Dodaj do ulubionych

apropos wstawania rano

07.12.11, 17:02
Zakładam wątek zainspirowana innym.
Czy mając do wyboru dłuższy sen i niezbyt dobry wygląd w ciągu dnia , a krótszy sen i ładny wygląd (bo był czas na zadbanie o siebie rano) na pewno wybierzecie to drugie ?
To tak a propos tego , że jakaś pani pisała ostatnio na forum z pogardą o swoich kolezankach , które to wygladają jak maszkarony bo wola się wyspać niż rano zrobić.
Jakie macie do tego podejście?
Obserwuj wątek
    • 83kimi Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:14
      Jak się wyśpię, to wyglądam ładniej niż jak jestem zmęczona. No i nie maluję się nigdy dłużej niż jakieś 2-3 minuty :-)
    • triismegistos Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:17
      Jakbym miała taką alternatywę wybrałabym spanie. Ale ileż to krócej trzeba pospać, żeby o się zadbać? Prysznic, mycie zębów itp trza wykonać i tak. Przejechać włosy grzebieniem to... No, powiedzmy, że pięć minut. Drugie tyle na makijaż. Czyli maksymalnie 10 minut, a da się zrbić w pięć. Ubrać się i tak trzeba.
      • leokadiaxx Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:21
        Żeby rano jakoś wyglądac to trzeba przynajmniej z pół godziny wcześniej wstać,
        a żeby wyglądać już bardzo dobrze i starannie to pewnie 1 godzinę czy 1,5 . to jest dużo snu...
        • triismegistos Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:24
          Jestem bardzo ciekawa co ty robisz przez te pół godziny?
          • leokadiaxx Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:27
            No wiesz prysznic ,antyperspiranty ,perfumy , mycie ,suszenie ,układanie włosów , kremy , tonik ,makijaż , ubranie się staranne i dopięcie na ostatni guzik nie w biegu.
            • tora83 Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:31
              leokadiaxx napisała:

              > No wiesz prysznic ,antyperspiranty ,perfumy , mycie ,suszenie ,układanie włosów
              > , kremy , tonik ,makijaż , ubranie się staranne i dopięcie na ostatni guzik n
              > ie w biegu.

              Prysznic rano - 5- 7 min
              Antyperspiranty, perfumy - 10 sek.
              Suszenie włosów, w moim przypadku - 10/15 min.
              Kremy, tonik - 2 min.
              Makijaż - 5 min
              Ubranie - zazwyczaj ubieram sie impulsywnie, wstaję, badam nastrój, na jego podstawie wyciągam z szafy to co chcę - wszystko trwa nie dłużej niż 5 minut.

              Zważywszy, że nie myję wlosów codziennie rano bilans jest, jaki jest :)
              • asdfhjkl Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 19:32
                > Ubranie - zazwyczaj ubieram sie impulsywnie, wstaję, badam nastrój, na jego pod
                > stawie wyciągam z szafy to co chcę - wszystko trwa nie dłużej niż 5 minut.


                no widzisz, a ja najwiecej czasu marnuje na wybor ubrania bo sie nie moge zdecydowac. Zazdroszcze ze u Ciebie to 5 min:)
            • raohszana Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:34
              Po prostu jesteś powolna.
            • triismegistos Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:37
              Prysznic, antyperspirant i krem to normalne zachowanie przed wyjściem z domu. O ile zrozumiem długie siedzenie pod prysznicem, to ile, na bogów można psikać sobie w pachę i nakładać krem?
            • 83kimi Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 19:24
              leokadiaxx napisała:

              > No wiesz prysznic ,antyperspiranty ,perfumy , mycie ,suszenie ,układanie włosów
              > , kremy , tonik ,makijaż , ubranie się staranne i dopięcie na ostatni guzik n
              > ie w biegu.

              Prysznic 5 minut, wycieranie się minuta. Włosy można umyć wieczorem, więc ich uczesanie rano to max. minuta. Zęby 2 minuty, mycie twarzy i kremowanie minuta, makijaż 3 minuty. Ubranie też można naszykować wieczorem, samo ubieranie się to też max. 2 minuty. Wychodzi 15 minut, do tego jeszcze sikanie + zjedzenie śniadania. Chyba jak zaśpisz, to też się ubierasz, myjesz zęby itp.?
              • leokadiaxx Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 19:29
                No tak ale wtedy nie mam czasu na staranność , wszystko robię byle jak , byle szybko ,ograniczając czynności do minimum.Zęby umyję ale już nie zrobię makijazu np.
                • 83kimi Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 20:09
                  A na czym polega ten Twój makijaż?
                  • leokadiaxx Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 20:35
                    Standard dzienny , krem + podkład ,róż , tusz , pomadka ,ewentualnie kredka. Jednak według mnie podkład dużo lepiej wygladana twarzy gdy sie go starannie rozprowadzi , poświęcając temu dłuższą chwilę , to samo z tuszem kilka warstw rozprowadzonych na spokojnie da lepszy efekt wizualny niz maźniecie w sekundę.To nie są żadne godziny z toną kosmetyków kolorowych ale według mnie widać na pierwszy rzut oka czy kobieta starannie robi makijaż czy go odwala byle jak na szybko.
                    • 83kimi Re: apropos wstawania rano 08.12.11, 10:35
                      Mój makijaż wygląda podobnie, tyle że nie używam kredki, za to na pokład obowiązkowo nakładam puder. Bez przesady, nawet jak ktoś będzie bardzo wolno to robił, to w kilka minut się wyrobi.
                      Polecam naszykowanie sobie wieczorem ubrania i dodatków (wtedy sama czynność ubierania się zajmuje chwilkę), zapakowanie torby, przygotowanie jedzenia do pracy, a nawet śniadania na rano. Wówczas będzie czas na poranną toaletę.
    • moonogamistka Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:19
      Podejscie mam: dzieki Bogini za facetow, ktorzy maja w d.. ekhem... nosie moje wlosy i wyglad twarzy. Ciesza sie jak zostane dluzej w wyrze.
      Makijaz robie w 5 min, wlosy ogarniam w 3 min. Tyle moich problemow.
      • leokadiaxx Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:24
        Nie wiem jak Wy , ale ja widze dużą różnicę w tym jak wyglądam w ciągu dnia gdy np zaśpię i muszę wyjść chwilę po wstaniu z łózka.
        • raohszana Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:34
          Co ja Ci poradzę, że jestem ładnym osobnikiem, tak z urzędu?
          • triismegistos Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:38
            :D
          • leokadiaxx Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:42
            Jesteś faciem i Ciebie powyższe nie dotyczy ;-)
            Nawet u pięknych kobiet widać róznicę ;-)pooglądaj sobie E. Longorię ogarniętą i nie;-)
            • raohszana Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:45
              leokadiaxx napisała:

              > Jesteś faciem i Ciebie powyższe nie dotyczy ;-)
              *
              A jak dotyczy? :>

              > Nawet u pięknych kobiet widać róznicę ;-)pooglądaj sobie E. Longorię ogarniętą
              > i nie;-)
              *
              Tam to jest fotoszopa :P
      • tora83 Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:26
        Ja nie wiem co można robić godzinę z twarzą rano?? Nawet jak czasem chcę dobrze wyglądać, ładnie się umalować przed wielkim wyjściem, nie ma siły żeby zajęło mi to dłużej niż 20, max 30 minut. I nigdy nie mogłam pojąć co można robić półtorej godziny przed lustrem ...
        • moonogamistka Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:29
          Sie nie znasz;-))) Wejdz na wizaz czy inne;-))
          Ja zanabylam olejek arganowy i jakies inne i jest rewela;-) Niewazne czy seks cala noc czy sen 8h;-)
          • tora83 Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:33
            moonogamistka napisała:

            > Sie nie znasz;-))) Wejdz na wizaz czy inne;-))
            > Ja zanabylam olejek arganowy i jakies inne i jest rewela;-) Niewazne czy seks c
            > ala noc czy sen 8h;-)

            No naprawde sie chyba nie znam, bo takich tematow akurat w ogole nie ogarniam :)
            Nie mowie, ze nie lubie dobrze wygladac, ale naprawde wole wspomiany calonocny seks, niz wstawanie 1, 5 h wczesniej. Przynajmniej mam naturalne rumience i mega usmiech na twarzy, co dziala zdecydowanie lepiej niz perfekcyjny makijaz :)
            • miau_weglowy Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 18:40
              tora83 ma racje
              jesli chodzi o wyglad poranny, to nawet pare godzin makijazu nie przebije calonocnego (no , prawie, bo jakies tam minimum spania zaliczyc dobrze jest) seksu :)
          • leokadiaxx Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:38
            Myślę że nie jest możliwym żeby wykonywać godzinę dzienny makijaż , ok rozumiem jakąś charakteryzację , ale nakladanie standardowych podstawowych kosmetyków na pewno nie.
            Ja pisząc godzina czy 1,5 myślałam o całościowym przygotowaniu do wyjścia , włosy ,makijaż , ubranie itd Bo jesli chce się wyglądac starannie ,przyjmuję że tyle trzeba minimum.Jasne że mozna i w 15 czy 20 minut to zrobic ale wtedy wygląda się jakoś ale na pewno nie super dobrze i starannie.
            • tora83 Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:41
              leokadiaxx napisała:

              > Myślę że nie jest możliwym żeby wykonywać godzinę dzienny makijaż , ok rozumiem
              > jakąś charakteryzację , ale nakladanie standardowych podstawowych kosmetyków
              > na pewno nie.
              > Ja pisząc godzina czy 1,5 myślałam o całościowym przygotowaniu do wyjścia , wło
              > sy ,makijaż , ubranie itd Bo jesli chce się wyglądac starannie ,przyjmuję że
              > tyle trzeba minimum.Jasne że mozna i w 15 czy 20 minut to zrobic ale wtedy wygl
              > ąda się jakoś ale na pewno nie super dobrze i starannie.

              Mam taka kolezanka w pracy, rano wstaje o 5, zeby "sie zrobic". Owszem, wyglada dobrze, ale nie jakos przesanie pieknie. Coz z tego, skoro ponura mina i tak wszystko dyskwalifikuje?
            • triismegistos Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:56
              Ja wstaję jakąś godzinę przed wyjściem, jak musze wyjść wcześniej to pół. Tym, co zajmuje mi najwięcej czasu jest celebracja porannej kawy. Jak wspomniałam, prysznic i takie tam to jest absolutny iezbędnik, więc nawet go nie wliczam w "piększenie się". Włosy normalnie czeszę za pomocą grzebienia, czasem związuję je w kitkę. Makijaż? Kiedyś ustawię stoper i sprawdzę ile zajmuje nałożenie na twarz tynku i umalowanie rzęs.
              Przyznam, że czasem zdarza mi się biegac po domu z plugawymi wyrazami i szukac spodni, co to się gdzieś zapodziały.
          • simply_z Re: apropos wstawania rano 08.12.11, 10:54
            wlasnie ,a jak stosujesz olejek arganowy albo bedziesz stosowac? bo czytalam wiele pozytywnych opinii na jego temat.
    • kseniainc Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:26
      maluję się w pracy, więc jak maszkara wyglądam w samochodzie;-)
    • zielona.zgaga Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:31
      Troche nie na temat ale przypomniala mi sie historyjka z moja babcia.
      Zostalam kiedys u niej na noc i przez sen uslyszalam tlucznie garow i siekanie pietruszki, rzucilam okiem na zegarek, czwarta. Tlukla sie tak az o 7 rano sumienie mnie przebudzilo i spytalam (jako dobra wnuczka) czy pomoc w czyms. Na to babcia mi odrzekla z pretensjami - no o tej godzinie kochana, to juz nie ma w czym pomoc! :D
      • leokadiaxx Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:45
        Ale to jest inny temat , starsi ludzie podobno nie potrzebują tyle snu , z wiekiem śpią coraz mniej.
        Moja sąsiadka emerytka sprząta od 4 rano a jedna pani w rodzinie czyta ksiązki już od 3.
        • zielona.zgaga Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:52
          Ja mam nadzieje, ze mi nie odbije na starosc zeby siekac pietruche o 4 rano.
          Na razie mam slawe porannej miss sympatii (bez kija nie podchodz) wiec lepiej zebym wstawala troche pozniej ;)
          Wstaje na ostatnia chwile i biegam, ale bez makijazu z domu nie wyjde.
          • leokadiaxx Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:54
            Ja tam nie wiem , jak się nie chce spać to różne rzeczy do głowy przychodzą aby zabić czas ;-)
    • sumire Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 17:32
      jeśli jestem niewyspana i zmęczona, to choćbym poświęciła 3 godziny na makijaż i trefienie loków, nie będę wyglądać dobrze. często zresztą widzę kobiety, które przedkładają moc makijażu nad wypoczynek, i to rzuca się w oczy.
      dodam, że czas, który poświęcam - 40-50 minut - wydaje mi się absolutnie wystarczający, by o siebie rano stosownie zadbać.
    • samuela_vimes Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 18:35
      Ja tam lubię dobrze wyglądać, a spać dużo nie potrzebuje. I tak przyznaję się, pozbieranie się do pracy z rana zajmuje mi godzinę. Tak robię makijaż i nie spinam włosów w kitkę w dodatku obowiązkowo jem śniadanie i pije ciepłą herbatę.
      • azjaodkuchni Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 18:37
        Wybieram dłuższe spanie. Jak się nie wyśpię mam straszne worki pod oczami, których nic nie zakryje.
    • wersja_robocza Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 18:38
      I tak się robią i robią, że potem nie wiadomo czy są ładne, czy brzydkie (jak pisał jeden forumowicz, serdecznie pozdrawiam).:D
      Ja lubię spać, dlatego za dnia jestem maszkaronem.
      • akle2 Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 21:36
        :D Popieram w całej rozciągłości
    • green.maschine Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 18:39
      Od momentu odkrycia kołdry, do zamknięcia za sobą drzwi mija mi jakieś 30-35 minut. Włosy myję wieczorem i nie potrzebuję ich układać, więc tu oszczędzam czas, ale zawsze zdążę się umyć i nie wychodzę beż makijażu.
      Jak ktoś wstaje wcześniej niż godzinę przed wyjściem z domu, to chyba nie szanuje snu;)
    • grassant Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 18:39
      nie kazda pracuje w firmie, w której tolerowane są maszkarony.
    • maitresse.d.un.francais Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 18:47
      Spanie. KRÓTSZE SPANIE ŹLE WPŁYWA NA WYGLĄD - poza tym.

    • kora3 Rzadko wstaję rano ekstremalnie wczesnie 07.12.11, 19:40
      wiec nie "walcze" tak o te minuty snu:) JEsl;i mam wstac wczesniej, to wstaje, odpowiednio wczesnie, by wyglądać tak, jak zawsze i nie mam z tym problemu. Nie wyszłąbym z domu nieumyta, nieumalowana, z włosami na "wstałam z łozka" - nie i już.

      Ani poranna toaleta, ani makijaż nie zajmuje mi jakiegoś niebotycznego czasu, zeby na tym "oszczedzać" na sen. A nawet megawyspana nie czułąbym sie komfortowo mając swiadomosc, ze wyglądam źle.
    • sundry Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 19:48
      Śpię 9 godzin na dobę i wstaję godzinę i 15 minut przed wyjściem do pracy, udaje mi się połączyć sen i upiększanie ( upiększanie w rozsądnych granicach, starcza czasu jeszcze na serial rano:))
    • six_a Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 19:53
      jeeeej, znowu wyścigi forumek.
      a ja się spóźniłam
      szlag
      • samuela_vimes Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 20:17
        Za dużo tapety nakładasz. :-P
        • six_a Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 20:42
          to z szacunku dla otoczenia:)
    • happy_time Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 19:58
      U mnie na wygląd wpływa jedynie ułożenie włosów i makijaż. Makijaż to jakieś 3-5 minut, umycie, wysuszenie i ułożenie włosów to pewnie około 20-30 minut, nigdy nie mierzyłam dokładnie. Lepiej się czuje w ciągu dnia jak jednak te włosy ułożę więc często wstaje te pół godziny wcześniej.
    • margie Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 20:35
      ja nie kumam, zeby dobrze wygladac, musze sie wyspac. Potrzebuje godzine:
      prysznic- 10 minut ( z myciem glowy, goleniem i oliwka)
      - suszenie- z wlasami- 5 minut
      - ubieranie sie- z wyborem tego co mam wlozyc: 5-10 minut
      - spacer z psem - 20 minut
      makijaz: 5 minut ( puder, cien, tusz)
      mam 15 minut zapasu na cokolwiek.....
    • akle2 Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 21:11
      Ooo, a ja myślałam że to odpowiednio długi, zdrowy sen sprzyja urodzie - np brak worów pod oczami itp. Wszystkie niezbędne rzeczy można przecież naszykować sobie wieczorem poprzedniego dnia, zaś długiego leżenia w wannie w godzinach rannych chyba nikt nie uskutecznia.
      • akle2 Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 21:23
        Do autorki cd- zapominasz też, że niektórzy mają dzieci, którym trzeba zrobić kanapki do szkoły, sprawdzić czy wzięły kostium na WF a młodsze odprowadzić do przedszkola. To (+oczekiwanie na autobus, pociąg) absorbuje bardziej niż własne rzęsy przed lustrem, które można machnać dwa razy nawet w firmowej łazience.
    • lacido Re: apropos wstawania rano 07.12.11, 21:40
      u mnie to jest tak: dłuższy sen = lepszy wygląd :)
    • wez_sie przeciez rano prawie nikt sie nie myje 08.12.11, 10:41
      wiec trzeba sie tylko ubrac i wyjszczac, a to zajmuje 5 minut
      • simply_z Re: przeciez rano prawie nikt sie nie myje 08.12.11, 10:58
        zastanawiam sie nad tym makijazem w 3 min ,samo nalozenie kremu ,jakas kreska ,tusz ,korektor mnie zajmuje z 15 min
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka