merda
18.11.11, 10:50
Nie wiem o co chodzi lecz wydaje mi sie, ze na wsi panuje taka mentalnosc (?)
Dzis rano, szczelaja na nam korki, trzeba wyjsc na zewnatrz, do zalacznika, by prad powrocil.
Doslownie 5 metrow do bramki i kolejnych 5 poza. Moj chlop w pizamie ( normalne spodnie dresowe) i kurtce nie wyjdzie, on musi na siebie zalozyc "wyjsciowe" ciuchy! (kolejnych 5-10 minut) Ja stanelam jak wryta, po czym siup plaszcz, pierwsze lepsze buty i w piec sekund zalatwilam sprawe i oczywiscie wnerw na wiejskiego chlopa ;-)
Teraz nie wiem czy ja jakas dziwna lub bezwstydna jestem czy to moze wiejskie zwyczaje, ze nie mozna w okreslonym stroju po wsi pomykac....?
Ktos mi powie w czym problem?