Gość: gnom
IP: *.k.mcnet.pl
04.06.04, 11:14
... ale może perspektywa inna.Posłuchajcie:jest śliczna i bardzo inteligentna
kobieta,spełniająca się zawodowo i dość ambitna,chociaż nie z serii "za
wszelką cenę"."Z Nią" jest facet z grupy "miejsce kobiety jest (przede
wszystkim) w kuchni.Kłopot umiecie sobie wyobrazić-jako niemal zupełnie
postronny obserwator patrzę, jak się dziewczyna zamęcza próbując znależć
kompromis między coraz bardziej wymagającą pracą i zdążeniem z obiadkiem dla
panicza.W nielicznych momentach ,kiedy wystarcza mi odwagi żeby zapytać,jak
się sprawy mają dowiaduję się,że będzie próbować postawić na swoim albo to
skończy.I tak od lat.Mnie jest bardzo niezręcznie radzić jakieś radykalne
rozwiązania-ale może coś podpowiecie jak się dobrze znależć?