Dodaj do ulubionych

Ambicje kobiece

13.12.11, 21:53
Mam pomysl na interes, nawet dwa. Chce to robic z jakas inna kobieta. Mam doswiadczenie w malym przedsiewzieciu, dobrze mi poszlo, mozna mi zaufac jesli chodzi o pomysly. Duzo chetnych jest. Rozmawiam, opowiadam, ze to, za tamto, dziewczynom oczy sie swieca, juz w wyobrazni widza siebie jako panie prezes w fajnym samochodzie. Niestety jak dochodzi do szczegolow czyli rozmowy o podziele pracy, ze codziennie trzeba zrobic to tamto, nikt juz nie ma ochoty. Wszyscy marza, ale wcielic w zycie to juz sie nikomu nie chce. Mam wszystko co potrzebne na poczatek, pieniadze tez wyloze, wystarczy popracowac, nauczyc sie obslugiwac jeden program. Niechec do mnie jako osoby tez odpada: do zabawy jestem raczej porzadana kolezanka.
Gdzie szukac kobiet z ambicjami, ktore nie boja sie pracy? I przed czym to jest strach? Przed odpowiedzialnoscia? Przed zmeczeniam? Nie rozumiem.
Obserwuj wątek
    • tabeletka Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 21:57
      no pacz, jakbys o mnie mowila.
      • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 21:58
        Pomoz mi zrozumiec.
        • soulshunter Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 22:04
          pik mi
          • tabeletka Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 23:22
            bingooo
    • maitresse.d.un.francais Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 22:01
      Przed bankructwem. 9/10 nowozakładanych firm upada.

      A co takiego trzeba robić codziennie i jaki program?
      • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 22:53
        Photoshop tez by sie przydal, ale ja wspolpracuje tylko z ludzmi, ktorzy maja interpersonalne umiejetnosci...Trzeba duzo rozmawiac bez puszenia sie, ze mam IQ wysokie i znam sie na ortografii lepeij niz inne tluczki z forum...
        • koham.mihnika.copyright te znajace Photoshop to juz maja zajecie 14.12.11, 12:49
          a uczyc sie od podstaw to spora inwestycja czasowa.
          • kochanic.a.francuza Re: te znajace Photoshop to juz maja zajecie 14.12.11, 13:08
            Metresa juz ze dwa miechy sie uczy to pewnie sporo potrafi, zwarzywszy, ze moze caly czas na nauke przeznaczyc.
            • koham.mihnika.copyright yyyyyyyyyyyy żżżżżżżżżżżż? 14.12.11, 13:41

              • kochanic.a.francuza Re: yyyyyyyyyyyy żżżżżżżżżżżż? 14.12.11, 13:43
                No co? Jakie YYYY?
                • koham.mihnika.copyright nie bylem 100% siur ;-{) nt 14.12.11, 14:32

    • miau_weglowy filozofia 'I want it and I want it now!' 13.12.11, 22:05
      chca wszystko od razu
      takie czasy
      nie mysla o tym , ile najpierw trzeba na ten sukces pracowac
    • my_favourite_axe Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 22:08
      Niepotrzebnie ogłaszasz się na forum publicznym i idziesz w ilość chętnych. Pomyśl komu możesz zaufać i z kim dobrze by ci się współpracowało i przedstaw konkretną propozycję. Bo takie pomysły i opowieści to można sobie snuć, ale nic z tego z reguły nie wychodzi i odbiorcy to raczej wiedzą.
      • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 22:57
        Tu sie nie oglaszam tylko pytam, dlaczego tak jest. A rozmawialam tylko z wybranymi, solidnymi dziewczynami. Jedna wprost powiedziala, ze jak nie znajdzie meza, to moze...Rece mi opadly.
        • my_favourite_axe Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 23:06
          kochanic.a.francuza napisała:

          > Tu sie nie oglaszam tylko pytam, dlaczego tak jest. A rozmawialam tylko z wybra
          > nymi, solidnymi dziewczynami. Jedna wprost powiedziala, ze jak nie znajdzie mez
          > a, to moze...Rece mi opadly.

          Nie pisałam o tym forum tylko o tym "dużo chętnych".
          • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 23:37
            Duzo chetnych w sensie, ze kazdemu gdzies tam sie kolacze mysl, czy by nie isc na swoje i nawet mowia o tym. Mowia i mowia, calymi latami.
    • bijatyka Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 22:24
      Może się wycofują, aby w zaciszu domowym zrobić ten biznes bez Ciebie ?
      Kto to opowiada na lewo i prawo o pomysłach biznesowych, co ???
      • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 22:50
        Nie na lewo i prawo. rozmawialam tylko z dziewczynami, ktore znam na tyle, by wiedziec, ze cos potrafia i sa solidne.
    • lena.nocna Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 22:27
      Potrzebny jest raczej odpowiedni charakter.
      Nie strach tylko brak potrzeby czy impulsu do zrobienia tego.

      Wiele takich kobiet jest na forach związanych z rękodziełem - zarabiają tak czasami same na siebie, wiedza na czym to polega.

    • berta-death Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 23:04
      Może źle celujesz. Jak ktoś jest w pewnym wieku i nadal nic w życiu nie osiągnął, to raczej nie ma sensu zabierać się z nim do robienia interesów, bo zbyt duże prawdopodobieństwo, że skończy się na słomianym zapale.

      Być może zniechęcasz też czymś ludzi do siebie. Ze mną na przykład to nikt nie lubi robić interesów. Potrafię podciąć każde skrzydła i wyszukać dziury nawet tam gdzie jej nie ma. W każdym pomyślę znajdę słaby punkt i dowiodę, że on nie ma szans na powodzenie. Nie chwaląc się, mam do tego talent. :] A ludzie tego nie lubią. Ludzie lubią optymistów-idealistów.
      • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 23:14
        W każdym pomyślę znajdę słaby punkt i dowiodę, że on nie ma szans na powodzenie.

        Eee, dalam rade tam gdzie szanse marne byly. Widze to dopiero po latach. Tamten optymizm mnie zaslepil i dobeze. Trzeba byc troche slepym by isc do przodu. Lepsze to niz dreptanie w miejscu.
        Zreszta kazdy pomysl jest obarczony ryzykiem, nie ma 100% pewnych. Ja lubie cos robic dla samego robienia. A co bedzie to bedzie. Caym majatkiem nie ryzykuje.
        • berta-death Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 23:24
          Mnie to póki co głównie kasa interesuje, na sztukę dla sztuki przyjdzie jeszcze czas. Teraz szukam pomysłu, który pozwoli mi zarobić 30tys w ciągu tygodnia. Realna szansa niby jest, w końcu to ledwo 10tys euro. ;D
          • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 23:30
            Jak sie rodzi cos sensownego to nie ma czasu za bardzo o zyskac myslec. O pieniadzach tak, ale jak sie zaczyna od zyskow to robota idzie jak grudzie.
            Najpierw trzeba dac z siebie wszystko, pieniadze same przyjda potem.

            "30tys w ciągu tygodnia" Masz juz wspolnika:))?
            W najsmielszych snach o takich sumach nie marzylam.
            • berta-death Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 23:45
              > "30tys w ciągu tygodnia" Masz juz wspolnika:))?
              > W najsmielszych snach o takich sumach nie marzylam.

              Wspólnika nie mam, ale to chodzi o jednorazową kwotę. Bo się napaliłam:
              https://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcThZfnWbTTW7uXtBL0YvlLDjnCk4hIoY9U9Q4TMC4vZIyTWQe54
              A w ciągu tygodnia, żebym zdążyła go sobie pod choinkę zapakować.
              • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 23:58
                Leee, myslalam, ze cos na serio.
                Zgrabny i pakowny wozik. Interes czy da zyski czy nie to sie wie tak po 3 latach, wiec sobie na gwiazdke 2014 zaklep.
                Jaka to marka?
                • berta-death Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 00:21
                  Fiat Panda, kolor passo doble. Nie wiem czy w 2014 będą go jeszcze produkować. I całkiem na poważnie piszę, jakby mi tylko jakiś pomysł błyskotliwy do głowy strzelił, to bym go zrealizowała i sobie samochód kupiła. ;)
                  • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 12:40
                    Moj pomysl nie jest blyskotliwy. Po prosty zwale cos co juz istnieje np w stanach a nie istnieje u mnie. Bede pierwsza i zanim sie konkurencja zorientuje i zacznie krwawa walke, bede juz miala domek z ogrodkiem, "zimowy domek" na Florydzie i przejde na emeryture ewentualnie poszukam spokojnej posadki:) Wlasciwie razy dwa, bo kolezanka tez:)
    • wersja_robocza Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 23:18
      Albo niezainteresowanym przestawiasz te propozycje, albo mało konkretne te Twoje propozycje, albo jedno i drugie, albo jeszcze kilka innych albo.
      • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 23:27
        Dobrze mysle zanim do kogos buzie otworze.
        Pytam tylko te ktore interesuja sie dana dziedzina i same od siebie wyrazaja chec pojscia na swoje. No wlasnie, moze "swoje" znaczy z mezem czyw rodzinie, a nie z kolezankami?
        • wersja_robocza Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 23:29
          Moze. A poza tym niektórzy deklarują i na deklaracjach kończą, kiedy staja w obliczu podjęcia konkretnej decyzji. Wóz albo przewóz i nagle stop. Wycofanie.
          • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 13.12.11, 23:33
            Wlasnie to wycofanie mnie intryguje. Jak bylam mala to jezdzilismy za miasto rowerami. Kolezanki zawsze "wycofywaly" sie przed samym lasem. I sama do tego lasy pedalowalam, zobaczyc co tam jest. Ale samemu to nie taka frajda jak razem.
            To ten sam strach, jak przed lasem?
            • my_favourite_axe Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 00:27
              kochanic.a.francuza napisała:

              > Wlasnie to wycofanie mnie intryguje. Jak bylam mala to jezdzilismy za miasto ro
              > werami. Kolezanki zawsze "wycofywaly" sie przed samym lasem. I sama do tego las
              > y pedalowalam, zobaczyc co tam jest. Ale samemu to nie taka frajda jak razem.
              > To ten sam strach, jak przed lasem?

              Piękna historia. Będzie się komponować w biografii "Jak zarobiłam pierwszy milion, na przekór nieambitnym koleżankom" :D
              • tabeletka Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 00:30
                hihi, to nawet idealny wstepniak, powiedzialabym :)
              • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 12:43
                He, znam kogos, kgo wlasnie takie szyderstwa zagrzaly do pracy i zarobil "sporo" powiedzmy.
                Takze dzieki.
                • my_favourite_axe Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 18:08
                  kochanic.a.francuza napisała:

                  > He, znam kogos, kgo wlasnie takie szyderstwa zagrzaly do pracy i zarobil "sporo
                  > " powiedzmy.
                  > Takze dzieki.

                  Przyznasz, że trochę patosem poleciałaś opisując zza kompa swoje dziecięce eskapady tam gdzie wzrok nie sięga! A nie ukazało ci się coś w kształcie miliona dolarów? :D

                  Także? A co będzie oprócz dzięki?
    • demodee Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 11:45
      > Rozmawiam, opowiadam, ze to, za tamto, dziewczynom oczy sie swieca, Niestety jak dochodzi do szczegolow czyli rozmowy o podziele pracy, ze codziennie trzeba zrobic to tamto, nikt juz nie ma ochoty. Mam wszystko co potrzebne na poczatek, pieniadze tez wyloze, wystarczy popracowac, nauczyc sie obslugiwac jeden program.

      Myslę, ze źle sprawę przedstawiasz na początku, może dajesz do zrozumienia, żze będą wspólniczkami? Ty poszukujesz pracownicy najemnej, która będzie wykonywać rutynowe czynności. Na początku oczy im się świecą, a potem, jak dochodzi do omawiania warunków, to entuzjazm im przechodzi, bo po prostu zbyt mało pewnie im chcesz płacić.,

      Dlaczego obwiniasz te dziewczyny o brak ambicji? Poszukaj winy w sobie - po prostu za mało płacisz i dlatego rezygnują.
      • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 12:46
        O nie najemnikow juz nie chce. Sa niewydajni i nie mysla. Stawiam sprawe uczciwie, fifty-fifty i praca i zyski. Plus ja od siebie wykladam narzedzia i moj pomysl, ktory czuje siodmym zmyslem.
        • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 15:58
          To może w tobie jest problem. Nie wiem, jaka jesteś, ale mam koleżankę, która wręcz kipi energią i pomysłami, dość często zachęcając mnie i innych wokół do udziału w kolejnym wymyślonym przez siebie przedsięwzięciu. Tylko jakoś nikt się nie pali. Wiesz dlaczego? Bo ta dziewczyna jest bardzo inteligentna, bardzo pracowita, ale też wcale a wcale nie można na niej polegać, bo nie jest w stanie dotrzymać zobowiązań i terminów, ponieważ notorycznie za dużo bierze na siebie i po jakimś czasie przestaje wyrabiać fizycznie (wiesz, każdy potrzebuje snu). Dlatego też mimo tych jej świetnych pomysłów i zalet, nikt, kto ją zna, nie wejdzie z nią w żadną akcję, która nie jest czysto rozrywkowa. Smutna prawda, bo poza tym laska jest bardzo fajna.
          Założę się, że ona też mogłaby taki wątek wysmażyć. Choć oczywiście nie wiem, jak to jest z tobą.
    • alpepe Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 11:57
      piepr.zenie. My ostatnio kupiliśmy maszynę w cenie nowego samochodu klasy niższej średniej i wstawiliśmy pracownikowi. Warunek był jeden: on zakłada firmę i robi na naszej maszynce to, co chcemy. Popracował, a nagle problem, bo ma faktury kosztowe, bo maszynka głośno chodzi, bo on vat dostanie w zwrocie za 3 miesiące, a parę tysiaków, które dostał od nas w zapłacie za pierwsze prace, przeżarte. Niecałe dwa miesiące roboty i już kwasy, bo gościu ma faktury do zapłacenia. Nieważne, że on bezrobotny, bez zawodu, a my daliśmy mu wędkę. Złowił szczupaka, przeżarł i pretensje, że na zanętę nie ma.
      • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 12:53
        Dla ludzi praca rowna sie "wykorzystanie" tak jak tu u dolu ktos napisal.
        Pewnie sie zmeczyl, bo "firma" nie daje mu zarobkow na miare szejka naftowego, a po pracy nie mozna zapomniec o niej tylko myslec o przygotowaniach na jutro.
        To przeszlo przez zyjacych w komunizmie rodzicow, ktorzy takie marksistowskie nazewnictwo w domach stosowali.
        Nie zebym sie zachwycala kapitalizmem, to nie, ale z czegos trzeba zyc i brac odpowiedzialnosc na siebie, ewentualnie pilnowac te lajzy urzednikow i politykow. No samo sie z nikad nie naleje.
        • alpepe Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 13:00
          ja bym taką osobę, co mi daje możliwość zarobku, inwestuje swoje i prowadzi za rączkę, to bym po rękach całowała. A tu kwasy.
          • demodee Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 13:22
            No widzisz, każda kobieta ma inne ambicje zawodowe.
            Ty byś całowała po rękach kogoś, kto rozkręca biznes i daje mozliwość zarobku. Niepewnego, bo właścicielka firmy nie chce zatrudniać na umowę o pracę.

            A inni wolą pracować w firmach z przeszłością i przyzszłością i jakieś drobne biznesy ich nie interesują.

            Dlaczego z takich się wyśmiewać?
            • alpepe Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 13:49
              nie niepewnego. Mamy spółkę w Niemczech i najprostsze rozwiązanie to działalność gospodarcza pracownika w Polsce. Zostawiam ci maszynkę w cenie samochodu, pokazuję ci wszystko, szkolę cię, daję ci pracę i płacę za nią tak, że masz kasy jak na przyzwoitym etacie, robisz, kiedy chcesz, nie masz szefa i nadal źle.
              • kochanic.a.francuza Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 13:58
                Ta maszyne mozna wstawic do domu? Ile czasu zajmuje szkoenie i czy da sie samemu nauczyc?
                Po odliczeniu ew kosztow, podatkow ubezbpieczen ile moznaby wyciagnac?
                Chyba znam kogos ktoby wzial z pocalowaniem reki. Solidny i zreczny. Dawniej pracowal na swoim, nie dzieciak.
                • alpepe Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 15:59
                  zarobek jest różny, a i ten, o kim mowa brał z pocałowaniem ręki na początku.
    • mamalgosia Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 12:01
      Może przed wykorzystaniem
    • potworski A co w tym dziwnego?= 14.12.11, 12:43
      Dziecko, mąż, centralne ogrzewanie, pralka automatyczna, wersalka z Bodzia i Daewoo Matiz=szczyt spełnienia statystycznej polskiej panny na wydaniu.
      • simply_z Re: A co w tym dziwnego?= 14.12.11, 13:05
        nie ,obecnie tylko chlop.
      • kochanic.a.francuza Re: A co w tym dziwnego?= 14.12.11, 13:42
        No ale w mysl zasady, ze apetyt rosnie w miare jedzenia, kolo 30-tki powinny juz chciec: kolejne dziecko, kolejnego meza, sofe wloska i lepszy samochow i tak co 10 lat, nieprawdaz?
        • simply_z Re: A co w tym dziwnego?= 14.12.11, 13:48
          a potem trumienka:)
        • potworski Re: A co w tym dziwnego?= 14.12.11, 13:59
          Tutaj apetyt zaspokajany jest przez seriale telewizyjne i gadanie o życiu innych kobiet.

          kochanic.a.francuza napisała:

          > No ale w mysl zasady, ze apetyt rosnie w miare jedzenia, kolo 30-tki powinny ju
          > z chciec: kolejne dziecko, kolejnego meza, sofe wloska i lepszy samochow i tak
          > co 10 lat, nieprawdaz?
    • samentu Bo widzisz 14.12.11, 13:24
      w "na wspólnej", "Szpilkach na Giewoncie" i "Hotelu 52"
      ani słowa o tych szczegółach nie wspominają
      tam pani prezes ma kasę, fajne ciuchy, fajne ciało, fajne ciacho przy boku tak po prostu:)
      bez żadnego tam ryzyka, pracy, wypełniania dokumentów pilnowania interesu i takich tam
      skąd te biedaczki wiedzieć mają że jest inaczej, skoro na każdym kanale pokazuja to samo?
      • kochanic.a.francuza Re: Bo widzisz 14.12.11, 13:39
        Hmm... zamyslilam sie. To co ja ma teraz zrobic ze swoimi pomyslami? Sama nie dam rady czasowo.
        • samentu Re: Bo widzisz 14.12.11, 13:54
          albo poszukać osoby, która się zna na biznesie i się nie boi pracy, ryzyka itd.....
          albo pomysł zawiesić na haku
          ps.
          fenomenalne pomysły w praktyce wcale a wcale takimi być nie muszą
          • kochanic.a.francuza Re: Bo widzisz 14.12.11, 14:01
            A to zaden fenomenalny pomysl, tylko wykorzystanie pomyslu, ktorego u mnie jeszce absolutnie nie ma. Tak sie specjalizuje w "sciaganiu" i udoskonalaniu jedynie. Tez da sie zyc.
        • simply_z Re: Bo widzisz 14.12.11, 13:57
          szukaj dalej ,tylko musisz znalezc zaufana osobe ,ktora nie boi sie ryzyka.
        • demodee Re: Bo widzisz 14.12.11, 14:36
          Może trzeba założyć firmę i wynająć pracownika oferując mu warunki, za które zgodzi się pracować?
          No ale wtedy będziesz musiała wziąć na siebie całe ryzyko prowadzenia DG.
          • kochanic.a.francuza Re: Bo widzisz 14.12.11, 15:15
            Pracownik to jest ktos, kto mysli tylko o konkretnej sumce na koncie co miesiac i wszystko inne ma gdzies. Nie jestem typem twardej baby, ktorej ludzie sie boja. Na placenie kokosow tez mnie nie stac. Wole kogos kto na tej samej pozycji bedzie sie stral ze mna. Wyznaje zasade, ze co dwie glowy to nie jedna, a najlepiej trzy.
            • lady_blackbeauty Re: Bo widzisz 14.12.11, 15:22
              to zajdz w ciaze. Beda wtedy 2 glowy a nie jedna. A jesli postarasz sie o blizniaki to i 3 glowy.
            • demodee Re: Bo widzisz 14.12.11, 15:51
              A w biznes-planie założyłaś, ze już od początku z firmy utrzymają się dwie osoby?

              Bo rozumiem, ze dajesz kapitał na rozruch, ale straty będziesz dzielić ze wspólniczką?
            • facet_on_line Re: Bo widzisz 14.12.11, 15:53
              ok a jak wygląda i jak się kształtuje wkład finansowy w owe przedsięwziecie ?
              No bo rozumiem ,że jakiś wkład musi być otwierając biznes
    • heet_joe Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 18:42
      Przed pracą. Prowadzę własny biznes z dobrą koleżanką. Nie zarabiamy jeszcze, ona się zniechęciła już po 5 miesiącach. Jak trzeba coś zrobić, to zasłania się zmęczeniem, jak trzeba zainwestować, zasłania się potrzebami. Rozumiem to, z drugiej strony tak się nie da prowadząc własną firmę. Nie zapraszaj do tego lepiej koleżanek. Weź całkowicie obcą osobę, może jakaś mama z dzieckiem będzie chętna. Tam gdzie zaczynają się pieniądze, kończy się przyjaźń i zostaje tylko niesmak.
    • samuela_vimes Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 18:57
      A skąd jesteś? Bo ja też chcę mieć własną firmę, zwłaszcza, że przeprowadzam się do innego dużego miasta i nie wiem czy tak szybko znajdę pracę.
      • samuela_vimes Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 18:58
        A i oczywiście Tobie też chodzi o męską agencje towarzyską?
    • kobieta_z_polnocy Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 21:15
      Jakoś nie chce mi się wierzyć, że tak trudno znaleźć przedsiębiorczą i inteligentną osobę. Podejrzewam, że albo twój pomysł nie jest tak fantastyczny, jak nam opisujesz, albo oferowane przez ciebie warunki są mało zachęcające.
    • protozoan Re: Ambicje kobiece 14.12.11, 22:27
      To nie jest kwestia ambicji, po prostu nie każdy może prowadzić swój biznes. Ponosić ryzyko, harować i te sprawy. Tak samo dotyczy kobiet jak i facetów. Są ludzie którym się wydaje, ze własna firma to jak bułka z masłem, człowiek ma nieustające wakacje a miliony wpadają na konto ot tak by the way. Tak to już jest. Ja też mam teraz pomysł na nowy biznes-niewielki ale z perspektywami, potrzebna mi do tego osoba z konkretnym wykształceniem i nazwijmy to uprawnieniami. I mam taką koleżankę, szuka teraz pracy, ale nie za bardzo chce się zaangażować, bo kasa z tego będzie (o ile wszystko zagra) dopiero za jakiś czas. A na dzień dobry mnóstwo pracy i wysiłku. Ona woli coś bezpiecznego, co da konkretne wpływy na konto co miesiąc. I ja jej się w sumie nie dziwię... To jest obawa przed ryzykiem. Ale także przed pracą, która daje bardzo mierzalne wyniki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka