowodnić. I nie widzę niczego złego w pomaganiu sobie w krytycznych momentach.
                        • adellante12 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 15:28
                          W krytycznych owszem jak najbardziej, w ustalonych sprawach równiez.
                          Mnie do szału doprowadza taka postawa jak autorki watku. Bo jej się nalezy i ex mąż ma dozywotnio pozostawać do jej dyspozycji... No niech się ogarnie...
                          I uwazam że jej ex nie robi jej nic na złość po prostu wówczas gdy mu nie pasuje odmawia a ona oczywiście nie przyjmuje do wiadomości że facet ma pełne prawo jej odmówić pomocy.. Nie ma już obowiazku ułatwiania jej zycia. Po prostu.
                          • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 15:53
                            > I uwazam że jej ex nie robi jej nic na złość po prostu wówczas gdy mu nie pasuj
                            > e odmawia a ona oczywiście nie przyjmuje do wiadomości że facet ma pełne prawo
                            > jej odmówić pomocy.. Nie ma już obowiazku ułatwiania jej zycia. Po prostu. Ma prawo, oczywiście.

                            Ale tu nie chodzi o to, ze pani prosi go o duperele tylko o opiekę nad dzieckiem w czasie swojej delegacji. Tak samo jak pan nie zjawił się w przedszkolu po małego ,mimo że miał go odebrać i pani, mimo że mogła odmówić (ma w końcu do tego prawo, prawda?), pojechała po niego, bo nie ma obowiązku ułatwiać życia swojemu eks.
                            • adellante12 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 11.11.11, 20:52
                              To teraz sobie wyobraź ze ten facet jest teraz Twoim mężem...
                              A jego ex wciąż uzurpuje sobie prawa do jego pełnej dyspozycyjnoscvi wzgledem jej widzimisie..
                              Wasz zwiazek , wasze dzieci musza sie dostosowac do widzimisię i kariery jego ex...
                              Fajnie?
                              Nie. Małżeństwo sie skończyło i szlus. koniec wzajemnych zależnosci..
                              • alfika Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 15.11.11, 10:26
                                dziwne, że nie zauważyłeś: to mama zrezygnowała z pracy na rzecz gorszej, a tata nei zrezygnował ze studiów, więc zarywa swoje terminy spotkań z dzieckiem - i taką mają sytuację realną

                                a Ty tu ujadasz na matki, które chcą, by tata się umiał porozmiewać w kwestiach dotyczących dzieci, hehe

                                doprawdy, wybitne oderwanie od realiów
              • sootball Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 11.11.11, 10:59
                adellante12, przeginasz w drugą stronę, wyolbrzymiasz i zniekształcasz niektóre rzeczy żeby Ci pasowało że ex mąż autorki był tak samo pokrzywdzony jak Ty się czujesz. Eks partnerki to potwory, a Ty biedny misiu jesteś.
                Facet nie ma takich samych obowiązków jak autorka wątku. To ona ma dziecko na głowie na co dzień, jej delegacje to 1-4 dni w miesiącu. Nie prosi żeby był na KAŻDE jej skinienie, tylko żeby jej czasem pomógł.
                Z opiekunką i kosztami, Tysia miała dobry pomysł. Ciekawe jak byś udowodnił że ona nie zajmuje się dostateczne dzieckiem.
                • adellante12 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 11.11.11, 20:53
                  Jedyne co naprawde mnie załamuje w tym kraju to mnoigośc domorosłych psychologów i psychoanalityków...
                  Żenua....
                  • sootball Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 12.11.11, 16:32
                    a rzeczowo potrafisz?
    • marzeka1 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 09:53
      Wiesz, jaki robisz błąd? Bezbłędnie wchodzisz w rolę , jaką wyznaczył ci mąż; on wie, co cię wkurza i ty dajesz mu się wkurzać.Olej, niech ma tylko te dni, które są mu wyznaczone i tyle. Wróć do pracy, a poszukaj opiekunki do dziecka na czas wyjazdu, lepsza opiekunka (może któraś z babć? cioć w rodzinie?) niż psychiczny mąż. Bo na razie sama pozwoliłaś mu na grę na swoim boisku. Nic go tak nie zaboli jak to, że sobie poradzisz świetnie bez niego.
      • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:27
        Masz rację, tylko, że jak już tutaj padło mam związane ręce. Bo przecież ostatecznie nie rzucę mu dziecka w ręce i nie ucieknę.
        • bezpocztyonline Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 18:00
          inka_net napisała:

          > Bo przecież ostatecznie nie rzucę mu dziecka w ręce i nie ucieknę.

          A właściwie czemu nie? Ojciec? Ojciec. No to o co chodzi?
          Zwłaszcza w ten weekend, w którym ma się opiekować dzieckiem, ale ma zajęcia.
          Raniuteńko (gdy będzie się szykował na zajęcia) to Ty dziecko - buch do tatusia, odwracasz się na pięcie i JUŻ CIEBIE NIE MA (wyjechałaś na cały weekend na drugi koniec Polski).
          • mali_kali Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:05
            Widac, ze prawa nie znasz i piszesz glupoty.
      • zuzi.1 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:33
        Dokładnie, ten facet jest złośliwy do granic niemożliwości, utrzyj mu nosa porządnie, znajdź opiekunkę i po sprawie, kosztami opieki obciąż go również, żeby nie myślał, że jego ten temat nie dotyczy, każdą syt. w której odmawia wywiązania się z opieki nad dzieckiem w tzw. "swoje" dni skrupulatnie notuj, wszelkie problemy z kosztami opieki również, przy okazji sprawy w sądzie o podwyżkę alimentów na dziecko z uwagi chociażby na niewywiązywanie się pana męża z opieki i koniecznośc ponoszenia kosztów dod. opieki, takie informacje będą jak znalazł, upewnij się, że do sądu dotrze dokładnie co ten pan mąż wyczynia...On myśli, że może sobie na Twoich emocjach porywac jak na organkach, bez żadnych konsekwencji...
        • ska84 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 12:12
          Skoro tak jej z dzieckiem ciężko to niech zrzeknie się praw na poczet ojca. Proste.
          A nie pokrywa sobie na uczuciach byłego męża jak na organkach i chce, żeby był na każde jej zawołanie. On zapewne się bardzo ucieszy, poradzi i nie będzie "truł jej dupy" tak jak ona teraz jemu.
        • hit.and.run Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 11.11.11, 21:37
          Ile ty masz lat dziecko ? 14 ? 15 ? Jesli nie fizycznie to na pewno psychicznie, bo ten belkot dziewczynki z gimnazjum swiadczy wlasnie o tym.

          Ma w zeszycie notowac ? To nie gimnazjum dziecko, dla sadu takie zapiski sa g... warte. Ona jest glowna opiekunka i dziecko to calkowicie jej zmartwienie.

          >że do sądu dotrze dokładnie co ten pan mąż wyczynia.

          SMSa do tego sadu wysle czy moze emaila ? A moze na gg napisze?

          Oprocz alimentow sad pewnie zadecyduje zwrot kosztow opiekunki bo mamusia chce sobie na wyjazdy firmowe jezdzic i sie z kolegami moze "realizowac" ?

          Ochlon dziecko i wracaj do pracy domowej.
          • loewenherz Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 12.11.11, 10:03
            BZDURY.

            Bardzo bobre rady z notowaniem podzialu opieki, i rowniez z dzieleniem sie kosztami opieki. Pokaze czarno na bialym kto zajmuje sie dzieckiem a kto tu stwarza problemy. I dla sadu tez bedzie jak znalazl - kiedy inka zazada podwyzszenia alimentow na pokrycie kosztow zwiazanych z dzieckem.

            Czemu niby matka ma ponosic cala cene wychowania dziecka?

            Rowniez zastanowilabym sie nad podwiezieniem dziecka do opieki w weekend w ktorym ex ma wyklady. On robi tak samo - niech poczuje na wlasnej skorze jak to smakuje. Taki maly srodek wychowawczy :-)
      • mali_kali Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:09
        To nie maz jest psychiczny, lecz ona. Najpierw sie rozwiodla i w ten sposob zrezygnowala ze wsparcia ex-meza. Teraz jednak doszla do wniosku, ze potrzebuje wsparcia ex-meza. Komu brakuje dojrzalosci? Kto nie potrafi sobie poradzic z konsekwencjami wlasnych decyzji?

        Nie radzi sobie z opieka nad dzieckiem, to niech odda ojcu. Nie chce oddac. O co tu jeszcze pytac? Problemy psychiczna sa raczej po jej stronie.

        Wyjscia sa dwa albo zacznie radzic sobie sama, albo bierze ponownie slub. W innym wypadku naraza sie tylko na smiesznosc.
        • takajatysia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:23
          opieka nad własnym dzieckiem to przywilej dla matki??

          Chyba ty masz problemy psychiczne...
          • takajatysia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:24

            miało być:
            opieka ojca nad własnym dzieckiem to przywilej dla matki??
            • hit.and.run Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 11.11.11, 21:39
              Tak, to przywilej o ktory wielu ojcow walczy przed sadem.

              I przeczytaj jeszcze raz co napisal poprzednik, tym razem ze zrozumieniem.
              • takajatysia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 14.11.11, 13:22
                Ze zrozumieniem przeczytałam w przeciwieństwie do Ciebie.

                Nie ma nic o tym, żeby eks mąż autorki walczył o opiekę nad dzieckiem. I uważam, że opieka nad dzieckiem przed czy po rozwodzie to przywilej i obowiązek obojga rodziców. Rozwód w tej kwestii nie powinien nic zmieniać. Najwyraźniej niektórzy uważają, że zaopiekowanie dziecka to obowiązek matki, a jak ojciec sie nim zajmie to powinna paść na kolana z wdzięczności...
                ---------
                Ta, co się nie boi
        • loewenherz Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 12.11.11, 10:07
          mali_kali napisał:

          > Najpierw sie rozwiodla i w ten sposob zrezygnowala ze wsparcia ex-meza.

          Aha, czyli zwiazek ojca z dzieckiem istnieje tylko poprzez zwiazek ojca z matka. (Bo inka chce tego wsparcia nie dla siebie a dla dziecka wlasnie - przeoczyles?)
          Ciekawe...
          Ile ty masz lat dziecko?
    • mariela1987 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 09:57
      ty ni chcesz współpracy tylko chcesz by dalej był twoim mężem ! Macie ustalone dni wizyt i on się z tego wywiazuje. Nie ma obowiązku zwalniać się z pracy by zająć się dzieckiem. Dziwię się,ze z tamtej pracy zrezygnowałaś przecież są nianie. Oczywiście takim nianiom na telefon sie płci sporo ale mowiłaś że dobrze zarabiałaś.
      Na byłego męża nie masz co liczyć,ze bedzie na każde twoje zawołanie więc radź sobie inaczej. Mam też wrażenie,że jesteś zmęczona sytuacją że dziecko jest przy tobie, że z wielu rzeczy musiałas zrezygnować a on nie.. No tak niestety jest,że osoba przy której zostaje dziecko musi bardziej ,,kombinować".

      Rozwiazanie jest jedno: zatrudnij nianię i pogódź się z tym,że jesteście po ROZWODZIE. Po prostu jest inaczej
      • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:01
        Nie ma obowiązku? Nie musi być na każde skinienie? Owszem, ma obowiązki wobec dziecka. W końcu nie o fanaberie kobiety chodzi, a o opiekę nad ich wspólnym dzieckiem.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:34
          wersja_robocza napisała:

          > Nie ma obowiązku?

          oczywiście, że nie ma, chciała lala rozwodu to ma, niech korzysta ze swojej wolności, nie widzę potrzeby nadgorliwości z jego strony i jakiegokolwiek ułatwiania życia kobiecie, która rozpieprzyła życie mężczyzny

          miała wszystko gdy byli małżeństwem, teraz niech spada na drzewo

          a z tego co pisze, ex był i jest dobrym ojcem, ale skoro sąd (a pewnie sędzina) zasądził mu wizyty raz w tygodniu a on się z nich wywiązuje nie widzę powodu aby miał być nadgorliwy

          gdybym był w sytuacji tego faceta zachowywałbym się identycznie, przy czym ja walczyłbym w sądzie o pełną opiekę nad dzieckiem a gdyby to nie było możliwe o większą częstotliwość spotkań niż raz w tygodniu




          • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:40
            Ma obowiązki wobec dziecka.
            I czemu zaraz walka? Dziecko to nie przedmiot ani trofeum. I skąd pomysł, ze ona coś rozwaliła, coś co było piękne i pełne cudowności?
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:47
              wersja_robocza napisała:

              > Ma obowiązki wobec dziecka.

              ale nie ma przywilejów jakie ma matka dziecka, nie ma dziecka na co dzień i musi płacić alimenty

              > I czemu zaraz walka?

              to nie jest walka, to nie pozwolenie na dymanie się przez wyrachowaną kobietę




              • capa_negra Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:57
                > ale nie ma przywilejów jakie ma matka dziecka, nie ma dziecka na co dzień

                Ależ matka chce mu dać te przywileje bo czym innym sa jej prośby o pomoc w opiecena codzeń a nie tylko w wyznaczone dni, jak nie daniem ojcu okazji zrobienia tego co robi ona???

                i musi
                > i płacić alimenty

                Pomoc w utrzymaniu dziecka jest jego obowiązkiem. Myślisz, ze zaczeło jeść połowe odkąd nie mieszka z tatusiem??

                to nie jest walka, to nie pozwolenie na dymanie się przez wyrachowaną kobietę

                Wyrachowana to by była gdyby sama nie pracowala, on placił alimenty na nią, a ona co pól roku zakladala sprawę o podwyższenie alimentów.
                • mumia_ramzesa Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 15:31
                  Badzmy realistami: nie dostalaby alimentow na siebie, jesli przed rozwodem pracowala. Gdyby byla bezrobotna to sad powinien odebrac jej prawo opieki nad dzieckiem. Takich cudow, ze ktos kogos utrzymuje tylko dlatego, ze ten ma dziecko pod opieka to jeszcze w Polsce nie ma.
                • ska84 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 12:16
                  A teraz sobie sam/sama odpowiedz czy jak by mężuś nie był już jej potrzebny czy dalej dawałaby mu te "przywileje"? Czy może miałby możliwość spotkań tylko w ustalone dni? Popieram w całej rozciągłości przedmówcę. Panienka traktuje go przedmiotowo.
            • mali_kali Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:15
              > Ma obowiązki wobec dziecka.

              Nie odwracaj kota ogonem.

              Po pierwsze:
              Ta pani poprzez wyrok sadu ograniczyla jego obowiazki wobec dziecka.

              Po drugie:
              Potrzeba, o ktorej mowa, wynika z potrzeby tej pani, a nie z potrzeby dziecka. To nie dziecko ma jezdzic w delegacje, lecz ona. To ona ma problemy z wywiazywaniem sie z obowiazkow, ktore dobrowolnie przyjela. Teraz nagle juz wcale jej sie nie podobaja te obowiazki...
          • malwan Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:28
            jesteś idiotą albo udajesz.
            Skąd wnioski, ze chciała i ze rozpieprzyła?
            • best.yjka Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 13:32
              Jan ma kryształową kulę i z niej wyczytał.
          • my_favourite_axe Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 22:03
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > wersja_robocza napisała:
            >
            > > Nie ma obowiązku?
            >
            > oczywiście, że nie ma, chciała lala rozwodu to ma, niech korzysta ze swojej wol
            > ności, nie widzę potrzeby nadgorliwości z jego strony i jakiegokolwiek ułatwian
            > ia życia kobiecie, która rozpieprzyła życie mężczyzny
            > miała wszystko gdy byli małżeństwem, teraz niech spada na drzewo
            >
            > a z tego co pisze, ex był i jest dobrym ojcem, ale skoro sąd (a pewnie sędzina)
            > zasądził mu wizyty raz w tygodniu a on się z nich wywiązuje nie widzę powodu a
            > by miał być nadgorliwy
            >


            Janek, będziesz kiedyś cudownym exmężem, niestety beznadziejnym ojcem.
        • hit.and.run Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 11.11.11, 21:41
          > Nie ma obowiązku? Nie musi być na każde skinienie? Owszem, ma obowiązki wobec d
          > ziecka


          Ma PRAWA I OBOWIAZKI nakreslone przez sad i jesli je spelnia to niech sie paniusia od....

          Na tym polega rozwod. Rozwod nie polega na tym ze maz zasuwa jak dawniej a paniusia robi co chce.
      • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:03
        Nie oczekuję spełniania obowiązków wobec mnie, bo on takich nie ma. Jednak dziecko pozostaje wspólne. Chyba naturalne, że jako ojciec jest pierwszą osobą, do której zwracam się o pomoc.
        • raohszana Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:06
          Owszem, ale nie masz możliwości zmusić go do zajęcia się dzieckiem. Bo co? Dasz w łapy i wyjdziesz? Nie zrobisz tego. Nie dasz mu też dziecka na większość czasu, boś mamusia.
          Sytuacja patowa, bo on robi na złość.
          • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:19
            No właśnie :-( Ponieważ syn mieszka ze mną, oczywiste, że głównie ja jestem odpowiedzialna i nie zrobię numeru, że np. nie pojadę po niego do przedszkola bo to nie mój dzień, a eks się wymigał. Niestety jemu zdarzały się takie akcje. Dzwonił i mówił, że nie przyjedzie bo coś tam, i po prostu się nie zjawiał.
            • raohszana Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:21
              Więc... zagroź mu podwyżką alimentów? Może to podziała? Chamskie bo chamskie, ale potrzebujesz na opiekunkę, skoro on nie może się przyczyniać osobiście do opieki nad dzieckiem.
              • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:26
                No tak, to sensowne. Znając jego to jednak podziała jako kolejny zapalnik i będzie jeszcze bardziej złośliwy. A ja chcę się dogadać po dobrodzi. Może powinnam to jakoś na spokojnie mu wyłożyć,
                • raohszana Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:30
                  DobroCI.
                  Możesz próbować, ale nie wiadomo jak zareaguje na spokojne argumenty - pewno nijak, bo chyba już próbowałaś rozmawiać?
                  • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:32
                    Literówka, przepraszam.
                • koham.mihnika.copyright cieplo, cieplo... 09.11.11, 11:16

              • adellante12 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 11:57
                potrzebujesz na opiekunkę, skoro on nie może się przyczyniać osobiście do opieki nad dzieckiem.

                Idealny punkt wyjscia... do tego zeby on złozył pozew o przekazanie mu opieki. Skoro mamusia nie ma czasu mozliwości a on ma finansować obcą opiekę zastepczą....
                Super..!!
                • raohszana Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 20:21
                  adellante12 napisał:

                  > Idealny punkt wyjscia... do tego zeby on złozył pozew o przekazanie mu opieki.
                  > Skoro mamusia nie ma czasu mozliwości a on ma finansować obcą opiekę zastepczą.
                  > ...
                  > Super..!!
                  *
                  Chyba nie bardzo wiesz co przeczytałeś.
          • mali_kali Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:21
            > Sytuacja patowa, bo on robi na złość.

            Robi na zlosc! ROTFL. Padam ze smiechu. Wszystkie tak macie? Tak z uporem maniaka interpretujecie kazde zachowanie mezczyzny wbrew waszym zyczeniom, jako robienie na zlosc?

            Fajowsko. Bedzie sie tylko frustrowac jeszcze bardziej.

            Ex-mezowi obowiazki wobec dziecka zostaly ograniczone sadownie. To fakt. Wnioskowala o to pani Inka. To fakt. Problem pani Inki nie wynika z problemow dziecka. Kto bedzie jezdzil w delegacje? Inka! Czyli to ona sobie stwarza problem. To ona chce podjac prace z delegacjami, a nie dziecko. Po co mieszac tutaj obowiazki ojca wobec dziecka? Dziecko nie ma zadnej potrzeby, lecz tyko jego matka.
            • raohszana Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 20:21
              mali_kali napisał:

              > Robi na zlosc! ROTFL. Padam ze smiechu. Wszystkie tak macie? Tak z uporem mania
              > ka interpretujecie kazde zachowanie mezczyzny wbrew waszym zyczeniom, jako robi
              > enie na zlosc?
              *
              Nie obij sobie żeberek przy tym turlaniu. Na razie to pan ma wiecznie problem, bo tak nie, tam nie, tego dnia nie weźmie, tamtego nie weźmie.

              > Fajowsko. Bedzie sie tylko frustrowac jeszcze bardziej.
              *
              Kto?

              > Ex-mezowi obowiazki wobec dziecka zostaly ograniczone sadownie. To fakt. Wniosk
              > owala o to pani Inka. To fakt. Problem pani Inki nie wynika z problemow dziecka
              > . Kto bedzie jezdzil w delegacje? Inka! Czyli to ona sobie stwarza problem. To
              > ona chce podjac prace z delegacjami, a nie dziecko. Po co mieszac tutaj obowiaz
              > ki ojca wobec dziecka? Dziecko nie ma zadnej potrzeby, lecz tyko jego matka.
              *
              Doczytaj sobie. Pan przez 3 miesiące się nie pojawiał i dopiero po orzeczeniu sądu zaczął kontaktować się z dzieckiem.
              Natomiast nawet po rozwodzie, to ojciec też powinien się przyczyniać, w równym stopniu co matka, do opieki nad dzieckiem - osobiście lub finansowo, a nie, że tylko matka i matka i matka ma rzucić wszystko i nie mieć na siebie, bo dziecko i to ona chce pracować p dla fanaberii może? ]. Tyle z punktu widzenia prawa.
        • kara_mia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:34
          Czy jest jakaś szansa aby nakłonić go do "współpracy"?

          Moze zamieńcie się czasem opieki: ty opiekujesz się dzieckiem w weekendy, święta, wakacje i co tam jeszcze, a twój mąż przejmuje opiekę całodobową.

          Tego sobie nie wyobrażam i takie rozwiązanie nie wchodzi w grę. ; bo jestem bardzo z synem związana i nie chcę wyrzekać się całodobowej opieki nad nim. Chciałabym tylko trochę wsparcia w niej, kiedy wzywają obowiązki zawodowe.


          Twój BYŁY maż nie ma najmniejszego powodu ani obowiązku ani najwyraźniej chęci TOBIE udzielać wsparcia. Opiekuję się dzieckiem mniej – więcej w ramach tego co postanowił sąd. Skoro ma ograniczona opiekę nad dzieckiem, jak też nie widzę powodu, dlaczego Tobie ma ułatwiać.
          Skoro on jest „poszkodowany” bo nie ma codziennego kontaktu z dzieckiem – to mu jest łatwiej w pracy, skoro ty nie chcesz wyrzekać się całodobowej opieki nad synem – to masz z tego tytułu konsekwencje – masz mniej elastycznie w pracy – proste.

          Ty sie zwracasz o pomoc.. ale on widocznie nie chce jej tobie udzielać i nie ma żadnych wobec ciebie obowiązków - póki w ograniczonym zakresie ( na twoje życzenie i zgodnie z wyrokiem sadu ) się kontaktuje nie wizę, gdzie on coś złego robi. - masz wybór - albo zostawić dziecko ojcu, albo radzić sobie.

          Z przykrością stwierdzam, ze nie jesteś jedyną mamą na Forum Gazety , która po rozwodzie - chciałaby :
          -wigilia, święta i wakacje dziecko ze mną,
          -dziecko u ojca jak MNIE jest to wygodnie i ma być na każde wezwanie ( dla DOBRA DZIECKA oczywiście - broń Boże nie mówimy o własnym wygodnictwie...)
          -jak ja mam partnera to najlepiej jakby mówił do niego "tato" bo jest lepszy od EX
          -a jak ex ma partnerkę, to zakaz odwiedzin w domu ojca bo mojemu dziecku jakaś... nie będzie bajek czytała.


          Żałosne.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:38
            lepiej bym tego nie napisał

          • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:40
            Mylisz się, nie jest tak. On ma partnerkę, którą zresztą znam i nic złego o niej powiedzieć nie mogę, syn też jak się wydaje lubi ją. Jeśli ex tylko chce, to może syna wziąc ponadprogramowo, nawet w święta. A tzw. ograniczony kontakt wcale nim nie jest. Zanim ustaliłam te wizyty w sądzie, on nie pojawiał się u syna przez trzy miesiące. Tym sądem zmusiłam go do uregulowania tego, bo zjawiał się jak mu się chciało i pasowało.
            • kara_mia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:47
              OK , to dobrze, widać z różnych przyczyn twój były maż po rozwodzie ustalił tak a nie inaczej kontakty z dzieckiem. - I to jest wyłącznie JEGO odpowiedzialność i konsekwencje. Osiągnęłaś więc wyrokiem sądu sporo - ojciec kontaktuje się z dzieckiem.

              Skoro nie chcesz oddać ojcu dziecka pod opiekę całodobową to dlaczego oczekujesz pomocy dla siebie w opiece nad dzieckiem?

              jeżeli opiekę całodobowa nad dzieckiem miałby twój były maż czy byłabyś skłonna dopasować swoje życie i relacje z nowym partnerem do pracy byłego męża i jego i wyjazdów służbowych???
              • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:55
                Mi nie sprawia problemu, że on nie może wziąć synka w "swój" weekend. ZMieniam wtedy swoje plany i zamieniamy się. To nie działa tylko w drugą stronę. Zobacz, on bierze synka raz w tygodniu, założmy w środę. No i powiedzmy, że ja też muszę wyjechać w delegację raz w tygodniu w jakiś dzień. Nie zawsze oczywiście wypada to w środę, ale co za problem zamienić się dniami. Dla mnie żaden, dla niego tak. I sądzę, że nie ze względów obiektywnych, ale na złość. Bo ja powinnam siedzieć w domu i robić na drutach.
                Niestety, mam kolegę samotnego ojca, który mimo rozwodu nie robi swojej pracującej żonie żadnych problemów. Jest szczęśliwy kiedy może wziąć synka nadprogramowo. Patrzę na to i serce mi się kraja, że jednak można, wystarczy tylko chcieć :-(
                • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:01
                  trzeba było się nie rozwodzić i walczyć o małżeństwo, masz co chciałaś


                  • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:04
                    Walczyłam, byliśmy nawet na terapii.Co z tego, jeśli on po skończonej terapii przyprowadził do domu panienkę. To on odszedł.
                    • my_favourite_axe Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 22:08
                      inka_net napisała:

                      > Walczyłam, byliśmy nawet na terapii.Co z tego, jeśli on po skończonej terapii p
                      > rzyprowadził do domu panienkę. To on odszedł.

                      Ciekawe czy janek teraz odszczeka swoje wróżby ze szklanej kuli :)
                • kara_mia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:02
                  można - ale nie trzeba.
                  Twój maż ma inne "chcenie" , to przykre, ale nie ma wobec ciebie obowiązków.

                  Przy okazji - skoro "w swój" weekend twój maż nie zabiera dzieci - poinformuj go , ze na ten czas jest zobowiązany zapewnić opiekę: dziadkowie , opiekunka itp za swoje pieniądze, bo ciebie nie ma ...
                  Dziecko zostawiamy u taty w domu i ciao!:) czyż to nie proste....
                  Może wtedy będzie skłonniejszy do współpracy. :)
                  • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:05
                    Ok, dzięki, może spróbuję :-)
                  • koham.mihnika.copyright hetera ;-{) 09.11.11, 11:19

                  • mumia_ramzesa Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 15:35
                    > Dziecko zostawiamy u taty w domu i ciao!:) czyż to nie proste...

                    A on moze powiedziec: "Nie ze mna takie numery, Brunner!" ;-)
                    i nie otworzyc drzwi. Co wtedy? Zostawi dziecko na wycieraczce i ucieknie?
                • olena.s Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 11:40
                  1.Znajdź opiekunkę na wjątkowe sytuacje: rozejrzyj się po sąsiadkach, emerytkach w okolicy. Jeżeli ci się uda, będziesz miała lepszą pozycję.
                  2. Wróć do swojej dawnej pracy, skoro masz taką szansę. Najwyraźniej widać, że z twojego eks jest trąba, nie ojciec, i że nie ma zamiaru uczciwie wspierać dziecka. Pieniądze ci się przydadzą, uwierz.
                  3. Jeżeli z facetem nie dogadasz się po dobroci (spróbuj, oczywiście, bez uprzedzeń, wykaż mu swoją elastyczność w kwestii jego studiów, poproś o wzajemność, kto wie, może coś dotrze) rozważ dokładne trzymanie sie ustaleń sądu - tzn. jezeli facet tobie nie idzie na rękę, ty jemu tez nie.
          • essi_deven Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:45
            Smutne to, ale niestety się zgadzam.
            Rozwiodłaś się i musisz pogodzić się z faktem, że mąż nie będzie juz na każde Twoje zawołanie. Powinnaś z góry założyć, że pomocy od niego nie dostaniesz i ewentualnie może Cię w przyszłości miło zaskoczy, ale na to na razie bym nie liczyła.
            Mówisz, że dziecko chodzi do przedszkola. Porozmawiaj z innymi mamami, czy nie mają niani godnej polecenia, która mogłaby zostac na noc z dzieckiem te dwa razy w miesiącu. A może dziecko ma jakiegoś przyjaciela i może u niego przenocować? w ramach rewanżu Ty przenocujesz dzieciaka innym razem:)
            • essi_deven Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:49
              to ostatnie to oczywiście a propos powrotu do starej pracy.
          • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:45
            Wyobraźnia szaleje. Kobieta po rozwodzie z opieką nad dzieckiem to na pewno harpia, która rozbiła szczęśliwy związek, wywaliła biednego faceta z domu, pozbawia lub ogranicza jego kontakty z dzieckiem, wyciąga kasę i przy każdej nadarzającej okazji się mści.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:59
              wersja_robocza napisała:

              > Wyobraźnia szaleje. Kobieta po rozwodzie z opieką nad dzieckiem to na pewno har
              > pia, która rozbiła szczęśliwy związek, wywaliła biednego faceta z domu, pozbaw
              > ia lub ogranicza jego kontakty z dzieckiem, wyciąga kasę i przy każdej nadarzaj
              > ącej okazji się mści.

              trzymajmy się faktów:

              1) dziecko zostało przy niej, facetowi zostały ochłapy spotkań raz w tygodniu (wygrana 1:0 dla kobiety)
              2) on nie dość, że rzadko widuje dziecko to jeszcze musi płacić alimenty a nie ona (finansowo 2:0 dla kobiety)


              ty naprawdę się dziwisz reakcji mężczyzny, który stracił rodzinę, stracił dziecko i jest dojony finansowo przez ex?




              • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:08
                Ale doczytałeś co napisałam, że to raz w tygodniu to żadne ochłapy? Ja go sądownie do tego zmusiłam, bo inaczej zjawiał się raz na trzy tygodnie! I jak stracił rodzinę, kiedy przecież napisałam, że po skończonej terapii małżeńskiej na którą go zaciągnęłam znalzał sobie panienkę.
                • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:11
                  no to tym bardziej nie powinnaś od niego niczego oczekiwać skoro związałaś się z dupkiem, widziały gały co brały



                  • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:14
                    Hahahahah pięknie. Niezależnie od okoliczności inka jest winna sama sobie. Jest wszak kobietą.
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:21
                      oczywiście, nie od dziś wiadomo że współczesne kobiety w większości to wstrętne pijawki, które myślą tylko o sobie a swoje porażki życiowe zganiają na facetów :)

                      a faceci ci albo są nie tacy jakby chciały, albo ci którymi one się interesują nie są zainteresowani nimi :)



                      • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:25
                        Husie, ty skarbnico mądrości i krynico prawd objawionych.:D
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:38
                          no ba :)

                          a wystarczyłoby abyście były mniej roszczeniowe, ale nieee, feminizm wyrządził wam nieodwracalne kuku a teraz płaczecie :)




                          • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:43
                            Wystarczyłoby, gdybyś np. taki ty i tobie podobni byli bardziej otwarci i elastyczni. Wszyscy byliby szczęśliwsi.
                            • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:50
                              wersja_robocza napisała:

                              > Wystarczyłoby, gdybyś np. taki ty i tobie podobni byli bardziej otwarci i elast
                              > yczni. Wszyscy byliby szczęśliwsi.

                              znam kilku takich otwartych i elastycznych, z jednym niedawno byłem na piwie, z wesołego i pełnego energii chłopaka zrobił się pantofel, który zamiast radości z życia zapijał ze mną swoje smutki

                              • kara_mia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:57
                                nadal mizoginista, tylko większy .. nadal nieładnie...

                                nadal proponuje oddzielny watek na temat :
                                odpowiedzialność w związku : udowodnij dlaczego 100 % ma kobieta ... :)

                                to co uprawiasz to nadal demagogia ...
                                nadal nic nowego...
                                • mali_kali Oczekiwany dowod 10.11.11, 13:30
                                  > odpowiedzialność w związku : udowodnij dlaczego 100 % ma kobieta ... :)

                                  To raczej banalnie proste. Poniewaz sady oraz spoleczenstwo uwazaja, ze rodzina to kobieta i dzieci. Jesli kiedys zmieni sie ta doktryna i nagle okaze sie, ze 50% mezczyzn wnioskujacych o opieke nad dzieckiem ta opieke otrzymuje, to wtedy odpowiedzialnosc bedzie 50/50. Obecnie odpowiedzialnosc (i wspolczynnik ojcow otrzymujacych opieke nad dziecmi) wynosi 3%.

                                  Co nalezalo udowodnic.
                                  • wersja_robocza Re: Oczekiwany dowod 10.11.11, 13:59
                                    mali_kali napisał:

                                    > > odpowiedzialność w związku : udowodnij dlaczego 100 % ma kobieta ... :)
                                    >
                                    > To raczej banalnie proste. Poniewaz sady oraz spoleczenstwo uwazaja, ze rodzina
                                    > to kobieta i dzieci. Jesli kiedys zmieni sie ta doktryna i nagle okaze sie, ze
                                    > 50% mezczyzn wnioskujacych o opieke nad dzieckiem ta opieke otrzymuje, to wted
                                    > y odpowiedzialnosc bedzie 50/50. Obecnie odpowiedzialnosc (i wspolczynnik ojcow
                                    > otrzymujacych opieke nad dziecmi) wynosi 3%.
                                    >
                                    > Co nalezalo udowodnic.

                                    Statystyki trzeba umieć czytać. 3% spośród wszystkich orzeczeń o przyznaniu opieki. Jakoś głośno krzyczący to 3% nigdzie nie podają ilu ojców po rozstaniu wnosi o przyznanie opieki. Moze ty wiesz? 100%? Zdaje się jest to ok. 10% czyli ilu spośród nich zostaje pełnoetatowym ojcem? 20% a nie 3%.
                                    Panowie sami stali się ofiarą poglądu, ze dziecko to sprawa matki (wiele kobiet również), ze nawet o tę opiekę nie występują. Zatem sądy biorą pod uwagę również chęci zajęcia się dzieckiem i mając do wyboru wniosek matki o przyznanie opieki i brak wniosku ojca, wydaje takie a nie inne orzeczenie. Poza tym badana jest więź z rodzicami, a ze statystyczny polski ojciec to ojciec najczęściej nieobecny tudzież ten wymierzający kary lub przyznający nagrody poświęcający dzieciom tyle czasu co wypalenie papierosa... Dodatkowo większość rozwodzących sie par miedzy sobą ustala, z kim małoletnie dziecko zamieszka po rozstaniu.

                                    Póki się nie odczaruje tego, ze do wychowania dzeci słuzy kobieta sytuacja sie nie zmieni, szanowni panowie.
                                    • wersja_robocza Re: Oczekiwany dowod 10.11.11, 14:00
                                      30%
                                      nie 20.
                                    • mali_kali Re: Oczekiwany dowod 15.11.11, 16:16
                                      Oczywiscie, ze znam dokladnie ta statystyke. W 15% przypadkow ojcowie wnioskuja o przyznanie opieki nad dziecmi. Tylko w 3% (z tych 15%) otrzymuja te prawo. Ja postuluje tylko, zeby 50% z tych 15% otrzymywalo opieke nad dziecmi.

                                      W innym wypadku odpowiedzialnosc za trwalosc zwiazku spada w 97% na kobiete. Co nalezalo udowodnic.
                              • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:58
                                z obserwacji moich znajomych wyłania mi się taki obraz, z facetów którzy się ochajtali powstały dwa rodzaje związków:

                                1) albo facet zgodził się zostać pantoflarzem

                                2) albo facet znalazł sobie kobietę, która akceptuje fakt, że feministyczne partnerstwo i równouprawnienie to mit i nie próbuje w związku nosić spodni


                                związki o innym schemacie zwykle rozpadają się jeszcze zanim dojdzie do ślubu lub niedługo po nim

                                może ty masz inne obserwacje otoczenia, ja mówię jakie ja mam



                                • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:07
                                  Równouprawnienie i partnerstwo to mit bo co? Bo tak wam wygodniej? Zdajesz sobie sprawę jak bardzo egoistyczne są twoje poglądy? MOżesz sobie mieć jakie chcesz, ale przyjmij chociaż do swiadomości, że będziesz postrzegany jako zwykły d.upek.
                                  • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:17
                                    inka_net napisała:

                                    > MOżesz sobie mieć jakie chces
                                    > z, ale przyjmij chociaż do swiadomości, że będziesz postrzegany jako zwykły d.u
                                    > pek.


                                    mam gdzieś jak będę postrzegany przez wieczne singielki i kobiety samotnie wychowujące dzieci :)

                                    a egoizm to widzę u współczesnych kobiet z roszczeniowym nastawieniem do życia




                                    • kara_mia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:25
                                      jak na to "manie gdzieś" to sporo dyskutujesz z inką... ;)
                                      nie odnoszę wrażenia, że nie masz ją gdzieś,
                                      raczej , że ci zależy , żeby to ona poczuła się źle... czy tego potrzeba ci do szczęścia prawdziwy mężczyzno :) :) :) ???

                                      ....
                                      zapomniałam, masz gdzieś jakie ja wrażenie odnoszę:) :) :)


                                      • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:32
                                        dyskutuję bo się nudzę w pracy :/ a w przyszłym tygodniu pewnie będę miał zapierdziel, wtedy dyskutował nie będę...

                                    • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:31
                                      Te strasznie roszczeniowe kobiety i wstrętne feministki chcą aby w związku był remis. Każdemu po równo i aby niczyje dobro nie ucierpiało. Mężczyźni tacy jak ty (całe szczęście niewielu ich już) muszą mieć zawsze 1:0 dla siebie. Im ma być lepiej i wygodniej, a kobieta ma się dostosować. Zero dyskusji i rozmowy o potrzebach, ambicjach itd. Przykre.
                                      • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:36
                                        inka_net napisała:

                                        > Mężczyźni tacy jak
                                        > ty (całe szczęście niewielu ich już)

                                        niewielu? chyba z konia spadłaś :) wzrost liczby rozwodów świadczy o czymś innym :)

                                        > Zero dyskusji i rozmowy o po
                                        > trzebach, ambicjach itd. Przykre.


                                        Dyskusja oczywiście ma być, jeśli kobieta dysponuje dobrymi argumentami to tylko głupi facet jej nie posłucha, niemniej ostateczne zdanie powinno należeć do męża, takie jest moje zdanie :)



                                        • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:45
                                          jan_hus_na_stosie2 napisał:

                                          > Dyskusja oczywiście ma być, jeśli kobieta dysponuje dobrymi argumentami to tylk
                                          > o głupi facet jej nie posłucha, niemniej ostateczne zdanie powinno należeć do m
                                          > ęża, takie jest moje zdanie :)
                                          >
                                          >
                                          >

                                          Ale jaki jest sens dyskusji, skoro zawsze facet ma decydować?
                                          • raohszana Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:50
                                            wersja_robocza napisała:

                                            > Ale jaki jest sens dyskusji, skoro zawsze facet ma decydować?
                                            *
                                            No jak to jaki? Należy ją poudawać coby potem przyznać chłopu rację, odpowiednio modulując zachwycony ton głosu i, względnie, po rencach pana mynża całować.
                                            • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:59
                                              Znaczy teatrzyk Zielona Gęś ma zaszczyt przedstawić... Komedię małżeńską.
                                              • best.yjka Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 13:50
                                                :D
                                        • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:49
                                          Przed chwilą napisałeś, że wzrost liczby rozwodów to efekt feminizacji, a nie maczyzmu.
                                          Poza tym życzę tylko powodzenia w poszukiwaniu partnerki życiowej. I żeby się z tobą nie rozwiodła po latach testowania słuszności twoich ostatecznych decyzji.
                                          • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:57
                                            inka_net napisała:

                                            > Poza tym życzę tylko powodzenia w poszukiwaniu partnerki życiowej.

                                            ja się już pogodziłem z faktem, że nie znajdę, nawet specjalnie nie szukam :)
                                            tak czy inaczej szansę mam niewielką i wcale nie próbuję temu zaprzeczać i zaklinać rzeczywistości tak jak robią to kobiety, wiele kobiet :)


                                            • raduch Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 13:04
                                              jan_hus_na_stosie2 napisał:

                                              > inka_net napisała:
                                              >
                                              > > Poza tym życzę tylko powodzenia w poszukiwaniu partnerki życiowej.
                                              >
                                              > ja się już pogodziłem z faktem, że nie znajdę, nawet specjalnie nie szukam :)
                                              > tak czy inaczej szansę mam niewielką i wcale nie próbuję temu zaprzeczać i zakl
                                              > inać rzeczywistości tak jak robią to kobiety, wiele kobiet :)
                                              >
                                              >
                                              I tak oto odniosłeś moralne zwycięstwo nad całym żeńskim rodem. Brawo!
                                            • my_favourite_axe Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 22:20
                                              jan_hus_na_stosie2 napisał:

                                              > inka_net napisała:
                                              >
                                              > > Poza tym życzę tylko powodzenia w poszukiwaniu partnerki życiowej.
                                              >
                                              > ja się już pogodziłem z faktem, że nie znajdę, nawet specjalnie nie szukam :)
                                              > tak czy inaczej szansę mam niewielką i wcale nie próbuję temu zaprzeczać i zakl
                                              > inać rzeczywistości tak jak robią to kobiety, wiele kobiet :)
                                              >

                                              Znajdź sobie jakąś.. Zanim cię narzeczona zostawiła to umiałeś normalnie pisać zamiast wymachiwać swoim mizogońskim mieczykiem na pohybel narodowi kobiecemu.
                                              • jan_hus_na_stosie Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 22:37
                                                już mam dość szukania, zbyt dużo przykrości mnie to kosztowało w życiu

                                                lepiej jest żyć swoim życiem, a wyzwolone kobiety niech szukają sobie szczęścia u innych samców :)
                                                • my_favourite_axe Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 22:40
                                                  jan_hus_na_stosie napisał:

                                                  > już mam dość szukania, zbyt dużo przykrości mnie to kosztowało w życiu
                                                  >
                                                  > lepiej jest żyć swoim życiem, a wyzwolone kobiety niech szukają sobie szczęścia
                                                  > u innych samców :)
                                                  >

                                                  Niech sobie żyją, ale jeszcze je kopniesz wściekle w kostkę, jak to czynisz w każdym swoim poście.? :) Zauważ tylko, że ta kobieta została wyzwolona wbrew swojej woli (czyt. mąż zostawił ją i dziecko dla innej), ale dokopać zawsze można - lepiej się śpi, prawda?
                                                  • jan_hus_na_stosie Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 22:53
                                                    czy to nie ironia?

                                                    dupki znajdują "wspaniałe" żony, te żony rodzą im dzieci a te dupki potem je zostawiają i znajdują sobie nowszy model

                                                    a porządni faceci jak ja są sami :) nie będę się teraz zagłębiał w psychologię kobiet dlaczego tak się dzieje, o już wiem, pewnie boją się mężczyzn inteligentniejszych od siebie :D (taki żarcik)
                                                  • my_favourite_axe Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 23:00
                                                    jan_hus_na_stosie napisał:

                                                    > czy to nie ironia?
                                                    >
                                                    > dupki znajdują "wspaniałe" żony, te żony rodzą im dzieci a te dupki potem je zo
                                                    > stawiają i znajdują sobie nowszy model
                                                    >
                                                    > a porządni faceci jak ja są sami :) nie będę się teraz zagłębiał w psychologię
                                                    > kobiet dlaczego tak się dzieje,

                                                    Może dla odmiany zagłęb się w psychologię mężczyzn? Bo to że są dupkami to naprawdę jest ich wina, a nie kobiet. Może się też okazać, że ci porządni samotni faceci też nie są tacy porządni (sami z siebie a nie przez kobiety).
                                                    W ogóle to trochę więcej samodzielności, bo wychodzi że całe jestestwo mężczyzny zależy od psychologii kobiet. Nie uwłacza ci takie ubezwłasnowolnienie i sprowadzenie do roli taboretu?
                                                  • jan_hus_na_stosie Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 23:11
                                                    my_favourite_axe napisała:

                                                    > W ogóle to trochę więcej samodzielności, bo wychodzi że całe jestestwo mężczyzn
                                                    > y zależy od psychologii kobiet. Nie uwłacza ci takie ubezwłasnowolnienie i spro
                                                    > wadzenie do roli taboretu?

                                                    nie zmienię pewnych cech mojego charakteru :) jestem bezpośredni, nie potrafię kłamać, a kobiety chcą kłamstw, chcą słyszeć że są najwspanialsze, najpiękniejsze, najmądrzejsze i w ogóle, ja tak nie potrafię w przeciwieństwie do mojej konkurencji :)

                                                    poza kilka razy w życiu mi się zdarzyło (już nie popełniam tego błędu), że ostrzegałem dobre koleżanki przed osobnikami z którymi się zadawały (bo wiedziałem, że to dupki), NIGDY żadna kobieta nie wzięła poważnie moich ostrzeżeń i zawsze obracało się to przeciw mnie, zawsze też moje ostrzeżenia okazywały się prawdziwe bo związek się rozpadał

                                                    logiki kobiet nie da się pojąć, one kierują się emocjami, wiele również wyrachowaniem :)
                                                  • my_favourite_axe Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 18:09
                                                    Wybacz, ale twój ciąg myślowy przedstawiony w tym wątku ("masz za swoje, po co rozwalałaś rodzinę" - "o, to mąż cię zostawił, masz za swoje, po co jesteś kobietą"), nie predestynuje cię do wyrażania się krytycznie o cudzej logice.
                                                    Może po prostu nie rozumiesz logiki kobiet, bo nie rozumiesz logiki tak w ogóle?
                                      • szybiarz Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 14:28
                                        wychodzi na to, że kobieta w związku powinna być feministką, żeby wszystko było dzielone równo, a po rozwodzie powinna przestać nią być, kasa, dziecko, mieszkanie, auto dla niej bo ona przecież wychowuje DZIECKO, inna moja uwaga jest taka, że kobiety z posiadania i wychowywania dziecka czerpią sens życia, dlatego najlepiej żeby dziecko miało albo kasiastego tatę w domu albo duże alimenty, wtedy kobiety bardzo chętnie "niosą swój krzyż", jak kasy jest za mało to zaczyna się walka i gra dzieckiem, pewnie dlatego tak często w odpowiedzi pojawił się wątek podwyższenia alimentów
                                • alienka20 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 22:00
                                  Rozumiem, że gdyby kobieta, z którą byłbyś w związku i miałbyś z nią dzieci nagle trafiła do szpitala i tam nie daj boże zmarła, oddałbyś je babci ze strony matki (albo swojej), bo opieka nad dziećmi to babska rzecz, a ty nosisz spodnie i nie zamierzasz kalać swej męskości babskimi zajęciami
                                  Boże, jaki z Ciebie dupek wyłazi....... Nic dziwnego, że starym kawalerem jesteś i pozostaniesz.
                            • czarny4u Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 10:51
                              No jakoś autorka tego wątku nie chciała być elastyczna i odeszła gdy facet przyprowadził inną
                              Cóż za brak elastyczności?
                      • raohszana Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:32
                        A to dobrze, że nam powiedziałeś, bo byśmy nie wiedzieli i dali się złapać!
                  • kara_mia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:15
                    odnosząc się do twoich 2 ostatnich wypowiedzi :

                    inka jest winna bo zabrała mężowi rodzinę i dziecko
                    lub
                    inka jest winna bo związała się z dupkiem i widziały gały co brały

                    pytanie moje :
                    czy inka jest również winna katastrofy smoleńskiej, gradobicia i ospy w przedszkolu?

                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:17
                      a kto inny jest winny sytuacji w jakiej się znalazła jak nie ona sama? święty Alojzy?



                      • kara_mia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:28
                        mały mizoginista... nieładnie...

                        może oddzielny watek założymy na temat :
                        odpowiedzialność w związku : udowodnij dlaczego 100 % ma kobieta ... :)

                        to co uprawiasz to demagogia ...
                      • my_favourite_axe Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 22:15
                        jan_hus_na_stosie2 napisał:

                        > a kto inny jest winny sytuacji w jakiej się znalazła jak nie ona sama? święty A
                        > lojzy?
                        >
                        >
                        >

                        A czemu jeszcze przed chwilą litowałeś się nad okropną sytuacją w jakiej znalazł się pan mąż? Pozbawiony dziecka (o którym by zapomniał gdyby sąd mu nie kazał widywać), porzucony przez żonę (która została porzucona przez niego) i dojony bez serca (kto to myślał, żeby na dziecko swoje płacić?).

                        Rozumiem, że odpowiedzialność za swoje życie nie dotyczy mężczyzn i w ich przypadku zasada "widziały gały co brały" nie działa?

                        janek, tak łatwo się podejść jak się zacietrzewisz :D
                  • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:18
                    Zadziwiające jak to dupek potrafi się maskować i nosić na rękach, dopóki mu się nie odwidzi.
                    • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:20
                      Twoja wina, bo miałaś oczy, by widzieć i najlepiej przewidzieć. :D
              • capa_negra Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:10
                No to trzymajmy się faktów.
                1) zamim się rozstali spróbowali terapii, a po terapi to on przyprowadziło nowa panią
                2) zanim zaczął "żadko" widywac dziecko to tak mu zależalo na kontaktach ze nie widzial go 3 miasiące co sklonilo matkę do ustalenia kontaktów sądownie, nie padło równiez ani slowo ze matka mu ogranicza kontakty, nie chce dac dziecka .... raczej chce dać dziecko "nadprogramowo"
                3. jakoś nigdzie nie doo powietrzem czytałam, ze pan walczył w sądzie o opiekę, albo ze to on wystapł o ustalenie ontaktów
                4. Musi płaić alimenty..... bo dziecko to powietrzem zyje, a jak mieszkalo razem z rodzicami to tylko za mamusi kasę jadło?? a teraz się matce w doopie wywróciło i nagle chce zeby sie tatuś do zupy dokładał??
          • let Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 10:00
            Bardzo dobrze napisane :)
          • mama_myszkina Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:22
            Z przykrością stwierdzam, ze nie jesteś jedyną mamą na Forum Gazety , która po rozwodzie - chciałaby :
            -wigilia, święta i wakacje dziecko ze mną,
            -dziecko u ojca jak MNIE jest to wygodnie i ma być na każde wezwanie ( dla DOBRA DZIECKA oczywiście - broń Boże nie mówimy o własnym wygodnictwie...)
            -jak ja mam partnera to najlepiej jakby mówił do niego "tato" bo jest lepszy od EX
            -a jak ex ma partnerkę, to zakaz odwiedzin w domu ojca bo mojemu dziecku jakaś... nie będzie bajek czytała.


            Święte słowa. Niestety :(
          • zalosny.jestes Wypisz, wymaluj moja ex...z jednym wyjątkiem... 10.11.11, 18:08
            żałosny to JA jestem...

            kara_mia napisała:


            > Z przykrością stwierdzam, ze nie jesteś jedyną mamą na Forum Gazety , która po
            > rozwodzie - chciałaby :
            > -wigilia, święta i wakacje dziecko ze mną,
            > -dziecko u ojca jak MNIE jest to wygodnie i ma być na każde wezwanie ( dla DOBR
            > A DZIECKA oczywiście - broń Boże nie mówimy o własnym wygodnictwie...)
            > -jak ja mam partnera to najlepiej jakby mówił do niego "tato" bo jest lepszy od
          • hit.and.run Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 11.11.11, 21:44
            > A DZIECKA oczywiście - broń Boże nie mówimy o własnym wygodnictwie...)
            > -jak ja mam partnera to najlepiej jakby mówił do niego "tato" bo jest lepszy od
            > EX
            > -a jak ex ma partnerkę, to zakaz odwiedzin w domu ojca bo mojemu dziecku jakaś.
            > .. nie będzie bajek czytała.

            Piekne.
      • westa1985 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 10:36
        mariela1987 DZIECIAKU!!! Ty się nauczyc czytać ze zrozumieniem. Autorka wyraźnie pisze, że ojciec opuszcza swoje wizyty niekiedy w weekendy ze względu na studia, więc się NIE WYWIĄZUJE!
        A swoją drogą, te Twoje wypociny aż mi ciśnienie podniosło. Autorka ma prawo być zmęczona, ale ja tu jakoś większej skargi nie widze. Po prostu ojciec się nie poczuwa do ojcostwa. A jakby Autorka trafila do szpitala to co, ojciec by sie na pięcie odwrócił i powiedział "nie moje dni wizyt" weź się zastanów. Dziecko jest i jego i jej, i warto być życzliwym dla drugiej osoby, a on ma wielki żal Bój jeden wie o co.

        Zatrudnienie niańki popieram od czasu do czasu. Polecam też mieć zapisane sms odwołujące np. weekendowe zobowiązania np. Jeśli odwołuje telefonicznie, to spisywać kiedy dzwonił dokładnie i sądzie przedstawiać takie rzeczy.

        Trzymam kciuki za powrót do fajnej pracy!
      • tonik777 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 12:39
        Coś chyba nie do końca doczytałaś. Autora wyraźnie napisała, że jeśli jej były mąż w weekend, które ma spędzić z dzieckiem studiuje to ona wtedy zajmuje się tym dzieckiem. Tak więc nie można powiedzieć, że były mąż się WYWIĄZUJE.
        Ponadto uważam, że jeśli delegacje autorki wątku są zaplanowane z odpowiednim wyprzedzeniem to były mąż (i ojciec dziecka) mógłby się nim zająć. Nie chodzi tutaj przecież o rzucanie wszystkiego. Może przecież przed pracą zaprowadzić dziecko do przedszkola, a po pracy odebrać i się nim zająć. Ważne tylko, żeby o tym wiedział z odpowiednim wyprzedzeniem, tak aby mógł to sobie zaplanować.
      • loewenherz Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 12.11.11, 10:09
        mariela1987 napisała:

        > ty ni chcesz współpracy tylko chcesz by dalej był twoim mężem ! Macie ustalone
        > dni wizyt i on się z tego wywiazuje.

        On sie z tego NIE WYWIAZUJE. Studiuje w niektore "jego" weekendy - nie doczytalas?
    • ikcort Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:01
      > Tymczasem ex podjął sobie nowe studia

      Jak to "studia"? A to ile Wy macie właściwie lat?
      • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:01
        ikcort napisał:

        > > Tymczasem ex podjął sobie nowe studia
        >
        > Jak to "studia"? A to ile Wy macie właściwie lat?
        >

        A co to ma do rzeczy?
        • ikcort Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:04
          > A co to ma do rzeczy?

          Wiek co ma do rzeczy? No ma bardzo wiele, jak sądzę. Ciężko wymagać od człowieka w wieku 19-24 lat (tyle się ma lat, jak się idzie na studia) dostatecznej odpowiedzialności rodzicielskiej. Taki student sam jest na ogół bardziej dzieckiem niż rodzicem.
          • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:05
            Ma 35 lat. Studia rozpoczął dodatkowe. NIe wiem po co, nie wnikam, może potrzebne mu do pracy.
            • ikcort Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:08
              > Ma 35 lat. Studia rozpoczął dodatkowe.

              Czy ja dobrze czytam? Został studentem w wieku 35 lat!? Bardzo szczególne! Ciekaw jestem, czy podnosi rękę, jak mu się zachce siku, oraz czy cieszy się z dobrych stopni, jeśli takie otrzyma. :)
              • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:12
                Wyobraź sobie, że ludzie regularnie zdobywają, poszerzają wiedzę i podnoszą swoje kwalifikacje. Niezależnie od wieku i posiadania dzieci.
                • ikcort Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:27
                  > Wyobraź sobie, że ludzie regularnie zdobywają, poszerzają wiedzę i podnoszą
                  > swoje kwalifikacje.

                  Wersja, co Ty mi za kit wciskasz jak z jakichś plakatów o kapitale ludzkim i narodowej strategii spójności? Jakie znowu "poszerzanie wiedzy" i "podnoszenie kwalifikacji"? Bo to ja nie wiem, jak takie zaoczne podyplomówki wyglądają?

                  Student po rozwodzenie, nie dojrzał ani do związku, ani do ojcostwa, powinien był użyć prezerwatywy. Niech najlepiej się zapisze jeszcze na jakieś studia z zakresu planowania rodziny, żeby zapobiec dalszym nieszczęściom.

                  I stawiam dolary przeciw orzechom, że ten wybitny 35-letni student jest ponadto uzależniony od mamusi i często do niej dzwoni z różnymi pytaniami: „Mamusiu, który krawat do tego nowego garnituru? Mamusiu, gdzie zabrać Elę na randkę?” itd.
                  • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:30
                    O kurcze...aż mi szczęka opadła. Znasz go? Mamusia to był powód rozpadu związku. Tzn. główny. Ona mu nawet te studia opłaca. Wiem, bo jak byliśmy małżeństwem to on zaczynał takie studia już z 5 razy i za każdym razem ona finansowała. Żadnych nie skończył.
                    • essi_deven Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:34
                      Boskie!
                    • ikcort Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:40
                      > O kurcze...aż mi szczęka opadła. Znasz go? Mamusia to był powód rozpadu związku.

                      Nie ma powodu się aż tak bardzo dziwić: typ maminsynka i wiecznego studenta jest obecnie tak rozpowszechniony, że ciężko nie trafić. A i odpowiedzialność nie jest szczególnie często spotykaną cechą. Takie czasy…
                  • dzioucha_z_lasu Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:34
                    Nie wiem, czemu tak cię dziwi fakt, że ludzie podejmują kolejne studia, mimo, że nie mają już 19 lat. Mój mąż np. ma 38 - i właśnie jest na drugim roku studiów. Doktoranckich. To takie dziwne i niezwykłe? Chyba tylko dla kogoś, kto ledwie gimnazjum skończył i potem już tylko przyuczenie do zawodu. Zaskoczę cię bardziej - niektórzy studiują nowe kierunki, niezwiązane z pracą, bo lubią! Po prostu robią to, co ich interesuje. Szok, nie?
                  • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:42
                    Toz ty nie studiowałeś. Wszędzie gdzie tylko możesz to podkreślasz.
                    • ikcort Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:51
                      > Toz ty nie studiowałeś. Wszędzie gdzie tylko możesz to podkreślasz.

                      Studiowałem, tylko rzuciłem. Co prawda podyplomowo ani zaocznie rzeczywiście nie studiowałem, ale mam tu wielu świadków, i to z obu stron katedry, że tak powiem. :)

                      Nie mówię oczywiście, że wszelkie takie studia są do bani, pewnie są jakieś sensowne, ale na ogół to farsa, ot, żeby w papierach było do awansu, no i żeby szkoła zarobiła. Z poszerzaniem wiedzy wiele wspólnego to raczej nie ma, jak sądzę.
              • nowy99 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:15
                Czepialski jestes.
                Najpewniej chodzi o podyplomowe, w ktorych zjazdy sa co dwa tygodnie.

                Niestety firmy przymuszaja do robienia podyplomowych, oczywiscie niby to jest jako prezent dla pracownika, poniewaz je funduja. Moj malzonek, 40 lat wlasnie takie rozpoczal. I tez mu sie nie podoba, bo i jeszcze jaka prace trza nabazgrac. Ale co zrobic, taki wymog.
              • malamelania Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:23
                ikcort napisał:


                > Czy ja dobrze czytam? Został studentem w wieku 35 lat!? Bardzo szczególne! Ciek
                > aw jestem, czy podnosi rękę, jak mu się zachce siku, oraz czy cieszy się z dobr
                > ych stopni, jeśli takie otrzyma. :)


                Rozumiem, że Ty, studiując w jedynym słusznym wieku czyli dwudziestu lat, podnosiłeś rękę i prosiłeś o zgodę na siku?
                • ikcort Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:29
                  > Rozumiem, że Ty, studiując w jedynym słusznym wieku czyli dwudziestu lat, podnosiłeś
                  > rękę i prosiłeś o zgodę na siku?

                  Niestety tak, dawałem się do tego stopnia upokarzać. Tak właśnie wygląda szkoła. Zresztą do tej pory, jak jakiś kretyn, mam w zwyczaju meldować swojej konkubinie: Idę do łazienki. Cóż, 17-letnia tresura robi swoje.
                  • 83kimi Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:33
                    ikcort napisał:

                    > > Rozumiem, że Ty, studiując w jedynym słusznym wieku czyli dwudziestu lat,
                    > podnosiłeś
                    > > rękę i prosiłeś o zgodę na siku?
                    >
                    > Niestety tak, dawałem się do tego stopnia upokarzać. Tak właśnie wygląda szkoła
                    > . Zresztą do tej pory, jak jakiś kretyn, mam w zwyczaju meldować swojej konkubi
                    > nie: Idę do łazienki. Cóż, 17-letnia tresura robi swoje.
                    >
                    To gdzie studiowałeś? Bo na mojej uczelni jak ktoś miał potrzebę, po prostu wychodził z sali. Może pomyliłeś uniwersytet z zerówką?
                  • malamelania Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:40
                    > Niestety tak, dawałem się do tego stopnia upokarzać.

                    Rozumiem...
                    To dlatego jesteś tu naczelnym ekspertem od edukacji :D
                    I właśnie po to jest forum, żeby ludzie mieli gdzie odreagować swoje traumy i obsesje.
                    • ikcort Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:43
                      > To dlatego jesteś tu naczelnym ekspertem od edukacji :D
                      > I właśnie po to jest forum, żeby ludzie mieli gdzie odreagować swoje traumy i obsesje.

                      Trafiłaś w dychę. :) Tak, odreagowuje tu swoje traumy szkolne, dzięki czemu a) nie mam wrzodów b) łatwo zasypiam i śpię głęboko c) nie jestem agresywny d) nie mam nerwic itd.
              • 83kimi Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:26
                ikcort napisał:

                > > Ma 35 lat. Studia rozpoczął dodatkowe.
                >
                > Czy ja dobrze czytam? Został studentem w wieku 35 lat!? Bardzo szczególne! Ciek
                > aw jestem, czy podnosi rękę, jak mu się zachce siku, oraz czy cieszy się z dobr
                > ych stopni, jeśli takie otrzyma. :)
                >
                Nie słyszałaś o studiach podyplomowych?
                A co powiesz na to, że moja mama w wieku 58 lat chodzi na kurs angielskiego?
                • ikcort Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:30
                  > A co powiesz na to, że moja mama w wieku 58 lat chodzi na kurs angielskiego?

                  Nic. Nie chcę Cię zranić.
                  • 83kimi Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:31
                    Spokojnie, nie jestem aż tak wrażliwa.
          • westa1985 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 10:39
            A o podyplomowych nie słyszałeś/łaś? A na zaoczne iść nie może? Jejku co za głupie pytanie.
      • six_a Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:41
        znam takiego, co rozpoczął w wieku ca. 37 bardzo wymagające studia stacjonarne, mając już tytuł naukowy od tejże uczelni.
        ach, zapomniałam o narzeczonej lat 22;)
        • ikcort Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:09
          > znam takiego, co rozpoczął w wieku ca. 37 bardzo wymagające studia stacjonarne,
          > mając już tytuł naukowy od tejże uczelni.
          > ach, zapomniałam o narzeczonej lat 22;)

          Wymagające studia stacjonarne w wieku circa about 37 lat? Czyli nie że z firmy go wydelegowali czy coś takiego? Wygląda mi to na jakiś kryzys wieku średniego, szczególnie przy takiej narzeczonej…

          Pewien wykładowca (a prywatnie mój ojciec), pewnego października wszedł do sali wykładowej: Dzień dobry państwu, nazywam się tak i tak, będę z państwem… Krzysiek?! Co się okazało – mający podówczas lat ca. 45 Krzysio stawił się dzielnie w szkole z drugim śniadankiem w teczce i grzecznie usiadł w ławce. :)

          Ale też trzeba oddać mu sprawiedliwość, że to żadna fanaberia, tylko go zmuszono w pracy do wzięcia udziału w tej farsie rodem z Gombrowicza! Bo takich to właśnie czasów dożyliśmy, że dorośli muszą chodzić do szkoły, przymus społeczny.
          • annajustyna Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:15
            Twoj ojciec jest niezrownowazony psychizcnie i nie mogl do przerwy na rozmowe ze znajomym poczekac?
            • ikcort Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:24
              > Twoj ojciec jest niezrownowazony psychizcnie i nie mogl do przerwy na rozmowe ze
              > znajomym poczekac?

              O ja no, nie bierz wszystkiego zupełnie dosłownie. Nie wiem, czy to rzeczywiście tak wyglądało. Faktem jest jednak, że ujrzał niespodziewanie swojego znajomego pośród studentów. :) Śmieszna historia.
          • six_a Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 14:46
            >kryzys wieku średniego
            jako czubek góry lodowej jak znalazł;)
            • ikcort Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 14:51
              > >kryzys wieku średniego
              > jako czubek góry lodowej jak znalazł;)

              Dlaczego odnoszę wrażenie, że mowa jest o jakimś Twoim byłym? :>
    • happy_time Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:10
      Jeżeli nie masz nikogo kto może ci pomóc to dlaczego nie chcesz zatrudnić opiekunki? Dziecko będzie pewnie nadal chorować więc sama nie dasz rady. Skoro żadne z was nie może sobie pozwolić na zwolnienia to inaczej się chyba nie da.
      • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:16
        Tak, myślałam i myślę o opiekunce, jednak strasznie ciężko znaleźć osobę, która będzie skłonna do opieki tak "na akord", tzn. tylko wtedy gdy byłabym w delegacji.
        • marzeka1 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:20
          Bo to musi być osoba, która w ten sposób będzie chciała dorobić, można znaleźć, gdy zalezy, no chyba że wolisz użerać się z eksiem.
        • happy_time Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:24
          A jak do tej pory szukałaś? Może i jest ciężko znaleźć, ale chyba będzie ci łatwiej niż dogadać się z ex.
    • six_a Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:15
      nie wygląda na to, żebyście się rozwiedli;) mediator??? o tej porze? dwa lata po rozwodzie?

      wróć do tej lepiej płatnej pracy. dla dziecka wynajmij opiekunkę, kiedy Cię nie będzie. i do sądu po wyższe alimenty. w trymiga znajdzie czas czas;)

      i w ogóle nie bardzo rozumiem, dlaczego ma tylko jeden dzień opieki w tygodniu, skoro był takim dobrym ojcem.
      • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:23
        O mediatorze czy psychologu pomyślałam dlatego, żeby dogadać się w kwestii syna. Przecież to bez sensu, żebyśmy tak się szarpali, on to widzi. Może ja też coś robię źle, nie wiem.
        • six_a Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:37
          no robisz źle, ponieważ oczekujesz, że były mąż zawsze będzie do twojej dyspozycji, gdy nie będziesz mogła zająć się dzieckiem. tak pięknie nie będzie: z powodów obiektywnych typu choroba, wyjazd itepe, a jeśli jest upierdliwy, to jeszcze z powodu osobistych jazd i chęci zrobienia na złość.

          serio nie masz jakiejś rodziny tam, gdzie mieszkasz? dziadkowie dziecka?, żeby je zostawić na czas delegacji - rodzinie też można przecież zapłacić, a przynajmniej będzie to ktoś znany dziecku. jeśli nie to pozostają agencje i wynajęcie niani awaryjnej lub znalezienie takiej, która będzie sobie w taki sposób dorabiać.

          poza tym skoro robisz mu przysługę zastępując go w jego dzień, to on powinien się jakoś zrewanżować - a jeśli wygląda to tak, że po prostu informuje cię, że nie weźmie dziecka i wszystko zostaje na twojej głowie, to zorganizuj pomoc płatną i obciąż go kosztami.
      • mariela1987 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:26
        wersja_robocza – obowiązkiem jego jest dawanie na utrzymanie dziecka, trzymanie się terminów odwiedzin- robi to. Autorka wątku oczekiwała ,ze po rozwodzie nic się nie zmieni. Facet widać chce tylko ,,odbębnić” to co musi i nara. Wyjazdy na konferencje czy szkolenia na pewno są w rożnych terminach wiec jak to uzgodnić ? Ja nie widzę sposobu.. a co koleś powie w swojej pracy ? Jedyne rozwiązanie jakie widzę, to ewentualnie takie, by dokładal połowe pieniędzy do niani .

        ikcort – o proszę cię.. co jest dziwnego w tym,że zaczął studia w tym wieku ? tylko chwalic to,ze chce się kształcić.

        inka_net – bardzo łatwo jest znaleźć taką osobę tylko trzeba jej dobrze zapłacić. Ja sama opiekowałam się w ten sposób dziećmi, bylam nianią na ,,telefon”. Tyle,że musisz liczyć się z wysokimi kosztami…

        • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:03
          Wyjazdy i inne jakieś historie z pracą, ale też np. choroba dziecka... to nieprzewidziane wydarzenia. I wtedy oboje powinni być elastycznie, a nie tylko sztywno trzymać się orzeczenia z sądu. Autorka napisała, że mimo umowy pan nie pojawił się po dziecko w przedszkolu, więc ona wzorem pana powinna powiedzieć: a wała, nie moja kolej, nie idę.
          Wkurza mnie jak ludzie nie umieją schować swoich uraz wobec byłych partnerów do kieszeni i choćby laleczki voodu dźgać szpilką, ale uprzedmiotawiają swoje własne dziecko i szarpią je między sobą. Wkurzam się bardzo.
          ;)
    • 83kimi Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:30
      Rozwiodłaś się z mężem, bo nie mogliście się dogadać, co do wspólnego życia. Więc nie licz, że po rozwodzie nagle będzie dobrze. Jeśli w tej ciekawszej pracy możesz dobrze zarabiać, to będzie Cię stać na opiekunkę. Zamieść ogłoszenie choćby na gumtree, a na pewno ktoś się znajdzie. Też kiedyś pracowałam jako opiekunka na telefon i uwierz mi, sa osoby chętne do takiej pracy. Możesz też przejść się na jakąś uczelnię i tam wywiesić ogłoszenie. Zawsze możesz też wystąpić o większe alimenty. Na byłego męża bym nie liczyła.
    • varia1 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:32
      ex cię wkurza, ponieważ powalasz mu na wkurzanie ciebie
      jeśli on się nie wywiązuje z ustalonych dni spotkań z synem, to mu je sądownie ogranicz do takiego wymiaru, jaki realnie jest w stanie realizować
      no i podwyżka alimentów, bo powstaje dodatkowy koszt związany z dzieckiem

      opiekunki na telefon tez są, poszukaj aktywnie zamiast pierdzielić frazesy, to może być jakaś sąsiadka emerytka, która szuka niezbyt męczącego sposobu na dorobienie do emeryturki


      moim zdaniem - a opieram się na własnym doświadczeniu - nie wystudziłaś jeszcze emocji związanych z byłym mężem... a on to doskonale wie
      będąc na jego miejscu, zrezygnowałabyś z tak świetnej zabawy jaką jest obserwowanie jak się ktoś miota? ;)
      • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:43
        Masz rację, on wydaje się świetnie bawić widząc, że jest "górą".
        • varia1 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:29
          on się świetnie bawi!
          tylko dlaczego mu na to pozwalasz?
          jak widzisz, nie w nim jest problem, tylko w tobie
        • raduch Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:35
          inka_net napisała:

          > Masz rację, on wydaje się świetnie bawić widząc, że jest "górą".

          No pewnie. Byłaś kiedys na rybach? Im rybka mocniej się rzuca, większy opór stawia, tym emocje większe. Dlaczego ciągle dajesz się złapać na ten sam haczyk? Przerwać ten chory układ możesz tylko Ty. Przestań go prosić, szkoda nerwów.
    • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:35
      Widze po wpisach, że jednak nie ma pomysłu na dojście z eksem do ładu polubownie, tylko szukanie opiekunki. Cóż, będę próbować znaleźć kogoś. To oczywiście nie obejdzie się bez komentarzy z jego strony. Do tej pory gdy ratowałam się pomocą "z zewnątrz" słyszałam od niego, jaka to ze mnie zła matka, bo tylko ciągle wyjeżdża i podrzuca komuś dziecko (dwa razy w m-cu absolutny max), ale sam zająć się nie chciał. Mam wtedy wyrzuty sumienia :-(
      • six_a Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:45
        co będziesz słuchać wyrzutów jakiegoś kretyna, który własnym dzieckiem nie chce się zająć, a wyrzuty ci robi, że jesteś złą matką.
        eeetam, no dajesz się tak nakręcać, to potem masz na własne życzenie.
      • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:56
        Naucz się bronić albo puszczać jego uwagi mimo uszu. Poza tym może rób notatki dotyczące częstotliwości i czasu trwania trwania opieki nad małym przez kogoś z zewnątrz. Prędzej czy później spotkacie się znów w sądzie i warto mieć argumenty na zarzut bycia wyrodną matką.
    • kadfael Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 10:43
      Kluczowy tu jest tytuł postu.
      A przecież rozwiodłaś się po to, by Cię nie wkurzał, prawda?
      Ty się zachowujesz jakbyście nadal byli w związku. A NIE JESTESCIE.
      Zgadzam się z poprzednikami, że on Ci robi po prostu na złość. I zgadzam się tez co do rozwiązania - wystąpić o wyższe alimenty, znależc opiekunkę, a o eksie w kontekście partnerstwa i związku jak najszybciej zapomnieć.
    • koham.mihnika.copyright przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 10:46
      ci dogadzac.
      Radz sobei sama. Byc moze wini cie za rozwod?
      • inka_net Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 10:58
        Ale ojcem będzie zawsze. Przecież nie chodzi o dogadzanie, ja muszę pracować. No chyba, że może on chce w ogóle utrzymywać nas oboje z alimentów, jak stracę prace.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 11:08
          inka_net napisała:

          >No chyba, że może on chce w ogóle utrzymywać nas oboje z alimentów, jak stracę p
          > race.


          wtedy jakby chciał mógłby powalczyć o odebranie ci opieki nad dzieckiem
          • inka_net Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 11:28
            Byle udupić nie? Marzenie, nie dość, że wywalą ją z pracy to jeszcze jej dziecko zabiorę. Szezrze? Po dwóch tygodniach takiej całodobowej opieki i tyrki w pojedynkę, posikałby się w majty.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 11:40
              trzeba było się związać z facetem, który by się nie posikał, a tak to c'est la vie!
              • wersja_robocza Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 11:44
                Trzeba było nie iść tą drogą, to nikt by cię nie zgwałcił. A tak to c'est la vie.
                • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 11:52
                  po to ktoś wymyślił narzeczeństwo aby przez wiele miesięcy móc "przetestować" potencjalnego partnera zanim weźmie się z nim ślub, jeśli ktoś słabo testował to jego problem

                  • wersja_robocza Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 11:58
                    Testy próbne aut trwają latami i co? I tak zawsze mogą zawieść.
                  • inka_net Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 11:59
                    Gdyby to było takie proste to ludzie w ogóle by się nie rozwodzili. Niestety nie da się przetestować wszystkich sytuacji. NIgdy by mi do głowy nie przyszło, że on po rozwodzie zmieni się w takiego zacietrzewionego bubka. Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono.
                    • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:07
                      inka...
                      może się mylę, ale czy ty się czasem nie przejmujesz tym co pisze nasz malutki demagog ???
                      Przecież widać z kilometra, że chadzając na piwko z podobnymi płaczącymi pantoflami ( cytat z jana ) małymi mężczyznami ( żeby nie napisać obelżywie: chłopczykami) żeruje na tych co starają mu się coś udowodnić... bo wtedy czuje, ze komuś na jego zdaniu zależy...Proszę Cie ... ile ty masz lat. ;) Takie stare numery , a ty się łapiesz... :)
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:11
                      inka_net napisała:

                      > Gdyby to było takie proste to ludzie w ogóle by się nie rozwodzili

                      rozwodów jest coraz więcej dzięki feminizmowi, im większy "wzrost świadomości kobiet" tym więcej rozwodów (mogę to statystycznie udowodnić)

                      kobiety odebrały władzę mężczyznom w związku, oni w odwecie zrzucili z siebie odpowiedzialność za rodzinę, która kiedyś była świętością

                      macie co chciałyście, każda akcja spotyka się z reakcją, nie wiem jak feministki mogły być tak naiwne myśląc, że mężczyźni grzecznie z pochyloną głową zaakceptują zmiany obyczajowe, które one zaczęły wprowadzać






                      • raohszana Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:13
                        jan_hus_na_stosie2 napisał:

                        > kobiety odebrały władzę mężczyznom w związku, oni w odwecie zrzucili z siebie o
                        > dpowiedzialność za rodzinę, która kiedyś była świętością
                        *
                        A dlaczego ktoś musi mieć władzę? Ja rozumiem, że chłopcy to tak mają, ale jak się dorasta to trochę przechodzi. Albo ja jestem dziwnym i nie muszę tym podbijać ego.
                        • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:19
                          jan i jego koledzy muszą..
                          aby na piwie odreagować w prawdziwie męskich łzach upodlenie przy wyniesieniu śmieci...
                          Jaki prawdziwy mężczyzna zdołałby bez ujmy na honorze obrać ziemniaka...???
                          Jeżeli już przez pogromczynię mężczyzn ( 153 na obcasach) został do tego zmuszony, musi podbudować swoje nadszarpnięte męskie ego płacząc w kufel jak prawdziwemu wojownikowi przystało...
                          • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:29
                            kara_mia napisała

                            > musi podbudować swoje nadszarpnięte męskie ego płacząc w kufel jak prawdziw
                            > emu wojownikowi przystało...

                            zmartwię cię, ostatnio rzadko piję alkohol, więcej samemu gotuję (wczoraj np. pyszną zupę jarzynową :) a mniej kupuję "gotowców ze sklepu", natomiast długie jesienne wieczory spędzam głównie na czytaniu lub oglądaniu filmów dokumentalnych :)


                            • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:44
                              upodlenie janie....
                              zupę ...
                              czy władza mężczyzny nad kobietą nie powinna obejmować zmuszenia kobiety do ugotowania zupy?
                              czyżbyś co nie-daj boże nie spotkał kobiety wystarczająco godnej aby poddać się twej władzy ?
                              czy być może wyjątkowo, w swej łaskawości sam zająłeś się gotowaniem aby kobieta w spokoju oporządziła twoje pranie...
                              Lub jako prawdziwy wojownik lepiej od kobiety gotujesz ( jak inni szefowie kuchni w znanych restauracjach)
                              I Och straszne!!!! - czyżbyś starał się do czegoś mnie przekonać....?
                              czyżby choć w najmniejszym stopniu zależało Ci na zdaniu kobiety na twój temat ...?
                              Być może jestem samotna matką....

                              nie wierze... to zbyt straszne...!!!
                              Co za poniżenie.....

                              ( proponuje złośliwą odpowiedź odnoszącą się wyłącznie do mojej złośliwej formy - to zapewni ci odejście o trudnej rzeczowej dyskusji na temat "władzy" i odpowiedzialności w związkach)
                              • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:51
                                nikogo do niczego zmuszał nie będę, kobiety mają wolność o jaką walczyły to niech z niej korzystają i cieszą się jakie to teraz są szczęśliwe, nie to co ich matki i babki które są skażone wstrętnym patriarchatem :)
                                • wersja_robocza Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:57
                                  Rozmawiałeś kiedyś z kobietami w swojej rodzinie? Z babciami i z matką np.? Z ciotkami? Na temat ich pozycji w rodzinie. Wszystkie były szczęśliwe, zadowolone, spełnione? Wszystkie?
                                  • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:02
                                    Nie wszystkie, niemniej sytuacja w której kobieta samotnie musiała wychowywać dziecko kiedyś była naprawdę rzadkością.
                                    • wersja_robocza Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:07
                                      jan_hus_na_stosie2 napisał:

                                      > Nie wszystkie, niemniej sytuacja w której kobieta samotnie musiała wychowywać d
                                      > ziecko kiedyś była naprawdę rzadkością.

                                      Dawniej kanalizacja i kolorowy telewizor na wsiach były rzadkością. A w '39 cukier był słodszy.
                                    • wredn.a.malpa Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 17:48
                                      Pewnie to bezcelowe, ale co mi tam, uswiadomie cie! Znaj moje dobre serce! Sytuacja w której kobieta samotnie musiała wychowywać dziecko NIE byla rzadkoscia.
                                      Wrecz bywala norma. Tyle tylko ze nie bylo to zalatwiane formalnie.

                                      Na wsi z ktorej pochodzi moja mama za czasow mojej babci i cioc nie bylo zadnych rozwodek. Byly (i nadal sa) kobiety ktore wychowywaly samotnie dzieci, zajmowaly sie swoimi rodzicami oraz mezem, ktory sie upijal do nieprzytomnosci i kradl pieniadze zarobione przez kobiete na mleku, prosiakach lub zbieraniu grzybow i jagod.
                                      I nie chodzi o pojedynczy patologiczny przypadek, tylko przecietna rodzine.

                                      I nie mow ze to wina kobiet ze sobie takich wybraly - za czasow mojej babci to rodzice decydowali o tym za kogo sie wyjdzie i kiedy. Dziewczyna mogla conajwyzej sie nie zgodzic ryzykujac ze drugiej szansy juz nie dostanie bo sie po wsi rozejdzie ze jest charakterna.
                          • raohszana Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:32
                            I oczywiście - problem w kobietach, a nie w tym, że jaja to oni mają tylko w lodówce.
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:24
                          raohszana napisał:

                          > A dlaczego ktoś musi mieć władzę?

                          aby unikać konfliktów? w państwie władzę ma parlament i prezydent, w przedsiębiorstwie władzę ma prezes, w wojsku władzę ma generał

                          na każdym poziomie organizacji społecznej ktoś ma władzę a ktoś musi się podporządkować
                          zwykle nie jest to władza absolutna, niemniej jakaś jest

                          jest przysłowie - gdzie kucharek sześć tam nie ma gdzie jeść

                          poglądy o równouprawnieniu i partnerstwie w związku są takim samym mitem jak wiara w niewidzialna rękę rynku, która na naszych oczach się wali w gruzy


                          • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:27
                            w państwie władzę ma parlament i prezydent a w małżeństwie mężczyzna ...

                            no, warto było siedzieć na forum... :)
                            do końca dnia mam się z czego śmiać... :) :) :)

                            • raohszana Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:33
                              kara_mia napisała:

                              > no, warto było siedzieć na forum... :)
                              > do końca dnia mam się z czego śmiać... :) :) :)
                              *
                              Nie Ty jedna, moja piękna ;) Aż mi się kanapka z uciechy rozjechała!
                          • raohszana Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:30
                            jan_hus_na_stosie2 napisał:

                            > aby unikać konfliktów? w państwie władzę ma parlament i prezydent, w przedsiębi
                            > orstwie władzę ma prezes, w wojsku władzę ma generał
                            *
                            Parlament nie jest jednoosobowy. Rady wojskowe nie są jednoosobowe [ sam generał to sobie może i nie ma władzy absolutnej ], rady nadzorcze nie są jednoosobowe. Dawaj dalej - bo jak na razie to w podanych przykładach jest opcja "większość ma rację". W związku jest jeden na jeden.
                            • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:42
                              raohszana napisał:

                              > W związku jest jeden na jeden.

                              w związku:

                              1) facet więcej zarabia (w większości przypadków)
                              2) jest silniejszy fizycznie
                              3) częściej niż kobieta kieruje się racjonalnymi przesłankami a nie emocjami, nie wpada tak łatwo w panikę jak kobiety i nie histeryzuje


                              nie widzę powodu aby rola mężczyzny i kobiety była w małżeństwie równorzędna skoro mężczyzna ma przewagę pod każdym względem




                              • raohszana Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:47
                                jan_hus_na_stosie2 napisał:

                                Co jeden zestaw argumentów to lepszy...

                                > w związku:
                                >
                                > 1) facet więcej zarabia (w większości przypadków)
                                *
                                Niekoniecznie. A jak nie, to co?

                                > 2) jest silniejszy fizycznie
                                *
                                Też mi przewaga.

                                > 3) częściej niż kobieta kieruje się racjonalnymi przesłankami a nie emocjami, n
                                > ie wpada tak łatwo w panikę jak kobiety i nie histeryzuje
                                *
                                Za to częściej kieruje się testosteronem, chęcią popisywania się przed innymi samcami i wpada w furię.

                                > nie widzę powodu aby rola mężczyzny i kobiety nie była w małżeństwie równorzędna sk
                                > oro mężczyzna nie ma przewagi pod każdym względem
                          • inka_net Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:36
                            A na czym ta władza ma polegać? Proszę zupełnie szczerze i bez ironii, podaj trzy przykłady z życia, bo chciałabym to sobie odpowiednio wyobrazić. Zawsze fascynowały mnie mechanizmy takiego myślenia.
                            • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:46
                              inka_net napisała:

                              > A na czym ta władza ma polegać? Proszę zupełnie szczerze i bez ironii, podaj tr
                              > zy przykłady z życia, bo chciałabym to sobie odpowiednio wyobrazić. Zawsze fasc
                              > ynowały mnie mechanizmy takiego myślenia.


                              to proste, w sytuacjach konfliktowych gdzie żadne nie może przekonać drugiego do swojej racji żona ostatecznie powinna podporządkować się mężowi

                              • inka_net Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:53
                                Odpowiedź jak na poprzedniej stronie wątku: życzę powodzenia w szukaniu partnerki życiowej i tego, aby nie rozwiodła się z tobą po latach frustracji spowodowanej podporządkowywaniem się twoim decyzjom.
                                • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:59
                                  inka_net napisała:

                                  > aby nie rozwiodła się z tobą po latach frustracji spowodowa
                                  > nej podporządkowywaniem się twoim decyzjom.


                                  bo oczywiście mężczyzna, który musi podporządkować się kobiecie nie frustruje się :)
                                  może od razu najlepiej go wykastrować?
                                  • inka_net Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:05
                                    Ale ogarniasz, że właśnie obnażyłeś największy defekt swojego toku rozumowania? Przecież nikt od mężczyzny nie oczekuje, że on się będzie podporządkowywał! Chodzi o tzw. kompromis i wspólne decyzje.
                                    • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:06
                                      o tzw. kompromis

                                      komentarz do inka:
                                      myślę, że w dyskusji lepiej nie używać słów , których znaczenia nie rozumie druga strona...
                                      • wersja_robocza Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:08
                                        kara_mia napisała:

                                        > o tzw. kompromis
                                        >
                                        > komentarz do inka:
                                        > myślę, że w dyskusji lepiej nie używać słów , których znaczenia nie rozumie dru
                                        > ga strona...

                                        Druga strona rozumie: kompromis jako forma podporządkowania się kobiety mężczyźnie.
                                    • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:11
                                      a czy ty nie ogarniasz, że nie we wszystkich sytuacjach możliwy jest kompromis? może w 80, może nawet w 90% przypadków możliwy jest do osiągnięcia kompromis, niemniej zawsze pozostanie pewna ilość sytuacji gdzie kompromis nie jest możliwy i wówczas jedna ze stron powinna ustąpić i wg mnie tą stroną powinna być kobieta

                                      • inka_net Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:15
                                        Janek! Dla chcącego nic trudnego! KOmpromis można nawet zamiennie: ja ustępuję tym razem, ty ustąp następnym.
                                        • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:23
                                          inka_net napisała:

                                          > Janek! Dla chcącego nic trudnego! KOmpromis można nawet zamiennie: ja ustępuję
                                          > tym razem, ty ustąp następnym.

                                          w teorii pięknie to wygląda, prawda? :) a potem zaczyna się wyliczanie kto komu więcej razy ustąpił :)
                                      • miss_fahrenheit Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:17
                                        Słusznie zauważasz, że jedynie wg Ciebie.
                                      • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:17
                                        a w 90 % to mezczyzna będzie decydował, czy argument sa słuszne ...
                                        hłe hłe

                                        powinna???
                                        bo????

                                        maż więcej zarabia?
                                        a jak zarabia więcej żona?
                                        bo maż jest silniejszy fizycznie?
                                        a jak nie? A dlaczego to jest argument ? bo przyleje?
                                        bo świat jest tak urządzony? a masz to gdzieś na piśmie podpisane przez urządziciela świata?

                                        słabiutkie te powody
                                        jeden powód jest przekonujący :
                                        musi decydować mężczyzna bo ma za małe jaja , żeby przyjąć czyjś punk widzenia choćby na chwile....
                                        podejrzewam, że "za małe" w tym wypadku nie odnosi się tylko do jaj...



                                        • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:27
                                          kara_mia napisała:

                                          > bo świat jest tak urządzony?

                                          dokładnie, właśnie tak! no i w tym niesprawiedliwym świecie mężczyźni są silniejsi a słabsze kobiety nie dość, że muszą każdego miesiąca męczyć się z okresem to jeszcze muszą rodzić dzieci i ni chu.ja nie mogę tej niesprawiedliwości przerzucić na mężczyzn! bez względu na to jak feministki plułby się z tego powodu :)

                                          • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:44
                                            ..... żaaaaal......

                                          • miss_fahrenheit Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:45
                                            Poza siłą fizyczną, można również dysponować przewagą emocjonalną lub intelektualną. Rozumiem, że zgodnie z prawem silniejszego, któremu hołdujesz, kobieta może wykorzystywać swoją przewagę bez pretensji z Twojej strony.
                                            • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:56
                                              kobiety nie mają przewagi intelektualnej i dobrze o tym wiesz :)

                                              • inka_net Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:01
                                                Janek rano przed lustrem: "Kobiety nie mają przewagi intelektualnej, kobiety nie mają przewagi intelektualnej, kobiety nie mają przewagi intelektualnej!"
                                                • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:03
                                                  na zmianę z :
                                                  nie mam małego, nie mam małego...
                                                  • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:07
                                                    bardziej się postaraj :)

                                                  • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:11
                                                    nie mam po co....
                                                  • inka_net Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:24
                                                    A serio Janie. Co dla ciebie jako mężczyzny jest atrakcyjnego w kobiecie stojącej na niższym poziomie intelektualnym niż ty? I takiej, która się we wszystki z tobą zgodzi, przytaknie, zagryzie usteczka w pokornym milczeniu. To naprawdę kręci?
                                                  • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:33
                                                    inka_net napisała:

                                                    > A serio Janie. Co dla ciebie jako mężczyzny jest atrakcyjnego w kobiecie stojąc
                                                    > ej na niższym poziomie intelektualnym niż ty?

                                                    no np. ciepło ogniska domowego do którego wysoki intelekt nie jest potrzebny


                                                    > I takiej, która się we wszystki z
                                                    > tobą zgodzi, przytaknie, zagryzie usteczka w pokornym milczeniu. To naprawdę k
                                                    > ręci?

                                                    oczywiście, to 1000 razy lepsze niż kobieta, której ciągle się coś nie podoba, która chce mi narzucić coś na co nie mam ochoty, wyżej cenię święty spokój niż ciągłe starcia i potyczki



                                                  • wersja_robocza Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:37
                                                    A jak ci się podoba:
                                                    > oczywiście, to 1000 razy lepsze niż mężczyzna, któremu ciągle się coś nie podoba,
                                                    > który chce mi narzucić coś na co nie mam ochoty, wyżej cenię [b]święty spokój[/
                                                    > b] niż ciągłe starcia i potyczki
                                                    ?

                                                    O ognisko chyba też umiesz zadbać? Czy nie umiesz?
                                                  • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:41
                                                    wersja_robocza napisała:

                                                    > O ognisko chyba też umiesz zadbać? Czy nie umiesz?

                                                    nie wiem, nie było mi dane sprawdzić

                                                  • inka_net Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:43
                                                    Ale jak jest mniej inteligentna od ciebie to znaczy, ze wszystko jej się będzie podobało i nie będzie zrzędzić? Obyś się nie przeliczył.
                                                    Poza tym, w jakim świetle to stawia ciebie, jesli masz potulną acz mało inteligentną babę. No ale każdemu wg jego potrzeb.
                                                  • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:51
                                                    inka_net napisała:

                                                    > Poza tym, w jakim świetle to stawia ciebie, jesli masz potulną acz mało intelig
                                                    > entną babę.

                                                    nie obchodzi mnie w jakim świetle mnie to stawia, bardziej cenię sobie psychiczny komfort niż opinie innych

                                                    a mając do wyboru:

                                                    inteligentną i konfliktową <-> mniej inteligentną a potulną


                                                    wybrałbym bramkę numer dwa, nie ma gorszej rzeczy na świecie niż własna kobieta, która w związku chce rządzić i narzucać swoje racje facetowi




                                                  • inka_net Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:58
                                                    Ale jest równie zła: facet, który chce rządzić i narzucać własne racje.
                                                  • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 15:01
                                                    inka_net napisała:

                                                    > Ale jest równie zła: facet, który chce rządzić i narzucać własne racje.


                                                    natury męskiej nie zmienisz

                                                  • wersja_robocza Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 15:03
                                                    Naturą męską jest gniew, furia, agresja, gwałt,... To ile kobiet zgwałciłeś?
                                                  • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 15:14
                                                    Z przyczyn obiektywnych gwałt w przypadku Jasia nie jest możliwy :) :)
                                                  • wersja_robocza Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 15:02
                                                    A mniej inteligentna i konfliktowa? Bo rozumiem,że w przyrodzie inteligentnej i otwartej na kompromis nie występuje. Bo że ty o kompromisie nie chcesz słyszeć to wiemy.
                                                  • six_a Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 15:08
                                                    ból janka jest całkowicie zrozumiały. musi być głupsza, bo gdzie niby tę przewagę miałby pokazać, przecież zapasów nie będą uprawiać;)

                                                    w ogóle z takim podejściem to tylko dwie opcje życiowe zostają:
                                                    a) głupsza kobieta, żeby się było przed kim puszyć + inteligentna kochanka, żeby się z nią pokazać
                                                    be) drugi facet bratnia dusza w niedoli życiowej;)
                                                  • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 15:13
                                                    B)
                                                    dlatego własnie Jasiu wspomniał, o kolegach płaczących rzewnie w kufel piwa
                                                  • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 15:12
                                                    wersja_robocza napisała:

                                                    > A mniej inteligentna i konfliktowa?

                                                    taka to odpada w przedbiegach :)

                                                    > Bo rozumiem,że w przyrodzie inteligentnej i
                                                    > otwartej na kompromis nie występuje.

                                                    może i występuje, ja takiej nie spotkałem

                                                    > Bo że ty o kompromisie nie chcesz słyszeć
                                                    > to wiemy.

                                                    Po pierwsze, mężczyzna i kobieta tak powinni się dobrać, aby w jak największej liczbie kwestii mieć podobne gusta i zdanie
                                                    Po drugie, o ile kompromis to jest jakieś rozwiązanie o tyle nie zawsze jest on możliwy do zastosowania, i co wówczas? miałbym zrezygnować z czegoś dla kobiety podczas gdy ona nie chce z tego samego zrezygnować dla mnie? noł łej, wtedy ja musiałbym ją bardziej kochać niż ona by kochała mnie - taka sytuacja nigdy dobrze dla mężczyzny się nie kończy :)

                                              • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:03
                                                patrząc po tym co piszesz to jesteś kobietą????
                                              • miss_fahrenheit Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:14
                                                Nie, nie wiem. To wyłącznie Twoja subiektywna opinia. Skoro jednak już ją wyraziłeś - mam pytanie:
                                                (1) Zwiążesz się z kobietą inteligentniejszą od siebie, samooszukując się, że jest głupsza, bo "przecież niemożliwe, że...", ale wtedy wracamy do poprzedniego - czy zaakceptujesz fakt, że pani Cię wykorzysta etc. wykorzystując swoją przewagę i uznając, że to jej prawo, jako silniejszej, czy
                                                (2) celowo będziesz szukał głupszej?
                                                • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:18
                                                  miss_fahrenheit napisała:

                                                  > Nie, nie wiem. To wyłącznie Twoja subiektywna opinia. Skoro jednak już ją wyraz
                                                  > iłeś - mam pytanie:
                                                  > (1) Zwiążesz się z kobietą inteligentniejszą od siebie

                                                  nie wiem, niewiele takich w życiu spotkałem


                                                  > (2) celowo będziesz szukał głupszej?


                                                  wolałbym taką na podobnym poziomie co ja

                                                  • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:28
                                                    wolałbym taką na podobnym poziomie co ja

                                                    no to nici z przewagi...wtedy co z decyzjami, kiedy niemożliwy jest kompromis?
                                                    chyba ze będzie dużo mniejsza...
                                                    wtedy możesz lać....
                                                  • miss_fahrenheit Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 14:32
                                                    jan_hus_na_stosie2 napisał:

                                                    > > (1) Zwiążesz się z kobietą inteligentniejszą od siebie
                                                    >
                                                    > nie wiem, niewiele takich w życiu spotkałem
                                                    >

                                                    A, to szkoda, mam nadzieję, że jeszcze spotkasz.

                                                    > > (2) celowo będziesz szukał głupszej?
                                                    >
                                                    >
                                                    > wolałbym taką na podobnym poziomie co ja
                                                    >

                                                    Zgrabna, uroczo wymijająca odpowiedź. Doceniam.

                                                    Gdybyś był uprzejmy, tam przy punkcie (1) jest dalsza część pytania, od słów "czy zaakceptujesz..." mógłbyś się odnieść do niego? Bo nie otrzymałam odpowiedzi.
                              • kara_mia Jasiu... rewelacyjne!!!! 09.11.11, 13:00
                                z jasia:
                                to proste, w sytuacjach konfliktowych gdzie żadne nie może przekonać drugiego do swojej racji żona ostatecznie powinna podporządkować się mężowi


                                zapraszam do głosowania
                                Dla mnie tekst dnia:) :)
                            • wersja_robocza Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:54
                              Husa wtłoczono i sam się wtłacza w świat zależności i hierarchii porządku społecznego. Jest się w nim albo nad kimś, albo pod kimś. Mężczyzna z racji siły tradycji musi i może być tylko nad kimś czyli nad kobietą. W takim świecie rozmowy są negocjacjami albo wojnami, w których ludzie usiłują osiągnąć i utrzymać wyższą pozycję albo obronić ją przed innymi. Życie panów jest współzawodnictwem, walka o zachowanie status quo i próbą uniknięcia porażki. To jak 'zaciśnięta pięść, która wali, miażdży, wymierza ciosy.' Czasami nie tylko symbolicznie ale i dosłownie.
                              Nie ma tam miejsca na partnerstwo i równoważność, czemu zresztą hus daje wyraz przy każdej okazji.
                            • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:56
                              Nawet mi przyszły przykłady do głowy , ale się na forum wstydzę pisać... :)
                              Reszta przykładów jest zbyt zabawna...

                              Sorry inka, nie mogę do jasia i tego co pisze odnosić się tak zupełnie na poważnie...
                              Gość mnie bawi do łez :) :) :)

                              mówią , że rozbawić kobietę to w połowie ją zdobyć.
                              Może on w ten sposób podrywa na forum...?
                              • inka_net Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:01
                                Janek: Kochanie, chciałbym dziś spróbować seksu analnego. Żona Janka: Kochanie, ale to mi nie odpowiada, nie chcę. Janek: Rozumiem kochanie, jednak podjąłem już decyzję, podaj masło.
                                • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:05
                                  Janek: Kochanie, chciałbym dziś spróbować seksu analnego.
                                  Żona Janka: Tak kochanie, już mam odpowiednio duży wibrator i masło.. odwróć się
                                  Janek: Aaaa!
                                  • inka_net Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:12
                                    Szkoda, że na forum nie można "lajkować". Ale coś w tym jest. Najwięksi maczowie z jakimi miałam do czynienia (choć daleko im było w poglądach do Jana) wprost uwielbiali pieszczoty prostaty. :-P
                              • raohszana Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:03
                                kara_mia napisała:

                                > Może on w ten sposób podrywa na forum...?
                                *
                                A skąd! Bo tu same materialistki, co lecą na kasę - zupełnie takie jak jego eks!
                  • kara_mia Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 12:02
                    zastanawiam się czy jednak pan ex słabo testował żonę, że jest taka roszczeniowa..
                    teraz musi ponosić konsekwencje... jego wina. trzeba było nie brać takiej baby

                    wybierasz odpowiedź:

                    - ach więc przyznajesz, że jednak jest roszczeniowa...
                    czy:
                    - bo kobiety są złe i dobrze się maskują - wszystkie

                    malutki z ciebie demagog i manipulant z małym problemikiem... :)


                    • jan_hus_na_stosie2 Re: przestal byc twoim mezem i nie ma powodu 09.11.11, 13:14
                      kara_mia napisała:

                      > malutki z ciebie demagog i manipulant z małym problemikiem... :)


                      problemik to ma autorka wątku, ewentualnie także jej ex a nie ja :)
        • koham.mihnika.copyright przeciez byly nie zaniedbuje syna 09.11.11, 11:12
          zamiast go ustawiac swoimi problemami, POPROS.
          "Sluchaj, nie daje rady blabla... pomoz mi czasami, w sumie bedzie lepiej dla dziecka."
          Nie odpowiedzialas, kto przylozyl sie do rozwodu?
    • kara_mia do inka_net 09.11.11, 10:58
      Pozwalam sobie powtórzyć zdanie z mojego innego postu :
      W myśl zasady - nie rób drugiemu co tobie nie miło wyobraźmy sobie :
      Maz dostał w sądzie opiekę nad dziećmi, nie zamierza z tego zrezygnować. Ty płacisz mu alimenty i spotykasz się z dziećmi mniej-więcej zgodnie z postanowieniami sądu.

      Czy byłabyś skłonna dopasować swoje życie i relacje z nowym partnerem do pracy byłego męża i jego i wyjazdów służbowych???

      A jak inne Panie?
      Tylko nie piszcie proszę " to niemożliwe - nigdy nie oddałabym opieki nad dzieckiem - "... nie musiałyście oddawać - sąd wam zabrał i nie miałyście nawet cienia szansy jej dostać....
      I nie piszcie proszę, ze matka to co innego i ojciec się gorzej zajmuje dziećmi..
      albo że znacie ojców co maja w d swoje dzieci - OK matki tez takie znam:

      jest TEN przypadek:
      sąd tak postanowił, dzieci są przy ojcu i on oczekuje, że mama ma się dopasować 2 x w miesiącu ze swoim życiem do jego pracy...
      • inka_net Re: do inka_net 09.11.11, 11:03
        Już odpowiedziałam ci w poprzednim poście: Mi nie sprawia problemu, że on nie może wziąć synka w "swój" weekend. ZMieniam wtedy swoje plany i zamieniamy się. To nie działa tylko w drugą stronę.

        I nie chodzi mi ciągłe dopasowywanie się, ale o dogadanie się jakoś. A przyznam, że ja jako matka nie wyobrażam sobie przekazania całodobowej opieki jemu. Nie mówię generalnie, tylko o swoim przypadku.
      • kara_mia Re: do inka_net 09.11.11, 11:10
        jak juz Ci wcześnie j pisałam :

        moim zdaniem są 2 możliwości :

        albo trzymamy się sztywno ustaleń sadu - i egzekwujesz "weekendy męża" tj dziecko w piątkowy wieczór jest dostarczone do ta domu z plecaczkiem i informacja, że ty wyjeżdżasz i odbierasz dziecko w w niedziele wieczór. całusek i "baw się dobrze z tatusiem". telefon wyłączasz i jedziesz do spa... :)

        - wtedy musisz bez słowa radzić sobie w pozostałe dni z dzieckiem

        albo jest elastycznie :
        czyli "weekendy ex" są elastyczne ale tez i twoje wyjazdy są bardziej brane pod uwagę przez ex...

    • malwan Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:46
      pozostaje Ci jedynie dogadanie się z mężem albo radzenie sobie samej w takiej sytuacji. Nie wymusisz na nim tego czego chcesz jeśli z jego strony nie ma odrobiny dobrej woli. On swoje obowiązki wypełnia, tu chodzi o pomoc Tobie, zdecydowałaś się na rozwód i opiekę nad dzieckiem-musisz to jakoś poukładać bez pomocy eksa.
    • twojabogini Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 11:56
      Łatwiej jest tym kobietom, które po rozwodzie stają się "samotnymi matkami". To znaczy nie oczekują do męża niczego i niczego się po nim nie spodziewają. Nie wyklucza to oczywiście dochodzenia i egzekwowania alimentów.
      Licząc tylko na siebie zaoszczędzisz sobie nerwów, a próbując wymuszać na mężu współpracę i tak niczego nie osiągniesz, poza tym, że nadal będziesz w jakiś sposób zaangażowana w byłego męża.
      Oczywiście racja jest po twojej stronie - mąż powinien współpracować, czuć się współodpowiedzialny za dziecko i pomimo rozwodu ciężar opieki i niezbędne poświęcenia powinny rozkładać się równo pomiędzy rodziców. Masz prawo czuć się pokrzywdzona. Tylko co ci to da?
      Nie siedź w nieciekawej pracy, tylko zorganizuj wszystko tak abyś mogła podjąć tą, która dawała ci satysfakcję. Możesz zawsze wystąpić do sądu z prośbą o zmianę planu podziału opieki nad dzieckiem i zwiększenie kwoty alimentów - uzasadniając to koniecznością zorganizowania opieki na czas twoich nieobecności oraz strat jakie ponosisz w związku z koniecznością brania wolnych na choroby dziecka - co obniża przecież twoje zarobki o 20%.
      Nie angażuj się tylko wojnę z byłym, to bardzo destrukcyjne i obciążające, również dla waszego dziecka, które będzie się czuło jak rzecz, przepychane na silę od jednego rodzica do drugiego.
      • six_a Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 15:05
        >Łatwiej jest tym kobietom, które po rozwodzie stają się "samotnymi matkami".
        co jest łatwego w tym, że cały ciężar radzenia sobie z dziećmi spada na matkę (albo na ojca bo tak bywa). drugiego rodzica brak, dziecko czuje się porzucone, raz dwa trzy pojawiają się problemy emocjonalne, jakieś bunty. matka jest zarobiona, więc o żadnym życiu prywatnym nie ma mowy. do tego dochodzi obciążenie psychiczne sytuacją i odpowiedzialnością.
        no co jest w tym łatwiejszego?

        najłatwiej jest wtedy, gdy zostają rodzicami tak jak do tej pory, potrafią się porozumieć i "świadczą" sobie przysługi w temacie dzieci.
    • only_magda Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:29
      Inka, przede wszystkim zachowuj się odpowiedzialnie. Z Twoich wypowiedzi wieje roszczeniami, pretensjami i żądaniami. Wasz związek nie wytrzymał próby czasu, nie dogadałaś się z mężem w sprawie opieki nad dzieckiem (rozstrzygnięcie sądowe), nie umiesz porozumieć się z teściową(piszesz, że babci nie ma, ale jest mamusia ex). Czy zawsze ma być tak, jak TY chcesz, jak TOBIE wygodnie? To słabowity kompromis. Twój argument, że jeśli zatrudnisz opiekunkę, Twój eks nazwie Cię złą matka. A co Cię to obchodzi???!!!!
      • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:55
        Na razie to jest tak jak JEMU wygodnie. Widac funkcja ojca po rozwodzie dla niektórych ogranicza się do tego co kazał sąd.
        • mumia_ramzesa Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 16:29
          Mezczyzni i kobiety roznia sie takze podejsciem do potomstwa i zaangazowaniem w jego wychowanie. To uwarunkowanie wrodzone i jesli tego nie pojmiesz to nie bedzie swiatelka w tunelu.
    • 83kimi Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:42
      Dodam jeszcze jedną rzecz. Oczekujesz, że Twój mąż raz lub dwa razy w miesiącu będzie brał wolne, żeby zająć się dzieckiem. Zakładając, że ma 26 dni urlopu i mnożąc te dni razy 12 miesięcy... Wychodzi na to, że prawie cały urlop musiałby na to wykorzystać. Jakbyście byli małżeństwem, to pewnie bys wolała, aby zostawił sobie te dni na prawdziwe wakacje i pomyślałabyś jednak o opiekunce. Naprawdę można znaleźć opiekunkę na telefon, trzeba tylko chcieć. I nie Ty jedna nie masz rodziny, której mogłabyś zostawiać dziecko.
      • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 12:57
        Halo! Jakie wolne dwa razy w miesiącu? Dziecko chodzi do przedszkola! Chodzi o to, aby je stamtąd odebrał, spędził z nim wieczór, położył spać i rano zawiózł z powrotem.
        • capa_negra Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 13:08
          Wyjdz za mąż:-)) za jakiegoś fajnego faceta, niepodobnego do eksa :-)
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 14:27
            jest zbyt pyskata i roszczeniowo nastawiona do facetów, będzie jej trudno znaleźć fajnego mężczyznę, który zechce wychowywać nieswoje dziecko

            • kara_mia Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 14:30
              na szczęście to wyłącznie twoja prywatna OPINIA
              • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 14:38
                oczywiście, że moja prywatna, możesz zasięgnąć opinii u innych mężczyzn bo kobiety nie będą raczej w tym względzie obiektywne

            • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 14:49
              Oj dziubek. Zdziwiłbyś się ;-)
              • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 14:52
                niech machnie sobie jeszcze jedno dziecko, wówczas jej szanse na faceta jeszcze wzrosną :)

                • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 14:56
                  Jasiu, ale tematem wątku nie jest niemożność znalezienia faceta. Z tym problemu nie mam.
                  • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 15:00
                    Skoro nie masz to znajdź, a wówczas będziesz miała komu powierzyć odebranie dziecka z przedszkola podczas swoich delegacji.


                    a tak na marginesie praca gdzie potrzebne są wyjazdy w delegacje to nie jest dobry zawód dla zamężnej kobiety, a tym bardziej dla dzieciatej

                    • inka_net Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 15:06
                      No wiem, nie jest. Cud, że nie muszę chodzić w burce. Ech...w każdym razie życzę naprawdę powodzenia w poszukiwaniach i pamiętaj! Żyj i daj żyć innym! Pozdrawiam.
                      • capa_negra Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 16:04
                        Kobieta, zona, matka! w delegacji...a fujjj:-)
                        W swiecie "wedlug Jasia" powinnaś mies łancuch,który pozwoliłby ci sięgnąc do kuchni i przedpokoju:-)
                        Tylko pewnie wtedy " wg Jasia" byłabyś darmozjadem bez ambicji na który biedny zuczek mąz musi cięzko pracować
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 16:11
                          capa_negra napisała:

                          > Kobieta, zona, matka! w delegacji...a fujjj:-)

                          spytaj się jakiegokolwiek faceta czy chciałby aby jego żona pracowała w delegacjach




                          • capa_negra Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 17:22
                            Generalnie to większość chcialaby pracowac na miejscu, zarabiac dobrą kase i najlepiej za 6 godzin pracy.
                            Tylko, ze nie ma tak dobrze.
                            Spytaj jakąkolwiek kobietę czy chciała by aby mąz pracował w delegacji.
                            Nie mniej generalnie żony akceptują ze mąz ma taka prace, ze wyjeżdza w delegacje.
                            Mężczyźnie trudniej?? Dwa dni w miesiącu to nie tragedia.
                            • jan_hus_na_stosie Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 18:57
                              capa_negra napisała:

                              > Mężczyźnie trudniej?? Dwa dni w miesiącu to nie tragedia.

                              nie tragedia, pod warunkiem, że się nie puści lub nie zakocha w koledze z pracy
                              • best.yjka Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 19:03
                                forum.gazeta.pl/forum/w,904,130517716,130517716,Tradycyjna_rodzina_czyli_jak_zle_Polkom_zyczy_.html
                                Będziesz mógł spłodzić przynajmniej z 200 postów.
                                • wersja_robocza Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 19:20
                                  I coś narobiła? Teraz hus żałuje, że pani Kempa nie jest nadal panną, wszak wyznają te same wartości. Poza wiarą w Boga chrześcijańskiego reszta to kalka.
                                  • jan_hus_na_stosie Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 19:36
                                    nie czytałem całości, wyliczanie przez ekonomistów ile jest warta praca kobiety w domu jest po prostu śmieszne :)
                                  • jan_hus_na_stosie Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 19:40
                                    wiesz jaka jest między nami różnica? że ja w przeciwieństwie do Ciebie znam swoje mocne i słabe strony i się ich nie wypieram, Ty natomiast i większość kobiet nie potrafi pogodzić się z faktami niewygodnymi dla nich, więc spotykają się takie kumoszki i jedna pociesza drugą zaklinając rzeczywistość :)
                                    • best.yjka Re: Zaklinanie rzeczywistości 09.11.11, 19:55

                                      > Ty natomiast i większość kobiet
                                      >więc spotykają się takie kumoszki i jedna pociesza drugą zaklinając rzeczywistość :)

                                      Hahaha... Czy ty czasem czytasz co napisałeś, czy tylko płodzisz te bzdety?
                                      Zmień pigułki, bo dalej żyjesz w matrixie.
                                      • jan_hus_na_stosie Re: Zaklinanie rzeczywistości 09.11.11, 19:58
                                        takich bzdetów jak ty to akurat nie spłodzę choćbym nie wiem ile pigułek wziął :D
                                        • best.yjka Re: Zaklinanie rzeczywistości 09.11.11, 20:43
                                          Cieszę się, że się cieszysz. I nie nadwyrężaj ręki :) Nie mam na myśli pisania.
                                    • wersja_robocza Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 19:57
                                      Ty swoje strony znasz, ale ja już nie. Ano tak. Ty jesteś ten inteligentniejszy.
                                      Oraz... uznajesz kobiety za gorsze, słabsze, podlejsze, niemoralne, przez to optujesz za opresyjnością zasad wobec nich.



                                      Powinieneś zostać biskupem.
                                      • jan_hus_na_stosie Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 20:06
                                        po pierwsze nie uważam kobiet za gorszych

                                        po drugie - podłych, niemoralnych i zakłamanych kobiet nie brakuje, także na tym forum, w moim interesie jest trzymać się od takich z daleka

                                        po trzecie - nie mi oceniać moją inteligencję

                                        po czwarte - inteligencja to nie wszystko (niejeden despota był inteligentny)
                                        • wersja_robocza Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 20:16
                                          Uważasz za gorsze, gorsze od mężczyzn, bo właśnie z tego powodu twierdzisz, ze ostateczne słowo powinno należeć do mężczyzny, że władza powinna pozostać w rękach mężczyzn, że prawo decyzji powinno być w gestii mężczyzny. Wielokrotnie pisałeś, że kobiety nie dorównują mężczyznom inteligencją. Posiadanie chromosomu Y w twoim mniemaniu stawia cię w pozycji uprzywilejowanej wobec kobiety. I to jest ta natura, tradycja, którym hołdujesz.
                                          • jan_hus_na_stosie Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 20:23
                                            wersja_robocza napisała:

                                            > Uważasz za gorsze, gorsze od mężczyzn, bo właśnie z tego powodu twierdzisz, ze
                                            > ostateczne słowo powinno należeć do mężczyzny

                                            byłbym całkowicie pozbawiony instynktu samozachowawczego gdybym stwierdził, że jednak ostatnie słowo należy do kobiety


                                            > Wielokrotnie pisałeś, że kobiety nie dorównują mężczyznom inteligencją.

                                            to zależy jak to liczyć, więcej geniuszy jest wśród mężczyzn niż u kobiet, ale jednocześnie więcej idiotów jest wśród mężczyzn niż kobiet, więc średnia wychodzi mniej więcej na tym samym poziomie
                                            • wersja_robocza Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 20:26
                                              Nie udawaj, że się bronisz, bo nie przywołałam nic, czego wcześniej nie napisałeś sam.
                                              • jan_hus_na_stosie Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 20:40
                                                ja się nie muszę przed niczym bronić, ja się pogodziłem z faktem, że umrę jako stary kawaler (a co, nazwijmy sprawę po imieniu a nie jakieś głupie określenie "singiel") :)

                                                jedyna moja niegodziwość to taka, że jakby nie patrzył skazałem na to samo co najmniej jedną kobietę w tym kraju

                                                jeśli facetów, którzy zdegustowani współczesnymi kobietami zrezygnowali z poszukiwań swojej wybranki jest w takiej Polsce 1000, to tym samym 1000 kobiet automatycznie jest skazana na samotność

                                                niestety takie są prawa matematyki :)
                                                • best.yjka Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 20:47
                                                  Ale one nic nie tracą. Zostanie czyjąś niewolnicą nie jest żadnym szczęściem. Dobrze, że dorosłeś do tego, żeby nie zawracać doopy kobietom.
                                    • fieldsofgold Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 20:59
                                      Tego się już czytać nie da. Twoje poglądy nie są nawet "tradycyjne", one są rodem z XIX wiecznej plantacji bawełny. To już nawet nie jest śmieszne. W dodatku na siłę wmawiasz komuś, że chce czegoś czego nie chce i jest inny niż jest. Argumenty masz w stylu "kobieta lepiej nadaje się do zmywania naczyń, bo przez krótsze stopy może stać bliżej zlewu". Przez takich facetów jak ty powstał własnie feminizm. I to ty zaklinasz tutaj rzeczywistość, bo czasy niewolnictwa to już dawno minęły. Jaki poziom intelektualny sobą reprezentujesz? Taki gdy ludzie twierdzili, że ziemia jest płaska, a mężczyzna wpuszcza kobiecie do macicy małe ludziki w trakcie zapłodnienia?
                                      • jan_hus_na_stosie Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 21:07
                                        wow, nagle się okazuje, że przez tysiące lat uciemiężone kobiety wychodząc za mąż stawały się niewolnicami, weź ty sobie łyknij jakieś kropelki bo bredzisz coraz bardziej
                                        • fieldsofgold Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 21:20
                                          Dobrze wiesz, ze nie chodzi o wychodzenie za mąż. Ale o prezentowane przez ciebie podejście do kobiet. Gadaj zdrów, ale wyimaginowana przez ciebie rzeczywistość XIX-wiecznego mizogina to dla mnie za niski poziom na dyskusję. Żegnam.
                                    • szybiarz Re: Jasiu specjalnie dla ciebie :) 09.11.11, 23:59
                                      ja w tym miejscu posłużę się cytatem z Borewicza "kur*a kur**e łba nie urwie"
                              • capa_negra Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 19:42
                                > nie tragedia, pod warunkiem, że się nie puści lub nie zakocha w koledze z pracy

                                poproś doktora niech ci leki zmieni
                                • jan_hus_na_stosie Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 19:50
                                  a poproś doktora niech ci jakieś zapisze
                                  • wersja_robocza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 19:59
                                    jan_hus_na_stosie napisał:

                                    > a poproś doktora niech ci jakieś zapisze
                                    >
                                    >

                                    No bierzesz coś na nogi, kości czy stawy. Widać doktor uznał, ze na głowę za późno.:cool:
                                    • jan_hus_na_stosie Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 20:08
                                      o moją głowę się nie martw, martw się o swoją :)
                                  • capa_negra Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 20:06
                                    Koniecznie - może wtedy spojrze z twojej perspektywy
                              • my_favourite_axe Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 22:37
                                jan_hus_na_stosie napisał:

                                > capa_negra napisała:
                                >
                                > > Mężczyźnie trudniej?? Dwa dni w miesiącu to nie tragedia.
                                >
                                > nie tragedia, pod warunkiem, że się nie puści lub nie zakocha w koledze z pracy
                                >
                                >

                                To dość absurdalna uwaga w tym wątku, gdyż w opisywanej sytuacji to on się puścił. Ogarniasz taką sytuację swoim ciasnym rozumkiem? :)

                                • jan_hus_na_stosie Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 23:54
                                  my_favourite_axe napisała:

                                  > To dość absurdalna uwaga w tym wątku, gdyż w opisywanej sytuacji to on się puśc
                                  > ił. Ogarniasz taką sytuację swoim ciasnym rozumkiem? :)

                                  ogarniam, to raz

                                  a dwa znamy wersję wydarzeń jedynie taką jaką opisała autorka wątku, nie wiemy jak było naprawdę i dlaczego mężczyzna od niej odszedł. Jaką masz pewność, że np. nie wykrył zdrady podczas jej wyjazdu w delegację?
                                  • my_favourite_axe Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 11.11.11, 23:20
                                    jan_hus_na_stosie napisał:

                                    > my_favourite_axe napisała:
                                    >
                                    > > To dość absurdalna uwaga w tym wątku, gdyż w opisywanej sytuacji to on si
                                    > ę puśc
                                    > > ił. Ogarniasz taką sytuację swoim ciasnym rozumkiem? :)
                                    >
                                    > ogarniam, to raz

                                    Nie widać żebyś ogarniał.

                                    > a dwa znamy wersję wydarzeń jedynie taką jaką opisała autorka wątku, nie wiemy
                                    > jak było naprawdę i dlaczego mężczyzna od niej odszedł. Jaką masz pewność, że n
                                    > p. nie wykrył zdrady podczas jej wyjazdu w delegację?
                                    >

                                    Jak to nie wiemy? Ty wiesz przecież. Przyprowadził sobie panienkę do domu przez żonę. A nawet jak nie przez żonę to i tak sobie zasłużyła. A teraz jeszcze ciągnie kasę na dzieciaka, zamiast mu płacić za to że miała zaszczyt być jego żoną.

                                    Tak czy owak każda kobieta zdradza w delegacji. W przeciwieństwie do mężczyzn - oni są najwyżej uwodzeni. A ci którzy uwodzą są dupkami, a wiadomo że żona dupka jest głupia, bo dupka za męża wybrała - zdradzić taką to nie grzech.
                                • jan_hus_na_stosie Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 00:01
                                  wiesz skąd się wzięło moje małe zaufanie do kobiet?

                                  w ciągu 5 lat mieszkałem w mieszkaniu z 3 różnymi dziewczynami (współlokatorkami). Wiesz ile z nich choć raz zdradziło swojego chłopaka? Wszystkie trzy. Może trafiłem na wyjątkowe suki, istnieje takie prawdopodobieństwo, niemniej jest to jakieś odzwierciedlenie poziomu moralności Polek

                                  jak pisałem również w innym wątku, przez 1,5 roku mieszkałem w akademiku dla obcokrajowców z Erazmusa, takiego puszczalstwa Polek nigdy więcej nie miałem okazji doświadczyć jak tam

                                  i Ty się dziwisz, że śmie podejrzewać polskie kobiety o najgorsze?

                                  Dla Twojej informacji, 2 z tych 3 moich współlokatorek już się ochajtało i ich mężowie zapewne nigdy się nie dowiedzą (a może dowiedzą) na jakie lafiryndy trafili
                                  • gr.eenka Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 00:56
                                    Hus no może nie jest aż tak źle z tą moralnością kobiet?
                                • best.yjka Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 00:52

                                  > To dość absurdalna uwaga w tym wątku, gdyż w opisywanej sytuacji to on się puśc
                                  > ił. Ogarniasz taką sytuację swoim ciasnym rozumkiem? :)

                                  Jaja sobie robisz czy co? Jan ma mózgu użyć. Przecież wszystkie kobiety są be, bo mu gotować i prać nie chcą. Nawet ostatnia uciekła od niego po jakiś 3 miesiącach. Płakał tu na forum i wątki o tym zakładał.
                              • matrasza Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 13:35
                                jan_hus_na_stosie napisał:

                                > capa_negra napisała:
                                >
                                > > Mężczyźnie trudniej?? Dwa dni w miesiącu to nie tragedia.
                                >
                                > nie tragedia, pod warunkiem, że się nie puści lub nie zakocha w koledze z pracy>
                                >
                                Ha! czyli mężczyźni tak pracują w delegacji... o to chodzi! Ale nie trzeba wszystkich mierzyć swoją miarą
    • chienne_mechante_1 czego sie nauczylam od ex meza 09.11.11, 14:10
      Niczego nie oczekiwać
      nie spodziewać się niczego dobrego
      nie liczyć na to, ze dotrzyma słowa
      nie wyobrażać sobie, ze zachowa się z klasa
      nie liczyć na pomoc
      itd.
      Na szczęście nie mieliśmy dzieci, wiec mogłam z nim zerwać kontakty

      Kiedy TO zrozumiesz, będziesz wiedziała, co robić.
    • miau_weglowy Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 15:17
      nie zmienisz tego, olej
      do poprzedniej pracy, jesli dobrze platna - wroc, znajdz kogos do opieki nad dzieckiem w sytuacjach, keidy musisz wyjechac.
      to co robi eks obroci sie przeciw niemu kiedys, nagle zapragnie dobrych kontaktow z dzieckiem, ale bedzie za pozno
      wi9dze mase takich przypadkow
      organizuj sobie zycie, jakbys byla samotna (ale tak naprawde, fizycznie), matka
      co do wekendow jego na studiach, masz prawo zadac podania terminow na dluzszy okres, przeciez eks to wie!
    • jak.z.nut Proste 09.11.11, 16:59
      Wystąpić o podwyższenie alimentów i zatrudnić nianie.
    • akle2 Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 18:44
      Przykre, bo wygląda na to, że Twój ex-mąż wziął rozwód także z dzieckiem, a nie tylko z Tobą. Dni odwiedzin ozaczają, że CONAJMNIEJ wtedy powinien je widywać, a nie TYLKO wtedy - na wypadek, gdybyś wpadła w drugą skrajność i próbowała coś ograniczać. Niektórzy chyba jednak zbyt pochopnie decydują się na dzieci.
    • zawsze_edek Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 20:35
      rozwiedź się jeszcze raz.....
    • my_favourite_axe Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 22:46
      Liczyć tylko na siebie. Zatrudnić opiekunkę, wydatki dokumentować i wnieść o podwyższenie alimentów na dziecko. Ze zwolnieniami nic niestety nie zrobisz, nie zmusisz go żeby się swoim dzieckiem zajmował. Tu też przyda się opiekunka.
      Jak będziesz samodzielna, to może staniesz się godnym przeciwnikiem do dyskusji o dobru dziecka.
      • my_favourite_axe Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 23:03
        my_favourite_axe napisała:

        > Liczyć tylko na siebie. Zatrudnić opiekunkę, wydatki dokumentować i wnieść o po
        > dwyższenie alimentów na dziecko. Ze zwolnieniami nic niestety nie zrobisz, nie
        > zmusisz go żeby się swoim dzieckiem zajmował. Tu też przyda się opiekunka.
        > Jak będziesz samodzielna, to może staniesz się godnym przeciwnikiem do dyskusji
        > o dobru dziecka.

        Aha, a wniosek o podwyższenie alimentów oprzyj na tym, że dziecko choruje i jeśli masz utrzymać wasze źródło utrzymania to potrzebujesz opieki na czas jego choroby (ojciec wszak się nie poczuwa).
        • jan_hus_na_stosie Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 00:06
          do ciągnięcia kasy od facetów to jesteście pierwsze
          • best.yjka Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 00:56
            Tak to sobie tłumacz. Zmień pigułki. Te nie nie działają!
            • jan_hus_na_stosie Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 08:25
              powtarzasz się lafiryndo
              • best.yjka Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 15:13
                Lafirynda - padające z twoich ust, to komplement dla kobiety. Dzięki za poprawienie humoru.
          • my_favourite_axe Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 10.11.11, 18:13
            jan_hus_na_stosie napisał:

            > do ciągnięcia kasy od facetów to jesteście pierwsze
            >
            >

            Facet, który czuje się dojony, bo musi utrzymywać swoje dziecko jest zerem. Dno i dwa metry mułu. Obiecaj że dorośniesz zanim się rozmnożysz.
    • costasa Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 23:00
      Poszukaj opiekunki, takiej, która by mogła popilnować dziecka i czasem w nocy. Moi znajomi mieli taką starszą panią do dziecka, kobietę na emeryturze. Zostawała z dzieckiem całodobowo np w sylwestra gdy szli się pobawić, albo w tygodniu gdy coś istotnego im wypadało. Do tej pory zdarza się, że w razie pilnej potrzeby podrzucają dziecko do pani Halinki choć już od 3 lat się nim nie zajmuje na stałe. Dziecko z chęcią u niej bywa.
      A koszty zatrudniania opiekunki wkalkuluj w alimenty i złóż do sądu o podwyżkę. Niech się ojciec dziecka dokłada do opieki, to jego obowiązek . Może wystarczy uświadomienie mu, że jeśli nie chce się zajmować dzieckiem sam to będzie płacił za to, że ktoś inny się dzieckiem musi zająć. Tak o działa.
    • disa Re: Ex-mąż mnie wkurza. Co robić? 09.11.11, 23:46
      niania, opiekunka, nocne przedszkole - oni naprawdę nie mordują dzieci
      Męża pozwać o wyższe alimenty - uzasadnić to brakiem wsparcia i brakami finansowymi przez zmianę pracy na mniej płatną
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka